Dodaj do ulubionych

Maj 2003 już tu jest :-)

26.05.03, 21:11
Witam bardzo cieplutko i zaczynam nową historię smile
Jestem mamą Jasia,który pojawił się w naszej rodzinie 14 maja i do tego mamą
Małgosi też z maja,tylko 4 lata wcześniej.
Jasiek jest bardzo kochanym syneczkiem,bardzo spokojnym (poza czasem kiedy
doskiwera bolący brzuszek),pięknie jedzącym,pięknie śpiącym itd.Zaczynam
myśleć,że wynagradza nam szalony pierwszy miesiąc Małgosi.Zdaję sobie też
sprawę,że ja i Mąż jesteśmy teraz spokojniejsi niż przy pierwszym dziecku i
to ma wpływ na Małego.Jednym słowem byłam super przygotowana
na "poporodzie",pozamykałam wiele otwartych
spraw,posprzątałam,poszyłam,pomroziłam co trzeba,poprałam wszystko co się
dało,zakupy zrobiłam prawie jak na czas wojny,a tymczasem...okazało się,że
czasem prawie się nudzę.Nie ma co robić.
I to jest bardzo fajne smile Do tego pogoda piękna,więc wychodzimy na spacerki.

Mamusie Majowe- piszcie o swoich Maleństwach,piszcie o Sobie.Spotkajmy się
TU smile

Czekam też na odzew Majóweczek z wątku "oczekujących",tęsknię za Wami
Dziewczynki sad(

Pozdrawiamy wszystkie majowe Maluszki
Alex i Jaś
Obserwuj wątek
    • aldik1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.05.03, 08:20
      WITAJ ALEX I WSZYSTKIE INNE MAJOWE MAMUSIE!!!
      Moja Lenka wykluła się z brzuszka 12.05.2003r. Faktycznie jest tak, że nawet
      najcięższy poród bardzo szybko się zapomina jak zobaczy się maluszka na swoim
      brzuchu. Ja jestem osobą roztrzepaną, wszystko robię szybko, najpierw działam a
      potem myślę, nic więc nie przygotowywałam na "poporodzie", jakoś czułam że
      sobie ze wszystkim poradzę. I tak sie stało, po takim bólu jaki przechodzi sie
      w czasie porodu potem już wszystko można znieść. Nie bolało mnie więc już nic,
      od powrotu do domu robię wszystko sama, opiekuję się Lenką, sprzątam, piorę,
      gotuję... Oczywiście mąż chce pomagać ale wolę to robić sama. Jestem trochę
      przemęczona ale... cóż nikt nie mówił, że będzie łatwo. Od kilku dni Lena daje
      mi trochę pospać, budzi się co 3 godziny(hura!!!) i po zjedzeniu i przewinięciu
      po ok 30 minutach zasypia. Wcześniej wstawała co godzina a usypiałam ją 2 godz.
      Spałam więc z przerwami jakieś 3 godz na dobę. Teraz jest za to bardziej
      aktywna w dzień ale to dobrze. Pozdrawiam wszystkie mamusie majowe i ich
      pociechy, ucałuj Alex swoje maluchy.
      Aldona
      • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.06.03, 23:13
        Witam!
        Jest gorący czerwcowy wieczór, godz. prawie 23, moja 24-dniowa Majeczka
        pokrzykuje nerwowo w ramionach tatusia, a lekko zmęczona mamusia wystukuje na
        klawiaturze pościka do innych mam.
        Wreszcie was odnalazłam po mojej trzy-tygodniowej nieobecności w internecie,
        ledwie ogarnęłam wzrokiem poprzedni wątek na forum 'w oczekiwaniu'. Z całego
        serca gratuluję szczęśliwym jak ja rodzicom i życzę zdrówka wszystkim majowym
        szkrabikom.
        Moja Majunia przyszła na świat 14 maja o godz 23.05 po 12 godzinach męczarni
        przez cesarskie cięcie. Wszystko przebiegało niby normalnie, ale okazało się w
        ostatniej fazie, że nie schodzi główka. Przy największych skurczach wywołanych
        oksytocyną położna poradziła mi jeszcze stoczyć się z łóżka na piłkę licząc, że
        to pomoże małej zejść na dół. Przeżywałam katusze, mąż wspierał mnie oddychając
        ze mną. Wiedziałam już, że szykuje się cesarka ale dla formalności musieli
        zrobić jeszcze godzinne ktg. Byłam już prawie nieprzytomna z bólu. Zgodę na
        cesarkę podpisałam chyba drukowanymi literami. Błyskawicznie przewieźli mnie na
        sale operacyjną i nareszcie znieczulenie. Operację przespałam, słysząc do czasu
        do czasu nędzne dowcipy lekarzy, typu 'Uważaj nie przetnij oka'. Nie miałam
        siły nawet zareagować. Usłyszałam krzyk mojej córeczki i poczułam ulgę.
        Obudzono mnie i pokazano mi ją. Była doskonała ale ja nie byłam w stanie nawet
        się wzruszyć. Zobaczyłam ją następnego dnia i od tej pory widzę ją codziennie i
        tak pozostanie przez jakieś 20 lat.
        Jestem nieprzytomnie szczęśliwa, podobnie zresztą jak mój mąż. Karmię Maję
        piersią i z dumą stwierdzam, że rośnie w oczach. Bywają niestety dni, kiedy
        jest marudna, ale czasem potrafi przespać nawet 5 godzin albo leżeć i rozglądać
        się przez dłuższy czas. Próbuje już unosić główkę i uśmiechać się. Jest
        słodziutka. Przewróciła nam świat do góry nogami ale kochamy ją do szaleństwa.
        Napiszcie może swoje privy, mogłybyśmy przysyłać sobie zdjęcia.
        Pozdrawiam gorąco
        Basia
    • melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.05.03, 17:14
      Witam wszystkie majówki!
      Urodziłam Alę 16 maja. Po porodzie okazało się, że wcale nie jestem dopięta na
      ostatni guzik i przez 2 dni trochę się miotałam po domu, ale teraz jest już
      wszystko ok.
      Wczoraj Ali odpadł kikut pępowiny, dzisiaj byłyśmy u pediatry. Wszystko w
      porządku (przez tydzień przytyła 400 gram) oprócz oczka, niestety. Nic
      poważnego - trochę ropieje, ale ja po prostu umieram z niepokoju. Lekarka
      przepisała jej jakieś kropelki i mamy czekać kilka dni.
      Karmię Małą piersią. Od kilku dni wreszcie nie jest to dla mnie katorgą -
      brodawki mi się zagoiły, a nawał pokarmu powoli ustępuje. Teraz razem cieszymy
      się z tych wspólnych chwil prawdziwej bliskości.
      Mała ma kolki od czasu do czasu - albo może sobie marudzi, nie wiem. Gdy wezmę
      ją na ręce, płacz ustępuje - więc jest to chyba taki mały terror...
      W nocy śpi jak anioł, budzi się co 3-4 godziny i po nakarmieniu zaraz zasypia.
      W dzień bywa jeszcze różnie: czasami je co godzinę, a czasmi wytrzymuje 4
      godziny. Powoli skłaniamy się ku wersji 4-godzinnej.
      Zrezygnowałam z pampersów, bo Małą strasznie odparzyło. Poza tym miała otarcia
      od gumek i papieru, z którego zrobiony jest pampers. Przez ostatnie upały
      leżakowała z gołym tyłeczkiem i wietrzyła się. Od kilku dni używam pieluch
      tetrowych i jest znaczna poprawa - w zasadzie odparzenie zniknęło. Pampersa
      zakładam tylko na noc.
      Tak więc Mała jest dzieckiem ekologicznym - zero smoczków, butli, pampersów
      (oprócz nocy). A ja męczę się z praniem pieluch i ich prasowaniem. Cóż, taki
      urok macierzyństwa...

      Dziewczyny - napiszcie proszę, czy dzidzia moja powinna coś pić oprócz mojego
      mleka. Spotkałam się z dwiema różnymi opiniami i nie wiem już co myśleć.

      Pozdrawiam wszystkie Mamy serdecznie!!!
      • melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.05.03, 11:45
        Od wczorajszego wieczoru oczko jest już ok!
        To niesamowite, jak taki mały organizm szybko reaguje! Zakropiłam jej
        przepisane lekarstwo tylko 3 razy, a dziś już nie ma śladu po ropieniu. Kamień
        spadł mi z serca, bo już nie mogłam patrzeć na to biedne zalepione oczko.

        Pozdrowionka
        • foxypn Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.05.03, 07:32
          hej to ja mama Zosi ur 19 maja. Zośka śpi właśnie, więc moge popisać. Melisso
          piszesz o zakropleniu oczka.Moja Zofka ma to samo. Lekarka zapisała Biodacynę i
          wkaraplam 2 razy dziennie po kropelce, ale na razie jeszcze się powieka skleja
          np po nocy (zakrAPLAM DOPIERO DRUGI DZIEŃ)Poza tym Zośka budzi się w nocy
          średnio 2-3 razy i zasypia w ciągu 30-45 minut.....najchętniej w naszym
          łóżku.Podaję moje gg dziewczyny jak co odezwijscie się bezpośrednio, ale Wasze
          posty i tak będę sledziła na bieżąco
          pozdrawiam Ania
          gg 1304522
          • melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.05.03, 16:04
            Korzystam z okazji, że Młoda nie ryczy - chociaż ma otwarte oczka. Od 4 godzin
            daje mi w kość.
            Zakraplałam jej biodacynę, do tej pory jest wszystko ok! Mam nadzieję, że nie
            będzie nawrotu i nie trzeba będzie jej przepychać kanalika łzowego.

            Wyskoczyły jej jakieś pryszcze na polikach, ale słyszałam, że to normalne u
            noworodków - ma jeszcze w organizmie moje hormony. Ja zresztą też mam jakieś
            wypryski, szlag by to trafił.

            Noce przesypia wzorowo, natomiast w dzień jest coraz bardziej aktywna - śpi
            może ze trzy godziny, reszta to marudzenie i wymuszanie noszenia na rękach.

            A ja? Niepokoi mnie szew - jakoś kiepsko się goi. Boli mnie jeszcze, do tego
            swędzi i w ogóle totalny dyskomfort. Nitki już się rozpuściły i cały czas mam
            stracha, że się "rozejdę w kroku". Jeszcze boli przy chodzeniu... a to już
            przecież dwa tygodnie minęły. Cóż, to nie takie proste urodzić grubaska 3700 g.

            Wreszcie zasnęła... Co za żywiołowe dziecko! Nie sądzę, aby miała kolki -
            zawsze gdy ją biorę na ręce, to się uspokaja.
            Nic mi się nie chce jeść, zupełny brak apetytu. Wmuszam w siebie jedzenie,
            dosłownie nic mi nie smakuje... chyba powracam do stanu przed ciążą. Nie byłam
            łalomczuchem, delikatnie mówiąc, dopiero w ciąży mnie coś napadło.
            Może to pomoże zrzucić mi te 15 kilo.

            Pozdrawiam Was serdecznie! No i Wasze Maleństwa również!
            • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.06.03, 23:27
              Zazdroszczę ja mam apetyt nie z tej ziemi. Ciągle chce mi się jeść.
              A z innej beczki, nie wiem czy też to odczuwacie ale jak moja córa płacze to ja
              nie mam pojęcia o co jej chodzi. Czasem mam wrażenie, że robi to z nudów.
              Myślałam, że to kolki ale brzuszek mięciutki jak ciasto. Uspokaja się jak noszę
              ją na rękach ale moja mama mnie strofuje, że szybka ją do tego przyzwyczaję, co
              wy na to?
              B
      • basha Do Melassy 07.06.03, 23:21
        Hej Melassaa!
        Gratuluję córeczki. Możesz podać dzidzi przegotowaną wodę, zwłaszcza przy
        takich upałach, a przy bólach brzuszka łyżeczkęwody koperkowej lub herbatkę
        hipp. Podziwiam cię, jeśli chodzi o tetrę. Ja spróbowałam i poddałam się od
        razu. Wszystkie ciuszki i rożek do prania. Zostałam przy pampersach, na razie
        jest ok.
        Powodzenia
        Basia
    • alex-1 Re: Maj 2003 -fajnie,że się odezwałyście 29.05.03, 11:10
      Cześć Dziewczynki
      Bardzo się cieszę,że się odzywacie.Cześć Melassko smile,(znamy się z oczekiwania).
      U nas jakoś toczy się dzień za dniem.Napiszę więcej,jak mały skończy jeść i jak
      mi pozwoli zostawić się na trochę.Na razie piszę jednym palcem i to lewej
      ręki,co dla mnie jest trochę trudne...
      Na razie pozdrawiamy Was cieplutko i przesyłamy słoneczne buziaki
      Alex z Jaśkiem
      • czupurek3 Re: Maj 2003 -fajnie,że się odezwałyście 29.05.03, 15:30
        Juz od kilku dni próbuje do Was napisać, ale mój Tymek mi nie daje. Dla tych,
        którzy nas nie znają - Tymek urodził sie 20 kwietnia i ma obecnie 5,5 tygodnia.
        Przyszedł na świat w Klinice sw. Rodziny w Poznaniu. Nie wiem jak on, ale ja
        jestem bardzo zadowolona z tego szpitala, nie chciałabym rodzic nigdzie
        indziej. Wspaniała atmosfera, wspaniałe położne, wspominam mój poród bardzo
        miło i juz prawie nie pamiętam bólu, mimo, że poród trwał bardzo długo i
        naprawdę bolało. Ale najwazniejsze, że mam wspaniałego, kochanego i przede
        wszystkim zdrowego synka. Choc ostatnio walczymy chyba z kolkami. Piszę chyba,
        bo nie wiem, czym spowodowany jest jego płacz. Odstawiłam z mojej diety mleko,
        mały dostaje herbatke koperkową i na razie nie ma poprawy. Nie wiecie może jak
        przekonać dziecko do picia z butelki? Ba cały czas karmie piersią, ale herbaty
        w ten sposób nie moge podać...
        Najważniejsze, że Tymek ładnie przybiera na wadze. Przez pierwszy miesiąc 1400
        gram - teraz waży już 4600. Co to będzie dalej, jak będzie w takim tempie rósł?
        Juz teraz połowa ubranek jest mu za mała.
        Pozdrawiamy
        Czupurek z Tymkiem
        • cytrynka3 Re: Maj 2003 -fajnie,że się odezwałyście 29.05.03, 19:24
          Hejka
          Fajnie, że powstał ten wątek. Ja, jako, że urodziłam
          Julię w kwietniu, założyłam wątek kwietniowy, ale nie
          myślcie, że Was zdradziłamsmile Co to, to nie. Nadal chcę
          śledzić Wasze losy i obserowować rozwój Waszych dzieci.
          Ściskam mocno
          Cytrynka
        • basha Re: Maj 2003 -do Czupurka 07.06.03, 23:32
          Hej Czupurku!
          Mogę ci jedynie poradzić, żebyś chwilę potrzymała butlę w buzi szkraba, po
          jakimś czasie się zassie. Wypróbowałam to na mojej dzidzi. A poza tym najlepiej
          zrobić to, jak jest głodny.
          buźka
          B
    • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Do Alex 29.05.03, 19:32
      Hej Alexiku
      Jak Małgosia zareagowała na braciszka? Mam nadzieję, że
      jest nim zachwycona. Jak sobie radzisz ze swoją dwójką?
      Ja sobie radzę coraz lepiej, karmienie piersią boli mnie
      coraz mniej, a i Julia sobie teraz dobrze radzi. Ostatnio
      nie miałam dostatecznie dużo pokarmu i raz dziennie ją
      dokarmiałam. Mam nadzieję, że teraz będzie już OK.
      Znajomi pojechali na tydzień do Polski i mam nadzieję, że
      przywiozą mi zioła mlekopędne.
      Mocno Was ściskam
      Cytrynka z Julcią
      • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Alex do Cytrynki :-) 02.06.03, 11:52
        Cześć Cytrynko smile))
        Dzięki za pościk smile
        Małgosia dobrze zniosła wszystko.Przeczytaliśmy wiele rad i porad,jak ułatwić
        jej to NOWE i między innymi kupiliśmy prezent od Jasia dla niej i Mały leżał w
        kołysce,jak go pierwszy raz zobaczyła.To znaczy chodziło o to,żeby żadne z
        rodziców nie trzymało dzidziusia na rękach.Nie wiem,co najbardziej pomogło,może
        coś,a może nic,ale od początku jest OK.Może czasem Małgosia potrzebuje więcej
        czułości...ale nie jestem tego pewna,bo my ogólnie dużo się przytulamy,
        całujemy wszyscy,więc trochę ciężko mi to ocenić.
        Trzymaj się dzielnie z tym karmieniem.Ja całym sercem pragnę dodać Ci otuchy.
        Zioła mlekopędne są pomocne,sama się wspomagam przy cięższych dniach.Dobre jest
        też podobno piwo Karmi-nazwa bardzo udana !(tylko tego raczej nie dostaniesz u
        siebie) a ogólnie staraj się wysypiać i dużo pić i jeść tyle ile żąda Twoj
        organizm.Nie ograniczaj się teraz.Wypoczywaj,kiedy Juleńka śpi.To naprawdę
        najplepsze co możesz sobie teraz dać.
        Trzymaj się dzielnie.
        Buziaki dla całej Waszj trójki
        Alex
    • ewacf Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.05.03, 13:12
      Cześć Dziewczyny!
      Dla tych, które mnie nie znają z Oczekiwania, przedstawię się od strony
      rodzicielskiejwink Jestem mamą Andrzejka ur. 6 maja (słuchajcie, on już waży
      5100!!) oraz pięcioletniej Uli.
      Postaram się pisywać od czasu do czasu, choć właśnie z czasem u mnie kiepsko.

      Mały ma kolki (ale przynajmniej w dzień!! nie w nocy - to już coś). Daję mu
      Esputicon - zalecony jeszcze w szpitalu i doraźnie Viburcol. Oczka ropieją mu
      od urodzenia. Używaliśmy już Gentamycyny, Neomycyny i Chibroxinu. Teraz mam
      Sulfacetamid. Podejrzewam,że przyczyną są niedrożne kanaliki łzowe, bo tyle
      leków dostał - któryś by mu już pomógł. Zresztą w szpitalu był robiony posiew -
      wynik jałowy.

      A teraz dodatkowo córka złapała zapalenie górnych dróg oddechowych i maly też
      już jest chory. Dostaje biedak antybiotyk.
      Niestety córka jest dość chorowita, więc już się boję, co to będzie, jak mały
      będzie od niej wszystko łapał...

      Jak do tej pory stosunki między rodzeństwem są wzorowe!

      Pozdrawiam serdecznie,
      Ewa
      • anakon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.06.03, 11:10
        Czesc dziewczyny, powtarzam sie, ale na watek majowy juz pewnie nikt nie
        zaglada wiec pisze tu...mamy juz razem prawie tydzien i mam nadzieje, ze
        kolejny bedzie nieco lepszy od poprzedniego. Pozdrawiam

        wrocilam ze szpitala z nasza mala Olenka, urodzilam w koncu 12 dni po terminie,
        bylam juz od 2 dni na patologii szpitala Brodnowskiego w Wwie; porod wlasciwie
        zaczal sie sam, i tak od 3 w nocy 25 do 20 wieczorem, kiedy zdecydowano sie
        wreszcie mnie pokroic, nawet nie wiecie jak sie cieszylam na sama mysl, ze to
        juz koniec tej meczarni. Nie bylo na co czekac, bo wody byly zielone, a postep
        akcji 0...i coz bylo robic. W koncu wyjeli mi Olenke, czego niestety nie
        widzialam bo mialam narkoze...zobaczylam ja dopiero po jakis 12h jak sie
        wybudzilam z narkozy. Teraz jestesmy w domu i walczymy o pokarm...niestety mam
        wrazenie ze moje dziecie niedojada, a cyce mi juz odpadaja ze zmacerowania
        przez jej wprawne dziaselka, nie wiem co dalej, ale tak czy owak na pewno nie
        damy jejj zagodzic,
        w miare mozliwosci czasowych przenosze sie z Wami na V2003.
        A to nasza Ola tuz po urodzeniu
        3.250kg i 55cm/ 9/10p Apgar.
        strony.wp.pl/wp/akaminski/
        • melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.06.03, 10:08
          Anakon - gratuluję!!!

          Nie martw się pokarmem. Na pewno wiesz, że po cesarce może się on pojawić
          trochę później. Warto poczekać!
          Ja urodziłam "normalnie", a pokarm miałam dopiero w 4 dniu. Do tego czasu ani
          kropelki, nawet siary nie było. Brodawki miałam całe w strupach, ale mimo to
          przystawiałam Młodą do piersi (wyłam z bólu). W szpitalu Maleństwo schudło 200
          g... A teraz jest już wszystko ok!
          Trzeba się trochę pomęczyć, niestety.
          Zazdroszczę Ci, że Cię nie pocięli w kroku... ja do dziś czuję się paskudnie z
          tego powodu, chociaż wszystko już się elegancko zabliźnia.

          Mała jest bardzo żywym dzieckiem, przesypia w dzień może kilka godzin. Przez
          resztę czasu marudzi, stęka i wymusza noszenie. Kiedy już znajdzie się u mamy
          w ramionach, od razu się uspokaja i zaczyna obserwować świat wykręcając główkę
          na wszystkie strony oraz rozdziawiając buzię.
          Mama niestety nie ma nikogo do pomocy, bo obydwie rodziny daleko. Czasami jest
          mi bardzo ciężko.

          Pozdrawiam wszystkie świeże mamy! Piszcie częściej.
    • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.06.03, 11:40
      Cześć Kochane Mamy smile

      To teraz ja się troszkę pochwalę,chociaż się boję,bo w pełni zgadzam się z
      powiedzeniem-nie chwal dziecka przed zachodem słońca...
      Otóż u nas jakoś (tfu,tfu) spokojnie.Napisałam już kiedyś coś takiego,a potem
      nastał ciężki czas,kolek i sensacji brzusznych.Teraz pomału nabieramy rytmu
      karmień i spań i brzuszek też już dojrzewa i zaczyna lepiej
      funkcjonować.Maleńki najlepiej śpi na powietrzu,zapomina wtedy,że powinien
      czasem coś zjeść smile Przechdzimy teraz trądzik noworodkowy sad((,ale już jakby
      się kończył,więc mój piękny syneczek,znowu zaczyna być piękny smile
      Dzisiaj idziemy się zważyć,więc będę wiedzieć dokładnie ile przybrał,a że
      przybiera,to raczej widać bo już ciut zaokrągliły mu się policzki.Ogólnie to
      chudzinka straszna z tego Malca.Przynajmniej tak na nasze rodzinne oko.
      Wczoraj odpadł pępuch-uff nareszcie,życie zrobiło się lżejsze smile
      Je dobrze,a może to już wprawa po pierwszym dziecku robi swoje.
      Ogólnie nie mam co narzekać.
      Ja też się czuję dobrze,chociaż czasem coś mnie jeszcze zabodzie w dołach.Waga
      troszkę mniejsza niż przed ciążą,ale jeszcze nie we wszystkie ubrania się
      mieszczę.Coś mi się z talią złego porobiło...,ale mam madzieję,że się naprawi :-
      )

      Małgosia też super.Póki co nie mamy z nią większych problemów.Dzielimy się
      dziećmi i jak jedno zajmuje się Jasiem, to drugie Małgosią i podwrotnie.Może
      dlatego Małgonia nie odczuwa tak mocno zmiany.No i robimy wszystko,żeby rytm
      życia córeczki się nie zmienił.Na razie nam się udaje.

      Anakonku,gratulacje ! Córeczka piękna smile)) I ma piękne imię wink

      Pozdrawiam Was bardzo ciepluteńko i Wasze Skarby też,te maleńki i te paroletnie.
      Buziaczki
      Alex

      • szestow Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.06.03, 16:24
        Witam wszystkich,
        Nazywam się Kasia i 2.05.03 urodziłam chłopca (który ważył 3540 )o imieniu
        Patryk
        Patryś uwielbia jeść .. niestety mósi być dokarmiany bo 150-160 mojego pokarmu
        nie starcza je tak zachłannie że się zachłystuje , niestety miewa również
        kolki staramy się z nimi walczyć za pomocą wody koperkowej i na razaie skutkuje
        zobacymy jak dalej..
        mieliśmy jak dotej pory dwie nieprzespane noce
        pozdrawiam Kasia i Patryk
      • szestow Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.06.03, 16:29
        zapomniałam Miałam fantastyczny poród z mężem na Żelaznej,
        podobno krzyknełam tylko raz , tak na prawdę bolało mnie tylko na początkui
        podczas parcia -(pamiętam to jako chwilę ) w miedzyczasie dostałam znieczulenie
        Ja mogę rodzić- gorzej wspominam połóg i pierwsze przystawianie do piersi

        KAsia
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.06.03, 15:09
      Cześć wszystkim majowym mamusiąsmile Ja jestem podwójną i to majową mamuśką.Jednen
      synek ma już 5 lat a drugi ur. 7 maja.radzimy sobie chyba całkiem nieźle,męczą
      bobaska troszkę wzdęcia,kolek nie ma.Może macie jakies sposoby żeby tak bardzo
      nie stękał i nie jęczał zanim zrobi kupkę lub sobie puści bączka? Do tego
      strasznie ulewa,nie troszkę ale b.dużo.troszkę mnie to martwi,niemniej jednak
      na wadze przybiera b.ładnie.W ciągu 3 tyg. przybrał cały kilogram.Może po
      prostu się przejada i to nie mieści się w brzuszku oddaje z powrotem?Może też
      stąd te problemy z twardym brzuszkiem?Dietę trzymam,nie jem nic co by mogło mu
      zaszkodzić,niestety pierwszy jest alergikeim więc teraz strasznie uważam.Jest
      ktoś tu może z Wrocławia?Mój numer gg 4418712, z chęcią pogadam i wymienię się
      doświadczeniami.Pozdrawiam,Ewa
      • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.06.03, 23:40
        Hej Ewa!
        Miło mi, że w końcu napisał ktoś z Wrocławia. A gdzie dokładnie mieszkasz? Ja
        na Gaju (nyska). Na brzuszek wypróbuj wodę koperkową gripe water, u mojej Mai
        pomaga. Powodzenia. Odezwę się na gg
        Basia
      • mika.r Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.08.03, 22:12
        Jesteśmy po drugiej serii szczepień.Za jedną strzykawką 5 szczepionek.Julka
        tylko trochę płakała.Za to przy kąpieli dała koncert jak nigdy(szczepiona ok
        18,30 kąpana o 19,30-czyżby sobie przypomniała i dopiero się wyżaliła?).Waży
        6320 i ma 60 cm.W sobotę wyjeżdżamy na Mazury.
        a co u reszty "majóweczek"?
        Pozdrowionka
        Monika
    • yomama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.06.03, 23:00
      nic tylko pozazdroscic takiego Maluszka..Gartuluje..jak to czytam..to nabieram
      ochoty na jeszcze jedna dzidzie..smile
      Pozdrawiam Joaska
      • mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 05.06.03, 10:21
        Witam urocze majóweczki!!!
        To ja Karolina!
        Odzywam się dopiero teraz , bo moja przecudowna Esterka właśnie śpi i
        nareszcie znalazłam chwilkę aby coś wystukać.
        Tym majówkom , które mnie nie znają napiszę , że urodziłam córeczę -
        Estereczkę 08.05.03. Ważyła 3850/57 cm.
        Kocham moje dzieciątko nad życie!
        Esterka jest grzeczna jak aniołek,przesypia mi całe noce(wiem,szczęściara ze
        mnie).Ale niestety muszę ją dokarmiać , bo mam za mało pokarmu.
        Przez pierwsze 2 tygodnie życia przybrała tylko 100dkg , a odkąd ją dokarmiam
        to w ciągu 1 tygodnia przybrała pół kilo!Rośnie teraz jak na drożdżach , ale
        niestety mam podobny problem co Ewa. Moja perełka przy robieniu kupy robi się
        dosłownie purpurowa,pruka sobie,płacze,a ja jej muszę przez 10 minut masować
        brzuszek i dopiero coś majstruje w pieluszkę, ale mam nadzieje , że w końcu
        jej przejdzie.
        Pozdrawiam wszystkie maj - mamy!!!
        Karolina + Esterka
        • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) o kupce i inne 05.06.03, 18:52
          Cześć Majowe Mamusie smile
          Ewuniu i KArolinko,jak czytałam o Waszych Maleństwach,to jakbym o moim
          Jaśku...Mamy to samo-taniec węża i krzyk zanim coś przejdzie przez tą maleńką
          pupcię.Napiszę Wam to co wiem.Otóż to wszystko prawdopodobnie przez niedojrzały
          jeszcze układ trawienny i wszystko przejdzie,tylko...cierpliwości.Żeby pomóc
          dzieciaczkom,to my możemy pić napar z kopru włoskiego-niestety podziała on też
          na nas smile))),można też masować brzuszek zgodnie z ruchem wskazówek zegara
          ciepłymi dłońmi i ewntualnie robić ciepłe kąpiele.I jeszcze przekładać dzidzię
          z plecków na brzuszek i odwrotnie-tak walcować wink

          Fajna teoria co ? U nas nic nie działa,ale jakby jest coraz lepiej.A może to
          moje chętne oczy tak chcą zobaczyć poprawę ?...

          Ja ogólnie mam z Jaśkiem dzisiaj sądny dzień,nie śpi,je ile się da,a potem
          ulewa i wymiotuje co zje za dużo.O właśnie,bo czytałam,że dzieci są takie
          mądre,że jak się przejedzą,to sobie uleją-jeżeli samym mlekiem,to tylko poszło
          z przełyku,a jak twarożkiem,to już z żołądka.
          No więc nie śpi,je bardzo dużo i 3/4 dnia popłakuje,a ja już nie wiem co
          robić.Czy to upał,czu to brzuszek ? Teraz Mąż z nim wyszedł na spacer i okazało
          się że zasnął !!! A ja mam czas,żeby nabrać ludzkich barw.
          Dobrze,że jutro będzie już chłodniej...

          No to ściskam mocno,dzidziusie proszę ucałować w noski i do następnego.
          Alex
          • ewacf Re: Maj 2003 już tu jest :-) o kupce i inne 06.06.03, 09:04
            Hej Alex!
            Wreszcie się dorwałam do komputera (i oderwałam od karmienia, noszenia,
            bujania itd.).
            Niestety, Alex, u nas też nic nie działa. A wczoraj było u mnie dokładnie to
            samo co u Ciebie - wrzaski przez większość dnia, nawet w wózku nie było lepiej
            na zmianę z jedzeniem, które nie wiem, gdzie się już mieści w tym brzusiu...
            Mam nadzieję, że to przejściowe, choć Ula wrzeszczała dobre pół roku...

            Pozdrawiam serdecznie,
            Ewa
            • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) o kupce i inne 06.06.03, 16:53
              Cześć Ewa smile
              Wiesz... u mnie dzisiaj tak jak wczoraj sad((((
              To znaczy w nocy i rano -dzidziuś na medal,naje się i śpi.A potem...
              Je,ulewa,buczy,stęka,płacze...Uspokaja się trochę na rękach,ale nie na
              długo.Nie chcę go tak nosić,ale czasem nie ma innej rady sad

              Teraz doceniam wiek Małgosi,ona powie co ją boli,jak bardzo,jak długo...

              Ściskam,nie ma warunków na pisanie...
              Alex
              • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) o kupce i inne 06.06.03, 22:13
                Cześć, u mnie też nic się nie zmieniło,dzisiaj musiałam pomóc bąbelkowi
                termometrem zrobić kupkę.ALe jak już robi to zawsze jestem cała upapranasmileOn
                strzela tymi kupkami na odległość.I były znowu wodniste,czy to przez ten upał?
                Do tego dziwnie mu pępek wyszedł na wierzch,mam nadzieję żę to nie
                przepuklina.Daję mu tą wodę koperkową,mogła by jednak lepiej działać.Cóż
                szkoda,może lekarka coś innego przepisze.No i te ulewania.Podobno na to też coś
                dają,ale nie wiem czy warto skoro ładnie przybiera na wadze.Zobaczymy co powie
                pani doktor,ale to dopiero w środę.Jak ktoś ma ochotę wymienić się swoimi
                problemami i nie tylko to padaję numer GG:4418712. Pozdrawiam, pa pa
                • basha do mam po cesarce!!!! 07.06.03, 23:52
                  Hej kochane!
                  Może wiecie jakie ćwiczenia możemy wykonywać i od kiedy? Jak patrze na mój
                  flaczkowaty brzusio to już chciałabym zacząć. A jeździć na rowerze?
                  Basia
                  • czupurek3 Tymek ma juz 7 tygodni! 08.06.03, 21:32
                    Witajcie majowe mamusie!
                    Bardzo dawno nie pisałam, bo dużo się ostatnio u nas dzieje. Nadal walczę z
                    kolkami u małego, właściwie nie pomaga nic, czekamy aż przejdzie, ale tak mi
                    żal tego maluszka, że sie tak męczy. Do tego jestem w trakcie zaliczania
                    ostatniej sesji na studiach, mąż ciągle w pracy i nie ma czasu na nic. Są dni,
                    że nie mam chwili żeby zjeść śniadanie, ubrać się, o ugotowaniu obiadu i praniu
                    nie wspomnę. Poza tym Tymek rozwija się wspaniale, waży juz ponad 5 kg, powoli
                    wyrasta z pierwszych ubranek. Tydzien temu byliśmy u szczepienia, niestety mały
                    bardzo źle to przeżył, cały dzień płakał, a właściwie krzyczał, aż tracił
                    oddech, więc sie nieźle strachu najadłam, no i do tego miał gorączkę. Nadal
                    bardzo słabo spi, właściwie sa dni kiedy przesypia niecałą godzinę. Za to je
                    jak smok, a ja pokarmu mam nadal za dużo. A jak wasze maluszki znoszą te upały?
                    Tymek juz się prezyzwyczaił, ale na początku był bardzo marudny.Pozdrawiam i
                    uciekam do nauki, przede mna ostatnie zaliczenie i koniec studiów!!!
                    Iza i Tymoteusz
                    • melassaa Ala ma ponad 3 tygodnie 08.06.03, 22:14
                      I niezłe wzdęcia... Krzywi się, wierzga nóżkami itd - znacie objawy. 3 dni
                      temu nie przespała w dzień ani chwilki. Zastosowałam herbatę z kopru oraz
                      zmianę z pampersów na pieluchy tetrowe. Nie wiem co pomogło, ale od dwóch dni
                      mam spokój przez całą dobę!
                      Tej herbaty wypija sporo, około 50 ml. Do tej pory zastosowałam ją 2 razy. Z
                      pieluchami mam krzyż pański, ale Ala przynajmnej jest o niebo spokojniejsza.
                      Dla tych mam, które nie próbowały kopru gorąco go polecam!

                      Ogólnie jest zatem ok, Mała jest rozkoszna i rośnie w oczach.

                      Niedawno zdałam sobie sprawę, że pierwszy raz od kilku miesięcy nic mnie nie
                      boli! Zrosłam się w końcu w kroku, przestaję też krwawić - tylko plamię. To
                      chyba dosyć szybko. Z laktacją wszystko w porządku.
                      Tylko ta nadwaga... chudnę co prawda, ale jakoś wolno. Brzuch obwisły, ale to
                      i tak dla mnie cud natury, że ze 120 cm w obwodzie zrobiło się nagle coś około
                      80 cm (może mniej, nie mierzyłam). Można uznać, że powracam do świata kobiet
                      nie-w-ciąży.

                      Pozdrawiam wszystkie majowe mamy!
                      • basha jeszcze raz wysyłam 08.06.03, 22:56
                        Witam! Jeszcze raz wysyłam bo poprzedni mój post utknął gdzieś na początku

                        Jest gorący czerwcowy wieczór, godz. prawie 23, moja 24-dniowa Majeczka
                        pokrzykuje nerwowo w ramionach tatusia, a lekko zmęczona mamusia wystukuje na
                        klawiaturze pościka do innych mam.
                        Wreszcie was odnalazłam po mojej trzy-tygodniowej nieobecności w internecie,
                        ledwie ogarnęłam wzrokiem poprzedni wątek na forum 'w oczekiwaniu'. Z całego
                        serca gratuluję szczęśliwym jak ja rodzicom i życzę zdrówka wszystkim majowym
                        szkrabikom.
                        Moja Majunia przyszła na świat 14 maja o godz 23.05 po 12 godzinach męczarni
                        przez cesarskie cięcie. Wszystko przebiegało niby normalnie, ale okazało się w
                        ostatniej fazie, że nie schodzi główka. Przy największych skurczach wywołanych
                        oksytocyną położna poradziła mi jeszcze stoczyć się z łóżka na piłkę licząc, że
                        to pomoże małej zejść na dół. Przeżywałam katusze, mąż wspierał mnie oddychając
                        ze mną. Wiedziałam już, że szykuje się cesarka ale dla formalności musieli
                        zrobić jeszcze godzinne ktg. Byłam już prawie nieprzytomna z bólu. Zgodę na
                        cesarkę podpisałam chyba drukowanymi literami. Błyskawicznie przewieźli mnie na
                        sale operacyjną i nareszcie znieczulenie. Operację przespałam, słysząc do czasu
                        do czasu nędzne dowcipy lekarzy, typu 'Uważaj nie przetnij oka'. Nie miałam
                        siły nawet zareagować. Usłyszałam krzyk mojej córeczki i poczułam ulgę.
                        Obudzono mnie i pokazano mi ją. Była doskonała ale ja nie byłam w stanie nawet
                        się wzruszyć. Zobaczyłam ją następnego dnia i od tej pory widzę ją codziennie i
                        tak pozostanie przez jakieś 20 lat.
                        Jestem nieprzytomnie szczęśliwa, podobnie zresztą jak mój mąż. Karmię Maję
                        piersią i z dumą stwierdzam, że rośnie w oczach. Bywają niestety dni, kiedy
                        jest marudna, ale czasem potrafi przespać nawet 5 godzin albo leżeć i rozglądać
                        się przez dłuższy czas. Próbuje już unosić główkę i uśmiechać się. Jest
                        słodziutka. Przewróciła nam świat do góry nogami ale kochamy ją do szaleństwa.
                        Napiszcie może swoje privy, mogłybyśmy przysyłać sobie zdjęcia.
                        Pozdrawiam gorąco
                        Basia


                        • kopytko1 Re: jeszcze raz wysyłam 09.06.03, 10:21
                          Maly wlasnie jest na rekach wiec bedzie bez polskich liter.Basiu mieszkam na
                          Kuznikach.A Ty?Masz moze gg?Moj nmuer gg to:4418712,jak masz to sie odezwij.A
                          moj e-mail ebenes@poczta.onet.pl Malemu podaje ta wode..ale zauwazylam
                          ze jak nie wlewam w siebie ok.3 litrow wody to maly nie ma takich kloptow ze
                          zrobieniem kupki.Ciekawe czy ma to jakis zwiazek,no i jeszcze te upaly.Az
                          strach wyjsc na dwor,dzisiaj juz lepiej na dworze,szkoda ze tak wieje.Ewa
                          • basha Re: jeszcze raz wysyłam 09.06.03, 17:36
                            Hej Ewa
                            Ja mieszkam na gaju, a moje gg to 900133. Ja juz ciebie dodalam. Do uslyszenia.
                            Aha moj mail to basha@o2.pl a nr tel 7991595
      • szestow Re: Maj 2003 już tu jest :-) 09.06.03, 09:09
        cześć wszystkim majówkom
        Patryś jak już mówiłam urodził się 2.05.03 po miłym porodzie na Żelaznej
        Bąk mój niestety musi być dokarmiany bo nie ma odpowiedniej ilości pokarmu dla
        niego.(jak zciągnę mam ok 140 ml)
        za jednym posiedzeniem potrafi nawet zjeść 220 ml strasznie płacze jak w cycu
        kończy się jego ukochane mleczko
        w drugim tygodniu zaczynał podnosić główkę,
        uśmiecha się od tygodnia
        wodzi oczkami za karuzelą powieszoną nad łóżeczkiem
        miewa kolki i wtedy jest nieznośny , płacze i pręży sie tak mi jest go szkoda,
        co doprowadza mnie do wyczerpania fizycznego bo trzeba mu podać kropelki i
        trochę potańczyć
        lecz jak tatuś zainterweniuje ratuje sytuację i wszystko wraca do normy,
        ma ktoś sposób na to aby dzidziuś miał głowkę prosto ?
        czy wsze maluchy też kładą głowkę na jedną bądź drugą stronę?
        Pozdrawiam Kasia i Patryk
        • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 09.06.03, 16:19
          Cześć Kasiu
          Ja dzisiaj króciutko-nie ma warunków sad(
          To chyba tak jest (przynajmniej tak piszą),że dzieci na początku mimo,że leżą
          na pleckach,to główkę kładą to na jedną,to na drugą stronę.Wyrosną z tego,więc
          nie ma się chyba czym przejmować.Moja córeczka tak spała i teraz Jasiek też tak
          śpi.Ona wyrosła.
          Pozdrawiam cieplutko
          Alex
          • czupurek3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 09.06.03, 23:01
            Tymkowi na kolki nic nie pomaga. Może ten sposób z pieluchami tetrowymi pomoże.
            Tylko poczekam do czwartku, aż zdam to ostatnie zaliczenie. Mój mail to :
            zinka4@wp.pl. Przyslijcie zdjęcia swoich maluchów, jak tez wysle Tymka.
            Pozdrawiam
            Czupurek
            • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-)Hallo co tak cicho? 11.06.03, 20:46
              Hej dziewczynki!
              Chyba wszystkie bez reszty pochłonięte pociechami. Co u was. Moja Majeczka
              kończy dzisiaj 4 tygodnie. Jest już niezłym bobasem. Waży 4700, od porodu
              przytyła 1200. Ogólnie jest kochaniutka, chociaż miewa upierdliwe bóle
              brzuszka, ale jakoś sobie z tym radzę (na ogół). Z samopoczuciem bywa różnie,
              wczoraj miałam stan lekko depresyjny w związku z moją nową rolą matki. Już
              czuję czasami, że chciałabym się oderwać na chwilę od codziennych zajęć. Ale
              dziś już mi przeszło i znów jestem szczęliwą mamusią.
              A co do dzidzi. Podajecie już witaminki? A jakie? Ja mam podawać a+d3 i
              multicebion. Poza tym czeka nas jeszcze wizyta u neurologa i ortopedy. Moja
              córcia ma niekontrolowane drżenie nóżki i pediatra kierowała nas do neurologa.
              Mam nadzieję, że to nic złego.
              Pozdrawiam was ciepło
              Basia
              • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-)Hallo co tak cicho? 12.06.03, 23:27
                Hej Basiu,
                No rzeczywiście ,jakoś trudno się wyrwać do tego komutera,żeby coś nastukać.Do
                tego ten upał tak daje w kość...Ja się po prostu przyklejam do Jasia podczas
                karmienia i on ma potówki na karku,a ja w zgięciach łokci.Paskudztwo sad((

                My jakoś pomału wychodzimy z bóli brzuszkowych,za to mamy extra czerwoną
                pupcię.Dzisiaj dostaliśmy maść robioną i czekamy na super-efekty smile Poza tym
                mamy się kąpać w nadmanganianie i nie używać oliwki.Reszta w miarę.Jaś przybrał
                735 g przez 4 tygodnie swojego życia.Jest coraz fajniejszy.Patrzy tak pięknie :-
                ))) ...
                Tylko ten upał...okazało się,że jakoś nie za bardzo mamy teraz w czym
                chodzić,bo...to co było,to okazało się już lekko za małe,a z tych większych
                mamy tylko jedno,jedyne body.Chyba czas na zakupy smileNie sądziłam,że w maju
                będzie tak ciepło.Wszystkie fajne śpioszki czekają w szafie,aż Jaś z nich
                wyrośnie.Ech życie !
                Drugie ubranka (córki) też tak czekają,bo ona ma teraz różne humorki i np.tego
                nie lubi,to jej się już nie podoba,ten kolor już nie jest jej ulubiony,te
                spodenki są za ciasne,a tamta bluzka ma niefajne rękawki.A ja dostaję od tego
                gorączki...

                Czy któraś z Was wybiera się z rodzinką na tę imprezę "dziecka" na Czerską w
                sobotę ? Może by się tam spotkać ? ... smile))))

                Jeszcze jedno: My też mamy zrobić za dwa tygodnie kontrolę stawów,szczepienie i
                być może będzie też neurolog-tak na wszelki wypadek.Niektórzy twierdzą,że każde
                dziecko powinno przejść taką wizytę (neurologa)-a ja sama nie wiem.Na szczęście
                mamy baaaardzo dobrą pediatrę i jak skieruje,to na pewno pójdziemy.

                Tymczasem buziaki dla Wszystkich.CZekam na wieści od Was.Specjalne całuski dla
                Maluszków.
                Alex
                • melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-)Hallo co tak cicho? 13.06.03, 12:14
                  Och, ciężko znaleźć chwilkę...
                  Od trzech dni próbuję coś napisać i mi się nie udaje. Młoda od dwóch dni żyć
                  nie daje - albo wzdęcia, albo kolka. Dzisiaj zapowiada się dobry dzień po
                  wczorajszych mękach.
                  Tatuś poi ją koperkiem, ja cały czas cycem (na razie zero problemów - oby jak
                  najdłużej!).
                  Po kilku dniach walki z pieluchami tetrowymi poddałam się. Mała od wczoraj
                  testuje Huggiesy - jak na razie jest super, zero odparzeń, zero obtarć. Fajne
                  są te pieluszki i chyba już nie będę mieć zdrowia do tetry.
                  Kupiłam też odciągacz do pokarmu Avent. Trochę boli przy odciąganiu sad i jak
                  na razie nie idzie mi zbyt rewelacyjnie, chociaż może przesadzam. Ja to od
                  razu chciałabym napełnić całą butelkę w 5 minut.
                  Zrobię zapas do zamrażarki i jakby co, to idę w tany wink))))))
                  Młoda jest rozkoszna, po prostu nie można oderwać od niej oczu. Ma parę
                  zestawów min i najfajniesze to "jestem zdziwiona" albo "jestem obrażona".
                  Czasami też się uśmiecha "całą gębą".

                  Może dzisiaj da mi trochę odpocząć... śpi od samego rana (z przerwami na cyc,
                  oczywiście).

                  Pozdrawiam wszystkie zabiegane mamy!
    • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) - już niemowlaczek 14.06.03, 22:11
      Cześć kochane majowe Mamy smile

      Dzisiaj moje maleństwo skończyło miesiąc ! Od dzisiaj nie jest już
      noworodkiem,tylko niemowlakiem smile))
      Nie powiem,że ten miesiąc mi zleciał.Miał swoją, odpowiednią długość.Nareszcie
      nie mam poczucia,że czas biegnie jak szalony.Chociaż...mam wrażenie,że Małgosię
      rodziłam miesiąc temu,a to już 4 lata...

      Jaś nabrał troszkę ciałka,ale nie za wiele.Ma 50 centyl,czyli
      średniaczek.Oprócz niemowlęcego wyglądu nabiera też niemowlęcych
      nawyków.Uwielbia spać na dworze (dzisiaj bez przerwy spał 3 godziny,a nie jadł
      3 i pół),wieczorem ma swoją porę na zaśnięcie tj.między 19-20 tą.Wtedy je do
      woli i zasypia.Śpi aż ja go obudzę idąc spać,bo wtedy zmieniam mu pieluszkę.On
      sobie jeszcze troszkę podjada i spi dalej i je jeszcze 2-3 razy w nocy i nad
      ranem.Nie płacze,bolacy brzuszek daje mu już żyć.Pręży się już tylko chwilę,a
      nie godziny...Zagląda w oczy smile Dźwiga główkę,rozgląda się...ech,fajny facet z
      niego smile))))
      Musiałam Go tak wychwalić,przecież tylko raz w życiu ma się MIESIĄC smile)))

      No i rośnie ten Jaś.Miałam mu jechać kupić jakieś body letnie,ale nam się
      córeczka rozchorowała troszkę i plany zostały tylko planami.To nic,może uda się
      w poniedziałek.

      A tymczasem pozdrawiamy wszystkie Malusie i ich Mamusie i Tatusiów i Rodzeństwo
      jeśli jest i zyczymy samych pięknych chwil smile)))
      Alex z Jasiem-niemowlasiem
    • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-)- badanie krwi 14.06.03, 22:15
      Jeszcze raz ja,
      DZiewczynki,czy robiłyście po porodzie badanie krwi ?
      Jeśli nie robiłyście,to czy macie taki zamiar ?

      Ja bym chciała sobie zrobić,tylko żeee...boję się.Wyników.

      Napiszcie,czy robiłyscie/będziecie robić,może dodacie mi otuchy smile
      Buziaki
      Alex
      • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-)- badanie krwi 15.06.03, 23:19
        cześc dziewczynki! Cześć Alex!
        Moja Maja też wczoraj skończyła miesiąc. Bobas z niej się zrobił słodziutki.
        Dużo je i dużo śpi ale niestety popłakuje z powodu... no właśnie to chyba nie
        kolka ale widać coś jej dolega. Waży już blisko 5 kilo i wyrosła już z
        niektórych ciuszków. Na szczęście szafę mam pełną rzeczy po dzieciach
        koleżanek, ale i tak od czasu do czasu coś dla niej kupuję.
        Alex tobie też gratuluję. Mamy dosłownych rówieśnikówsmile
        Jeżeli chodzi o badanie krwi, to po porodzie miałam lekką anemię i miałam brać
        hemofer ale i tak ciągle zapominałam i też nie robiłam jeszcze morfologii. Ale
        myślę, że wszystko ok
        pozdrawiam
        Basia
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 16.06.03, 08:20
      Hej,hej..ja podobnie jak Basia miałam lekką anemię po porodzie i zalecili mi
      brać tylko witaminy więc biorę dalej Maternę.W ciąży hemoglobinka była ok,nie
      brałam więc żadnego żelaza,teraz też nie biorę.A mój synek..rośnie w oczach.Jak
      miał 5 tygodni ważył 5360 i ma ok.60cm. Więc apetycik mu dopisuje,w sumie
      przybrał 1900 od wyjścia ze szpitala.Więc rośńie pomimo tych ogromnych ulewań.A
      na ból brzuszka..kolek to on nie ma,ale za to wzdęcia okropne.Może teraz
      troszkę mniejsze,lekarka przepisała Bobotic i czopki.Stosuje kropelki,czopki w
      ostatecznosci.Termometr odłożyłam na najwyższą półkę i mam nadzieję nie sięgać
      po niego.Co dziwne odradziła mi lekarka koperek,bo kiedy się go da za dużo to
      potęguje to dolegliwości.CHyba ma rację (w naszym akurat przypadku) bo jak
      odstawiłam Gripe Water to jakoś łatwiej mu robić kupki.Co jeszcze?Ma
      przepuklinę,więc ma pępuszek zaklejony.Mógłby lepiej spać w nocy,ale śpimy
      razem więc nie jest to już takie uciążliwe.Pozdrawiam mamuśki i ich pociechy,Ewa
    • szestow Re: Maj 2003 już tu jest :-) 16.06.03, 19:24
      cześć Mamuśki
      TU my Kasia,i Patryk
      Ma ktoś sposób na kolki??
      Woda kropelkowa pomaga lecz nie zawsze , Maluch mój ją uwielbia
      nawet sam zapach jak krzyczy to się mu ją pod nos podtyka i a on zaczyna ruszać
      dziubkiem
      w 5 tygodniu ważył 5300 tzn przybrał prawie 2 kg
      -co do usg główki warto jest je zrobić i to maluszka nie boli ,mój nawet sie
      nie obudził
      -co do trzęsienia nóżką mój też trzęsie jest to normalne- poprostu ma nie
      dojrzały układ nerwowy


      co u was Mamuśki ??
      maluchy dają popalić??

      jak Patryk płacze to nasza sunia ucieka w najdalszy kąt mieszkania
      i śpi.
      biedna jest
      pozdrawiam Kasia i Patryk
      Ps A może któraś z was też ma pieska??
      Co sądzicie o wychowywaniu dzieci z Psem


      • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-)-morfologia i pies 17.06.03, 23:14
        Cześć Dziewczynki smile)
        Dzięki za odpowiedzi o morfologii.Ja tez biore witaminy,ale chyba jednak te
        bardania zrobię.Tylko...nie wiem kiedy...

        A jesli chodzi o psa,to jest taka opinia,że jak się dzieci wychowyją ze
        zwierzeciem w domu,to są potem mniej podatne na alergie.Moja Małgosia przez
        pierwszy rok była z psem i teraz znakomicie radzi sobie z wszelkimi psami i
        ogolnie kocha zwierzeta.Alergii też nie ma (mam nadzieję ,że już tak zostanie).

        Gorzej z psem...niestety sad(((
        Bo zszedł na dalszy plan i bardzo to przeżył,ponieważ był pupilkiem do narodzin
        pierwszego dziecka w rodzinie.Takie...pieskie życie.
        Ale ja tam ogólnie jestem za psem.Sama też kocham te czworonogi.
        Oczywiście pies musi być ułożony i nie wykazywać agresji w stosunku do
        dziecka,ale to oczywiste i nie trzeba o tym pisać.
        Pozdrawiam cieplutko
        Alex
        • basha Re: Maj 2003 już tu jest- neurolog 18.06.03, 00:24
          Hej mamessy!
          Trapi mnie od kilku dni jeden problem-wizyta u neurologa, która czeka moją
          Majeczkę. Czy nie jest tak, że drżenia wywołuje niedobór witamin z grupy B? To
          dlaczego pediatra nie zapisała jej tych witamin? Wizytę u neurologa mamy
          dopiero za tydz, a te drżenia są naprawdę widoczne. Czy wasze pociechy też mają
          drżenia łapek bądź nóżek? Napiszcie co o tym myślicie
          pozdrawiam
          Basia
          • szestow Re: Maj 2003 już tu jest- neurolog + pies 18.06.03, 01:43
            • szestow Re: Maj 2003 już tu jest- neurolog + pies 18.06.03, 01:48
              cześć Mamuśki
              co do Neurologa mojemu Patrykowi,też drrzy nóżka
              ale wykryła to neurolożka, warto jest odbyć tą wizytę i zrobić USG
              aby wcześniej rehabilitować malucha
              mały też dostał witaminę B

              <co do psa, mam najłagodniejszego psa pod słońcem Labradorkę ,która uwielbia
              malucha
              pozdrawiam Kasia
              • czupurek3 Re: Maj 2003 już tu jest - strzelające kupki? 18.06.03, 21:47
                Ja morfologie miałam zrobioną jeszcze w szpitalu, i jeszcze w szpitalu dostałam
                żelazo. Do tego biore falvit - jest tańszy od materny, która brałam w ciąży, a
                w końcu to też witaminy.
                Czy któres z Waszych dzieci ma strzelające kupki? Tzn takie oddawane z impetem?
                podobno oznaczaja coś złego, ale nie wiem co. Mój Tymek ma właśnie takie i do
                tego kolki. Na kolki pomaga mu trochę infacol,ale zastanawiam sie, czy nie
                wybrac sie z nim do gastroenterologa, bo bardzo mnie niepokoją te jego
                dolegliwości jelitowe.
                Pozdrawiamy
                Czupurek z Tymkiem
                • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest - znów z Wami !!! 19.06.03, 23:09
                  Witajcie Kochane Mamusie Majusie !!!
                  Wszystkie Was ściskam i gratuluję Maleństw. Nawet sobie nie wyobrażacie jak się
                  za Wami stęskniłam.
                  W końcu mam w domu kompa i mogę znów z Wami pogwarzyć.
                  Napiszę coś o naszym syneczku.
                  Antoś urodził się 15 maja na Starynkiewicza. Dostał dyszkę i był książkowym
                  średniakiem 3520 i 54 cm.
                  Niestety, wylądowaliśmy na oddziale septycznym tego wspaniałego szpitala, bo w
                  trakcie porodu "genialny" pan doktor zasugerował mi , że mam biegunkę i
                  wygonili mnie na ten wstrętny oddział. Strasznie się tam czułam,
                  zero jakielkolwiek pomocy, dzieciaczki kąpali o 12 w nocy, ale była tam jedna
                  kobitka którą wychwalam pod niebiosa.
                  Znalazła się przy mnie ze swoimi studentkami akurat jak łapały mnie najgorsze
                  skurcze i uwierzcie, gdyby nie ONA, to marnie wyglądał by mój poród, nawet nie
                  wiedziałam jak oddychać, a byłam potężnie wymęczona, bo wody odeszły mi w domu
                  o 11 wieczorem a Antosia urodziłam o 9:45 rano. Musiałam leżeć plackiem całą
                  noc, bo podpięli mi ktg, ale jakoś wszystko szczęśliwie się skończyło smile
                  Antoś jest cudny i kochany, robi świetne minki, śpi super w nocy, ale niestety
                  mamy ten sam problem co Wy wszyskie ze wzdęciami.
                  Pani doktor zaleciła Gripe Water, ale tylko 3 razy na dobę, a więc co 8 godzin,
                  chyba jest po tym troszkę lepiej. Też zrezygnowałam z Pampersów i Hugisy są
                  znoszone przez maleńką pupinę znacznie lepiej, ale przez te największe upały
                  też walczyłam z tetrą tak jak Wy...
                  Na spacerkach śpi wzorowo i bardzo lubi jeździć wózkiem, czy wasz pociechy też?
                  Przyznam się bez bicia, że miałam lekką depreskę jakiś tydzień po porodzie, tak
                  strasznie bałam się, że nie poradzę sobie w roli mamy. Zaufałam jednak intuicji
                  i pozwoliłam działać instynktowi i pomogło smile
                  Bardzo Was przepraszam za literówki i nieład w tym liście, ale napewno same
                  mnie zrozumiecie, tak mam Wam wiele do opowiedzenia i tak niewiele czasu.
                  Antoś zasypiał dzisiaj rekordowo długo, chyba czuł, że chcę się od niego na
                  jakiś czas oddalić wink
                  We wtorek ważył 4600, a w czwartek idziemy do ortopedy.

                  Narazie całuję bardzo mocno Was i Kochane dzidzie
                  Bardzo się cieszę, że jesteśmy znów razem
                  Pa Kochane !!!
                  Magda i Antoś


                  ps Czupurku, mój Antoś wali jak stary i tak strzela jak Ty opisujesz, ale
                  gdzieś czytałam, że to u norododków i niemowlaczków tak może być
                  i nie jest to nic strasznego, mam nadzieję, że troszkę Cię pocieszyłam smile
                • magdzik221 Re: Maj 2003 już tu jest - strzelające kupki? 26.06.03, 15:54
                  Cześc Czupurki i Tymku!!
                  Mam prośbę napisz coś wicej o tych strzelających kupkach. Mój Marcelek tez
                  takie ma i troche sie niepokoje tym, że to niby cos złego. Byłam u pediatry i
                  ona mi sie zapytała o takie kupki i nawet Marcys wystrzelił taka kupka na cały
                  gabinet podczas badania ale nic mi nie powiedziała, tylko że mam nie jeść sera
                  żółtego i śmietany!! ale żeby było cos niepokojącego???
                  Czy byłas z tym u lekarza i cos ci powiedział konkretnego???, bo wiadomo kazdy
                  lekarz ma swoje sposoby i teorie!!
                  pozdrawiam
                  Magdzik i Marcyś
    • mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 21.06.03, 11:28
      Witam wszystkie maj-mamy i dzieciaczki!!!!
      Moja Esterka dala mi chwilke na zerkniecie do forum , a wiec jestem!!
      Czas mi leci strasznie szybko , moja niunia ma juz 6 tygodni!!!!!!!!!
      Jest zdrowa jak ryba i nawet kupki robi juz bez wysilku 2-3 razy dziennie!!!!
      Bylam wczoraj u mojej kochanej pediatry(zllota babka z niej - naprawde) i
      okazalo sie , ze moja Esterka wazy juz 5100 co mnie bardzo zdziwilo , bo do
      pulchnych bobaskow nie nalezy , ale pani pediatra stwierdzila , ze rosnie
      bardziej wzdluz niz wszez.Po prostu taka jej uroda. Przynajmniej wzrost
      odziedziczy po mamusi , bo buzke ma po ojcu.
      Moje malenstwo juz od okolo tygodnia reaguje na karuzele nad luzeczkiem i
      przecudnie sie usmiecha na widok czyjejs twarzy nad nia.
      Wiecie co KOCHAM BYC MAMA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Dokladnie za tydzien(28.06) moje malenstwo przystepuje do chrztu sw.
      Kupilam jej krecie za "bagatela" 180 zl.!!
      Ale w koncu taki dzien jest raz w zyciu! Musi zabka pieknie wygladac.
      Dobra koncze , bo mala sie wybudza i dopomina sie jedzonka!Jak bede miala czas
      to nappewno tu zajze!
      Pozdrawiam!
      Karola+Estera(08.05.03)
      • czupurek3 Re: Maj 2003 już tu jest :-)- Tymek juz ochrzczony 22.06.03, 18:21
        Esterka czeka jeszcze na swój chrzest, a mój Tymek został właśnie dzisiaj
        ochrzczony w kościele Ojców Dominikanów w Poznaniu! Pomijając fakt, że
        przemierzyłam cały Poznań w poszukiwaniu "niekiczowatego" ubranka dla chrztu
        dla chłopca i przezyłam najazd całej rodzinki naraz, to wszystko inne było w
        porządku. Pojechaliśmy do kościoła ponad pół godziny wcześniej, żeby mały
        obudził sie na jedzenie i przewijanie. Początek mszy był głośny, Tymek
        rozpłakał się przy stawianiu krzyzyka na jego czółku, a potem zasnął. Spał
        nawet w czasie samego chrztu, tylko sie mocno skrzywił, kiedy Ojciec polewał mu
        głowę wodą. Swoją droga myślałam, że to polanie woda jest raczej symboliczne, a
        tu wylano cały dzbanuszek. Mały obudził się pod koniec mszy, bo bolał go
        brzuszek, ale wytrzymał jakos do końca. Msza była wyjatkowo dluga, bo trwała
        godzinę i 15 minut, ale ja miałam wrażenie, że trwała pół godziny. Tylko ręce
        mi mdlały, bo mały cały czas był na rękach.I tyle było strachu, że będzie cały
        czas płakał.
        A z innych spraw - byłam w piątek u pediatry, bo Tymek ma jakąś
        niezidentyfikowaną wysypkę, przy okazji odwiedziliśmy wagę - i co zobaczyły
        moje zdziwione oczy - 5800g! Co to będzie, gdy będzie miał roczek? Bo teraz ma
        2 miesiące i prawie podwoił swoją wagę.
        Na razie uciekamy na spacerek, bo cały dzień spędziliśmy wśród zachwyconej
        każdym uśmiechem rodzinki. Nie ma to jak pierwszy wnuk, prawnuk...
        Pozdrawiamy
        Czupurek z Tymkiem, z którego wypędziliśmy dzisiaj diabełka
        • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-)- Tymek juz ochrzczon 24.06.03, 00:42
          Moje Kochane!!!
          Gratuluję Ci Czupurku !!! Ja cały czas zastanawiam się kiedy będzie najlepszy
          czas, żeby ochrzcić Antosia, jestem pełna podziwu dla Was, bo wydaje mi się, że
          to jeszcze takie maleństwo...
          Karolinko, trzymam kciuki za Twoją Esterkę, czy będziecie wypędzać diabełka
          tradycyjnie w niedzielkę?
          My idziemy do ortopedy w czwartek, jak wrocimy to cos Wam skrobnę.
          Fajnie, że jest to nasze forum, tak wielu rzeczy dowiedziałam się o dziecku
          właśnie z internetu, jestem dużo spokojniejsza, bo początki były trudne, oj
          trudne, zresztą same doskonale to wiecie...
          Mój Antosiek rośnie zdrowo, tylko jakieś niezidentyfikowane krostki pojawiły mu
          się na brzuszku i cały czas zastanawiam się, czy to ja coś pochłonęłam na co
          się uczulił, czy może nowa oliwka (Bobini, może ją też testowałyście, bo po
          Bambino było okik), czy może to potówki (okładam krochmalem). Próbuję już
          wszystkich możliwości i jutro okaże się, czy jest lepiej, ach te nasze
          Bobaski smile))
          Odezwę się niebawem
          Trzymajcie się zdrowo i ucałujcie pocieszki
          Magda

          ps. czy wychodzicie na spacerki jak jest taka paskudnie wiejąca i padająca
          pogoda jak była prze długi weekend? Bo ja siedziałam w domu, spękałam po
          prostu...
    • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.06.03, 16:13
      Cześć kochane
      Długo się nie odzywałam, bo ostatnio z braku czasu raczej
      czytam. Moja córcia ładnie rośnie. Wczoraj byliśmy u
      pediatry. Waży już ok. 4.5 kg i ma 56.5 cm wzrostu. Jak
      sądzę, za jakieś 2-3 tygodnie być może podwoi wagę
      urodzeniową. Wczoraj także Juleńka była szczepiona. Były
      to jej pierwsze szczepienia. Nie była sczepiona na
      gruźlicę, bo Amerykanie uważają, że ta szczepionka jest
      zbyt niebezpieczna dla niemowląt. Mam więc pytanie: jak
      Wasze dzieci zniosły tę szczepionkę?
      Co do chrztu, to pewnie nieprędko to nastąpi, bo
      najwcześniej w styczniu, ale jeszcze nie wiemy.
      Pozdrawiam Was i Wasze dzieciaczki cieplutko
      Cytrynka z Julcią, ktora skończyła już 2 miesiące
      • mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.06.03, 22:45
        Witam!
        Dzisiaj szczepilam bylam z moja zabka na szczepieniu i zniosla to nawet
        dzielnie tylko po szczepieniu byla troche marudna , ale juz sobie slodziutko
        spi!
        Moja niunia ma 6 tyg , a wazy juz 5200 ima 62 cm wzrostu!!!!Jak sie urodzila to
        miala 57!Zdziwilo mnie to , bo gdzies przeczytalam , ze dzidziusie rosna mniej
        wiecejdo roku jakies 7 cm!Napiszcie lile mniej wiecej urosly wasze pociechy od
        urodzenia.
        Kurcze wiecie co jakos nie starcza mi czasu aby wziasc sie za siebie.Czy wy tez
        macie jeszcze zbedne brzuszki?Troche glupio mi sie przyznac , ale ja w ciazy
        przytylam az 30 kg!!!!Zostalo mi jeszcze do zrzucenia 14 kg i musze cos zaczac
        ze soba w koncu robic , bo jak tak dalej pojdzie to ta ciaza zostanie mi juz na
        zawsze.Napiszcie czy stosujecie jakies dietki czy tez moze cwiczycie, bo mam
        nadzieje , ze jak sobie poczytam to przyjdzie mi wreszcie ochota aby pozbyc sie
        tych znienawidzonych nadkilogramow.
        W sobote moja Esterka bedzie chrzczona i juz sie nie moge doczekac!Moja zabcia
        w ubranku do chrztu wyglada doslownie jak taki malutki anioleczek!
        Przerazamnie tylko to , ze msza moze byc dluga , bo ja za "imprezkami w
        kosciele nie przepadam.
        Dobra na dzisiaj koncze , bo padam z nog.
        Pozdrowionka i caluski dla was wszystkich i dla waszych szkrabuniow!!!!
        Karola+Esterka
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.06.03, 10:58
      Hej,my dzisiaj idziemy na szczepienie,już na samą myśl dreszczy dostaję.Mały
      nabawił się przepukliny no i ma plasterk na brzuszku.Jest wielki jak
      słonik.Dzisiaj kończy 7 tygodni i ma ok.61cm a waży 6 kilo.Urósł już 6 cm a
      przybyło mi go do noszenia tylko 2560!Więc mogę powiedzieć że rośnie jakna
      drożdzach.Dostał też Coordinax na ulewanie i mogę powiedzieć że po tym jak ręką
      odjął jego wzdęcia a i ulewania się dużo pomiejszyły,czasem nawet nie ma
      wcale.Zadne kropelki,żadna woda koperkowa.Na chrzciny troszkę jeszcze poczekamy
      bo będą u mojej mamuśki,czyli jakieś 200 km stąd.Pozdrawiam wszystkie
      majówki,Ewa
      • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.06.03, 14:27
        Cześć Kochane smile
        Wreszcie piszę,chociaż cała jestem w strachu,czy uda mi się skończyć.
        U nas coraz lepiej.Byliśmy na USG stawów i jest bardzo dobrze,a dzisiaj było
        szczepienie.Muszę przyznać,że wraz z drugim dzieckiem dostałam jakiejś "zimnej
        krwi".Nic mnie ruszyło przy szczepieniu...jak przy Małgosi prawie że płakałam
        razem z nią,to teraz absolutny luz.Poczekałam aż skończy się
        wstrzyknięcie,przystawiłam do piersi,pocałowałam w główkę i tyle.Bardziej ode
        mnie była zestresowana pielęgniarka,bo...myślała pewnie,że ja to gorzej
        przyjmę,a po drugie miała pilnego obserwatora w postaci mojej córki,która
        dzisiaj miała bolans.Mówię Wam,zimna krew jest rówenież w niej i w moim Mężu
        też.Ale mam w sumie piękny dzień,bo wiem,że mam dwoje zdrowych dzieci smile)))
        Czy może być coś piękniejszego ? smile)))
        A teraz mały podsypia z kompresami sody oczyszczonej.Nie czuje się
        najlepiej,ale i tak jest dzielny.
        Od kilku dni świadomie się uśmiecha smile))) Zwłaszcza jak z nim rozmawiam.
        Skórka mu się pieknie leczy i pupcia też i ja się dzisiaj napiję mleka
        (koziego).
        To tyle u nas,bo już mała wróciła z przedszkola,więc czas dla mnie się skończył.
        Pozdrawiam ciepluteńko.
        Cytrynko,Magiszonku,Czupurku-fajnie że się odzywacie smile)
        Buziaki dla Wszystkich Mamuś i Dzidziusiów
        Alex
        • magdzik221 Re: Do Czupurka!!!!!!!!!!!!! 26.06.03, 16:16
          Cześc Czupurku i Tymku!!

          Mam prośbę - napisz coś wicej o tych strzelających kupkach. Mój Marcelek tez
          takie ma i troche sie niepokoje tym, że to niby cos złego. Byłam u pediatry i
          ona mi sie zapytała o takie kupki i nawet Marcys wystrzelił taka kupka na cały
          gabinet podczas badania ale nic mi nie powiedziała, tylko że mam nie jeść sera
          żółtego i śmietany!! ale żeby było cos niepokojącego???
          Czy byłas z tym u lekarza i cos ci powiedział konkretnego???, bo wiadomo kazdy
          lekarz ma swoje sposoby i teorie!!
          Pozdrawiam
          Magdzik i Marcyś

          • czupurek3 Re: Do Czupurka!!!!!!!!!!!!! 26.06.03, 23:03
            Tymek ma te strzelające kupki razem z kolkami, bardzo silnymi. Właśnie walczymy
            od 3 godzin z mały tylko płacze i krzyczy. nawet paracetamol nie skutkuje. Ale
            wracajac do kupek - moja pediatra powiedziała, że to normalne przy kolkach, bo
            kupka wydostaje sie razem z gazami i dlatego wychodzi z takim impetem.Podobno
            kolki mijają po 3 miesiącu, ale słyszałam, że czasem wystepuja nawet do 6
            miesięcy. Mam nadzieję, że nie u nas, bo chyba zwariuję. Juz czasem się
            zastanawiam, czy nie wziąść czegoś na uspokojenie. Wiem, że mały cierpi
            bardziej i nic nie może za to, że go boli i płacze, ale ja naprawde jestem
            czasem na granicy wytrzymałości. Na te kolki nic nie działa, a on może czasem
            krzyczeć całą noc.Nie martw sie więc, bo to z czasem minie. Tymek ostatnio ma
            juz normalne kupki, za to zamiast 8 na dobe jak do tej pory, robi teraz jedną.
            Pozdrawiamy
            Czupurek z Tymkiem
            • basha Majusia skończyła 6 tygodni 27.06.03, 19:06
              Hej mamusie!
              Moja córcia jest już dużą 6 tygodniową dziewczynką. A pisząc duża nie
              przesadzam ani trochę, bo nawet pani neurolog dziś stwierdziła, że myślała, że
              jest starsza. Boję się tylko,że mi wyrośnie z gondoli zanim skończy się zima.
              Ale jestem szczęśliwa że tak ładnie przybiera i jest zdrowiutka. Tylko martwię
              się czy nie ma skazy białkowej, ma dziwną wysypkę na buźce. Okaże się, jak
              pójdę na szczepienie to zapytam pediatry. Na razie muszę kończyć. Pozdrawiam
              was ciepło
              Basia
              • alex-1 Re: Majusia skończyła 6 tygodni 27.06.03, 21:24
                Cześć Kochane smile

                Nie martw się Basiu,dzieci rosną skokami,więc są bardzo duże szanse,że zimę w
                gondoli przejeździcie.I taki porządny skok przypada właśnie na 2-gi miesiąc.Ja
                już to podczułam...po opróżnianiu piersi i po...ubrankach.
                Moje starsze dziecko właśnie skończyło skok,po czym to poznaję ? Bo przestaje
                jeść...

                Współczuję wszystkim kolkowiczom sad(( Nie wiem co to znaczy,znam to tylko z
                opisów,ale i tak przeraża mnie ta dolegliwość.Bądźcie wszystcy dzielni
                i...spokojni (wiem,że to łatwo powiedzieć).

                U nas w miare spokojnie,chociaż Jasiek ma problemy ze spaniem w dzień,a
                może...to już ten czas kiedy będzie spał tylko 16 godzin na dobę.Nie jestem
                tego pewna,bo jest zmęczony,ale nie może zasnąć,albo zasypia na chwilkę i znowu
                sie budzi.Ale ogólnie da się z tym żyć.

                Czy wiecie już ile mierzą Wasze dzieci ? Ja nie wiem.Wczasie wizyt u lekarza
                jest tylko ważony i mierzoną ma główkę i kl.piersiową.Fakt,że nie mamy
                oficjalnej zgody ortopedy na prostowanie nóżek.Mamy tylko USG,a wizyta w
                sierpniu (tyle się czeka do specjalisty sad ).

                Wiecie,że podobnmo idzie nowa fala upałów ? Ja się na szczęście już
                zaopatrzyłam w letnie ubranka,wspomogła mnie też siostra,ale boję się znowu
                tego gorąca i tego klejenia się do dziecka.No ale cóż,nie mamy na to wpływu.

                No to kończę.Pozdowionka dla Wszystkich
                ALex
    • melassaa Ala też ma 6 tygodni! 28.06.03, 09:35
      Mam nadzieję, że da mi w końcu coś napisać!
      A więc szybko piszę: Wczoraj była na szczepieniu i dostała dwie szczepionki.
      Cały dzień, biedactwo, była niespokojna i płakała co chwilę bardzo żałośnie. W
      nocy już się uśmiechała przy przewijaniu, więc może dzisiaj będzie lepiej?

      Waży już 5120 g, ale niestety nie wiem ile mierzy. Sama będę musiała ją
      zmierzyć, bo lekarka podała tylko obwód główki i klatki piersiowej.
      Dostała skierowanie na USG stawów biodrowych. Ciekawe ile będziemy musiały
      czekać na wizytę.

      W dzień przesypia koło 4 godzin, ale za to w nocy śpi bardzo długo. Ostatnio
      zaczęła wcześniej zasypiać i śpi od 21.00 do 10.00 rano. Oczywiście z
      przerwami na karmienia, bardzo często też od 6.00 do 9.00 ma kolki i stęka,
      ale przez sen.
      Wydaje mi się też mimo wszystko, że ma coraz rzadziej kolki. Zwłaszcza te
      wierczorne, kiedy potrafi wrzeszczeć przez godzinę.
      Niestety gdy nie śpi to po prostu płacze - jakoś nie potrafi spokojnie czuwać.
      Czasami jej się to zdarza, ale nie trwa dłużej niż 10 minut. Nie lubi leżeć,
      najchętniej by ciągle siedziała u mnie na kolanach.

      Kupę robi 1 na dobę, więc w normie.
      Pryszcze jej zaczęły schodzić z buzi i teraz ma już prawie gładką!
      Niestety ma ciemieniuchę na brwiach...dziwne trochę, bo przecież ciemieniucha
      wystepuje na skórze głowy! Lekarka nic nie powiedziała - ot, taki urok.

      To tyle na razie. Trzymajcie się dzielnie - zwłaszcza te mamy przed
      szczepieniami.
      • alex-1 Re: Ala też ma 6 tygodni! 29.06.03, 22:12
        Cześć Melassko smile
        Ja króciutko,bo padam dzisiaj.Przeczytałam Twojego posta i...jestem pod
        wrażeniem jakie masz unormowane dzieciątko.Kochana dzidzia.Życzę tylko
        utąpienia kolki.
        Mój Jaś też miał ciemieniuszkę na brwiach i wiesz co ? Przetarłam mu dwa razy
        (raz na dzien) brwi gazą zamoczoną w przegotowanej letniej
        wodzie.Delikatnie,nie mocno.Jednego wieczoru skórka zrobiła się gładsza,a
        drugiego całkiem gładka.Teraz nie ma śladu smile)) Nie było to przykre dla
        Małego,bo nawet nie zakwilił,a mamy kłopot z głowy.
        Polecam.
        Trzymajcie się ciepło.
        Buziaki dła Wszystkich Majówek i Majówków
        Alex
        • szestow Re: plasterki przeciw bólowe na szczepienia??? 30.06.03, 09:58
          witam wszystkie mamusie,
          Patryk siedzi w nosidełku obok mnie ,w jednej ręce mam grzechotkę a drugą
          stukam na klawiaturze.
          Patryś skończył 8 tygodnii!!
          długo nie śpi , lecz nie płacze -raczej jest wesołym dzieckiem
          Już jesteśmy po szczepieniach. Są takie plasterki z kremem EMLA przeciw bólowe.
          Nakleja się je ok 1,5 h przed szczepieniem i to podobno malucha nie boli .
          jeszcze tego nie wypróbowaliśmy a może któraś z mam je już testowała??

          Patryk jest już chyba uzależniony od wody kropelkowej...


          a zato w sobotę wyjeżdzamy nad morze -troche sie tego obawiam



          pozdrawiam Kasia i Patryk
          • talisko co wiecie o szczepionkach 16.07.03, 00:35
          • talisko Re: plasterki przeciw bólowe na szczepienia??? 16.07.03, 00:45
            Hej!
            Jeszcze sie nie znamy , dopiero nie dawno dowiedzialam sie o tej stronie.Moj
            skarb urodzil sie 17 maja wazac 4320 i mierzac 58 cm.Zbliza sie pora szczepien
            (mieszkamy w Niemczech i tutaj jest to troche inaczej) a moj maz zdobyl gdzies
            informacje, ze szczepionki- gdy dzidzie sa malutkie robia wiele szkod min. w
            ukladzie nerwowym.Czy to je (dzieci) bardzo boli? bede wdziecna za odpowiedz
            pozdrawiam i przesylam chichotki od Jeremiego
            nata
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.06.03, 08:43
      Hej,hej..a mój Adaś ma już 7,5 tygodnia ,waży ponad 6 kilo i ma jakieś 61 cm
      (sama go zmierzyłam).Od kiedy dostaje Coordinax,nie ma kłopotów z
      kupkami,wzdęciami i jest śliczny jak aniołek.Mogę powiedzieć o nim - mały
      śpioch.W dzień ma okresy czuwania,łącznie ok.3 godzin,może 4-rech reszta to
      spanko.W nocy budzi się jak zawsze,ale zje sobie cycusia i śpi dalej.Jesteśmy
      po szczepieniu,obeszło się bez środków na gorączke i bez okładów.Za tydzień
      jedziemy do babci na zieloną trawkę więc mama nadzieję że upały nie dadzą nam
      w kość.To tyle,a...mój też ma krostki na buzi ale mu schodzą,są to zwykłe
      potówki więc nie ma co się przejmować,przemywam przegotowana wodą.Pozdrawiam,Ewa
    • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) Leniwy maj 05.07.03, 10:42
      Wchodzę na to forum a tu maj het het w tyle. Myślę sobie trzeba koniecznie coś
      skrobnąć.
      Pozdrawiam was cieplutko. My z Majeczką czujemy się świetnie. Jesteśmy już po
      szczepieniach. Maja spisała się bardzo dzielnie. W międzyczasie byłyśmy u
      neurologa, stwierdził że jest całkowicie zdrowa.
      A poza tym nad życie kocham moją córeczkę. Zaczyna się uśmiechać i reagować jak
      ją zagaduję, a nawet gaworzyć. Uwielbia wpatrywać się w karuzelkę. Kurczę lato
      w pełni a my chyba siedzimy we Wrocławiu, bo tata pracuje. A może wy wszystkie
      już na wakacjach dlatego tak cicho.
      Aha jaką antykoncepcję teraz stosujecie? Ja wzięłam cerazette, ale właśnie
      dostałam okres-dziwne!?
      Buźka
      Basia
      • czupurek3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Leniwy maj 06.07.03, 19:12
        bedzie bez duzych liter i znakow bo trzymam tymka na rekach.
        dzisiaj tymcio konczy 11 tygodni. za tydzien kolejne szczepienie. maly rosnie w
        niesamowitym tempie. ma jakies 6,5 kg, a do tego jest bardzo dlugi. chyba
        wyrasta z kolek, bo spi jednym ciagiem po 4-5 godzin! a my siedzimy i dziwimy
        sie co sie dzieje. tymek juz sie glosno smieje i slicznie gaworzy. uwielbiam
        tak z nim siedziec i rozmawiac.no i trzyma grzechotke w raczce i rzuca nia.
        tylko czasem trafi w swoja glowke.
        za tydzien idziemy na slub z weselem. pierwsza taka impreza w zyciu malego.
        zastanawiamy sie ile wytyrzyma. zobaczymy. napisze wam za tydzien
        pozdrawiamy z deszczowego poznania
        czupurek z tymciem
        • mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) Leniwy maj 09.07.03, 10:03
          Witam "nieaktywne" majoweczki!!!
          Rozumiem was , ze nie macie czasu aby cos skrobnac , bo ze mna jest dokladnie
          tak samo. Wczesniej jak mialam jeszcze Esterke w brzuszku to przy komputerze
          siedzialam non stop , a teraz troszke szkoda mi czasu , ale dzisiaj wstalam o
          5:00 , zrobilam co mialam zrobic , niunia spi , a ja szaleje przy kompie.
          Moja zabka 28.06 zostala ochrzczona , to co przechodzilam w kosciele to byla
          makabra!!!
          Cala msze , ktora trwala bagatela poltorej godziny wiercila sie , prukala , a
          na koniec mszy zrobila kupe! W tej chwili nie wiem kto wymyslil te cudne
          ubranka dla dzieciaczkow do chrztu!!Ja jak mialabym zalorzyc cos takiego to
          chyba bym sie wsciekla!Fakt ciuszki sa urocze , ale cholernie niewygodne
          (wywnioskowalam tak po zachowaniu mojej niuni kiedy byla w tej nieszczesnej
          sukieneczce!!).
          Moja Esterka wczoraj skonczyla 2 miesiace!!
          Od jakichs 3 tygodni usmiecha sie juz swiadomie , od niedawna zaczela gruchac.A
          najgorszy moj problem to to , ze niunia kiedy jest w pozycji pollezacej (np. w
          foteliku samochodowym) to siada!!Robi sie purpurowa , zaciska piastki i z
          wielkim trudem i wysilkiem siada , a kiedy ja poprawiam zeby byla na lezaco to
          konczy sie to placzem!
          Tak wogole to niunia jest strasznie kochana , rosnie jak na drozdzach i na
          szczescie jest zdrowiutka!!
          Majowki , a jak tam wasze pociechy?
          Koncze , bo pozagladam sobie jeszcze do "Niemowle" itd.
          Pozdrawiam!
          Karola+Esterka(08.05.03)
          • anakon Re: Maj 2003 już tu jest :-) Leniwy maj 13.07.03, 12:07
            No wlasnie ruch widze marny...nie wiem jak wy, ale ja buszuje najczesciej po
            dziecko-info; kiedy dziecko już jest. Tam można znalezc duzo informacji i
            bardzo duzo się zmienia; tak jak kiedys na bajbusie; tak ze jeśli was tam
            jeszcze nie ma to polecam; i swoja droga jestem ciekawa co u Was, w kraju i za
            granicami. Pozdrawiam i dla chetnych wrzucam link z naszymi zdjeciami. PA

            strony.wp.pl/wp/akaminski/
            my jestesmy z 25V. Ola idzie wlasnie na szczepienie(w srode) i mam pietra jak
            to będzie po...i w trakcie. Mysle ze przybylo jej ok. 1.3kg. może troche wiecej
            (tzn. od wyjscia ze szpitala w 5dobie) Jestesmy na cycusiu; cycus jest jedyna
            najwyzsza instancja w kwestii uspokajania, ukojenia zalu i bolu brzuszka. Ola
            nie ma raczej kolek, ale widac, ze często jakies gazy w brzuszku powoduja u
            niej placz okrutny...
            Usmiecha się rezolutnie-zwlaszcza do obcych...chyba nieco już gaworzy, w kazdym
            razie dyskutuje zazarcie jak się ja zabawia, odpukac nie mielismy dotychczas
            problemow ze zdrowiem...w przciwienstwie do mamy...ja się chyba rozsypie po tej
            ciazy...
            Ola wyrosla już ze swoich 1szych ubranek i ogolnie jest O.K. chociaz ja mam
            klopoty by przystosowac się do nowej roli i sytuacji.....oj dlugo bylam wolnym
            ptakiem.
            Pozdrawiam i zycze szybkiego rosniecia maluszkow


    • ascoti Re: Maj 2003 już tu jest :-) 20.07.03, 11:36
      Mały ma 2i pół miesiąca i nie podnosi jeszcze główki gdy podciagam go lekko za
      ręce do siadania. Trochę się przejmuję, chociaż wiem ,że dzieci rozwijają się
      róznie. Napiszcie co robią wasze dzieci, czy mam to skonsultować z lekarzem?
      • szestow Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.07.03, 11:12
        cześć wszystkim mamom

        właśnie wróciliśmy z nad morza ,

        Patryk daje mi trochę spokoju nie ma jak na razie kolek,
        rozwija się bardzo szybko :
        podnosi główkę
        przekręca się z plecków na bruszek,
        śmnieje się ,poznaje swoich, gaworzy
        jest super
        podobno jest to żle.. ze względu na krzywicę (teściowa mnie straszy i każe go
        wystawiać nA SŁOŃCE bo to witamina D i wogóle....


        pozdrawiam KAsia i Patryk


        zgadzam się z nią że ma być na dworzu.

    • agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 20.07.03, 22:18
      Czesc wszystkie Majoweczki!
      Czy o mnie jeszcze pamiętacie? strasznie dlugo sie nie odzywalam, ale zajęta
      bobasem nie mialam sily nawet zajrzec i Was poszukac. Jestem szczesliwą mamą
      Kasienki, ktora urodzila sie 7.05.br. Pobieznie przejrzalam Wasze posty i musze
      stwierdzic, ze moje dziecko jest b. malo wymagające. Nie mialam problemow z
      kolkami (oby tak dalej!. Jedynie dwa razy tanczyla mi w nocy, bo najpierw
      najadlam sie keczupu, a pozniej przeholowalam z koperkiem i rumiankiem. Karmie
      ją piersią, ale zaczelam tez przepajac i musze stwierdzic, ze bobas z
      przyjemnoscią pije te moje miksturki, bo mlekiem to sie raczej najada a nie
      poi. w nocy przesypia mi ciagiem 6 godzin, ale w dzien juz nie bardzo chce
      spac. Jest strasznie ciekawska. Mam pytanie do doswiadczonych mam. czy ja mogę
      juz wsadzic ja w nosidlo? Kasia jest b. sztywna i trzyma sama glowe bez zadnych
      wahan. Juz zaczela to robic 2 tygodnie po urodzeniu, a ja sie przestraszylam,
      ze ma jakis przykurcz miesni.na szczescie wszystko jest ok. i druga sprawa. czy
      powinnam zrobic usg nozek. lekarz powiedzial, ze jest wszystko ok i nie trzeba,
      ale ja slyszalam juz rozne opinie. nie wiem, czy jest sens poddawac ja
      dodatkowym stresom.
      czekam na info i bardzo sie ciesze, ze znow sie "widzimy".
      buziaki
      aga + Kasia
      • funiaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 21.07.03, 11:55
        Hello !
        Mam synka starszegoo jeden dzień...08/05/03.
        Jeżeli chodzi o USG to nie jest to żaden stres dla dziecka.My robilismy USG dwa
        razy w Dolmedzie-Wrocław ( Dawidek nosi poduszkę ort.), więc wiem co
        mówię.Wszystko zależy od lekarza, ale to nie boli i naprawdę nie ma co sie
        denerwować.
        Kurcze mój synek nie chce trzymac jeszcze główki.Czy powinnam się tym martiwć ?
        Eeee chyba jeszcze nie, ale ćwiczym mięśnie karku na wszelki wypadek, i chcemy
        zapisać się na basen...też tak na wszelki wypadek.
        Pozdrawiam,
        Funia.
        • mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 21.07.03, 16:40
          Witam majowe mamcie!!!!!!!
          Funiaa moja coreczka tez tak jak twoj synio jest z 8 maja!!!!!
          Ciekawa jestem o ktorej godzinie urodzilo sie twoje malenstwo , bo moja zabka o
          23:00.
          Co do trzymania glowki przez dzidzi to moja od jakichs 2 tygodni trzyma juz
          glowke sztywno , ale martwi mnie to , ze kiedy poloze ja na brzuszku ( czego
          okropnie nie cierpi ) to wogole nie chce podnosic glowki!!!!

          Tak wogole to Esterka jest cudzik!!!!
          Wazy juz przwie 6 kilo i ma 65 cm.
          Od urodzenia urosla mi juz 8 cm!!!!!
          To chyba duzo jak na takie babelka , no nie ?

          Zabcia przesypia juz cale nocki (od 22:00 do ....grrrrrrrr 5:00).Codziennie mam
          pobudke slodziutkim gruchaniem , jak slysze ten jej cudny glosik to od razu
          odechciewa mi sie spac i wstaje jak nigdy z usmiechem na twarzy!!!!

          moja niunka ostatnio prawie wcale nie chce jesc , ale pediatra mnie
          pocieszyla , ze w takie upaly wiekszosc szkrabow tak ma.

          Pozdrawiam!!
          Karola+Esterka(08.05.03)
        • mika.r Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.07.03, 22:15
          Cześć Mamy majowe!
          Julia urodziła sie 12.05.03.Jest super!Śmieje się, gaworzy.Kąpię ją o 19,30,
          zasypia o 20,30 i wstaje ok.6,00.
          Na USG stawów biodrowych idziemy dopiero po 4 miesiącu, bo wcześniejsze badanie
          nie ma sensu. Główki kości udowych nie są zwapnione i wynik nic nie mówi.
          Chcę jechać w sierpniu na Mazury.kto mi poradzi, czym smarować maleństwo
          przeciw ukąszeniom komarów?
          Monika
          • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-)-o komarach 23.07.03, 11:19
            CZeść Mika smile
            Cześć Majóweczki smile
            Dawno mnie nie było z Wami,ale widzę,że niewiele straciłam,gdzie jesteście ???
            My właśnie wróciliśmy z kilkudniowego pobytu na Mazurach.Okazało się,że
            bardziej kłopotliwe jest podróżowanie z córeczką (4 lata) niż z synkiem (2 i
            pół miesiąca).Ale wszystko się udało i jest OK.
            Miko,takich maluszków niczym się nie smaruje.Ani środkiem na owady,ani kremami
            zawirającymi filtry słoneczne.Jeśli chodzi o komary,to polecam moskitierę.Są
            takie małe zakładane na wózek,koszt to chyba 10 zł.My mamy dużą,taką na
            łóżeczko i po prostu zawiązuję zwisające końce.Moja siostra używała zwykłej
            firanki i też działało.A jeśli chodzi o słońce,to-parasolka i cień.
            Życzę udanego pobytu na Mazurach smile))(przez ostatnie dni nie było komarów smile)

            A u nas spokojnie.Jutro idziemy na kontrolę,więc dowiem się ile waży mój słodki
            klocuszek.Cała reszta OK,piękne jest macierzyństwo !
            Postaram się jeszcze odezwać,jak Jaś mi pozwoli.Nie wiem ,czy mi się uda,bo
            zaraz po wizycie znowu wyjeżdżam.Ech lato !
            Tymczasem ściskam mocno,buziaczki dla Maluszków.Życzę wielu pięknych wakcyjnych
            chwil i do napisania smile)
            Alex
          • jaga38 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.07.03, 13:17
            Cześć Moniko ! Moja córeczka ur.25.05.2003 ważyła 3120,mierzyła 53 cm ; obecnie
            ma 61 cm wzostu i waży 5 kilo.Jeśli chodzi o komary to ja Weronikę smaruję
            kremem przeciw komarom-MOUSTIDOSE.To jest preparat dopuszczony do stosowania u
            niemowląt powyżej 1-go miesiąca.Posiada pozytywną opinię Centrum Zdrowia
            Dziecka.Tydzień temu byliśmy u rodziny na wsi i tam ten krem sprawdził się
            rewelacyjnie.Kupiłam go w aptece kosztował ok. 14 zł.
          • jola4you Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.07.03, 23:18
            Cześć wszystkim.Mam na imię Jola i jestem mamą Natalii.Moja córeczka urodziła
            się 24 maja, miała 54 cm dł.i ważyła 3150.Dziś jest już prawdziwa kobietką -
            waży prawie sześć kilo i troszkę przypomina pączusia.Od niedawna zauważyłam,
            że moja cóeczka zaczęła się bardzo ślinić.Niewiem co jest tego powodem,chyba
            nie zęby?.Jeśli zauważyłyście to samo - napiszcie.Ponadto od przyszłego
            tygodnia wybieram sie z moim dzieckiem na rehabilitację.Natalia ma wzmożone
            napięcie mięśni.Często mocno zaciska piąstki i kieruję główkę częsciej w lewą
            stronę.Bardzo mnie to niepokoi,choć lekarz uznał to za nic nie
            pokojącego.Pozatym Natalia to cudowna dziewczynka, pełna energi.Czekam na
            listy od was mamusie
      • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.07.03, 11:27
        Cześć Aga smile)))
        Wiesz co ? Ja JAsia noszę w nosidle odkąd skończył miesiąc,tylko nie za
        długo.Mam takie,które podtrzymuje główkę i dziecko jest stabilne.
        Jasiek to lubi,ja też,bo mnie to obciąża mój słaby kręgosłup,jesteśmy blisko i
        jest fajnie.
        Są takie złote rady,że :
        -jak masz dziecko w nosidle,to prawdopodobnie ono sobie zaśnie,więc należy to
        wziąć pod uwagę planując jego sen w ciągu dnia.
        -dziecku w nosidle jest cieplej,więc należy je cieniej ubrać,ale nie zapominać
        o skarpetkach.
        -nie biegać z nosidłem i nie skakać,bo dziecko ma zbyt wiotki kark
        -nie nosić zbyt długo-tylko nie wiem co to jest to "zbyt" ja nie noszę dłużej
        niż godzinę,ale przyznaję,że zakupy w ten sposób robi się świetnie smile))
        To tyle.Muszę kończyć...wiesz dlaczego ?
        Pozdrawiam cieplutko
        Alex
        • czupurek3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.07.03, 15:44
          Mój Tymek skończył w niedzielę 3 miesiące! Całkiem duzy z niego chłopak, bo
          waży 7 kg, a niektóre ubranka na 68 rozmiar są mu już za małe. Ciągle się
          śmieje, gaworzy i pokrzykuje, niesamowite, jak radosne może być takie małe
          dziecko. W piątek pierwszy raz przewrócił się sam na brzuszek, ale biedak nie
          potrafił wrócić do poprzedniej pozycji i zaczął płakać. Trzeba dodać, że jest
          ogromnym przeciwnikiem leżenia na brzuszku. Dlatego też nie chce trzymać główki
          leżąc. Ale trzyma jak jest w pozycji pionowej, tylko mu sie czasem troche
          chwieje.
          Jakiś miesiąc temu odkrył, że ma rączki i od tego czasu z różnym skutkiem
          próbuje obie na raz włożyć do buzi. A największym sukcesem ostatniego tygodnia
          jest przesypianie przez niego połowy nocy w swoim łóżeczku. Bo do tej pory spał
          tylko z nami. Niestety, kiedy karmię go w nocy, to z reguły zasypiam, albo nie
          mam siły odkładać go do łóżeczka.
          1,5 tygodnia temu nasz Tymcio był na pierwszym w swoim życiu weselu. Baliśmy
          się, że będziemy musieli szybko wracać do domu, a byliśmy na zabawie do 2:30 w
          nocy. Najpierw przed samym ślubem został nakarmiony w samochodzie, więc ślub
          przespał, w drodze na wesele się obudził, ale było tyle znajomych ciotek do
          bawienia, że i sami się wytańczyliśmy i mały tańczył z nami. O godzinie 23
          Tymek zasnął tak głęboko, że nawet głośna muzyka mu nie przeszkadzała O 2:30
          stwierdziliśmy, że wracamy. Właściwie moglibyśmy zostać jeszcze dłużej, ale
          chcieliśmy się trochę wyspać, zanim nasz synek się obudzi. W domu najadł się i
          spał dalej. Do 9 rano. W najbliższym czasie czekają nas jeszcze 2 wesela, więc
          mamy nadzieje, że będziemy się tak samo dobrze bawić. W końcu nasz syn to chyba
          imprezowy chłopak...
          A jesli chodzi o usg bioderek, to Tymek miał pierwszy raz gdy miał 7 tygodni.
          Chyba lekarz nie robiłby usg, gdyby nie miało sensu.A zrobił to tak szybko i
          zgrabnie, że mały nawet sie nie zorientował. Jutro znowu idziemy na kontrole,
          ale chyba juz ostatnia, bo na razie wszystko było w porządku.
          Czupurek z 3-miesiecznym Tymoteuszem
          • mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.07.03, 00:02
            Witam!!!!!!!!
            Dzisiaj z moja Esterka pojechalysmy (ja do kolezanki z pracy , a niunia do jej
            5 miesiecznego synka).
            Wybawilismy sie , ze HEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Wiecie co , ja spie z moja niunia. mam dosyc duze luzko , a wczorajszej nocy
            (gdzies okolo 2:00 przebudzilam sie rozgladam sie na prawo i na lewo , a mojej
            niuni nie ma!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!SZOK!!!!!!!!!!!!!Ja patrze , a ta
            u mnie w nogach!!Strasznie sie przestraszylam!!Ja nawet nie wiem co , gdzie i
            kiedy.Zazwyczaj budze sie przy najmniejszym ruchu mojej zabki , a tu taka
            niespodzianka!!Nie mam pojecia jak ona sie tam znalazla.Wprawdzie od okolo 3
            dni zauwazylam , ze zaczela przewracac sie na brzuszek(na boczek przewraca sie
            juz od okolo miesiaca).Moze jakos sobie tam popezla????
            Moja mama(jak jej powiedzialam o tym nocnym zdarzeniu)stwierdzila , ze kladla
            by ninie na moim miejscu do lozeczka.ALE JA KOCHAM Z NIA SPAC!!!!!!!!
            To jest przecudowne uczucie wtulic sie w takie kochane i ciepluchne cialko i
            zasnac!!

            Mimo wszystko troszke sie obawiam , bo co by bylo gdybym miala wezsze
            lozko?........az strach myslec!!
            Czy wam zdazylo sie cos podobnego???

            Pozdrawiam!!

            Karola+Esterka(08.05.03)
            • czupurek3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.07.03, 15:21
              My tez spimy z Tymkiem, ale od jakiegos tygodnia zacZynam go uczyc spania w
              łóżeczku. Zasypia na naszym łózku przy karmieniu a potem go przekładam,
              niestety po nocnym karmieniu nie mam juz siły i najczęściej zasypiam ,więc
              reszte nocy spędza z nami, ale nie zdarzyło mi sie jeszcze żeby gdzies uciekł,
              najwyżej zjeżdża troche na dół. A tez juz przekręcA SIE NA BRZUSZEK.
              Czupurek
    • szestow Pomocy ,krzywica, szybko rozwijające się dziecko ? 28.07.03, 13:15
      • szestow Re: Pomocy ,krzywica, szybko rozwijające się dzie 28.07.03, 13:19
        Mamusie!
        Od kiedy można podawać jedzenie ze słoiczków?
        czy już można ?(Patryk jest z 2 maja.)
        a może ugotować marchewkę
        Mówią mi że Patryk się bardzo szybko rozwija.
        Podobno ma krzywice bo się poci ,
        i jest niedożywiony i powinien dostawać już jedzenie normalne??
        czy któś zna dokładne objawy krzywicy,lub może polecić dobrego pediatrę z
        okolic Piaseczna!
    • mika.r Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.07.03, 18:53
      Julcia dziś "nauczyła się"pokazywać język!!!Ja jej pokazuję i ona też>a jak się
      przy tym cieszy!a co u Was majóweczki?
      Monika
    • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Meldujemy się 30.07.03, 17:58
      Ale długo nie pisałam do Was, niemniej jednak czytuje jak
      tylko mogę.
      Moja Julcia ma ponad trzy miesiące, niedługo będzie trzy
      i pół. Rośnie i tyje ładnie. Ma 61 cm wzrostu i jakieś
      5.5 kg wagi (waga ur. 2704 wzrost 48). Ślicznie się
      uśmiecha, gaworzy, bawi i tańczy razem ze mną. Kiedy
      karmię ją piersią, potrafi spojrzeć mi w oczy i pogłaskać
      po drugiej piersi (ciekawe, czy przypadkowo). Lubi
      jeździć samochodem i niestety patrzeć w telewizor, więc
      staram się jak mogę, by jak majrzadziej miałam mozliwość
      patrzenia w ekran.
      Ślini się, może niedługo będą zęby?
      Muszę już kończyć, bo moja panienka jest bliska płaczu.
      Ściskam Was serdecznie.
      Cytrynka z Julcią (22.04.2003)
    • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.07.03, 09:41
      Hej!
      Już nie wiem czy wiek mojej Majeczki liczyć w miesiącach czy tygodniach. W
      każdym razie będzie tego ok 2,5. Dziubek jest prześliczny i coraz więcej
      potrafi. Trzyma główkę już chyba z minutę (położona na brzuszku), z
      zainteresowaniem słucha co się do niej mówi, uśmiecha się, gada do ludzi i
      zabawek. Powoli też zaczyna chwytać grzechotki. No radość w domu niesamowitasmile
      Ze mną gorzej. Jako że dziubek upodobał sobie moje rączki(chociaż naszczęście
      odzwyczajam ją od tego) myślałam że dziś nie podniosę się z łóżka, tak bolał
      mnie kręgosłup. Jeszcze niepokoi mnie że pocą się malutkie stópki. Mam nadzieję
      że to nie oznacza nic złego. Maja przesypia całe noce (np. od 21.30 do 7 rano)
      ale za to w dzień nie śpi prawie wcale.
      Czyli u nas wszystko wspaniale, piszcie częściej co u was Ja też się postaram.
      Aha moja Maja jest do zobaczenia na forum zobaczcie w poście Maja ur 14 maja
      HIHI
      Pozdrawiam
      Basia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka