Dodaj do ulubionych

Już jestem !!!

07.02.07, 11:59
Nareszcie!!!
Za mną 2 długie i koszmarne tygodnie. Na szczęście Zosia jest juz z nami cała
i zdrowa (mamy nadzieję). Przed nami jeszcze tylko trochę konsultacji.
Wiem że miałyscie sporadyczne info od mamymarcysi i lali-moich podpór w
niedoli- DZIĘKI WAM KOCHANE!!! Dzięki też Wam wszystkim za ciepłe słowa które
do mnie docierały. Przyznam że jeszcze nie miałam czasu poczytac co tam
działo sie na forum, ale mam nadzieje szybko nadrobic zaległości.

Ale od poczatku...
Kiedy w nocy poczułam że skurcze sa juz co 5min poczułam wielka ulge że to
już i lada chwila bedzie już po wszystkim. Niestety okazało sie że przez te
cholerne lekarstwa na podtrzymanie moje skurcze zgłupiały. Raz były co 5min,
potem co 7min, potem co 2min, potem co 10min itd. Juz na porodówce dostałam
ostra reprymende od 2-ch lekarzy że tak długo(do 38tc)łykałam te świnstaw,
ich zdaniem powinnam była odstawić już ok 2tyg temu. No cóż moge tylko
podziękować mojemu gin. bo przez to na porodówce spedziłam...36 długich
godzin. Na szczęście nie były to b.bolesne skurcze a sam finisz był jednak
krutszy niz przy pierwszym porodzie. Ale koszmar dla mnie dopiero sie
zaczął...
Zosia zachłysnęła się moimi wodami które okazały sie zielone. Na szczęście
reakcja lek.była błyskawiczna i od razu dostała konskie dawki antybiotyku bo
po 2-ch dniach okazało się że w jej organiźmie żyje groźna dla niej bakteria,
która była już zwalczana przez leki. Bkteria no pozór nie groźna, większość z
nas ma ją w sobie lub na sobie, jednak przez to że infekcje zwiazane z
grzybica osłabiły mój organizm, bakteria przenikneła przez szyjke do dzidzi.

DZIEWCZYNY POPROŚCIE U GINA O WYMAZ-MOŻNA TEGO UNIKNĄĆ!!!

Ja o tym nie wiedziałam-tu znowu ukłony dla mojego gina-i za niewiedzę
dzidzia zapłaciła zdrowiem.
Za sobą mam strach, łzy, pobyt w obskurnej izolatce i koszmarny stosunek
lekarzy do rodziców. Nie chciano mnie informować o tym jak postępowało
leczenie, co jej robiono, a na pytanie jaka to bakteria usłyszałam:"i tak to
pani nic nie powie". Koszmar!!!
Chce to wszystko wymazać i cieszyć się początkiem reszty naszego życia.
Trzymajcie się i BADAJCIE !!!
Jak znajdę chwilkę wkleję zdjęcia, teraz ktoś wzywa mojego cycasmile
Obserwuj wątek
    • gocha_sz Głowa do góry 07.02.07, 12:06
      Wiem, ze trudno ci to będzie zapomnieć. Ale najważniejsze, ze jesteście w
      domciu. Mi powrót do domu do męża bardzo pomógł. No a przedewszystkim gratuluję
      Zosi.
    • ivvvo Re: Już jestem !!! 07.02.07, 12:30
      strasznie to wszystko brzmi, ale to juz za Wami smile trzymalam za Was kciuki i
      trzymam dalej - zeby juz sie nie powtorzylo smile
      teraz na pewno bedzie juz tylko lepiej smile
      buziaki
    • my_cha1 Witamy w domu!!! 07.02.07, 12:30
      Aż się we mnie buzuje na myśl, że taki koszmar zafundowali Wam lekarze,
      brrr!!!Ale mam nadzieję, że Ty i Zosia najgorsze chwile macie już za sobą.
      Życzymy Wam dużo zdrówka i spokoju!!!
      Uściski.
    • dragonflyyy Re: Już jestem !!! 07.02.07, 12:38
      o rany...
      Dobrze,żewszystko już za Wami.
      trzymajcie sie dziewczyny smile
    • novinka_78 Witajcie :)) 07.02.07, 12:50
      Jak się cieszę, że już jesteście z Zosieńką w domku!
      Dobrze, że ten koszmar już za Wami, teraz możeci już całą Rodzinką cieszyć się
      Waszym nowym małym-ogromnym szczęściem smile)
      Ściskam kciukaski aby już wszystko układało się pomyślnie.

      Trzymajcie się dzielnie i cieplutko.
      Buziaki.
      • marysiowamama Dzięki wielkie :) 07.02.07, 12:54
        Dzięki za wszystkie ciepłe słowa. Poczytałam sobie właśnie co działo się pod
        moją nieobecność i trochę przyznaję się wzruszyłam...Zresztą od porodu łzy
        często goszcza w moich oczach. Hormony...?
        • stokroteczka79 Re: Dzięki wielkie :) 07.02.07, 12:59
          Już teraz wszystko będzie dobrze. Zazdroszczę że masz już przy sobie małą
          Zosię, szkoda tylko że tak Was umęczyli. Napisz proszę w którym szpitalu takie
          koszmary fundują.

          POzdrawiam
          • marysiowamama Re: Dzięki wielkie :) 07.02.07, 13:09
            Koszmar zafundowałam sobie w szpitalu w Otwocku. Logistycznie bez samochodu to
            było jedyne dla nas rozwiazanie, zwłaszcza że w domu była Marysia i mąż często
            kursował między szpitalem który jest niedaleko a domem.
            Na porodówce poznałam wielu lekarzy i położnych i nie moge nic złego
            powiedzieć.Sale dla mam poporodowe odnowione, super kolorowe. Iść urodzić i
            wyjść po kilku dniach-szpiatal jak najbardziej. Ale nie przewidziałam reszty
            która mnie spotkała. Akurat izolatka w której leżałam chyba nigdy nie była
            odnawiana. Obskurna odrapana lamperia, wybijający smród z wc. I Ci pediatrzy
            których mam ochotę z jednej strony powybijać a z drugiej jestem im wdzięczna za
            szybką reakcję i wyleczenie Zosi.
            Pani ordynator np.na obchodzie potrafiła tylko powiedzieć: " No mama dziecko
            jest chore bo nie leczyłaś się w ciąży". Ręce opadają. potrafiłam tylko płakać..

            A co do Marysi. Z przykrością informuję że JEST OKROPNA !!! Z aniołka zamieniła
            się w diabełka. Za wszelka cenę chce zwracać na siebie uwagę. Najpierw ją
            słychać potem widać. potrafi patrząc mi prosto w oczy wołać siusiu i kiedy
            widzi że mam dziecko na ręku i nie mogę podejść stoi i sika w majtki. Mam
            nadzieje że to przejściowesmile
            • nekokoneko Re: Dzięki wielkie :) 07.02.07, 17:47
              dużo siły musiałaś mieć w sobie aby to wytrzymać. gratuluję. teraz już będzie
              tylko lepiej.
            • kfilka Re: Dzięki wielkie :) 07.02.07, 19:45
              Na początku gratuluję, bo jeszcze nie miałam okazji, wspaniałej córy!!
              Cieszę się, że jest już wszystko w porządku.
              A co do Marysi... oj będzie się działo zdaje się, będzie smile. To żadne pocieszenie, ale jestem też przyszykowana na niezły kołowrotek, jak się nasza mała Ala urodzi. Teraz mnie Jasiek nie ustępuje na krok, a co będzie potem,
              strach pomyśleć. Oczy w d.. to pewnie będzie za mało.
              Marysiowamamo, będę obserwować Twoje doświadczenia z dwoma maluchami.
              Informuj na bieżąco, jak sobie radzisz z problemami, pliiizz.
              Życzę oczywiście, by było ich jak najmniej, a najlepiej wcale!!
      • donzab81 Re: Witajcie :)) 07.02.07, 12:54
        Super ,ze jesteście w domku!!!
        Teraz to juz z górki.
        A jak tam Marysia do siostrzyczki ?
    • annazmaria dobrze że jesteście!!! 07.02.07, 13:54
      no to teraz spokojnego 'mamowania' smile i będziemy Cię jak i inne rozpakowane
      wcześniej =- bardziej doświadczone mamuśki co i raz pytać o radę... jak się
      wreszcie nasze maluchy łaskawie pojawią na świecie.
      Pozdrawiamy
      ania z Juniorem
      • dakota123 Re: dobrze że jesteście!!! 07.02.07, 14:15
        Witajcie!!
        teraz pozostaje jak najszybciej zapomnieć Ci o tym koszmarze i cieszyc się
        podwójnym macierzyństwem.Zobaczysz że wszystko dobrze się ułoży!!
        Pzdr.
        • misia9944 Re: dobrze że jesteście!!! 07.02.07, 14:26
          Widze ze duzo przeszlas !!! jestes WIELKA !!!
          Pozdrawiam trzymajcie sie, a mala zazdrosna, to podobno normalne. Moja mama jak mnie karmila to moj brat (o 2 lata starszy) rzucal we mnie czym popadnie mama nogami odbijala klocki, autka itd
          • dziegielek Re: dobrze że jesteście!!! 07.02.07, 14:59
            To wspaniale dowiedzieć się,
            że wszystko dobrze się skończyło.
            Mnie wczoraj odsyłali do Otwocka(z Solca),
            ale podziękowałam i widze, że słusznie.
            Życzę siły i braku kolek.
    • ankaa22 To ja się teraz boję... 07.02.07, 16:22
      Kurczę, teraz to się wystraszyłam. Bo ja też mam grzybicę i lekarz powiedział,
      że nie będziemy jej leczyć w ciąży, tylko po urodzeniu dziecka. Dał mi tylko
      maść - Clotrimazol do smarowania na zewnątrz. Miałam robioną cytologię i wynik
      wyszedł kiepski i wtedy zapisał mi jedną tabletkę Clotrimazolu dopochwowo.
      Termin mam na jutro, też będzie mała Zosia smile
      Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i mała nie zarazi się niczym ode
      mnie...
    • thaigirl Re: Już jestem !!! 07.02.07, 16:30
      Najwazniejsze ze wszystko masz juz za soba a przy sobie swoja coreczkesmile
      Trzymajcie sie ceplutko!!
    • minka2403 Re: Już jestem !!! 07.02.07, 19:17
      Tak bardzo sie ciesze, ze jestescie juz w domu i ze malutka ma sie dobrze.
      Obydwie przeszlyscie ciezkie chwile. Ale bardzo wazna jest tez teraz Marysia. To
      ze zamienia sie - jak piszesz - w diabelka, to sygnal, ze trzeba bardzo o nia
      dbac, tzn o jej psychike. Mysle, ze z jej strony to bardzo naturalny odruch
      obronny. Trzeba jej dawac ciagle poczucie, ze nic sie nie zmienilo i ze wciaz
      jest tak samo kochana, choc pewnie czasem nerwy czlowieka zatrzesa na jej fochy.
      Pamietam jednak takie male-wielkie dramaty z zycia malych ludzi, kiedy
      przychodzilo na swiat mlodsze rodzenstwo u moich siostr. I u 5-latki nagle
      zaczelo sie robienie kupki w majtki albo mozna bylo uslyszec od dziecka: "moi
      rodzice mnie juz nie kochaja, ja sie zabije". Tak wiec trzymajcie sie wszyscy
      dzielnie - na pewno powolutku wszystko sie podociera. Ale na koniec jeszcze raz
      gratulacje z okazji przyjscia na swiat malej slicznej obywatelki. No a my musimy
      jeszcze czekac... smile
      • marysiowamama Re: Już jestem !!! 08.02.07, 17:44
        Wiem że Marysia daje nam jasno do zrozumienia że boi się odsunięcia. Dajemy jej
        max miłości i zainteresowania. Właściwie mąż który jest na urlopie spędza czas
        głównie z nią na szleństwach i zabawach. I z przykrością stwierdzam że
        straciłam kontakt z własnym dzieckiem. Najpierw byłam mamą leżącą i juz wtedy
        tata był od szleństw, potem szpital i tak to teraz Mała ze wszystkim leci do
        tatysad
        A ja chyba bardziej jestem zmęczona starszym dzieckiem niż noworodkiem w domu...
        • minka2403 Re: Już jestem !!! 08.02.07, 18:57
          A ja Wam powiem, Mamy majace wiecej niz jedno malenstwo, ze i tak Was podziwiam
          i uwazam, ze jestescie bardzo dzielne. Trzymam mocno kciuki za Was i Wasze
          pociechysmile
    • gosiak781 Re: Już jestem !!! 08.02.07, 23:14
      No tak, nasza wspaniala sluznaba zdrowia.... i lekarze konowaly...
      moj mi niedawno pobral wymaz...
      Ale wracajac do Ciebie Marysiowamamosmile Jestes bardzo dzielna i dobrze ze masz
      to juz za soba!
      Trzymam kciuki za dalsze pozytywne dnismile mimo na razie zadrosnej poprostu
      coreczkismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka