Dodaj do ulubionych

Spacery bez wózka

17.11.06, 00:01
Czy jakieś dzieci chodzą juz na spacerkach? Moje wędruje już całkiem, całkiem. A i ja wolę sobie z nim za rękę po parku pobiegać, niż tłumaczyć, że dziecię musi grzecznie w wózku siedzieć. Jakub stanowczo odmawia spacerowania w wózku po parku. Grzecznie natomiast siedzi, kiedy może oglądać ludzi i wystawy. Tyle, że wolę nie wdychac spalin z naszych ulic a park mamy za rogiem.
Obserwuj wątek
    • kasiaa256 Re: Spacery bez wózka 17.11.06, 00:12
      Cieszyłam się jak głupia kiedy moja Ola zaczęła samodzielne spacery. Teraz
      zadne siły magiczne nie zmuszą jej do siedzenia w wózku. Jedyny wózek w jakim
      usiedzi chwilkę to wózek w Tesco. Już nawet zastanawiałam się czy nie rąbnąć
      jednego spod sklepu smile
      • patoga Re: Spacery bez wózka 17.11.06, 08:22
        wózek tylko jak nam sie spieszy, na spacery nigdy, dawno już wózek poszedł w
        odstawke, zresztą Alicja nigdy nie lubiła jeździć w wózku.
        • kaliaa Re: Spacery bez wózka 17.11.06, 08:28
          a nas jest ok i wciaz bardzo fajnie na spacerach, sporo czasu mala spedza w
          wozku i sporo na nozkach, na szczescie nie buntuje sie na swoj wozek, choc
          przyznam z to chyba zalezy od wozka, bo w swoim codziennym, obszernym, wygodnym
          wozku pp AT4 lubi jezdic a parasolki chicco ct 0,5 ktora mamy na krotkie
          wypady nie akceptuje i nie lubi w niej jezdic. Wiec chyba wszystko zalezy u nas
          od wozka.
          • agnieszkaela Re: Spacery bez wózka 17.11.06, 08:34
            Filip jezdzi wozkiem-w parku czy na placu zabaw biega do woli, ale potem bez
            protestu wraca do wozka. Mysle jak Kalia, to kwesta wozka. Ciagle jezdzi duza
            spacerowka Deltim Premier. W Maclarenie nie za bardzo lubi jezdzic, wiec na
            codzienne spacery go nie uzywamy.
      • paulinka84 Re: Spacery bez wózka 17.11.06, 10:30
        My samodzielnie też spacerujemy po parku i po osiedlu. Mały w domu biega jak
        szalony, na spacerkach na szczęście chodzi grzecznie za rączkę. Czasami z
        miasta też wracamy za rękę, bo w wózku wysiedzieć nie może. Narazie mamy cały
        czas ten sam wózek od początku i od pół roku mam zamiar kupić spacerówkę, ale
        teraz nie widzę w tym najmniejszego sensu. Bo po co skoro i tak jest beeeee.
    • pati775 Re: Spacery bez wózka 17.11.06, 10:44
      do miesca spacerowego (park, plac zabaw) dojezdzamy wozkiem, potem wozek
      parkujemy i biegamy, chodzimy, spacerujemy ile sie da.
      jak sie maluch zmeczy i chce na raczki to go po prostu wsadzam spowrotem do
      wozka i wracamy do domu

      u mnie wozek musi byc bo ciagne jeszcze za soba psa (albo pies ciegnie mnie -
      zalezy smile ) i raczej trudno by mi bylo w jednej rece trzymac smycz a w drugiej
      malca , ktory chadza wlasnymi drogami smile

      chec siedzenia mlodego w wozku jest moim zdaniem bardzo przydatna
      nie zawsze moge sobie pozwolic na to zeby na przebycie 50 metrow do sklepiku
      osiedlowego poswiecic tempem malca 45 minut, podjechac do przychodni, apteki,
      tramwajem do kolezanki ... tam gdzie musze sie szybko dostac nie wyobrazam
      sobie ciagac za soba malucha za reke albo nie daj Boze go caly czas niesc

      no i wozek to nieoceniony transport zakupow ze sklepu wiec ja sie bardzo ciesze
      ze maluch mi w tym wozku siedziec chce i na pewno bede robic wszystko aby
      jeszcze w nim zechcial posiedziec
    • asia_mod Re: Spacery bez wózka 17.11.06, 13:12
      Do sklepu to koniecznie wózkiem. Pieszko poruszmy sie po podwórku i ewentualnie
      po drodze przy domku. Parku nie mamy, bo mieszkamy na wsi, ale mamy za to las,
      tylko mały raczej nie doszedły do niego na własnych nóżkach. dlatego wózkiem do
      celu a po lesie na nóżkach. Na szczęscie nie protestuje gdy siedzi w swoim peg
      perego. Pozdrawiamy.
      • magalik Re: Spacery bez wózka 17.11.06, 16:01
        ja tez juz zaczelam chodzic bez wozka bo nie bawi mnie pchanie wozka i patrzenie
        gdzie mala biega.
        do apteki gdzi eide 5 min ostatnio szlam 25min - kazdy murek zaliczylamsmile
        a ile wasze dzieci sa w stanie przejsc? Natalka max kilometr, potem wciaga rece
        i trzyma za nogismile zgadnijcie co to oznaczasmile
        • agnieszkaela Re: Spacery bez wózka 17.11.06, 16:41
          Filip po lesie ostatnio biegal i spacerowal caluska godzine. Ile to km to nie
          mam pojecia.

          Chcialam tylko dodac, ze u nas spacery bez wozka nie wchodza w gre, bo Filip
          nigdy nie chcial chodzic za reke. Nie doszlibysmy wiec pewnie nigdzie, gdybym
          miala go puscic luzem.
          • sdec Re: Spacery bez wózka 17.11.06, 16:47
            Mój Kacoerek chętnie siedzi w wózku (widać, że lubi nim keździć). Chodzenie bez
            wózka nas też nie wchodzi w rachubę. Nigdzie bym nie doszła, ostatnio staliśmy
            chyba z 15 minut przed klatką, bo było tam tyle ciekawych rzeczy do obejrzenia.
            Zakładam, że skoro cały czas biega po domu i ani na chwilę nie usiądzie, to jak
            posiedzi na spacerze w wózku to na pewno mu to nie zaszkodzi.
            • mijaczek Re: Spacery bez wózka 17.11.06, 22:08
              u mnie odpada, bo Emka wywraca sie co chwile, poza tym mieszkam przy kanale i po
              prsotu boje sie o nia...esadzic emke do wozka graniczy z cudem, ale musze, bo
              inaczej wyjscie do sklepu zajmowaloby mi 4 godziny...wszedzie mamy daleko...
    • prakseda_ka Re: Spacery bez wózka 18.11.06, 21:20
      my tak na raty, dzisiaj mały tuptał dzilenie ok. 700 m, potem posiedziła w
      wózku, ale mam jeden duży problem - cholernik siada na dupsku i bawi się
      liścmi, resztką trawy ostatnio nawet piaskownicę zaliczył ... grrrr wiecie jak
      to wyglada przy tej pogodzie - mokre dupsko, czarne łapska itd. jak było ciepło
      to pikuś ale teraz? macie jakieś sposoby na taki problem?

      Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka