Dodaj do ulubionych

teściowa-wampir

08.12.06, 11:42
Cześć dziewczyny, rzadko się tu udzielam ale tym razem muszę z siebie
wyrzucić co nieco. Nie wiem jak tam u was ale moja teściowa to wampir. Wysysa
ze mnie całą energię życiową. Przyjeżdża co prawdza dość rzadko ale zostaje
przynajmniej na 1 noc. Po 2-3 miesiącach śmie zwalić się i krytykować
wszystko co robię. Jest fałszywa do szpiku kości bo mi w oczy świeci a gada
na mnie do mojej mamy i męża. Uważa, że moje dzieci potrzebują niani, bo ja
po nocach niepotrzebnie siedze i za grosze robie. Franca jedna nie zwróciła
uwagi jednak na to, że dzięki tym groszom stół się od żarcia uginał żeby
mogła się napchać, nie widzi tego że nie muszę niczego odmawiać dzieciom, że
moje dzieci mają godne warunki do rozwoju, że nie muszę dzieci podrzucać
sąsiadkom tak jak ona to robiła bo jestem z nimi 24 na dobę. Ta kobieta nie
mogła patrzeć na mnie jak walczyłąm ze sobą, żeby karmić syna chociaż 6
miesięcy. Uważała że jestem głupia bo ona swoich synów też tylko butlą
karmiła. Ja wytrwałam a ta baba do końca mówiła z ironią do mojego syna : "no
idź do swojej karmicielki". Ostatnio przegięła pałę, chcą pokazać że mam
zaniedbany dom przez to że pracuję po nocach pod moją nieobecność (byłam na
inchalacji z synem bo ma zapalenie krtani) zaczęła myć okna. Wszystko byłoby
Ok gdyby nie to, że mój mąż ma zapalenie płuc, mój syn zapalenie krtani a
moja córka stała przy otwartym oknie w PIŻAMIE! Jak weszłam do domu to
myślałam, że nakopie jej w to ogromne dupsko (za przeproszeniem)...piep...
pani pielęgniarka od 7 boleści. Kochana babunia wzięła manele i pojechała do
domciu prać gacie księżom, a ja zostałam teraz z dwójką chorych dzieci i
chorym mężem. Sorry dziewczyny ale mam tego dość. Do tego skarży się mojej
matce, że mąż mi tylko przytakuje i jej nie słucha. Jedyne moje szczęście, że
jej syn nie jest pod jej wpływem bo bym oszalała i już dawno byłoby po
rozwodzie. To tylko ostatnie wybryki mojej teściowej, bo jest tego masa mimo
że nawet jak tu się zwala to unikam z nią kontaktu tym bardziej, że w oczach
mojej córki robi ze mnie śmiecia i zupełnie tracę autorytet....No trochę mi
lżej.
Obserwuj wątek
    • mamuletka Re: teściowa-wampir 08.12.06, 12:09
      o jejku współczuję, a to zołza!!
    • kora524 Re: teściowa-wampir 08.12.06, 12:58
      Trzymaj się smile
    • jonama Re: teściowa-wampir 08.12.06, 13:09
      Za swoją też nie przepadam, ale na szczęście rzadko nas odwiedza, a ma dość
      blisko. Trzeba mieć poprostu siłę spokoju, ja przytakuje i robię swoje. A
      niektórzy mają takie fajne teściówki.......
      Zyczę jak najrzadszych wizytsmile
    • mamapati Re: teściowa-wampir 08.12.06, 16:25
      Kama bardzo Ci współczuję.Moja teściowa tez jest okropna w dodatku z nia
      mieszkam,ale po Twoim liście okazuje się,że bywa gorzej.Rozumiem Cię,bądź silna
      i pozostań przy swoich racjach.Dobrze,ze mąż jest za Tobą,ale dobrze żebyście
      razem ostro przeciwstawili się reżimowi teściowej.Nie stosuj aluzji i nie bądź
      miła na siłę bo to do takiego typu jak ta baba nie trafi.Ona nie musi Cię
      lubieć,ale szanować tak.Nie daj się,nie pozwól jej niszczyć Waszej rodziny.Mów
      wprost jak przychodzi,że jest gościem i niech się nie rządzi,a jak jej się nie
      podoba to niech nie przychodzi wcale.Wiem,że to bardzo radykalne rozwązanie,ale
      wydaje mi się najbardziej skuteczne.Powodzenia.Bądź nadal dzielna.Podziwiam,że
      udało Ci się z tym karmieniem synka.Tak trzymać.Serdecznie pozdrawiam.Aśka.Pisz
      jak tam sytuacja.
    • anja.t Re: teściowa-wampir 08.12.06, 16:51
      Dobrze, że chociaz mąż za nią nie obstaje, bo faktycznie mogłoby być źle. Nie
      przejmuj się i ciesz się że tak rzadko cię odwiedza.
    • linka4 Re: teściowa-wampir 08.12.06, 17:49
      dobrze wiem co czujesz.J ma m teściową na codzień,mieszkamy razem.Jest okropną
      zołzą,jak tylko wyjdę z domu to myje mi naczynia,odkurza itd., u niej za to
      pajęczyny wiszą od sufitu do ziemi,ale odkurzacz chodzi dzień w dzień.Wiecznie
      wszystko wie najlepiej.Na przykład ostatni usłyszała ze chce kupić małemu butki
      na zimę.Może jeszcze nie chodzi ale my nie mamy samochodu i wszędzie
      wózeczkiem.Postanowiłam że kupię mu porządne kozaczki(żeby nie
      ściągał).Stwierdziłam że kupię je w ccc,bo tam są gufo za 50zł.A ona mi
      proponuje takie szmaciane paputki z jarmarku.Chyba zwariowała myśląc że ja
      dziecko w to ubiore np. do lekarza.Więc mówię jej że nie a ona że wydam 50zł a
      on nawet nie chodzi i na wiosne bedą do wyrzucenia,więc powiedziałam że "co z
      tego"-wielka obraza.Juz nie wiem czy ona taka skąpa ze dziecku na buty
      załuje,przecież nawet na nie nie daje.Normalnie dramat.moja mama to by jeszcze
      dała kasę.No ale tak jak sie wykurza 3 paczki dziennie i jeszcze trzeba na
      wodkę wydać to niech dziecko marznie.To tylko jeden wybryk tej Holery a tego
      jest o wiele więcej.No mi też ulżyło.
      • magaba Re: teściowa-wampir 08.12.06, 18:16
        Dziewczyny!Strasznie Wam współczuję. Ja w przeciwieństwie mam cuuuuuudowną
        teściową (teścia z resztą też).Mieszkamy razem,ale mieszkanko mamy osobno,na
        górze jesteśmy sami i nie zawsze moim teściom chce się drałować po
        schodach.Moja teściowa jest do rany przyłóż,mogę z nią pogadać jak z matką,
        doradzi jak trzeba i zawsze się za mną wstawi. Nie krytykuje, nie wcina się w
        nasze sprawy, no i w ogóle jest super.
        Mogę Wam tylko powiedzieć trzymajcie się.A jak już sytuacja jest nie do
        zniesienia,to lepiej jest chyba powiedzieć wprost,żeby się nie nawarstwiało,bo
        może być później jeszcze gorzej.
        Nie dajcie się!
        Pozdrawiam
      • kama1976 Re: teściowa-wampir 08.12.06, 18:19
        Dzięki dziewczyny, że jesteście. Jeśli chodzi o wydatki to też się wtrąca.
        Przez tą cholerę nie poszłam do pediatry, któremu ufam bo przecież szkoda kasy.
        Boli mnie bardzo jej zachowanie przy mojej córce, któa ma 3,5 roku i nadal
        ciągnie butelkę. Walczę już od dłuższego czasu żeby piła z kubka. Niestety
        każdy przyjazd teściowej wszystko psuje, bo babunia lata z butlami do wnusi aż
        się za nią kurzy. Córka ma straszne ubydtki w ząbkach przez pruchnicę
        butelkową. Proszę ją żeby piła z kubka i kiedy mówię że butelki nie dostanie to
        teściowa wstaje i idzie po kolejną butelkę. W takich sytuacjach chce mi sie
        dosłownie płakać... Kiedy karcę przy teściowej córkę jak brzydko się zachowa
        albo zbroi to ta zaraz leci i tuli biedną wnusię bo wstrętna mamora znowu
        zwraca uwagę i krzyczy. Zawsze zwraca się do mojej córki o mnie " TA MAMA
        TO" "TA MAMA TAMTO".
        • linka4 Re: teściowa-wampir 08.12.06, 20:00
          moja wszystko wie najlepiej np. dziecko musi być codziennie na spacerze,nie
          ważne ze wieje potwornie,leje,musi i kropka ale jak na lekarstwa wydałam 70zł
          to ona:ja bym takich drogich recept nie wykupiła.To czym mam leczyć dziecko 7
          miesięczne?może mlekiem z czosnkiem i rosołem?
    • maga202 Re: teściowa-wampir 08.12.06, 20:34
      Nie zrozumcie mnie źle ale jak ja bym chciała żeby moja teściowa albo mama wzięła się u mnie za sprzatanie, mycie okien. Tylko pomarzyć! Ale doskonale Was rozumiem i takie baby o jakich Wy piszecie to by z mojego domu leciały po schodach "ino szum". Moja teściowa to znowu jest taka bezpłciowa po prostu jej nie lubie chociaż w nic się nie wtrąca. Nadajemy na innych falach, w ogóle cała rodzina męża to lewusy do różańca a nie do tańca a ja takich ludzi nie lubię. Nie wiem skąd ten mój mąż się u nich taki imprezowy wyrodził?
      Pozdrawiam i nie dajcie się!!
    • ania_34 Re: teściowa-wampir 08.12.06, 21:52
      Naprawdę trzymajcie się mocno dziewczyny, nie dawajcie się wyprowadzać z
      równowagi, tylko mówcie wprost; "Dziękuję za radę, ale mam inne
      zdanie", "Proszę, żeby mama tego więcej nie robiła, dobrze?". Moja teściowa
      jest w porządku, ale najlepiej między nami jest teraz, gdy mieszkamy osobno. A
      gdy urodził się synek, był kryzys.
      • b.brzozowska1 Re: teściowa-wampir 11.12.06, 08:59
        współczuję dziewczyny
        i Wam i niestety sobie...
        o mojej teściowiej to wręcz nie mam już siły opowiadać...
        i aż sie boje świąt - przy ich okazji co roku teściówka odwala nam niezłe
        numery...pewnie Wam to opiszę zaraz po Nowym Roku...
        trzymjamy się ciepło i dzielnie - jedyanie taki apel przychodzi mi do głowy...
        • anula33cza Re: teściowa-wampir 11.12.06, 10:08
          Nic dodać nic ująć.Niestety rzadko między synową,a teściową jest super,a
          konflikt teściowa-synowa jest stary jak świat.Ja z moją mieszkałam 2,5
          roku.Mieliśmy od razu po ślubie wprowadzić się do własnego m,które się
          budowało.Zrobiło się takie opóżnienie,że czekaliśmy na ten moment tak długo.
          Moja teściowa nie jest zła,ale nie nadajemy na tych samych falach.Wiele rzeczy
          mnie u niej drażni,ale ja potrafię kategorycznie,ale spokojnie się
          sprzeciwić.Ona wtedy wie,że klamka zapadła,zasem próbuje jeszcze dzwonić do
          męża w tej samej sprawie.Na szczęście M.stoi za mną murem i jesteśmy
          jednomyślni.
          Ale gdybym miała teściową,która dyskredytowałaby mnie w oczach dziecka lub męża
          lub robiło coś wbrew mojej woli,to ciężkie by było jej życie...
        • anula33cza Re: teściowa-wampir 11.12.06, 10:08
          Nic dodać nic ująć.Niestety rzadko między synową,a teściową jest super,a
          konflikt teściowa-synowa jest stary jak świat.Ja z moją mieszkałam 2,5
          roku.Mieliśmy od razu po ślubie wprowadzić się do własnego m,które się
          budowało.Zrobiło się takie opóżnienie,że czekaliśmy na ten moment tak długo.
          Moja teściowa nie jest zła,ale nie nadajemy na tych samych falach.Wiele rzeczy
          mnie u niej drażni,ale ja potrafię kategorycznie,ale spokojnie się
          sprzeciwić.Ona wtedy wie,że klamka zapadła,zasem próbuje jeszcze dzwonić do
          męża w tej samej sprawie.Na szczęście M.stoi za mną murem i jesteśmy
          jednomyślni.
          Ale gdybym miała teściową,która dyskredytowałaby mnie w oczach dziecka lub męża
          lub robiło coś wbrew mojej woli,to ciężkie by było jej życie...
          • martunia78 Re: teściowa-wampir 11.12.06, 10:20
            One nam zazdroszczą poprostu(moja akurat jest w porzadku), ze nie musimy gotowac
            kaszek tylko mamy z torebki, nie musimy prac pieluch i mozemy karmic piersią.
            wczoraj sie dowiedzialam pod jaka presja byly kobiety karmiace za komuny, wolali
            na nie kołchozki z walonymi cycami!, wcale sie nie dziwie, ze kobiety pod
            przymusem karmienia piersią koniecznie co trzy godziny tracily mleko i miały w
            ogole przechlapane z pieluchami i ze swoimi tesciowymi pewnie tez.... A teraz te
            co sa francami od urodzenia wyzywaja sie na nas..niestety.
            • vanilia25 Re: teściowa-wampir 11.12.06, 10:32
              dziewczyny a spojrzcie czasem na tesciowa tak jak na wlasna mame. zobaczycie ze
              bedzie lepiej.przeciez nie kazdy "krok" tesciowki musi oznaczac z jej strony
              cos negatywnego. a zauwazylam ze wy nawet jak okna wam myje interpretujecie to
              w samych czarnych barwach. ja bym tam chciala zeby mi pomyla czy odkurzyla.
              oczywiscie tesciowe tak jak i mamy zdazaja sie france, ale nie wszystkie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka