asia_mod
19.02.07, 14:57
Pisałam już kiedyś wątek o tym jak mój synuś zezuje. Wybraliśmy się oczywiście
do okulisty i okulistka powiedział, że zez jest naszym złudzeniem optycznym,
bo mały ma jedno oko głębiej osadzone. Ale dla rozwiania wszelkich wątpliwości
wyznaczono nam kolejna wizytę a przed nią krople do oczu. Dzisiaj jesteśmy już
po badaniu i wiem już, że jest to nadwzroczność. Mamy receptę na okulary.
Martwię się, czy Miłosz zechce je w ogóle nosić, a przecież musi bo inaczej
nie zahamujemy wady tylko możemy ją pogłębić. Okulistka pocieszyła nas jedynie
tym, że jest to niewielka wada i być może Miłosz nie będzie musiał cały czas
nosić okularów.