ludikun Re: Styczeń 2003 :) 23.04.03, 12:50 Jeszcze zapomnialam sie spytac czy dzidzius ktorejs z was ma alergie pokarmowa ? Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :)-alergia 23.04.03, 15:26 Alez owszem, moj Jas ma alergie pokarmowa. W zasadzie nie jest to w 100% potwierdzone, ale wszystkie lekarki, ktore go widzialy (3 szt.) mowia to samo. Nie wiemy rowniez na co jest uczulony. 2,5 mies jestem na diecie eliminacyjnej, co wizyta to wykluczamy nowe produkty, a stan Jasia bz. Jak mial 3 tyg. po raz pierwszy dostal wysypki i tak do dzisiaj (po masciach jest troszke mniejsza), odkad skonczyl miesiac robi bardzo wodniste i sluzowate kupki, czesto ulewa. Wg lekarek to wszystko sa objawy alergii. Tylko NA CO? Jem teraz gotowane mieso z indyka i wieprzowine, gotowane: ziemniaki, marchew, jablka, ryz i chleb kukurydziany. Nie wiem co to moze byc. A poza tym Jas jest super. Cieszy sie, gada, trzyyma grzechotke (jak sie mu ja poda), przewraca sie z brzuszka na plecy (w druga strone jeszcze nie umie). A ja co prawda schudlam (na tej mojej diecie), ale krecha na brzuchu i brazowy pepek sa. Tyle bylo do czytania, ze juz sama nie wiem o czym jeszcze pisalyscie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :)-alergia 23.04.03, 15:47 ja tez zaczynam diete eliminacyjna - pierwsze poszlo mleko. Zdecydowalam sie, mimo iz pediatra kaze jesc wszystko, ale malej ciagle jakies krostki wyskakuja. Wczesniej byla cala w krostkach, ale to byly hormony, a teraz to musi byc alergia oprocz suchej skory i wypryskow na buzce,sa tez suche kolanka. zobaczymy jak to bedzie... Paula tez juz probuje sama siadac - lezac na moich kolanach lapie za spodnie czy moja bluzke i ciagnie podnoszac przy tym glowe. Znakomicie tez siada, jak podciagam ja za raczki - jest wtedy szczesliwa, ze widzi swiat z innej perspektywy. Nie przekreca sie jednak z brzuszka na plecy - moze za mala ja klade na brzuszku? Ale ogolnie jest OK. Pozdrawiamy mamusie i sliczne dzieciaczki Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :)-alergia 23.04.03, 18:14 ewciawoj napisała: > Alez owszem, moj Jas ma alergie pokarmowa. > W zasadzie nie jest to w 100% potwierdzone, ale wszystkie lekarki, ktore go > widzialy (3 szt.) mowia to samo. Nie wiemy rowniez na co jest uczulony. 2,5 > mies jestem na diecie eliminacyjnej, co wizyta to wykluczamy nowe produkty, a > stan Jasia bz. > Jak mial 3 tyg. po raz pierwszy dostal wysypki i tak do dzisiaj (po masciach > jest troszke mniejsza), odkad skonczyl miesiac robi bardzo wodniste i sluzowate > > kupki, czesto ulewa. Wg lekarek to wszystko sa objawy alergii. > Tylko NA CO? > Jem teraz gotowane mieso z indyka i wieprzowine, gotowane: ziemniaki, marchew, > jablka, ryz i chleb kukurydziany. Nie wiem co to moze byc. > > A poza tym Jas jest super. Cieszy sie, gada, trzyyma grzechotke (jak sie mu ja > poda), przewraca sie z brzuszka na plecy (w druga strone jeszcze nie umie). > > A ja co prawda schudlam (na tej mojej diecie), ale krecha na brzuchu i brazowy > pepek sa. > > Tyle bylo do czytania, ze juz sama nie wiem o czym jeszcze pisalyscie. > > Pozdrawiam Dziewczyny napiszcie mi prosze jak dokladnie wyglada ta wysypka u waszych dzieciaczkow ( moja ma sucha, tarkowata skore na buzi, nozkach i raczkach, ktora czasami robi sie czerwona )i co to jest ten chleb kukurydziany ( dlaczego nie mozna normalnego )Olka kupki tez robi wodniste i czsami ze sluzem. Ewa, te produkty, ktore wymienilas sa jedynymi rzeczami jakie mozesz jesc ??? A co z mikroelementami i witaminami, jesz jakies suplementy ??? A tak w ogole to mala nie skonczyla jeszcze 3 miesiecy a juz zaliczyla: 5 razy pediatra, 2 razy alergolog, 2 razy ortopeda, 4 razy neurolog, 2 razy rehabilitantka, USG bioderek, USG glowki i EEG mozgu !!! MOja najkochansza na swiecie ale i niezle nawiedzona mamusia chciala ja jeszcze za wszelka cene wyslac do bioenergoterapeuty...No a dzisiaj kupilam jej babymonitor do monitorowania oddechu...chyba tez jestem nawiedzona ale w sumie doszlam do wniosku ze jesli cos ma poprawic bezpieczenstwo mojego skarbelka nawet tylko o 1% to i tak warto !!! Z gory dziekuje za pomoc, pa Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Re: Styczeń 2003 :) Chrzciny 23.04.03, 18:59 Dzień dobry, długo nie pisałam, ale niewiele też miałam okazji - z moją Zuzią nieśpioszkiem mam urwanie głowy. Witam nowe mamy i ich pociechy, "chorodupkom" i wszystkim innym życzę dużo zdrówka. Kasia - szczerze Ci współczuję i rozumiem. Na Twoim miejscu też zrobiłabym wszystko, żeby spawdzić, czy dzidzia jest zdrowa i chronić ją, bo zdrowie jest najważniejsze. W drugi dzień świąt miałyśmy chrzciny. Pogoda była wymarzona, lala spokojna jak aniołek. Wszystkie moje obawy (czy w sukieneczce nie będzie za chłodno, tarmoszący goście, płacz w kościele) były niepotrzebne. Wyszło ok. I diabełek wygnany, a córcia jest teraz wyrażnie spokojniejsza Zmienia się moja lala z dnia na dzień - ćwiczy uchwyt, pakuje grzechotki do buzi, denerwuje się, gdy się jej nie udaje. Smiecholi się i gada do karuzelek. Najlepsza zabawka to suszące się ubranka wiszące nad jej głową w łazience na przewijaku. Nie lubi za to podnosić główki na brzuszku. Je nadal często, w nocy budzi się 2-3 razy. Ja jem już prawie wszystko, oprócz mleka, czekolady, orzechów i miodu. Zaczęłam pić sok pomarańczowy. Mała miała już atopowe zapalenie skóry, ale reakcję alergiczną wywołał chyba szamponik do włosów, który bardzo mądrze postanowiłam wprowadzić jak mała skończyła miesiąc. Stronię tylko od słodyczy, bo "od słodyczy dupa ryczy", a moja jeszcze ma parę kilo... Rozpisałam się... życzę mniej krostek i pięknego słońca na spacerkach. Lidka i Zuzia ssaczek Odpowiedz Link Zgłoś
dottka Re: dieta, co sądzicie? 23.04.03, 19:42 Cześć! Oczywiście zapomniałam że miałyśmy dodawać nowe wątki na końcu i odpowiedziałam Adze parę linijek wyżej Ale do rzeczy. Dowiedziałam się ciekawej rzeczy jeśli chodzi o dietę i alergie u maluchów. Znajomy lekarz mówił mi że lepiej wprowadzać do naszej diety wszystkie pokarmy jak jeszcze karmi się piersią bo maluch ma z nimi styczność kiedy jest chroniony dodatkowo naszym mleczkiem. Lepiej sobie z nimi radzi i jest małe prawdopodobieństwo alergii. Wydaje mi się to rozsądne, a co Wy o tym myślicie? Pozdrawiam Dottka Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 ulewanie i karmienie 23.04.03, 19:29 Witajcie dziekuje wszystkim za odpowiedz w powyzszej sprawie. Kasiu moja Olenka tez je ok 5 razy na dobe. Zauwazylam, ze jak je czesciej niz co 3 godz to bardzo ulewa, czyli przejedzona. W nocy je dopiero ok 05:00 (od 20:00) widocznie tyle jej wystarcza, wiec widac Twojej Oli tez. Moja przez pierwsze 6 tyg przybrala ponad 2 kg. Jutro kolejne szczepienie wiec sie dowiem ile przybrala teraz. pozdrawiamy Patrycja z 12 tygodniowa Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 alergia 24.04.03, 12:16 Skora Jasia wyglada nastepujaco: czerwone krosteczki na policzkach, czasem wypukle, czasem tylko kropeczki, bardzo wysuszone i luszczace sie policzki, czasem to samo jest na czole lub za uszami; wysuszona skora na raczkach i nozkach (najbardziej na kolankach). Chleb kukurydziany ja jem akurat chrupki (bo tylko taki jest u mnie w sklepie), ale zdaje sie ze w sklepach ze zdrowa zywnoscia mozna dostac normalny. Ja jem taki, bo lekarki (o dziwo zgodnie) kazaly mi przejsc na diete bezglutenowa. Oczywiscie uzupelniam diete sztucznymi witaminami i wapnem. Dottka! Teoretycznie sie z Toba zgadzam. Tez mialam takie plany. Ale co mam zrobic jak mi sie dziecko do krwi prawie drapie, a skore ma jak moja tarka do stop? Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o wszystkim po trochu 24.04.03, 14:13 EwaWitajcie! Za oknem wiosna wiec podniesiona na duchu dołaczam do was. Alergie- dałam sobie spokój z wynajdywaniem u Franka alergii i jest mi z tym znacznie lepiej. Teraz np. Franio ma czerwone, brzydkie chropowate plamy na głowie i nie wiem co to jest ale doszłam ze od proszków i pościeli (śpi w naszej. Walcze Oilatum kremem i tyle. NIe jem czekolady, orzechów, cytrusów unikam raczej jajek. Franek świetnie przybiera na wadze i nie ma co sie martwić. współczuje tym dzieciaczkom (i ich mamom) co naprawde są uczulone. Ale nie kombinujcie za bardzo, ja prawie nic nie jadłam i skończyło się to wielkim osłabieniem dla mnie łapały mnie wszelkie świństwa (tzn. przeziebienia itp.)Ewa szkoda Jasia, spróbuj oliatum do kąpieli i dbaj też o siebie. NIc Jasiowi po wymęczonej, głodnej mamie. Franuś trawi już o wiele lepiej, bączki sadzi brzydko pachnące i kupki co 2-3 dni, ale wszystko jest ok. tak mówi moja lekarka i musze jej zaufac.Dottka zgadzam sie z ta teoria, bo po namowie rodziców i lekarki zaczełam jeść wszystko w rozsądnych, niewielkich ilościach i jak narazie OK. kasia skąd masz taką karuzele fajną? I wiecie jeszcze co: po przeczytaniu waszych postów o karmieniu; pomyślałam : o ja nie mam takiego pr9oblemu, po czym Franio zaczął jeść co 1 - 2godziny od dwóch dni. Chyba wie co robią wasze maluchy... Pozdrawiamy Kini i Franio (na spacerze z dziadkiem) Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: alergie i praca 24.04.03, 14:58 Ufff, byłam w pracy. Wracam już 23 czerwca, a rety jak to szybko minie, już się boje jak to będzie. Teraz będę chciał wykorzystać to jak najlepiej. I mięć dobry nastrój, nam nadzieję bez migren. (bo na samą myśl o rozmowie z dyrektorką trzy dni mnie męczyła U Kacpereka tez podejrzewałam alergię pokarmową, lecz doszłam do wniosku, że powinnam unikać produktów zawierających czosnek i wszystko będzie ok, bo wówczas wyskakują mu krostki na twarzy. Ja unikam jedynie mleka, inne produkty raczej spożywam, ale z umiarem. Synek co jakiś czas ma czerwoną skórę z tyłu główki na karku (w miejscu gdzie występuje tzw. dziobnięcie bociana) smaruję wówczas maścią Mecortolon, i znika. Reszta jest w porządku, kupki 2-3 w ciągu dnia, jedzenie 5-6 razy, ale staram się by nie jadł zbyt dużo, ale i tak ulewa. Pozdrawiam słonecznie i wesoło, bo słoneczna pogoda usposabia do radości. Joanna i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: alergie i praca 24.04.03, 18:25 Zapomnialam napisac, ze wczoraj bylam u mnie w pracy. Podpisalam sobie urlop do 30 czerwca. Tez bardzo sie boje jak to bedzie. Z Jasiem oczywiscie. Nie wyobrazam sobie jak ja go zostawie. Ale tyle mam przez to przeszlo. A jak planujecie z karmieniem dzieci jak wrocicie do pracy. Sciaganie, sztuczne mleko czy pokarmy stale? Jesli chodzi o moja diete to naprawde wszystkie 3 lekarki kaza mi na razie ja stosowac. Moze poszukam czwartej... Musze zrobic sobie na wszelki wypadek morfologie. Tylko sie jakos wybrac nie moge. Odpowiedz Link Zgłoś
agaper Re: alergie i praca 25.04.03, 08:40 Cześć! Dzięki wszystkim za rady o ściąganiu pokarmu. Mój Jasio jest również alergikiem-unikam w diecie jaj,mleka,orzechów,...ale nie przesadzam,bo w końcu jest coraz starszy i może będzie mu wkrótce buźkowo lepiej.W 2 miesiącu życia dostał mega wysypki na buzi (przechodziła w liszaje) i biegunki.Wtedy przez miesiąc katowałam się dietą,małemu zrobiło się lepiej,a ja trochę schudłam.Brał fenistil w kroplach,ale odstawiłam go, bo działał też uspokajająco.Obecnie wszystko się normuje. Dziewczyny,gdy pomyślę o pracy, to robi mi się słabo.Wracam 26 maja,ale tylko na miesiąc,bo pracuję w szkole,a potem są wakacje.Muszę wrócić,bo mam rozpoczęty staż ,który właśnie w maju powinien mi się skończyć.Powinien , ale niestety przedłuży mi się o okres macierzyńskiego(tak na marginesie to 6 miesięcy choroby nic nie "robi" ze stażem,a nasz krótki macierzyński przedłuża)-polityka prorodzinna w naszym kraju! Jestem jednk załamana, bo nie mam pojęcia czy znajdzie się dla mnie miejsce od września,zależy to od naboru do pierwszych klas liceum. Cóż,dyrektorka zasugerowała mi,żeby zamiast macierzyńskiego iść na chorobowe,ale z kim wtedy zostawić Jasia? Może teraz trochę żałuję. Bo oficjalnie jestem na macierzyńskim,ale i tak ciągle jeżdżę do mojej klasy,a w maju idę na matury... Ale wcześniej w majowy weekend wybieramy się wszyscy na wesele,ja na dochodzącego -od karmienia do karmienia.Ciekawe czy bardziej się wytańczę,czy umęczę. Co do karmienia Jasia po powrocie do pracy,to sprawdzałam,że są jakieś kaszki na wodzie od 5 miesiąca ,tylko czy się tym naje? Poważnie myślę o ściąganiu,ale przy dwójce dzieci często nie mam czasu na nic,a tu żeby pokarm był trzeba trochę wypoczywać. Od września nie ma problmu , bo będą już zupki. Kończę ,bo już się Jasiek obudził Aga,mama Mateusza i Jasia Uczę się zamieszczać zdjęcia ,przy odrobinie czasu pochwalę się moimi chłopakami. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Franio na Zobaczcie! 24.04.03, 19:58 zapraszamy do obejrzenia zdjeć bardziej aktualne zamieścimy na jakiejś stronie. Kini Odpowiedz Link Zgłoś
dottka Re: nowe zdjęcia :) 24.04.03, 20:26 Kini u mnie niestety na "zobaczcie" nie pokazują się zdjęcia, chyba mam złe ustawienia przeglądarki. Wstawiłam dziś nowe zdjęcia mojej Angeliki na stronkę, są jak najbardziej aktualne - ostatnie są z Poniedziałku Wielkanocnego. Adresik: podroze.fir.pl/o_nas/o_nas.html/#angelika - zapraszam A ja zauważyłam że moja córcia zaczęła robić dłuższe przerwy w jedzeniu. Teraz wypada ok 7 karmień na dobę i czasem zdarza się 4-ro godzinna przerwa. Mała nadal bardzo łapczywie je, czasem aż się zakrztusi jakby zapomniała ze trzeba jeszcze oddychać podczas jedzenia. Dalej czasem się ulewa. Koniec karmienia wygląda ostatnio ciekawie, a mianowicie malutka puszcza cycusia i zaczyna się rozglądać, potem łapie znów na moment i znów się rozgląda do tego gadając po swojemu. W ogóle coraz więcej gaworzy. Bardzo rzadko płacze, za to śmieje się prawie przez cały czas. Fajnie patrzeć że taka jest wesolutka. Pozdrawiam Dottka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: nowe zdjęcia :) 24.04.03, 21:19 Dorotko! Moderator jeszcze nie zaakceptował mam nadzieje że zdjeicia pokaza sie jutro, weszłam na wasza strone i nic z tego, opisy sa zdjec brak. Są właściwie umieszczone? Kini Odpowiedz Link Zgłoś
addinka Re: Styczeń 2003 :) 24.04.03, 22:09 Cześć ! Jak tam Wasze Styczniaczki ? Moja Ada ma ostatnio problemy z zasypianiem w dzień i choć pada ze zmęczenia, nie może usnąć i ryczy przeokropnie. Gdyby nie spacery, prawie w ogóle by nie spała. Czy Wasze dzieci noszone na ręku trzymają sztywno główkę i czy pociągają się do siadania, bo Ada jeszcze nie jest tym zainteresowana, a głowę raz trzyma a czsem jej leci...... Odpowiedz Link Zgłoś
agaper Re: Styczeń 2003 :) 25.04.03, 09:11 Mojego Jasia super usypia suszarka do włosów,najchętniej myłabym włosy codziennie.Kładę go na leżaczku,patrzymy na siebie,potem ja czytam gazetę i suszę , a jemu oczka się zamykają.... Powiesiłam mu kilka balonów na wstążkach przy żyrandolu i kładę go na podłodze (oczywiście na kocu)gada do nich, gada,wymacha się rączkami i czasem też uśnie. Widziałam zdjęcia waszych maluchów - wszystkie sa słodkie .Jasio Ewci urzeka minkami, Majka taka mała dama-zdjęcie z różą -super pomysł i podpis, nie pojawiają mi się tylko zdjęcia Ageliki, muszę jeszcze spróbować. My mamy album Jasiowy i do zdjęć wymyśla podpisy jego brat i ja(np. Życie jest przede wszystkim smaczne,istnieję po to , abym był szczęśliwy) Część wpisuje brat(tak nauczył się pisać-błędów nie poprawiam,bardzo mnie rozczulają )Na urodziny dostałam laurkę -"sto całósuf dla mamy". A tak na prawdę to marzy mi się aparat cyfrowy!Ujęłabym wszystkie minki Jasia i pomysły Mateusza. Pozdrawiam, Aga ,mama Jasia i Mateusza Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 25.04.03, 12:12 Aga, zaintrygowałaś mnie tą suszarką, na Frania tez działała uspokajająco (kiedy miał kolki), teraz musze wypróbować, nasze usypianie szczególnie wieczorne: to śpiwanie kołysanek, bajeczki, głaskanie po główce i trzymanie za rączke no i cycuszek.. trwa to z godzinę bo franek też śpiewa i co chwile się mocno ożywia. W końcu zasypia... Musze też kupić baloniki, bo zabawkami jest juz znudzony....... Potwierdzam opinię o nazych styczniowych maluszkach... takie śliczności! I polecam aparat cyfrowy, cudo w które warto zainwetstowac, mamy już setki zdjęć Franka w komputerowym albumie. Pozdrawiam Kini Odpowiedz Link Zgłoś
dottka Re: nowe zdjęcia - poprawka :) 25.04.03, 13:06 Hej! No właśnie, przepraszam źle link podałam i faktycznie zdjęć nie widać. Teraz będzie dobrze: www.podroze.fir.pl/o_nas/o_nas.html i na samym dole strony jest Angelika. A z suszarką to ja do tej pory zamykałam się w łazience żeby małej nie przeszkadzać, muszę spróbować jej jako usypiacza, chociaż akurat moja córcia śpi bardzo dużo i sama zasypia. Trochę pomarudzi, potrze oczka, ale ssie smoczek i zasypia. Z tym trzymaniem główki jak jest na rękach to faktycznie niby już ok, do tyłu nie leci ale do przodu czasem spadnie i tryknie mamę w nos. Pozdrawiam Dottka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) - alergia i zdjecia 25.04.03, 14:52 Od dwoch dni nie pije mleka krowiego i mojej Pauli znikaja krostki na twarzy, kupka jest jak w pierwszych dniach zycia - bez grudek, zieleninek itp (sorki za temat Kupilam mleko sojowe i chyba na nie sie przerzuce chociaz najtansze nie jest - ale czego sie nie zrobi dla swojego malenstwa. Ogladalam sobie zdjecia dzieciaczkow styczniowych - sa super, piekne, usmiechniete )))))))))) az sie chce na nie ciagle patrzec. Swojej niuni tez wyslalam - na razie te pierwsze, potem dorzuce nowsze. Pozdrawiamy wszystkie cudne malenstwa ))) Ania i Paula (5.1.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) - zdjecia i zasypianie 25.04.03, 16:20 Angelika w sukience wyglada po prostu słodko. Baaaaaaaardzo elegancka dama. Z zasypianiem to mamy niestety duzy problem. Nie znalazlam na razie skutecznego sposobu. Oczywiscie przy cycu niezawodnie. Tylko jak go potem odlozyc... Jak nie jest spiacy to probuje sie rozgladac (oczywiscie nie puszczajac cycka), chyba postanowil sprawdzic ich rozciagliwosc. Nawet na spacerze nie zawsze chce spac. Wczoraj nie usnal przez 2 godziny jezdzenia. Wiec zrobilismy karmnienie i dopiero zasnal (ale tez nie na dlugo). A najbardziej mi sie podoba to co Jas robi ze swoim jezykiem. Kreci nim na wszystkie strony, wysuwa, wyciaga raczkami z buzi... Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) - szczepienie, uczulenie 25.04.03, 18:05 Hej! Byłysmy dziś na kolejnym szczepieniu. Zosia ma już prawie 4,5 mc (mój grudniowy styczniaczek ))waży 6650 i jest około 66 cm długa. Tym razem zdecydowałam się na płatny infarix bo po poprzednim szczepieniu miała jednak trochę goraczki i mimo okładów z sody obrzęk na rączce trzymał sie z miesiąc. Tym razem było też doustne polio -trochę się go bałam bo po nim przez godzinę nic do buzi ale ponieważ była pora spania dość szybko utuliłam rozżaloną Zosieńkę w wózku a potem jeździłam w kółko żeby się nie obudziła zanim nie będzie mogła possać. Z moja dietą na razie nie jest źle tzn nie moge jajek i mleka (i oczywiście wszystkiego co z mlekiem ma coś wspólnego)Dieta jak twierdzi nasz alergolog powinna być jak najszersza ale w granicach tolerancji dziecka i jak po czymś ma wysypy to nie ma rady trzeba to co najmniej na pół roku całkowicie odstawić. Ponieważ sprawdziło się u starszych chłopaków i ładnie ze wszystkiego powyrastali więc ufam jej i tym razem. Zosiowa wysypka jest głównie na buzi - szorstkie czerwone poliki a skóra wygląda jakby była popękana no i dzidziuś od razu niespokojny a kupki ze śluzem. Ja nie przejmuję się za bardzo ograniczeniem mojej diety po przy Staśku przez półtora roku musiałam być bezglutenowa, bezmleczna , bezjajeczna i jeszcze mnóstwo bez.. i nic nie było ani mnie ani jemu. Cały czas brałam dodatkowy wapń + witaminy dla karmiących no i popijałam Bebilon Pepti (z soją trzeba uważać bo w 80 % jak uczula mleko to soja też). Za to fiurę miałam jak nastolatka hi hi hi (co szybko odeszło w zapomnienie po odstawieniu go dzięki bitej śmietanie i czekoladzie w ilościach hurtowych). Na razie cieszę się zwykłym chlebem i wiosną bo zamiast kanapek z wędliną mogę się zajadać kanapkami z ogórkiem i rzodkiewką, szczypiorkiem itp i Zosia na szczęście na razie to wszystko toleruje. Moje smerfy znowu zakaszlane więc siedzimy w domu a tu taka pogoda Pozdrawiamy serdecznie -Kasia i Zosia. Ps Zosia ostatnio ssie tylko na leżąco i w dodatku tylko jak leżę na lewym boku więc jak chcę podać jej prawą pierś to muszę się nieźle wyginać. Czy któreś z Waszych dzieci też tak ma ? Pojęcia nie mam o co chodzi ale próba karmienia w każdej innej pozycji kończy się płaczem i prężeniem Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) - zdjęcia i ulewanie 25.04.03, 20:33 Zdjęcia na "Zobaczcie" i www - są super, Jaś, Paula, Maja, Franio, Ola i Anglelika - same perełki (Angelika na pierwszych zdjęciach jest bardzo podobna do mojego Kacka - usta, oczka i nosek). Kacperek tez jest na "Zobaczcie" ale i jest na www.album.com.pl/album.php?id=1457 Byliśmy na USG brzuszka i jest ok, odźwiernik nie jest przyrośnięty, i się uspokoiłam. Jednak mały po dalej ulewa, nawet po badaniu w gabinecie sobie nie odpuścił. Najwidoczniej to są objawy przejadania mały łakomczuszek. Bawi się przy jedzeniu, rozprasza go jak ktoś jest obok, bo puszcza cysia i się śmieje i grucha. Przewraca się na boki, i robi mostek opierają się na główce przy przewijaniu. W poniedziałek idziemy do ortopedy – do kontroli czy już koniec z pielucha ortopedyczną. Pozdrawiamy cieplutko i bezwietrznie. (bo u nas wieje) Joanna i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) - zdjęcia i ulewanie i inne 25.04.03, 20:55 Witam po świętach, nie nadążam za Wami, już nie wiem co pisać jak się tyle naczytam. Jedno na pewno - dzieciaczki są przecudowne, normalnie nie mogę się napatrzeć. A Jaś rzeczywiście niesamowity minerek Tylko jak taką minkę aparatem upolować? Idę na wychowawczy i jestem z tego powodu niesamowicie szczęśliwa. Na temat prorodzinnej polityki naszego rządu mogłabym długo, najchętniej wrzeszcząc na jakiegoś rządowego xxx (nie będę się wyrażać) no ale, jak to napisali w jakiejś gazecie 'dziecko to nie koniec świata' - nic dodać nic ująć. Więc nie będę sobie psuć nerwów. Kasiu, ja od początku karmię na leżąco, Majka się przyzwyczaiła i teraz czasem inaczej nie jest łatwo. No i ona się zrobiła strasznie ciekawska, najlepiej rozglądałaby się dookoła z cycusiem w buzi. A że to niemożliwe ostatnio mama się zezłościła, zasłoniła Majce oczy ręką i dziecko spokojnie zjadło. Maja nigdy nie usypia przy cycusiu, wieczorem już się nauczyła sama usypiać, ale gorzej jest w dzień. czasami uśnie przy zabawkach, ale najczęściej nie może i robi się marudna i płacze tak strasznie przez jakieś 5 minut jakby nie wiem nawet co jej się działo, nie pomaga noszenie, nucenie, przytulanie i inne, bardzo to przykre ale wygląda na to że ona sobie musi przed snem pokrzyczeć. Nie wiem dlaczego tak jest, dla mnie to nie do zniesienia bo od razu myślę że coś jej jest a w dodatku to taki płacz aż serce boli Majeczka nie siada, nawet biedna nie wie o co chodzi jak ją próbuję podciągać za rączki to cała się robi sztywna, jakby chciała wstać od razu, ale główkę ładnie trzyma. W maju zaczynamy chodzić na basen, ku przerażeniu babć! nie mogę się doczekać. Całuski dla dzieciaczków ps A ciekawe co u Sugar i Danielcia? Dawno nie pisali Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczen 2003 o karmieniu, urlopie i inne 25.04.03, 21:18 jeszcze raz ja....przypomnialam sobie co jeeszcze chcialam napisac My jemy tylko na siedzaco, nawet w nocy siadam w fotelu, bo po pierwsze dwa razy na lezaco usnelam i przez przypadek nakrylam Olenke koldra, po drugie ona juz nie spi z nami bo spi na brzuszku, i we wlasnym lozeczku na materacyku samym. W tymze fotelu w nocy zasypiamy na godzinke (Olenka na moim brzuszku), a potem odkladam ja do lozeczka, albo czasem i nie, bo ona sie na dobre budzi o 06:00 a pierwsze karmienie czasem mamy dopiero ok 05:00. Olenka zasypia po kapieli na raczkach czyichs trzymana do bekania a w dzien biore ja tak jakbym przystawiala na siedzaco do piersi daje jej smoka, albo i nie i pokolysze chwilke i spi, albo sama zasypia na lezaco ze smokiem w buzi. Gada jak najeta ostatnio i smieje sie do wszystkich i wszystkiego. Siadac na razie nie chce. Grzechotki probuje lapac, ale nie bardzo potrafi trzymac. Tez bylam w pracy, wypisalam wnioski o urlopy wypoczynkowe i narazie do 22 lipca (co za pamietna data ) jestem na urlopie a potem ide na wychowawczy. Nie wyobrazam sobie ze moglabym Olenke z kims zostawic i nie widziec tych jej usmiechow i minek przez tyle godzin, albo myslec ze cos nowego, jakas jej nowa umiejetnosc mi umknela. No to chyba na tyle pozdrawiamy raz jeszcze Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) - szczepienie, jezyczek 25.04.03, 21:01 Witajcie Mamusie styczniowe i Dzieciaczki Witam tez wszystkie nowe mamy, ktorych wczesniej nie witalam Wczoraj bylysmy na drugim szczepieniu. Kupilam Infanrix IPV Hib, czy ktoras z Was tez tym szczepila? Olenka zniosla to bardzo dzielnie. Poki co zadnych skotkow ubocznych nie ma. Po pierwszym szczepieniu cztery dni byla marudna i nie spala w dzien prawie wcale. Wazy 6270 i ma 64 cm. Pani doktor zwrocila uwage, ze Olenka wystawia jezyczek (Czy Wasze dzieci tez wysuwaja jezyk?) i w zwiazku z tym kazala mi isc do neurologa dzieciecego i zrobic Oli badania na TSH, czy to nie dziwne? Dla mnie to jej wysuwaie jezyczka nie jest podejrzane, bo ona to robi jak chce cos powiedziec albo jak sie jej chce beknac, albo lize sobie raczke. Nie wiem co robic, bo mi troche szkoda isc i bez sensu dziecko kluc. Co sadzicie? Poza cytusami, kapusta, cebula, czosnkiem i grochem jem wszystko. Nawet smazone miesko i tfu tfu Oli nic nie jest. Jesli chodzi o moja wage to mam jakies 3-4 kg do przodu, ale juz w coraz wiecej rzeczy sie mieszcze, a raczej coraz wiecej z nich robi sie luzniejsza Denerwuje mnie ten flakowaty, trzesacy sie brzuch, ale cwiczyc, szczerze mowiac, nie bardzo mi sie chce Kreski prawie nie widac, ale u mnie jej prawie nie bylo widac w ciazy, pepek wyglada ok. Czy bylyscie juz u okulisty na kontroli? My wlasnie na srode sie umowilysmy (prywatnie oczywiscie, bo na kase to terminy sa na czerwiec dopiero). Dzieciatka Wasze sa urocze :love: a Jas Ewci robi bombowe minki )))) Tyle sprwa bylo poruszonych, ze nie pamietam co jeszcze chcialam napisac pozdrawiamy zatem Patrycja z Olenka (28.01.03) ps. Skrzynka czy dotarl do Ciebie moj mail z 09 kwietnia?? (bo mam dziwne wrazenie, ze nie dotarl) Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: sen i spacery-jak ja ich nie cierpie!!!!!!! 25.04.03, 22:18 Ach mam dosyć już spacerów!!!!!!!! Mówię wam, mój synek poprostu nie chce już spać za długo, awanturuje się juz przy samym wyjściu, wszyscuy myślą chyba że go morduje, po czym zasypia na ok. 30 -40 min, budzi się i nie chce leżeć. no i mamusia nosi na rączkach pokazując krzaczki i pieski. A jak idzie z dziadkiem to śpi 2 godziny!!!!!!! Co za sprawiedliwość!!!! Oczywiście coraz częściej zagladaj i do wózka i komentują a jak widzą że trzymam na rekach to aż sie trzesą z niecierpliwości żeby podejsć (mówie o sąsiadkach). Jestem taktowna ale powoli szlak mnie trafia i chyba zacznę być niemiła jak usłysze o jeden komentarz za dużó w stylu:"o na rączkach mamusia nauczyła?, oj nie trzeba było!!)Nie wiem czy wam też sie to przytrafia. Franio śpi ostatnio regularnie , kąpiel ok. 19, od 20 cyc i śpiewy, śpi do ok. 1.00=karmionko i potem budzi się o 5.00 lub 7.00. czy musze dodawać ze spi z nami? Karmie na siedzaco, bo po leżącym karmieniu bardzo mu sie ulewa bo żle odbija. Dzisiaj byłam u gina na elektrokoagulacji, endometrium mam jak kobieta w klimakterium bo estrogenów brak co u tak młodych kobiet rzadko się zdarza. Oznacza to niestety bardzo bolesny seks a to równa się =nieszczęsliwy małżonek. Kiedy to minie??????????? Brzuch z kolei = flaczek nieestetyczny, zanim zaszłam w ciąże trenowałam na siłowni z upodobaniem jakiegoś mięśniaka, teraz nie mam czasu ani energii na nic.POza tym kto da cycusia jak mnie zabraknie? NIe cierpie sciagać pokarmu! Wracajac do brzuszka, moze zaczne basen już raz probowalam ale byłam zbyt słaba jeszcze.Czy wy też macie ciagle ochote na słodzycze???? albo bardziej precyzyjnei - węglowodany? Mi ciagle brakuje energii i organizm domaga się czegos słodkeigo...........Na szczęście zostały mi tylko 3 kg do zgubienia, ale wiadomo ta końcówka jest zawsze najtrudniejsza. Okulista - wybieramy sie w przyszlym tygodniu , zdamy relacje. Paty, ta twoja lekarka to dziwna jest z tym jezyczkiem, Franio też wysuwał bardzo długo- ogladał go sobie i wyjmował paluszkami nawet, praktycznie ciągle wisiał mu ten ozorek. Minęlo. Dzisiaj zostawiliśmy Frania z teściową - spłakał się jak bóbr, bardziej jest związany z moimi rodzicami moze dlatego że nie tylko się z nim bawia ale tez go pielegnują i zna ich dotyk i zapach. Dziadka naweet rozpoznaje bez trudu!! A jak jest u Was z kim zostawiacie i jak reaguja maluszki? Rozpisałam sie....... Całuski Kini ze spiacym Franiem Odpowiedz Link Zgłoś
addinka Re: sen i spacery-jak ja ich nie cierpie!!!!!!! 25.04.03, 22:51 Kini, odpowiedziałabym chętnie na twój post, bo wiele nas łączy - dzieci, które nie chcą spać, bolesny seks i nieszczęśliwy mąż m.in. , ale padam tak mnie Aduśka wykończyła - jak codzień zresztą. A co do spacerów to tak zasuwam z małą, że przez ostatnie 2 tyg. zgubiłam kolejne 3 kg i jak tak dalej pójdzie to wyschnę na wiór, chociaż słodycze wcinam na okrągło. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) - spacer i inne 26.04.03, 00:06 To chyba tak maja co niektore styczniaki, ze spacer nie za bardzo im odpowiada. Paula zawsze ladnie zasypiala, a teraz awantura na cala ulice za kazdym prawie razem. To samo w samochodzie - a nawet gorzej - musze ja na rekach trzymac. A ile juz karmien w aucie zaliczylysmy... A te inne to sprawy lozkowe - ja jeszcze nie dojrzalam do sexu po porodzie (( Moj biedny maz taki wyrozumialy czeka na moj ruch, ale poki co NIC!A przed porodem tez ok. 2 miesiecy nic nie bylo, bo mala bardzo nisko glowke miala i lekarz kazal sie powstrzymac. I ten moj bidulek tak sie powstrzymuje... Ehhhhh, trzeba cos zaczac robic w tym kierunku. Pozdrawiamy goraco )) Ania i Paula (spiaca z tatusiem Odpowiedz Link Zgłoś
addinka Re: Styczeń 2003 :)spanie w dzień i jeszcze coś 26.04.03, 12:22 A czy Wasze dzieciaki drą się w niebogłosy jak są zmęczone i nie mogą zasnąć ? Ada nauczyła się tego po skończeniu 3 m-cy. Myslę sobie - jak fajnie, skończą się kolki i będzie trochę spokoju, a tu nowy powód do płaczu i to jakiego !! Oczy jej się kleją, pada, a spać nie może i ryczy. Nawet spacer czasem nie pomaga - śpi godzinę po czym się budzi. W nocy też nie śpi zbyt długo - od 21 do 6 rano, potem godzina drzemki 9-10, czasem jeszcze godzinka przed 1 po południu. Potem spacer i 2-3 godz. snu. A po spacerze albo trzeba zaaplikować drugi spacerek - to pośpi jeszcze ze 2 godz. , albo jest męka i ryk. A jak z kupkami. Ada miała ostatnio 3 dni przerwy, a dziś kupka była dość gęsta, bo zwykle robiła b. rzadkie wręcz wodniste i strzelające. A to była taka pierwsza trochę gęściejsza od musztardy kupka. Od ukończenia 3 m-ca robiła np. jednego dnia 3 kupy, a następnego nic i drugiego znowu 2-3 kupy. Odpowiedz Link Zgłoś
dottka Re: do wszystkich po kolei :) 26.04.03, 17:00 Hej! Musiałam na kartce uwagi zapisywać bo za dużo mam do odpowiedzenia każdej z Was To może po kolei: Joasiu, Kacperek jest śliczniusi, na pierwszym zdjęciu faktycznie widzę podobieństwo do Angeliki. Co śmieszniejsze dopatrzyłam się że nasze dzidzie mają takie same kocyki i ubranko niebieskie z zajączkiem ) Kacperek ma fajniutkie to zielone ubranko. Kasiu, ja na początku karmiłam wyłącznie na leżąco bo siedzeć nie mogłam, więc opanowałam sztukę karmienia z dwóch piersi na jednym (lewym) boku. Teraz przez tą rozwórkę skończyło się spanie przy karmieniu i musiałam z bólem nauczyć się karmić na siedząco. Teraz jest już ok, mała nawet usypia w trakcie i mogę ją odłożyć spać nie budząc. Paty, z tym językiem to bardzo dziwna opinia, ale ja nie jestem fachowcem. Moja też wystawia język czasem jakby dla zabawy, a ostatnio zaczęła łapać go 2 palcami. Kini, ja też mam problemy z bólem podczas sexu, na 2 próbach po porodzie się skończyło i teraz czekam że może ból przejdzie, ale jeśli piszesz że mogą to być poważniejsze sprawy to chyba też udam się jeszcze raz do gina. Addinka, ja też zauważyłam że malutka jak ma za dużo wrażeń to jak robi się śpiąca to płacze i marudzi i nie może zasnąć. 2 razy zdarzyło się że był taki ryk jak jeszcze nigdy dotąd ale pomogło wyjście na niezawodny spacer. To tyle jeśli chodzi o Wasze listy, a tak ogólnie to moja też strasznie rozgląda się przy karmieniu, śmieje i gaworzy więc ją odkładam ale po godzinie jest znów płacz bo widać nie najada się przez to rozglądanie. Moja figura wraca do normy chyba przez te długie spacery. Martwi mnie tylko to że mam niskie ciśnienie i serce mi kołacze. Znajoma lekarka powiedziała mi że to z przemęczenia. A jak ja mogę się nie przemęczać jak karmię ciągle co 2-3 godziny czy to noc czy dzień... No nie, ale się nieprzyzwoicie rozpisałam Pozdrawiam Was i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: u mnie podobnie 26.04.03, 18:08 Hej, dziewczyny jakie to zabawne jak sie czyta te posty i mysli sie ze samemu sie je napisalo... U mnie prawie wszystko podobnie... a najbardziej mnie zaciekawil ten jezyczek.... co za dziwny pomysl... chyba wszystkie dzieci tak robia... moj Damian wystawia jezyk zwiniety w trabke jak sie czyms bardzo zaciekawi A to badanie to niby co ma wykazac??? Co do spania to u mnie tez podobnie, w dzien bardzo malo, choc ostatnio synek nauczyl sie sam zasypiac czasem... bawi sie bawi i nagle patrze a on odplynal. No ale dluzej niz 45 minut raczej nie spi w ciagu dnia. Spacery jednak lubi, prawie zawsze spi. W nocy coz.... pare pobudek nadal... A w dzien jemy co 2,5 godziny... koszmar. Co do seksu to u mnie na szczescie bez zadnych niemilych atrakcji, moze dlatego ze biore piguly Cerazzette... nie wiem. Jem juz prawie wszystko i powoli przestalam sie przejmowac... w samopoczuciu Damianka jakis wiekszych zmian nie widze z tego powodu, czasem bardziej marudzi czasem mniej ale czy to od mojego menu to nie wiem... No a co do slodyczy.... to jakis koszmar... moglabym jesc ciagle, nawet czekolade sprobowalam ostatnio. Wprawdzie ja schudlam do wagi wyjsciowej juz 3 tyg. po porodzie i mam chyba dobra przemiane materii, ale wiadomo ze to niezbyt zdrowe dla maluszka takie objadanie sie slodkim. A ja normalnie nie moge sie powstrzymac, totalny nalog... pozdr. KArola Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: jezyk i spacer 26.04.03, 19:13 Tylko takie krotkie komentarze. 1. Juz pisalam, ze Jasiek robi cuda z wlasnym jezykiem, oczywiscie wlacznie z wystawianiem. Nie slyszalam zeby to bylo cos zlego. 2. Faktycznie spacery to teraz delikatnie mowiac problem. Przez jakis czas trzeba niesc Jaska na rekach, zeby swiat poogladal, potem zaczac procedure usypiania (oczywiscie z wrzaskiem). Wozilabym go w spacerowce, ale boje sie, ze nawet pozycja polsiedzaca to za duzo na jego slaby kregoslupik. Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Re: seks i neurolog? 26.04.03, 20:05 Witam drogie mamy, rzadko teraz piszę, bo moja niunia jest bardzo absorbująca. Łapało mnie też ostatnio jakieś chorubsko, ale pomogłam sobie terapią "totalną" Amolem i przeszło szybciutko, polecam. Jeżeli chodzi o seks po porodzie, to udało nam się wrócić (zawdzięczam to mojej gin, która wymasowała mi twarde tkanki po nacięciu krocza i zaleciła KY Jelly - żel intymny nawilżający pochwę - bez niego nie dałabym sobie rady). Za każdym razem czuję mniejszą bolesność (dobry masaż Ale ponieważ dziecko śpi z nami i mamy małe mieszkanie, to mamy niewiele okazji na intymności. Nie mam wiele czasu, ale te zdjęcia, które do tej pory udało mi się obejrzeć, są słodkie. Wszystkie dzieciaki w tym wieku są przesłodkie. My też jesteśmy w galerii (Zuzia - córka Lidki i Roberta). Mam też pytanie: co z kontrolą neurologiczną - czy mamy iść, jeżeli nie skierował nas pediatra podczas badania przy okazji szczepienia?. My nie byłyśmy u neurologa, a jak czytam posty lutowe, to wiele mam chodzi ze swoimi pociechami do neurologa z dziwnych powodów - tak jak z tym języczkiem... I nie kończy się na wizycie, potem są przeróżne badania i kolejne wizyty, uff. Inne sprawy poruszone w międzyczasie: moja dzidzia też ryczy w niebogłosy, gdy jest śpiąca i nie może zasnąć. Jak dotąd śpi dobrze na spacerze, potem jeszcze na tarasie, więc ma przerwę czterogodzinną między karmieniami w ciągu dnia. Ale zajada jeszcze często - 8-9 razy. Biegnę do kąpanka. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: do zallidii 27.04.03, 19:36 Czesc! Lidko przepraszam za niedyskretne pytanie. Z jakiego jestes miasta? Pytam a propos ginekologa, bo mojemu nie przyszedl do glowy pomysl z masazem. Ja wciaz odczuwam ciagniecie, czasem bol w miejscu naciecia. Zel KY nie na wszystko pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o wsyzstkim 27.04.03, 20:21 Najpierw wybaczcie pisownie, maz popsul kompletnie klawiature, ledwo stukam _ caly dyien gamon jeden siedyial przy kompie i oto efekty,po kolei Addinka + spanie od 21 do 6 rano to malo? moze zle zrozumialam, Franek spi od 20 do 1 a potem do 5 i jestem y tego szczesliwa. karolla ja tez biore cerazette, na seks nie pomaga, tzlko cos brzuch mnie boli czesto...a z tyzmi slodzcyami juz nie wiem co robic, przeciex to dla Franka nienajlepiej, ze ich tzle jem! Widze ze na spacerach prawie wszstkie maluchz przechodza etap buntu, Franek tez strasznie plakal jak chcialo mus ie spac, przez jakis cas ustapilo, ale wraca jak sa kiepskie dni )zauwazylam ze zalezy to od pogody. Wiecorami zasypia dopiero przy cycusiu, a juz zasypial sam.........tzyn. z mama obok.nie no na dzis konce bo szlak mnie trafia z tzm pisaniem. kini Odpowiedz Link Zgłoś
addinka Re: o wsyzstkim 28.04.03, 19:41 Ada śpi owszem od 21 do 6 rano, ale i je w tym czasie 1-2 razy i od razu śpi dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Do Ewy - lekarze z W-wy 27.04.03, 21:17 Hej Ewa, mieszkam w W-wie, choć z niej nie pochodzę. Ale to o niczym nie przesądza. Znalazłam fajną lekarkę, super babkę w centrum medycznym Medicover (co tym bardziej o niczym nie przesądza). Metodą prób i błędów za trzecim razem, kierując się radą koleżanki poszłam do niej. I cieszę się, bo nie dość, że pomogła mi donosić trudną ciążę, to jeszcze każda wizyta była pełna śmiechu. Jak coś było nie tak, to "ciągnęła mnie w majtach" do gabinetu na przeciwko, żeby zobaczyć na USG sytuację. Naprawdę fajna babka. I masaż zrobiła, co bardzo pomogło przy rozpoczęciu współżycia. A z w-wskimi lekarzami to jest tak: mojej sąsiadce jeden powiedział, że z TEGO nic nie będzie, a ona jest już w siódmym miesiącu i TO - superowy dzidziuś w brzusiu - jest zdrów i cały. A swoją lekarkę prowadzącą znalazła za czwartym razem... Pozdrawiam gorąco, Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
addinka Re: do zallidii 28.04.03, 19:40 Ja też się podłączam do pytania. Szew mnie ciągnie, coś uwiera podczas seksu i boli. Jak pomyślę o przytulanku z mężem to robi mi się brrrrrrrrr, wolę umyć dwa okna........... Chyba tak zawsze nie będzie, bo mój mąż jest cierpliwy, ale bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Ginekolog - do addinki 28.04.03, 23:06 Mój e-mail to lidia_zalewska@o2.pl. Chętnie podam namiary na moją ginekolog... Pozdrowionka, Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)-chorujemy ;((( 28.04.03, 15:34 Hej styczniówki! Dowlokłam sie do kompa żeby się wyżalić! Chorujemy!!! Wszyscy (( Z Heniem w sobotę bylismy na ostrym -ma zapalenie ucha, Staś katar i kaszel ja nie mówię i leci mi z nosa ciurkiem a w głowie huczy, Zosia.. zalicza pierwszą poważniejszą chorobę. (nie muszę dodawać że Tata w pracy i wróci późno) dziś kaszel męczył ją od 4 do 6 rano ciągle, ssać nie może bidula spać też nie za bardzo. Byłyśmy dziś u lekarza dostała Bactrim bo coś tam w oskrzelkach pofurkuje -wlewam jej do dzióbka strzykawką. Tak w ogole to strasznie dzielna z niej dziewunia i nawet do pani dr zagadywała między kaszlem a kichaniem. Nasza pani dr uspokajała że przy dwóch przedszkolakach w domu to normalne i muszę się przyzwyczaić ale ona taka maleńka że nie mogę się przestać martwić i płakać mi się chce ((.Trzymajcie za nią kciuki żeby poradziła sobie z tym choróbskiem. Hurtem odpowiadam na poruszane wątki ale wybaczcie już że bez przypisywania ich osobie -tyle tego. 1. Zosia też jak bardzo zmęczona to z tego zmęczenia nie może usnąć i płacz żałosny. Kilka razy budziła się na spacerze ostatnio i miałam rajd do domu bo nie mogłam jej uspokoić na rękach też -komentarze co pani robi temu dziecku że tak krzyczy?? Moja odpowiedź -wrrrrr 2. Na "intymne bóle" pomaga mi żel Feminum to chyba to samo co ten KY Jelly,jak ostnio bolało bardziej to okazało się że przyplątało mi się jakieś zapalenie którę moja gini leczy od 3 tygodni bez oszałamiajacych rezultatów - po za tym że dokucza to mamy szlaban na "te rzeczy" aż nie wyleczy się całkiem ten stan zapalny. Mój mąż- zaprawiony ojciec trójki- powiedział ostatnio że i tak wie że na prawdziwy "powrót żony" trzeba poczekać aż wróci cykl i hormony się unormują i że nie wiadomo kiedy minęły cztery miesiące więc reszta też szybko zleci więc żebym się nie martwiła )) 3. Jakoś dziwnie z tym językiem -Zosia też wysuwa namiętnie, zwija, dotyka paluszkami i nikt się nie czepiał. Jak rozumiem to TSH to w kierunku niedoczynności tarczycy -przy niej jest przerost języka -ale to badają zaraz po urodzeniu takim testem przesiewowym z pięty i jak nic nie przyszło do tej pory to znaczy że jest ok. 4. My mieliśmy skierowanie do neurologa z powodu nie trzymania głowy w wieku 3 mc ale po zabawach na piłce poprawiło się i nasza pani dr na kolejnej kontroli odwołała 5, Paty nie dostałam maila od Ciebie Idę nakarmić chłopaków bo zgłodnieli -to dobry znak. Humor też mi się poprawił jak się Wam wyżaliłam. Mam nadzieję że następnym razem będziemy zdrowi. Kasia i chore dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :)-chorujemy ;((( 28.04.03, 20:11 Kasienko! Trzymam kciuki z calej sily za Twoj maly domowy "szpital". Wracajcie jak najszybciej do zdrowia i nie chorujcie wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :)-chorujemy ;((( 28.04.03, 21:04 Hej,hej, Kasiu,dzieciaczki-trzymajcie się dzielnie i nie dajcie się! Ja też mam katar,ale to niestety alergia-jak się z rana wykicham i wysiąkam to potem jakoś ujdzie.Ale na początku obłęd-zatkany cały nochal...Maks na szczęście zdrów jak rydz,tfu-tfu,na psa urok. Pozdrawiam ciepło,ebeatka. Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :)Witamy po przerwie... 28.04.03, 21:08 A tak w ogóle, to chcieliśmy się przywitać po dość długiej nieobecności. Dzien dobry wszystkim mamom i dzieciaczkom. ebeatka i Maks. Odpowiedz Link Zgłoś
dottka Re: kontrole lekarskie 28.04.03, 21:27 Cześć! Witam Cie ebeatko, a Kasi z rodzinką życzę dużo dużo zdrówka. Mam pytanko czy chodzicie z maluchami do lekarza na kontrole częściej niż wypadają szczepienia? Mi wydawało się że ważenie powinno być co miesiąc i kontrola "postępów" też a lekarz nic mi o tym nie wspomina. Chodzę na szczepienie które poprzedzone jest ważeniem i badaniem lekarskim, ale nawet wtedy nie sprwawdzają czy dziecko umie to lub tamto. Jak u Was wyglądają takie wizyty? Czy wpisują Wam coś do książeczki zdrowia w miejscu rozwoju psychofizycznego - jak to się mądrze nazywa. I jeszcze jedno, jak długo chcecie karmić wyłącznie piersią? Ja mam zamiar wytrzymać do 6 miesięcy i chciałabym uniknąć sztucznych mieszanek. Moja "pyza" nie wygląda na niedożywioną Czy widziałyście już jakie śliczne są letnie ubranka? Ja się nie mogę już doczekać kiedy moja malutka będzie mogła być lekko ubrana. Rozbrajają mnie body z lambadką czyli niby spódniczką. Pozdrawiam Dottka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :)-badania, choroby, podroze 28.04.03, 23:12 witamy mamusie i dzieciaczki )) Kasi i Jej maluchom zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia!!! My mamy badania kontrolne co miesiac, poltora. Lekarz wazy i mierzy mala, sprawdza, jak podnosi glowke i gdy siedzi, czy trzyma ja sztywno, sprawdzal tez odruchy, ktore sie bada u noworodka. Jezeli tylko mamy jakies pytania, dzwonimy do niego i w razie potrzeby jedziemy - i wtedy Paula jest przy okazji wazona. Wszystko jest wpisywane do ksiazeczki zdrowia dziecka i lekarz sobie w komputerze zapisuje. Najbardziej jednak niepokoi mnie to, ze moj maluszek ciagle ulewa, a lekarz ogranicza sie do slow "jest w porzadku, moze ulewac". A u nas ciagle wszystko jest zalane mlekiem, a czasem mala tak chlusta, ze az sie boje, ze potrzebna jest interwencja lekarza. Juz niedlugo moje malenstwo po raz pierwszy wyruszy w podroz - boje sie jak to zniesie,ale mam nadzieje, ze bedzie OK. Czy macie jakies doswiadczenia ze swoimi dziecmi? Czy latalyscie samolotem z takimi malenstwami jak nasze? Co prawda lot bedzie trwal tylko 2,15 godz, ale zawsze to jakis stres dla takiego malego dziecka. Robie niespodzianke swoim rodzicom, ktorzy pierwszy raz zobacza swoja wnuczke Pozdrawiamy mamusie i niunie!!! Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 nadrabiam zaległości :) czyli trochę o wszystkim 29.04.03, 11:08 witam serdecznie wszystkie mamy, te "stare" i "nowe" sama nie wiem od czego zacząć, tyle tego do przeczytania dawno nie było Moja Olka nadal śpi całymi nocami i najwyraźniej nie ma zamiaru skracać sobie snu - a śpi tak od 10 do 12 godzin + jakieś 2 godziny w ciągu dnia, do których trzeba dodać jeszcze 3-4 godzinki na spacerze. No właśnie, u nas jest odwrotnie, Olki z wózka nie można wyciągnąć, tak lubi spacery,a ja po prostu czasem nóg nie czuję Jak już kiedyś pisałam Oleńka jest na sztucznym mleczku już prawie 1,5 miesiąca, ale od miesiąca już piersi nie dostaje w ogóle. No i wreszcie oprócz mleczka i herbatek dostaje soczek jabłkowy, który ubóstwia. Za 2 tygodnie wprowadzimy też jabłko-marchew i mam nadzieję, że również polubi. No najważniejsza rzecz z tym związana, Olka zaczęła robić kupki, nawet 2 dziennie i to bez żadnych problemów, nie tak jak ostatnio co 3-6 dni i po wielkim płaczu, trwajacym nawet godzinę. Olka też jeszcze nie podnosi sama główki, ale widzę, że wszystko na najlepszej drodze, bo powoli ćwiczymy sobie i jest coraz lepiej. Z brzuszka na plecki też się jeszcze nie przewraca, ale czasem uda jej się tak trochę na boczek przełożyć. Ale za to grzechotki i gryzaki trzyma dzielnie w rączkach i wpycha do buzi, czasem potrząsa, a czasem po prostu odgląda ze wszystkich stron a tak wielkim entuzjazmem, że nic więcej jej nie interesuje. Zresztą same rączki też pcha, ale najbardziej lubi kciuk i to nas martwi. Chociaż mamy nadzieję, że jej przejdzie. Śmieje się w głos już od dawna, gada coraz więcej i z dnia na dzień dodaje nowe "słowa" do swojego słownika. Drugie szczepienie mamy też już za sobą. Wszystko dostała w jednym zastrzyku, tyle tylko, że ramionko trochę spuchło, ale przeszło na drugi dzień. Olcia waży 6400 i mierzy 68 cm. Tak więc musieliśmy ostatnio zrobić zakupy, bo wszystko już za małe było no i teraz już nosimy 68-74, chociaż i niektóre ubranka na 80 mamy. Moja Olka też pokazuje nam języczek i to bardzo często, ale moja pediatra powiedziała, że to bardzo dobrze, bo ona po prostu ćwiczy ten język, aby łatwiej mówić. Miele nim na wsyzstkie strony, zwija w rurkę albo wytyka na brodę - I wcale nie mam zamiaru się tym martwić. Zaczęliśmy też kąpać Olke w Oilatum, ale po połowie butelki dostała wysypki i okazało się, że od parafiny, więc zaczęlismy ją kąpać w krochmalu i jak ręką odjął. Jedynie na policzkach pozostała "tarka" ,ale kupiliśmy w aptece Krem Topialyse - SVR Laboratoires - do skóry suchej ze skłonnosciami do atopii - polecany przez IMiD- i jestem zachwycona. Po trzech kremowaniach Oleńka ma skórkę prawie jak jedwab. W aptece dostałam tez ulotkę i maja bardzo fajne kosmetyki równiez dla dzieci i niemowląt. co prawda cena nie najniższa, ale są naprawdę wydajne, no i działają, przynajmniej na moją kruszynkę. Nie wiem czy wszystko już napisałam, ale nie będę was już zanudzać . Aha, oglądałam zdjecia waszych dzieciaczków i są cudne. A minki rzeczywiście bardzo podobne no i jak te nasze maleństwa się szybko zmieniają. Jak ten czas leci Życzę wszystkim dużo zdrówka i cudnej pogody Magdalena z Oleńką PS. jeszcze jedno - chy6ba wychodzą nam ząbki, codziennie wieczorem jest straczny lament i płacz, a pomaga tylko żel na dziąsełka i masowanie paluszkiem. Olka slini się jak głupia, a tylko latam i wycieram, wycieram i sliniaki zmieniam . Mam nadzieję, że wreszcie się coś przebije i będzie spokojniej, bo są chwile że niestety nic nie pomaga i ze zmęczenia Olka pada . A mi się serce kraje, jak widzę, że cierpi ( chlip. chlip Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re:wiztyty kontrolne i inne sprawy 29.04.03, 12:02 Witam Wszystkich Małych i Dużych Kasiu życzę szybkiego powrotu do zdrowia całej twojej rodzince. My chodzimy do lekarza, na szczepienia, a także zawsze wtedy gdy zauważe coś niepokojącego. W poniedziałek byliśmy u ortopedy i Kacperek musi jeszcze nosić pieluchę do 14.06 wtedy pójdziemy na USG, biederek. Zdenerwowałam się na mojego ortopedę i zastanawiam się czy nie pójść gdzieś prywatnie, bo po 1 min. badania stwierdził, że są jeszcze delikatne kłopoty z bioderkiem (to ok.) i co dziwne, że mały bardziej odwraca główkę na lewą stronę (dodam że po lewej ja stałam), i żeby mu już odwracać trzymając go na rękach w prawo. Ja nie mogę się z tym zgodzić bo z początku on wolał patrzeć i odwracać bardziej w prawą stronę niż w lewą. Tak wiec jestem rozbita co jest naprawdę. Co chodzi o ważenie to przy każdej wizycie (nawet u ortopedy) idę do pielęgniarek by go zważyły (i już go dobrze znają) a Kacek waży 7100 i dziś kończy 16 tydzień. Kąpiemy teraz małego w Balneum Hermal, podobne do Olilatum, cena tez a butelka większa 200 ml. więc na dłużej wystarcza. Mały jest radosny, śpi dobrze tylko w dzień jest awantura przed zaśnięciem, spacery odbywamy na rękach, dobrze że mam w pobliżu kilka kuzynek to go noszą, inaczej ręce bym miała do kolan . Moja perełka „nie lubi” leżeć na spacerze więc, dziś zrobiłam spacerówkę - i zobaczymy co będzie. Jest coraz ciekawszy świata, i z dnia na dzień się zmienia, gryzaka trzyma mocno i sam wkłada do buzi. Co chodzi o karmieni piersią, to zastanawiam się od kiedy zacząć przyzwyczajać do innych produktów sztucznego mleka i innych bo za 1,5 miesiąca musze go zostawić na 7 godzin. Jak u was to wygląda, będziecie ściągać czy sztuczne ? Poradźcie coś, serce mi się kraje. Pozdrawiam Joanna i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re:wiztyty kontrolne i inne sprawy 29.04.03, 20:29 Witam, Mój Maksio też był pryszczatkiem i już myślałam,że mu tak zostanie. Ale na szczęście teraz już jest o niebo lepiej-jeszcze gdzie niegdzie pojawi się jakaś krostka,ale po jakimś czasie znika.Natomiast sprawa,która mnie martwi to czerwona,sucha skórka na lewym policzku Maksia.Prawdopodobnie jest to alergia pokarmowa,która pojawia się i znika.Czy to już tak zostanie? Agaper, Jak ja Cię dobrze rozumiem-też staram się omijać szerokim łukiem cukiernie i inne sklepy ze słodkościami,ale niestety marny żuczek ze mnie i często ulegam pokusie. Np.dziś nie odmówiłam sobie loda,bo było tak gorąco...a potem w domu, naszła mnie nieokiełzana ochota na pyszniutkie cukiereczki...No,zobaczymy jak ja wyjdę na plaże w lecie...będę świecić siedzeniem jak trzydrzwiowa szafa prababci...buu. Jeśli chodzi o wizyty kontrolne,to my chodzimy raz w miesiącu-i wtedy jest ważenie, mierzenie i inne.Właśnie jesteśmy po kolejnych badaniach-Maks waży już 7 kg.,a długi jest na 67 cm.O dziwo mieści się jeszcze w ubranka rozm.68. A nasze spacery są fajne.Maksymek cały czas śpi,a ja albo robię rundki,albo siedzę na ławeczce i plotkuje /czytam/rozmyślam. Mam pytanko,kochane mamy: jak ubieracie swoje dzieciaczki w takie ciepłe dni, jak dziś? Miałam z tym problem,wydawało mi się ,że jest mu raz za ciepło,raz za chłodno. A ubrany był w cieńką bluzeczkę i kurteczkę polarową,na nogach skarpetki i cieńkie spodnie , na to kocyk. Pozdrawiam ciepło,ebeatka. Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re:wiztyty kontrolne i inne sprawy 30.04.03, 10:16 WItam, WIecie co ten mój urwis dziś wymyślił? Obudził się o 3.00 nad ranem,pocycał troszkę ,poczym zebrało mu się na zabawę i dokazywanie.Gaworzyć i zaśmiewać sie wgłos zaczął,aż mąż z drugiego pokoju zapytał co tam za imprezka odchodzi. A ja ledwo na oczy patrząca,przytuliłam dziecię do piersi i zanuciłam "aaa kotki dwa aaa".ALe Maksio nie poznał się na moich talentach muzycznych,zrobił minę w stylu "mama,dajże spokój",i daję słowo wypowiedział coś jakby "błłłee".Czyżby to się odnosiło do moich walorów artystycznych?? A teraz mądrala śpi sobie w najlepsze,a ja chodze jak ćma. Pozdrawiam ciepło,ebeatka. Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Jaka cere maja wasze dzieci? 29.04.03, 12:12 Hej, zastanawiam sie czy tylko moj Damian jest taki pryszczaty ciagle. Wprawdzie nie jest to juz tak okropne jak dwa miesiace temu gdy mial tradzik niemowlecy, ale nadal daleko mu do pieknej buzki... Dermatolog twierdzila, ze to nie alergia, pediatra mowi, zeby tym sie absolutnie nie przejmowac... Lekarzy mamy prywatnych, chodzimy do Medicover. MAm do nich zaufanie. Moge sie wybrac do alergologa jak sie upre... ale chyba nie chce na sile nic wymyslac. Maly sie nie drapie, widac wogole mu to nie przeszkadza, nie jest to nawet suche, nie luszczy sie skorka i nie wyglada jak czerwone placki przy skazie bialkowej... poza tym reszta cialka super.... Policzki jakby taka podskorna tarke maja, ale niezbyt ostra Juz sama nie wiem. Kiedy mu te syfki skoncza wylazic??? Jak u was? On jest najmlodszy z tej grupy - 1 luty - wiec zawsze czytam co u was i wiem czego sie spodziewac niedlugo ) pozdrawiam was wszystkie i zycze zdrowka na wiosne Karola Odpowiedz Link Zgłoś
agaper Re:Jedzonko 29.04.03, 13:49 Pozdrawiam wszystkie mamy! Strasznie dużo piszecie, nie nadążam wchodząc tu co jakiś czas. Udało mi się zamieścić zdjęcia-kto chce może sobie zobaczyć moje pociechy. Jeśli chodzi o mleko , to ja aktualnie pożyczyłam sobie elektryczny odciągacz z wypożyczalni(3 zł. doba), bo ręcznie nie wyrabiam.Jeśli uda mi się tym urządzeniem,to może go kupię. Czy któraś z was daje już sok z jabłka dziecku? Mam już ochotę urozmaicić dietę, ale sama nie wiem. Idę na spacer z nadzieją, że uda mi sie przejść obok sklepu ze słodkimi bułkami nie wstępując tam. Strasznie dużo jem!!! Pozdrawiam już prawie majowo zawsze głodna mama Mateusza i Jasia Odpowiedz Link Zgłoś
addinka Re: Jaka cere maja wasze dzieci? 29.04.03, 18:00 karollaa napisała: > Hej, > zastanawiam sie czy tylko moj Damian jest taki pryszczaty ciagle. Wprawdzie nie > > jest to juz tak okropne jak dwa miesiace temu gdy mial tradzik niemowlecy, ale > nadal daleko mu do pieknej buzki... Dermatolog twierdzila, ze to nie alergia, > pediatra mowi, zeby tym sie absolutnie nie przejmowac... Lekarzy mamy > prywatnych, chodzimy do Medicover. MAm do nich zaufanie. Moge sie wybrac do > alergologa jak sie upre... ale chyba nie chce na sile nic wymyslac. Maly sie > nie drapie, widac wogole mu to nie przeszkadza, nie jest to nawet suche, nie > luszczy sie skorka i nie wyglada jak czerwone placki przy skazie bialkowej... > poza tym reszta cialka super.... Policzki jakby taka podskorna tarke maja, ale > niezbyt ostra Juz sama nie wiem. Kiedy mu te syfki skoncza wylazic??? Jak u > > was? On jest najmlodszy z tej grupy - 1 luty - wiec zawsze czytam co u was i > wiem czego sie spodziewac niedlugo ) > pozdrawiam was wszystkie i zycze zdrowka na wiosne > Karola Ada też miała niespecjalną buźkę, bo ciągle rączki w buzi i od śliny jej się krostki robiły. Odkryłam fantastyczny kremik do buzi, smaruję jej parę razy dziennie i krostki znikają po chwili. Ten cudowny krem to Krem Pięlęgnacyjny Skarb Matki do nabycia w niektórych aptekach lub na zamówienie w aptece. Jest doskonały, smaruję nim też pupcię i co tam jeszcze trzeba i teraz Ada ma piękną a do tego śniadą cerę. Zastanawiałam się nad kremem Penatenu, ale w końcu kupiłam ten i nie żałuję, bo zużyłam już 2 tubki. Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: wizyty kontrolne, slodycze 29.04.03, 21:35 Witajcie Co do wizyt u lekarza my tylko na szczepienia chodzimy i wtedy warzenie, mierzenie i pani doktor sprawdza jaak dziecko na brzuszku lezy jak glowke dzwiga i czy ma nadal odruchy, ale....w ksiazeczke niestaty nic nie wpisuje. Podobnie pielegniarki i polozna przychodzace na wizyty patronazowe. Ja rowniez mam straszna chcice na slodkie i ze spacerow wracam zawsze glodna jak wilk, jem wtedy co papadnie i w ilosciach...zastraszajacych Nie moge zgubic ani grama wiecej niz zgubilam po miesiacu Ubieranie dziecka na spacerki to straszny problem Dzis ubralam za cieplo i Olenka mi awanture zrobila na pol ulicy i musialysmy do domku wrocic,bo sie nie dala uspokoic, ale dzieki temu uniknelysmy ulewy My narazie nie wprowadzamy zadnych pokarmow dodatkowych. To raczej ja do swojej diety coraz wiecej dodaje Problem odciagania nas nie dotyczy, bo nie wybieram sie do pracy narazie. Mam laktator AVENT i raz z niego tylko korzystalam bo Olenka tak w nocy spala, ze mi sie w piersiach tyle uzbieralo, ze nawet jak zjadla rano to nie sciagnela wszystkiego i piers mnie bolala cala. Po szczepieniu mimo, ze platnym mamy takie samo samopoczucie jak po tym darmowym za pierwszym razem Mam nadzieje, ze jutro juz jej minie. pozdrawiamy wiosennie Patrycja z Olenka ps1. Skrzynka mam naadzieje, ze tym razem moje maile dotarly. ps2. Ciekawe co u Sugar i Renaty? Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o wszystkim 30.04.03, 08:26 Witam wszystkie Mamy! Mam nadzieje że u Kasi lepiej i wszyscy zdrowieją! Wiosna w pełni i teżczuje osłabienie,jak nosze Franka to oblewaj mnie poty i czasami też słabo sie robi...., ale wzmacniam sie jak umiem. Wracam do jezyka: Franio znowu zaczął wystawiać, bo wg mnie probuje zmienić swój repertuar i dodać sylabę : la, kilka razy udało mu się. To dlatego że bardzo często mu spiewam, w ogóle /franio uwielbia muzyke i śpiew i taniec! Jest wtedy taki rozkoszny, a zaczęlo sie od tego że kiedy kołysałam go do snu, delikatnie cichutko nuciłam (śpiewak przyznam ze mnie nienajlepszy), a Franek zaczął nucić, wydajac różne pomruki razem ze mną! I tak już zostało. Właśnie stoczyłam z nim walkę o usypianie poranne, ostatnio budzi sie o 6.00 i po jedzonku nie chce spać, własnie po wielkjim płaczu usnął. A kiedy ja sie wyspie?Franio ma ładną bużkę, od czasu do czasu jest bardziej sorstka , myśle że od śliny, czasami też ma otarcia n agłówce i czole - chyba od poscieli albo to uczulenie na mój krem lub jakis kosmetyk. Pomaga Oilatum krem. Walczymy znowu z ciemieniuchą tu z kolei niezastąpiona jest walzelina.Franek sam podnosi główke jak lezy, z a rączki go nie podnosimy bo lekarz zabronił, a sam sie nie podciaga. Odnosze wrażenie ze nie bradzo wie jak te raczki wykorzystać. Świetnie łapie i dlugo trzyma grzechotki wkładając do buzi, sam tez umie wyciagać smoczka z buzi (gorzej z włożeniem z powrotem). Gorzej z leżeniem na brzuszku ciagle sie złosci. Joanna - Franio tez trzyamł główke długo z prawej strony, bo ciagle tak go nosiliśmy ze sie przyzwyczaił. Ale zmienialiśmy mu strony i teraz kreci w obie strony, sama zreszta powinnas wiedziec najlepiej czy to jakis problem czy nie. Jak już wam pisałma w spacerówke tez juz wskoczyliśmy, wczoraj byliśmy u dziadków w parku i wreszcie Franek mógł docenic walory oglądania świata z innej perspektywy,a ja pierwszy raz karmiłam w parku. super.Diete chcemy rozszerzyc po skończeniu 4 m-ca o soczek jabł., tylko nie wiem jak podawany, nie chce w butelce ze smokiem, a nie wiem czy z kubeczkiem sobie poradzi - raczej jest jeszcze za mały. Chyba wystarczy na dziś. Pa pa pozdrowionka wiosenne Kini Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re:po dlugiej przerwie o wszystkim 01.05.03, 19:25 U mnie tez kiepsko z czasem na pisanie, staram sie czytac na bierzaco z doskoku,ale z pisaniem gorzej. Ostatnio przeszlam zapalenie piersi,z Szymonem spalismy pierwsza noc poza domem,no i 2 szczepienie,ktore nie bylo tak przyjemne jak pierwsze. Szymonek byl rozdrazniony,mial temperature i bardzo mi bylo go zal.Szczepilam nieplatna szczepionka,bo podobno one lepiej uodparniaja,no ale dwa dni bylo w naszym domu smutno. Szymonek jeszcze lubi spacery i zasypia natychniast po wlozeniu go do wozka,czasem sie budzi w trakcie spaceru,ale szybko zasypia, ubieram go cieplej niz Wy,bo u nas nad morzem wieja okrutne wiatry (do tej pory sie cieszylam na wiatr,bo uprawiam windsurfing) i duzo zimniej. Noce calkiem znosne spimy od okolo 22 do 5 i czasem jeszcze po jedzeniu do 7,ale czesto juz usmiech w pelni i zabawa. W dzien krotkotrwale drzemki,no chyba,ze spacerek. Szymon ekscytuje sie swoimi raczkami,ciagle je oglada,splata, pakuje do buzi lub probuje cos zlapac.Smieje sie duzo,ale nie moge mu zrobic zdjecia,bo jak widzi aparat to powaznieje Ja wlasciwie sie nie rozstaje z Szymonem i wszystko robie z nim,raz bylam u gina (synek zostal z tata,ktorego zreszta uwielbia),a raz moi rodzice wzieli go na spacer. jezeli chodzi o "obowiazki malzenskie" nie jest wesolo, mielismy dwie proby, nie bylo dla mnie zbyt fajnie,no i teraz maz-Grzes cirpliwie czeka, smieje sie,ze sprzet odstawil Szymon lubie sie kapac,ale tylko wyedy gdy kapie go tata, tak w ogole to mamy bardzo pogodnego synka,ktorego czesto mamy ochote schrupac i ktory bardzo szybko rosnie, jak patrze na zdjecia to lezki sie kreca,ze on taki juz "dorosly". Glowke trzyma ladnie,na brzuszku lezy jak mu pokazuje jakies fajne rzeczy,a inaczej sie denerwuje. Ja do pracy nie wracam, bedzie ciezko,ale nie wyobrazam sobie zostawic go. Po porodzie zostaly mi 4 kg,ale ja przed ciaza mialam duza nadwage,wiec duzo pracy nad soba mnie czeka,a podobnie jak Wy nie moge sie opanowac z jedzeniem slodyczy,jednak mam nadzieje,ze to minie i uda mi sie uzyskac jakas sensowna wage. Moze ktoras z Was ma jakis sposob na zmotywowanie siebie? Ale sie rozpisalam. No i jeszcze Wam napisze ile wazy moja kruszynka,ktora jutro skonczy 14 tygodni- 8160 Buziaczki dla Was i dzieciatek z wietrznej i deszczowej Gdyni-Jola z Szymonem (14 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: o wszystkim 01.05.03, 20:41 Witam majowo! Wreszcie ciepło i cały dzień spędzamy na spacerkach, co Majeczce najwyraźniej odpowiada. Czasem śpi, wtedy ja mogę posiedzieć i poczytać, ale z reguły ogląda świat i wtedy lepiej jak wózek jedzie bo jak stoi to od razu mojej pannie się nudzi i robi awanturę. Kasiu dużo zdrowia dla całej rodzinki! Dottka p doktor sprawdza odruchy, podciąga do siadu, kładzie na brzuszku, pokazuje jakieś obrazki i rozmawia z malutką ale w książeczkę nic nie wpisuje oprócz wagi i wymiarów (główka, klatka piersiowa, wzrost) A gdzie widziałaś body z lambadką? Jakoś nigdzie nie mogę znaleźć Aniu jest post na podróże o niemowlętach w samolocie, nie pamiętam dokładnie tytułu ‘Niemowlę w samolocie na co można liczyć’ czy jakoś tak. Moja kuzynka ze Stanów leciała z 5 miesięcznym i było OK. a to a 8 godzin. Joanna – a może spróbuj ściągać, potem jak wprowadzisz więcej produktów będzie coraz łatwiej, a przecież rano, po powrocie i wieczorem możesz karmić sama. Ja często ściągam bo bym nie mogła nigdzie wyjść na dłużej niż 2 godziny a czasem jeszcze krócej. Mam taki sposób – wieczorem piję b. dużo i około 4 budzą mnie piersi, moje dziecię śpi a ja ściągam. Laktator AVENT jest rewelacyjny! My na cały lipiec jedziemy nad morze i p doktor powiedziała żeby zostać tylko na piersi, to jej będzie łatwiej bo zmiana klimatu, wody itp. Nie wiem, jak wrócimy Maja będzie miała 6,5 miesiąca – czy to nie za późno na wprowadzanie soczków itp.? Ebeatka, nie wiem jaka u Was pogoda, u nas od 2 dni upał. Jest tak jak w lato, ja się ubrałam w spódniczkę i bluzkę z krótkim rękawem, gołe nogi i mi było gorąco, więc Majkę ubrałam w koszulkę z krótkim, cienkie spodenki i skarpetki, na głowę nic ale wiatru nie było a przed słońcem chroni ją parasoleczka przymocowana do wózka. Jak na rączki to kapelusik bo słońce ostre. Wysmarowałam jej buźkę i rączki kremem z filtrem (Vichy dla dzieci SPF 60– fajny) około 18 zrobiło się chłodniej i założyłam jej bluzę (taką grubszą dresową). jak śpi ma cieniutki kocyk. Ale widziałam mamy same porozbierane a dzieci w czapce, kurtce i jeszcze opatulone kocem w wózku. Litości! Paty ta ulewa właśnie do nas przyszła! Kini a jak Ci się karmi publicznie? Ja na początku się chowałam, ale teraz już na porządku dziennym jest karmienie na ławeczkach w parku, w supermarkecie czy gdziekolwiek – bo czasem się nie da nie dać cycusia. Raz mi się zdarzyło że podeszła dziewczynka, może 5 lat, patrzyła, patrzyła i w końcu zdumiona zapytała ‘ a co to jest?’ Ludzie albo wcale nie zauważają, albo uśmiechają się i wydaje się że nikogo to nie bulwersuje. Tylko sukienek nie mogę nosić bo jak tu karmić, a tak lubię. Coraz dłuższe te posty, tyle tematow. Na koniec jeszcze dodam, że zamieniliśmy karuzelkę na stojak z zabawkami wiszącymi i Majeczka się pięknie bawi. Jest coraz fajniejsza i niesamowite to wszystko jak my ją coraz bardziej kochamy. Aż się czasem sprzeczamy kto ma pchać wózek i ją nosić. Jest 5 rano 1 maj, napisałam ten post i chciałam wysłać a tu mi się wyświetla że jakaś konserwacja! ale się wściekłam :gun: więc wysyłam dopiero teraz Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: o wszystkim 01.05.03, 23:04 Witamy upalnie )) Kamila - dziekuje, post znalazlam - wiem juz, ze mam karmic mala przy starcie i ladowaniu. Zmieniamy tez strefe klimatyczna i wysokosc - z gor nad morze i z upalow w ...-ciekawa jestem, jak Paula to zniesie. Od wczoraj mamy upaly - nie wiem, jak mam mala ubierac, zeby sie nie przegrzala. Dzisiaj tylko w t-shirciku i spodenkach, a i tak cala mokra byla. Najbardziej boje sie o uszka, zeby ich nie przewialo, a w taki upal nie da rady zakladac czegokolwiek na glowke. Moje malenstwo, mimo, ze najstarsze na styczniakach, to chyba najmniej wazy 3 miesiace - 5450g i 57 cm. Ale za to silna z niej dziewczynka - lezac na brzuszku wysoko glowke trzyma, rozglada sie i probuje brac zabawki do raczki, rwie sie do siadania i jak tylko ja zlapie za raczki, podnosi sie i w miare sztywno glowke trzyma, rece wg mojego dzieciatka istnieja chyba tylko po to, zeby je w buzce trzymac, bawic sie jezykiem )))i slinic sie po pachy. Juz niedlugo czeka nas kolejna wizyta - zobaczymy, ile uroslo moje szczescie. Pozdrawiamy majowo ) Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
truskawkam73 Re: Styczeń 2003 :) 01.05.03, 22:11 Witam wszystkie styczniówki Ja mam dwóch chłopaków ze stycznia: Mateusz z 23 stycznia 1996 i Kacperek z 22 stycznia 2003. Mam nadzieję, że w razie potrzeby będę mogła na Was liczyć Pozdrawiam serdecznie Monika z Krakowa Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: wszystko + witam Monike 02.05.03, 09:59 Pozdrawiam wszystkim i witam w naszym gronie Monike, mam nadzieje ze bedziesz zagladała tu czesto i opowiesz wiecej o swoich chłopakach. jak tak czytam te nasze posty to nasuwa mi sie taka myśl- jakie te wszystkie nasze dzieciaczki do siebie podobne pod pewnymi wzgledami, jakie rozkoszne i jak dowodzą zdjecia; prześliczne. Moge sie zalożyc zewszystkie mamy są rozkochane w swoich pociechach. Ja sie z tym nie ukrywam. Jeśli chodzi o karmienie publiczne to wrecz napawa mnie dumą, raz zdażyło mi sie w przychodni kiedy karmiłam Franka, ze podbiegł do mnie ok. 1,5 roczny chłopczyk i z okrzykiem "cycy!!!" zaczął wdrapywać mi sie na kolana. Nie wiem jakby to się skończyło gdyby nie interwencja jego babci tłumaczącej: "że też jeszcze jest na cycu". Tak wieć dziewczyny: chrońcie swoje piersi, bo mogą mieć amatorów w różnym wieku! Swoja drogą moje piersi nigdy chyba nie wzbudzały takich emocji u młdocianych mężczyzn. Ciesze sie że wasze dzieciaczki maj asie dobrze, zawsze gdy czytam posty mam ohcote od razu na nie odpowiedziec, ale zwykle jest to niemozliwe (zgadnijcie przez kogo?). My mamy nowy "problem": Franula chce siedzieć i protestuje głośno kiedy chcemy go położyc! Na dodatek w tej pozycji odkrył swoje stopy,które na przemian: złącza i rozłacza. Jest tak zaaferowany że tylko ślina cieknie mu z pyszczka strumieniami. do naszej ksiązeczki zdrowia tez nikt nie wpisuje osiagniec, wiec sama to zrobiłam niedawano. U nas w Szczecinie strasznie wieje, raz pochmurno raz słonecznie ale dosyć ciepło, oczywiscie mam dylemat jak ubierać Franka, byłoby łatwiej gdyby nie ten silny wiatr.Generalnie Franek sypia coraz mniej w ciągu dnia, łącznie ok. 3 godzin. Jola widze że dzieciaczki podobnie reaguja na apaart, franek tez od razu poważnieje i trudno zrobić "wesołe zdjecie". No i masz racje: Boże jak te dzieci szybko rosną, jeszcze nie tak dawano zawijałam w becik a tu prosze bardzo nie moge go teraz wygodnie ułożyc przy kjarmieniu bo jest taki duży (chyba najwiekszy ze styczniaków, waży już grubo ponad 8 kg - 20 maja mamy bilans to zobacymy dokładnie). Ni i obowiazki małzeńskie, ach chciałoby sie westchnac, mój mąz tez cierpliwie czeka aż mi go żal. Teraz mamy kwarantanne ze wzgledu na to ze miałam koagulacje. I wiecie co , cieszy mnie to ogromnie. To okropne wiem, ale w tej chwili seks mógłby dla mnie nie istnieć.... rozpisałam sie strasznie, jeszcze tylko jedna rzecz: jak czesto zostawiacie swoje maluchy pod czyjąć opieką (męża, babci). Przyznam że mi zamiast łatwiej jest coraz trudniej i stosuje rozen wymówki zeby nie wychodzić z domu za czesto. a to chyba niedobrze. Pozdrawiam Kini i Franuś (3,5 m-ca)- ach zapomnialabym wczoraj F. pił soczek jabłkowy pierwszy raz całe dwie łyżeczki, butelki nie daje bo nie lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: spacer 02.05.03, 16:11 Dzisiaj bylismy na spacerze w lesie,cala rodzinka tzn.Szymon,tata-Grzes, ja i nasz bokser-Gines, w lesie cudownie i nie wialo tak mocno,ale najlepsze jest to,ze wczoraj pisalam,ze Szymon przsypia cale spcery,a on dzis sie po 15 minutach obudzil. Myslalam,ze bedzie koniec ze spacerkiem,a on spokojnie lezal i z wielkim zainteresowaniem patrzyl na drzewka nad soba,chyba z pol godziny tak ogladal niebo i drzewka,a potem zasnal Ja sie z Szymonkiem prawie w ogole nie rozstaje, raptem dwa razy,wlasciwie z przymusu,a tak to wszedzie go ze soba zabieram i mysle,ze tak jest dobrze i tak bedzie jak najdluzej. Nam tez pediatra nie wpisuje osiagniec do ksiazeczki,ale przy szczepieniach (tylko wtedy chodzimy do lekarza) bada go dokladnie i sprawdza co juz potrafi. Moj synus mnie wzywa,on tak fajnie "mowi" zawodzac i wychodzi z tego mamama, jakby naprawde mnie wolal. Pozdrowienia-Jola z Szymonkiem (14 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: do mam z Warszawy 02.05.03, 20:15 Dziewczyny, a może macie ochotę się wybrać do Multikina? My już byliśmy i jest super. Teraz grają 'jak stracić chłopaka w 10 dni' może niezbyt ambitne, ale samo wyjście przyjemne. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: do mam z Warszawy 02.05.03, 20:19 Oczywiście chodzi mi o Multibabykino, środa o 12.00 seans z dzidziusiami Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :) - sesja 02.05.03, 21:47 Czesc mamunie, Choc sama jestem tu nowa, witam cie Moniczko bardzo serdecznie i zycze wszystkiego najlepszego dla twoich maluszkow !!! Ja powolutku zaczynam sie stresowac bo sesja letnia zbliza sie wielkimi krokami i nie wiem jak to bedzie. W ten weekend mialam ponadrabiac zaleglosci z uczelni ale mala jest jak na zlosc wyjatkowo kaprysna i nic z tego nie wyszlo. Poza tym moj ukochany mezulek wyjechal sobie na Hel poplywac na kite boardingu...Na uczelni chcialam sobie zalatwic urlop dziekanski z mozliwoscia zaliczania ale nic z tego, a zwyklej dziekanki nie chce brac bo potem trudno jest wrocic na studia. Dzisiaj pierwszy raz moj cyc ujrzal swiatlo dzienne - karmilam w parku i szczerze mowiec troche sie krepowalam tym bardziej ze mala darla sie z calej sily i przyciagala uwage przechodniow !!! Jesli chodzi o moja wage to jestem soba zalamana...szczegolnie z tego wzgledu ze nie mam co na siebie wlozyc - musze zrzucic 7 kg !!! Tydzien po porodzie warzylam prawie tyle co przed ciaza a spaslam sie juz karmiac i to w przeciagu miesiaca !!! Teraz jestem na diecie eliminacyjnej ale jestem non stop glodna i wcinam. A moja Olenka jest najkochanszym kartofelkiem na swiecie ( nawet jak beczy!!! ) Jest chyba najmlodszym styczniaczkiem bo urodzila sie 30 i pewnie dlatego tez jest najmniejsza - 3 tygodnie temu 5 kg i 62 cm. Poza tym jeszcze nie miala szczepionek bo neurolozka zobaczy ja dopiero po dlugim weekendzie. Slyszalam ze na zachodzie wcale nie szczepi sie dzieci - wiecie cos o tym ??? Na razie tyle bo chce cyca, Pozdrawiam mocno Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) - kitesurfing do Kasi 02.05.03, 23:15 Zainteresowal mnie najbardziej watek o Twoim mezu i kitesurfingu, bo moj maz (a ja tez przed ciaza) pasjonuje sie windsurfingiem. Probowals kiedys plywac? Ja jestem z Gdyni i musze Ci powiedziec,ze maz ma udany weekend bo plywanko jest w pelni i pogoda typowo deskowa. Co do sesji to chyba nie pozostaje Ci nic innego jak wziac sie w garsc i zaliczyc wszystko,bo potem bedzi Ci trudnej,a podobno jest taka zaleznosc,ze im czlowiek ma mniej czasu tym lepiej potrafi sie zorganizowac. Wiec glowa do gory i walcz z sesja, ja trzymam kciuki za Ciebie. Skad jestes Kasiu? Pozdrowienia-Jola z Szymonem(14 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :) - kitesurfing do Kasi 03.05.03, 19:37 No ladnie zainteresowal cie watek o moim mezu...ja ci dam !!! A juz zupelnie serio to ja niestety nie plywam na kiteboardingu ani na windsurfingu, ale mam ambitny plan sie nauczyc jak tylko bede mogla (tj. jak dzidzia podrosnie )Podobno kite jest latwiejszy ale i bardziej niebezpieczny, wiec pewnie bedzie to wind. Musze przyznac, ze pod zgledem sportowym to sie z moim ukochanym nie bardzo dobralam bo on jest fanatykiem sportow (szczegolnie extremalnych ) a ja ja jestem strasznym tchorzem i nawet wjezdzanie wyciagiem na nartach to dla mnie duzy stres!!! A jesli chodzi osesje to myslalam, ze moze dzisiaj cos porobie i nawet wydelegowalam mala do tesciowej ale po 30 minutach kazala mi przyjezdzac bo mala nie dawala sie uspokoic...Od kilku dni jest jakas dziwna - je co 5 mint przez minutke i caly czas placze, a normalnie karmie ja 4-5 razy na dobe a reszte czasu spi albo grzecznie sie bawi...Chora chyba nie jest bo mierzylam jej temperature i jest ok. A tak w ogole to jestesmy z Konstancina pod Warszawa. Pozdrawiam, Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) - kitesurfing do Kasi 03.05.03, 23:01 Jak ja zaczynalam to kite nie bylo jeszcze (przynajmniej w Polsce),a teraz juz ukochalam sobie windsurfing i przy nim pewnie zostane, ja tez jestem cykor jezeli chodzi o nowe, zupelnie odwrotnie jak moj maz Plywanie jest rewelacyjne,ale pewnie zachwalac Ci nie musze,bo Twoj maz to robi. Mam nadzieje,ze spotkamy sie kiedys na wodzie.Jak bedziesz sie wybierala nad morze to daj znac, fajnie byloby sie spotkac. Co do sesji i calej tej sytuacji to ja kiedys czytalam,ze dzieci wyczuwaja nastroje matek i moze Ola sie tak zachowuje,bo Ty sie denerwujesz czy wszystko bedzie dobrze? Sama nie mam doswiadczenia w zostawieniu Szymonka,bo on zostawal tylko ze swoim tata dwa-trzy razy. Pozdrowienia Jola z Szymonkiem (14 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :) - kitesurfing do Kasi 04.05.03, 17:16 W te wakacje wybieramy sie nad morze ale jeszcze dokladnie nie wiem kiedy, ale jak cos ustalimy to dam znac !!! Mam nadzieje ze do zobaczenia Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) - szczepienia 03.05.03, 14:50 Kasia, mieszkamy we Wloszech i tutaj dzieci otrzymuja pierwsze szczepienia, gdy koncza 3 miesiace. Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) -ile można spać? 03.05.03, 22:30 Moja Majka jakoś długo śpi. wczoraj wieczorem zasnęła o 20 i spała do 8 z przerwą na karmienie ok 5 (ale nie rozbudzona) od 9 do 10 a jak o 11 usnęła to spała do 17 (dwa karmienia - płacz ale bez otwierania oczu), potem o 19 już zasnęła i do tej pory śpi! Powinnam się cieszyć ale szczerze mówiąc zaczyna mnie to martwić Ona czasem w dzień wcale nie śpi tylko na spacerku. Zauważyłam że Maja chyba zaczyna mieć ciemieniuchę - jak to wygląda dokładnie? Bo to tak jakby łupież, wcześniej nie było - tak z dnia na dzień, nie bardzo wiem co z tym robić? A Wasze dzieciaczki miały? ale czy to nie za późno na ciemieniuchę? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: nasza pierwsza krótka podróż/kłopoty z kąpielą 05.05.03, 08:01 Witajcie! Najpierw doKamili - ciemieniucha wyglada jak łupież i pojawia sie i znika do pierwszego roku dziecka. My co jakiś czas tez walczymy i nam pomaga wazelina (smaruje przez cały dzień jeśi łuski są grube i suche, a na noc jak tylko jest ich niewiele. Jeśli chodzi o spanie to może Majeczka przechodzi teraz jakąś zmiane rytmu dnia lub poprostu taki ma dzieńi już. Na mojego Franka bardzo działają zmiany pogodowe czasami śpi bardzo dużo w ciagu dnia a czasami prawie w ogóle. Wracajac do tytułu wczoraj byliśmy cały dzień w Ińsku, kto zna ten wie ze to piekne okolice, lasy i czyste, lśniące jezioro, ktore co roku przemierzam kajakiem. Byliśmy tam z Frankiem od rana i pierwszty raz spedzil caly dzień na powietrzu! Martwiło mnie tylko że spał bardzo mało , bo tylko 3 razy po pół godz.pewnie dlatego że wszystko było nowe; drzewa, owady szum jeziora i mnóstwo nowych cioć i wujków (byli nasi znajomi). Franio bylo pogodny i uśmiechnięty (szczególnie obdarzał uśmiechami ładne dziewczyny), al;e też zmeczony nadmiarem wrazeń.Bardzo duzo spacerowaliśmy (pierwszy raz karmiłam spacerując), zjedliśmy nawet obiad z w restaracji, ja z Frankeim przy cycu oczywiście. Całą droge spał w samochodzie ale w domy trudno go było uśpić. Ostatnio ma problemy ze snem w dzień śpi króciutko i wszystko wytrąca go ze snu. W nocy zreszta pododbnie - budzi sie z płaczem. A kłopoty z kapileą zaczeły sie 3 dni temu, chyba zrobiłam za ciepła wode, płakał i tak to sobie zapamietał ze jak tylko zbliząmy sie z nim do wanienki uderza w histeryczny płacz i nici z kąpieli. I co tu robić? Myśle że to dobry czas żeby przenieść Frania z pokoju do łazienki z kapielą, moze odmiana go ucieszy. Pozdrawiam Kini Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: nasza pierwsza krótka podróż/kłopoty z kąpiel 05.05.03, 21:19 Kini – dzieki za rade, smarowałam, czesałam (chociaż nie obyło się bez krzyku) i po sprawie, a już się martwiłam że to się tygodniami ciągnie Z tym spaniem to chyba deszczowa pogoda tak na nią zadziałała, dzisiaj za to nieźle mi dała w kość, ciągle marudziła i płakała i nie już nie miałam siły. Wracałyśmy do domu spacerkiem a tu nagle ryk (nie płacz – o nie) wszyscy na mnie oczywiście że matka wyrodna co ja robię dziecku, ja Maję na ręce i nic, kołyszę, przytulam, daję cycusia – nic, dalej się drze. Miejsce nieciekawe placyk bez ławek, obok postój taxi pełno ludzi chodzi. Stałam tak i wreszcie załapała pierś. I karmiłam na środku tego placyku w kucki bo stać już nie dałam rady, trzymając się wózka. Myślę że teraz to już nic mi nie straszne. Cieszę się że taka pogoda superowa, wyspacerujemy się za wszystkie czasy, wczoraj byliśmy w ZOO – śmiejemy się że trzeba nam dziecka było żeby 3 przystanki przejechać do ZOO iść, a moja panna wizytę w połowie przespała. Jutro z Majką idę na spotkanie dyskusyjne mam do poradni Początek – starsze dzieci ją zawsze wyściskają a ona na nie patrzy niesamowicie zdziwiona, a w środę do kina - bardziej mama bo Maja seans pewno prześpi. Całkiem niezłą mam towarzyszkę – a martwiłam się że dziecko wychowywać to musi być nudno a to jest najwspanialsza rzecz pod słońcem! Nawet jak w domu zostajemy, te uśmiechy i zagadywania... och! Jaką mam fantastyczną córę! A najlepsze przed nami Aniu ja nic nie daję do 6 miesiąca, czasem tylko jak nie robi długo kupki to daję w butli rumianek (po rumianku zazwyczaj jest odruch parcia u niemowlaków) To i dla mnie jest wygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :) 05.05.03, 10:10 Czesc dziewczyny, wreszcie udalo mi sie zamiescic zdjecia Olenki na 'ZOBACZCIE' wiec jesli macie ochote to ...zobaczcie !!! Watek nazywa sie 'Ola coreczka Kasi i Tomka' Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 05.05.03, 10:33 Cudowna Twoja Olenka Zawsze ma taka piekna fryzurke? Wszyscy sie nia zachwycilismy. Pozdrowienia-Jola i Grzes z Szymonkiem (14 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) - upal!!! i jabluszko 05.05.03, 16:54 Witamy Moja niunia spi wiecej niz kiedykolwiek - to chyba upaly tak na nia wplywaja. Na zewnatrz jest ok. 30 C i nie mam pojecia jak ja ubierac - Wloszki pakuja swoje dzieci w kurtki (!!!!!!). Ja i tak zrezygnowalam z czapeczki, bo Paula ciagle spocona byla, ubieram body z krotkim rekawkiem, t-shirt i ogrodniczki. Ja sama w jeansach i bluzce jestem mokra. Dzisiaj mialam zamiar dac Pauli jabluszko (skonczyla 4 mies), ale jakos nie moge sie zdecydowac czytajac artykuly mowiace o tym, ze mleko matki najlepsze i do 6 mies, lepiej nic nie podawac. Czy ktoras z Was juz cos dala nowego? Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 upal!!! i jabluszko 05.05.03, 19:02 tak ja daję Oleńce soczek jabłkowy z przetartymi jabłkami, bardzo jej smakuje, ale muszę dodać że Olka jest już tylko na butelce, ale nie wiem czy to ma jakieś znaczenie serdecznie pozdrawiamy Magdalena z Oleńką PS. u nas w kraju też upały, teraz, czyli o 19.00 jest na termometrze 23*C ja Olkę ubieram lekko, ale zawsze mam pod ręką kocyk do przykrycia lub lekką kurteczkę, ale w czapeczce nadal chodzimy Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: upal!!! i jabluszko 05.05.03, 22:10 Ja nic nie daje Szymkowi i nie bede dawaac do skonczenia 6 miesiaca, karmnie piersia.Czytalam i tak mowila mi lekarka,ze jak dziecko na piersi to do 6-7 miesiaca nic nie dawac. Lekarka nawet mowila,ze w czasie upalow tez nic nie dawac do picia,tylko czesciej piers,bo na poczatku z cycka leci bardziej wodniste (dziecko sie napije),a dopiero po chwili takie tesciwsze i bardziej tluste,zeby sie dzidzia najadla. Podobni przy karmieniu butelka wczesniej zaczyna sie wprowadzac nowe pokarmy. No u mnie nad morzem wcale nie jest tak cieplo i oczywiscie wieje, ja dzis chodzilam w kuteczce na krotki rekawek,a nie naleze do zmarzlakow, Ale niezaleznie jaka pogoda mam problem z ubraniem Szymona Chcialabym,zeby u mnie tez byl juz tak goraco. Pozdrowienia-Jola z Szymonem (14 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :)-kiedy kapiecie 05.05.03, 21:56 Kochane mamusie, Na poczatek mam pytanie bo potem zapomne - o ktorej godzinie kapiecie swoje malenstwa i czy budzicie je do kapieli czy nie. Moja mala ustawila sobie niezbyt wygodny dla mnie rytm bo kapanie przypada na 23-24... Ja tez walcze z ciemieniucha ale jakos mi to nie wychodzi - jak juz uda mi sie jej pozbyc to tylko na kilka dni - potem wraca skaubana !!! Poza tym Olcia ( o ile nie ma 'zlego' dnia )spi bardzo ladnie, a w nocy czesto 11-12 godzin ( a mi cycusie pekaja !!! ) Jesli chodzi o jedzonko to tylko cycus, choc moja mama namawia mnie zeby dawac malej przegotowanej wody w upalne dni. Ja tez zglupialam troche w te cieplejsze dni ostatnio bo nie wiedzialam jak ja ubrac, a ogolnie mam tendencje do ubierania jej za cieplo... Pozdrawiam Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)-zdrowi!!! 05.05.03, 22:25 Hej stycznióweczki! Nareszcie zdrowi i weseli ale nas dopadło brrr. Dzięki serdeczne za podtrzymywanie na duchu -pomogło, dopiero teraz mam dłuższą chwilę żeby coś nastukać. Zosia zaczęła przesypiać noce! Od 21 śpi do 6 rano a raz skubana obudziła się o 7.30 -łóżko było już całe w mleku HI hi hi. Ciekawe kiedy jej przejdzie bo to za piękne żeby było prawdziwe My nadal tylko na cycusiu -jak gorąco daje jej possać częściej i rzeczywiście wtedy w te dodatkowe karmienia popija tylko kilka łyków i się wykręca. Przekreca się na boki i zaczęłą unosić się na całych rękach jak leży na brzuchu. W czasie choroby miałyśmy problemy z karmieniem -Zosia głodna ssała piąstki a przy cycusiu wykręcała się z krzykiem -podaje mój patent "na palec" wynaleziony w chwili rozpaczy że mi się dziecko zagłodzi w tej chorobie - podajemy do ssania swój mały palec jak się dziecinka zassie szybkim ruchem podmieniamy na cyca -trzy łyczki i wrzask, szybciutko palec i od nowa -tą metodą karmiliśmy się dwa najgorsze dni -myślałam że obłędu dostanę -na szczęście trzeciego dnia apetyt wrócił i ostatnio nawet parę razy zjadła na siedząco!!! Muszę się jeszcze pochwalić że korzystając z przespanych nocy wyrwaliśmy się wieczorem (na 21.50) do kina zostawiając babcię na czujce.(przynajmniej tyle jeśli chodzi o małżeńskie wieczory ))) Po powrocie zastaliśmy cały dom pogrążony w słodkim śnie i wtedy... mój mąż przypomniał sobie że nie wziął kluczy!!! Pozdrawiamy -cudownie mieć zdrowe dzieci!!! Kasia Zosia i chłopaki Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 jedzenie i kapiele 05.05.03, 23:42 no widzisz, co lekarz to inna opinia, bo moja Pani pediatra, zalecała soczek i herbatki, nawet jak Olka była na piersi poza tym rozmawiałam z moją mamą i gdy ja byłam mała, czyli 22 lata temu lekarze zalecali jej soczek już od 2 miesiąca ( również wodę z miodem ), a pierwszą zupę-czyli przetarty ziemniaczek marchewkę i buraczek- zjadłam w wieku 3 miesięcy,zresztą tak jak przetarte jabłuszko fakt, że nie byłam alergikiem i nie jestem, a i moja Ola nie ma problemów alergicznych, więc nawet gdy karmiłam piersią, to jadłam dokładnie wszystko łącznie z piciem mleka litrami ale to może tylko moja rodzina jakaś wyjątkowa i tylko my tak dzieci chowamy, nie wiem my kąpiemy Olkę tak 20.30-22.00, a jak zaśnie przed kąpielą, to jej nie budzimy i śpi sobie smacznie do rana no i ciemieniuchy tez nie było jeszcze, ale ja profilaktycznie zawsze po kąpieli smaruję Olci główkę kropelką oliwki J&J, żeby jej się skóra na główce nie przesuszała pozdrawiamy serdecznie Magdalena z Oleńką Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: jedzenie i kapiele itd. 06.05.03, 08:27 hej, my zaczeliśmy podawać soczek jabłkowy Hippa po łyżeczce, najwiecej wypił Franio 3 łyżeczki. Jestem raczej za tym żeby poprostu obserwować dziecko - mój synek oczami pożera nasze jedzenie, a nawet oblizuje sie i przełyka ślinkę! Za miesiac chce wiec wprowadzić zupki, a narazie soczek jabł., i w wieksze upały sprobuje z woda przegotowana podać butle. Narazie cześciej karmie, Franio wypija kilka łyków i jest spokój ale ja sie już gubie później w tym czy Franek jest głodny czy marudzi z innych powodów.Nasza pediatra jest za karmienmiem do 6-7 mca, ale uwaza że zupki i soczki wcesniej nie zaszkodza,nic na siłe, dziecko nie chce to nie zmuszać i poczekać. Od paru dni ma problemy ze spaniem, na spacerze ciagle sie rozglada a w domu marudzi i kilka moich patentów na zasypianie nie daje rezultatu. Kąpiele przezwyciezyliśmy wczoraj: Franio kąpał sie ze mną! Chyba byłam bardziej stremowana od niego , bo on zajmował sie swoja kaczuszką.Kapiemy ok. 19, potem jest usypianie do 21. Wczoraj w ogole było koszmarnie juz chciałam dzwonic po babcie (moja mame)zeby ratowało. nic nie pomagało, ciagle płakał, mysle że to znowu zabki bardziej zaatakowaly!No i Franio śmiesznie siedzi, wczoraj kiedy podałam mu palece on raz dwa mocno złapal i podciagnął się i usiadł! Proby połozenia go koncza sie placzem. Mysle ze nadmiar wrazen powoduje ten wieczorny placz i klopoty ze snem. pozdrawiamy w ten majowy poranek Kini i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Re: spacery, ryki i podróże 06.05.03, 11:35 Hej Kochane Mamunie, jak czytam Wasze posty, to się czasami śmieję z tego, jakie te nasze dzieci są do siebie podobne My byłyśmy podczas długiego weekendu nad morzem, pogoda była różna, ale mieliśmy szczęście chodząc "między chmurami". Dzidzia zniosła podróż dobrze, chociaż trafiliśmy na nieogrzewane domki (w końcu letniskowe) zamiast uroczego hoteliku (ach te oferty w internecie). Kupiliśmy farelkę, co uratowało nasz pobyt. Zuzia wróciła trochę rozregulowana i nie chciała spać wczoraj na spacerze. I miałam przedstawienie: ryk nie do ukojenia ze zmęczenia, jedynie pozycja pionowo trochę ją uspokajała. Nie chciała cyca, biedaczka. Może też ze wzgledu na wysoką temperaturę... a była w body i śpioszkach. Nowa czapa zsuwała się na oczy przy każdym ruchu. Tragedia. Przyszłyśmy wymęczone, a ja ją usypiałam potem trzy godziny w łożku. Jak już zasnęła, to spała trzy godziny. Źle też Zuzia ostatnio reaguje na kąpiel - żałuję teraz, że nie mamy wanny tylko prysznic, bo też bym się z nią kąpała... W nocy Zuzia przesypiała już 5 godzin (trzykrotnie jej się to zdarzyło), a po wyjeździe znowu co dwie godziny się budzi. Nie wiem, czy mam z tego powodu przestać podróżować. Wszystko się rozregulowało... Oprócz tego dzidzia jest bardzo pogodna, ćwiczy ładnie na brzuszku i gaworzy do obrazków. Słodziak. Wszystkie dzieci w tym wieku są przesłodkie. Pozdrawiam mamy i słodziaczki. Lidka i Zuzanna mała panna Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: jedzenie, kapiele i spacery itd. 06.05.03, 12:18 Witamy słonecznie Ojej ale czytania. ) Jak fajnie cieplutko, my siedzimy całymi dniami na dworze, wychodzimy ok. 10- 11 i wracamy ok. 19-20. Kapiemy ok. 21 , cyc i spanie w łóżeczku (od tygodnia), ok. godz. 5, jedzonko przez sen (już w naszym łóżku), i spanie znowu do 8-9, i dopiero wstajemy. W dzień ze sapaniem jest różnie, ale średnio co 2 godziny jest ok. 45 min. Spania, ale przed zaśnięciem awantura. A mały w dzięn przy cycu co 1,5 g. - raz je raz tylko chwila i juz sie rozgląda i śmieje. Chce wykorzystać jak najefektywniej ten czas z Kacperkiem, bo 23 czerwca wracam do pracy, i będzie mi szkoda. Więc wszystko poszło w odstawkę. Chodzimy na spacery, siedzimy na herbatkach i kawkach itp. mam towarzystwo moje dwie kuzynki mają małe dzieci Klaudia 14 m., i Maciek 9 m. i wszyscy spotykamy się u naszej babci. Tym bardziej będzie mi smutno zostawić go w wakacje. Karmię na razie tylko piersią, wieczorem daje ok. 50 ml. planteksu, bo jem już prawie wszystko. Zaczęłam ściągać i mrozić. A z ubieraniem to tez różnie, w słońcu gorąco, a w cieniu wiatr, ubieram body z krótkim rękawem, i kaftanik, i spodenki. Pamięta, że ktoś wybierał się do okulisty, jak to wyglądało, bo ja tez chce pójść – ja nosze okulary od dziecka miałam 20 m. Ide bo został spiący z rasztą towrzystwa.. Pozdrawiam Joanna i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) - kapiele, spacery, jedzonko 06.05.03, 16:39 No to dzisiaj Paula dostala jabluszko )) - co prawda niewiele jej dalam, bo tylko jedna lyzeczke. Moja corka krzywila sie, ale jadla i pewnie gdybym jej wiecej dala, to tez by zjadla ) Dalam jej to jablko bo pojutrze idziemy do kontroli i pewnie lekarz zapyta o dodatki . on nawet gruszke i banana kazal dawac. Co do kapieli,to wypada tak mniej wiecej ok. 21, potem jest jedzonko i spanko - od 22 do 8 bez budzenia sie. W dzien mala znowu zaczela ladnie spac - usypia rano na spacerze (2-3 godz) a potem w domu (3 godz.)i mama moze poklikac albo posprzatac, poprasowac etc. Na spacery wychodzimy 2 razy dziennie - do poludnia, bo mama musi sie troche zabrazowic )) i po poludniu - ubieram mala tylko w t-shircika i letnie spodenki (znowu wpadlam do sklepu i ...), bez czapeczki i skarpetek. Ale czytajac o pogodzie nad morzem zastanawiam sie, co mam zabrac ze soba do Polski - chyba troche cieplych ubranek musze zapakowac. Paula ostatnio przy jedzeniu sobie podspiewuje - bardzo spodobalo jej sie "domowe przedszkole" w wykonaniu mamy i konczac jesc, jeszcze z cycem w buzce, mruczy sobie - jak mama zaczyna spiewac to sie smieje i pomrukuje, a wieczorem po prostu zasypia )))))))) Ulewa tez coraz mniej (tfu tfu) i nawet moge ja polozyc bez odbijania. Ale sie rozpisalam, przepraszam pozdrawiamy z upalnej Italii Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 Zakupy i upał 06.05.03, 18:11 padam z tego gorąca - 35 w słońcu a w cieniu 30 - nie do wytrzymania Olka też się dzisiaj chyba zmęczyła tym upałem - a może raczej jeżdżeniem po sklepach no właśnie dzisiaj były wielkie zakupy, wydałam tyle, że aż mnie skeca, ale jak zobaczyłam te letnie ubranka, różowe rampersiki, zielonkawe sukieneczki, body w kwiatki i motyli to normalnie OSZALAŁAM oj poszły sobie pieniążki, poszły ale za to jaka Olka teraz cukierkowa i letnia będzie, aż bym ja zjadła chrum-chrum pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i dzieciaczki Magdalena i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: spanie, kapiele, jedzenie... 08.05.03, 07:36 Witajcie Tak chwalilam moja Ole, ze spi po kapieli 6-7 godzin....a tu sie dobre skonczylo Olenka budzi sie czesto, pierwszy raz juz po 3-4 godzinach, potem po karmieni spimy w fotelu z godzinke i czesto jak odkladam ja do lozeczka to sie budzi i nie chce w tym lozeczku zasnac, wiec znow na raczki w fotelik i usypianie i czasem tak z trzy razy a potem spi godzinke w lozeczku i znow pobudka. Najlepiej spi na moich rekach, wiec pol nocy w tym przekletym fotelu spedzamy i juz mam tego troszke dosc. Dzis ja wzielam do mnie do lozka i spala do 06:00, wiec to chyba bliskosc mamy jest jej potrzebna?? Co do kapieli to u nas jest to ok 19-20:00. Ola nie lubila sie kapac i wieczny problem byl i marudzenie, szczegolnie przy probie polozenia jej w wanience na wznak, az zdjecia Waszych usmiechnietych w kapieli dzieci zmotywowaly mnie do kupienia gabki i.....Ola lezy sobie w wanience i tez sie smieje!! Ze tez wczesniej na to nie wpadlam!!! Tez narazie nie podaje zadnych dodatkowych pokarmow i nie wiem sama co zrobic, bo wszedzie pisza ze do 6 m=ca piers wystarczy a moja mama mowi, ze trzeba wczesnie dziecko do innych smakow przyzwyczajac bo potem jest trudniej Tez mam klopoty z ubieraniem Oli na spacerki, wieksze niz zima U nas nad morzem wiecznie wieje, wiec nawet jak cieplo to wiaterek czasem zimny. Czapeczka wiec obowiazkowa. Ale poza tym Olenka jest po tacie goracokrwista i jest jej cieplo generalnie i nie lubi byc za cieplo ubrana, wiec zakladam body z dlugim lub krotkim rekawkiem i na to sweterek lub blezerek jakis, spodenki cienkie i skarpetki i juz. No i kocyk jak spi ale tylko nozki jej nakrywam, chyba ze slonka nie ma. Ostatnio na spacerze przytrafilo nam sie cos okrpnego. Oli bylo wlasnie za cieplo i zaczela marudzic i plakac i nagle ...jakby sie zachlysnela, albo zapowietrzyla. Zlapalam ja i glowa w gol, ale nic jej z buzki nie wylecialo, uspokoila sie wiec ja odlozylam do wozka i za chwile znow to samo, wiec znow ja do dolu glowka i potem ja wzielam na rece i sobie odbeknela i juz bylo ok, ale bardzo sie wystraszylam. Czy Waszym dzieciom sie tez cos takiego zdarza? Tak sie zapowietrzyc jakby? rozpisalam sie bo dawno mnie tu nie bylo pozdrwaiamy wiosennie Patrycja z Olenka (14 tyg) ps. Zdjecia Olenki (od Kasi) SUPER!! Czadowa fryzurka ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: spanie, kapiele, jedzenie... 08.05.03, 11:45 Paty - Majka się zapowietrzała jak zaczynała płakać ale to było w pierwszym miesiącu, to tak jakby płakała cały czas na wydechu i już jej zabrakło powietrza i nie może zrobić wdechu? u nas to tak wyglądało, ktoś mi poradził wtedy na nią dmuchnąć - i działało zawsze. Dmuchnąć na buźkę to złapie powietrze. Strasznie się tego bałam, ale już przeszło. Nie mogę sobie poradzić z jej płaczem przed snem w dzień! dzisiaj już nie wytrzymałam, ona płakała tak strasznie i nie mogłam jej uspokoić, że sama zaczęłam płakać z tej niemocy. próbuję ją kłaść jak zaczyna być śpiąca ale nie zawsze uśnie sama, ale mi jej szkoda, bidulka. no i ja też się zestresuję zawsze, i co tu robić? Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Re: ryk przed snem 08.05.03, 17:45 Hej Kamila, ja mam sposób na moją córcię: jak ryczy, to ją kładę w łazience na przewijaku, włączam suszarkę na najgłośniejszy tryb i kładę przy uchu. To ją automatycznie uspokaja. Wtedy wkładam smoka i dzidzia się wycisza. Za jakiś czas albo usypia, albo się uspokaja na tyle, że mogę przystawić do cyca. Czasami gaszę światło w łazience, to też pomaga się wyciszyć. Tylko na dworze nie mam na malutką sposobu, a raz mi się taki ryk zdarzył (pierwszy upał, nie mogła wtedy zasnąć). Można jeszcze spróbować zarzucić pieluszkę na twarz - to też może dziecko uspokoić. Tylko, że to nie zawsze na Zuzię działa. Ryczy często, czasami codziennie. Pozdrowionka, Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :)-wizyta kontrolna, podroz 08.05.03, 22:54 Witamy wszystkich serdecznie)) Dzisiaj Paula miala wizyte kontrolna - lekarz badal, tak jak za kazdym razem czyli odruchy noworodka, czy siada (a siada, siada i to chetnie), czy glowke podnosi jak lezy na brzuszku (oczywiscie - i po zabawki siega), waga 6150 g i 60 cm dlugosci + 40 cm obwod glowki - lekarz chwalil mala, ze super rosnie ))) Wszystko mam zapisane w ksiazeczce zdrowia dziecka. Poza tym dostalam wskazowki, jak przygotowac zupke dla Pauli - Wlosi wczesniej zaczynaja podawac owoce, warzywa i zupki - my jabluszka juz zaczelismy i od 5 miesiaca rosolek na warzywach z makaronikiem bardzo drobniutkim (ach, ci Wlosi), a potem tez kroliczka (???!!!), indyka, baranka itd. - ja chyba jednak sie wstrzymam.... W sobote lecimy z Paula do Polski (Slupsk) - bardzo Was prosze, trzymajcie za nas kciuki, zeby podroz i pobyt sie udaly - zameldujemy sie po powrocie, czyli na poczatku czerwca. Zyczymy wszystkim maluszkom i ich rodzicom wszystkiego najlepszego, mniej placzu, wiecej przespanych nocy, duzo mleczka, super pogody))) Do uslyszenia Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 płacz w kąpieli,dieta,głodny Zoch 09.05.03, 13:03 Hej! ten nieco dziwny tytuł stąd że wiecej sie nie mieści ( Ostatnie dwa dni przeleżałam z Zosią w łóżku karmiąc ją średnio co pół godziny - przez problemy z karmieniem w czasie choroby było mniej mleka a ona chyba musiała nadrobić zaległości no i bardzo się denerwowała że tak mało dla niej mam. Ale ssanie ciągłe + herbatka Hipp na laktacje zrobiły swoje i dzisiaj nareszcie ssak się najada jak trzeba. Niestety mamy nowy problem -w czasie choroby nie kąpaliśmy jej w wanience i chyba się odzwyczaiła tak jak przedtem uwielbiała wodę to teraz ryk jest przeraźliwy aż chłopaki wylatują z łóżek i biegną na odsiecz-"bo wy jej na pewno coś robicie! Nasza (podkreślam NASZA) Zosia tak nie krzyczy!" Nie wiem o co chodzi ale na razie nasze pomysły zawodzą i kąpanie stało się małym koszmarkiem a po upalnych dniach aż trudno nie kąpać bo zaraz mały tłuścioszek odparza się w tych wszystkich fałdkach.(( Paty kiedyś dietę rozszerzało się wcześniej i dużo wcześniej odstawiało od piersi dlatego naszym mamom trudno się pogodzić z półroczniakami na piersi ale ja przerabiałam to już dwa razy -obaj chłopcy uroczyście spożyli pierwszą marchewę w dniu półrocznicy (sami nie interesowali się wczesniej jedzeniem) i choć na poczatku mieli dosć głupie miny to potem entuzjastycznie witali każdy nowy smak -choć obaj mieli "załamanie" około 8-9 mc kiedy znowu chcieli tylko cycusia ale im szybko przeszło. Zosia chyba dostanie coś więcej trochę wcześniej bo widzę że już zaczyna interesować się ludzkim jedzeniem - a zgadzam się (nie pamiętam już z kim) że oprócz norm i zaleceń książek trzeba obserwować maluchy i wychodzić im na przeciw. Ale się rozpisałam -to z tego szczęścia że Zosia nareszcie najedzona śpi i mam chwilę dla siebie ) Ps. Przyjemnie mieć synków - dostałam wczoraj od Stasia własnoręcznie zebrany w ogródku bukiecik konwalii. Henio też zbierał... dla Kamilki z przedszkola. Ależ te dzieciaki szybko rosną )) Odpowiedz Link Zgłoś
odyss1 Re: Styczeń 2003 :)rehabilitacja??? 09.05.03, 12:51 Witam Wszystkich gorąco po długiej przerwie. Wszystkie listy czytam z zapartym tchem, niestety na pisanie nie starcza czasu - tyle tego jest!!!! U nas w zasadzie wszystko dobrze Wiktoria rosnie pieknie, nie choruje. tydzien temu gdy bylismy na szczepieniu wazyla 6610g i 68cm wzrostu. Tylko dostalismy skierowanie do rehabilitanta, poniewaz mała nie trzyma sztywno główki gdy jest dzwigana do siadu. Wiktorai ma słabsze napiecie mięśniowe głowa-tułów i chyba bedzie zaleconych kilka cwiczen. Dodam, ze na brzuszku bardzo ładnie i w leżaczku tez zaczyna siadac sama, no ale jak mozna dziecku pomóc...tak stwierdzila pani neurolog. A jak u Was?? Troche nas to niepokoji......... Poza tym Wiki ślini się przeokropnie, wszystko pcha do buzi, zabawki tez juz pięknie trzyma. Ze spanie w dzień różnie, staram wychodzic z nią codziennie na spacer, bo wtedy dłuzej śpi, ale jest to kłopotliwe z tego względu, że mieszkamy na 3 piętrze i nie ma windy wiec mmuszę prosic kogos do znoszenia powozu hrabinyNatomiast w nocy okolo 12 godzin z 3-4 przerwami na karmienie (ostatnio częściej karmię chyba dlatego że tak ciepło) Przy tych upałach z ubiorem raczej nie mam kłopotu - raczej ubieram Wiki tak jak siebie + coś z długim do torby na wszelki wypadek i jest ok. Smarujecie Wasze dzieciaczki kramami z faktorem? Przy takim słońcu ciężko ochronic skórkę na spacerku. Kończę na razie, sorry ze tak długo... Pozdrawiamy Was gorąco - Ola i Wiki (15tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: gdzie te upały??? 10.05.03, 11:27 U was podobno gorąco, a u nas zimno, ponuro i dżdżyscie tak że znowu Franio musi wskoczyć w kombinezonik (jak ja nie cierpie tego ubierania przed spacerem)! Ta marzeę opieknej pogodzie, upały rzadko do nas witają moze to i lepeij, ale to zimno jest nie do zniesienia! Z ubieraniem problem itd. wczoraj wyskoczyłam po ciuszki, kupiłam już na 86 w zapasie, szukam jakkiś fajnych spodenek dla Frania - wszystko to sama tandeta, pruje sie po pierwszym użyciu a kosztuje majatek.No i mój sprzeciw - dla dziewczynek jet wiecej fikuśnych rzeczy niż dla chłopców!!Poza tym mamy sie dobrze, wcinam drożdzówki bo odkryłam ze mieszcze sie w swoje stare spodnie (jak tak dalej pójdzie to to sie zmieni), Kasi polecam kąpiel z Zosią, wyśmienita okazja do poleżenia w wannie!Mój Franio niestety uwielbia letnią wode i jakoś musim,y ten problem rozwiazać, bo lubi sie taplać ale szybko marznie.Dzis do soczku jabłkowego, ktory b. polubił dołączyliśmy marchwiowy - bez entuzjazmu, woli słodkie i to chyba normalne.Franio troche sie uspokoił po tych homeopatycznych granulkach na ząbkowanie, przesypia duzą część nocy, jeśli zasypia o 21 to karmie o 2, potem o 5 i pobudka o 7.Najgorzej wypada usypianie - tylko przy LEWYM cycusiu na leżąco, bez wzgledu na to keidy był karmiony, pół godziny czy godzine wcześniej i tak podjada. No i wiecej ulewa, bo siedzi zwiniety w pół. Na spacerze zaczyna siadać w wózku. robi sie coraz ciekawiej! Pozdrawiamy z chmurnego Szczecina Kini i Franio, który za 4 dni skończy 4 miesiące! Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_mama_danielcia Re: Styczeń 2003 :) już nadrabiam.... 10.05.03, 11:46 Nie było nas tu długo i zupełnie przestałam się orientować jak się macie i jak mają się wasze dzieciaczki. Ale obiecuję, że nadrobię.. Myśmy właśnie przebrnęli przez kolejne nieprzespane nocki. Od ostatnich dwóch tygodni Danieluś budził się w nocy na karmienie co 40 minutek (a kiedys był takim niejadkiem!!! co spędzało mi sen z powiek). Już byłam bliska wprowadzania do jego diety warzyw i owoców. Znajoma konsultantka od karmienia piersią poradziła mi przeczekac parę dni jako, że według niej byl to ten tz. okres szybkiego wzrostu. Miała rację - dziś w nocy wstałam tylko dwa razy, czyli produkcja mleka się zwiększyła i sprawy z tym unormowały. Widziałam, że niektóre z Was już dokarmiaja malców. Ja jednak jeszcze poczekam z miesiąc bo mój mąż cierpii na wiele alergii, a tu są takie zalecenia, że jak są takie przypadki w rodzinie to najlepiej zostac tylko przy cycusiu do 5-6 miesiąca życia. No więc tu na razie się nic nie zmieni. Kolejna nowość to taka, że Danieluś zaczął ząbkować i ciągle kapie mu z buźki i żuje wszystko co popadnie. Od jakiegoś czasu chodzę ne zajęcia masażu dla niemowląt i muszę przyznać, że malutkiemu to bardzo służy. Śpi po nim porządnie i wycisza się. No nic, popisałabym jeszcze, ale jedna rzecz się zdaje nie zmieniać - Danielcio wciąż by tylko na rączkach siedział i już wzywa mnie na posterunek. Może na bierząco będzie mi się łatwiej i prędzej pisać. Pozdrawiamy wszytskie styczniówki i ich maluszków. Magda i Danielcio Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) już nadrabiam.... 10.05.03, 21:07 Moja Majka chyba też musi produkcję rozpędzić bo ssie od 2 dni co pół godziny lub godzine, na szczęście dla mnie w nocy robi przerwę A ja piję już ile mogę i nawet Hipp mlekopędny ale ciągle mi się wydaje że piersi puste! Ja nie wiem, jak skonczę karmić to mi chyba takie same skórki zostaną normalnie!!! Sugar, zastanawiamy się nad masażem bo u nas jest taki fajny kurs, tylko nie byłam przekonana czy to naprawdę działa, ale jeżeli tak ... może warto? Nie mam siły więcej pisać czuję się zessana nie tylko z mleka ale z reszty, mały ssaczek śpi wiec i ja padam. A! Majka po domu w śliniakach też chodzi(hihi - chodzi) bo się ślini że wszystko mokre co chwilę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
addinka Re: Styczeń 2003 :) 10.05.03, 11:22 Normalnie kocham to forum o styczniakach !! Czytam i Aduśkę widzę i pocieszam się, że z nią wszystko w porzadku jednak. Podobnie jak Wasze pociechy 1. drze się jak nie może usnąć w dzień, aż się pręży i wygina ze złości i płacze tak że brakuje jej tchu i też się czasem zapowietrzy 2. nie lubi gorąca 3. myślałam, że za mało waży, ale widzę, że nasze styczniaki też są dość drobne, Ada ma ok. 62 cm i waży 6350(ur. 50 cm i 3100 g). 4. jak leży na brzuchu głowę podnosi pięknie i cała klatka piersiowa uniesiona, moze już tak leżeć nawet 5 minut non stop - co jest dla niej sukcesem, bo ona nienawidziła leżeć na brzuchu 5. już się przekręciła z brzucha na plecki i cały czas próbuje, ale do siadania jej nie śpieszno, jednak wczoraj byliśmy u pani dr podciągnęła ją za rączki i powiedziała, że wszystko ok 6. jak ją trzymam na rękach to głowę trzyma sztywno, czasem jej się gibnie 7. zabawki trzyma ładnie, przenosi z ręki do ręki 8. gada już jakby całe wyrazy hihi, takie długie 9. jest nerwusem i jak jej coś nie pasuje o wszystko jest awanturka Moja teściowa uważa, że ją musi coś boleć i dlatego tak płacze. Ja uważam, że to ze zmęczenia - trze oczy, ziewa i nie moze zasnąć i stąd ten ryk, czasem nawet przeraźliwy. Ale widzę, że i u Was tak jest. No to się podbudowałam, papa. Pani dr też powiedziała, że to normalne, że tak płacze ze zmęczenia, tylko moja teścowa wymyśla jakieś dziwne powody............. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :)-pelzanie? 10.05.03, 17:36 U nas zebow nie widac,ale slinka leci czesto. Natomiast od dwoch dni Szymon jak lezy na brzuszku to zamiast podnosic glowe, podnosi pupke i przebiera nozkami tak jakby chcial pelzac czy raczkowac, nawet udaje mu sie kawlek przesunac. Obracac sie nie ma ochoty. Za to siedziec chcialby bardzo, ciagle probuje sie podniesc, jak jest u kogos na kolankach w pozucji pollezacej to sam sie potrafi podniesc do siadu,no a jak sie go wezmie za raczki,on juz siedzi. Wczoraj moj tata wykabinowal i podawal mu dwie grzechotki (po jednej do kazedj reki) i Szymon sie na tych zabawkach podnosil do siadu. Ja bylam w szoku. W nocy bez zmian po kapieli ok 20.30 jemy do 21.30 i Szymek zasypa, spi do 5 z jednym karmieniem o 2.30 (czasem je omija),a potem jest roznie czasem zasnie do 7 a czesem juz strzela usmiechami i nici ze spania. W ciagu dnia spi na spacerku nawet do 4 godzin,a w domu krotkie drzemki przy cycu co drugie karmienie, a je w dzien bardzo czesto i dlugo Jak jest zmeczony tez ryczy i sie denerwuje i pomaga kolysanie i spiewanie przy cycu i w koncu zaczyna jesc i zasypia. Kini masz calkowita racje dla dziewczynek duzo wiecej slicznosc niz dla chlopcow przynajmniej w Polsce. Pozdrowienia z Gdyni-Jola z Szymonkiem (15 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) - jedzenie i pełzanie 10.05.03, 22:12 Witam ze słonecznego wschodu!!! Mój Kacperek od 4 dni ssie i gryzie smoka, ucieszyłam sie bo sie uspokoił, i tak się nie złości chodzi o dziąsła. Za to od dwóch dni w dzien bardzo mało je. Moje piersi pełne, a on może 4 razy w ciągu dnia, tylko tyle żeby się napić, pociągnie kilka razy i juz się rozgląda. Teraz się zastanawiam, że to moze przez tego smoka. Cysia dośc dużo w nocy, a był już czas że jadł dopiero o 5, a teraz ok 2 jest cysiane, i tak już co godzinę. Może to gorąco tak na niego działa, bo u nas przez ten tydzien było 25-30 st., dziś chłodniej 22 a w domu i tak jest gorąco, Kapcerek już opalony, a kremujemy tylko Niwea na każda pogode z Faktorem 3. Synek ze smokiem jest grzeczyny, potrafi „leżec” nawet godzinę bez noszenia (co kiedys 10 miniut nie poleżał sam). Lezenie wyląga tak, ze przewraca się z boku na bok, machając przy tym nogami, potrafi obkręcic się o 180 stopni, a leżac na brzuszku, ładnie trzyma głowkę, ale woli mieć pupe zadartą do góry i przebierac nogami i peznąc dp przodu, tyle tylko że nie posiada zdolności uniesienia równocześnie tyłowia i pupy do góry. Ale ma jeszcze czas. Kacper śpi, a ja ide ściągać, bo o wiekszym jedzeniu po kąpieli nie było mowy, był wielki krzyk. Pozdrawiam Joanna mama Kacperka Odpowiedz Link Zgłoś
truskawkam73 Re: Styczeń 2003 :) 10.05.03, 22:32 AGAPERKU !!! Ja również mam 7-letniego syna Mateusza i drugiego (Kacperka) urodzonego 22 stycznia tego roku )))))) Pozdrawiamy Was serdecznie z Krakowa ))) Masz gadu gadu ? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) 11.05.03, 07:50 Czesc dziewczyny! Dawno nie pisalam, ale czytam na biezaco. Po prostu mam wrazenie, ze nic nowego juz nie dopisze. Jasiek zachowuje sie zupelnie jak Wasze dzieciaczki. Potoki sliny cieknace z buzi, wszystko na co natrafia raczki musi wyladowac w buzi. My caly czas tylko cycem sie karmimy, poczekam jeszcze miesiac. Na spacerku wciaz ryk, chyba ze jedziemy pod drzewami. Ale do spacerowki jeszcze go nie wkladam, bo wydaje mi sie ze jednak ma za slaby kregoslup. Chociaz do siadania wyrywa sie bardzo. Spi od ok. 21, karmienie ok. 2-3 i sen do 5-6. Potem juz nijak nie chce usnac. Mam nadzieje, ze mu tak nie zostanie. Mamy z W-wy! Chodzicie do Multibabykina? Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) do Ewci 11.05.03, 09:26 Ewcia, do kina chodzimy co środę, teraz seanse o 14.00 (do 21.05) jest super!!! Możemy się umówić jakoś przed kinem, w środę grają Makrokosmos. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: pełzanie i inne 11.05.03, 12:44 Hej dziewczyny! Jakie te nasze maluchy podobne czytam i jakabym o Franku czytała: wszystkie płaczą ze złosci i zmeczenia, ślinią sie i gryzą i próbują niezdarnie pełzać lub robić coś podobnego. Jola i Joasia pisały właśnie o tym, faktycznie Franek tak jak Szymek na brzuszku podnosi pupe wysoko opiera sie na kolankach mocno i próbuej sie odpychać..., albo tak jak Kacperek obraca sie o 180 St. co jest śmieszne bo zostawiasz go w innej pozcji wracasz a on lezy zupełnmie do góry nogami! Jedno co mnie tylko martwi to to że Franio często wybudza sie ze snu z płaczem, ktory czasami trudno ukoić - nie wiem czy to brzuszek, ząbkki czy może zły sen? Spacery po staremu czyli ledwo 40 minut spania a reszta to oglądanie swiata z rączek mamy.wysłałam nowe zdjecia na zobaczcie ..moze juz są. Ach i jeszcze jedno, Franek wariuje z tym karmieniem, moze jesć czasem co pół godziny i zaczał mocno ulewać! Pozdrawiamy Kini Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :) 11.05.03, 15:23 Czesc mamusie, Ja zaczynam teraz ciezki okres bo zbliza sie sesja i w ogole mam milion zaleglosci...Moja uczelnia niestety nie jest pro mama z dzidzi ( moje kolezanki, ktore maja taka sama sytuacje jak ja pozalatwialy sobie albo indywidualny tok albo dziekanke z mozliwoscia zaliczania ) Mioferuja co najwyzej zwykla dziekanke ale boje sie ze wtedy trudno byloby mi wrocic na studia. Tak w sumie to zajec mam niewiele ale za to duzo do przygotowywania. Mam nadzieje ze jakos bedzie... Poza tym malutka ostatni strasznie sie wsciekala na smoczek podczas karmienia ( jest karmiona raz dziennie, kiedy wychodze do pracy ) I wiecie co sie okazalo...ze smoczek, ktorego uzywam przeznaczony jest dla noworodkow !!! To sie mala nameczyla !!! No i najwazniejsz rzecz - panni neurolog stwierdzila, ze z malutka jest juz wszystko ok i moze byc szczepiona !!! Bardzo sie ciesze tym bardziej, ze dotychczs prawie nigdzie nie wychodzila, zeby przypadkiem jakiegos chorobska nie zlapala. To by bylo na tyle, pozdrawiam Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :)Maksio-maruda... 11.05.03, 21:00 Witam serdecznie, dawno nie pisałam,ale wszystko na bieżąco czytam i jak to się mówi,jestem w temacie. Mój synuś dał mi dzisiaj popalić-począwszy od tego,że w nocy budził się co 1,5 godz.,i sam nie wiedział czego chce,a skończywszy na płaczu i marudzeniu przez całą niedziele,z małymi przerwami.Nie wiem co mu się stało,zawsze taki spokojny iuśmiechnięty...Coś mi się zdaje,że to ząbki dają znać o sobie.Objawy takie,jak u Waszych dzieci-pożeranie rączek i ślinotok. A do tego jeszcze po południu tak się "obrobił",że cała garderoba do wymiany ,a mamusia do łazienki i pranko... ALe teraz śpi Maksymek słodko i mam nadzieję,że da mi odpocząć...No,to idę poczytać i poleżakować,a Was pozdrawiam ciepło,ebeatka. Odpowiedz Link Zgłoś
addinka Re: Styczeń 2003 :)Ile jedzą ? 12.05.03, 11:01 Ada coś ostatnio mało je, bo do tej pory była małym żarłoczkiem. Jak gdzieś wychodzę ściągam jej 100-125 ml, a ona zjada z tego tylko 50 -80 ml. A jak przychodzę to ochoczo pożera cyca. Czyżby to był bunt na butlę, czy po prostu je mniej. Piersi już nie tak nabrzmiałe jak przez pierwsze 3 m-ce, ale ze ściąganiem 100-125 ml z jednej piersi za jednym razem problemu nie mam, 15-20 min i pełna butla. Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :)do Camillci 12.05.03, 11:48 Wyglada na to ze sie wybieram w srode do kina. Bardzo chce zobaczyc ten film. Na 14 tak? Duzo jest zazwyczaj ludzi? Jest problem z biletami? Moze lepiej sobie zarezerwowac? Bo jak ja sie w koncu z tej mojej wiochy wybiore to wolalabym nie jechac na pusto. Widzialam, ze dziewczyny z lutego tez sie umawiaja, moze dolaczymy? W kupie razniej. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :)do Ewci 12.05.03, 20:43 ostatnio było może 30 mam a sala duuuuża, nie ma problemu z biletami. Są przewijaki i pieluchy, można posiedziec na kawie po lub przed, jak komu wygodnie, z dziewczynami z lutego spotkałam się ostatnio, napewno będą i w środę. Napiszę Ci na priva gazetowego. Oczywiscie pozostałe mamy z Wawy też zapraszamy!!! Fajnie jest Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Re: Styczeń 2003 Makrokosmos - ja też :) 12.05.03, 22:29 Ewa, Kamila, ja też mam zamiar dołączyć. Tylko nie wiem, jak Was rozpoznam. Ja mam granatową spacerówkę położoną na płasko, na tapicerce jest trochę granatowo-żółtej kratki. Jestem ciemna, z krótkimi włosami. Będę z koleżanką, która ma pięciomiesięczną córeczkę. Bardzo chciałam zobaczyć Makrokosmos i może się uda I Was także chętnie poznam... Moja Zuzia zachowuje się bardzo podobnie do Waszych dzieciaczków. Ładnie bawi się na brzuszku, zaczyna się więcej ślinić, wszystko pcha do buzi, guga i czasami krzyknie z radości. Jest wesoła, marudzi tylko, gdy jest zmęczona. Ostatnio wymyśliłam sposób na zasypianie - bo wcześniej mąż usypiał ją na rękach - teraz odkładam ją do łóżeczka, nakrywam pieluszką na twarz i po paru minutach lub kwadransach przepychanek z pieluszką i smoczkiem malunia pada. Wpadłam na to na spacerze, kiedy były pierwsze upały - gdy ją nakryłam na oczki pieluszką to od razu zasnęła. I teraz tak ją nakrywam Udało mi się tak już kilka razy uspać ją w ciągu dnia. A myślałam, że to niemożliwe, żeby sama zasnęła. Daję już mojej niuni marcheweczkę - za dwa i pół miesiąca wracam do pracy i pediatra poradziła, żeby powoli przyzwyczajać do innego jedzonka. Najpierw marcheweczka, potem jabłuszko a potem jakaś zupeczka. Malutka była na początku zdziwiona, ale teraz wcina. Śmiesznie wygląda taki maluszek z buziaczkiem w marchewce, ale chyba jej służy, bo robi lepsze kupy. Miałam wyrzuty sumienia, że tak wcześnie wprowadzam dodatkowe pokarmy, ale są większe problemy i nie będę się już tym zadręczać. Ściągam też mleczko do torebek i mrożę. Nie udaje mi się jednak dużo ściągnąć - 25 ml jednorazowo z jednej piersi. To chyba mało przy tych 100-150... Ale zbieram te drobinki mleka, może się przydadzą. Przepraszam, że się tak rozpisałam. Pozdrawiam Was drogie Mamusie i Wasze słodkości. Lidka, mama Zuzi. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Styczeń 2003 Makrokosmos - ja też :) 13.05.03, 00:26 Cześć Stycznióweczki!! Często Was podglądam i teraz też akurat zajrzałam i trafiłam na dyskusje o kinie Nas kilka chodzi co tydzień i jest super. Ostatnio miałyśmy przyjemność poznać się z Camilcią i było bardzo milutko Zwykle spotykamy się na ławkach przed kinem przy bankomacie. teraz też będziemy- no chyba,że moja werka będzie odchorowywać szczepionkę co mam nadzieję nie nastąpi Do zobaczenia w środę! Lutowa Zuzia mama Weroniki Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 Makrokosmos - ja też :) 13.05.03, 08:07 HURA! Juz sie ciesze na to spotkanie. Ile przed seansem sie spotykacie? Ten bankomat to w jakims widocznym miejscu? Bo dawno tam nie bylam. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Styczeń 2003 Makrokosmos - ja też :) 13.05.03, 20:32 Witajcie! To znowu ja Bankomat jest wielki i w specjalnej budce więc rzuca się w oczy. Do zobaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :)Kino... 13.05.03, 21:04 Kochane dziewczyny, i ja bym z Wami poszła do kina(oj,dawno nie byłam),ale niestety w środę nie mogę Ale co się odwlecze...Tutaj w Ursusie,jest więcej chętnych mam na mały seansik ,i musimy się właśnie spiknąć,wsadzić odwłoki ,tudzież inne kończyny w autka i huziaaa...do kina.I wtedy mogłybyśmy sie spotkać wszystkie razem,ale by było fajniutko...Mam nadzieję,że jeszcze kiedyś się wybierzecie? Pozdrawiam ciepło,ebeatka Odpowiedz Link Zgłoś