Dodaj do ulubionych

Styczeń 2003 :)

    • ludikun Re: Styczeń 2003 :) 23.04.03, 12:50
      Jeszcze zapomnialam sie spytac czy dzidzius ktorejs z was ma alergie
      pokarmowa ? Kasia smile
      • ewciawoj Re: Styczeń 2003 :)-alergia 23.04.03, 15:26
        Alez owszem, moj Jas ma alergie pokarmowa.
        W zasadzie nie jest to w 100% potwierdzone, ale wszystkie lekarki, ktore go
        widzialy (3 szt.) mowia to samo. Nie wiemy rowniez na co jest uczulony. 2,5
        mies jestem na diecie eliminacyjnej, co wizyta to wykluczamy nowe produkty, a
        stan Jasia bz.
        Jak mial 3 tyg. po raz pierwszy dostal wysypki i tak do dzisiaj (po masciach
        jest troszke mniejsza), odkad skonczyl miesiac robi bardzo wodniste i sluzowate
        kupki, czesto ulewa. Wg lekarek to wszystko sa objawy alergii.
        Tylko NA CO?
        Jem teraz gotowane mieso z indyka i wieprzowine, gotowane: ziemniaki, marchew,
        jablka, ryz i chleb kukurydziany. Nie wiem co to moze byc.

        A poza tym Jas jest super. Cieszy sie, gada, trzyyma grzechotke (jak sie mu ja
        poda), przewraca sie z brzuszka na plecy (w druga strone jeszcze nie umie).

        A ja co prawda schudlam (na tej mojej diecie), ale krecha na brzuchu i brazowy
        pepek sa.

        Tyle bylo do czytania, ze juz sama nie wiem o czym jeszcze pisalyscie.

        Pozdrawiam
        • socka2 Re: Styczeń 2003 :)-alergia 23.04.03, 15:47
          ja tez zaczynam diete eliminacyjna - pierwsze poszlo mleko. Zdecydowalam sie,
          mimo iz pediatra kaze jesc wszystko, ale malej ciagle jakies krostki wyskakuja.
          Wczesniej byla cala w krostkach, ale to byly hormony, a teraz to musi byc
          alergia sad oprocz suchej skory i wypryskow na buzce,sa tez suche kolanka.
          zobaczymy jak to bedzie...
          Paula tez juz probuje sama siadac - lezac na moich kolanach lapie za spodnie
          czy moja bluzke i ciagnie podnoszac przy tym glowe. Znakomicie tez siada, jak
          podciagam ja za raczki - jest wtedy szczesliwa, ze widzi swiat z innej
          perspektywy. Nie przekreca sie jednak z brzuszka na plecy - moze za mala ja
          klade na brzuszku? Ale ogolnie jest OK. Pozdrawiamy mamusie i sliczne
          dzieciaczki smile
          Ania i Paula
        • ludikun Re: Styczeń 2003 :)-alergia 23.04.03, 18:14
          ewciawoj napisała:

          > Alez owszem, moj Jas ma alergie pokarmowa.
          > W zasadzie nie jest to w 100% potwierdzone, ale wszystkie lekarki, ktore go
          > widzialy (3 szt.) mowia to samo. Nie wiemy rowniez na co jest uczulony. 2,5
          > mies jestem na diecie eliminacyjnej, co wizyta to wykluczamy nowe produkty,
          a
          > stan Jasia bz.
          > Jak mial 3 tyg. po raz pierwszy dostal wysypki i tak do dzisiaj (po masciach
          > jest troszke mniejsza), odkad skonczyl miesiac robi bardzo wodniste i
          sluzowate
          >
          > kupki, czesto ulewa. Wg lekarek to wszystko sa objawy alergii.
          > Tylko NA CO?
          > Jem teraz gotowane mieso z indyka i wieprzowine, gotowane: ziemniaki,
          marchew,
          > jablka, ryz i chleb kukurydziany. Nie wiem co to moze byc.
          >
          > A poza tym Jas jest super. Cieszy sie, gada, trzyyma grzechotke (jak sie mu
          ja
          > poda), przewraca sie z brzuszka na plecy (w druga strone jeszcze nie umie).
          >
          > A ja co prawda schudlam (na tej mojej diecie), ale krecha na brzuchu i
          brazowy
          > pepek sa.
          >
          > Tyle bylo do czytania, ze juz sama nie wiem o czym jeszcze pisalyscie.
          >
          > Pozdrawiam
          Dziewczyny napiszcie mi prosze jak dokladnie wyglada ta wysypka u waszych
          dzieciaczkow ( moja ma sucha, tarkowata skore na buzi, nozkach i raczkach,
          ktora czasami robi sie czerwona )i co to jest ten chleb kukurydziany (
          dlaczego nie mozna normalnego )Olka kupki tez robi wodniste i czsami ze
          sluzem. Ewa, te produkty, ktore wymienilas sa jedynymi rzeczami jakie mozesz
          jesc ??? A co z mikroelementami i witaminami, jesz jakies suplementy ???

          A tak w ogole to mala nie skonczyla jeszcze 3 miesiecy a juz zaliczyla: 5 razy
          pediatra, 2 razy alergolog, 2 razy ortopeda, 4 razy neurolog, 2 razy
          rehabilitantka, USG bioderek, USG glowki i EEG mozgu !!! MOja najkochansza na
          swiecie ale i niezle nawiedzona mamusia chciala ja jeszcze za wszelka cene
          wyslac do bioenergoterapeuty...No a dzisiaj kupilam jej babymonitor do
          monitorowania oddechu...chyba tez jestem nawiedzona ale w sumie doszlam do
          wniosku ze jesli cos ma poprawic bezpieczenstwo mojego skarbelka nawet tylko o
          1% to i tak warto !!!

          Z gory dziekuje za pomoc, pa

          Kasia mama Oli
    • zallidia Re: Styczeń 2003 :) Chrzciny 23.04.03, 18:59
      Dzień dobry,
      długo nie pisałam, ale niewiele też miałam okazji - z moją Zuzią nieśpioszkiem
      mam urwanie głowy. Witam nowe mamy i ich pociechy, "chorodupkom" i wszystkim
      innym życzę dużo zdrówka.

      Kasia - szczerze Ci współczuję i rozumiem. Na Twoim miejscu też zrobiłabym
      wszystko, żeby spawdzić, czy dzidzia jest zdrowa i chronić ją, bo zdrowie jest
      najważniejsze.

      W drugi dzień świąt miałyśmy chrzciny. Pogoda była wymarzona, lala spokojna jak
      aniołek. Wszystkie moje obawy (czy w sukieneczce nie będzie za chłodno,
      tarmoszący goście, płacz w kościele) były niepotrzebne. Wyszło ok. I diabełek
      wygnany, a córcia jest teraz wyrażnie spokojniejsza smile

      Zmienia się moja lala z dnia na dzień - ćwiczy uchwyt, pakuje grzechotki do
      buzi, denerwuje się, gdy się jej nie udaje. Smiecholi się i gada do karuzelek.
      Najlepsza zabawka to suszące się ubranka wiszące nad jej głową w łazience na
      przewijaku. Nie lubi za to podnosić główki na brzuszku. Je nadal często, w nocy
      budzi się 2-3 razy.

      Ja jem już prawie wszystko, oprócz mleka, czekolady, orzechów i miodu. Zaczęłam
      pić sok pomarańczowy. Mała miała już atopowe zapalenie skóry, ale reakcję
      alergiczną wywołał chyba szamponik do włosów, który bardzo mądrze postanowiłam
      wprowadzić jak mała skończyła miesiąc. Stronię tylko od słodyczy, bo "od
      słodyczy dupa ryczy", a moja jeszcze ma parę kilo...

      Rozpisałam się... życzę mniej krostek i pięknego słońca na spacerkach.
      Lidka i Zuzia ssaczek
      • dottka Re: dieta, co sądzicie? 23.04.03, 19:42
        Cześć!
        Oczywiście zapomniałam że miałyśmy dodawać nowe wątki na końcu i odpowiedziałam
        Adze parę linijek wyżej smile

        Ale do rzeczy. Dowiedziałam się ciekawej rzeczy jeśli chodzi o dietę i alergie
        u maluchów. Znajomy lekarz mówił mi że lepiej wprowadzać do naszej diety
        wszystkie pokarmy jak jeszcze karmi się piersią bo maluch ma z nimi styczność
        kiedy jest chroniony dodatkowo naszym mleczkiem. Lepiej sobie z nimi radzi i
        jest małe prawdopodobieństwo alergii.
        Wydaje mi się to rozsądne, a co Wy o tym myślicie?

        Pozdrawiam
        Dottka
    • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 ulewanie i karmienie 23.04.03, 19:29
      Witajcie big_grin

      dziekuje wszystkim za odpowiedz w powyzszej sprawie. Kasiu moja Olenka tez je
      ok 5 razy na dobe. Zauwazylam, ze jak je czesciej niz co 3 godz to bardzo
      ulewa, czyli przejedzona. W nocy je dopiero ok 05:00 (od 20:00) widocznie tyle
      jej wystarcza, wiec widac Twojej Oli tez. Moja przez pierwsze 6 tyg przybrala
      ponad 2 kg. Jutro kolejne szczepienie wiec sie dowiem ile przybrala teraz.

      pozdrawiamy
      Patrycja z 12 tygodniowa Olenka
      • ewciawoj Re: Styczeń 2003 alergia 24.04.03, 12:16
        Skora Jasia wyglada nastepujaco: czerwone krosteczki na policzkach, czasem
        wypukle, czasem tylko kropeczki, bardzo wysuszone i luszczace sie policzki,
        czasem to samo jest na czole lub za uszami; wysuszona skora na raczkach i
        nozkach (najbardziej na kolankach).
        Chleb kukurydziany ja jem akurat chrupki (bo tylko taki jest u mnie w sklepie),
        ale zdaje sie ze w sklepach ze zdrowa zywnoscia mozna dostac normalny. Ja jem
        taki, bo lekarki (o dziwo zgodnie) kazaly mi przejsc na diete bezglutenowa.
        Oczywiscie uzupelniam diete sztucznymi witaminami i wapnem.

        Dottka! Teoretycznie sie z Toba zgadzam. Tez mialam takie plany. Ale co mam
        zrobic jak mi sie dziecko do krwi prawie drapie, a skore ma jak moja tarka do
        stop?
        • kini_franio Re: o wszystkim po trochu 24.04.03, 14:13
          EwaWitajcie!
          Za oknem wiosna wiec podniesiona na duchu dołaczam do was. Alergie- dałam sobie
          spokój z wynajdywaniem u Franka alergii i jest mi z tym znacznie lepiej. Teraz
          np. Franio ma czerwone, brzydkie chropowate plamy na głowie i nie wiem co to
          jest ale doszłam ze od proszków i pościeli (śpi w naszej. Walcze Oilatum kremem
          i tyle. NIe jem czekolady, orzechów, cytrusów unikam raczej jajek. Franek
          świetnie przybiera na wadze i nie ma co sie martwić. współczuje tym
          dzieciaczkom (i ich mamom) co naprawde są uczulone. Ale nie kombinujcie za
          bardzo, ja prawie nic nie jadłam i skończyło się to wielkim osłabieniem dla
          mnie łapały mnie wszelkie świństwa (tzn. przeziebienia itp.)Ewa szkoda Jasia,
          spróbuj oliatum do kąpieli i dbaj też o siebie. NIc Jasiowi po wymęczonej,
          głodnej mamie. Franuś trawi już o wiele lepiej, bączki sadzi brzydko pachnące i
          kupki co 2-3 dni, ale wszystko jest ok. tak mówi moja lekarka i musze jej
          zaufac.Dottka zgadzam sie z ta teoria, bo po namowie rodziców i lekarki
          zaczełam jeść wszystko w rozsądnych, niewielkich ilościach i jak narazie OK.
          kasia skąd masz taką karuzele fajną?
          I wiecie jeszcze co: po przeczytaniu waszych postów o karmieniu; pomyślałam : o
          ja nie mam takiego pr9oblemu, po czym Franio zaczął jeść co 1 - 2godziny od
          dwóch dni. Chyba wie co robią wasze maluchy...
          Pozdrawiamy
          Kini i Franio (na spacerze z dziadkiem)
          • joannakw Re: alergie i praca 24.04.03, 14:58
            Ufff, byłam w pracy. Wracam już 23 czerwca, a rety jak to szybko minie, już
            się boje jak to będzie. Teraz będę chciał wykorzystać to jak najlepiej. I mięć
            dobry nastrój, nam nadzieję bez migren. (bo na samą myśl o rozmowie z
            dyrektorką trzy dni mnie męczyła sad
            U Kacpereka tez podejrzewałam alergię pokarmową, lecz doszłam do wniosku, że
            powinnam unikać produktów zawierających czosnek i wszystko będzie ok, bo
            wówczas wyskakują mu krostki na twarzy. Ja unikam jedynie mleka, inne produkty
            raczej spożywam, ale z umiarem. Synek co jakiś czas ma czerwoną skórę z tyłu
            główki na karku (w miejscu gdzie występuje tzw. dziobnięcie bociana) smaruję
            wówczas maścią Mecortolon, i znika. Reszta jest w porządku, kupki 2-3 w ciągu
            dnia, jedzenie 5-6 razy, ale staram się by nie jadł zbyt dużo, ale i tak
            ulewa.
            Pozdrawiam słonecznie i wesoło, bo słoneczna pogoda usposabia do radości.
            Joanna i Kacperek
            • ewciawoj Re: alergie i praca 24.04.03, 18:25
              Zapomnialam napisac, ze wczoraj bylam u mnie w pracy. Podpisalam sobie urlop do
              30 czerwca. Tez bardzo sie boje jak to bedzie. Z Jasiem oczywiscie. Nie
              wyobrazam sobie jak ja go zostawie. Ale tyle mam przez to przeszlo.
              A jak planujecie z karmieniem dzieci jak wrocicie do pracy. Sciaganie, sztuczne
              mleko czy pokarmy stale?

              Jesli chodzi o moja diete to naprawde wszystkie 3 lekarki kaza mi na razie ja
              stosowac. Moze poszukam czwartej...
              Musze zrobic sobie na wszelki wypadek morfologie. Tylko sie jakos wybrac nie
              moge.
              • agaper Re: alergie i praca 25.04.03, 08:40
                Cześć!
                Dzięki wszystkim za rady o ściąganiu pokarmu.
                Mój Jasio jest również alergikiem-unikam w diecie jaj,mleka,orzechów,...ale
                nie przesadzam,bo w końcu jest coraz starszy i może będzie mu wkrótce buźkowo
                lepiej.W 2 miesiącu życia dostał mega wysypki na buzi (przechodziła w liszaje)
                i biegunki.Wtedy przez miesiąc katowałam się dietą,małemu zrobiło się lepiej,a
                ja trochę schudłam.Brał fenistil w kroplach,ale odstawiłam go, bo działał też
                uspokajająco.Obecnie wszystko się normuje.
                Dziewczyny,gdy pomyślę o pracy, to robi mi się słabo.Wracam 26 maja,ale tylko
                na miesiąc,bo pracuję w szkole,a potem są wakacje.Muszę wrócić,bo mam
                rozpoczęty staż ,który właśnie w maju powinien mi się skończyć.Powinien , ale
                niestety przedłuży mi się o okres macierzyńskiego(tak na marginesie to 6
                miesięcy choroby nic nie "robi" ze stażem,a nasz krótki macierzyński
                przedłuża)-polityka prorodzinna w naszym kraju!
                Jestem jednk załamana, bo nie mam pojęcia czy znajdzie się dla mnie miejsce od
                września,zależy to od naboru do pierwszych klas liceum. Cóż,dyrektorka
                zasugerowała mi,żeby zamiast macierzyńskiego iść na chorobowe,ale z kim wtedy
                zostawić Jasia?
                Może teraz trochę żałuję.
                Bo oficjalnie jestem na macierzyńskim,ale i tak ciągle jeżdżę do mojej klasy,a
                w maju idę na matury...
                Ale wcześniej w majowy weekend wybieramy się wszyscy na wesele,ja na
                dochodzącego -od karmienia do karmienia.Ciekawe czy bardziej się wytańczę,czy
                umęczę.
                Co do karmienia Jasia po powrocie do pracy,to sprawdzałam,że są jakieś kaszki
                na wodzie od 5 miesiąca ,tylko czy się tym naje? Poważnie myślę o
                ściąganiu,ale przy dwójce dzieci często nie mam czasu na nic,a tu żeby pokarm
                był trzeba trochę wypoczywać.
                Od września nie ma problmu , bo będą już zupki.
                Kończę ,bo już się Jasiek obudził
                Aga,mama Mateusza i Jasia

                Uczę się zamieszczać zdjęcia ,przy odrobinie czasu pochwalę się moimi
                chłopakami.
    • kini_franio Re: Franio na Zobaczcie! 24.04.03, 19:58
      zapraszamy do obejrzenia zdjeć bardziej aktualne zamieścimy na jakiejś stronie.
      Kini
      • dottka Re: nowe zdjęcia :) 24.04.03, 20:26
        Kini u mnie niestety na "zobaczcie" nie pokazują się zdjęcia, chyba mam złe
        ustawienia przeglądarki.

        Wstawiłam dziś nowe zdjęcia mojej Angeliki na stronkę, są jak najbardziej
        aktualne - ostatnie są z Poniedziałku Wielkanocnego. Adresik:
        podroze.fir.pl/o_nas/o_nas.html/#angelika - zapraszam smile

        A ja zauważyłam że moja córcia zaczęła robić dłuższe przerwy w jedzeniu. Teraz
        wypada ok 7 karmień na dobę i czasem zdarza się 4-ro godzinna przerwa. Mała
        nadal bardzo łapczywie je, czasem aż się zakrztusi jakby zapomniała ze trzeba
        jeszcze oddychać podczas jedzenia. Dalej czasem się ulewa. Koniec karmienia
        wygląda ostatnio ciekawie, a mianowicie malutka puszcza cycusia i zaczyna się
        rozglądać, potem łapie znów na moment i znów się rozgląda do tego gadając po
        swojemu. W ogóle coraz więcej gaworzy. Bardzo rzadko płacze, za to śmieje się
        prawie przez cały czas. Fajnie patrzeć że taka jest wesolutka.

        Pozdrawiam
        Dottka
        • kini_franio Re: nowe zdjęcia :) 24.04.03, 21:19
          Dorotko! Moderator jeszcze nie zaakceptował mam nadzieje że zdjeicia pokaza
          sie jutro, weszłam na wasza strone i nic z tego, opisy sa zdjec brak. Są
          właściwie umieszczone?
          Kini
        • addinka Re: nowe zdjęcia :) 25.04.03, 14:28
          Angela jest śliczności !!
    • addinka Re: Styczeń 2003 :) 24.04.03, 22:09
      Cześć ! Jak tam Wasze Styczniaczki ? Moja Ada ma ostatnio problemy z
      zasypianiem w dzień i choć pada ze zmęczenia, nie może usnąć i ryczy
      przeokropnie. Gdyby nie spacery, prawie w ogóle by nie spała. Czy Wasze dzieci
      noszone na ręku trzymają sztywno główkę i czy pociągają się do siadania, bo Ada
      jeszcze nie jest tym zainteresowana, a głowę raz trzyma a czsem jej leci......
      • agaper Re: Styczeń 2003 :) 25.04.03, 09:11
        Mojego Jasia super usypia suszarka do włosów,najchętniej myłabym włosy
        codziennie.Kładę go na leżaczku,patrzymy na siebie,potem ja czytam gazetę i
        suszę , a jemu oczka się zamykają....
        Powiesiłam mu kilka balonów na wstążkach przy żyrandolu i kładę go na podłodze
        (oczywiście na kocu)gada do nich, gada,wymacha się rączkami i czasem też uśnie.

        Widziałam zdjęcia waszych maluchów - wszystkie sa słodkie .Jasio Ewci urzeka
        minkami, Majka taka mała dama-zdjęcie z różą -super pomysł i podpis, nie
        pojawiają mi się tylko zdjęcia Ageliki, muszę jeszcze spróbować.
        My mamy album Jasiowy i do zdjęć wymyśla podpisy jego brat i ja(np. Życie
        jest przede wszystkim smaczne,istnieję po to , abym był szczęśliwy) Część
        wpisuje brat(tak nauczył się pisać-błędów nie poprawiam,bardzo mnie
        rozczulają )Na urodziny dostałam laurkę -"sto całósuf dla mamy". A tak na
        prawdę to marzy mi się aparat cyfrowy!Ujęłabym wszystkie minki Jasia i pomysły
        Mateusza.
        Pozdrawiam, Aga ,mama Jasia i Mateusza
        • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 25.04.03, 12:12
          Aga, zaintrygowałaś mnie tą suszarką, na Frania tez działała uspokajająco
          (kiedy miał kolki), teraz musze wypróbować, nasze usypianie szczególnie
          wieczorne: to śpiwanie kołysanek, bajeczki, głaskanie po główce i trzymanie za
          rączke no i cycuszek.. trwa to z godzinę bo franek też śpiewa i co chwile się
          mocno ożywia. W końcu zasypia... Musze też kupić baloniki, bo zabawkami jest
          juz znudzony.......
          Potwierdzam opinię o nazych styczniowych maluszkach... takie śliczności!
          I polecam aparat cyfrowy, cudo w które warto zainwetstowac, mamy już setki
          zdjęć Franka w komputerowym albumie.
          Pozdrawiam
          Kini
          • dottka Re: nowe zdjęcia - poprawka :) 25.04.03, 13:06
            Hej!
            No właśnie, przepraszam źle link podałam i faktycznie zdjęć nie widać. Teraz
            będzie dobrze: www.podroze.fir.pl/o_nas/o_nas.html i na samym dole
            strony jest Angelika.

            A z suszarką to ja do tej pory zamykałam się w łazience żeby małej nie
            przeszkadzać, muszę spróbować jej jako usypiacza, chociaż akurat moja córcia
            śpi bardzo dużo i sama zasypia. Trochę pomarudzi, potrze oczka, ale ssie
            smoczek i zasypia.

            Z tym trzymaniem główki jak jest na rękach to faktycznie niby już ok, do tyłu
            nie leci ale do przodu czasem spadnie i tryknie mamę w nos.

            Pozdrawiam
            Dottka
    • socka2 Re: Styczeń 2003 :) - alergia i zdjecia 25.04.03, 14:52
      Od dwoch dni nie pije mleka krowiego i mojej Pauli znikaja krostki na twarzy,
      kupka jest jak w pierwszych dniach zycia - bez grudek, zieleninek itp (sorki za
      tematsmile Kupilam mleko sojowe i chyba na nie sie przerzuce chociaz najtansze nie
      jest - ale czego sie nie zrobi dla swojego malenstwa.
      Ogladalam sobie zdjecia dzieciaczkow styczniowych - sa super, piekne,
      usmiechniete smile)))))))))) az sie chce na nie ciagle patrzec. Swojej niuni tez
      wyslalam - na razie te pierwsze, potem dorzuce nowsze. Pozdrawiamy wszystkie
      cudne malenstwa smile))) Ania i Paula (5.1.2003)
      • ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) - zdjecia i zasypianie 25.04.03, 16:20
        Angelika w sukience wyglada po prostu słodko. Baaaaaaaardzo elegancka dama.

        Z zasypianiem to mamy niestety duzy problem. Nie znalazlam na razie skutecznego
        sposobu. Oczywiscie przy cycu niezawodnie. Tylko jak go potem odlozyc...
        Jak nie jest spiacy to probuje sie rozgladac (oczywiscie nie puszczajac cycka),
        chyba postanowil sprawdzic ich rozciagliwosc.
        Nawet na spacerze nie zawsze chce spac. Wczoraj nie usnal przez 2 godziny
        jezdzenia. Wiec zrobilismy karmnienie i dopiero zasnal (ale tez nie na dlugo).

        A najbardziej mi sie podoba to co Jas robi ze swoim jezykiem. Kreci nim na
        wszystkie strony, wysuwa, wyciaga raczkami z buzi...
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) - szczepienie, uczulenie 25.04.03, 18:05
          Hej! Byłysmy dziś na kolejnym szczepieniu. Zosia ma już prawie 4,5 mc (mój
          grudniowy styczniaczek wink))waży 6650 i jest około 66 cm długa. Tym razem
          zdecydowałam się na płatny infarix bo po poprzednim szczepieniu miała jednak
          trochę goraczki i mimo okładów z sody obrzęk na rączce trzymał sie z miesiąc.
          Tym razem było też doustne polio -trochę się go bałam bo po nim przez godzinę
          nic do buzi ale ponieważ była pora spania dość szybko utuliłam rozżaloną
          Zosieńkę w wózku a potem jeździłam w kółko żeby się nie obudziła zanim nie
          będzie mogła possać.
          Z moja dietą na razie nie jest źle tzn nie moge jajek i mleka (i oczywiście
          wszystkiego co z mlekiem ma coś wspólnego)Dieta jak twierdzi nasz alergolog
          powinna być jak najszersza ale w granicach tolerancji dziecka i jak po czymś ma
          wysypy to nie ma rady trzeba to co najmniej na pół roku całkowicie odstawić.
          Ponieważ sprawdziło się u starszych chłopaków i ładnie ze wszystkiego
          powyrastali więc ufam jej i tym razem. Zosiowa wysypka jest głównie na buzi -
          szorstkie czerwone poliki a skóra wygląda jakby była popękana no i dzidziuś od
          razu niespokojny a kupki ze śluzem.
          Ja nie przejmuję się za bardzo ograniczeniem mojej diety po przy Staśku przez
          półtora roku musiałam być bezglutenowa, bezmleczna , bezjajeczna i jeszcze
          mnóstwo bez.. i nic nie było ani mnie ani jemu. Cały czas brałam dodatkowy wapń
          + witaminy dla karmiących no i popijałam Bebilon Pepti (z soją trzeba uważać bo
          w 80 % jak uczula mleko to soja też). Za to fiurę miałam jak nastolatka hi hi
          hi (co szybko odeszło w zapomnienie po odstawieniu go dzięki bitej śmietanie i
          czekoladzie w ilościach hurtowych). Na razie cieszę się zwykłym chlebem i
          wiosną bo zamiast kanapek z wędliną mogę się zajadać kanapkami z ogórkiem i
          rzodkiewką, szczypiorkiem itp i Zosia na szczęście na razie to wszystko
          toleruje.
          Moje smerfy znowu zakaszlane więc siedzimy w domu a tu taka pogoda crying
          Pozdrawiamy serdecznie -Kasia i Zosia.
          Ps Zosia ostatnio ssie tylko na leżąco i w dodatku tylko jak leżę na lewym boku
          więc jak chcę podać jej prawą pierś to muszę się nieźle wyginać. Czy któreś z
          Waszych dzieci też tak ma ? Pojęcia nie mam o co chodzi ale próba karmienia w
          każdej innej pozycji kończy się płaczem i prężeniem
          • joannakw Re: Styczeń 2003 :) - zdjęcia i ulewanie 25.04.03, 20:33
            Zdjęcia na "Zobaczcie" i www - są super, Jaś, Paula, Maja, Franio, Ola i
            Anglelika - same perełki (Angelika na pierwszych zdjęciach jest bardzo podobna
            do mojego Kacka - usta, oczka i nosek). Kacperek tez jest na "Zobaczcie" ale i
            jest na www.album.com.pl/album.php?id=1457
            Byliśmy na USG brzuszka i jest ok, odźwiernik nie jest przyrośnięty, i się
            uspokoiłam. Jednak mały po dalej ulewa, nawet po badaniu w gabinecie sobie nie
            odpuścił. Najwidoczniej to są objawy przejadania wink mały łakomczuszek. Bawi
            się przy jedzeniu, rozprasza go jak ktoś jest obok, bo puszcza cysia i się
            śmieje i grucha. Przewraca się na boki, i robi mostek opierają się na główce
            przy przewijaniu. W poniedziałek idziemy do ortopedy – do kontroli czy już
            koniec z pielucha ortopedyczną. Pozdrawiamy cieplutko i bezwietrznie. (bo u
            nas wieje)
            Joanna i Kacperek
            • camilcia Re: Styczeń 2003 :) - zdjęcia i ulewanie i inne 25.04.03, 20:55
              Witam po świętach, nie nadążam za Wami, już nie wiem co pisać jak się tyle
              naczytam.
              Jedno na pewno - dzieciaczki są przecudowne, normalnie nie mogę się napatrzeć.
              A Jaś rzeczywiście niesamowity minerek smile Tylko jak taką minkę aparatem
              upolować?

              Idę na wychowawczy i jestem z tego powodu niesamowicie szczęśliwa. Na temat
              prorodzinnej polityki naszego rządu mogłabym długo, najchętniej wrzeszcząc na
              jakiegoś rządowego xxx (nie będę się wyrażać) no ale, jak to napisali w jakiejś
              gazecie 'dziecko to nie koniec świata' - nic dodać nic ująć. Więc nie będę
              sobie psuć nerwów.
              Kasiu, ja od początku karmię na leżąco, Majka się przyzwyczaiła i teraz czasem
              inaczej nie jest łatwo. No i ona się zrobiła strasznie ciekawska, najlepiej
              rozglądałaby się dookoła z cycusiem w buzi. A że to niemożliwe ostatnio mama
              się zezłościła, zasłoniła Majce oczy ręką i dziecko spokojnie zjadło.

              Maja nigdy nie usypia przy cycusiu, wieczorem już się nauczyła sama usypiać,
              ale gorzej jest w dzień. czasami uśnie przy zabawkach, ale najczęściej nie może
              i robi się marudna i płacze tak strasznie przez jakieś 5 minut jakby nie wiem
              nawet co jej się działo, nie pomaga noszenie, nucenie, przytulanie i inne,
              bardzo to przykre ale wygląda na to że ona sobie musi przed snem pokrzyczeć.
              Nie wiem dlaczego tak jest, dla mnie to nie do zniesienia bo od razu myślę że
              coś jej jest a w dodatku to taki płacz aż serce boli sad
              Majeczka nie siada, nawet biedna nie wie o co chodzi jak ją próbuję podciągać
              za rączki to cała się robi sztywna, jakby chciała wstać od razu, ale główkę
              ładnie trzyma.
              W maju zaczynamy chodzić na basen, ku przerażeniu babć! nie mogę się doczekać.

              Całuski dla dzieciaczków

              ps A ciekawe co u Sugar i Danielcia? Dawno nie pisali smile
              • paty_mama_olenki Re: Styczen 2003 o karmieniu, urlopie i inne 25.04.03, 21:18
                jeszcze raz ja....przypomnialam sobie co jeeszcze chcialam napisac wink

                My jemy tylko na siedzaco, nawet w nocy siadam w fotelu, bo po pierwsze dwa
                razy na lezaco usnelam i przez przypadek nakrylam Olenke koldra, po drugie ona
                juz nie spi z nami bo spi na brzuszku, i we wlasnym lozeczku na materacyku
                samym. W tymze fotelu w nocy zasypiamy na godzinke (Olenka na moim brzuszku),
                a potem odkladam ja do lozeczka, albo czasem i nie, bo ona sie na dobre budzi
                o 06:00 a pierwsze karmienie czasem mamy dopiero ok 05:00. Olenka zasypia po
                kapieli na raczkach czyichs trzymana do bekania a w dzien biore ja tak jakbym
                przystawiala na siedzaco do piersi daje jej smoka, albo i nie i pokolysze
                chwilke i spi, albo sama zasypia na lezaco ze smokiem w buzi.

                Gada jak najeta ostatnio i smieje sie do wszystkich i wszystkiego. Siadac na
                razie nie chce. Grzechotki probuje lapac, ale nie bardzo potrafi trzymac.

                Tez bylam w pracy, wypisalam wnioski o urlopy wypoczynkowe i narazie do 22
                lipca (co za pamietna data wink ) jestem na urlopie a potem ide na wychowawczy.
                Nie wyobrazam sobie ze moglabym Olenke z kims zostawic i nie widziec tych jej
                usmiechow i minek przez tyle godzin, albo myslec ze cos nowego, jakas jej nowa
                umiejetnosc mi umknela.

                No to chyba na tyle
                pozdrawiamy raz jeszcze
                Patrycja z Olenka
          • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) - szczepienie, jezyczek 25.04.03, 21:01
            Witajcie Mamusie styczniowe i Dzieciaczki big_grin

            Witam tez wszystkie nowe mamy, ktorych wczesniej nie witalam smile
            Wczoraj bylysmy na drugim szczepieniu. Kupilam Infanrix IPV Hib, czy ktoras z
            Was tez tym szczepila? Olenka zniosla to bardzo dzielnie. Poki co zadnych
            skotkow ubocznych nie ma. Po pierwszym szczepieniu cztery dni byla marudna i
            nie spala w dzien prawie wcale. Wazy 6270 i ma 64 cm.
            Pani doktor zwrocila uwage, ze Olenka wystawia jezyczek (Czy Wasze dzieci tez
            wysuwaja jezyk?) i w zwiazku z tym kazala mi isc do neurologa dzieciecego i
            zrobic Oli badania na TSH, czy to nie dziwne? Dla mnie to jej wysuwaie
            jezyczka nie jest podejrzane, bo ona to robi jak chce cos powiedziec albo jak
            sie jej chce beknac, albo lize sobie raczke. Nie wiem co robic, bo mi troche
            szkoda isc i bez sensu dziecko kluc. Co sadzicie?

            Poza cytusami, kapusta, cebula, czosnkiem i grochem jem wszystko. Nawet
            smazone miesko i tfu tfu Oli nic nie jest.

            Jesli chodzi o moja wage to mam jakies 3-4 kg do przodu, ale juz w coraz
            wiecej rzeczy sie mieszcze, a raczej coraz wiecej z nich robi sie
            luzniejsza smile Denerwuje mnie ten flakowaty, trzesacy sie brzuch, ale cwiczyc,
            szczerze mowiac, nie bardzo mi sie chce wink Kreski prawie nie widac, ale u mnie
            jej prawie nie bylo widac w ciazy, pepek wyglada ok.

            Czy bylyscie juz u okulisty na kontroli? My wlasnie na srode sie umowilysmy
            (prywatnie oczywiscie, bo na kase to terminy sa na czerwiec dopiero).

            Dzieciatka Wasze sa urocze :love: a Jas Ewci robi bombowe minki smile))))

            Tyle sprwa bylo poruszonych, ze nie pamietam co jeszcze chcialam napisac
            pozdrawiamy zatem
            Patrycja z Olenka (28.01.03)

            ps. Skrzynka czy dotarl do Ciebie moj mail z 09 kwietnia?? (bo mam dziwne
            wrazenie, ze nie dotarl)
            • kini_franio Re: sen i spacery-jak ja ich nie cierpie!!!!!!! 25.04.03, 22:18
              Ach mam dosyć już spacerów!!!!!!!! Mówię wam, mój synek poprostu nie chce już
              spać za długo, awanturuje się juz przy samym wyjściu, wszyscuy myślą chyba że
              go morduje, po czym zasypia na ok. 30 -40 min, budzi się i nie chce leżeć. no i
              mamusia nosi na rączkach pokazując krzaczki i pieski. A jak idzie z dziadkiem
              to śpi 2 godziny!!!!!!! Co za sprawiedliwość!!!! Oczywiście coraz częściej
              zagladaj i do wózka i komentują a jak widzą że trzymam na rekach to aż sie
              trzesą z niecierpliwości żeby podejsć (mówie o sąsiadkach). Jestem taktowna ale
              powoli szlak mnie trafia i chyba zacznę być niemiła jak usłysze o jeden
              komentarz za dużó w stylu:"o na rączkach mamusia nauczyła?, oj nie trzeba
              było!!)Nie wiem czy wam też sie to przytrafia. Franio śpi ostatnio regularnie ,
              kąpiel ok. 19, od 20 cyc i śpiewy, śpi do ok. 1.00=karmionko i potem budzi się
              o 5.00 lub 7.00. czy musze dodawać ze spi z nami? Karmie na siedzaco, bo po
              leżącym karmieniu bardzo mu sie ulewa bo żle odbija. Dzisiaj byłam u gina na
              elektrokoagulacji, endometrium mam jak kobieta w klimakterium bo estrogenów
              brak co u tak młodych kobiet rzadko się zdarza. Oznacza to niestety bardzo
              bolesny seks a to równa się =nieszczęsliwy małżonek. Kiedy to minie???????????
              Brzuch z kolei = flaczek nieestetyczny, zanim zaszłam w ciąże trenowałam na
              siłowni z upodobaniem jakiegoś mięśniaka, teraz nie mam czasu ani energii na
              nic.POza tym kto da cycusia jak mnie zabraknie? NIe cierpie sciagać pokarmu!
              Wracajac do brzuszka, moze zaczne basen już raz probowalam ale byłam zbyt słaba
              jeszcze.Czy wy też macie ciagle ochote na słodzycze???? albo bardziej
              precyzyjnei - węglowodany? Mi ciagle brakuje energii i organizm domaga się
              czegos słodkeigo...........Na szczęście zostały mi tylko 3 kg do zgubienia, ale
              wiadomo ta końcówka jest zawsze najtrudniejsza.
              Okulista - wybieramy sie w przyszlym tygodniu , zdamy relacje. Paty, ta twoja
              lekarka to dziwna jest z tym jezyczkiem, Franio też wysuwał bardzo długo-
              ogladał go sobie i wyjmował paluszkami nawet, praktycznie ciągle wisiał mu ten
              ozorek. Minęlo.
              Dzisiaj zostawiliśmy Frania z teściową - spłakał się jak bóbr, bardziej jest
              związany z moimi rodzicami moze dlatego że nie tylko się z nim bawia ale tez go
              pielegnują i zna ich dotyk i zapach. Dziadka naweet rozpoznaje bez trudu!! A
              jak jest u Was z kim zostawiacie i jak reaguja maluszki?
              Rozpisałam sie.......
              Całuski
              Kini ze spiacym Franiem
              • addinka Re: sen i spacery-jak ja ich nie cierpie!!!!!!! 25.04.03, 22:51
                Kini, odpowiedziałabym chętnie na twój post, bo wiele nas łączy - dzieci, które
                nie chcą spać, bolesny seks i nieszczęśliwy mąż m.in. , ale padam tak mnie
                Aduśka wykończyła - jak codzień zresztą. A co do spacerów to tak zasuwam z
                małą, że przez ostatnie 2 tyg. zgubiłam kolejne 3 kg i jak tak dalej pójdzie to
                wyschnę na wiór, chociaż słodycze wcinam na okrągło.
    • socka2 Re: Styczeń 2003 :) - spacer i inne 26.04.03, 00:06
      To chyba tak maja co niektore styczniaki, ze spacer nie za bardzo im odpowiada.
      Paula zawsze ladnie zasypiala, a teraz awantura na cala ulice za kazdym prawie
      razem. To samo w samochodzie - a nawet gorzej - musze ja na rekach trzymac. A
      ile juz karmien w aucie zaliczylysmy...
      A te inne to sprawy lozkowe - ja jeszcze nie dojrzalam do sexu po porodzie sad((
      Moj biedny maz taki wyrozumialy czeka na moj ruch, ale poki co NIC!A przed
      porodem tez ok. 2 miesiecy nic nie bylo, bo mala bardzo nisko glowke miala i
      lekarz kazal sie powstrzymac. I ten moj bidulek tak sie powstrzymuje... Ehhhhh,
      trzeba cos zaczac robic w tym kierunku.
      Pozdrawiamy goraco smile))
      Ania i Paula (spiaca z tatusiemsmile
    • addinka Re: Styczeń 2003 :)spanie w dzień i jeszcze coś 26.04.03, 12:22
      A czy Wasze dzieciaki drą się w niebogłosy jak są zmęczone i nie mogą zasnąć ?
      Ada nauczyła się tego po skończeniu 3 m-cy. Myslę sobie - jak fajnie, skończą
      się kolki i będzie trochę spokoju, a tu nowy powód do płaczu i to jakiego !!
      Oczy jej się kleją, pada, a spać nie może i ryczy. Nawet spacer czasem nie
      pomaga - śpi godzinę po czym się budzi. W nocy też nie śpi zbyt długo - od 21
      do 6 rano, potem godzina drzemki 9-10, czasem jeszcze godzinka przed 1 po
      południu. Potem spacer i 2-3 godz. snu. A po spacerze albo trzeba zaaplikować
      drugi spacerek - to pośpi jeszcze ze 2 godz. , albo jest męka i ryk.
      A jak z kupkami. Ada miała ostatnio 3 dni przerwy, a dziś kupka była dość
      gęsta, bo zwykle robiła b. rzadkie wręcz wodniste i strzelające. A to była taka
      pierwsza trochę gęściejsza od musztardy kupka. Od ukończenia 3 m-ca robiła np.
      jednego dnia 3 kupy, a następnego nic i drugiego znowu 2-3 kupy.
      • dottka Re: do wszystkich po kolei :) 26.04.03, 17:00
        Hej!
        Musiałam na kartce uwagi zapisywać bo za dużo mam do odpowiedzenia każdej z
        Was smile To może po kolei:

        Joasiu, Kacperek jest śliczniusi, na pierwszym zdjęciu faktycznie widzę
        podobieństwo do Angeliki. Co śmieszniejsze dopatrzyłam się że nasze dzidzie
        mają takie same kocyki i ubranko niebieskie z zajączkiem smile) Kacperek ma
        fajniutkie to zielone ubranko.

        Kasiu, ja na początku karmiłam wyłącznie na leżąco bo siedzeć nie mogłam, więc
        opanowałam sztukę karmienia z dwóch piersi na jednym (lewym) boku. Teraz przez
        tą rozwórkę skończyło się spanie przy karmieniu i musiałam z bólem nauczyć się
        karmić na siedząco. Teraz jest już ok, mała nawet usypia w trakcie i mogę ją
        odłożyć spać nie budząc.

        Paty, z tym językiem to bardzo dziwna opinia, ale ja nie jestem fachowcem. Moja
        też wystawia język czasem jakby dla zabawy, a ostatnio zaczęła łapać go 2
        palcami.

        Kini, ja też mam problemy z bólem podczas sexu, na 2 próbach po porodzie się
        skończyło i teraz czekam że może ból przejdzie, ale jeśli piszesz że mogą to
        być poważniejsze sprawy to chyba też udam się jeszcze raz do gina.

        Addinka, ja też zauważyłam że malutka jak ma za dużo wrażeń to jak robi się
        śpiąca to płacze i marudzi i nie może zasnąć. 2 razy zdarzyło się że był taki
        ryk jak jeszcze nigdy dotąd ale pomogło wyjście na niezawodny spacer.

        To tyle jeśli chodzi o Wasze listy, a tak ogólnie to moja też strasznie
        rozgląda się przy karmieniu, śmieje i gaworzy więc ją odkładam ale po godzinie
        jest znów płacz bo widać nie najada się przez to rozglądanie. Moja figura wraca
        do normy chyba przez te długie spacery. Martwi mnie tylko to że mam niskie
        ciśnienie i serce mi kołacze. Znajoma lekarka powiedziała mi że to z
        przemęczenia. A jak ja mogę się nie przemęczać jak karmię ciągle co 2-3 godziny
        czy to noc czy dzień...

        No nie, ale się nieprzyzwoicie rozpisałam smile
        Pozdrawiam Was i dzieciaczki
        • karollaa Re: u mnie podobnie 26.04.03, 18:08
          Hej,
          dziewczyny jakie to zabawne jak sie czyta te posty i mysli sie ze samemu sie je
          napisalo... U mnie prawie wszystko podobnie... a najbardziej mnie zaciekawil
          ten jezyczek.... co za dziwny pomysl... chyba wszystkie dzieci tak robia... moj
          Damian wystawia jezyk zwiniety w trabke jak sie czyms bardzo zaciekawi wink
          A to badanie to niby co ma wykazac???
          Co do spania to u mnie tez podobnie, w dzien bardzo malo, choc ostatnio synek
          nauczyl sie sam zasypiac czasem... bawi sie bawi i nagle patrze a on odplynal.
          No ale dluzej niz 45 minut raczej nie spi w ciagu dnia. Spacery jednak lubi,
          prawie zawsze spi. W nocy coz.... pare pobudek nadal... A w dzien jemy co 2,5
          godziny... koszmar.
          Co do seksu to u mnie na szczescie bez zadnych niemilych atrakcji, moze dlatego
          ze biore piguly Cerazzette... nie wiem.
          Jem juz prawie wszystko i powoli przestalam sie przejmowac... w samopoczuciu
          Damianka jakis wiekszych zmian nie widze z tego powodu, czasem bardziej marudzi
          czasem mniej ale czy to od mojego menu to nie wiem...
          No a co do slodyczy.... to jakis koszmar... moglabym jesc ciagle, nawet
          czekolade sprobowalam ostatnio. Wprawdzie ja schudlam do wagi wyjsciowej juz 3
          tyg. po porodzie i mam chyba dobra przemiane materii, ale wiadomo ze to niezbyt
          zdrowe dla maluszka takie objadanie sie slodkim. A ja normalnie nie moge sie
          powstrzymac, totalny nalog...
          pozdr.
          KArola
          • ewciawoj Re: jezyk i spacer 26.04.03, 19:13
            Tylko takie krotkie komentarze.

            1. Juz pisalam, ze Jasiek robi cuda z wlasnym jezykiem, oczywiscie wlacznie z
            wystawianiem. Nie slyszalam zeby to bylo cos zlego.

            2. Faktycznie spacery to teraz delikatnie mowiac problem. Przez jakis czas
            trzeba niesc Jaska na rekach, zeby swiat poogladal, potem zaczac procedure
            usypiania (oczywiscie z wrzaskiem). Wozilabym go w spacerowce, ale boje sie, ze
            nawet pozycja polsiedzaca to za duzo na jego slaby kregoslupik.
            • zallidia Re: seks i neurolog? 26.04.03, 20:05
              Witam drogie mamy,
              rzadko teraz piszę, bo moja niunia jest bardzo absorbująca. Łapało mnie też
              ostatnio jakieś chorubsko, ale pomogłam sobie terapią "totalną" Amolem i
              przeszło szybciutko, polecam. Jeżeli chodzi o seks po porodzie, to udało nam
              się wrócić (zawdzięczam to mojej gin, która wymasowała mi twarde tkanki po
              nacięciu krocza i zaleciła KY Jelly - żel intymny nawilżający pochwę - bez
              niego nie dałabym sobie rady). Za każdym razem czuję mniejszą bolesność (dobry
              masaż smile Ale ponieważ dziecko śpi z nami i mamy małe mieszkanie, to mamy
              niewiele okazji na intymności.
              Nie mam wiele czasu, ale te zdjęcia, które do tej pory udało mi się obejrzeć,
              są słodkie. Wszystkie dzieciaki w tym wieku są przesłodkie. My też jesteśmy w
              galerii (Zuzia - córka Lidki i Roberta).
              Mam też pytanie: co z kontrolą neurologiczną - czy mamy iść, jeżeli nie
              skierował nas pediatra podczas badania przy okazji szczepienia?. My nie byłyśmy
              u neurologa, a jak czytam posty lutowe, to wiele mam chodzi ze swoimi
              pociechami do neurologa z dziwnych powodów - tak jak z tym języczkiem... I nie
              kończy się na wizycie, potem są przeróżne badania i kolejne wizyty, uff.
              Inne sprawy poruszone w międzyczasie: moja dzidzia też ryczy w niebogłosy, gdy
              jest śpiąca i nie może zasnąć. Jak dotąd śpi dobrze na spacerze, potem jeszcze
              na tarasie, więc ma przerwę czterogodzinną między karmieniami w ciągu dnia. Ale
              zajada jeszcze często - 8-9 razy.
              Biegnę do kąpanka. Pa
              • ewciawoj Re: do zallidii 27.04.03, 19:36
                Czesc!
                Lidko przepraszam za niedyskretne pytanie. Z jakiego jestes miasta?
                Pytam a propos ginekologa, bo mojemu nie przyszedl do glowy pomysl z masazem.

                Ja wciaz odczuwam ciagniecie, czasem bol w miejscu naciecia. Zel KY nie na
                wszystko pomaga.
                • kini_franio Re: o wsyzstkim 27.04.03, 20:21
                  Najpierw wybaczcie pisownie, maz popsul kompletnie klawiature, ledwo stukam _
                  caly dyien gamon jeden siedyial przy kompie i oto efekty,po kolei
                  Addinka + spanie od 21 do 6 rano to malo? moze zle zrozumialam, Franek spi od
                  20 do 1 a potem do 5 i jestem y tego szczesliwa. karolla ja tez biore
                  cerazette, na seks nie pomaga, tzlko cos brzuch mnie boli czesto...a z tyzmi
                  slodzcyami juz nie wiem co robic, przeciex to dla Franka nienajlepiej, ze ich
                  tzle jem! Widze ze na spacerach prawie wszstkie maluchz przechodza etap buntu,
                  Franek tez strasznie plakal jak chcialo mus ie spac, przez jakis cas ustapilo,
                  ale wraca jak sa kiepskie dni )zauwazylam ze zalezy to od pogody. Wiecorami
                  zasypia dopiero przy cycusiu, a juz zasypial sam.........tzyn. z mama obok.nie
                  no na dzis konce bo szlak mnie trafia z tzm pisaniem.
                  kini
                  • addinka Re: o wsyzstkim 28.04.03, 19:41
                    Ada śpi owszem od 21 do 6 rano, ale i je w tym czasie 1-2 razy i od razu śpi
                    dalej.
                • zallidia Do Ewy - lekarze z W-wy 27.04.03, 21:17
                  Hej Ewa,
                  mieszkam w W-wie, choć z niej nie pochodzę. Ale to o niczym nie przesądza.
                  Znalazłam fajną lekarkę, super babkę w centrum medycznym Medicover (co tym
                  bardziej o niczym nie przesądza). Metodą prób i błędów za trzecim razem,
                  kierując się radą koleżanki poszłam do niej. I cieszę się, bo nie dość, że
                  pomogła mi donosić trudną ciążę, to jeszcze każda wizyta była pełna śmiechu.
                  Jak coś było nie tak, to "ciągnęła mnie w majtach" do gabinetu na przeciwko,
                  żeby zobaczyć na USG sytuację. Naprawdę fajna babka. I masaż zrobiła, co bardzo
                  pomogło przy rozpoczęciu współżycia. A z w-wskimi lekarzami to jest tak: mojej
                  sąsiadce jeden powiedział, że z TEGO nic nie będzie, a ona jest już w siódmym
                  miesiącu i TO - superowy dzidziuś w brzusiu - jest zdrów i cały. A swoją
                  lekarkę prowadzącą znalazła za czwartym razem...
                  Pozdrawiam gorąco,
                  Lidka
                • addinka Re: do zallidii 28.04.03, 19:40
                  Ja też się podłączam do pytania. Szew mnie ciągnie, coś uwiera podczas seksu i
                  boli. Jak pomyślę o przytulanku z mężem to robi mi się brrrrrrrrr, wolę umyć
                  dwa okna........... Chyba tak zawsze nie będzie, bo mój mąż jest cierpliwy, ale
                  bez przesady.
                  • zallidia Ginekolog - do addinki 28.04.03, 23:06
                    Mój e-mail to lidia_zalewska@o2.pl. Chętnie podam namiary na moją ginekolog...
                    Pozdrowionka,
                    Lidka
    • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)-chorujemy ;((( 28.04.03, 15:34
      Hej styczniówki! Dowlokłam sie do kompa żeby się wyżalić! Chorujemy!!!
      Wszyscy sad(( Z Heniem w sobotę bylismy na ostrym -ma zapalenie ucha, Staś
      katar i kaszel ja nie mówię i leci mi z nosa ciurkiem a w głowie huczy, Zosia..
      zalicza pierwszą poważniejszą chorobę. (nie muszę dodawać że Tata w pracy i
      wróci późno) dziś kaszel męczył ją od 4 do 6 rano ciągle, ssać nie może bidula
      spać też nie za bardzo. Byłyśmy dziś u lekarza dostała Bactrim bo coś tam w
      oskrzelkach pofurkuje -wlewam jej do dzióbka strzykawką. Tak w ogole to
      strasznie dzielna z niej dziewunia i nawet do pani dr zagadywała między kaszlem
      a kichaniem. Nasza pani dr uspokajała że przy dwóch przedszkolakach w domu to
      normalne i muszę się przyzwyczaić ale ona taka maleńka że nie mogę się przestać
      martwić i płakać mi się chce crying((.Trzymajcie za nią kciuki żeby poradziła
      sobie z tym choróbskiem.
      Hurtem odpowiadam na poruszane wątki ale wybaczcie już że bez przypisywania ich
      osobie -tyle tego.
      1. Zosia też jak bardzo zmęczona to z tego zmęczenia nie może usnąć i płacz
      żałosny. Kilka razy budziła się na spacerze ostatnio i miałam rajd do domu bo
      nie mogłam jej uspokoić na rękach też -komentarze co pani robi temu dziecku że
      tak krzyczy?? Moja odpowiedź -wrrrrr
      2. Na "intymne bóle" pomaga mi żel Feminum to chyba to samo co ten KY Jelly,jak
      ostnio bolało bardziej to okazało się że przyplątało mi się jakieś zapalenie
      którę moja gini leczy od 3 tygodni bez oszałamiajacych rezultatów - po za tym
      że dokucza to mamy szlaban na "te rzeczy" aż nie wyleczy się całkiem ten stan
      zapalny. Mój mąż- zaprawiony ojciec trójki- powiedział ostatnio że i tak wie że
      na prawdziwy "powrót żony" trzeba poczekać aż wróci cykl i hormony się unormują
      i że nie wiadomo kiedy minęły cztery miesiące więc reszta też szybko zleci więc
      żebym się nie martwiła smile))
      3. Jakoś dziwnie z tym językiem -Zosia też wysuwa namiętnie, zwija, dotyka
      paluszkami i nikt się nie czepiał. Jak rozumiem to TSH to w kierunku
      niedoczynności tarczycy -przy niej jest przerost języka -ale to badają zaraz po
      urodzeniu takim testem przesiewowym z pięty i jak nic nie przyszło do tej pory
      to znaczy że jest ok.
      4. My mieliśmy skierowanie do neurologa z powodu nie trzymania głowy w wieku 3
      mc ale po zabawach na piłce poprawiło się i nasza pani dr na kolejnej kontroli
      odwołała
      5, Paty nie dostałam maila od Ciebie sad
      Idę nakarmić chłopaków bo zgłodnieli -to dobry znak. Humor też mi się poprawił
      jak się Wam wyżaliłam. Mam nadzieję że następnym razem będziemy zdrowi. Kasia i
      chore dzieci
      • ewciawoj Re: Styczeń 2003 :)-chorujemy ;((( 28.04.03, 20:11
        Kasienko!
        Trzymam kciuki z calej sily za Twoj maly domowy "szpital".
        Wracajcie jak najszybciej do zdrowia i nie chorujcie wiecej.
        • ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :)-chorujemy ;((( 28.04.03, 21:04
          Hej,hej,
          Kasiu,dzieciaczki-trzymajcie się dzielnie i nie dajcie się!
          Ja też mam katar,ale to niestety alergia-jak się z rana wykicham
          i wysiąkam to potem jakoś ujdzie.Ale na początku obłęd-zatkany cały
          nochal...Maks na szczęście zdrów jak rydz,tfu-tfu,na psa urok.
          Pozdrawiam ciepło,ebeatka.
          • ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :)Witamy po przerwie... 28.04.03, 21:08
            A tak w ogóle, to chcieliśmy się przywitać po
            dość długiej nieobecności.
            Dzien dobry wszystkim mamom i dzieciaczkom.
            ebeatka i Maks.
            • dottka Re: kontrole lekarskie 28.04.03, 21:27
              Cześć!
              Witam Cie ebeatko, a Kasi z rodzinką życzę dużo dużo zdrówka.
              Mam pytanko czy chodzicie z maluchami do lekarza na kontrole częściej niż
              wypadają szczepienia? Mi wydawało się że ważenie powinno być co miesiąc i
              kontrola "postępów" też a lekarz nic mi o tym nie wspomina. Chodzę na
              szczepienie które poprzedzone jest ważeniem i badaniem lekarskim, ale nawet
              wtedy nie sprwawdzają czy dziecko umie to lub tamto. Jak u Was wyglądają takie
              wizyty? Czy wpisują Wam coś do książeczki zdrowia w miejscu rozwoju
              psychofizycznego - jak to się mądrze nazywa.
              I jeszcze jedno, jak długo chcecie karmić wyłącznie piersią? Ja mam zamiar
              wytrzymać do 6 miesięcy i chciałabym uniknąć sztucznych mieszanek. Moja "pyza"
              nie wygląda na niedożywioną wink
              Czy widziałyście już jakie śliczne są letnie ubranka? Ja się nie mogę już
              doczekać kiedy moja malutka będzie mogła być lekko ubrana. Rozbrajają mnie body
              z lambadką czyli niby spódniczką.
              Pozdrawiam
              Dottka
    • socka2 Re: Styczeń 2003 :)-badania, choroby, podroze 28.04.03, 23:12
      witamy mamusie i dzieciaczki smile)) Kasi i Jej maluchom zyczymy szybkiego powrotu
      do zdrowia!!!
      My mamy badania kontrolne co miesiac, poltora. Lekarz wazy i mierzy mala,
      sprawdza, jak podnosi glowke i gdy siedzi, czy trzyma ja sztywno, sprawdzal tez
      odruchy, ktore sie bada u noworodka. Jezeli tylko mamy jakies pytania, dzwonimy
      do niego i w razie potrzeby jedziemy - i wtedy Paula jest przy okazji wazona.
      Wszystko jest wpisywane do ksiazeczki zdrowia dziecka i lekarz sobie w
      komputerze zapisuje. Najbardziej jednak niepokoi mnie to, ze moj maluszek
      ciagle ulewa, a lekarz ogranicza sie do slow "jest w porzadku, moze ulewac". A
      u nas ciagle wszystko jest zalane mlekiem, a czasem mala tak chlusta, ze az sie
      boje, ze potrzebna jest interwencja lekarza.
      Juz niedlugo moje malenstwo po raz pierwszy wyruszy w podroz - boje sie jak to
      zniesie,ale mam nadzieje, ze bedzie OK. Czy macie jakies doswiadczenia ze
      swoimi dziecmi? Czy latalyscie samolotem z takimi malenstwami jak nasze? Co
      prawda lot bedzie trwal tylko 2,15 godz, ale zawsze to jakis stres dla takiego
      malego dziecka. Robie niespodzianke swoim rodzicom, ktorzy pierwszy raz zobacza
      swoja wnuczke smile
      Pozdrawiamy mamusie i niunie!!!
      Ania i Paula
    • magia22 nadrabiam zaległości :) czyli trochę o wszystkim 29.04.03, 11:08
      witam serdecznie wszystkie mamy, te "stare" i "nowe" smile

      sama nie wiem od czego zacząć, tyle tego do przeczytania dawno nie było

      Moja Olka nadal śpi całymi nocami i najwyraźniej nie ma zamiaru skracać sobie
      snu - a śpi tak od 10 do 12 godzin + jakieś 2 godziny w ciągu dnia, do których
      trzeba dodać jeszcze 3-4 godzinki na spacerze. No właśnie, u nas jest
      odwrotnie, Olki z wózka nie można wyciągnąć, tak lubi spacery,a ja po prostu
      czasem nóg nie czuję smile

      Jak już kiedyś pisałam Oleńka jest na sztucznym mleczku już prawie 1,5
      miesiąca, ale od miesiąca już piersi nie dostaje w ogóle. No i wreszcie oprócz
      mleczka i herbatek dostaje soczek jabłkowy, który ubóstwia. Za 2 tygodnie
      wprowadzimy też jabłko-marchew i mam nadzieję, że również polubi. No
      najważniejsza rzecz z tym związana, Olka zaczęła robić kupki, nawet 2 dziennie
      i to bez żadnych problemów, nie tak jak ostatnio co 3-6 dni i po wielkim
      płaczu, trwajacym nawet godzinę.

      Olka też jeszcze nie podnosi sama główki, ale widzę, że wszystko na najlepszej
      drodze, bo powoli ćwiczymy sobie i jest coraz lepiej. Z brzuszka na plecki też
      się jeszcze nie przewraca, ale czasem uda jej się tak trochę na boczek
      przełożyć. Ale za to grzechotki i gryzaki trzyma dzielnie w rączkach i wpycha
      do buzi, czasem potrząsa, a czasem po prostu odgląda ze wszystkich stron a tak
      wielkim entuzjazmem, że nic więcej jej nie interesuje. Zresztą same rączki też
      pcha, ale najbardziej lubi kciuk i to nas martwi. Chociaż mamy nadzieję, że
      jej przejdzie.
      Śmieje się w głos już od dawna, gada coraz więcej i z dnia na dzień dodaje
      nowe "słowa" do swojego słownika.

      Drugie szczepienie mamy też już za sobą. Wszystko dostała w jednym zastrzyku,
      tyle tylko, że ramionko trochę spuchło, ale przeszło na drugi dzień.
      Olcia waży 6400 i mierzy 68 cm. Tak więc musieliśmy ostatnio zrobić zakupy, bo
      wszystko już za małe było no i teraz już nosimy 68-74, chociaż i niektóre
      ubranka na 80 mamy.

      Moja Olka też pokazuje nam języczek i to bardzo często, ale moja pediatra
      powiedziała, że to bardzo dobrze, bo ona po prostu ćwiczy ten język, aby
      łatwiej mówić. Miele nim na wsyzstkie strony, zwija w rurkę albo wytyka na
      brodę - I wcale nie mam zamiaru się tym martwić.

      Zaczęliśmy też kąpać Olke w Oilatum, ale po połowie butelki dostała wysypki i
      okazało się, że od parafiny, więc zaczęlismy ją kąpać w krochmalu i jak ręką
      odjął. Jedynie na policzkach pozostała "tarka" ,ale kupiliśmy w aptece Krem
      Topialyse - SVR Laboratoires - do skóry suchej ze skłonnosciami do atopii -
      polecany przez IMiD- i jestem zachwycona. Po trzech kremowaniach Oleńka ma
      skórkę prawie jak jedwab. W aptece dostałam tez ulotkę i maja bardzo fajne
      kosmetyki równiez dla dzieci i niemowląt. co prawda cena nie najniższa, ale są
      naprawdę wydajne, no i działają, przynajmniej na moją kruszynkę.

      Nie wiem czy wszystko już napisałam, ale nie będę was już zanudzać smile.

      Aha, oglądałam zdjecia waszych dzieciaczków i są cudne. A minki rzeczywiście
      bardzo podobne smile no i jak te nasze maleństwa się szybko zmieniają. Jak ten
      czas leci smile

      Życzę wszystkim dużo zdrówka i cudnej pogody
      Magdalena z Oleńką smile

      PS. jeszcze jedno - chy6ba wychodzą nam ząbki, codziennie wieczorem jest
      straczny lament i płacz, a pomaga tylko żel na dziąsełka i masowanie
      paluszkiem. Olka slini się jak głupia, a tylko latam i wycieram, wycieram i
      sliniaki zmieniam . Mam nadzieję, że wreszcie się coś przebije i będzie
      spokojniej, bo są chwile że niestety nic nie pomaga i ze zmęczenia Olka pada .
      A mi się serce kraje, jak widzę, że cierpi kiss( chlip. chlip

      • joannakw Re:wiztyty kontrolne i inne sprawy 29.04.03, 12:02
        Witam Wszystkich Małych i Dużych smile Kasiu życzę szybkiego powrotu do zdrowia
        całej twojej rodzince. smile
        My chodzimy do lekarza, na szczepienia, a także zawsze wtedy gdy zauważe coś
        niepokojącego. W poniedziałek byliśmy u ortopedy i Kacperek musi jeszcze nosić
        pieluchę do 14.06 wtedy pójdziemy na USG, biederek. Zdenerwowałam się na
        mojego ortopedę i zastanawiam się czy nie pójść gdzieś prywatnie, bo po 1 min.
        badania stwierdził, że są jeszcze delikatne kłopoty z bioderkiem (to ok.) i
        co dziwne, że mały bardziej odwraca główkę na lewą stronę (dodam że po lewej
        ja stałam), i żeby mu już odwracać trzymając go na rękach w prawo. Ja nie mogę
        się z tym zgodzić bo z początku on wolał patrzeć i odwracać bardziej w prawą
        stronę niż w lewą. Tak wiec jestem rozbita co jest naprawdę. Co chodzi o
        ważenie to przy każdej wizycie (nawet u ortopedy) idę do pielęgniarek by go
        zważyły (i już go dobrze znają) a Kacek waży 7100 i dziś kończy 16 tydzień.
        Kąpiemy teraz małego w Balneum Hermal, podobne do Olilatum, cena tez a butelka
        większa 200 ml. więc na dłużej wystarcza. Mały jest radosny, śpi dobrze tylko
        w dzień jest awantura przed zaśnięciem, spacery odbywamy na rękach, dobrze że
        mam w pobliżu kilka kuzynek to go noszą, inaczej ręce bym miała do kolan wink.
        Moja perełka „nie lubi” leżeć na spacerze więc, dziś zrobiłam spacerówkę - i
        zobaczymy co będzie. Jest coraz ciekawszy świata, i z dnia na dzień się
        zmienia, gryzaka trzyma mocno i sam wkłada do buzi. Co chodzi o karmieni
        piersią, to zastanawiam się od kiedy zacząć przyzwyczajać do innych produktów
        sztucznego mleka i innych bo za 1,5 miesiąca musze go zostawić na 7 godzinsad.
        Jak u was to wygląda, będziecie ściągać czy sztuczne ? Poradźcie coś, serce
        mi się kraje.
        Pozdrawiam Joanna i Kacperek
        • ebeatka1 Re:wiztyty kontrolne i inne sprawy 29.04.03, 20:29
          Witam,
          Mój Maksio też był pryszczatkiem i już myślałam,że mu tak zostanie.
          Ale na szczęście teraz już jest o niebo lepiej-jeszcze gdzie niegdzie pojawi
          się
          jakaś krostka,ale po jakimś czasie znika.Natomiast sprawa,która mnie martwi
          to czerwona,sucha skórka na lewym policzku Maksia.Prawdopodobnie jest
          to alergia pokarmowa,która pojawia się i znika.Czy to już tak zostanie?
          Agaper,
          Jak ja Cię dobrze rozumiem-też staram się omijać szerokim łukiem cukiernie
          i inne sklepy ze słodkościami,ale niestety marny żuczek ze mnie i często ulegam
          pokusie.
          Np.dziś nie odmówiłam sobie loda,bo było tak gorąco...a potem w domu, naszła
          mnie nieokiełzana ochota na pyszniutkie cukiereczki...No,zobaczymy jak ja wyjdę
          na plaże
          w lecie...będę świecić siedzeniem jak trzydrzwiowa szafa prababci...buu.

          Jeśli chodzi o wizyty kontrolne,to my chodzimy raz w miesiącu-i wtedy jest
          ważenie,
          mierzenie i inne.Właśnie jesteśmy po kolejnych badaniach-Maks waży już 7 kg.,a
          długi jest
          na 67 cm.O dziwo mieści się jeszcze w ubranka rozm.68.

          A nasze spacery są fajne.Maksymek cały czas śpi,a ja albo robię rundki,albo
          siedzę na ławeczce i plotkuje /czytam/rozmyślam.
          Mam pytanko,kochane mamy: jak ubieracie swoje dzieciaczki w takie ciepłe dni,
          jak dziś?
          Miałam z tym problem,wydawało mi się ,że jest mu raz za ciepło,raz za chłodno.
          A ubrany był w cieńką bluzeczkę i kurteczkę polarową,na nogach skarpetki i
          cieńkie spodnie , na to kocyk.
          Pozdrawiam ciepło,ebeatka. smile

          • ebeatka1 Re:wiztyty kontrolne i inne sprawy 30.04.03, 10:16
            WItam,
            WIecie co ten mój urwis dziś wymyślił?
            Obudził się o 3.00 nad ranem,pocycał troszkę ,poczym zebrało mu się na zabawę i
            dokazywanie.Gaworzyć i zaśmiewać sie wgłos zaczął,aż mąż z drugiego pokoju
            zapytał co tam za imprezka odchodzi.
            A ja ledwo na oczy patrząca,przytuliłam dziecię do piersi i zanuciłam "aaa kotki
            dwa aaa".ALe Maksio nie poznał się na moich talentach muzycznych,zrobił minę w
            stylu "mama,dajże spokój",i daję słowo wypowiedział coś jakby "błłłee".Czyżby
            to się odnosiło do moich walorów artystycznych??
            A teraz mądrala śpi sobie w najlepsze,a ja chodze jak ćma.
            Pozdrawiam ciepło,ebeatka.
      • karollaa Jaka cere maja wasze dzieci? 29.04.03, 12:12
        Hej,
        zastanawiam sie czy tylko moj Damian jest taki pryszczaty ciagle. Wprawdzie nie
        jest to juz tak okropne jak dwa miesiace temu gdy mial tradzik niemowlecy, ale
        nadal daleko mu do pieknej buzki... Dermatolog twierdzila, ze to nie alergia,
        pediatra mowi, zeby tym sie absolutnie nie przejmowac... Lekarzy mamy
        prywatnych, chodzimy do Medicover. MAm do nich zaufanie. Moge sie wybrac do
        alergologa jak sie upre... ale chyba nie chce na sile nic wymyslac. Maly sie
        nie drapie, widac wogole mu to nie przeszkadza, nie jest to nawet suche, nie
        luszczy sie skorka i nie wyglada jak czerwone placki przy skazie bialkowej...
        poza tym reszta cialka super.... Policzki jakby taka podskorna tarke maja, ale
        niezbyt ostra wink Juz sama nie wiem. Kiedy mu te syfki skoncza wylazic??? Jak u
        was? On jest najmlodszy z tej grupy - 1 luty - wiec zawsze czytam co u was i
        wiem czego sie spodziewac niedlugo wink)
        pozdrawiam was wszystkie i zycze zdrowka na wiosne
        Karola
        • agaper Re:Jedzonko 29.04.03, 13:49
          Pozdrawiam wszystkie mamy!
          Strasznie dużo piszecie, nie nadążam wchodząc tu co jakiś czas.
          Udało mi się zamieścić zdjęcia-kto chce może sobie zobaczyć moje pociechy.
          Jeśli chodzi o mleko , to ja aktualnie pożyczyłam sobie elektryczny odciągacz
          z wypożyczalni(3 zł. doba), bo ręcznie nie wyrabiam.Jeśli uda mi się tym
          urządzeniem,to może go kupię.
          Czy któraś z was daje już sok z jabłka dziecku? Mam już ochotę urozmaicić
          dietę, ale sama nie wiem.
          Idę na spacer z nadzieją, że uda mi sie przejść obok sklepu ze słodkimi
          bułkami nie wstępując tam.
          Strasznie dużo jem!!!
          Pozdrawiam już prawie majowo
          zawsze głodna mama Mateusza i Jasia
        • addinka Re: Jaka cere maja wasze dzieci? 29.04.03, 18:00
          karollaa napisała:

          > Hej,
          > zastanawiam sie czy tylko moj Damian jest taki pryszczaty ciagle. Wprawdzie
          nie
          >
          > jest to juz tak okropne jak dwa miesiace temu gdy mial tradzik niemowlecy,
          ale
          > nadal daleko mu do pieknej buzki... Dermatolog twierdzila, ze to nie alergia,
          > pediatra mowi, zeby tym sie absolutnie nie przejmowac... Lekarzy mamy
          > prywatnych, chodzimy do Medicover. MAm do nich zaufanie. Moge sie wybrac do
          > alergologa jak sie upre... ale chyba nie chce na sile nic wymyslac. Maly sie
          > nie drapie, widac wogole mu to nie przeszkadza, nie jest to nawet suche, nie
          > luszczy sie skorka i nie wyglada jak czerwone placki przy skazie bialkowej...
          > poza tym reszta cialka super.... Policzki jakby taka podskorna tarke maja,
          ale
          > niezbyt ostra wink Juz sama nie wiem. Kiedy mu te syfki skoncza wylazic??? Jak
          u
          >
          > was? On jest najmlodszy z tej grupy - 1 luty - wiec zawsze czytam co u was i
          > wiem czego sie spodziewac niedlugo wink)
          > pozdrawiam was wszystkie i zycze zdrowka na wiosne
          > Karola


          Ada też miała niespecjalną buźkę, bo ciągle rączki w buzi i od śliny jej się
          krostki robiły. Odkryłam fantastyczny kremik do buzi, smaruję jej parę razy
          dziennie i krostki znikają po chwili. Ten cudowny krem to Krem Pięlęgnacyjny
          Skarb Matki do nabycia w niektórych aptekach lub na zamówienie w aptece. Jest
          doskonały, smaruję nim też pupcię i co tam jeszcze trzeba i teraz Ada ma piękną
          a do tego śniadą cerę. Zastanawiałam się nad kremem Penatenu, ale w końcu
          kupiłam ten i nie żałuję, bo zużyłam już 2 tubki.
        • paty_mama_olenki Re: wizyty kontrolne, slodycze 29.04.03, 21:35
          Witajcie smile

          Co do wizyt u lekarza my tylko na szczepienia chodzimy i wtedy warzenie,
          mierzenie i pani doktor sprawdza jaak dziecko na brzuszku lezy jak glowke
          dzwiga i czy ma nadal odruchy, ale....w ksiazeczke niestaty nic nie wpisuje.
          Podobnie pielegniarki i polozna przychodzace na wizyty patronazowe.

          Ja rowniez mam straszna chcice na slodkie i ze spacerow wracam zawsze glodna
          jak wilk, jem wtedy co papadnie i w ilosciach...zastraszajacych wink Nie moge
          zgubic ani grama wiecej niz zgubilam po miesiacu sad

          Ubieranie dziecka na spacerki to straszny problem sad Dzis ubralam za cieplo i
          Olenka mi awanture zrobila na pol ulicy i musialysmy do domku wrocic,bo sie
          nie dala uspokoic, ale dzieki temu uniknelysmy ulewy wink

          My narazie nie wprowadzamy zadnych pokarmow dodatkowych. To raczej ja do
          swojej diety coraz wiecej dodaje smile Problem odciagania nas nie dotyczy, bo nie
          wybieram sie do pracy narazie. Mam laktator AVENT i raz z niego tylko
          korzystalam bo Olenka tak w nocy spala, ze mi sie w piersiach tyle uzbieralo,
          ze nawet jak zjadla rano to nie sciagnela wszystkiego i piers mnie bolala cala.

          Po szczepieniu mimo, ze platnym mamy takie samo samopoczucie jak po tym
          darmowym za pierwszym razem sad Mam nadzieje, ze jutro juz jej minie.

          pozdrawiamy wiosennie
          Patrycja z Olenka

          ps1. Skrzynka mam naadzieje, ze tym razem moje maile dotarly.
          ps2. Ciekawe co u Sugar i Renaty?
          • kini_franio Re: o wszystkim 30.04.03, 08:26
            Witam wszystkie Mamy!
            Mam nadzieje że u Kasi lepiej i wszyscy zdrowieją!
            Wiosna w pełni i teżczuje osłabienie,jak nosze Franka to oblewaj mnie poty i
            czasami też słabo sie robi...., ale wzmacniam sie jak umiem.
            Wracam do jezyka: Franio znowu zaczął wystawiać, bo wg mnie probuje zmienić
            swój repertuar i dodać sylabę : la, kilka razy udało mu się. To dlatego że
            bardzo często mu spiewam, w ogóle /franio uwielbia muzyke i śpiew i taniec!
            Jest wtedy taki rozkoszny, a zaczęlo sie od tego że kiedy kołysałam go do snu,
            delikatnie cichutko nuciłam (śpiewak przyznam ze mnie nienajlepszy), a Franek
            zaczął nucić, wydajac różne pomruki razem ze mną! I tak już zostało. Właśnie
            stoczyłam z nim walkę o usypianie poranne, ostatnio budzi sie o 6.00 i po
            jedzonku nie chce spać, własnie po wielkjim płaczu usnął. A kiedy ja sie
            wyspie?Franio ma ładną bużkę, od czasu do czasu jest bardziej sorstka , myśle
            że od śliny, czasami też ma otarcia n agłówce i czole - chyba od poscieli albo
            to uczulenie na mój krem lub jakis kosmetyk. Pomaga Oilatum krem. Walczymy
            znowu z ciemieniuchą tu z kolei niezastąpiona jest walzelina.Franek sam
            podnosi główke jak lezy, z a rączki go nie podnosimy bo lekarz zabronił, a sam
            sie nie podciaga. Odnosze wrażenie ze nie bradzo wie jak te raczki
            wykorzystać. Świetnie łapie i dlugo trzyma grzechotki wkładając do buzi, sam
            tez umie wyciagać smoczka z buzi (gorzej z włożeniem z powrotem). Gorzej z
            leżeniem na brzuszku ciagle sie złosci. Joanna - Franio tez trzyamł główke
            długo z prawej strony, bo ciagle tak go nosiliśmy ze sie przyzwyczaił. Ale
            zmienialiśmy mu strony i teraz kreci w obie strony, sama zreszta powinnas
            wiedziec najlepiej czy to jakis problem czy nie. Jak już wam pisałma w
            spacerówke tez juz wskoczyliśmy, wczoraj byliśmy u dziadków w parku i wreszcie
            Franek mógł docenic walory oglądania świata z innej perspektywy,a ja pierwszy
            raz karmiłam w parku. super.Diete chcemy rozszerzyc po skończeniu 4 m-ca o
            soczek jabł., tylko nie wiem jak podawany, nie chce w butelce ze smokiem, a
            nie wiem czy z kubeczkiem sobie poradzi - raczej jest jeszcze za mały.
            Chyba wystarczy na dziś.
            Pa pa pozdrowionka wiosenne
            Kini
            • jogaj Re:po dlugiej przerwie o wszystkim 01.05.03, 19:25
              U mnie tez kiepsko z czasem na pisanie, staram sie czytac na bierzaco z
              doskoku,ale z pisaniem gorzej.
              Ostatnio przeszlam zapalenie piersi,z Szymonem spalismy pierwsza noc poza
              domem,no i 2 szczepienie,ktore nie bylo tak przyjemne jak pierwsze. Szymonek
              byl rozdrazniony,mial temperature i bardzo mi bylo go zal.Szczepilam nieplatna
              szczepionka,bo podobno one lepiej uodparniaja,no ale dwa dni bylo w naszym domu
              smutno.
              Szymonek jeszcze lubi spacery i zasypia natychniast po wlozeniu go do
              wozka,czasem sie budzi w trakcie spaceru,ale szybko zasypia, ubieram go cieplej
              niz Wy,bo u nas nad morzem wieja okrutne wiatry (do tej pory sie cieszylam na
              wiatr,bo uprawiam windsurfing) i duzo zimniej.
              Noce calkiem znosne spimy od okolo 22 do 5 i czasem jeszcze po jedzeniu do
              7,ale czesto juz usmiech w pelni i zabawa. W dzien krotkotrwale drzemki,no
              chyba,ze spacerek. Szymon ekscytuje sie swoimi raczkami,ciagle je
              oglada,splata, pakuje do buzi lub probuje cos zlapac.Smieje sie duzo,ale nie
              moge mu zrobic zdjecia,bo jak widzi aparat to powaznieje sad
              Ja wlasciwie sie nie rozstaje z Szymonem i wszystko robie z nim,raz bylam u
              gina (synek zostal z tata,ktorego zreszta uwielbia),a raz moi rodzice wzieli go
              na spacer.
              jezeli chodzi o "obowiazki malzenskie" nie jest wesolo, mielismy dwie proby,
              nie bylo dla mnie zbyt fajnie,no i teraz maz-Grzes cirpliwie czeka, smieje
              sie,ze sprzet odstawil smile
              Szymon lubie sie kapac,ale tylko wyedy gdy kapie go tata, tak w ogole to mamy
              bardzo pogodnego synka,ktorego czesto mamy ochote schrupac i ktory bardzo
              szybko rosnie, jak patrze na zdjecia to lezki sie kreca,ze on taki
              juz "dorosly". Glowke trzyma ladnie,na brzuszku lezy jak mu pokazuje jakies
              fajne rzeczy,a inaczej sie denerwuje.
              Ja do pracy nie wracam, bedzie ciezko,ale nie wyobrazam sobie zostawic go.
              Po porodzie zostaly mi 4 kg,ale ja przed ciaza mialam duza nadwage,wiec duzo
              pracy nad soba mnie czeka,a podobnie jak Wy nie moge sie opanowac z jedzeniem
              slodyczy,jednak mam nadzieje,ze to minie i uda mi sie uzyskac jakas sensowna
              wage. Moze ktoras z Was ma jakis sposob na zmotywowanie siebie?
              Ale sie rozpisalam.
              No i jeszcze Wam napisze ile wazy moja kruszynka,ktora jutro skonczy 14 tygodni-
              8160
              Buziaczki dla Was i dzieciatek z wietrznej i deszczowej Gdyni-Jola z Szymonem
              (14 tyg)
            • camilcia Re: o wszystkim 01.05.03, 20:41
              Witam majowo!
              Wreszcie ciepło i cały dzień spędzamy na spacerkach, co Majeczce najwyraźniej
              odpowiada. Czasem śpi, wtedy ja mogę posiedzieć i poczytać, ale z reguły ogląda
              świat i wtedy lepiej jak wózek jedzie bo jak stoi to od razu mojej pannie się
              nudzi i robi awanturę.
              Kasiu dużo zdrowia dla całej rodzinki!
              Dottka p doktor sprawdza odruchy, podciąga do siadu, kładzie na brzuszku,
              pokazuje jakieś obrazki i rozmawia z malutką ale w książeczkę nic nie wpisuje
              oprócz wagi i wymiarów (główka, klatka piersiowa, wzrost) A gdzie widziałaś
              body z lambadką? Jakoś nigdzie nie mogę znaleźć
              Aniu jest post na podróże o niemowlętach w samolocie, nie pamiętam dokładnie
              tytułu ‘Niemowlę w samolocie na co można liczyć’ czy jakoś tak. Moja kuzynka ze
              Stanów leciała z 5 miesięcznym i było OK. a to a 8 godzin.
              Joanna – a może spróbuj ściągać, potem jak wprowadzisz więcej produktów będzie
              coraz łatwiej, a przecież rano, po powrocie i wieczorem możesz karmić sama. Ja
              często ściągam bo bym nie mogła nigdzie wyjść na dłużej niż 2 godziny a czasem
              jeszcze krócej. Mam taki sposób – wieczorem piję b. dużo i około 4 budzą mnie
              piersi, moje dziecię śpi a ja ściągam. Laktator AVENT jest rewelacyjny! My na
              cały lipiec jedziemy nad morze i p doktor powiedziała żeby zostać tylko na
              piersi, to jej będzie łatwiej bo zmiana klimatu, wody itp. Nie wiem, jak
              wrócimy Maja będzie miała 6,5 miesiąca – czy to nie za późno na wprowadzanie
              soczków itp.?
              Ebeatka, nie wiem jaka u Was pogoda, u nas od 2 dni upał. Jest tak jak w lato,
              ja się ubrałam w spódniczkę i bluzkę z krótkim rękawem, gołe nogi i mi było
              gorąco, więc Majkę ubrałam w koszulkę z krótkim, cienkie spodenki i skarpetki,
              na głowę nic ale wiatru nie było a przed słońcem chroni ją parasoleczka
              przymocowana do wózka. Jak na rączki to kapelusik bo słońce ostre. Wysmarowałam
              jej buźkę i rączki kremem z filtrem (Vichy dla dzieci SPF 60– fajny) około 18
              zrobiło się chłodniej i założyłam jej bluzę (taką grubszą dresową). jak śpi ma
              cieniutki kocyk. Ale widziałam mamy same porozbierane a dzieci w czapce, kurtce
              i jeszcze opatulone kocem w wózku. Litości! Paty ta ulewa właśnie do nas
              przyszła!
              Kini a jak Ci się karmi publicznie? Ja na początku się chowałam, ale teraz już
              na porządku dziennym jest karmienie na ławeczkach w parku, w supermarkecie czy
              gdziekolwiek – bo czasem się nie da nie dać cycusia. Raz mi się zdarzyło że
              podeszła dziewczynka, może 5 lat, patrzyła, patrzyła i w końcu zdumiona
              zapytała ‘ a co to jest?’ Ludzie albo wcale nie zauważają, albo uśmiechają się
              i wydaje się że nikogo to nie bulwersuje. Tylko sukienek nie mogę nosić bo jak
              tu karmić, a tak lubię.
              Coraz dłuższe te posty, tyle tematow.
              Na koniec jeszcze dodam, że zamieniliśmy karuzelkę na stojak z zabawkami
              wiszącymi i Majeczka się pięknie bawi. Jest coraz fajniejsza i niesamowite to
              wszystko jak my ją coraz bardziej kochamy. Aż się czasem sprzeczamy kto ma
              pchać wózek i ją nosić.
              Jest 5 rano 1 maj, napisałam ten post i chciałam wysłać a tu mi się wyświetla
              że jakaś konserwacja! ale się wściekłam :gun: więc wysyłam dopiero teraz
              Pozdrawiam
              • socka2 Re: o wszystkim 01.05.03, 23:04
                Witamy upalnie smile))
                Kamila - dziekuje, post znalazlam - wiem juz, ze mam karmic mala przy starcie i
                ladowaniu. Zmieniamy tez strefe klimatyczna i wysokosc - z gor nad morze i z
                upalow w ...-ciekawa jestem, jak Paula to zniesie.
                Od wczoraj mamy upaly - nie wiem, jak mam mala ubierac, zeby sie nie
                przegrzala. Dzisiaj tylko w t-shirciku i spodenkach, a i tak cala mokra byla.
                Najbardziej boje sie o uszka, zeby ich nie przewialo, a w taki upal nie da rady
                zakladac czegokolwiek na glowke.
                Moje malenstwo, mimo, ze najstarsze na styczniakach, to chyba najmniej wazy sad
                3 miesiace - 5450g i 57 cm. Ale za to silna z niej dziewczynka - lezac na
                brzuszku wysoko glowke trzyma, rozglada sie i probuje brac zabawki do raczki,
                rwie sie do siadania i jak tylko ja zlapie za raczki, podnosi sie i w miare
                sztywno glowke trzyma, rece wg mojego dzieciatka istnieja chyba tylko po to,
                zeby je w buzce trzymac, bawic sie jezykiem smile)))i slinic sie po pachy.
                Juz niedlugo czeka nas kolejna wizyta - zobaczymy, ile uroslo moje szczescie.
                Pozdrawiamy majowo smile)
                Ania i Paula
    • truskawkam73 Re: Styczeń 2003 :) 01.05.03, 22:11
      Witam wszystkie styczniówki smile
      Ja mam dwóch chłopaków ze stycznia: Mateusz z 23 stycznia 1996 i Kacperek z 22
      stycznia 2003. Mam nadzieję, że w razie potrzeby będę mogła na Was liczyć smile
      Pozdrawiam serdecznie
      Monika z Krakowa
      • kini_franio Re: wszystko + witam Monike 02.05.03, 09:59
        Pozdrawiam wszystkim i witam w naszym gronie Monike, mam nadzieje ze bedziesz
        zagladała tu czesto i opowiesz wiecej o swoich chłopakach. jak tak czytam te
        nasze posty to nasuwa mi sie taka myśl- jakie te wszystkie nasze dzieciaczki
        do siebie podobne pod pewnymi wzgledami, jakie rozkoszne i jak dowodzą
        zdjecia; prześliczne. Moge sie zalożyc zewszystkie mamy są rozkochane w
        swoich pociechach. Ja sie z tym nie ukrywam.
        Jeśli chodzi o karmienie publiczne to wrecz napawa mnie dumą, raz zdażyło mi
        sie w przychodni kiedy karmiłam Franka, ze podbiegł do mnie ok. 1,5 roczny
        chłopczyk i z okrzykiem "cycy!!!" zaczął wdrapywać mi sie na kolana. Nie wiem
        jakby to się skończyło gdyby nie interwencja jego babci tłumaczącej: "że też
        jeszcze jest na cycu". Tak wieć dziewczyny: chrońcie swoje piersi, bo mogą
        mieć amatorów w różnym wieku! Swoja drogą moje piersi nigdy chyba nie
        wzbudzały takich emocji u młdocianych mężczyzn.
        Ciesze sie że wasze dzieciaczki maj asie dobrze, zawsze gdy czytam posty mam
        ohcote od razu na nie odpowiedziec, ale zwykle jest to niemozliwe (zgadnijcie
        przez kogo?). My mamy nowy "problem": Franula chce siedzieć i protestuje
        głośno kiedy chcemy go położyc! Na dodatek w tej pozycji odkrył swoje
        stopy,które na przemian: złącza i rozłacza. Jest tak zaaferowany że tylko
        ślina cieknie mu z pyszczka strumieniami. do naszej ksiązeczki zdrowia tez
        nikt nie wpisuje osiagniec, wiec sama to zrobiłam niedawano. U nas w
        Szczecinie strasznie wieje, raz pochmurno raz słonecznie ale dosyć ciepło,
        oczywiscie mam dylemat jak ubierać Franka, byłoby łatwiej gdyby nie ten silny
        wiatr.Generalnie Franek sypia coraz mniej w ciągu dnia, łącznie ok. 3 godzin.
        Jola widze że dzieciaczki podobnie reaguja na apaart, franek tez od razu
        poważnieje i trudno zrobić "wesołe zdjecie". No i masz racje: Boże jak te
        dzieci szybko rosną, jeszcze nie tak dawano zawijałam w becik a tu prosze
        bardzo nie moge go teraz wygodnie ułożyc przy kjarmieniu bo jest taki duży
        (chyba najwiekszy ze styczniaków, waży już grubo ponad 8 kg - 20 maja mamy
        bilans to zobacymy dokładnie).
        Ni i obowiazki małzeńskie, ach chciałoby sie westchnac, mój mąz tez cierpliwie
        czeka aż mi go żal. Teraz mamy kwarantanne ze wzgledu na to ze miałam
        koagulacje. I wiecie co , cieszy mnie to ogromnie. To okropne wiem, ale w tej
        chwili seks mógłby dla mnie nie istnieć....
        rozpisałam sie strasznie, jeszcze tylko jedna rzecz: jak czesto zostawiacie
        swoje maluchy pod czyjąć opieką (męża, babci). Przyznam że mi zamiast łatwiej
        jest coraz trudniej i stosuje rozen wymówki zeby nie wychodzić z domu za
        czesto. a to chyba niedobrze.
        Pozdrawiam
        Kini i Franuś (3,5 m-ca)- ach zapomnialabym wczoraj F. pił soczek jabłkowy
        pierwszy raz całe dwie łyżeczki, butelki nie daje bo nie lubi.
        • jogaj Re: spacer 02.05.03, 16:11
          Dzisiaj bylismy na spacerze w lesie,cala rodzinka tzn.Szymon,tata-Grzes, ja i
          nasz bokser-Gines, w lesie cudownie i nie wialo tak mocno,ale najlepsze jest
          to,ze wczoraj pisalam,ze Szymon przsypia cale spcery,a on dzis sie po 15
          minutach obudzil. Myslalam,ze bedzie koniec ze spacerkiem,a on spokojnie lezal
          i z wielkim zainteresowaniem patrzyl na drzewka nad soba,chyba z pol godziny
          tak ogladal niebo i drzewka,a potem zasnal smile
          Ja sie z Szymonkiem prawie w ogole nie rozstaje, raptem dwa razy,wlasciwie z
          przymusu,a tak to wszedzie go ze soba zabieram i mysle,ze tak jest dobrze i tak
          bedzie jak najdluzej.
          Nam tez pediatra nie wpisuje osiagniec do ksiazeczki,ale przy szczepieniach
          (tylko wtedy chodzimy do lekarza) bada go dokladnie i sprawdza co juz potrafi.
          Moj synus mnie wzywa,on tak fajnie "mowi" zawodzac i wychodzi z tego mamama,
          jakby naprawde mnie wolal.
          Pozdrowienia-Jola z Szymonkiem (14 tyg)
        • camilcia Re: do mam z Warszawy 02.05.03, 20:15
          Dziewczyny, a może macie ochotę się wybrać do Multikina? My już byliśmy i jest
          super. Teraz grają 'jak stracić chłopaka w 10 dni' może niezbyt ambitne, ale
          samo wyjście przyjemne.
          • camilcia Re: do mam z Warszawy 02.05.03, 20:19
            Oczywiście chodzi mi o Multibabykino, środa o 12.00 smileseans z dzidziusiami
    • ludikun Re: Styczeń 2003 :) - sesja 02.05.03, 21:47
      Czesc mamunie,

      Choc sama jestem tu nowa, witam cie Moniczko bardzo serdecznie i zycze
      wszystkiego najlepszego dla twoich maluszkow !!!

      Ja powolutku zaczynam sie stresowac bo sesja letnia zbliza sie wielkimi
      krokami i nie wiem jak to bedzie. W ten weekend mialam ponadrabiac zaleglosci
      z uczelni ale mala jest jak na zlosc wyjatkowo kaprysna i nic z tego nie
      wyszlo. Poza tym moj ukochany mezulek wyjechal sobie na Hel poplywac na kite
      boardingu...Na uczelni chcialam sobie zalatwic urlop dziekanski z mozliwoscia
      zaliczania ale nic z tego, a zwyklej dziekanki nie chce brac bo potem trudno
      jest wrocic na studia.

      Dzisiaj pierwszy raz moj cyc ujrzal swiatlo dzienne - karmilam w parku i
      szczerze mowiec troche sie krepowalam tym bardziej ze mala darla sie z calej
      sily i przyciagala uwage przechodniow !!!

      Jesli chodzi o moja wage to jestem soba zalamana...szczegolnie z tego wzgledu
      ze nie mam co na siebie wlozyc - musze zrzucic 7 kg !!! Tydzien po porodzie
      warzylam prawie tyle co przed ciaza a spaslam sie juz karmiac i to w przeciagu
      miesiaca !!! Teraz jestem na diecie eliminacyjnej ale jestem non stop glodna i
      wcinam.

      A moja Olenka jest najkochanszym kartofelkiem na swiecie ( nawet jak
      beczy!!! ) Jest chyba najmlodszym styczniaczkiem bo urodzila sie 30 i pewnie
      dlatego tez jest najmniejsza - 3 tygodnie temu 5 kg i 62 cm. Poza tym jeszcze
      nie miala szczepionek bo neurolozka zobaczy ja dopiero po dlugim weekendzie.
      Slyszalam ze na zachodzie wcale nie szczepi sie dzieci - wiecie cos o tym ???

      Na razie tyle bo chce cyca,

      Pozdrawiam mocno

      Kasia mama Oli
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) - kitesurfing do Kasi 02.05.03, 23:15
        Zainteresowal mnie najbardziej watek o Twoim mezu i kitesurfingu, bo moj maz (a
        ja tez przed ciaza) pasjonuje sie windsurfingiem. Probowals kiedys plywac?
        Ja jestem z Gdyni i musze Ci powiedziec,ze maz ma udany weekend bo plywanko
        jest w pelni i pogoda typowo deskowa.
        Co do sesji to chyba nie pozostaje Ci nic innego jak wziac sie w garsc i
        zaliczyc wszystko,bo potem bedzi Ci trudnej,a podobno jest taka zaleznosc,ze im
        czlowiek ma mniej czasu tym lepiej potrafi sie zorganizowac. Wiec glowa do gory
        i walcz z sesja, ja trzymam kciuki za Ciebie.
        Skad jestes Kasiu?
        Pozdrowienia-Jola z Szymonem(14 tyg)
        • ludikun Re: Styczeń 2003 :) - kitesurfing do Kasi 03.05.03, 19:37

          No ladnie zainteresowal cie watek o moim mezu...ja ci dam !!!

          A juz zupelnie serio to ja niestety nie plywam na kiteboardingu ani na
          windsurfingu, ale mam ambitny
          plan sie nauczyc jak tylko bede mogla (tj. jak dzidzia podrosnie )Podobno kite
          jest latwiejszy ale i bardziej niebezpieczny, wiec pewnie bedzie to wind.
          Musze przyznac, ze pod zgledem sportowym to sie z moim ukochanym nie bardzo
          dobralam bo on jest fanatykiem sportow (szczegolnie extremalnych ) a ja ja
          jestem strasznym tchorzem i nawet wjezdzanie wyciagiem na nartach to dla mnie
          duzy stres!!!

          A jesli chodzi osesje to myslalam, ze moze dzisiaj cos porobie i nawet
          wydelegowalam mala do tesciowej ale po 30 minutach kazala mi przyjezdzac bo
          mala nie dawala sie uspokoic...Od kilku dni jest jakas dziwna - je co 5 mint
          przez minutke i caly czas placze, a normalnie karmie ja 4-5 razy na dobe a
          reszte czasu spi albo grzecznie sie bawi...Chora chyba nie jest bo mierzylam
          jej temperature i jest ok.

          A tak w ogole to jestesmy z Konstancina pod Warszawa.

          Pozdrawiam,

          Kasia mama Oli

          • jogaj Re: Styczeń 2003 :) - kitesurfing do Kasi 03.05.03, 23:01
            Jak ja zaczynalam to kite nie bylo jeszcze (przynajmniej w Polsce),a teraz juz
            ukochalam sobie windsurfing i przy nim pewnie zostane, ja tez jestem cykor
            jezeli chodzi o nowe, zupelnie odwrotnie jak moj maz smile
            Plywanie jest rewelacyjne,ale pewnie zachwalac Ci nie musze,bo Twoj maz to robi.
            Mam nadzieje,ze spotkamy sie kiedys na wodzie.Jak bedziesz sie wybierala nad
            morze to daj znac, fajnie byloby sie spotkac.

            Co do sesji i calej tej sytuacji to ja kiedys czytalam,ze dzieci wyczuwaja
            nastroje matek i moze Ola sie tak zachowuje,bo Ty sie denerwujesz czy wszystko
            bedzie dobrze?
            Sama nie mam doswiadczenia w zostawieniu Szymonka,bo on zostawal tylko ze swoim
            tata dwa-trzy razy.

            Pozdrowienia Jola z Szymonkiem (14 tyg)
            • ludikun Re: Styczeń 2003 :) - kitesurfing do Kasi 04.05.03, 17:16
              W te wakacje wybieramy sie nad morze ale jeszcze dokladnie nie wiem kiedy, ale
              jak cos ustalimy to dam znac !!!

              Mam nadzieje ze do zobaczenia

              Kasia mama Oli
            • danwik Re: Styczeń 2003 :) - kitesurfing do Kasi 31.05.04, 10:55

    • socka2 Re: Styczeń 2003 :) - szczepienia 03.05.03, 14:50
      Kasia, mieszkamy we Wloszech i tutaj dzieci otrzymuja pierwsze szczepienia, gdy
      koncza 3 miesiace.
      Pozdrawiamy
      Ania i Paula
      • camilcia Re: Styczeń 2003 :) -ile można spać? 03.05.03, 22:30
        Moja Majka jakoś długo śpi. wczoraj wieczorem zasnęła o 20 i spała do 8 z
        przerwą na karmienie ok 5 (ale nie rozbudzona) od 9 do 10 a jak o 11 usnęła to
        spała do 17 (dwa karmienia - płacz ale bez otwierania oczu), potem o 19 już
        zasnęła i do tej pory śpi! Powinnam się cieszyć ale szczerze mówiąc zaczyna
        mnie to martwić sad Ona czasem w dzień wcale nie śpi tylko na spacerku.
        Zauważyłam że Maja chyba zaczyna mieć ciemieniuchę - jak to wygląda dokładnie?
        Bo to tak jakby łupież, wcześniej nie było - tak z dnia na dzień, nie bardzo
        wiem co z tym robić? A Wasze dzieciaczki miały? ale czy to nie za późno na
        ciemieniuchę?
        Pozdrawiam
        • kini_franio Re: nasza pierwsza krótka podróż/kłopoty z kąpielą 05.05.03, 08:01
          Witajcie!
          Najpierw doKamili - ciemieniucha wyglada jak łupież i pojawia sie i znika do
          pierwszego roku dziecka. My co jakiś czas tez walczymy i nam pomaga wazelina
          (smaruje przez cały dzień jeśi łuski są grube i suche, a na noc jak tylko jest
          ich niewiele. Jeśli chodzi o spanie to może Majeczka przechodzi teraz jakąś
          zmiane rytmu dnia lub poprostu taki ma dzieńi już. Na mojego Franka bardzo
          działają zmiany pogodowe czasami śpi bardzo dużo w ciagu dnia a czasami prawie
          w ogóle.
          Wracajac do tytułu wczoraj byliśmy cały dzień w Ińsku, kto zna ten wie ze to
          piekne okolice, lasy i czyste, lśniące jezioro, ktore co roku przemierzam
          kajakiem. Byliśmy tam z Frankiem od rana i pierwszty raz spedzil caly dzień na
          powietrzu! Martwiło mnie tylko że spał bardzo mało , bo tylko 3 razy po pół
          godz.pewnie dlatego że wszystko było nowe; drzewa, owady szum jeziora i
          mnóstwo nowych cioć i wujków (byli nasi znajomi). Franio bylo pogodny i
          uśmiechnięty (szczególnie obdarzał uśmiechami ładne dziewczyny), al;e też
          zmeczony nadmiarem wrazeń.Bardzo duzo spacerowaliśmy (pierwszy raz karmiłam
          spacerując), zjedliśmy nawet obiad z w restaracji, ja z Frankeim przy cycu
          oczywiście. Całą droge spał w samochodzie ale w domy trudno go było uśpić.
          Ostatnio ma problemy ze snem w dzień śpi króciutko i wszystko wytrąca go ze
          snu. W nocy zreszta pododbnie - budzi sie z płaczem. A kłopoty z kapileą
          zaczeły sie 3 dni temu, chyba zrobiłam za ciepła wode, płakał i tak to sobie
          zapamietał ze jak tylko zbliząmy sie z nim do wanienki uderza w histeryczny
          płacz i nici z kąpieli. I co tu robić? Myśle że to dobry czas żeby przenieść
          Frania z pokoju do łazienki z kapielą, moze odmiana go ucieszy.
          Pozdrawiam
          Kini
          • camilcia Re: nasza pierwsza krótka podróż/kłopoty z kąpiel 05.05.03, 21:19
            Kini – dzieki za rade, smarowałam, czesałam (chociaż nie obyło się bez krzyku)
            i po sprawie, a już się martwiłam że to się tygodniami ciągnie
            Z tym spaniem to chyba deszczowa pogoda tak na nią zadziałała, dzisiaj za to
            nieźle mi dała w kość, ciągle marudziła i płakała i nie już nie miałam siły.
            Wracałyśmy do domu spacerkiem a tu nagle ryk (nie płacz – o nie) wszyscy na
            mnie oczywiście że matka wyrodna co ja robię dziecku, ja Maję na ręce i nic,
            kołyszę, przytulam, daję cycusia – nic, dalej się drze. Miejsce nieciekawe
            placyk bez ławek, obok postój taxi pełno ludzi chodzi. Stałam tak i wreszcie
            załapała pierś. I karmiłam na środku tego placyku w kucki bo stać już nie dałam
            rady, trzymając się wózka.
            Myślę że teraz to już nic mi nie straszne.

            Cieszę się że taka pogoda superowa, wyspacerujemy się za wszystkie czasy,
            wczoraj byliśmy w ZOO – śmiejemy się że trzeba nam dziecka było żeby 3
            przystanki przejechać do ZOO iść, a moja panna wizytę w połowie przespała.
            Jutro z Majką idę na spotkanie dyskusyjne mam do poradni Początek – starsze
            dzieci ją zawsze wyściskają a ona na nie patrzy niesamowicie zdziwiona, a w
            środę do kina - bardziej mama bo Maja seans pewno prześpi. Całkiem niezłą mam
            towarzyszkę – a martwiłam się że dziecko wychowywać to musi być nudno a to jest
            najwspanialsza rzecz pod słońcem! Nawet jak w domu zostajemy, te uśmiechy i
            zagadywania... och! Jaką mam fantastyczną córę! wink A najlepsze przed nami

            Aniu ja nic nie daję do 6 miesiąca, czasem tylko jak nie robi długo kupki to
            daję w butli rumianek (po rumianku zazwyczaj jest odruch parcia u niemowlaków)
            To i dla mnie jest wygodne.
    • ludikun Re: Styczeń 2003 :) 05.05.03, 10:10
      Czesc dziewczyny, wreszcie udalo mi sie zamiescic zdjecia Olenki
      na 'ZOBACZCIE' wiec jesli macie ochote to ...zobaczcie !!! Watek nazywa
      sie 'Ola coreczka Kasi i Tomka'

      Kasia mama Oli
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 05.05.03, 10:33
        Cudowna Twoja Olenka smile
        Zawsze ma taka piekna fryzurke?
        Wszyscy sie nia zachwycilismy.
        Pozdrowienia-Jola i Grzes z Szymonkiem (14 tyg)
    • socka2 Re: Styczeń 2003 :) - upal!!! i jabluszko 05.05.03, 16:54
      Witamy smile
      Moja niunia spi wiecej niz kiedykolwiek - to chyba upaly tak na nia wplywaja.
      Na zewnatrz jest ok. 30 C i nie mam pojecia jak ja ubierac - Wloszki pakuja
      swoje dzieci w kurtki (!!!!!!). Ja i tak zrezygnowalam z czapeczki, bo Paula
      ciagle spocona byla, ubieram body z krotkim rekawkiem, t-shirt i ogrodniczki.
      Ja sama w jeansach i bluzce jestem mokra.
      Dzisiaj mialam zamiar dac Pauli jabluszko (skonczyla 4 mies), ale jakos nie
      moge sie zdecydowac czytajac artykuly mowiace o tym, ze mleko matki najlepsze i
      do 6 mies, lepiej nic nie podawac. Czy ktoras z Was juz cos dala nowego?
      Pozdrawiamy
      Ania i Paula
      • magia22 upal!!! i jabluszko 05.05.03, 19:02
        tak
        ja daję Oleńce soczek jabłkowy z przetartymi jabłkami, bardzo jej smakuje,
        ale muszę dodać że Olka jest już tylko na butelce, ale nie wiem czy to ma
        jakieś znaczenie

        serdecznie pozdrawiamy
        Magdalena z Oleńką

        PS. u nas w kraju też upały, teraz, czyli o 19.00 jest na termometrze 23*C
        ja Olkę ubieram lekko, ale zawsze mam pod ręką kocyk do przykrycia lub lekką
        kurteczkę, ale w czapeczce nadal chodzimy
        • jogaj Re: upal!!! i jabluszko 05.05.03, 22:10
          Ja nic nie daje Szymkowi i nie bede dawaac do skonczenia 6 miesiaca, karmnie
          piersia.Czytalam i tak mowila mi lekarka,ze jak dziecko na piersi to do 6-7
          miesiaca nic nie dawac. Lekarka nawet mowila,ze w czasie upalow tez nic nie
          dawac do picia,tylko czesciej piers,bo na poczatku z cycka leci bardziej
          wodniste (dziecko sie napije),a dopiero po chwili takie tesciwsze i bardziej
          tluste,zeby sie dzidzia najadla.
          Podobni przy karmieniu butelka wczesniej zaczyna sie wprowadzac nowe pokarmy.
          No u mnie nad morzem wcale nie jest tak cieplo i oczywiscie wieje, ja dzis
          chodzilam w kuteczce na krotki rekawek,a nie naleze do zmarzlakow, Ale
          niezaleznie jaka pogoda mam problem z ubraniem Szymona smile
          Chcialabym,zeby u mnie tez byl juz tak goraco.
          Pozdrowienia-Jola z Szymonem (14 tyg)
    • ludikun Re: Styczeń 2003 :)-kiedy kapiecie 05.05.03, 21:56
      Kochane mamusie,

      Na poczatek mam pytanie bo potem zapomne - o ktorej godzinie kapiecie swoje
      malenstwa i czy budzicie je do kapieli czy nie. Moja mala ustawila sobie
      niezbyt wygodny dla mnie rytm bo kapanie przypada na 23-24...

      Ja tez walcze z ciemieniucha ale jakos mi to nie wychodzi - jak juz uda mi sie
      jej pozbyc to tylko na kilka dni - potem wraca skaubana !!! Poza tym Olcia (
      o ile nie ma 'zlego' dnia )spi bardzo ladnie, a w nocy czesto 11-12 godzin ( a
      mi cycusie pekaja !!! )

      Jesli chodzi o jedzonko to tylko cycus, choc moja mama namawia mnie zeby dawac
      malej przegotowanej wody w upalne dni. Ja tez zglupialam troche w te
      cieplejsze dni ostatnio bo nie wiedzialam jak ja ubrac, a ogolnie mam
      tendencje do ubierania jej za cieplo...

      Pozdrawiam

      Kasia mama Oli
      • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)-zdrowi!!! 05.05.03, 22:25
        Hej stycznióweczki! Nareszcie zdrowi i weseli ale nas dopadło brrr. Dzięki
        serdeczne za podtrzymywanie na duchu -pomogło, dopiero teraz mam dłuższą chwilę
        żeby coś nastukać.
        Zosia zaczęła przesypiać noce! Od 21 śpi do 6 rano a raz skubana obudziła się o
        7.30 -łóżko było już całe w mleku HI hi hi. Ciekawe kiedy jej przejdzie bo to
        za piękne żeby było prawdziwe winkMy nadal tylko na cycusiu -jak gorąco daje jej
        possać częściej i rzeczywiście wtedy w te dodatkowe karmienia popija tylko
        kilka łyków i się wykręca.
        Przekreca się na boki i zaczęłą unosić się na całych rękach jak leży na
        brzuchu. W czasie choroby miałyśmy problemy z karmieniem -Zosia głodna ssała
        piąstki a przy cycusiu wykręcała się z krzykiem -podaje mój patent "na palec"
        wynaleziony w chwili rozpaczy że mi się dziecko zagłodzi w tej chorobie -
        podajemy do ssania swój mały palec jak się dziecinka zassie szybkim ruchem
        podmieniamy na cyca -trzy łyczki i wrzask, szybciutko palec i od nowa -tą
        metodą karmiliśmy się dwa najgorsze dni -myślałam że obłędu dostanę -na
        szczęście trzeciego dnia apetyt wrócił i ostatnio nawet parę razy zjadła na
        siedząco!!!
        Muszę się jeszcze pochwalić że korzystając z przespanych nocy wyrwaliśmy się
        wieczorem (na 21.50) do kina zostawiając babcię na czujce.(przynajmniej tyle
        jeśli chodzi o małżeńskie wieczory wink))) Po powrocie zastaliśmy cały dom
        pogrążony w słodkim śnie i wtedy... mój mąż przypomniał sobie że nie wziął
        kluczy!!!
        Pozdrawiamy -cudownie mieć zdrowe dzieci!!! Kasia Zosia i chłopaki
        • magia22 jedzenie i kapiele 05.05.03, 23:42
          no widzisz, co lekarz to inna opinia, bo moja Pani pediatra, zalecała soczek i
          herbatki, nawet jak Olka była na piersi
          poza tym rozmawiałam z moją mamą i gdy ja byłam mała, czyli 22 lata temu
          lekarze zalecali jej soczek już od 2 miesiąca ( również wodę z miodem ), a
          pierwszą zupę-czyli przetarty ziemniaczek marchewkę i buraczek- zjadłam w
          wieku 3 miesięcy,zresztą tak jak przetarte jabłuszko
          fakt, że nie byłam alergikiem i nie jestem, a i moja Ola nie ma problemów
          alergicznych, więc nawet gdy karmiłam piersią, to jadłam dokładnie wszystko
          łącznie z piciem mleka litrami
          ale to może tylko moja rodzina jakaś wyjątkowa i tylko my tak dzieci chowamy,
          nie wiem

          my kąpiemy Olkę tak 20.30-22.00, a jak zaśnie przed kąpielą, to jej nie
          budzimy i śpi sobie smacznie do rana

          no i ciemieniuchy tez nie było jeszcze, ale ja profilaktycznie zawsze po
          kąpieli smaruję Olci główkę kropelką oliwki J&J, żeby jej się skóra na główce
          nie przesuszała

          pozdrawiamy serdecznie
          Magdalena z Oleńką
          • kini_franio Re: jedzenie i kapiele itd. 06.05.03, 08:27
            hej, my zaczeliśmy podawać soczek jabłkowy Hippa po łyżeczce, najwiecej wypił
            Franio 3 łyżeczki. Jestem raczej za tym żeby poprostu obserwować dziecko - mój
            synek oczami pożera nasze jedzenie, a nawet oblizuje sie i przełyka ślinkę! Za
            miesiac chce wiec wprowadzić zupki, a narazie soczek jabł., i w wieksze upały
            sprobuje z woda przegotowana podać butle. Narazie cześciej karmie, Franio
            wypija kilka łyków i jest spokój ale ja sie już gubie później w tym czy Franek
            jest głodny czy marudzi z innych powodów.Nasza pediatra jest za karmienmiem do
            6-7 mca, ale uwaza że zupki i soczki wcesniej nie zaszkodza,nic na siłe,
            dziecko nie chce to nie zmuszać i poczekać. Od paru dni ma problemy ze
            spaniem, na spacerze ciagle sie rozglada a w domu marudzi i kilka moich
            patentów na zasypianie nie daje rezultatu. Kąpiele przezwyciezyliśmy wczoraj:
            Franio kąpał sie ze mną! Chyba byłam bardziej stremowana od niego , bo on
            zajmował sie swoja kaczuszką.Kapiemy ok. 19, potem jest usypianie do 21.
            Wczoraj w ogole było koszmarnie juz chciałam dzwonic po babcie (moja mame)zeby
            ratowało. nic nie pomagało, ciagle płakał, mysle że to znowu zabki bardziej
            zaatakowaly!No i Franio śmiesznie siedzi, wczoraj kiedy podałam mu palece on
            raz dwa mocno złapal i podciagnął się i usiadł! Proby połozenia go koncza sie
            placzem. Mysle ze nadmiar wrazen powoduje ten wieczorny placz i klopoty ze
            snem.
            pozdrawiamy w ten majowy poranek
            Kini i Franio
            • zallidia Re: spacery, ryki i podróże 06.05.03, 11:35
              Hej Kochane Mamunie,

