Dodaj do ulubionych

ktoś jest jeszcze nierozpakowany?

21.02.07, 13:54
Bo mnie sie wydaje, ze tylko ja nadal dźwigam ten brzuch przed sobą...
Do tego na KTG wczoraj nic a nic....a 2 tygodnie temu byly juz caalkiem spore
skurcze crying
Teraz co prawda modle sie zeby to nie bylo dziś - nadal mnie trzyma to
przeziębienie - leci mi nosa, a glowa boli tak, ze aż mnie mdli...
Obserwuj wątek
    • kfilka Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 21.02.07, 14:38
      Matiania, jest nas jeszcze dość sporo, serio!
      My terminujemy się w niedzielę, ciekawe, kiedy Ala zechce łaskawie do nas przyjść wink.
      Pozdrawiam i cierpliwości życzę (sobie również) smile
    • ana9917 Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 21.02.07, 14:56
      Hej,
      miałam termin na wczoraj, pojawiły się skurcze na KTG, czop schodzi od tygodnia
      i nic się więcej nie dzieje a telefony się urywają czy już smile).
      • siersci Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 21.02.07, 15:24
        mój termin minąl w poniedziałek.Pierwsze moje dziecko urodziło sie 14 dni po
        terminie i wszyscy mnie strasza że to będzie podobnie czyli Marzec.......Mam
        jednak nadzieje że nie bo coraz bardziej się boje porodu i nachozą mnie jakieś
        lęki.....nie mogę wyluzować.
    • dizzy10 Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 21.02.07, 16:27
      Miałam termin na 19.02, wczoraj na KTG wyszedł skurcz, niestety skończyło się
      na jednym, czopu już nie mam, szyjka b. miękka. Lekarz w szpitalu powiedział,
      że w każdej chwili mogę urodzić, ale nic się nie dzieje sad
      Do tego mój gin. nie chce mi wystawić L4 po terminie, mimo że przez praktycznie
      całą ciążę pracowałam a teraz ledwo się ruszam (mam straszne bóle kręgosłupa i
      spojenia, w 39-40tc przeszłam okropne przeziębienie i boję się nawrotu
      infekcji). Chciałby, żebym poszła na macierzyński, bo do pracy nie powinnam
      wracać.
      No i złapałam strasznego doła: czytam posty dziewczyn, które są już
      rozpakowane, sama ledwo się ruszam, zamartwiam się, że u mnie nic się nie
      dzieje i że to może jeszcze trochę potrwać. Do tego żal mi macierzyńskiego.
      Szkoda gadać...
      • matiania Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 21.02.07, 16:57
        Widzę ze nastroje mamy podobne! No ja wlacze z kolejnym przeziębieniem ( nie
        licze ktore to juz od pazdziernika - wtedy maly poszedl do rpzedszkola wink )
        I tez dostaję schizy ze znów przeterminuję i będą mi wywoływac... A z tym
        lekarzem dzzzy 10 to ja bym go pomeczyła albo idź do internisty i cos tam mu
        naściemniaj... bo kazdy dzień macierzńskiego warto mieć potem!
        • magda_stop86 Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 21.02.07, 17:00
          ja miałam termin na 18 ale do tej pory nic sie nie dzieje jutro wizyta u gina
          zobaczymy co powie
        • siersci Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 26.02.07, 09:36
          jak tam u was? Bo u mnie bez zmian 7 dni po i nic....Skurcze jakies tam mam
          nawet co 10 minut ale nic się nie dzieje.
      • siersci Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 21.02.07, 20:58
        ja już wizyty u ginekologa zakończyłam kazał mi sie zgłosić do szpitala po 19.02
        czyli po dacie prez niego ustalonej a w szpitalu powiedzieli że dopiero 10 dni
        po terminie czyli 29.02.07 a w razie jakis niepokojów to na Ktg.
        super co.....
    • dragonflyyy Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 21.02.07, 17:03
      ja też ciągle 2 w 1 czasami myślę,że za dobrze sie czuję - i to mnie martwi,
      bo chciałaym już.. a tu żadnych oznak zliżającego sie porodu... czekam i
      czekam, łaże i łażę..
      • matiania Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 21.02.07, 17:11
        lepiej chyba nie mieć oznak porodu. Bo ja juz od 5 lutego "rodze" Co ajkiś czas
        mam kilka godziń skurcze regularne i bolesne; a potem ustają. na dodatek
        dzieje sie to zazwyczaj w nocy... I tak nie spie przez to ileś godzin a potem
        trzeba wstać i malego odprowadzic do przedszkola itp. Ostatnio sie śmiaąlm, ze
        jak w końcu będą to te prawdziwe skurcze to z tej złości na nie nie zareaguję i
        urodzimy w drodze do szpitala wink
        • dragonflyyy Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 22.02.07, 01:54
          hehe... uważaj na sieie
    • thaigirl Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 21.02.07, 17:35
      I jeszcze jawink Termin na sobotę - 24 lutego. Żadnych oznak oprócz sławetnego
      czopa w zeszłym tyg. Na razie jakoś sfrustrowana nie jestem, ale mimo to bardzo
      boję się wywoływania. Mam nadzieję, że w przyszłym tyg Małe same się
      zdecydujesmile Dizzy - idź do internisty. Poproś o zwolnienie - na pewno Ci da (ja
      tak zrobiłam i nie było problemów). Powinien zrozumieć, to wyjątkowa sytuacja.
      Pozdrawiam wszystkie nie rozpakowane Mamuśkismile
      • dizzy10 Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 21.02.07, 18:49
        Dzięki dziewczyny za pocieszenie, jutro idę znów do gina na tzw "sprawdzenie
        szyjki" i go pomęczę. Mówiłam mu, że dowiadywałam się i że może mi wypisać
        zwolnienie po terminie porodu, ale on nie był przekonany czy może to zrobić
        (mimo że wg niego powinnam teraz siedziec w domu). Nie rozumiem tego, może boi
        się kontroli ZUSu? Tylko że w moim przypadku o nadużywaniu L4 nie może być
        mowy. W razie czego pójdę jutro jeszcze do internisty. Generalnie zamiast
        odpoczywać, będę miała cały dzień latania - najpierw KTG, potem gin, potem
        ewentualnie internista... Może jutro będę miała lepszy nastrój...
    • mo1717 ja też jeszcze się "kulam".... ;-P 22.02.07, 09:27
      wczoraj miałam swój termin i NIC nadal jestem 2in1, cholera a to czekanie mnie poporostu rozwala!!!
      dziś mam wizytę u gina-ciekawe co powie. szyjka u mnie miekka juz od grudnia, od początku stycznia robię wszystko zeby dzidzię "pogonic" a tu wielkie NIC!!!(termin z OM mam na 26 luty)
      Tez mam juz dość czekania - jak Wy wszystkie nierozpołowione smile trzymajcie sie jakoś!!!
      My sciskamy kciuki za Was wszystkie które odliczają godziny do tej sławetnej godziny ZERO!
      • matiania Re: ja też jeszcze się "kulam".... ;-P 22.02.07, 11:52
        Ja już ciagnę ostatkiem sil.... Kolejna nieprzespana noc... Teraz to bym nie
        miała chyba siły urodzić wink
        Nie wiem co to za diabelstwo mnie dorwalo, ale zamiast mijać mi to przeziebienie
        to jest coraz gorzej. Nie mam temperatury, ale głowa wciaż boli strasznie, a z
        kataru zrobiły sie jakieś zielone "glutki". Do tego dziś w nocy nie bole mi nie
        pozwalaly spac ale uszy!!! Teraz jak smarkam ( a smarkam prawie cały czas) to
        głuchnę...
        Ach zaszyć sie gdzieś i obudzić za miesiać - wtedy na pewno będzie juz po tym
        wszystkim
      • mo1717 Re: ja też jeszcze się "kulam".... ;-P 22.02.07, 11:57
        mo1717 napisała:


        > od początku stycznia robię wszystko zeby dzidzię "pogonic" a tu wielkie NIC!!!

        OCZYWIŚCIE OD POCZĄTKU LUTEGO, A NIE STYCZNIA tongue_out W STYCZNIU SIĘ OSCZEDZAŁAM COBY WCZESNIEJ NIE URODZIĆ HEHEHEHE wink
        • thaigirl Re: ja też jeszcze się "kulam".... ;-P 22.02.07, 13:14
          hehehe ja miałam dokładnie tak samo. Najpierw w styczniu panika: szyjka
          skrócona do minimum i jeszcze jakieś skurcze, a na ostatniej wizycie ginka
          powiedziała mi: jeszcze Pani zrobi wszytskim niespodziankę i urodzi po
          terminie... W każdym razie moja sytuacja wewnątrz wygląda tak samo jak na
          początku stycznia... Uszy do góry dziewczyny! Jak to powiedziała prowadząca
          szkołę rodzenia, nie wiadomo kiedy urodzicie, ale jedno jest pewne: kiedyś na
          pewno to się stanie! Pozdrawiam gorąco!
    • siersci Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 22.02.07, 16:20
      okna umyłam,podłogę też.....i nic.Chyba zacznę sie zastanawiać nad olejkiem
      rycynowym?
      • niunka24 Ja rozpakowana, ale... 22.02.07, 16:43
        Nie wiem, czy to pmogło, ale wydaje mi się, że tak.
        Seks, jestem pewna, że po nim skurcze mocno się ruszyłysmile
        Spacer długi i łażenie po schodach w dzień porodu. (niedzielawink )
        Napar z liśc malin piłam teżwink
        W sobotę łaziłam po sklepach, byłam bardzo aktywna i poszłam z mężem i pieskiem
        na dłuuugi spacersmile mycie garów, podłóg, itp.
        olej rycynowy , wypiłam troszkę i było mi tak niedobrze, że dałam sobie na luz,
        zresztą, jak go piłam to bardziej na przeczyszcznie, bo wtedy już wiedziałam,
        że się zbliża, skurcze były regularne.

        To tyle z moich przedorodowych wsponieńwink
        Ale nie wiem, czy to coś pomogło, czy natura. łożysko zazynało się starzeć,
        więc urodziłam, według położnej, w idealnym momencie. Ale wydaje mi się,że
        dzięki temu, co robiłam, poszło szybciej, sprawniej.
        Aha i bylam aktywna praktycznie do skurczy partych. Po ktg jeszcze chodziłam po
        oddziale mimo skurczy strasznych, ale czułam, że tak muszę. Polecam, poszło
        naprawdę szybkowink
    • siersci Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 23.02.07, 09:27
      4 dni po terinie....wieczorem dzsiaj KTG.Coraz większy strach - zastanawiam się
      już czy nie zapłacić za cesarkę
      • thaigirl Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 23.02.07, 10:19
        Siersci poczekaj jeszcze troche - dzieko na pewno zdecyduje sie wyjsc jak samo
        na to bedzie gotowe! Naprawdesmile wiem, że pewnie wszytskie w tym wątku jesteśmy
        zdołowano - sfrustrowane i przestraszone, ale ciąża nie trwa wiecznie - kiedyś
        sie skończybig_grin! Głowa do góry!
      • dizzy10 Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 23.02.07, 12:05
        Ja od wtorku słyszę, że zaraz urodzę, wczoraj lekarz powiedział, że powinno się
        zacząć w ciągu 24h, bo na KTG wyszły już klasyczne skurcze (których ja nie
        czuję) i szyjka też jest przygotowana. Tylko że 24h minęły i nic...
        Położna mnie pocieszyła, że jak mam już skurcze i organizm jest przygotowany na
        poród a jeszcze akcja się nie zaczęła, to nawet dobrze, bo może to oznaczać, że
        sam poród szybciej pójdzie. W każdym razie tym się pocieszam i postanowiłam
        trochę "wyluzować". W końcu kiedyś ten moment nastąpi wink
        • siersci Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 24.02.07, 16:40
          jak tam jeszcze czekacie?Ja tak
    • siersci Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 23.02.07, 12:15
      mi codziennie śni się poród....chciałabym juz ale czym dłużej to trwa tym
      bardziej się boje.Namówie dzisiaj mojego pięknego na kino.....może nabiore dystansu
    • ulakoszula Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 23.02.07, 19:10
      Jeszcze ja zostałam, na razie 3 dni po terminie. Bez problemu dostałam zwolnienie na 2 tygodnie od terminu porodu. W końcu to jest zwolnienie z powodu niezdolności do pracy - a ie zagrożenia przedwczesnym porodem. Ledwo chodzę po mieszkaniu tak mnie boli miednica i krzyż więc nie ma nawet mowy o wychodzeniu z domu, co dopiero do pracy. Innych objawów brak. Czop powoli odchodzi - ale przyczyną jest zdecydowanie ostatnie badanie u lekarza.
      • thaigirl A ja się dziś.... 24.02.07, 18:06
        Przeterminowałamwink i dalej jakiejś wyraźnej zmiany w samopoczuciu nie czuję.
        Jutro KTG i zobaczymy. Dziewczyny, co u Was? piszcie!
        • dizzy10 Re: A ja się dziś.... 24.02.07, 19:04
          Ja też jutro idę na KTG, dziś jest 5 dzień po terminie, 24h wywróżone w
          czwartek przez lekarza dawno minęły i nic... Nie sądziłam, że to czekanie
          będzie tak się dłużyło.
    • paula.kr2 Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 24.02.07, 20:19
      Ja dzisiaj już 8 dni po terminie.W poniedziałek idę na prowokacje bo to będzie
      już 10 dni po terminie.A w poniedziałek są imieniny mojego męża więc będzie
      miał niezły prezencik...
      • matiania Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 25.02.07, 10:20
        ja też nadal 2 w1..
        Ale teraz naprawdę nie chce jechac na porodowke.
        Nadal mam zawalone zatoki i smarkam na zielono , uszy co prawda już nie bolą tak
        bardzo, ale nadal z nich leci i jestem przygłucha (co czasem bawi mojego mężulka
        wink ). Co prawda udaje mi sie na panadolu spać jakos w nocy po godzince, ale i
        tak czuję sie jakby mnie walec przejechał. najdziwniejsze, ze nie mam temperatury...
        Chyba bym nie miala siły urodzic...
        Jutro termin z OM i wizyta u gina (kolejna kasa..)a we wtorek pewnie KTG.
        • mo1717 Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 26.02.07, 10:08
          matiania napisała:

          > Jutro termin z OM i wizyta u gina (kolejna kasa..)a we wtorek pewnie KTG.

          ja też mam termin na dziś w/g OM... ale ja chciałabym urodzić big_grin bom zdrowa...
          a do szpitala dopiero w piatek sie wybieram /dostałam skierowanie/ ale mam nadzieje ze do piatku sie rozpakuje... ;-P
          • matiania Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 26.02.07, 12:57
            U mnie nadal bez zmian - głowa pęka, z nosa i uszu sączę nadal zielone glutki i
            nie słyszę...
            Do tego dzis jakieś pojedyńcze skurcze w nocy były...
            A do tego swędzi mnie od soboty - i już sie nastraszylam wątkami o cholestazie.
            No nic dziś o 16.30 wizyta u gina, zobaczymy co powie.
            Boję się, ze każe mi przyjść do szpitala i znow mnie czeka wywoływanie porodu...
            Ale na patologi to by mi chyba musieli jakąś jedynkę znaleźć co bym nie
            pozarażała innych brzuchatych wink
            • ulakoszula Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 26.02.07, 13:17
              Ile dni po terminie jesteś?
              • matiania Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 26.02.07, 13:34
                Teoretycznie dziś mam termin wink
                • ulakoszula Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 26.02.07, 13:55
                  No to pewnie zdążysz się wykurować smile Ja jestem 6 dni po i chciałabym już dziś urodzić. Zwłaszcza że dziś sa urodziny mojej siostry, to miałaby prezent.
                  • matiania Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 26.02.07, 14:15
                    No to musisz sie pospieszyć jak chcesz dzis zdążyc wink Może wykorzystaj meża wink
                    Ja w miarę zbliżania sie wizyty coraz bardziej sie boję... Tzn boję sie, ze
                    trafie znów na patologię - będę tam leżec, będa próbować mi wywołać porod i znów
                    mnie zamęczą przed nim, ze spędze tam kilka dobrych dni zanim urodzę i że
                    skończy sie na cc (tym bardziej, ze mala nadal główkę ma u góry).
                    Staram sie mysleć pozytywnie - ze będę w domku, dostanę antybiotyk i za kilka
                    dni już zdrowa pojadę sobie szybko urodzic...
                    • ulakoszula Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 26.02.07, 20:55
                      Jesteś gdzieś tam? Jak poszło na wizycie?
      • dragonflyyy Re: ktoś jest jeszcze nierozpakowany? 26.02.07, 21:40
        buuu ja miałam ermin na wczoraj - nie chce być marcówką
        • mo1717 dragonflyyy 27.02.07, 10:33
          dragonflyyy napisała:

          > buuu ja miałam ermin na wczoraj - nie chce być marcówką

          ja tak samo.... ale już nawet jak urodzimy w marcu to bede sie czuła lutownicą - chyba nas nie wywalą z forum co???? big_grin
          kurcze, dragonflyyy, cóż zrobić zeby przyśpieszyć?????
          • matiania Re: dragonflyyy 27.02.07, 12:45
            Na szczęście lekarz nie kazał mi jechać na patologię! Ale opowiedzial sie za
            antybiotykiem tak wieć dziś rano wzięlam juz 1 dawkę i mam nadzieję, ze mi sie
            polepszy, bo juz nie mam siły.
            Z tym swiędzeniem oczywiście dostalam zlecenie na badanie krwi i próbę
            wątrobową i zobaczymy jak bedą wyniki (czyt. jak bedzie nie tak to idziemy na
            patologię crying ).
            Dziś o 17 KTG - pewnie nic a nic nie bedzie... Ale teraz naprawdę chcę zostać
            marcówką - byle bym urodzila przed 6 marca bo jak nie to znów patologia(8 dni po
            terminie)i wywolywanie - buuuu....
            • matiania Jest ktoś tu jeszcze czy wszystkie juz na porodówc 28.02.07, 09:45
              jest tu ktoś jeszcze? czy wszystkie juz rodzicie tylko ja nie?

              Ja po wczorajszym KTG - oczywiście nic sie nie pisało...
              Ale nastąpiłą zmiana planów co do stawienia sie w szpitalu - już nie we wtorek
              tylko w niedzielę rano na czczo i wywołujemy, a jak sie nie uda to od razu na
              stół... Tak więc czekam do piatku co by trochę ten antybiotyk pobrać i bede
              biegać po schodach itp. byle wywoąłć te cholerne skurcze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka