Dodaj do ulubionych

Mamy jazdy ze smokiem

04.09.07, 00:24
Uczę małą spać w łóżeczku i wszystko pięknie, mała zasypia, twardo śpi do 2,
później następuję faza płytszego snu, wypluwa smoka i budzi sie, płacze,
trzeba jej włożyć smoka.
Wcześniej nie zwracałam na to uwagi, bo spała ze mną i po prostu na śpiąco
wtykałam jej tego smoka lub pierś. Teraz jest masakra, bo po minucie wypluwa
go, jest płacz, wybudza się, gdy ktoś nie zareaguje. Potrafi tak walczyć
dwie-trzy godziny! Tak się uzależniła od smoka. Potrafi sama zasnąć w
łóżeczku, głodna nie jest, mojej piersi też już nie chce (dlatego zdecydowałam
sie na przeprowadzkę).
Ratunku! Co robić
Obserwuj wątek
    • anntenka ja bym spała z małą dalej 04.09.07, 00:32
      albo zabierała jądo wyrka od tej 2 w nocy
      ja zabieram młodego kolo 7 jak małż idzie do pracy
      skoro mała walczy dwie godziny to ja bym nie miała siły stać nad
      łóżeczkiem i wkładać smoka
      a kto powiedział że mała musi spać oddzielnie
      no chyba że baaaardzo chcesz smile)
      mi tam jest bardzo przyjemnie spac z synkiem smile)
      • matylda07 Re: ja bym spała z małą dalej 04.09.07, 10:33
        Ja też uwielbiam dzielić łóżko z córeczkąsmile Do tej pory mała zasypiała sama u
        siebie, ok. 1-3 przychodziła do mnie. Pospała godzinkę, później różne akrobacje
        wyczyniała, a mnie brzuch bolał od kopniaków. Właśnie to wiercenie się było
        głównym powodem przeprowadzki.
        Nie wiem czy wytrwam w swoim planie, to wybudzanie się to chyba jej
        przyzwyczajenie z czasów piersiowych.
    • lilka11333 Re: Mamy jazdy ze smokiem 04.09.07, 10:42
      Moja Lilka tez sie wybudza jak smok jej wypadnie, ale nie zawsze,
      zależy od pory nocy, ostatnio płacze i rzuca sie, a podanie smoka
      nic nie załatwia, biorę ją wtedy na ręce bujam parę sekund ze
      smokiem w buzi i usypia, a jak to nie skutkuje, a zazwyczaj jest tak
      juz ok 4 nad ranem, to biorę do łóżka, ale chce to ograniczyc, bo
      duza juz jest a człowiek nigdy sie tak nie wyśpi jak by chciał, bo
      podświadomie uważa zeby krzywdy nie zrobić
      • lenka240207 Re: SMOK 06.09.07, 13:14
        chciałam ten temat dziś poruszyć!!!!
        bylam wczoraj u lekarza i w wywiadzie powiedziałam, ze mała wybudza sie ze snu przez smoka i trzeba parokrotnie w nocy wstawać i go podawać, za co zostałam "zjechana". przekonał mnie, że problem będzie sie nasilał wraz ze stopniem uzależnienia od SMOKA. Powoduje on podobno niepotrzebną dziecku potrzebę ssania a wyrastają z niej dopiero 2-3 lat, a poza tym zaraz będą zęby i możliwe wady zgryzu.
        przekonał mnie i od wyjścia od Niego nie daję dziecku SMOKA!!!
        Ratunku < ale jak jest ciężko>!!!!
        Może ktoś odstawiał już ten "narkotyk" dziecięcy i zna złoty środek?
        • buns Re: SMOK 06.09.07, 14:11
          Ja chciałam odstawić smoka jak Aga skończyła 6 miesięcy (karmię piersią, smok
          wprowadzony jak mała miała miesiąc, tylko do spania) ale...zachorowała
          (3dniówka) i równocześnie szły zęby, były dni że pluła smokiem a moja pierś go
          zastępowała (w nocy non stop), a były dni że pomagał jej zasnąć. Teraz czasem
          śpi bez niego, czasem z nim i nie mam serca go wyrzucić. Namęczyła się biedulka,
          od paru dni nareszcie lepiej śpi (odpukać) ale w nocy budzi się często (i
          dziąsła swędzą i głodomorek chce nocnego mleczka). więc jeszcze poczekamy
          trochę. Zamartwiam się tym smokiem, ale widzę że potrafi ją wyciszyć i pomaga
          zasnąć (a z Agi taka duracelka mała). Powodzenia jeśli będziesz odstawiać. Daj
          znać jak poszło. J
          • lenka240207 Re: SMOK 06.09.07, 14:57
            u nas miała przeważnie do spania tego uspokajacza, zastanawiam się czy wytrwam w postanowieniubo mała źle znosi odstawianie.... sama nie wiem, czy lekarze zawsze mają rację???(ten nasz to niby autorytet lokalny)
            • buns myślę, że 06.09.07, 15:06
              ...co lekarz to inna opiniasad i jak tu być mądrym....
        • buns Aha 06.09.07, 14:13
          ...rozmawiałam z naszą panią doktor o smoczku i powiedziała że może Aga mieć, bo
          dzieci w różny sposób się uspokajają - jedne z pieluszką, inne z maskotką,
          butelką piersią albo smoczkiem. Ważne żeby nie przesadzać i nie "zatykać"
          smoczkiem zawsze jak płacze.
          • lilka11333 Re: Aha 06.09.07, 14:16
            Zgadzam sie z Tobą, bo sama przeszłam odzwyczajanie od smoka, bo
            Lilka nie chciała cyca przez niego i waga była zagrożona, teraz ma
            smoka przy wieczornym usypianiu i na spacerach. Wszystko trzeba z
            umiarem, a smoczek podczas ząbkowania to nie tylko pomoc dla nas ale
            przede wszystkim dla dziecka, bo Lilka lubi sobie go tez czasem
            poobgryzać, jak ją swędzą dziąsełka
            • buns ufff 06.09.07, 15:00
              ...cieszę się że ktoś myśli podobniesmile Ja na początku piątego miesiąca miałam
              zastoje straszne i już chciałam smoka o to obwiniać, a okazało się że Aga po
              prostu była mniej piciem zainteresowana, do tego lekki katar i tyle...Ale kiedyś
              trzeba będzie się z nim pożegnać.
              • buns lilka11333:) 06.09.07, 15:06
                Widzę że lubimy imiona Anna i Agnieszkasmile A do tego ten sam wiek i podobne
                wykształceniesmile Wracasz do pracy? Ja robię sobie przerwę. Aha i Twoja Pociecha
                też drobna się urodziła - ile teraz waży? Moja Aga 6250g (nadal chudzinka z
                niej, ale to dobrze bo lubi być noszonawink) pozdrawiam
            • matylda07 Efekty 06.09.07, 19:32
              Ja tez daję małej smoka tylko do snu i przy mocnym płaczu. Zawsze robiłam tak,
              że gdy już zasnęła - wyciągałam go z buzi (chyba, że sama wypluła).
              I rzeczywiście co lekarz to opinia. Mój uważa, ze dzisiejsze smoki nie powodują
              wad zgryzu, pod warunkiem, ze nie siedzą ciągle w buzi.Są tak zrobione, żeby jak
              najmniej szkodziły. No nie wiem. Intuicja mi podpowiada, ze jednak "ciało obce"
              w buzi dziecka nie jest dla niego zbyt dobre. Ale to moja opinia.
              Ze spaniem wszystko sie unormowało. Już od dwóch dni nie wybudza się, więc
              szybko załapała o co chodzi. Nie żałuję tej przeprowadzki, przynajmniej mała się
              wyśpi, no i mysmile
              Pozdrawiam
              • buns Do matylda07 07.09.07, 09:25
                czyli smok odstawiony? napisz proszę jak to wyglądało, tzn. ograniczałaś czy
                drastycznie zabrałaśwink?A jak Mała to zniosła?
                pzdr
                • matylda07 odpowiedź 07.09.07, 10:19
                  Do zasypiania daję małej smoka. Gdy się w nocy obudzi również, ale gdy widzę,
                  ze za chwilę wybudzi się i będzie płacz. Także gdy widzę, że chce spać, ale
                  męczy się, wierci i wyraźnie brak jej czegoś. Zrezygnowałam z biegania co
                  minutę i wtykaniem go do buźki, ponieważ gdy już nie spała i marudziła to smok
                  nic nie dawał, a my się denerwowaliśmy, że dziecko nie śpi... Wówczas
                  stosowałam technikę nauki zasypiania 1-3-5 itd. Nie brałam jej na ręce,
                  siedziałam przy niej, głaskałam po główce, przytulałam, puszczałam kołysanki.
                  Na początku płakała, ale gdy się zmęczyła w końcu zasypiała - noce były
                  zarwane. Ale opłacało się. Wczoraj i dzisiaj w nocy już się nawet nie
                  obudziła!!!! Na razie jest tak, że gdy odkładam ją do łóżeczka, puszczam
                  usypianki, mała odwraca główkę na bok i odpływa. Wczoraj zanim usnęła, długo
                  leżała sama, ale o dziwo nie płakała. Sama usnęła. I okazało się, ze smok nie
                  jest niezbędnysmile
                  Wczoraj też w dzień nie dawałam smoka do spania. Stwierdziłam, ze skoro jest
                  śpiąca, to uśnie. Naprawdę usnęła, trochę marudziła i dłużej to trwało. Sama
                  jestem zdziwiona.
                  Próbuję nadal, powoli,małymi kroczkami.
                  Pozdrawiam
                  • lenka240207 Re: smok 07.09.07, 21:54
                    ja małej odstawiław "drastycznie", od wyjścia od lakarza po prostu jeje nie dałam więcej. Pierwszego dnia wieczorem był bunt, ale ja byłam tym razem mocniejsza. Płakała, szukała aż się zmęczyła i zasnęła. Dziś było już lepiej, szukała czegoś przy usypianiu ale chyba już nie pamiętała czego. Przed nami trzecia noc bez smoka, jestem pełna nadzieii że najgorsze mamy za sobąwink))
                    fotoforum.gazeta.pl/5,2,lenka240207.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka