Dodaj do ulubionych

mała chora juz drugi tydzien :(

16.04.07, 18:44
musze sie wyzalic. Zaczelo sie katarem. W piatek przed swietami lekarka
powiedziala, ze jakas infekcja drobna i tyle. Tydzien pozniej (w ostatni
piatek) zaczal sie kaszel. Lekarz osluchal i powiedzial, ze pluca czyste,
kaszle tylko wydzielina. Zapisal, co trzeba i powinno byc ok.
Ale bylo coraz gorzej. Mala co chwila wymiotuje (jak kaszle, to sie krztusi
wydzielina), ma stan podgoraczkowy. Ostatniej nocy byl znowu lekarz, bo mala
wieczorem zwymiotowala 4 razy, dostala goraczki w nocy i plakala w nocy, co
jej sie nie zdarza nigdy, wiec eweidentnie cos ja bolalo (boje sie czy nie
ucho). Skonczylo sie antybiotykiem (pierwszym w zyciu). mam nadzieje, ze sie
poprawi, bo sie bardzo martwie, ze cos jest zle zdiagnozowane sad(
Obserwuj wątek
    • kaliaa Re: mała chora juz drugi tydzien :( 16.04.07, 21:48
      ninjo niestety lacze sie z Toba w bolu. Wiem co czujesz u nas od dwoch tygodni
      stan podgoraczkowy czyli 37- 37 5, bylo mnostwo kataru, zaropiale posklejane
      oczy, malo kaszlu, oskrzela czyste, diagnoza alergia na pylki. Mnostwo lekarstw
      lacznie z antybiotykiem do oka, i kiszenie sie w domu. Po tygodniu sytuacja bez
      zmian, wszytskie objawy sie utrzymuja lacznie z marudzeniem i placzem w nocy,
      znowu lekarz i diagnoza zapalenie uszu i oczywsicei antybiotyk ale dosutnie, do
      wczoraj kisilysmy sie w domu, dzis juz wymieklam i wyszlam, antybiotyk bierzemy
      trzy doby, a stan podgoraczkowy czyli te 37,5 wciaz sie utrzymuje. Mala
      zachowuje sie poza tym normalnie, nadal poplakuje w nocy i jest marudna, wiecej
      spi w dzien. Ja juz fiola dostaje od zastanawiania sie czemu ten stan
      podgoraczkowy wciaz sie utrzymuje, cos musi byc nie halo tylko co? Echh
      zamartwiam sie tym strasznie i tez mi sie wydaje ze to niekoniecznie ucho i
      podobnie jak u Ciebie ze zle ja zdiagnozowano sad
      ps jaki antybiotyk bierze natalka?
      • ninjo Re: mała chora juz drugi tydzien :( 16.04.07, 22:41
        najgorzej, jak nie wiadomo, jak pomoc crying((

        mam nadzieje, ze obie małe szybko wyzdrowieją

        teraz znowu kaszle i pewnie zaraz znowy zwymiotuje antybiotyk sad

        bierze augmentin
        • pati775 Re: mała chora juz drugi tydzien :( 17.04.07, 09:48
          ninjo normalnie jakbym czytala historie choroby mojego synka
          u nas tez zaczelo sie od mega kataru
          po 5 dniach walki z katarem mlody zaczla wymiotowac i o dziwo katar nam minal
          jak reka odiał
          mial jeden dzien stan podgoraczkowy
          po 3 dniach diety i wymiotow dostal biegunki i mial ja przez 2 dni
          ewidentna grypa jelitowa

          w sumie my nie bralismy zadnych lekow
          byl tylko stres zeby maly duzo pil (przez tydzien nic praktycznie nie jadl)
          dawalam mu tylko lakcid i zrobilismy analize posiewu z dupki

          to byl straszny okres tym bardziej ze przypadal na swieta wielkanocne i
          wydawalo mi sie ze trwa w nieskonczonosc a na domiar zlego kazdy czlonek naszej
          rodziny co dwa dni ladowal w lozku na 48 godzin z takimi samymi objawami
    • iva30 Re: mała chora juz drugi tydzien :( 17.04.07, 10:42
      Ninjo i Kaliaa, duzo zdrowia dla Waszych maluszków. Mam nadzieję, że teraz to
      juz będzie lepiej i szybko wyzdrowieją smile
      • lolita27 a moja Zuzia chora non stop...... 17.04.07, 11:11
        Moja mała poszła do złobka od stycznia i od tej pory 2 zapalenia oskrzeli, 2
        wirusówki... Teraz była dzień w zlobku, przyszła z katarem , taerz w domku bo
        rozwineła sie wirusówka, na szczescie kolejny raz na oskrzela nei zeszło. Mała
        odporność.... bo alergik... zdrowa jest miedzy chorobami ok 2-5 dni... a takto
        goraczka 38-39 stoni, katar, kaszel!!!! Dusznosci w nocy.... ja juz nie mam
        siły!!!!
        • pati775 Re: a moja Zuzia chora non stop...... 17.04.07, 22:01
          lolita27 to moze zrob jej jakies full, wypasione, mega kompleksowe badania
          grunt to znalezc przyczyne zeby wiedziec co leczyc i jak leczyc
          to nie jest normalne zeby dziecko tak non stop chorowalo
          moze przyczyna lezy zupelnie gdzie indziej i jak ja znajdziecie to sie stan
          zdrowia malej polepszy

          duzo zdrowia i sily zycze
          Pati
          • lolita27 Re: a moja Zuzia chora non stop...... 18.04.07, 10:12
            No własnei zapisałam ja do alergologa, dzieci alergiczne mają obniżoną
            odporność, mysle ze to tez tu ma jakis wpływ. Prosiłam lekarke zeby porobic jej
            badania na odpornośc, ale ona nie moze zlecic (niekoniecznie wiedizla o co mi
            chodiz) wiec pewneni jak pojde do alergologa to z nia o tym porozmawiam.
            Zapisana na czerwiec, wiec do tej pory musze dac sobei z małą rade.
            Na razie chce jej jakos pomoc , uodpornic, syrop z cebuli, syrop z sosny
            włąsnej produkcji.. wyjazd w gory...
            Czytałam tez o zmainie diety, zeby zmienic menu, odstawic produkty zakwaszające
            organizm, mysle tez o tym.

            Potrzebuje tej siły. dzieki
            • pati775 Re: lolita27 18.04.07, 13:47
              a myslalas moze o homeopatii?
              ja daje malemu to:
              www.aptekazdrowia.pl/index.php?products=product&prod_id=181030125107
              ale na rynku jst duzo roznych innych lekow tego typu

              czasem choruje bo wiadomo na wszystko nie jestem w stanie go uodpornic ale
              wierze ze te granulki pomagaja mu lagodniej przechodzic choroby jesli juz cos
              zlapie - na szcezscie na razie nie bylo tego zbyt wiele (puk,puk)

              a moze zrob jej rowniez posiewy z gardla, nosa, dupki moze ma jakas nawarcajaca
              bakterie ktora ja oslabia

              a o co chodzi z tymi produktami zakwaszajacymi organizm ? chetnie sie dowiemsmile

              pzdr
              p.
              • lolita27 Pati775 20.04.07, 10:18
                Wiesz wcale nie pomyslałm do tej pory o homepatii, kurcze, mzoe faktyczenie,
                wiesz anszym głównym problemme jest zapalenie oskrzeli, tytauj nei am o tym
                nic, moze czegos innego powinnam poszukać, ale dobry pomysł dzieki!!
                Jezli chodiz o te produkty zakwaszające to przesyłam link do tematu, najelpiej
                całośc przeczytaj. Pozdrawiam
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=60130682
    • tin_t Re: mała chora juz drugi tydzien :( 18.04.07, 08:42
      no i jak dziewczyny, lepiej już??
      • ninjo Re: mała chora juz drugi tydzien :( 18.04.07, 10:01
        dzieki dziewczyny! u nas troche lepiej. po 2 dniach antybiotyku (chociaz co
        druga dawka zwymiotowana) wyglada na to, ze jakby mniej wymiotuje. Tylko norma
        jest, ze sie budzi pol godziny po zasnieciu, mocno kaszle i wymiotuje, ale
        potem juz spi dobrze.
        mam nadzieje, ze bedzie coraz lepiej. W kazdym razie mala zaczela pic, a je jak
        zwykle dobrze

        Paulina, a jak Amelka?
        • kaliaa Re: mała chora juz drugi tydzien :( 19.04.07, 21:49
          hmm u nas raczej bez zmian, niby dobrze pozornie jest wszystko ok mala jest
          wesola i zachowuje sie normalnie ale...
          No wlasnie: jutro konczymy antybiotyk a stan podgoraczkowy czyli 37,5 utrzymuje
          sie nadal juz od 2,5 tygodnia sad ma wciaz katarek ale nieduzy i przezroczysty,
          czyli typowo alergiczny, no i jak odstawialam wczoraj kropelki do oczu to dzis
          znowu miala sklejone powieki, kurcze czyli wciaz cos nie halo sad alergia
          nadal???
          echh czyli w sumie jest wciaz niewesolo najbardziej to sie martwie ta temp, ja
          nie rozumiem czemu ma taka temp? denerwuje sie tym bardzo, przeciez to nie jest
          normalne!
          • 9-x-2 Re: mała chora juz drugi tydzien :( 20.04.07, 10:39
            Alergia może być nadal - brzoza będzie pyliła aż do połowy maja, a w naszym
            regionie jest chyba najsilniejszym alergenem, więc nawet nie oczekuję żeby moje
            dzieci były w lepszym stanie przed 10-15 maja.
            Noje na dodatek na brzozę i trawę reagują także skórą - wysypki i skóra jak
            papier ścierny. Byłabym chyba zadowolona, jakby były tylko oczy i nos.
            Ale to wszystko jest baardzo względne i zależy od tego kto ile przeszedł.
    • thmwag1 Re: mała chora juz drugi tydzien :( 19.04.07, 20:10
      No to dodam od siebie, że mój mega zdrowy dotąd syn też chory.
      Podobnie jak u was właściwie niewiadomo co to było na początku i właściwie nie
      było na co leczyć. Gorączka wysoka (miałam schizę z tymi meningokokami bo u nas
      gorączka była 39 i kilka kresek) Potem doszedł kaszelek i niby było ok. Tyle, że
      ten kaszelek przemienił się w kaszlisko, które nie dawało spać. Aż do kaszlu z
      wymiotami po którym wylądowaliśmy w szpitalu. Wszystko to trwa od ubiegłego
      czwartku. A od poniedziałku już szpital. Na szczęscie tyko jeden dzień tam
      spaliśmy, a tak chodzimy dwa razy dziennie na inhalacje. Nie muszę wam mówić, że
      to niesamowita trauma dla dziecka i własciwie dziś poprosiłam o odstawienie tych
      inhalacji bo dziecko przez sen płacze, a na widok pokoju do inhalacji w szpitalu
      to wrzeszcy co sił w płuckach.
      Dziś znowu zwracał i mam serio stresa. Szczególnie, że wygląda na zdrowego,
      płuca codziennie osłuchiwane i niby też czyste, więc co do cholery to może być sad
      Powiedzcie co dajecie rzygaczkom do jedzenia? Bo ja nie mam pojęcia co mu dawać,
      żeby zjadł ale było lekko strawne i nie zwrócił. Dodam tego lacidofilu do picia
      i chyba dam ten hipp apteczny, ale poza tym nie wiem jak działać bo ryż z
      marchewką jest blllllleeeeeeee smile
      Oj kiedy to się skończy??!!
      • pati775 Re: do thmwag 19.04.07, 21:12
        jak dziecko wymiotuje to tak naprawde nic nie musi jesc bo wszystko podraznia
        zoladek i prowokuje do ponownych wymiotow
        najwazniejsze zeby pij duzo w malych ilosciach doslownie kilka lykow co pare
        minut (tak jak dziala kroplowka) ja nastawialam minutnik na co 5-10 minut i
        dawalam malemu pic normalnie po dwa lyki jak protestowal dostawal strzykawka
        picie do buzi - przy wymiotach trzeba robic wszystko zeby sie dziecko nie
        odwodnilo. Przy wymiotach trwajacych dlugo warto sprawdzic stan elektrolitow we
        krwi. Podanie jednorazowo duzej ilosci plynow moze tez prowokowac wymioty bo
        rozwalony zoladek nawet z tym sobie nie poradzi.

        Do picia polecam ORSALIT jesli nie bedzie chcial pic hippa
        obydwa "sluza" do uzupelniania elektrolitow ale hipp ma dodatkowo kleik ryzowy
        ktory ma powodowac zaparcia przy biegunkach ale jesli nie macie biegunki i maly
        zbojkotuje hippa, ktory powiedzmy sobie szczerze nie jest za dobry to polecam
        ten ORSALIT wystepuje w dwoch smakch malina i banan a w sumie smakuje jak woda.
        Dostepny w aptekach bez recepty za 10-11 zl.
        Pozatym do picia podawalam wode z glukoza lub cienka herbatke (zwykla) z
        glukoza.

        Jesli maly wykazuje checi do jedzenia to proponuje papki kazde inne jedzenie
        moze byc nie do przelkniecia przy podraznionym od wymiotow przelyku.
        Ja robilam malemu kleik ryzowy na wodzie i dosladzalam glukoza do smaku jak byl
        naprawde glodny wpierdzielal ze hej smile na poczatku tez w malych ilosciach malo
        a czesto. ponad to kupilam sobie w aptece HUMMANE takie specjalne mleko
        dietetyczne i to dawalam w ramach posilku. i kompletnie nic wiecej przez
        tydzien mlody nie dostawal. Diete trzymalismy jeszcze tydzien po chorobie i
        teraz wracamy do normalnego juz jedzenia. Bo za szybki powrot moze spowodowac
        szybki nawrot ponownego rozstroju zoladka - wiem bo juz raz to przechodzilam,
        bo mi sie wydawalo ze juz jest ok i maly moze jesc wszystko a apetyt mial
        nieziemski.

        po wymiotach u nas wystapila biegunka wiec lekarz skierowal nas na posiew z
        kalu bo za dlugo to wszystko trwalo. Jak sie okazalo mamy proteusa. Choc nie
        jest powiedziane ze to on byl przyczyna wszystkich naszych nwczesniejszych
        nieszczesc - bo rownie dobrze mogalbyc to wirpsówka grypy jelitowej i chyba
        byla a prteus wyhodowal nam sie przy okazji oslabionego organizmu.

        Moze tez zrob jakis posiew nie wiem jaki sie robi przy wymiotach czy z gardla
        moze? nie wiem tego.

        sciskam mocno i duzo zdrowia zycze
        pati


        • ninjo Re: do thmwag 20.04.07, 09:51
          u nas chyba jest troche inaczej, bo mala wymiotuje tylko przy duzym kaszlu, nie
          od samego jedzenia. Nie ma zadnych innych sensacji zoladkowych. Ale
          zdecydowanie latwiej jej wchodzilo "sliskie" jedzenie (pewnie ze wzgledu na
          troche podraznione gardlo), czyli np.: najczesciej ryz z marmolada jablkowa i
          cynamonem czy zupki. Ale z nia to w ogole tak jest, ze ona zawsze chce jesc.
          Gorzej bylo z piciem, bo niepotrzebnie dodawalam niektore lekarstwa do picia
          (jesli to bylo mozliwe) i juz nie chciala pic, bo jej sie zle kojarzylo
          (wczesniej pila glownie wode). I wtedy byl problem, zeby "odbudowac jej
          zaufanie do picia" wink)) ale jakos juz sie przemogla.

          A ogolnie sytuacja wyglada tak, ze konczymy antybiotyk jutro pewnie, a kaszel
          wciaz jest, niby troszke mniejszy, ale jest sad
        • ninjo Re: do thmwag 20.04.07, 09:51
          u nas chyba jest troche inaczej, bo mala wymiotuje tylko przy duzym kaszlu, nie
          od samego jedzenia. Nie ma zadnych innych sensacji zoladkowych. Ale
          zdecydowanie latwiej jej wchodzilo "sliskie" jedzenie (pewnie ze wzgledu na
          troche podraznione gardlo), czyli np.: najczesciej ryz z marmolada jablkowa i
          cynamonem czy zupki. Ale z nia to w ogole tak jest, ze ona zawsze chce jesc.
          Gorzej bylo z piciem, bo niepotrzebnie dodawalam niektore lekarstwa do picia
          (jesli to bylo mozliwe) i juz nie chciala pic, bo jej sie zle kojarzylo
          (wczesniej pila glownie wode). I wtedy byl problem, zeby "odbudowac jej
          zaufanie do picia" wink)) ale jakos juz sie przemogla.

          A ogolnie sytuacja wyglada tak, ze konczymy antybiotyk jutro pewnie, a kaszel
          wciaz jest, niby troszke mniejszy, ale jest sad
        • thmwag1 Re: do thmwag 20.04.07, 10:46
          dzięki twoje porady są nieocenione.
          pojawiła się u nas biegunka i owszem. młody wymiotował wczoraj do całkowitego
          wyczyszczenia potem już spał. na szczęście w nocy co raz się budził i pił więc
          nadrobił braki w płynie. byłam znowu w szpitalu i tak jak ty poradzili mi
          orsalit, więc jak młody wsanie to polecę do apteki. daję mu napar z jagód
          doprawiony cukrem i kleikiem i o dziwo to pije, bo faktycznie hipp-owi mówimy
          kategoryczne nie smile. dziś już na szczęcie nie zwracał więc go skusiłam chrupkami
          kukurydzianymi.
          mam nadzieję że to wszystko niebawem minie bo sama już nie mam siły (mnie ta
          cholerna biegunka też dopadła, mam zaległy katar i ogólenie też padam na pysk)
          uffffffffff
          oby było lepiej
          • pati775 Re: do thmwag 20.04.07, 11:14
            rady sa nieocenione bo matka juz sie obstukala w tych sprawach wiec teraz
            swieci wiedza na prawo i lewo smile))

            jak ma biegunki i mozesz sie skonsultowac z lekarzem to polecam ta humane -
            mleko dietetyczne, tez mozna kupic w aptece bez recepty karton kosztuje ok.15
            zl i jest rewelacyjne jesli nie mozesz podawac zwyklego mleka modyfikowanego to
            humana swietnie Ci go zastapi.
            Konkretniej mowiac jest to Humana z MTC stosowana w leczeniu zaburzen
            wchlaniania i biegunek roznego pochodzenia. Super lekkostrawna i sycaca o smaku
            bananowym. Mozna z tego robic papki lub mleko do picia. Mi zycie uratowalasmile

            jedynym przeciwskazaniem jest alergia na bialka mleka krowiego

            polecam do jedzneia suchary takie zwykle moczone w herbacie
            • thmwag1 Re: do thmwag 20.04.07, 15:34
              dzięki za radę z tą humaną, bo faktycznie trochę brak mi w naszym menu mleka. na
              razie wtłoczyłam w młodego kisielek, chrupki i 3/4 zupki marchewkowo-ryżowej,
              słoiczkowej dla maluchów od 5 miesiąca smile
              Czylio ma nawet urozmaiconą dietę jak na osobnika zapartego w dziedzinie nic nie
              jedzenia. tylko picie mnie dołuje bo do 1,5 litra płynu do wtłoczenia to mi
              bardzo ale to bardzo dużo brakuje. z tym że na razie nie zwraca więc zostaje
              trochę w brzuchu.
              najlepsze że poszłam na chwilkę do sklepu, wracam a młody brzuch cały podziabany
              dziwnym ciemnym brunatnym kolorkiem. pytam męża co się stało a on mi ze stiockim
              spokojem - przyniosłem mu czekoladkę z pracy. chyba dziecko dobrze rokuje co smile?
    • bogusia.woj Re: mała chora juz drugi tydzien :( 22.04.07, 21:21
      Przykro misad(
      U nas też od dwóch tyg. katar.Podejrzewam,że alergiczny ale i tak się zaczynam
      martwić.
      Mam nadzieję,że u Was szybko będzie poprawasmile
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka