margarita6 nowinki........ 16.10.04, 22:18 Oj,długo nie pisałam,ale staram się czytać na bieżąco.U nas praktycznie to co u wszystkich.Marianna chodzi już całkiem sprawnie,wszędzie wejdzie,wszystko musi zobaczyć,"gdzie diabełek nie może tam Mariannę pośle". Z nocniczkiem córcia też się nie chce zaprzyjaznić,oczywiście wie do czego służy,ale posadzić się nie da. Mówi coraz więcej,narazie język polski dominuje,(z czego bardzo się cieszę),rozumie w dwa języki.Przy okazji polskiego uczy się tata. Jak zwykle u nas kłopot z jedzeniem,owoce nie zupki tyci-tyci,ryba,jajko beee,najszerzej buzię otwiera gdy widzi jogurt.Czy Wasze dzieciaczki jedzą już same?W jakiej postaci podajecie jajka,gdzie dodajecie? Pozdrawiam wszystkie mamusie ,dzieciaczki oraz niespodzianki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamana102 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 17.10.04, 14:20 kajunia je wszystko to co my. jajka juz dosyc dawno bo od 9-10 miesiaca. ja jej smaze jajecznice, robie jajko na miekko w szklance, dodaje jajko do pulpetow, klopsow. niesetety z owocami tez jes ciezko, ale mam nadzieje ze przyjdzie jej ochota. byc moze twoja coreczka je tylko jogurty bo potzrebny jej jest wapn na wzmocnienie kosci i zebow. kajcia tez przez dluzszy czas jadla glownie jogurty. dzieci takie sa. napewno zacznie "normalnie" jesc. mozesz jej zmiksowac np. danonka z malinami, jagodami ja tak robilam i udawalo mi sie wcisnac kajci troszke owocow. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pantera.72 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 17.10.04, 15:26 Witam czerwcowe mamuśki! Płomyku trzymaj się cieplutko!!! Jesteśmy z Tobą. Mamana102 cieszemy się, że dołączyłaś do nas! Rafi też je wszystko to co my. Jajka dodajemy tam gdzie należy je dodać, a same to wcina w formie jajecznicy bo takie mu najlepiej smakują. Sam je chlebek i to wszystko co można wziąć do rączki. Inne potrawy też chce jeść sam (ale wątpie czy sam by się najadł ) i wygląda to tak, że np. zupe je na dwie łyżki tzn. on sam próbuje jedną łyżką, a drugą ja go karmie. Co do owoców to nie narzekam. Rafi je banany, jabłka, śliwki, gruszki, brzoskwinie. Jak zasmakował w surowych owocach to teraz do buzi nie chce wziąć słoiczkowych papek. Chyba każde dziecko lubi jogurty, serki typu danonek no Rafi uwielbia jeszcze monte czy budyń. Wiecie co, chociaż przerabiam to drugi raz to i tak nie mogę wyjśc z podziwu jak takie maluchy są bacznymi obserwatorami i naśladowcami! Aaaa jeśli chodzi o cyca to jeszcze sie nie odzwyczailiśmy. Rafi nie chce, a ja musze zebrać siły. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
mamana102 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 17.10.04, 23:01 kajcia niestety ani swiezych owocow ani sloiczkowych ostatnio jadla banana przez 4 dni i koniec sloiczki przez 2 tyg i koniec. ani jablek pieczonych papek tartych z ukrem czekolada, zadnych gruszek brzoskwin. a najgorsze ze niechetnie je zupy ( a wczesniej wolala bardziej od II dania) teraz je tylko drugie ale staram sie dawac troche gotowanych warzyw chociaz tez niechetnie o surowkach nie ma mowy jedynie to ogorki kiszone. ale mam nadzieje ze jej przejdzie moze po prostu sie buntuje a ja musze uszanowac jej wybory. ach ciezki nasz los mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
margarita6 jedzenie 18.10.04, 13:15 Widzę,że to nie tylko moja tak się buntuje przy jedzeniu.Może dziewczynki tak mają.Moja nawet na chleb nie chce patrzeć,nawet jak zrobię jej kanapkę z pomidorem(uwielbia),to pomidora ściągnie i zje, a chleb wyrzuca.Jedyne owoce na których widok piszczała z zachwytu to były maliny prosto z krzaka.Poczekamy,zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Re: jedzenie i nie tylko 19.10.04, 20:03 Cześć Kochane, bardzo dawno mnie tu nie było, bo jak może pamiętacie - wróciłam do pracy - i jakoś tak "krótko" zrobiło się z czasem. Aniu (Plomyku) strasznie mi przykro. Bardzo Ci współczuję i trzymam kciuki za Ciebie i Twoją Rodzinkę. Bądź dzielna i pamiętaj, że masz wspaniałego synka, dla którego musisz starać się żyć normalnie. Cieplutko Cię pozdrawiam. A u nas sezon jesienny niestety już zaowocował przeziębieniem.Oczywiście to Pawełek przyniósł z przedszkola katar i kaszel, a Paulinka po kilku dniach podłapała. Obawiam się, że w jej przypadku, to katar skończy się zapaleniem ucha, bo mała nadal nie potrafi wydmuchać noska. Czy Wasze pociechy juz to umieja? Mam nadzieję, że może jednak wszystko się dobrze skończy, bo dwa dni już wkraplam jej do uszka Otinum. My jeszcze nie rozpoczęliśmy nocniczkowej edukacji. Pawełek załapał o co chodzi w okolicach 2,5 roku i to w lecie. Pewnie z Paulinką też zaczekamy do wiosny, żeby było ciepło i można było jej spokojnie zdjąć rajstopki i zostawić same majteczki. Za to z innych umiejętności Malutkiej: ślicznie "tańczy" kręcąc kuperkiem i przytupując oraz obracając się najchętniej na stoliku do kawy !!!!, potrafi zanucić kilka melodii śpiewając la la (sama bym nie uwierzyła gdybym nie słyszała tego na własne uszy). uwielbia się wspinać na wszystkie meble: stoły, krzesła, kanapę, parapety pod oknami itp. Trzeba ją stale mieć na oku. Troszkę gada po polsku i dużo w swoim języku, woła kici kici na koty, układa klocki w wieże, składa figurki misiów z trzech elementów, uwielbia ogladać książeczki (robi to siedząc samodzielnie po kilkanascie minut) i wiele wiele innych rzeczy. A najbardziej uwielbia towarzyszyć w zabawach bratu, za którym przepada i którego wita z otwartymi ramionami, kiedy on wraca z przedszkola. Poza tym nie chce zasypiać bez mamusi i cycusia, chociaż już potrafiła zasypiać samodzielnie i nie chce sama spać w łóżeczku. Myślę, że to mój powrot do pracy spowodował zwiększenie zapotrzebowania na mamusię. Na razie nie planujemy rozstania z cycusiem. Chyba zaczekamy przynajmniej do Świąt Bożego Narodzenia. W końcu Pawełka karmiłam pełne 20 m-cy. No dobrze skończę już chyba to nadrabianie zaległości w pisaniu. Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia wkrótce. Halina Odpowiedz Link Zgłoś
mamana102 Re:pytanie - mowa 19.10.04, 21:52 czy wasze dzieci juz duzo mowia, powtarzaja slowa ? bo kajunia niestety b. malo i nie chce powtarzac a jej rowiesniczki i mlodsze ( 1,5mies)ladnie mowia kilka wyrazow i prawie wszystko powtarzaja. a jak u was. kajcia dosyc pozno zaczela mowic pojedyncze gloski i sylaby. moze to tym jest spowodowane? a ile razy dziennie jedza wasze dzieci i czy jedza na obiad 1 danie czy i zupe i drugie? ostatnio cos ciezko i opornie idzie nam jedzenie. nawet z jogurtami iserkami kiepsko. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zosia888 Do Polomyczka 20.10.04, 11:24 Plomyczku, tak bardzo bardzo mi przykro. Wiem, ze zadne slowa w tym momencie nie sa w stanie Cie pocieszyc, dlatego napisze tylko, trzymaj sie cieplutko i badz dzielna. Musisz dla swojego synka. I rodziny. Wszystko sie jeszcze ulozy, zobaczysz. Sama przez to przechodzilam, wiec rozumiem co czujesz. Jezeli chcesz pogadac napisz do mnie na priva zosia88@wp.pl. Pozdrawiam Ciebie i Twoja rodzinke bardzo goraco. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia888 dieta, mowa i inne 20.10.04, 11:33 To raz jeszcze ja. Jak sobie tak czytam co jedza Wasze dzieci to az mi sie plakac chce. U nas cala dieta opiera sie na mleku, kroliku, amarantusie, dyni i teraz od niedawna wprowadzilam indyka. NIC WIECEJ! Nie ma mowy o jakis kanapkach, jajkach, jogurtach itp. Nie ma mowy i jeszcze dlugo nie bedzie! Bede szczesliwa jak uda mi sie wprowadzic jakas kukurydze, albo ryz (ale jak narazie te rowniez odpadaja, bo Maly jest na nie ewidentnie uczulony). Zywcem nie mam mu co dac do raczki (sama pieke ciastka z amarantusa - sa obrzydliwe). Kilka razy probowalam wprowadzic gruszke, czy brokuly, niestety bez powodzenia. Ech, szkoda gadac (. Jezli zas chodzi o mowe to Mateusz juz od dawna mowi mama, tata, baba, dziadzia itp, natomiast rownie szybka zaczal je mowic jak i przestal dodawac nowe. Zaobserwowalam ostatnio, ze jak sie zatrzymal na tych kilku slowach tak koniec. Od jakis 2-3 miesiecy zadnych postepow jezykowych. Zdarza mu sie oczywiscie powtarzac pojedyncze slowa, ale robi to niewyraznie. Takze czekam jakiegos zwrotu akcji w tej sprawie. Dobrze mu natomiast idzie nasladowanie odglosow. Umie juz chyba nasladowac wszystkie zwierzatka i ptaszki i pojazdy itp. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewitka610 Powrót 21.10.04, 14:57 Witajcie Drogie Koleżanki, nie wiem czy mnie jeszcze ktoś pamięta? Ja pamiętam większość z Was i serdecznie pozdrawiam. Czytam, że dużo u Was nowego. Ta mi przykro Płomyku! Nie będę się rozpisywać, więc w skrócie. Pawełek już miesiąc chodzi do żłobka. Dobrze to znosi, lubi kontakt z innymi dziećmi. Niestety nadal jest na Nutramigenie, chociaż sporo produktów może już jeść. Jak dotąd złapał jeden katarek i grypę jelitową, o której już wcześniej pisałyście. Rozwija się świetnie, mowi juz sporo słówek, wszystko próbuje powtarzać. Jest dość wysoki jak na swój wiek i waży ponad 12KG. Pozdrawiam gorąco i wracam do lektury Waszych postów (dużo mam do nadrobienia) Ewa i Pawełek (23.06.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka co u Was? 03.11.04, 20:59 Cześć Dziewczyny, widzę, że nie mamy już czasu pisać na forum tak często jak jeszcze pół roku temu. Pewnie większość z nas wróciła do pracy, albo nasze - prawie półtoraroczniaki stały się tak absorbujące, że myślimy tylko o tym, żeby trochę pożyć, kiedy maluchy idą spać. Pewnie dlatego nasz wątek "spadł" z pierwszej strony. No to go odgrzebuję i wyciągam na wierzch. Pochwalcie się proszę co u Was i u Waszych czerwcowych maluszków słychać. My dopiero wychodzimy po prawie dwutygodniowym obustronnym zapaleniu ucha. W swoim życiu Paulinka zaliczyła już cztery, albo pięć (dziwne, ale nie pamiętam dokładnie) i niestety zawsze kończyło się antybiotykiem. Różne mamy z którymi rozmawiałam na ten temat, a także kilku pediatrów postraszyło mnie, że nawracające zapalenia uszy z reguły kończą się koniecznością usunięcia trzeciego migdałka (w wieku ok. 7 lat). No cóż zobaczymy, wolałabym tego uniknąć. A jak ze zdrówkiem Waszych pociech? Sezon przeziębieniowy niestety w pełni. I chociaż nie wiem jak byśmy się starali, to i tak Pawełek przywlecze coś z przedszkola, co sprzeda siostrze.... ( Ale takie są uroki posiadania rodzeństwa. Na szczęście nie tylko takie. Moje maluchy za sobą przepadają i zaczynają się ze sobą naprawdę bawić. Na razie głównie w jakiegoś "berka" i wspólne "tańce" do muzyki, ale już pomału zauważam zaczątki koalicji dzieci kontra rodzice. Strasznie to zabawne. Pozdrawiam Was cieplutko i napiszcie coś Kochane Halina Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Re: co u Was? 03.11.04, 23:33 Halinko! Odpowiadam, opowiadam. Tosia ma zapalenie uszu, ale na razie bez antybiotyku. Czekamy. Ciągnie się za ucho, woła oko i jest marudna okropnie. Do tego Ignaś kaszle po nocach. Od kiedy poszłam do tej mojej niby-pracy, dzieci są cały czas chore. Mielismy przeziębienie zwykle, biegunkę, temperaturę bez niczego innego, zmiany w moczu, a teraz zap. ucha. Ale generalnie dzieci są cudowne. Ignaś się wyciszył. Tosia jest radosna. Dość dużo mówi, tańczy, biega, bawi się lalką, misiem, samochodem, układa z Ignasiem klocki, bazgrze z zapałem godnym lepszej sprawy. Jest totalnym cucysiojadem, mówi cycy!TUUUU! Wie czego chce. Ja też wiem czego chcę. A chcę spać. Pozdrawiam Szczególnie maluchy w brzuszkach! Ja jeszcze czekam, ale juz niedługo Będę pierwszą mamą trzeciego. Upiekłam wczoraj ciasto marchewkowe. Super. Polecam. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Re: co u Was? 04.11.04, 12:50 Witam! Dłuuuugo nas tu nie było, ale widzę, że niewiele mam do nadrobienia w czytaniu Aniu, ogromnie Ci współczuję, choć wiem dobrze, że ktoś kto nie przeżyje straty dziecka nie jest w stanie tego do końca zrozumieć. U nas (odpukać!) obywa się bez chorób. Baśka tylko z lekkim katarkiem (solidaryzuje się z tatą, który troszkę się przeziębił). Byłyśmy 2 listopada na szczepieniu (chwilowo ostatnim) - zniosła bardzo dzielnie. Waży 11kg i ma 86cm wzrostu. Jadłaby najchętniej to co my, z wyjątkiem surowych owoców i warzyw. A szkoda. No, ale nie wybrzydzam. Grunt, że smakują jej moje zupki)) Mówi sporo, z tego trochę "po ludzku". Bardzo lubi "czytać" książeczki - żąda ich do każdego posiłku i od czasu do czasu pomiędzy. Ulubiona to "Entliczek pentliczek" i "Kaczka dziwaczka". Bardzo chciałaby przytulać się do kota, co wygląda tak, że kładzie się na nim całym ciężarem ciała - a on ma coraz większe oczy)) Na widok telefonu woła "baba", bo z babciami kontakt mamy głównie telefoniczny. No, poza tym, że w październiku byłam z nią 2 tygodnie u mojej mamy, a z okazji Wszystkich Świętych odwiedziliśmy teściów. Ja czuję się w miarę dobrze, tylko przed południem jakaś taka słaba bywam, że jakby mi przyszło dłużej postać np. w kolejce, to robi mi się słabo. Chodzę więc z Baśką spać w południe i potem jest już lepiej. No, ale się rozpisałam! Kończę więc i pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i maleństwa (te w drodze i na miejscu) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
goos2 Re: co u Was? 04.11.04, 13:04 Witam wszystkie mamy czerwcowych pociech. Ja równiez mam czerwcową pociechę - synka Natanka, który jest cudownym urisem. Jestem na waszym forum po raz pierwszy i stwierdzam ,że fajnie jest dowiedzieć się czegoś o rówieśnikach. ) Przy okazji chciałam was zapytać, czy wasze dzieci w napływie złości walą głową w meble albo podłogę ???. Mój synek robi tak gdy czegoś mu się zabrania, gdy nie chce mu się czegoś dać, albo nie pozwala gdzieś iść. Nie robi tego często, ale zdarza mu się. Satramy się wtedy natychmiast odwócić jego uwagę od oczekiwanej rzeczy, bo to podobno najlepszy sposób,ale szczerze mówiąc bardzo mnie to niepokoi. Mimo, że pediatra twierdzi, że dzieci w tym wieku - czyli ok. 17 miesięcy tak mają i nikt nie wie dlaczego. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: a u nas.... 04.11.04, 20:23 --hej ! ale nas wszystkie ruszyło do pisania ha, ha, ha. U nas od wrzesnia katar z kilkudniową przerwą, a w między czasie wirus z gorączką i antybiotyk, katarek wychodzący już oczakmi i zapalenie spojówek, wczoraj znowu gorączka i zero objawów towarzyszacych po prostu ręce mi opadają. Wirusy przynosi Ola z przedszkola z tym, że ona jest strsza i ma silniejszy organizm, a Kacperek przez to jest bardziej osłabiony i opóźniony w szczepieniu.Najgorsze jest to, że lekarz szukał różnych przyczyn jego katarku włącznie z alergią i jak dotą nie utrafił w leki. Ale poza tym Kapi jest słodziutki i teżprzepada za swojąsiostrzyczkąz wzajemnością. cieszy mnie to bardzo bo widzę w ich oczach ogromną miłość i choć czasem Ola da mu popalić jak ten jej przeszkadza, to ogólnie bardzo sie kochają (jak teletubisie, które u Kapiego są na topie).Odnośnie Teletubiusiów to Kacperek wypina brzuszek jak one, robi im hejo! woła PO i Lala i.t.p. A jesli chodzi o jego mały charakterek to nie uderza głowa w cos tylko kładze sie na podłodze bardzo delikatnie ogladajac sie za siebie aby sie w cos nie uderzył i płacze chcac postawic na swoim. Ale was zanudzam sorki za długasny post. pozdrawiam was goraco Basia i moje aniołki Odpowiedz Link Zgłoś
sadowa1 u nas wesoło! 09.11.04, 17:55 cześć, u nas w domku od kilku tygodni wesoluchno! Nasza niania okazała się złotą kobitką! Mateo cały szczęśliwy! Ja też! Po całym dniu rozłąki, stęsknieni za sobą - bawimy się, tulimy, i "rozmawiamy"(Mateo nie ma czasu na grymasy i "terrorkę"a mamusia bardziej wyrozumiała i cierpliwa). Teraz mam pewność - decyzja o powrocie do pracy była słuszna! Dobrze nam to wszystkim zrobiło! Poza tym Mateo wyszły trzonowe, a w związku z tym lepiej sypia jest radosny i nie choruje(tfu tfu..)! Ostatnio również częściej mówi, ale... tylko wtedy kiedy ma ochotę!? Z nocnikiem w dalszym ciągu porażka! Może znacie jakieś cudowne sposoby? Dajcie znać! (słyszałam że dobrze jest zakładać tetrę przez jakiś czas żeby dziecko poczuło dyskomfort?! Co myślicie? Ale tak się katować w "erze pampersa"??? pozdrawiamy gorąco Kasia i.. Odpowiedz Link Zgłoś
agusmichal Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 05.11.04, 16:13 Witam po długiej nieobecności. Prawie nadrobiłam zaległości w czytaniu Melduje się jako kolejna mama oczekująca Mam termin na koniec kwietnia 2005 Michałek jest już na tyle samodzielny,że nie martwie się jak to będzie Je sam, woła siusiu -kupke jeszcze niestety robi do pieluchy... I powie na swój sposób czego chce. Ciążowe rewolucje już za nami i teraz czekam aż dzidzia kopnie! Pamiętam jak to było z Misiem - teraz ma być szybciej Jak dobrze policzyłam to za 2 tygodnie! Michałek głaska mnie już po brzusiu i pokazuje jak go zapytam " gdzie dzidzia?" na brzuszek - czasem na swój Pozdrawiam wszystkich cieplutko Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Odstawianie! 09.11.04, 22:21 Jestem cała w panice. Jutro odstawiam Tosię. Od piersi oczywiście. Ignaś do mamy. Cztery dni przed nami. Bo nie idę do pracy. Czuję, że to już czas. Wiem, że to już czas. I tak mi strasznie smutno. Każdy raz, jak ostatni. Jakbyśmy się w jakiś sposób żegnały. Moja mała córeczka nie jest już taka mała.(płacz....) Trzymajcie z nas kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
agusmichal Nikt już tu nie zaglada? 12.11.04, 10:27 Smutno tu jakoś i cicho... A my mamy dobrą wiadomość: chcemy się pochwalić naszym szczęściem - dzidzia w moim brzuszku już radośnie pokopuje! Już tak do tego tęskniłam! To códowne uczucie! Mogłabym zawsze chodzić w ciaży! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Re: Nikt już tu nie zaglada? 12.11.04, 18:43 Ojej, fo faktycznie dobra wiadomość. Pozdrawiam dzidzię w brzuszku. Asiu, trzymam za Was kciuki. Mam nadzieję, że jednak poszło bez większego bólu, przynajmniej Tosi. Bo Ty pewnie bardziej to przeżywasz. Ale jak pamiętam, nie zamierzacie skończyć na dwójce dzieciaczków i Wasza Rodzinka będzie się jeszcze powiększać, tak więc to niesamowite uczucie jakim jest karmienie piersią będzie Ci jeszcze prawdopodobnie dane. My z Paulinką jeszcze się nie zdecydowałyśmy. Planuję odstawienie na grudzień lub styczeń. Jak na razie walczymy z przeziębieniami i nie chcę Małej pozbawiać ważnej dla niej sprawy. Pozdrawiam mamy i nasze prawie półtoraroczniaczki )) Całusy Halinka Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Re: Nikt już tu nie zaglada? 13.11.04, 20:30 Ja zaglądam i nawet piszę, czasami. Tosia przeżyła to super, ja to ona, bez przesadnych nerwów. Ignaś wył okropnie. Nie mogłam go uspokoić w nocy, nie mógł zasnąć, a brak piersi frustrował go. A Tosia tylko kilka razy zapytała:cycy? POwiedziałam(z uśmiechem), już nie cycusia, Tosia jest duża, mama nie je cycusia, tata nie je, Ignaś nie je. W nocy troszkę płakała, raczej marudziła, ale bez problemu zasnęła. Rano wdrapała mi się na kolana, przytuliła do piersi i powiedziała(z uśmiechem i śmieszną minka) Cycy? nie ma... I tyle. Ja jestem cierpiaca. Psychicznie i fizycznie. A karmienie piersią? Jak jeszcze nie miałam dzieci, to myślałam, odcierpię to bycie krową, zwierzęciem, trudno, dostaną trochę przeciwciał i koniec. A potem. Malutki Ignaś, golasek z inkubatora, przy mnie, taki bliski, taki mój synek i już wiedziałam, że trudno będzie mi się od tego wyzwolić. Pozdrawiam Was idzidziusie w brzuszkach i maluchy nasze. pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemilki My już też jesteśmy "odstawione" 14.11.04, 15:33 Witajcie! My już też - jak w tytule. Ciężko mi było podjąć decyzję ale wisiała nade mną wizja kilku kilkudniowych delegacji i leczenia hormonalnego, mój doktor zalecał przerwanie karmienia. I zdecydowałam się pewnego wieczora, tak z chwili na chwilę umówiłam się z mężem że będzie wstawał do Emilki w nocy, że koniec z cycusiem. Później wpadłam w panikę, że przecież karmiąc Małą po południu nie wiedziałam, że to już ostatni raz, że nie zrobiłam tego w sposób "świadomy", nie pożegnałam się. Opłakałam to w łazience, bez wsparcia i zrozumienie ze strony męża... Może dobrze, bo może mazgaiłabym się dłużej. No i strasznie bałam się reakcji Emilki - płaczów, histerii, terroryzowania mnie. Ale nic z tych rzeczy. Emilka pierwsze dwie noce była tylko trochę niespokojna. Pozwoliła sobie wytłumaczyć, że nie ma już cycusia, że teraz tylko się tulimy. Czasem jeszcz z szelmowskim uśmiechem pokazuje paluszkiem cycuś i mówi: "nie, nie". zuch dziewczynka zadziwiła mniue po raz kolejny. Bałam się też jak to będzie wyglądało w nocy: wstawanie robienie herbatek, Emilka budziła się na "cycy" dwa, trzy razy w ciągu nocy. I tu kolejna niespodzianka: Emiś przestała budzić się w nocy, przesypia cały czas w swoim łóżeczku!!!! Tylko czegoś brak... Moja córka jest już duża, już tak mnie nie potrzebuje. I tak na prawdę to chyba ja jestem bardziej "dstawiona" od piersi niż Emilka. takie życie... Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieci! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mama.krzysia.kacperka Re: Nie ma to jak internet:) 18.11.04, 18:04 Witajcie Po prawie 3 miesiącach przerwy,doczekałam się internetu Gratuluję wszystkim Mamą spodziewającym się drugiej pociechy i życzę powodzenia Asi w staraniach(Asiu,a może to już?) Moje chłopaki rosną jak na drożdzach,na szczęście nie chorują(nie licząc katarków)no i z alergią też zdecydowanie lepiej. Zrobiliśmy Kacperkowi testy z krwi i okazało się na szczęście,że nie jest uczulony(tak jak starszy brat)na mąke,co zdecydowanie ułatwia mi gotowanie młodemu. Moje urwisy też się razem bawią,ale równie często się leją.Krzysiu szturchnie Kacperka,a młody nie pozostaje dłużny i ciagnie go za włosy albo gryzie. Pozdrawiam was serdecznie i życzę dużo zdrowia. Ania Krzysia(23.08.2000)i Kacperka(17.06.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
lauracorciaasi Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 14.11.04, 15:43 CZeść dziewczyny!!! Jestem mama troche 10 mies. LAurki) Pisze prace o młodych mamach w internecie. Zauważyłam, że wasze forum jako jedne z nielicznych jest kontynuowane... czy zechciałybyście odpowiedzieć mi na pare pytań odnośnie funkcjonowania Waszej grupy? 1. Jak ważne jest dla Ciebie jest spotykanie się na tym forum z innymi mami? 2. Czy spotykałaś sie z innymi mamai z tego forum w realu? i czy spotykacie się nadal? 3. Co Ci daje istnienie takiej grupy? 4. Czy utrzymujesz kontakt poza tym forum z mami z tego forum - to może być cokolwiek, mail, telefon, listy itp. Byłabym Wam bardzo wdzięczna za odpowiedzi. Pomogłyby mi one w opracowaniu w miarę możliwości rzetelnej pracy magisterskiej. Pozdrawiam Was i Wasze maluchy!!! Dzięki Asia Kaczmarek Odpowiedz Link Zgłoś
lauracorciaasi Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 14.11.04, 16:13 jeszce = prawie, bo 18.11 skończy 10. Odpowiedz Link Zgłoś
lauracorciaasi Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 14.11.04, 16:14 jakos nie moge sie dzis skoncentrowac, zamiast jeszcze moialam na mysli slowo troche ) Odpowiedz Link Zgłoś
chuda20 co kupujecie pod choinkę?? 24.11.04, 22:20 Hej, brak mi pomysłu na prezenty więc pomyślałam że moze u ktoś napisze co kupuje i to zgapie :o) Wymyśliłam już farmę FP i lalke z wózkiem(chou chou) i koniec pomysłów :o( Pozdrawiam-Agata Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Re: co kupujecie pod choinkę?? 25.11.04, 01:30 chuda20 napisała: > Hej, > brak mi pomysłu na prezenty więc pomyślałam że moze u ktoś napisze co kupuje i > to zgapie :o) > Wymyśliłam już farmę FP i lalke z wózkiem(chou chou) i koniec pomysłów :o( > Pozdrawiam-Agata A potrzebujesz więcej pomysłów? Tosia dostanie Arkę Noego FP od moich rodziców, dostanie wózek, ksiązeczkę z Mysią i Jedzie pociąg z daleka, pościel do kołyski (ja uszyję) i ubranko dla Misia. Zastanawiam się nad garnkami z ikei. Moje dzieci mają zresztą o tyle fajnie, że mają duży przekrój zabawek: i dla małych i dla trochę starszych, i dla dziewczynek i dla chłopców. I wiedzę, że bawią się oboje zabawkami z różnych grup. Tosia uwielbia!!! samochód policyjny matchbox, który wyje, świeci światełkiem i sam jedzie, lubi klocki lego, Boba Budowniczego i jego niebieskiego kota, lubi taką piłkę porodowa do skakania, lubi książeczkę Dzień Malucha, Bujać misia i lalkę w kołysce, strzelać pistoletem, machać mieczem, zakładać sobie taką palcynkę kurczaczka i mówić kokokoko. Napiszcie co lubią Wasze dzieci, może uda nam się wymyslić dla dzieci super prezenty. Choć i tak dla nich super prezent to ciepła atmosfera, niezaganiana mama, pachnący dom, a komu się to uda? Mi pewnie nie, choć będę się starała. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ollg Witam po dłuuugiej przerwie !!! 25.11.04, 09:06 Hej! Gdy byłyśmy jeszcze na forum ciążowym pisywałam regularnie, po przeprowdzce do "rówieśników" coraz rzadziej. Mam nadzieję, że jeszcze mnie pamiętacie. Jestem mamą Amelki, która urodziła się 17 czerwca. Nie muszę chyba opowiadać jak bardzo zmieniła się od tego czasu moja córeczka.. same wiecie najlepiej. Chcę się też podzielić z Wami wiadomością, że już ok. 30 grudnia urodzę drugą córeczkę. Nie możemy tylko zdecydować się ostatecznie na imię. W grę wchodzi Rozalka albo Emilka (może coś doradzicie??) Pozdrawiam Was serdecznie Olga Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Re: Witam po dłuuugiej przerwie !!! 29.11.04, 21:36 Olu! Gratujuję! To już naprawdę niedługo. Bardziej podoba mi się Rozalka, ale może Pola? Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: co kupujecie pod choinkę?? 28.11.04, 17:18 hej! też miałam ten dylemat ale już jestem po wszystkim, kupiłąm Kacperkowi z FP słonia z 4 klockami sensorycznymi, który gra melodyjki wydaje słoniowe dżwięki, można mu prze ztrąbę wrzucać klocki (chyba najważniejsza rzecz dla mojego synka) i oczywiście ciągnąć na sznurku. Polecam bo fajne, do tego jeszcze wór klocków wadera w zestawie z kółkami pod autka i koszulkę sztruksową. Prezenty rodzinne ogólne ,bo uznaliśmy, że on jeszcze jest głupiutki i niewiele z tego wie, a za dużo tez nie dobrze bo w końcu nie będzie sam wiedział za co am sie zabrać.. pozdrowionka Basia Odpowiedz Link Zgłoś
zosia888 Re: co kupujecie pod choinkę?? 03.12.04, 12:42 Basiu, ja zupelnie z innej beczki. Po raz kolejny weszlam sobie na stronke z Twoimi Aniolkami i musze to napisac - sa przesliczne )). Pozdrawiam i zycze duzo zdrowka. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera.72 Przedświąteczna gorączka = przedświąteczna ospa 14.12.04, 16:47 Witam Was czerwcowe Mamuśki! Czas baaardzo szybko leci, nasze czerwcowe pociechy mają już półtora roku - poważny wiek U nas ciut mniej wesoło, bo Rafi podłapał ospe wieczną. Z jednej strony dobrze że taraz, bo na Święta będzie już po wszystkim, a z drugiej trochę kiepsko - Święta tym razem spędzamy w domu więc zakupy, przygotowania na mojej głowie. Jeśli chodzi o prezenty pod choinkę dla dzieci to nie mam zielonego pojęcia co im kupić, właściwie to wszystko mają zabawki po całym domu sie walają, bo jakby nie było to zbierają się już od 6-ciu lat, a mieszkanie ma tylko 41 mkw. A ulubioną zabawą Rafałka są wygłupy z braciszkiem, czasem aż włos się jeży na głowie co oni wyprawiają (muza na full i szaleństwo na łóżku) aż strach tam wchodzić, bo zawału można dostać. Pozdrawiam cieplutko, zwłaszcza mamuśki z "brzuszkami" dbajcie o siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
blaneczka007 <Zapraszam na forum "Rodzeństwo bez rywalizacji"> 14.12.04, 20:33 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24482 Odpowiedz Link Zgłoś
lwica16 WITAJCIE W NOWYM 2005 ROKU !!!!!!! 04.01.05, 10:35 Witajcie Drogie Dziewczyny i Wasze Pociechy Długo się tutaj nie dopisywałam, bo naprawdę nie miałam czasu. Wróciłam na studia i mam nawał nauki - mało czasu dla siebie - ale dużo poświęcam Wikusi. U nas do tej pory żadnych chorób nie było. Wiki jest bardzo towarzyska, szybko się uczy nowych rzeczy. Mówi bardzo dużo - jeszcze trochę po swojemu ale po "naszemu" też zaczyna. Byliśmy teraz na święta w górach u teściów, ale śniegu mało więc sanki narazie się kurzą w piwnicy. Pozdrawiam wszystkich serdecznie - dużo zdrówka w nowym roku. Ania z Wiktorią Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Re: WITAJCIE W NOWYM 2005 ROKU !!!!!!! 04.01.05, 22:44 Cześć Dziewczyny! My też witamy w Nowym Roku! Czy zdajecie sobie sprawę, że w tym roku nasze maluszki skończą DWA LATA?! Co prawda to jeszcze ponad pół roku, ale w takim tempie jak ostatnio upływa mi czas, to zanim się obejrzę Paulinka będzie zdawać maturę )) W każdym razie też dołączam się do życzeń duuuuuużo zdrówka w Nowym Roku i jeszcze więcej radości i pociechy z naszych Pociech. A jeśli w temacie zdrówka, to muszę się Wam pożalić: moja Paulinka dostała na dzień przed Sylwestrem kolejny już, od września ubiegłego roku antybiotyk. Teraz lekarka powiedziała, że kolejnej tak silnej infekcji już nie będzie czym leczyć. Mała miała przez 4 dni ponad 39 st. gorączki i silne początki zapalenia oskrzeli (nie zahamowane postawionymi przez babcię bańkami) oraz znowu zapalenie uszu. Ja już jestem załamana. Zwykły banalny katar kończy się u niej tak samo: po dwóch tygodniach infekcja jest tak rozwinięta, że tylko antybiotyk jest w stanie ją zatrzymać, uszy chore i w oskrzelach furczy. A wszystko przez to, że Pawełek ciągle coś przynosi z przedszkola(( Postanowiliśmy za 1,5 tygdnia jechać na 2 tygodnie w góry, bo trzeba przerwać wreszcie tę czarną serię infekcji. Inaczej nie "wydolimy" psychicznie, fizycznie i finansowo też (w aptece zostawiłam już majątek). Jestem tak podłamana, że nawet nie chce mi się już gadać więcej na ten temat. Ale jeśli któraś z Was ma jakiś pomysł, co z tym fantem zrobić oprócz kuracji klimatycznej, to będę bardzo wdzięczna. Nadmienię tylko, że sama nie wiem, dlaczego Pawełek w tym roku tak wszystko "łapie", bo do przedszkola chodzi już drugi rok i w pierwszym tak nie chorował. Może to ta durna zima bez zimy...? Jak zwykle się rozpisałam. No to już wreszcie kończę i nie nudzę dłużej Na razie Halina Odpowiedz Link Zgłoś
goos2 Re: WITAJCIE W NOWYM 2005 ROKU !!!!!!! 07.01.05, 12:16 Witam wszystkie mamy i życzę Wam i waszym rodzinom wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Niesamowite jest to, jak ten czas pędzi. Nasze maluchy dopiero się urodziły, a tu już minęło półtora roku..... Człowiek popada w nostalgię przy takim myśleniu. Ale masz rację Halinko, w takim tępie za chwilę "będziemy" zdawać maturę ) Możemy się jednak pocieszyć, że to nasze dzieci rosną, a my wcale się nie starzejemy ). W temacie zdrówka, to panuje jakaś cholerna zaraza. My wszyscy roazłożyliśmy się w sylwestra. Zaczęło się od Natanka, a skończyło na Babci. I żeby nie było wątpliwości - ciągnie się do dziś. Natan nadal ma gila do pasa i w żaden sposób nie możemy sobie z tym poradzić. Oczywiście, że te wszystkie infekcje spowodowane są brakiem zimy. Nawet lekarze to potwierdzają. Zmiana klimatu na pewno będzie skuteczna, ale przyda się jeszcze szczepienie ochronne - jak tylko zaistnieje taka możliwość, czyli jak chłopcy chociaż na chwilę wyzdrowieją. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mama.krzysia.kacperka Re: WITAJCIE W NOWYM 2005 ROKU !!!!!!! 07.01.05, 18:41 My również witamy w Nowym 2005 Roku i życzymy,żeby był szczęśliwszy niz poprzedni,no i dużo,dużo zdrowia. Matury Kacperkowej na razie się nie obawiamwcześniej będzie Krzysiowa i jeszcze kilka innych egzaminów po drodze.. Halinko! Niestety póki jest wysoka temperatura,to zarazki się mnożą i fruwają Życzę Wam dużo zdrowia i odpoczynku w górach. Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: WITAJCIE W NOWYM 2005 ROKU !!!!!!! 08.01.05, 12:00 Ja również sie dołąćzam do życzen noworocznych i zyczę przede wszystkim naszym maluszkom ZDROWIA, a rodzicom wytrwalości, cirpliwości i zadowolenia z pociech. Nie martw sie Halinko ku pocieszeniu powiem ci , ze nie jesteś sama z tymi choróbskami, bo u nas też Kacperek złapał nie wiem które z kolei zapalenie oskrzeli. TYm razem bez gorączki i etapu świszczenia. Jest to mokre zapalenie i biedaczek nie moze poradzic sobie z odkaszlnięciem zalegającego śluzu. Bierze lekarstwa oslonowe i wykrztuśne ale lekarz na razie nie podał antybiotyku stwierdzając, że prawdopodobnie ma to podłoże largiczne gdyż brak przy tym jakiejkolwiek infekcji i gorączki, a poza tym synek czuje sie znakomicie i gdyby nie ta diagnoza i słyszalny oddech to wszystko byłoby o.k. Na testy maluch jest za mały, chyba że z krwi, a tak w ogóle to jak juz stwierdziłyście winna jest wszystkiemu pogoda, a to sprzyja rozwojowi pleśni, grzybów i rostoczy, do tego jeszcze sezon grzewczy (mieszkanie w bloku)i wszystko znajduje wytłumaczenie. Pozdrawiam was jeszcze raz gorąco i zycze wszytskiego naj, naj w nowym 2005r. Basia z dziećmi Odpowiedz Link Zgłoś
gustaw74 Re: WITAJCIE W NOWYM 2005 ROKU !!!!!!! 11.01.05, 17:31 Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!! Dziś znalazłam to forum.Moja córeczka urodziła się 22.06.2003, ważyła 3750g i miała 59cm.Teraz ma skończone 18 m-cy.Jest bardzo ruchliwym dzieckie i kochanym.Ma 16 zębów.Mówi dużo po swojemu, a zrozumilale dla nas tata,mama,baba,dzidzi,Kaśka i inne proste słowa. O to nasz skarb Odpowiedz Link Zgłoś
kaha3 Re: WITAJCIE W NOWYM 2005 ROKU !!!!!!! 24.01.05, 14:30 Witajcie po wiekach! Nie wiem jak to sie stalo, ze sie z Wami na tak dlugo rozstalismy. Przypominamy sie: mama kasia i Julek ur.26.06(mial w marcu operacje urologiczna i obecne wtedy na forum mamy bardzo mi pomogly). Julek jest malym lobuziakiem, wszedzie go pelno, jest niezwykle ruchliwy, dzieki temuspi w nocy 11 godzin a w dzien 1. Cieszymy sie, ze forum jeszcze istnieje!!!!! Pozdrawiamy mamusie i ich sliczne dzieciaczki! kasia&julek Odpowiedz Link Zgłoś
lwica16 Co z WAMI dziewczyny?? 27.01.05, 23:17 Witajcie!! Co się dzieje, że nasze forum podupadło? Niestety im większe dzieciaki tym mniej czasu dla siebie... U nas w Krakowie prawdziwa zima Wiki ma uciechę ze spacerów na sanki. Poza tym nic ciekawego - nie chorujemy, wszystko jemy, rozwijamy się prawidłowo. Wiki wszystko "małpuje" i ostatnio przeprowadzała masarz serca na lalce - po obejrzeniu ostrego dyżuru w TV. Trzeba teraz zwracać uwagę na co dziecko patrzy w telewizji, bo wszystko potem będzie miało odzwierciedlenie w przyszłości. Staramy się w miarę możliwości dużo przebywać na powietrzu i wśród rówieśników. Ciekawe jak się czują mamy spodziewające się następnych dzieciaczków - chyba niektóre już niedługo urodzą?? Dajcie znać co się urodziło. Trzymam za Was kciuki!!! Pozdrawiam wszystkich serdecznie i ... dajćie znać !!! Odpowiedz Link Zgłoś
anula_mamoli Re: Co z WAMI dziewczyny?? 28.01.05, 15:14 Witajcie dziewczyny Nas nie bylo tu baaardzo dlugo.Jak juz jestem przy komputerze siedze przewaznie na allegro!Stalam sie okropnym maniakiem tych aukcji!Moglabym kupowac bez konca ( czego oczywiscie staram sie nie robic, bo skad brac na to pieniadze) Moja Olka wlasnie spi, wiec mam chwile wolnego. U nas na szczescie wszyscy zdrowi, choc juz idzie ponoc znowu epidemia grypy ze wschodu i troche sie boje. Na dwor wychodzimy nie za czesto, bo Ola nie uznaje rekawiczek Ostatnio poszlam z nia na pol godziny i wrocila z tak czerwonymi raczkami, ze az plakala z bolu ( ale nie dala sobie zalozyc rekawiczek zolza jedna). Wiec nie jest to przyjemnosc ani dla niej, ani dla mnie, patrzacej jak dziecko marznie ( na wlasne zyczenie). Poza tym mielismy straszny problem z usypianiem jej. Nie chciala zasypiac u siebie w lozeczku. Byl placz i nerwy, ale lezelismy obok lozeczka, nie wyciagalismy jej, czasem sie tylko odzywalismy, zeby ja uspokoic. Od tygodnia jest super. Sama przychodzi, mowi aaaaa, pije mleko i zasypia.Dzisiaj byl wprawdzie znowu cyrk przez godzine (nie wiem dlaczego), ale mysle, ze to jednorazowy jej wybryk. Zaczela tez lepiej jesc, bo martwilam sie o nia, ze bedzie jakas niedozywiona, mimo, ze na zaglodzona nie wyglada. Gada cos tam po swojemu, ale po naszemu tez calkiem, calkiem. Ostatnio mowi jakies "anton" czy jakos tak i nikt nie wie co to jest. Tanczy jak tylko uslyszy muzyke i spiewa (po swojemu) Zdarza jej sie bicie, tzn. za mocno powiedziane...czasem jak jest zla, potrafi podejsc i uderzyc lekko reka we mnie, lub w cokolwiek. Oczywiscie ja reaguje odpowiednio. Kupilam juz nawet ksiazke " Jezyk dwulatka" ( czekam na jej przeslanie wlasnie). Czytalyscie moze? Co sadzicie? Jest wiele sytuacji, w ktorych nie wiem jak postepowac i mam nadzieje, ze tam uzyskam przynajmniej podpowiedzi jak sobie radzic. Uciekam sie troche zrelaksowac Piszcie jak tam Wasze dzieciaki, co jedza, co mowia, co robia, jak spia... Pozdrawiam serdecznie Ania i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
anula_mamoli Re: Co z WAMI dziewczyny?? 28.01.05, 15:37 zapomnialam powiedziec, ze Ola permanentnie sie rozbiera, rajtuzki i pielucha. Juz nie mam sily i nie wiem kompletnie co z Tym robic. Wiecie cos na ten temat? A. Odpowiedz Link Zgłoś
olabe2 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 29.01.05, 18:01 Witajcie!! To jest mój debiut na forum o rówieśnikach.Moja córeczka urodziła się 13 czerwca 2003 , dodam że był to piątek.Urodziła się więc 13 w piątek i jest największym szczęściem w naszym życiu (w szpitalu po porodzie leżałyśmy w sali nr.13).Nasza Agatka ,bo tak ma na imię to żywe sreberko , wszędzie jej pełno i jest słoneczkiem naszego domu.Agatka ma dwóch starszych braci 10 i 12 lat,ale robi z nimi to co zechce.A oni są zapatrzeni w siostrzyczkę jak w obrazek i bardzo lubią się z nią bawić,a i ona ich uwielbia.W tej chwili ma rok i prawie osiem miesięcy i zaczyna mówić . Bardzo mnie ciekawi czy wasze dzieciaczki wiedzą już do czego służy nocniczek,bo Agatce narazie ani w głowie usiąść na nim.)) Odpowiedz Link Zgłoś
kaha3 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 30.01.05, 22:10 Witajcie Lwico ja uwielbim "ostry dyzur", ale staram sie nie ogladac przy Julku, bo emocje w tym serialu sa silne (ktos placze lub krzyczy) i boje sie, ze nie zrozumie. Czasami udaj mi sie wlaczyc mu bajke - ukochana to Potwory i spolka i wymykam sie cichcem do drugiego pokoju... Julek dopiero niedawno skonczyl, bez problemow, cyckanie - choc bylo to juz raczej przytulanie a nie jedzenie, zaprzestalismy i jestem z nas bardzo dumna, obylo sie bez ani jednej lezki. Julek to straszny zlosnik, mam nadzieje, ze to jest normalne, zdarza mu sie lciec z podniesiona reka z drugiego konca pokoju i probowac mnie bic (psycholog kazala przytrzymywac mu reke) a jesli cos mu nie wychodzi, np klocki sie przewracaja, rozwala je i rzuca wszystkim. Czy u Was tez tak jest? Przepraszam, ze tak sie rozpisalam, pozdrawiam mamy z brzuszkami i powodzenia kasia&julek Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 13.03.05, 19:32 Cześć Dziewczyny, widzę, że "spadłyśmy" już na trzecią stronę i od ponad miesiąca żadna z nas nic nie napisała. Trochę szkoda by było, gdyby nasz wątek już się rozleciał, więc może choć troszkę zmobilizuje Was mój post ) Ponieważ Paulinka 4 marca skończyła 1 rok i 9 miesięcy uznałyśmy, że czas już nadszedł aby ostatecznie pożegnać się z cycusiem. Niestety decyzja była bardziej jednostronna niż wspólna, bo Niunia coraz bardziej się do cycusia przywiązywała zamiast coraz mniej się dopominać o niego, i niemal każdy mój powrót do domu pragnęła rozpoczynać od posadzenia mamy na kanapie i zjedzenia przynajmniej jednego cycusia. Noce bez przynajmniej trzech pobudek bywały niezwykle rzadko. Niemniej jednak rozstanie zostało zapowiedziane i co ważniejsze skutecznie przeprowadzone. Jestem z tego baaaardzo zadowolona, choć na pewno będzie mi trochę tęskno do niesamowitego uczucia maluszka (??) ???) przy piersi. Efekt był prawie natychmiastowy. Po trzech ciężkich nocach, w czasie których Paulinka bardzo tęskniła i dopominała się "cycy", zaczęłą przesypiać całe noce i do tego w swoim własnym łóżeczku. Te z Was, których maluchy do dziś, bądź do niedawna źle sypiają/ -ły wiedzą jaka to ulga po ponad półtora roku móc się NORMALNIE wyspać we wsłasnym łóżku. A jak to wygląda u Was? Czy wszystkie maluchy są już "odstawione"? Czy wszystkie śpią już całe noce i to u siebie w łóżeczkach? Dajcie znać. Pozdrawiam serdecznie i piszcie dziewczyny, piszcie!!!!! Halina Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 14.03.05, 19:50 Witajcie! Na wezwanie Halinki piszę. Nasza Tosia odstawiona została 11 listopada Jest niesamowicie rezolutna, wesoła, tańczy, śpiewa, mówi dość duzo, więcej niż Ignaś w jej wieku(np. mamusiu, poproszę bułe), ma fajną fantazję - wymyśliła kota, któremu dała na imię Pazurek i np. poluje na mysz, a potem łapie i daje ją Pazurkowi. Zasypiała od urodzenia przy piersi, wiec bardzo się bałam jak to będzie z zasypianiem. I niestety nauczyłam ją zasypiać przytuloną do mnie. Ale ja zasypiałam razem z nią i to było okropne. Nie wiem czy znacie to uczucie, rozbudzona, ok. 2 do łazienki, mycie zębów, na resztę nie ma siły albo jest - tylko jak potem, po kilku godzinach zasnąć. Więc nauczyłam ją zasypiać samodzielnie, ale w nocy do niej przechodziłam. O 23.30 budziła się i musiałam sie koło niej kłaść. W końcu pomyślałam dość. I nie przechodziłam. 2-3 noce były koszmarne, ale teraz jest ok. Poza tym dzieci są super, nie są o siebie zazdrosne. Tosia dużo choruje. Od listopada właściwie non stop jest przeziebiona. Ma średnio silną alergię. Nie je mleka, jajek i wielu innych rzeczy, diety przestrzegamy, a i tak jest wysypana i często ma biegunkę. Jest na nutramigenie. Jestem bardzo ciekawa co słychać u Waszych półtoraroczniaków. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lucynar2 Re: Czy to czas na naukę języka obcego ? 24.03.05, 09:51 Witajcie, co sądzicie o nauce język angielskiego metodą Helen Doron. Mój Ignaś (22.06.2003) byl na lekcji pokazowej i jesteśmy zachwyceni. Wspaniala zabawa a przy tym nauka. Zaczynamy od kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
lucynar2 Re: Czy to czas na naukę języka obcego ? 30.03.05, 10:20 Dlaczego taka cisza??? Odpowiedz Link Zgłoś
oladl2 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 04.04.05, 21:40 Witam wszystkich!!!!!!!!! Mój królewicz urodził się 23.06.2003r. w Dzień Ojca i jest najpiekniejszy z najpiekniejszycg. Pozdrawiamy cieplutko ola z Jasiem Odpowiedz Link Zgłoś
brecho Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 09.04.05, 19:41 Poznajmy się bliżej.Moja królewna jest też z 23 czerwca 2004 Też zrobiliśmy tatusiowi prezent. Ważyła 4 kg i dł 56. Karmie ją piersią i tera waży 7,900 /malutko/ i 74 dł. Odpowiedz Link Zgłoś
agusmichal Co słychać? 23.04.05, 13:36 Witajcie! Nie było nas tu chyba z pół roku ale jestem, nadrobiłam - nie było tego dużo, i odświeżam watek. Nawet nie wiecie jak sie mi to przyjemnie czyta) Już na dniach powiekszy nam się rodzinka o siostrzyczke dla Michałka i czekam niecierpliwie a tu czytam jak sie mój miś rozwijał)) Michałek przeżywa cos w rodzju buntu dwulatka i nie wiem jak to będzie jak się niunia pojawi ale jestem dziwnie spokojna moze taka zmiana dobrze na niego wpłynie) Michałek słucha właśnie swojej ulubionej płyty i ogląda ptaszki w telewizji. Jak u was z nocniczkiem a raczej kibelkiem??? Michał domaga się sisi kilka razy dziennie i za każdym razem jak ja ide) a teraz chodze co 10 min)))) to pieluchy są średnio dwie na dobe - nareszcie! Ale kupke zawsze zrobi do pieluchy! niestety... nie da sie przekonać, że przyjemniej na kibelek(( Pozdrawiam wszystkie czerwcówki. Aga i Michałek Odpowiedz Link Zgłoś
zosia888 Urodzinowy miesiac!!!! 07.06.05, 10:04 Witam serdecznie!! Az wstyd sie przyznac, ze tak dlugo sie nie odzywalam. Mam nadzieje, ze ktos z tego watku mnie jeszcze pamieta? Dla przypomnienia - Mateuszek urodzil sie 13 czerwca i niestety ten 13 okazal sie dla niego troche pechowy (choc w pecha nie wierze i wrecz przeciwnie uwazalam, ze to fantastyczna data na powitanie swiata ), ma bowiem Atopowe Zapalenie Skory. Stad tez wynika moj malo aktywny udzial na tym forum, bo czasu niestety jak na lekarstwo. A jezeli juz go troche wyskubie siedze na forum "alergie" i poszukuje jakiegos rozwiazania dla naszych problemow. Niestety krecimy sie w kolko i od jakiegos czasu nie posunelismy sie ani krok naprzod. Chodzi mi glownie o diete, skore oraz swiad. Wasze dzieciaczki pewnie jedza juz praktycznie wszystko, a u nas nadal tylko 4 produkty: krolik, bebilon amino, amarantus i gryka (. Zadnych owocow, zadnych warzyw.. A stan skory niestety fatalny i non stop drapanie.... Ale hola hola, nie o tym mialo byc. Nie zamierzalam Was zameczac moimi problemami (to kolejny powod, bo ostatnio o niczym innym nie potrafie pisac, wiec lepiej, ze tu nie bywam). Chcialam po prostu napisac, ze przeciez w koncu zaczal sie czerwiec i nasze wszystkie kochane maluchy beda obchodzic urodzinki. To juz dwa lata!!! Chcialam wszystkim czerwcowym dwulatkom oraz ich rodzicom zlozyc najserdeczniejsze zyczenia urodzine, przede wszystkom duzo duzo zdrowia, milosci, usmiechu na twarzy, kolorowych snow oraz samych slonecznych dni. Niech spelniaja sie Wasze Marzenia!!! Sto lat, sto lat, sto lat .... ). Na koniec jeszcze tylko dwa slowa. Pomimo naszych problemow synek rozwija sie doskonale, mowi juz pelnymi zdaniami, choc nie wszystkie slowa mozna zrozumiec . Jest troche zlosnikiem (ale to tez efekt choroby), ale rownoczenie jest bardzo pogodny. Korzystamy juz z nocniczka, choc nie zawsze udaje nam sie zdazyc. Nie korzystamy natomiast ze smoczka, co jest naszym ogromnym sukcesem. Mam takie pytanko do mam chlopcow. Czy jak robia siku to stoja czy siedza? Oto jest pytanie Bede wdzieczna za rady, bo mam wlasnie z tym problem. Sciskam Was wszystkich bardzo mocno. Mam nadzieje, ze nie marudzilam za bardzo. Postaram sie odzywac czesciej, bo faktycznie niedlugo nasz watek umrze smiercia naturalna, a to nie byloby najlepsze. Papa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamadamianka Re: Urodzinowy miesiac!!!! 07.06.05, 21:11 Witam! Mój malutki przekochany łobuziaczek 16 czerwca ma swoje drugie urodzinki. Jeszcze nie siusia do nocniczka, właśnie teraz będę go uczyc. Wczoraj miał majteczki mokre i żadnej reakcji. Nie przeszkadzało mu to!.Z mową nie bardzo ale z otoczeniem i ze mna kontaktuje się na migi i głównie co mówi to "to, nie ma, da, i tatu -jak kogoś woła".Jest bardzo żywiołowy. Waży 10.300 wzrost ok.86cm. Jest niejadkiem. Ponadto jest uczulony na białko mleka krowiego. niestety jest to troszke uciążliwe bo mały z chęcia schrupałby jakies ciasteczko, nie mówiąc o danonkach. Z utęsknieniem czekam aż z tego wyrosnie. A no i miesiąc temu odstawiłam go od jego ukochanego cycusia! uważam to za wielki sukces. pozdrawiam wszystkie mamusie dwulatków! Odpowiedz Link Zgłoś
mamana102 Kaja w sobote konczy 2 latka!!!!!!!! 09.06.05, 17:17 A moja Kajunia w sobote konczy 2 latka. Az mi sie wierzyc nie chce. Jutro impreza dla dzieci a w niedziele dla doroslych - pewnie bedzie duzo prezentow. Ale sie ciesze !!! Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: dziś urodzinki Kacperka!! 09.06.05, 18:52 Kacperek właśnie dzisiaj kończy 2 latka (09 czerwca). Jest chłopcem wesołym, bardzo pogodnym i strasznie ruchliwym. Mówi nie za wiele choć duzo "nawija" po swojemu, wydaje mi sie, ze jest w tym wygodny bo doskonale wie, ze wszyscy go rozumieją, wiec po co sie wysilać. Z nocniczka zaczęliśmy sie uczyć korzystać tydzień temu w upały ale znowu jest zimno i chyba wszystko diabli wzięli, poza tym Kacprusiowi nie przeszkadza to , że ma mokre majtki wręcz przeciwnie potrafi sie Ciapać w siuśkach nie dając znku , ze zrobił. Naśladuje w tym teletubisie (uwielbia calą czwórkę), które oczywiście skacżą po kałużach ale dla niego to wszytsko jedno. Uważam, że z tą nocniczkową nauką będzie trudno własnie z tego powodu, ze Kapi nie odczuwa dyskomfortu z powodu mokrego ubrania. Nocniczka raczej nie lubi, a jesli siusia to na siedząco. Zauważam za to u niego zdolnosci manualne, uwielbia malować kredkam, farbami, paluszkami odpowiednio trzymajać kredkę lub pędzelek. Mój mąż śmieje sie, ze ma ruch ręka jak prof. Zin. Uwielbia też różnego rodzaju ukałdanki i puzzle,z którymi sobie doskonale radzi muszę sie pochwalić, zę ma do tego dryg. Ogólnie jest dzieckiem zdrowym (nie zapeszając) ma alergie tylko na jajka i w nadmiarze czekoladę ale to na szczęście da sie wyeliminować. Zosiu oczywiscie, ze cię pamietam i serdecznie współczuję alergii Mateuszka, mogę cie pocieszyć tym , że z tego dzieci wyrastają gdyż moja córcia 7 letnia alergiczka pokarmowa obecnie je wszystko bez skutków ubocznych. Pozdrawiam wszystkie czerwcowe dwulatki, zycząc im przede wszystkim zdrówka i STO LAT ! Basia. Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarowka Re: Co słychać? 10.06.05, 14:31 Mój Kacper też nie chce kupy na nocnik. Siku woła bez problemu. Robi do toalety (bo przecież tak robi starszy brat) ale kupy nie chce ani na toaletę ani do nocnika zawsze do majtek (bo pieluch już mu nie zakładam. On spryciaż jest, wie, że jak ma pieluszkę to nie musi wołać! Ale co z tą kupą? Starszyego niania prosiła zawsze żeby zrobił i on siedział na nocniku i robił, ale Kacper nie chce - nawet jak posiedzi to nic do nocnika nie robi, a potem idzie sobie do kącika i robi w majtki....po porostu dwie sekundy później... Odpowiedz Link Zgłoś
lwica16 COME BACK Lwicy!! 12.06.05, 23:39 WITAJCIE DROGIE DZIEWCZYNY!!! Widać nie jestem jedyna co dopiero zajrzała na nasze forum. Wstyd mi bardzo, ale same wiecie jak to jest z czasem. Dla przypomnienia Wiktoria jest już po swoich drugich urodzinach 10 czerwca. Z załatwianiem się do nocnika czy kibelka mamy ten sam problem - to chyba lenistwo przez jednorazowe pieluchy - ale staram się z tym walczyć i zakładam je jak najżadziej, aby czuła dyskomfort i przekonała sie do nocnika. Jutro idziemy na bilans dwulatka. Wiki jest bardzo rosłą dziewczynką, dobrze zbudowaną, rozwija się prawidłowo i prawie wogule nie choruje (odpukać). Coraz szybciej uczy się różnych nowych rzeczy, dużo mówi, ale ma swój charakterek, jest uparta i chce wszystko siłą wymusić. Pozdrawiamy wszystkie czerwcowe mamy i ich dzieciaki - niektóre pewnie już są podwójnymi mamami - pozdrawiamy je tymbardziej. Postaram się częściej tu zaglądać. Całuski. Ania z Wiktorią. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiksylwik to i ja sie dopisze 13.06.05, 14:05 chociaz bardzo malo pisalam, ale duzo Was czytalam. Pamietam glownie zosie888 i lwice. Ja mialam termin na 12 a urodzilam 30... wiec ledwie sie zalapalam. Ja to mam taka Tosie - Samosie... Chce sama sie ubierac, sama zakladac buty. Kapcie i sandalki zaklada juz szybko i na dobre nogi ale inne buty... trzeba zaczac sie ubierac duzo wczeacniej zeby gdzies zdazyc. Sama zchodzic po schodach i wchodzic. Sama jesc. Uwielbia ksiazke kamyczek na nocniczku. Czyta ja kilka razy dziennie. Siada na nocniczek jak kamyczek ale nie udaje jej sie zrobic siku. Szczerze mowiac to czekam na urlop aby sie tym zajac. I scierac siuski z podlogi. Ciekawe jak dlugo nam to zajmie i czy uda sie juz teraz. Duzo mowi, ja rozumiem wszystko, inni nie koniecznie. I spiewa: aaa kotki dfa siabolule obiba nic nie bedo lobily tylko tosie bawily jeszcze wlazl kotek, ale to trudniej zapisac. W ogole to jest straszna gadula, szczegolnie trudno jest w kosciele, bo jesli zawsze lubimy z nia gadac i cieszymy sie jak cos wymysla to niby dlaczego ma byc cicho w kosciele?... My mielismy takie slabe AZS, jesli mozna to tak nazwac, bo zwalczylismy to (objawy) zmiana kosmetykow, ale jak szukalismy wlasciwych to miala takie prawie ranki. Jak uzywamy adermy exomega to ma zdrowa skore, ale wrocic do tanszych mydelek nie mozemy (bo wraca). pozdrawiam cieplo i wszystkiego co najlepsze maluszkom zycze sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
zosia888 Re: to i ja sie dopisze 13.06.05, 15:35 Ale mi milo ))))) Buziaki dla Tosi-Samosi ) Odpowiedz Link Zgłoś
margarita6 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 14.06.05, 23:44 Witam po bardzo długiej przerwie! Marianna 2latka skończy 26 czerwca dopiero a świętować będziemy u babci w Polsce. Korzystanie z nocnika poszło nam bardzo sprawnie.Zaczęłam małą uczyć jakiś miesiąc temu.Po krótkim okresie siusiania gdzie popadnie,załapała o co chodzi i teraz robi tylko do nocniczka.Nawet jak zakładam jej pampersa na spacer lub na noc potrafi wytrzymać.Dzisiaj nawet zrobiła mi pobudkę w nocy,żeby zrobić siusiu do nocniczka.W dzień śpi juz od paru dni bez pampersa.Cieszę się,że tak sprawnie nam to poszło.Obawiam się tylko czy w Polsce jej się nie odwidzi nocniczek. Mówi już sporo po polsku i po grecku i powtarza wszystko co usłyszy.Uwilbia książeczki,puzzle różnego rodzaju,lubi rysowć kredkami(również po ścianach),bawić się plasteliną itd. Mamy problem z jedzeniem,oczywiście wybrzydza okropnie. Przechodzą Wasze dzieci teraz okres buntu,wymuszania płaczem ,bo u mnie się zaczęło i już mam trochę dość tego. Jak wygląda sprawa ze smoczkiem ,butelką? Pozdrawiam wszystkie mamusia a wszystkim czerwcowym dzieciom życzę samych pogodnych dni,dużo uśmiechu i radości. Gośka z Marianną. Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 16.06.05, 09:11 Hej! Jesli chodzi o okres buntu dwulatka to ja właśnie z Kacperkiem mam go w pełni. Wymusza wszystko piskiem, krzykiem i tupaniem. Czasmi mam tego również dosyć ale z nadzieją patrzę w przyszłość, że kiedyś to minie. Odnośnie rysowania po ścianach to w lipcu szykuję sie do malowania ścian bo już z tego ciągłego szorowania ich po malunkach synka stają sie coraz bardziej wyblakłe, nie wspominajac, ze niektóe malowidła nie chcą sie wyczyścić.Poza tym z nocnikczkiem dalej jesteśmy jeszcze daleko, a Kapi woła dopiero wtedy jak zrobi siusiu. Jak tam mamusie nowonarodzonych dzidziusiów? pozdrawiam wszystkich bardzo goraco.B. Odpowiedz Link Zgłoś
goos2 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 17.06.05, 15:42 Witam, wszystkie mamy. Każda chyba co raz żadziej zagląda na forum. Ten brak czasu daje się we znaki. Natanek jest już po swoich drugich urodzinach (11.06.2003). Dostał masę prezentów, ze wszystkich się bardzo cieszył. Największą frajdę sprowiło mu jednak ganianie się z dziećmi po ogrodzie, wtkanie słonych paluszków w tort na tależach cioć, wujków, babć itd. i generalnie wyjadanie z półmisków. No i oczywiście podstawą było dmuchanie w grila, bo za słabo się palił. Jest bardzo inteligentnym dzieckim, bo jak nie potrafi czegoś powiedzieć, to na migi opisze to tak, zę nie sposób się nie domyśleć o co chodzi. Z nocnikiem mamy problem, bo reaguje na niego jak diabeł na święconą wodę, a jak już na niego usiądzie to tylko siusiu, bo nic innego nie wchodzi w grę. Ale wszystko jest do opanowania. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
gustaw74 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 22.06.05, 19:03 WITAM WSZYSTKIE EMAMY!!! KAROLINKA DZIŚ SKOŃCZYŁA 2 LATKA.MY TEZ PRZECHODZIMY BUNT W WIĘKSZOŚCI CHCE WSZYSTKO WYMUSIĆ PŁACZEM,WIĘC ZROBIŁ SIĘ Z NIEJ STRASZNY PŁACZEK. NOCNIK CIĄGLE PRZYSWAJAMY. -POZDRAWIAMY JOLA,KAROLINKA I MATEUSZEK KAROLINKA 22.06.2003 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15759438 Odpowiedz Link Zgłoś
kaha3 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 25.06.05, 18:59 Witajcie, Ja tez przypomnialam sobie o forum z powodu mojego dwulatka!!! Dla przypomnienia Julek urodzil sie 26 czerwca, w marcu przeszedl operacje nereczki, jeszcze pamietam Wasze podtrzymywanie na duchu Julek gada jak najety wszystko powtarza, potrafi porozumiec sie rowniez z obcymi osobami, do tej pory musialam byc tlumaczem. Jest bardzo radosny i czesto sie smieje, choc od czasu do czasu rowniez przezywa histerie, ale zauwazylam, ze od kiedy zaczelam go pytac o zdanie, jest znaczna poprawa. Tzn zaczelam zwrazac uwage na jego potrzeby w danej chwili a nie jak do tej pory, ma zjesc i koniec. Urodziny jutro, wynajelismy przedszkole blisko domu i zaprosilismy 17-scioro dzieciaczkow, ale bedzie zamieszanie Pozdrawiamy kasia&julek Odpowiedz Link Zgłoś
zosia888 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 29.06.05, 12:38 Hejki! A moj Mateuszek juz pieknie wola (siku i kupke). Dokladnie w Boze Cialo (byly wowczas duze upaly) sciagnelam mu pieluszke i juz jej nie zakladalam (tylko na noc). Oczywiscie na poczatku caly czas musialam za nim biegac ze scierka i co chwile zmieniac spodenki, ale sa efekty i to najwazniejsze! Teraz juz rzadko kiedy ma wpadke i przymierzam sie do rezygnacji z pieluchy w nocy. Bo rowniez w nocy zaczal wolac, a rano pieluszka jest raczej sucha. Poza tym juz nie chce tej pieluszki, wiec to najlepszy moment, zeby sie jej pozbyc definitywnie. Mowie Wasm sprobujcie. Lato to najlepszy na to moment. Jak w tym roku sie nie uda nastepna okazja bedzie dopiero na wiosne. Zycze sukcesow i pozdrawiam. PS. Ale wciaz bez odpowiedzi pozostalo moje pytanie - na siedzaco, czy na stojaca...? Odpowiedz Link Zgłoś
zosia888 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 13.07.05, 10:12 Hej Dziewczyny! Co z Wami?? Cisza w eterze okrutna....(. Widac sezon ogorkowy... ) tzn. wakacyjny... Napiszcie chociaz jak bylo na wakacjach? Pewnie niektorzy juz wrocili. Jesli chodzi o mnie to urlop dopiero przede mna, a szkoda, bo pogoda taka piekna. Jak osiagniecia pieluszkowe Waszych szkrabow? Bo u nas pieluchy definitywny koniec. Uff, cale szczescie... Poza tym jestesmy teraz na etapie "czemu" oraz "sam" albo "sama", bo ze wzgledu na rodzenstwo plci zenskiej moj synek czesto mowi jak dziewczynka. Moja mama mi opowiadala, ze jak bylam mala mialam tak samo tzn. odwrotnie jak chlopczyk. Wplyw starszego rodzenstwa, a moj brat byl dla mnie guru ). Ciekawe jak to jest u Was, czy dzieci tez tak przekrecaja? No to na mnie juz czas. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i czekam na wiesci. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica16 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 28.07.05, 14:30 Cześć Dziewczyny!! My już jesteśmy po miesięcznych wakacjach - zjeździliśmy Polskę w szerz i wzdłóż - odwiedziliśmy po koleji rodzinkę. Wikula miała ciągły kontakt z różnymi dziećmi i dzięki temu się rozgadała - mówi jak najęta. Obyło się bez chorób i innych dolegliwości. Z sikaniem to różnie bywa - czasem zawoła, czasem nie ale coraz lepiej. Pozdrawiam Was cieplutko i życze udanej pogody wakacyjnej gdziekolwiek jesteście. Pa - Ania i Wiktoria. Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarowka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 18.08.05, 08:06 Odpowiadając na pytanie - nasz Kacper od początku chce tylko na stojąco jak starszy brat!!! Wszystko robi jak starszy brat! Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarowka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 16.08.05, 15:12 Cześć! Wróciliście już z wakacji?? My nie wyjeżdżaliśmy w tym roku, bo ja nagle stałam się bezrobotna po roku wychowawczego. Ale może to i lepiej, bo nadal siedzę z brzdącami w domu ale nie na bezpłatnym wychowawczym a jako bezrobotna z prawem do zasiłku.... Nasz dwulatek był w tym roku pierwszy raz bez mamy na wakacjach! Ale za to ze starszym bratem...to zaawsze łatwiej. U babć (najpierw u jednej potem u drugiej). Teraz znowu są w domu i umilamy sobie pobyt w mieście chodzą na nieznane nam jeszcze place zabaw i na lody! A co u was? Odpowiedz Link Zgłoś
madzialena75 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 22.08.05, 13:51 czesć dziewczyny! ja też byłam kiedys na watku czerwcówek jescze w okresie ciąży. Tylko, że wtedy to chyba miałam nawet inny nick... nieważne! Mój Kamilek 2 latka skończył 27 czerwca. Jest wysoki i szczupły, na bilansie wyszła mu waga ponizej 50 centyla a wzrost powyżej 75 centyla Generalnie jest niesamowitym urwisem, wszędzie go pełno a w wakacje tego roku pragnął zwiedzać zabytki własnym trybem i we własnym tempie On już od dłuższego czasu wszystko robi 'sama" - tak, tak niestety przekręca ciągle to słowko i w sumie nie wiadomo czym to tłumaczyć, bo nie posiada siostrzyczki. Bylismy z Małym w Dalmacji i generalnie bardzo mu się podobało na plazy, bo było duzo małych kamyczków, które zawsze można łowić i wyrzucać na brzegPotem Kamcio został porwany przez jednych dziadków na wczasy, teraz przez drugich...a ja muszę stwierdzić z żalem, że on wogóle za nami nie tęskni. Takie cygańskie dziecko z mojego chłopaczyska! czekając z utęsknieniem na moją jedyną pociechę (i więcej na razie nie planujemy) - pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia888 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 31.08.05, 09:46 Witam! My tez juz po urlopie. Szkoda. Ale wszystko co dobre sie szybko konczy ). Bylo wspaniale, choc trudno tutaj mowic o wypoczynku. Z dwojeczka moich sreberek. Ale dzieciaczki szczesliwe i to najwazniejsze. Przez ten czas Mateusz rozgadal sie jeszcze bardziej i rozspiewal. Uwielbia spiewac ze swoja starsza siostra. No i w czasie urlopu dzieci nauczyly sie wspolnie bawic. Tzn. wczesniej tez umialy, ale teraz w czasie tej zabawy mniej sie "stukaja" ). Poza tym wszystko ok. Niestety problem wysypki nie ustepuje ... Sciskam mocno i do nastepnego. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 14.09.05, 13:21 Witam Ja co prawda jestem mama o rok mlodszego malca od Waszych pociech ale mam do Was serdeczna prosbe. Otoz chcialabym kupic kombinezon dla dziecka w wieku Waszych. mozecie mi podpowiedziec w jakim rozmiarze Wy macie zamiar kupic? Zalezy mi na wymiarach kurtki. Serdecznie dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
nora01 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 20.09.05, 23:02 chuda20 napisała: > Witam wszystkich szczęśliwych rodziców!!!! > Szukałam i szukałam ale czerwca 2003 nie znalazłam, więc ja zacznę. > Moja kochana królewna urodziła się 03.06.2003 i jest najpiękniejsza na > świecie(no może nie wtedy gdy płacze). > Pozdrawiamy No, moja Anulka też z 3/6/2003. Tata zadowolony, bo data symetryczna. Odpowiedz Link Zgłoś
mam_t Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 25.09.05, 19:03 Czesc!Jestem mama z raczkiem z 2003roku. Dopiero tutaj trafiłam i bardzo bym chciała pogadać,poradzić się czy wymienić doświadczeniami właśnie z mamami dzieciaczków w tym wieku.Bardzo mi się podoba pomysł takiej strony choć martwi mnie trochę mała frekwencja.Może coś się zmieni...MPozdrawiaój synek urodził się dokładnie 11.06.2003 roku o godzinie 0:45 w nocy.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia888 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 10.10.05, 08:56 Witam! Odpisuje Iwonie, bo wlasnie jestem po zakupach ). Mialam juz wczesniej napisac, ale sama sie zastanawialam jaki rozmiar kupic. Bo generalnie, jakies spioszki czy bluzie nosi nawet na 104, a niektore to i na 86 sa jeszcze dobre. Wiec kupilam kurtke w koncu na 104. Przychodze do domu, a ona do 3/4 nozki, ze sie caly w niej topi . No wiec w te pedy wymienic. Chcialam 98, ale tez mi sie wydawala wielka, wiec w koncu kupilam 92 i jeszcze jest za duza. Ale juz zostawilam, zeby pod koniec sezonu mi z niej nie wyrosl. Ale niestety rozmiar rozmiarowi nierowny, dziecko dziecku tym bardziej ). Konkluzja - najlepiej podejsc z maluchem i przymierzyc. No to doradzialam . A kiedy w koncu bedzie zima? Albo jesien przynajmniej? Narazie to jest cieplej niz jak bylam na wakacjach w lipcu hihih. A jak tam Wasze pociechy? Pozdrawiam i do nastepnego. Odpowiedz Link Zgłoś
goos2 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 11.10.05, 12:31 Witaj mam_t . To niesamowite mój synek też urodził się 11.06.2003 tylko o 1.00 PM Skąd jesteście ???? Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mamadamianka Re: *****16 czerwca 2003, godz.19:27 KATOWICE***** 21.10.05, 12:32 wITAM mÓJ kochany SZKRABIK JESZCZE NIE MÓWI (TYLKO MAMA TATA BABA AM NIE NIE MA) nie potrafi rozstać sie z pampersem Odpowiedz Link Zgłoś
mskmargh Re: *****16 czerwca 2003, godz.19:27 KATOWICE**** 21.10.05, 19:03 Witam, Mój Skarbuś (ur.22.06.03) co prawda mówi wszystko, ale wcale nie chce się uczyć sam jeść, a kupki najczęściej ląduje w majteczkach. Co dziwne siusiu zawsze do nocniczka. Pozdrawiam. mama Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
marzena.alicja Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 25.10.05, 13:26 Witajcie! Niestety dopiero dziś trafiłam na to forum, ale tez jestem mama czerwcowej panny. Alicja urodziła się 28 czerwca 2003. Pozdrawiam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30640896&a=30728408 Odpowiedz Link Zgłoś
agusmichal Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 07.12.05, 00:42 Witam nie zagladałam tu od urodzenia Sylwi(05.05.05) A teraz jak ona wstała na nóżki przypomniałam sobie i poszukałam kiedy pisałam o dokonaniach Michałka. Ale ten czas leci - mam już w domu faceta!!! Wszystko robi sam! A faza buntu w pełni Od kiedy zaczął gadać - gada jak najęty! A pampersy pozegnaliśmy definitywnie prawie równoczesnie jak zaczełam zakładać je małej - Michał wie teraz, ze pampersy to dla dzidziusiów! Siostre uwielbia - a ona jego! nic jej tak nie rozweseli jak On - wystarczy, ze wejdzie do pokoju Pozdrawiamy ciepło i juz "pomikołajkowo" Aga z dziećmi Odpowiedz Link Zgłoś
zosia888 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 20.12.05, 12:03 Witam! Zdrowych, wesolych i radosnych Swiat Bozego Narodzenia pelnych spokoju i rodzinnej atmosfery, a w Nadchodzacym Nowym Roku spelnienia wszystkich marzen zyczy Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 21.12.05, 11:43 WESOYCH ŚWIĄT!!!!!! zdrowych dla wszystkich maluszków z czerwca 2003 i nie tylko, pogodnych w sensie ducha i aury z oknem i wielu łask bożych w NOWYM ROKU 2006r., życzy Basia z Kacperkiem i resztą rodzinki Odpowiedz Link Zgłoś
agapw Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 27.12.05, 21:39 Marzeno też jestem nowa natym forum i też mój syn urodził się 28 czerwca Odpowiedz Link Zgłoś
lolitka251 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 04.01.06, 10:35 Hej,znalazlam was dopiero dzisiaj.Moj synek tez urodzil sie w czerwcu 2003,a dokladniej 20 czerwca.Ma na imie Nicolas i juz od urodzenia daje nam niezle popalic.....Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zosia888 co u Was? 16.03.06, 11:22 Hej dziewczyny! Jak tam zyjecie? Wy i Wasze pociechy? Cos jakos nasz watek chyba umiera smiercia naturalna (. Ale moze jeszcze cos sie ruszy?? U nas powolutku. Mateuszek swietnie sie rozwija choc nadal mamy problemy z alergia i nadal na bardzo bardzo ograniczonej diecie. Ale jest bardzo pogodny i sprawia nam duzo radosci. A dyskusje jakie z niam sie przeprowadza! Ba, to cala historia. I oczywiescie ciagle zadaje pytania, a po co, a dlaczego, a czemu ... Napiszcie jak u Was? Pozdrawiam i zycze duzo zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia888 Re: co u Was? 08.06.06, 09:06 Wszystkim czerwcowym dzieciaczkom wszystkiego naj naj lepszego z okazji urodzin zyczy Zosia. Patrzcie to juz 3 lata! Odpowiedz Link Zgłoś
luiza39 Re: co u Was? 20.06.06, 21:50 U nas wybiły dzisiaj dokładnie trzy latka. Jesteśmy dwa chłopaki bliźniaki i mamy sie dobrze. Dla wszystkich dzisiejszych solenizantów życzymy wszystkiego naj. Odpowiedz Link Zgłoś
maga58 Witam 01.07.06, 19:05 Witam czerwcowe mamy,mam na imię Magda jestem z Gdyni mam córkę Olę ur.16.06.2003.Mam nadziję ze przymiecie mnie do swojego grona,będzie mi miło. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
demonii Re: Witam 01.07.06, 22:50 Też znalazłam Was dopiero dziś nasza Julcia urodzila się 17 czerwca 2003r. i jest słodkim Diablątkiem. Pozdrawiamy mamy wszystkich trzylatków Tak przy okazji...czy któraś z mam chodzi ze swoją pociechą do logopedy? Nasza mała wciąż posługuje się swoim językiem i wyraźnie odstaje od "normy". Choć nasz pediatra twierdzi że nie ma jeszcze czas... pozdrawiamy ze słonecznego Sopotu Odpowiedz Link Zgłoś
maga58 Re: Witam 02.07.06, 09:37 hej moja Ola akurat nie ma problemów z mową ale każdo dziecko rozwija się inaczej myśle że nie masz się czym martwić na wszystko przyjdzie czas zobaczysz jak się rozgada to niebedzie można jej przegadać .Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
misia311 Re: Witam 03.07.06, 15:51 cześć Maga58 moja córcia też się urodziła 16.06.2003 roku pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maga58 Re: Witam 03.07.06, 23:14 hej ale fajnie moja ma na imię Ola jest straszną rozrabiarą wszędzie jej pełno mieszkamy w gdymi pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ewitka610 Re: Witam po 3 latach 17.11.06, 21:50 Pewnie nikt mnie nie pamięta, ale 3 lata temu sefowałam na wątku czerwiec 2003. Pozdrawiam Was wszystkie: milorzab, ha_linka, zosia888, basiae, pantera.72, lwica16 itd. Ale czasu mineło, a Wy tu taką robotę zrobiłyście - ponad 1000 wpisów!!! Ile ja straciłam! Mój Pawełek ma juz braciszka (3,5 miesiąca). Muszę teraz trochę o Was poczytać wstecz. Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
futurenet.slask Re: praca, dom, praca, dom..... 18.06.15, 17:13 Sprawdź futureslask.infosystem.me/ Odpowiedz Link Zgłoś