20.04.07, 13:41
Tydzien temu na badaniu przed szczepieniem poprosilam pediatrę, zeby obejrzala siusiak Jakuba (profikaktycznie). Okazalo się, że ma lekkie zaczerwienienie i lekarka kazala przemywac rumiankiem. Nie widzę poprawy, siusiak nadal czerwony a dziecko nie każe sie dotykać. Sika, jak zwykle na nocnik, nie placze. Nie wiem, czy powinnam go pokazac lekarzowi, a moze zaczać przemywać riwanolem (pediatra wspomniala o riwanolu).
Obserwuj wątek
    • aisza24 Re: Siusiak 20.04.07, 15:43
      nam kazano przemywac, a raczej robic oklady z riwanolu (ale nie wiem, czy
      pomoglo, bo wg mnie sisuiak wcale nie byl zaczerwieniony, ale lekrz dopatrzyl
      sie jakiegos zapalenie). Wiem, ze jest jakas masc o nazwie zwiazanej z
      riwanolem, ponoc jest bardzo dobra
      • sasza71 Re: Siusiak 20.04.07, 17:57
        filip tez moczy siusiaka w riwanolu, pod napletek w momentach zaczerwienienia
        pani dr kazała aplikowac atecortin lub neomecyne(te masci maja dzióbek-
        dozownik,naprawde w nieskomplikowany sposób mozna włozyc odpowiednia ilosc
        masci),zaliczyliśmy tez odklejanie napletka u chirurga,ale tego wole nie
        wspominac nawet..sad
        • bogusia.woj Re: Siusiak 20.04.07, 19:09
          Polecam okłady lub moczenie w rivanolu. Ja nalewam w miarkę od lekarstwa trochę
          rivanolu i moczymy.
          Przy dużym zaczerwienieniu lub obrzęku lekarz dodatkowo może przepisać maśc z
          Neomecyny. Jeśli będziesz widziała obrzęk lub synek nie pozwoli się dotykać albo
          zaczerwienienie będzie mocniejsze radzę skonsultować z lekarzem, widocznie samo
          moczenie lub okłady nie pomogą i trzeba dodatkowo maść.
          Pozdrawiam
          • alfa36 Napiszcie mi kawa na ławę 21.04.07, 07:36
            Jak moczyć w tym riwanolu? Pocztralam troche i jak kiedyś jedna z was polecala, też "damy siusiakowi pić". Ale czy ja mam wtedy coś odciągać? I w jaki sposób. Kuba nie pozwala sie dotknąć...
    • moopsenia Re: Siusiak 21.04.07, 09:15
      Żel odkażający nazywa się rivel - trochę łatwiej go stosować niż przemywanie
      siusiaka rivanolem, a efekt ten sam
    • asia_mod Re: Siusiak 21.04.07, 09:44
      Polecam oddać mocz do badania. W wyniku zapalenia układu moczowego są podobne
      objawy.
    • malwinka35 Re: Siusiak 21.04.07, 15:04
      Przy zaczerwienieniu siusiaka polewam go Rivanolem, ale po odciągnięciu
      napletka. Z tym, że synek w wieku ok. 10 miesięcy miał odklejony napletek przez
      panią pediatrę. w znieczuleniu miejscowym Lignokainą, w ciągu dosłownie 3
      sekund. Od tego czasu problemy z gromadzącą się mastką skończyły się, a i
      zaczerwienienie pojawia się sporadycznie. Raz na dwa miesiące, szczególnie gdy
      np. syn zrobi kupę i nie zmienię mu od razu pampersa np. na spacerze.
    • bogusia.woj Re: Siusiak 22.04.07, 20:47
      Nalewam do miarki po lekarstwie trochę rivanolu. Stawiam Olinka i mówię,że
      dajemy piciu siurkowi odciągam napletek lekko i moczymy. Trwa to chwilkę . Potem
      powtarzamy procedurę. Tak ze trzy razy.
      Potem jeszcze kładę małego i odciągam lekko napletek. Patrzę czy nie zebrała się
      gdzieś mastka. Jak wszystko ok to zakładam pampersa i już.smile
      Może rzeczywiście oddaj profilaktycznie mocz do badania.
      POzdrawiam
      • jagodzia24.09 Re: Siusiak 23.04.07, 09:24
        "Było dokładnie tak: odciągaliśmy siusiaczka w kąpieli-zaraz po włożeniu do
        wanny (aby woda była czysta)- potem myliśmy mydełkiem
        (na szczęćie Kacper grzecznie wstaje, jak mu mówię : "Kacper wstań, mama zrobi
        myju myju pupcię wink )
        Przy wycieraniu na stojąco (a wycieramy się tak od 10 m-ca) odciągałam mu
        napletek delikatnie i wkładałam do "syropowej miarki" z 0,5 cm rivanolu-
        nierozcieńczonym (taki żółty płyn dezynfekcyjny do kupienia w aptece)
        Oczywiście mówiłam Kacprowi, żeby się nie ruszał, bo mama da siurkowi piciu
        piciu wink, więc stał grzecznie. Potem moczyłam pałeczkę do uszu w rivanolu,
        przecierałam delikatnie koniuszek i odciągałam. A że robiłam to na tyle często,
        to nawet sam po kąpaniu się upominał, żeby siurkowi dać piciu piciu wink Moczenie
        trwało ok 30 sekund i robiliśmy to przez 3 m-ce (mam nadzieję, że nie wystrzeli
        z takim pomysłem gdzieś na plaży i nie zacznie moczyc siurka w foremce do
        piasku smile A dzień przed odklejeniem, wyskoczyły Kacperkowi na siusiaczku takie
        małe czerwone kropeczki, więc posmarowałam mu na noc siusiaka Sudocremem. Hmmm,
        po czym rano się odkleił. Nie wiem, czy to przypadek?
        A jak byliśmy z tym problemem u lekarza 2 m-ce temu, to poradził, aby poczekać
        do dwóch/trzech latek powinien się odkleić, odciągać i moczyć w rivanolu."

        Tylko, że trzeba tego pilnować nawet po odklejeniu, nam się odkleił, a potem
        znów się troszkę przykleiło. Więc codziennie po kąpieli siurek dostaje piciu
        piciu, a kilka razy zrobił tak, że jak mu moczyłam, popatrzyłam na moment w
        inne mioejsce, spoglądam po chwili na siurka a tu "rivanolu" w miarce coraz
        więcej smile oczywiście nasiurkał do miarki. Także od tej pory mam w pobliżu
        awaryjnie kubek do łapania si. Po moczeniu, nakładam na koniuszek Rivel
        (riwanol w żelu). Jak na razie koniuszek jest zaczerwieniony, walczymy...
        • anniia Re: Siusiak 24.04.07, 23:17
          My też mieliśmy kilka tygodni temu problem z siusiakiem, u nas nie byl lekko
          zaczerwio\eniony tylko caly czerwony i strasznie spuchniety (wygladal koszmarnie).
          Wiec ja pedem do pediatry a ta skierowanie do chirurga a chiriug kazal moczyc (
          nie okladac tylko regularnie moczyc w rumianku co 2 godziny przez 15 minut kazde
          moczenie. nie wierzylam w skutecznosc tej metody, ale o dziwo w ciagu jednego
          dnia mu przeszlo i to calkiem. u nas moczenie wygladalo w ten sposob iz
          stawialam malego w wannie, nalewalam rumianku do kubka i wsadzalam w to
          siusiaka, na szczescie mam onko w lazience wiec Mati wygladal caly czas przez
          okno stojac w tej wannie i sie nie interesowal co ja mu tam wyczyniam smile

          wyg;adalo to wszystko przekomicznie ale podzialalo, polecam

          Ania
          • alfa36 Re: Siusiak -do annii 26.04.07, 08:33
            Piszesz, że Twoje dziecko mialo czerwony i spuchnięty siusiak, czyli rozumiem, że na zawnątrz? Umówilam sie na jutro z pediatrą, bo nie mogę ocenic, czy riwanol (a ścislej żel riwel) pomaga. Z drugiej strony nie chcę isć z nim do lekarza sama (a dzis bym mogla), bo Jakub nie daje sie dotykać i balabym się, ze go nie utrzymam. Wydaje mi sie, ze po obciągnięciu sisuiak czerwony, mimo stosowania żelu. Czyżby nie pomagał?
            Jeszcze jedno, kolezanka poradzila, zebym jak najwięcej puszczala go bez pieluchy. Ale czy to coś da, skoro siusiak "w środku" czerwony?
    • alfa36 Re: Siusiak 30.04.07, 21:18
      Bylam w piątek u pediatry. Powiedzila, że lekko czerwony koniec siusiaka nic nie oznacza, gdy nie ma ropy. Dostalismy jednak profilaktycznie maść (chyba z antybiotykiem), a w środę, tak dla swiętego spokoju, ponieważ Jakub nie pozwalal sie dok\tknąc, mamy zrobic badanie moczu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka