dzis mielismy ubaw po pachy: corka pokazala Misowi jak robi swinka, czyli
zmarszczyla oczy i wydala paszcza odglos wiadomo jaki.
mlodziak powtorzyl.
a ja padlam ze smiechu.
oczywiscie teraz robi tak co chwila, czekam na jakis wystep publiczny i
reakcje ludzi (ostania jego gadanie bylo atrakcja w autonusie).
chyba sprobuje go nagrac jutro