              jak czytam Wasze posty, to się czasami śmieję z tego, jakie te nasze dzieci są
              do siebie podobne smile
              My byłyśmy podczas długiego weekendu nad morzem, pogoda była różna, ale
              mieliśmy szczęście chodząc "między chmurami". Dzidzia zniosła podróż dobrze,
              chociaż trafiliśmy na nieogrzewane domki (w końcu letniskowe) zamiast uroczego
              hoteliku (ach te oferty w internecie). Kupiliśmy farelkę, co uratowało nasz
              pobyt.
              Zuzia wróciła trochę rozregulowana i nie chciała spać wczoraj na spacerze. I
              miałam przedstawienie: ryk nie do ukojenia ze zmęczenia, jedynie pozycja
              pionowo trochę ją uspokajała. Nie chciała cyca, biedaczka. Może też ze wzgledu
              na wysoką temperaturę... a była w body i śpioszkach. Nowa czapa zsuwała się na
              oczy przy każdym ruchu. Tragedia. Przyszłyśmy wymęczone, a ja ją usypiałam
              potem trzy godziny w łożku. Jak już zasnęła, to spała trzy godziny.
              Źle też Zuzia ostatnio reaguje na kąpiel - żałuję teraz, że nie mamy wanny
              tylko prysznic, bo też bym się z nią kąpała...
              W nocy Zuzia przesypiała już 5 godzin (trzykrotnie jej się to zdarzyło), a po
              wyjeździe znowu co dwie godziny się budzi. Nie wiem, czy mam z tego powodu
              przestać podróżować. Wszystko się rozregulowało...
              Oprócz tego dzidzia jest bardzo pogodna, ćwiczy ładnie na brzuszku i gaworzy do
              obrazków. Słodziak. Wszystkie dzieci w tym wieku są przesłodkie.
              Pozdrawiam mamy i słodziaczki.
              Lidka i Zuzanna mała panna
            • joannakw Re: jedzenie, kapiele i spacery itd. 06.05.03, 12:18
              Witamy słonecznie smile Ojej ale czytania. smile)
              Jak fajnie cieplutko, my siedzimy całymi dniami na dworze, wychodzimy ok. 10-
              11 i wracamy ok. 19-20. Kapiemy ok. 21 , cyc i spanie w łóżeczku (od
              tygodnia), ok. godz. 5, jedzonko przez sen (już w naszym łóżku), i spanie
              znowu do 8-9, i dopiero wstajemy. W dzień ze sapaniem jest różnie, ale średnio
              co 2 godziny jest ok. 45 min. Spania, ale przed zaśnięciem awantura. A mały w
              dzięn przy cycu co 1,5 g. - raz je raz tylko chwila i juz sie rozgląda i
              śmieje. Chce wykorzystać jak najefektywniej ten czas z Kacperkiem, bo 23
              czerwca wracam do pracy, i będzie mi szkoda. Więc wszystko poszło w odstawkę.
              Chodzimy na spacery, siedzimy na herbatkach i kawkach itp. mam towarzystwo
              moje dwie kuzynki mają małe dzieci Klaudia 14 m., i Maciek 9 m. i wszyscy
              spotykamy się u naszej babci. Tym bardziej będzie mi smutno zostawić go w
              wakacje. Karmię na razie tylko piersią, wieczorem daje ok. 50 ml. planteksu,
              bo jem już prawie wszystko. Zaczęłam ściągać i mrozić. A z ubieraniem to tez
              różnie, w słońcu gorąco, a w cieniu wiatr, ubieram body z krótkim rękawem, i
              kaftanik, i spodenki.
              Pamięta, że ktoś wybierał się do okulisty, jak to wyglądało, bo ja tez chce
              pójść – ja nosze okulary od dziecka miałam 20 m.
              Ide bo został spiący z rasztą towrzystwa..
              Pozdrawiam Joanna i Kacperek
    • socka2 Re: Styczeń 2003 :) - kapiele, spacery, jedzonko 06.05.03, 16:39
      No to dzisiaj Paula dostala jabluszko smile)) - co prawda niewiele jej dalam, bo
      tylko jedna lyzeczke. Moja corka krzywila sie, ale jadla i pewnie gdybym jej
      wiecej dala, to tez by zjadla smile) Dalam jej to jablko bo pojutrze idziemy do
      kontroli i pewnie lekarz zapyta o dodatki . on nawet gruszke i banana kazal
      dawac.
      Co do kapieli,to wypada tak mniej wiecej ok. 21, potem jest jedzonko i spanko -
      od 22 do 8 bez budzenia sie. W dzien mala znowu zaczela ladnie spac - usypia
      rano na spacerze (2-3 godz) a potem w domu (3 godz.)i mama moze poklikac albo
      posprzatac, poprasowac etc.
      Na spacery wychodzimy 2 razy dziennie - do poludnia, bo mama musi sie troche
      zabrazowic wink)) i po poludniu - ubieram mala tylko w t-shircika i letnie
      spodenki (znowu wpadlam do sklepu i ...), bez czapeczki i skarpetek. Ale
      czytajac o pogodzie nad morzem zastanawiam sie, co mam zabrac ze soba do
      Polski - chyba troche cieplych ubranek musze zapakowac.
      Paula ostatnio przy jedzeniu sobie podspiewuje - bardzo spodobalo jej
      sie "domowe przedszkole" w wykonaniu mamy i konczac jesc, jeszcze z cycem w
      buzce, mruczy sobie - jak mama zaczyna spiewac to sie smieje i pomrukuje, a
      wieczorem po prostu zasypia smile)))))))) Ulewa tez coraz mniej (tfu tfu) i nawet
      moge ja polozyc bez odbijania.
      Ale sie rozpisalam, przepraszam smile
      pozdrawiamy z upalnej Italii
      Ania i Paula
      • magia22 Zakupy i upał 06.05.03, 18:11
        padam z tego gorąca - 35 w słońcu a w cieniu 30 - nie do wytrzymania
        Olka też się dzisiaj chyba zmęczyła tym upałem - a może raczej jeżdżeniem po
        sklepach smile
        no właśnie dzisiaj były wielkie zakupy, wydałam tyle, że aż mnie skeca, ale
        jak zobaczyłam te letnie ubranka, różowe rampersiki, zielonkawe sukieneczki,
        body w kwiatki i motyli to normalnie OSZALAŁAM smile
        oj poszły sobie pieniążki, poszły smile ale za to jaka Olka teraz cukierkowa i
        letnia będzie, aż bym ja zjadła chrum-chrum smile


        pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i dzieciaczki
        Magdalena i Oleńka smile
    • paty_mama_olenki Re: spanie, kapiele, jedzenie... 08.05.03, 07:36
      Witajcie smile

      Tak chwalilam moja Ole, ze spi po kapieli 6-7 godzin....a tu sie dobre
      skonczylo sad Olenka budzi sie czesto, pierwszy raz juz po 3-4 godzinach, potem
      po karmieni spimy w fotelu z godzinke i czesto jak odkladam ja do lozeczka to
      sie budzi i nie chce w tym lozeczku zasnac, wiec znow na raczki w fotelik i
      usypianie i czasem tak z trzy razy sad a potem spi godzinke w lozeczku i znow
      pobudka. Najlepiej spi na moich rekach, wiec pol nocy w tym przekletym fotelu
      spedzamy i juz mam tego troszke dosc. Dzis ja wzielam do mnie do lozka i spala
      do 06:00, wiec to chyba bliskosc mamy jest jej potrzebna??

      Co do kapieli to u nas jest to ok 19-20:00. Ola nie lubila sie kapac i wieczny
      problem byl i marudzenie, szczegolnie przy probie polozenia jej w wanience na
      wznak, az zdjecia Waszych usmiechnietych w kapieli dzieci zmotywowaly mnie do
      kupienia gabki i.....Ola lezy sobie w wanience i tez sie smieje!! Ze tez
      wczesniej na to nie wpadlam!!!

      Tez narazie nie podaje zadnych dodatkowych pokarmow i nie wiem sama co zrobic,
      bo wszedzie pisza ze do 6 m=ca piers wystarczy a moja mama mowi, ze trzeba
      wczesnie dziecko do innych smakow przyzwyczajac bo potem jest trudniej sad

      Tez mam klopoty z ubieraniem Oli na spacerki, wieksze niz zima sad U nas nad
      morzem wiecznie wieje, wiec nawet jak cieplo to wiaterek czasem zimny.
      Czapeczka wiec obowiazkowa. Ale poza tym Olenka jest po tacie goracokrwista i
      jest jej cieplo generalnie i nie lubi byc za cieplo ubrana, wiec zakladam body
      z dlugim lub krotkim rekawkiem i na to sweterek lub blezerek jakis, spodenki
      cienkie i skarpetki i juz. No i kocyk jak spi ale tylko nozki jej nakrywam,
      chyba ze slonka nie ma.

      Ostatnio na spacerze przytrafilo nam sie cos okrpnego. Oli bylo wlasnie za
      cieplo i zaczela marudzic i plakac i nagle ...jakby sie zachlysnela, albo
      zapowietrzyla. Zlapalam ja i glowa w gol, ale nic jej z buzki nie wylecialo,
      uspokoila sie wiec ja odlozylam do wozka i za chwile znow to samo, wiec znow
      ja do dolu glowka i potem ja wzielam na rece i sobie odbeknela i juz bylo ok,
      ale bardzo sie wystraszylam. Czy Waszym dzieciom sie tez cos takiego zdarza?
      Tak sie zapowietrzyc jakby?

      rozpisalam sie bo dawno mnie tu nie bylo wink
      pozdrwaiamy wiosennie
      Patrycja z Olenka (14 tyg)

      ps. Zdjecia Olenki (od Kasi) SUPER!! Czadowa fryzurka smile)))))
      • camilcia Re: spanie, kapiele, jedzenie... 08.05.03, 11:45
        Paty - Majka się zapowietrzała jak zaczynała płakać ale to było w pierwszym
        miesiącu, to tak jakby płakała cały czas na wydechu i już jej zabrakło
        powietrza i nie może zrobić wdechu? u nas to tak wyglądało, ktoś mi poradził
        wtedy na nią dmuchnąć - i działało zawsze. Dmuchnąć na buźkę to złapie
        powietrze. Strasznie się tego bałam, ale już przeszło.

        Nie mogę sobie poradzić z jej płaczem przed snem w dzień! dzisiaj już nie
        wytrzymałam, ona płakała tak strasznie i nie mogłam jej uspokoić, że sama
        zaczęłam płakać z tej niemocy. próbuję ją kłaść jak zaczyna być śpiąca ale nie
        zawsze uśnie sama, ale mi jej szkoda, bidulka. no i ja też się zestresuję
        zawsze, i co tu robić?
        • zallidia Re: ryk przed snem 08.05.03, 17:45
          Hej Kamila,

          ja mam sposób na moją córcię: jak ryczy, to ją kładę w łazience na przewijaku,
          włączam suszarkę na najgłośniejszy tryb i kładę przy uchu. To ją automatycznie
          uspokaja. Wtedy wkładam smoka i dzidzia się wycisza. Za jakiś czas albo usypia,
          albo się uspokaja na tyle, że mogę przystawić do cyca. Czasami gaszę światło w
          łazience, to też pomaga się wyciszyć. Tylko na dworze nie mam na malutką
          sposobu, a raz mi się taki ryk zdarzył (pierwszy upał, nie mogła wtedy zasnąć).
          Można jeszcze spróbować zarzucić pieluszkę na twarz - to też może dziecko
          uspokoić. Tylko, że to nie zawsze na Zuzię działa. Ryczy często, czasami
          codziennie.
          Pozdrowionka,
          Lidka
    • socka2 Re: Styczeń 2003 :)-wizyta kontrolna, podroz 08.05.03, 22:54
      Witamy wszystkich serdeczniesmile))
      Dzisiaj Paula miala wizyte kontrolna - lekarz badal, tak jak za kazdym razem
      czyli odruchy noworodka, czy siada (a siada, siada i to chetnie), czy glowke
      podnosi jak lezy na brzuszku (oczywiscie - i po zabawki siega), waga 6150 g i
      60 cm dlugosci + 40 cm obwod glowki - lekarz chwalil mala, ze super rosnie smile)))
      Wszystko mam zapisane w ksiazeczce zdrowia dziecka.
      Poza tym dostalam wskazowki, jak przygotowac zupke dla Pauli - Wlosi wczesniej
      zaczynaja podawac owoce, warzywa i zupki - my jabluszka juz zaczelismy i od 5
      miesiaca rosolek na warzywach z makaronikiem bardzo drobniutkim (ach, ci
      Wlosi), a potem tez kroliczka (???!!!), indyka, baranka itd. - ja chyba jednak
      sie wstrzymam....
      W sobote lecimy z Paula do Polski (Slupsk) - bardzo Was prosze, trzymajcie za
      nas kciuki, zeby podroz i pobyt sie udaly - zameldujemy sie po powrocie, czyli
      na poczatku czerwca. Zyczymy wszystkim maluszkom i ich rodzicom wszystkiego
      najlepszego, mniej placzu, wiecej przespanych nocy, duzo mleczka, super
      pogodysmile)))
      Do uslyszenia
      Ania i Paula
      • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 płacz w kąpieli,dieta,głodny Zoch 09.05.03, 13:03
        Hej! ten nieco dziwny tytuł stąd że wiecej sie nie mieści crying(
        Ostatnie dwa dni przeleżałam z Zosią w łóżku karmiąc ją średnio co pół godziny -
        przez problemy z karmieniem w czasie choroby było mniej mleka a ona chyba
        musiała nadrobić zaległości no i bardzo się denerwowała że tak mało dla niej
        mam. Ale ssanie ciągłe + herbatka Hipp na laktacje zrobiły swoje i dzisiaj
        nareszcie ssak się najada jak trzeba.
        Niestety mamy nowy problem -w czasie choroby nie kąpaliśmy jej w wanience i
        chyba się odzwyczaiła tak jak przedtem uwielbiała wodę to teraz ryk jest
        przeraźliwy aż chłopaki wylatują z łóżek i biegną na odsiecz-"bo wy jej na
        pewno coś robicie! Nasza (podkreślam NASZA) Zosia tak nie krzyczy!" Nie wiem o
        co chodzi ale na razie nasze pomysły zawodzą i kąpanie stało się małym
        koszmarkiem a po upalnych dniach aż trudno nie kąpać bo zaraz mały tłuścioszek
        odparza się w tych wszystkich fałdkach.sad((
        Paty kiedyś dietę rozszerzało się wcześniej i dużo wcześniej odstawiało od
        piersi dlatego naszym mamom trudno się pogodzić z półroczniakami na piersi ale
        ja przerabiałam to już dwa razy -obaj chłopcy uroczyście spożyli pierwszą
        marchewę w dniu półrocznicy (sami nie interesowali się wczesniej jedzeniem) i
        choć na poczatku mieli dosć głupie miny to potem entuzjastycznie witali każdy
        nowy smak -choć obaj mieli "załamanie" około 8-9 mc kiedy znowu chcieli tylko
        cycusia ale im szybko przeszło. Zosia chyba dostanie coś więcej trochę
        wcześniej bo widzę że już zaczyna interesować się ludzkim jedzeniem - a zgadzam
        się (nie pamiętam już z kim) że oprócz norm i zaleceń książek trzeba obserwować
        maluchy i wychodzić im na przeciw.
        Ale się rozpisałam -to z tego szczęścia że Zosia nareszcie najedzona śpi i mam
        chwilę dla siebie smile)
        Ps. Przyjemnie mieć synków - dostałam wczoraj od Stasia własnoręcznie zebrany w
        ogródku bukiecik konwalii. Henio też zbierał... dla Kamilki z przedszkola. Ależ
        te dzieciaki szybko rosną wink))
    • odyss1 Re: Styczeń 2003 :)rehabilitacja??? 09.05.03, 12:51
      Witam Wszystkich gorąco po długiej przerwie. Wszystkie listy czytam z zapartym
      tchem, niestety na pisanie nie starcza czasu - tyle tego jest!!!!
      U nas w zasadzie wszystko dobrze Wiktoria rosnie pieknie, nie choruje. tydzien
      temu gdy bylismy na szczepieniu wazyla 6610g i 68cm wzrostu. Tylko dostalismy
      skierowanie do rehabilitanta, poniewaz mała nie trzyma sztywno główki gdy jest
      dzwigana do siadu. Wiktorai ma słabsze napiecie mięśniowe głowa-tułów i chyba
      bedzie zaleconych kilka cwiczen. Dodam, ze na brzuszku bardzo ładnie i w
      leżaczku tez zaczyna siadac sama, no ale jak mozna dziecku pomóc...tak
      stwierdzila pani neurolog. A jak u Was?? Troche nas to niepokoji.........
      Poza tym Wiki ślini się przeokropnie, wszystko pcha do buzi, zabawki tez juz
      pięknie trzyma. Ze spanie w dzień różnie, staram wychodzic z nią codziennie na
      spacer, bo wtedy dłuzej śpi, ale jest to kłopotliwe z tego względu, że
      mieszkamy na 3 piętrze i nie ma windy wiec mmuszę prosic kogos do znoszenia
      powozu hrabinysmileNatomiast w nocy okolo 12 godzin z 3-4 przerwami na karmienie
      (ostatnio częściej karmię chyba dlatego że tak ciepło)
      Przy tych upałach z ubiorem raczej nie mam kłopotu - raczej ubieram Wiki tak
      jak siebie + coś z długim do torby na wszelki wypadek i jest ok.
      Smarujecie Wasze dzieciaczki kramami z faktorem? Przy takim słońcu ciężko
      ochronic skórkę na spacerku.

      Kończę na razie, sorry ze tak długo...
      Pozdrawiamy Was gorąco - Ola i Wiki (15tyg)
      • kini_franio Re: gdzie te upały??? 10.05.03, 11:27
        U was podobno gorąco, a u nas zimno, ponuro i dżdżyscie tak że znowu Franio
        musi wskoczyć w kombinezonik (jak ja nie cierpie tego ubierania przed
        spacerem)! Ta marzeę opieknej pogodzie, upały rzadko do nas witają moze to i
        lepeij, ale to zimno jest nie do zniesienia! Z ubieraniem problem itd. wczoraj
        wyskoczyłam po ciuszki, kupiłam już na 86 w zapasie, szukam jakkiś fajnych
        spodenek dla Frania - wszystko to sama tandeta, pruje sie po pierwszym użyciu
        a kosztuje majatek.No i mój sprzeciw - dla dziewczynek jet wiecej fikuśnych
        rzeczy niż dla chłopców!!Poza tym mamy sie dobrze, wcinam drożdzówki bo
        odkryłam ze mieszcze sie w swoje stare spodnie (jak tak dalej pójdzie to to
        sie zmieni), Kasi polecam kąpiel z Zosią, wyśmienita okazja do poleżenia w
        wannie!Mój Franio niestety uwielbia letnią wode i jakoś musim,y ten problem
        rozwiazać, bo lubi sie taplać ale szybko marznie.Dzis do soczku jabłkowego,
        ktory b. polubił dołączyliśmy marchwiowy - bez entuzjazmu, woli słodkie i to
        chyba normalne.Franio troche sie uspokoił po tych homeopatycznych granulkach
        na ząbkowanie, przesypia duzą część nocy, jeśli zasypia o 21 to karmie o 2,
        potem o 5 i pobudka o 7.Najgorzej wypada usypianie - tylko przy LEWYM cycusiu
        na leżąco, bez wzgledu na to keidy był karmiony, pół godziny czy godzine
        wcześniej i tak podjada. No i wiecej ulewa, bo siedzi zwiniety w pół. Na
        spacerze zaczyna siadać w wózku. robi sie coraz ciekawiej!
        Pozdrawiamy z chmurnego Szczecina
        Kini i Franio, który za 4 dni skończy 4 miesiące!
      • sugar_mama_danielcia Re: Styczeń 2003 :) już nadrabiam.... 10.05.03, 11:46
        Nie było nas tu długo i zupełnie przestałam się orientować jak się macie i jak
        mają się wasze dzieciaczki. Ale obiecuję, że nadrobię..smile

        Myśmy właśnie przebrnęli przez kolejne nieprzespane nocki. Od ostatnich dwóch
        tygodni Danieluś budził się w nocy na karmienie co 40 minutek (a kiedys był
        takim niejadkiem!!! co spędzało mi sen z powiek). Już byłam bliska
        wprowadzania do jego diety warzyw i owoców. Znajoma konsultantka od karmienia
        piersią poradziła mi przeczekac parę dni jako, że według niej byl to ten tz.
        okres szybkiego wzrostu. Miała rację - dziś w nocy wstałam tylko dwa razy,
        czyli produkcja mleka się zwiększyła i sprawy z tym unormowały. Widziałam, że
        niektóre z Was już dokarmiaja malców. Ja jednak jeszcze poczekam z miesiąc bo
        mój mąż cierpii na wiele alergii, a tu są takie zalecenia, że jak są takie
        przypadki w rodzinie to najlepiej zostac tylko przy cycusiu do 5-6 miesiąca
        życia. No więc tu na razie się nic nie zmieni.
        Kolejna nowość to taka, że Danieluś zaczął ząbkować i ciągle kapie mu z buźki
        i żuje wszystko co popadnie.
        Od jakiegoś czasu chodzę ne zajęcia masażu dla niemowląt i muszę przyznać, że
        malutkiemu to bardzo służy. Śpi po nim porządnie i wycisza się.
        No nic, popisałabym jeszcze, ale jedna rzecz się zdaje nie zmieniać -
        Danielcio wciąż by tylko na rączkach siedział i już wzywa mnie na posterunek.
        Może na bierząco będzie mi się łatwiej i prędzej pisać.

        Pozdrawiamy wszytskie styczniówki i ich maluszków.

        Magda i Danielcio
        • camilcia Re: Styczeń 2003 :) już nadrabiam.... 10.05.03, 21:07
          Moja Majka chyba też musi produkcję rozpędzić bo ssie od 2 dni co pół godziny
          lub godzine, na szczęście dla mnie w nocy robi przerwę smile A ja piję już ile
          mogę i nawet Hipp mlekopędny ale ciągle mi się wydaje że piersi puste! Ja nie
          wiem, jak skonczę karmić to mi chyba takie same skórki zostaną normalnie!!!sad
          Sugar, zastanawiamy się nad masażem bo u nas jest taki fajny kurs, tylko nie
          byłam przekonana czy to naprawdę działa, ale jeżeli tak ... może warto?

          Nie mam siły więcej pisać czuję się zessana nie tylko z mleka ale z reszty,
          mały ssaczek śpi wiec i ja padam.
          A! Majka po domu w śliniakach też chodzi(hihi - chodzi) bo się ślini że
          wszystko mokre co chwilę.
          Pozdrawiam
    • addinka Re: Styczeń 2003 :) 10.05.03, 11:22
      Normalnie kocham to forum o styczniakach !! Czytam i Aduśkę widzę i pocieszam
      się, że z nią wszystko w porzadku jednak. Podobnie jak Wasze pociechy
      1. drze się jak nie może usnąć w dzień, aż się pręży i wygina ze złości i
      płacze tak że brakuje jej tchu i też się czasem zapowietrzy
      2. nie lubi gorąca
      3. myślałam, że za mało waży, ale widzę, że nasze styczniaki też są dość
      drobne, Ada ma ok. 62 cm i waży 6350(ur. 50 cm i 3100 g).
      4. jak leży na brzuchu głowę podnosi pięknie i cała klatka piersiowa uniesiona,
      moze już tak leżeć nawet 5 minut non stop - co jest dla niej sukcesem, bo ona
      nienawidziła leżeć na brzuchu
      5. już się przekręciła z brzucha na plecki i cały czas próbuje, ale do siadania
      jej nie śpieszno, jednak wczoraj byliśmy u pani dr podciągnęła ją za rączki i
      powiedziała, że wszystko ok
      6. jak ją trzymam na rękach to głowę trzyma sztywno, czasem jej się gibnie
      7. zabawki trzyma ładnie, przenosi z ręki do ręki
      8. gada już jakby całe wyrazy hihi, takie długie
      9. jest nerwusem i jak jej coś nie pasuje o wszystko jest awanturka

      Moja teściowa uważa, że ją musi coś boleć i dlatego tak płacze. Ja uważam, że
      to ze zmęczenia - trze oczy, ziewa i nie moze zasnąć i stąd ten ryk, czasem
      nawet przeraźliwy. Ale widzę, że i u Was tak jest. No to się podbudowałam,
      papa. Pani dr też powiedziała, że to normalne, że tak płacze ze zmęczenia,
      tylko moja teścowa wymyśla jakieś dziwne powody.............
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :)-pelzanie? 10.05.03, 17:36
        U nas zebow nie widac,ale slinka leci czesto. Natomiast od dwoch dni Szymon jak
        lezy na brzuszku to zamiast podnosic glowe, podnosi pupke i przebiera nozkami
        tak jakby chcial pelzac czy raczkowac, nawet udaje mu sie kawlek przesunac.
        Obracac sie nie ma ochoty. Za to siedziec chcialby bardzo, ciagle probuje sie
        podniesc, jak jest u kogos na kolankach w pozucji pollezacej to sam sie potrafi
        podniesc do siadu,no a jak sie go wezmie za raczki,on juz siedzi. Wczoraj moj
        tata wykabinowal i podawal mu dwie grzechotki (po jednej do kazedj reki) i
        Szymon sie na tych zabawkach podnosil do siadu. Ja bylam w szoku.
        W nocy bez zmian po kapieli ok 20.30 jemy do 21.30 i Szymek zasypa, spi do 5 z
        jednym karmieniem o 2.30 (czasem je omija),a potem jest roznie czasem zasnie do
        7 a czesem juz strzela usmiechami i nici ze spania. W ciagu dnia spi na
        spacerku nawet do 4 godzin,a w domu krotkie drzemki przy cycu co drugie
        karmienie, a je w dzien bardzo czesto i dlugo smile
        Jak jest zmeczony tez ryczy i sie denerwuje i pomaga kolysanie i spiewanie przy
        cycu i w koncu zaczyna jesc i zasypia.
        Kini masz calkowita racje dla dziewczynek duzo wiecej slicznosc niz dla
        chlopcow przynajmniej w Polsce.
        Pozdrowienia z Gdyni-Jola z Szymonkiem (15 tyg)
        • joannakw Re: Styczeń 2003 :) - jedzenie i pełzanie 10.05.03, 22:12
          Witam ze słonecznego wschodu!!!
          Mój Kacperek od 4 dni ssie i gryzie smoka, ucieszyłam sie bo sie uspokoił, i
          tak się nie złości chodzi o dziąsła. Za to od dwóch dni w dzien bardzo mało
          je. Moje piersi pełne, a on może 4 razy w ciągu dnia, tylko tyle żeby się
          napić, pociągnie kilka razy i juz się rozgląda. Teraz się zastanawiam, że to
          moze przez tego smoka. Cysia dośc dużo w nocy, a był już czas że jadł dopiero
          o 5, a teraz ok 2 jest cysiane, i tak już co godzinę. Może to gorąco tak na
          niego działa, bo u nas przez ten tydzien było 25-30 st., dziś chłodniej 22 a w
          domu i tak jest gorąco, Kapcerek już opalony, a kremujemy tylko Niwea na każda
          pogode z Faktorem 3. Synek ze smokiem jest grzeczyny, potrafi „leżec” nawet
          godzinę bez noszenia (co kiedys 10 miniut nie poleżał sam). Lezenie wyląga
          tak, ze przewraca się z boku na bok, machając przy tym nogami, potrafi
          obkręcic się o 180 stopni, a leżac na brzuszku, ładnie trzyma głowkę, ale woli
          mieć pupe zadartą do góry i przebierac nogami i peznąc dp przodu, tyle tylko
          że nie posiada zdolności uniesienia równocześnie tyłowia i pupy do góry. Ale
          ma jeszcze czassmile. Kacper śpi, a ja ide ściągać, bo o wiekszym jedzeniu po
          kąpieli nie było mowy, był wielki krzyk.
          Pozdrawiam Joanna mama Kacperka
    • truskawkam73 Re: Styczeń 2003 :) 10.05.03, 22:32
      AGAPERKU !!! Ja również mam 7-letniego syna Mateusza i drugiego (Kacperka)
      urodzonego 22 stycznia tego roku smile)))))) Pozdrawiamy Was serdecznie z
      Krakowa smile))) Masz gadu gadu ? Monika
      • ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) 11.05.03, 07:50
        Czesc dziewczyny!
        Dawno nie pisalam, ale czytam na biezaco.

        Po prostu mam wrazenie, ze nic nowego juz nie dopisze. Jasiek zachowuje sie
        zupelnie jak Wasze dzieciaczki.
        Potoki sliny cieknace z buzi, wszystko na co natrafia raczki musi wyladowac w
        buzi.
        My caly czas tylko cycem sie karmimy, poczekam jeszcze miesiac.
        Na spacerku wciaz ryk, chyba ze jedziemy pod drzewami. Ale do spacerowki
        jeszcze go nie wkladam, bo wydaje mi sie ze jednak ma za slaby kregoslup.
        Chociaz do siadania wyrywa sie bardzo.
        Spi od ok. 21, karmienie ok. 2-3 i sen do 5-6. Potem juz nijak nie chce usnac.
        Mam nadzieje, ze mu tak nie zostanie.

        Mamy z W-wy! Chodzicie do Multibabykina?
        • camilcia Re: Styczeń 2003 :) do Ewci 11.05.03, 09:26
          Ewcia, do kina chodzimy co środę, teraz seanse o 14.00 (do 21.05) jest super!!!
          Możemy się umówić jakoś przed kinem, w środę grają Makrokosmos.
          • kini_franio Re: pełzanie i inne 11.05.03, 12:44
            Hej dziewczyny! Jakie te nasze maluchy podobne czytam i jakabym o Franku
            czytała: wszystkie płaczą ze złosci i zmeczenia, ślinią sie i gryzą i próbują
            niezdarnie pełzać lub robić coś podobnego. Jola i Joasia pisały właśnie o tym,
            faktycznie Franek tak jak Szymek na brzuszku podnosi pupe wysoko opiera sie na
            kolankach mocno i próbuej sie odpychać..., albo tak jak Kacperek obraca sie o
            180 St. co jest śmieszne bo zostawiasz go w innej pozcji wracasz a on lezy
            zupełnmie do góry nogami! smile Jedno co mnie tylko martwi to to że Franio często
            wybudza sie ze snu z płaczem, ktory czasami trudno ukoić - nie wiem czy to
            brzuszek, ząbkki czy może zły sen? Spacery po staremu czyli ledwo 40 minut
            spania a reszta to oglądanie swiata z rączek mamy.wysłałam nowe zdjecia na
            zobaczcie ..moze juz są. Ach i jeszcze jedno, Franek wariuje z tym karmieniem,
            moze jesć czasem co pół godziny i zaczał mocno ulewać!
            Pozdrawiamy
            Kini
    • ludikun Re: Styczeń 2003 :) 11.05.03, 15:23
      Czesc mamusie,

      Ja zaczynam teraz ciezki okres bo zbliza sie sesja i w ogole mam milion
      zaleglosci...Moja uczelnia niestety nie jest pro mama z dzidzi ( moje
      kolezanki, ktore maja taka sama sytuacje jak ja pozalatwialy sobie albo
      indywidualny tok albo dziekanke z mozliwoscia zaliczania ) Mioferuja co
      najwyzej zwykla dziekanke ale boje sie ze wtedy trudno byloby mi wrocic na
      studia. Tak w sumie to zajec mam niewiele ale za to duzo do przygotowywania.
      Mam nadzieje ze jakos bedzie...

      Poza tym malutka ostatni strasznie sie wsciekala na smoczek podczas karmienia
      ( jest karmiona raz dziennie, kiedy wychodze do pracy ) I wiecie co sie
      okazalo...ze smoczek, ktorego uzywam przeznaczony jest dla noworodkow !!! To
      sie mala nameczyla !!!

      No i najwazniejsz rzecz - panni neurolog stwierdzila, ze z malutka jest juz
      wszystko ok i moze byc szczepiona !!! Bardzo sie ciesze tym bardziej, ze
      dotychczs prawie nigdzie nie wychodzila, zeby przypadkiem jakiegos chorobska
      nie zlapala.

      To by bylo na tyle, pozdrawiam

      Kasia mama Oli
      • ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :)Maksio-maruda... 11.05.03, 21:00
        Witam serdecznie,
        dawno nie pisałam,ale wszystko na bieżąco czytam i jak to się mówi,jestem w
        temacie.
        Mój synuś dał mi dzisiaj popalić-począwszy od tego,że w nocy budził się co 1,5
        godz.,i sam nie wiedział czego chce,a skończywszy na płaczu i marudzeniu przez
        całą niedziele,z małymi przerwami.Nie wiem co mu się stało,zawsze taki spokojny
        iuśmiechnięty...Coś mi się zdaje,że to ząbki dają znać o sobie.Objawy takie,jak
        u Waszych dzieci-pożeranie rączek i ślinotok.
        A do tego jeszcze po południu tak się "obrobił",że cała garderoba do wymiany ,a
        mamusia do łazienki i pranko...
        ALe teraz śpi Maksymek słodko i mam nadzieję,że da mi odpocząć...No,to idę
        poczytać i poleżakować,a Was pozdrawiam ciepło,ebeatka.
    • addinka Re: Styczeń 2003 :)Ile jedzą ? 12.05.03, 11:01
      Ada coś ostatnio mało je, bo do tej pory była małym żarłoczkiem. Jak gdzieś
      wychodzę ściągam jej 100-125 ml, a ona zjada z tego tylko 50 -80 ml. A jak
      przychodzę to ochoczo pożera cyca. Czyżby to był bunt na butlę, czy po prostu
      je mniej. Piersi już nie tak nabrzmiałe jak przez pierwsze 3 m-ce, ale ze
      ściąganiem 100-125 ml z jednej piersi za jednym razem problemu nie mam, 15-20
      min i pełna butla.
      • ewciawoj Re: Styczeń 2003 :)do Camillci 12.05.03, 11:48
        Wyglada na to ze sie wybieram w srode do kina. Bardzo chce zobaczyc ten film.
        Na 14 tak?
        Duzo jest zazwyczaj ludzi? Jest problem z biletami? Moze lepiej sobie
        zarezerwowac? Bo jak ja sie w koncu z tej mojej wiochy wybiore to wolalabym nie
        jechac na pusto.
        Widzialam, ze dziewczyny z lutego tez sie umawiaja, moze dolaczymy? W kupie
        razniej.
        • camilcia Re: Styczeń 2003 :)do Ewci 12.05.03, 20:43
          ostatnio było może 30 mam a sala duuuuża, nie ma problemu z biletami. Są
          przewijaki i pieluchy, można posiedziec na kawie po lub przed, jak komu
          wygodnie, z dziewczynami z lutego spotkałam się ostatnio, napewno będą i w
          środę. Napiszę Ci na priva gazetowego.
          Oczywiscie pozostałe mamy z Wawy też zapraszamy!!! Fajnie jest
          • zallidia Re: Styczeń 2003 Makrokosmos - ja też :) 12.05.03, 22:29
            Ewa, Kamila,

            ja też mam zamiar dołączyć. Tylko nie wiem, jak Was rozpoznam. Ja mam granatową
            spacerówkę położoną na płasko, na tapicerce jest trochę granatowo-żółtej
            kratki. Jestem ciemna, z krótkimi włosami. Będę z koleżanką, która ma
            pięciomiesięczną córeczkę. Bardzo chciałam zobaczyć Makrokosmos i może się
            uda smile I Was także chętnie poznam...
            Moja Zuzia zachowuje się bardzo podobnie do Waszych dzieciaczków. Ładnie bawi
            się na brzuszku, zaczyna się więcej ślinić, wszystko pcha do buzi, guga i
            czasami krzyknie z radości. Jest wesoła, marudzi tylko, gdy jest zmęczona.
            Ostatnio wymyśliłam sposób na zasypianie - bo wcześniej mąż usypiał ją na
            rękach - teraz odkładam ją do łóżeczka, nakrywam pieluszką na twarz i po paru
            minutach lub kwadransach przepychanek z pieluszką i smoczkiem malunia pada.
            Wpadłam na to na spacerze, kiedy były pierwsze upały - gdy ją nakryłam na oczki
            pieluszką to od razu zasnęła. I teraz tak ją nakrywam smile Udało mi się tak już
            kilka razy uspać ją w ciągu dnia. A myślałam, że to niemożliwe, żeby sama
            zasnęła.
            Daję już mojej niuni marcheweczkę - za dwa i pół miesiąca wracam do pracy i
            pediatra poradziła, żeby powoli przyzwyczajać do innego jedzonka. Najpierw
            marcheweczka, potem jabłuszko a potem jakaś zupeczka. Malutka była na początku
            zdziwiona, ale teraz wcina. Śmiesznie wygląda taki maluszek z buziaczkiem w
            marchewce, ale chyba jej służy, bo robi lepsze kupy. Miałam wyrzuty sumienia,
            że tak wcześnie wprowadzam dodatkowe pokarmy, ale są większe problemy i nie
            będę się już tym zadręczać. Ściągam też mleczko do torebek i mrożę. Nie udaje
            mi się jednak dużo ściągnąć - 25 ml jednorazowo z jednej piersi. To chyba mało
            przy tych 100-150... Ale zbieram te drobinki mleka, może się przydadzą.
            Przepraszam, że się tak rozpisałam. Pozdrawiam Was drogie Mamusie i Wasze
            słodkości.
            Lidka, mama Zuzi.
            • zuzia_i_werka Re: Styczeń 2003 Makrokosmos - ja też :) 13.05.03, 00:26
              Cześć Stycznióweczki!! Często Was podglądam i teraz też akurat zajrzałam i
              trafiłam na dyskusje o kiniesmile Nas kilka chodzi co tydzień i jest super.
              Ostatnio miałyśmy przyjemność poznać się z Camilcią i było bardzo milutkosmile
              Zwykle spotykamy się na ławkach przed kinem przy bankomacie. teraz też będziemy-
              no chyba,że moja werka będzie odchorowywać szczepionkę co mam nadzieję nie
              nastąpismile Do zobaczenia w środę! Lutowa Zuzia mama Weroniki
              • ewciawoj Re: Styczeń 2003 Makrokosmos - ja też :) 13.05.03, 08:07
                HURA!
                Juz sie ciesze na to spotkanie.
                Ile przed seansem sie spotykacie?
                Ten bankomat to w jakims widocznym miejscu? Bo dawno tam nie bylam.
                • zuzia_i_werka Re: Styczeń 2003 Makrokosmos - ja też :) 13.05.03, 20:32
                  Witajcie! To znowu jasmile Bankomat jest wielki i w specjalnej budce więc rzuca
                  się w oczy. Do zobaczenia!
                  • ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :)Kino... 13.05.03, 21:04
                    Kochane dziewczyny,
                    i ja bym z Wami poszła do kina(oj,dawno nie byłam),ale niestety w środę nie mogę
                    Ale co się odwlecze...Tutaj w Ursusie,jest więcej chętnych mam na mały
                    seansik ,i musimy się właśnie spiknąć,wsadzić odwłoki ,tudzież inne kończyny w
                    autka i huziaaa...do kina.I wtedy mogłybyśmy sie spotkać wszystkie razem,ale by
                    było fajniutko...Mam nadzieję,że jeszcze kiedyś się wybierzecie?
                    Pozdrawiam ciepło,ebeatka smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka