Dodaj do ulubionych

mamo, połknąłem igłę...

19.10.07, 11:16
no własnie, sluchajcie ręce mi opadły...tzn zaczęło sie od tego ze
nagle zaczął Miśka boleć brzuch i chodził zgiety w pół, trochę się
przestraszylam, że moze wyrostek czy cos...kolega lekarz kazał dać
pol nospy i obserwowac...no i po ponad godzinie dopiero przeszlo i
wypalił mi wtedy taki tekst: wiesz mamo, to chyba od tej
igly...normalnie oczy stanęły mi dęba i pytam jakiej igły...i w
sumie po 15 min roznych wersji gdzie ją znalazł i jak wyglądała
chyba mogę stwierdzić, że zmyśla....Matko, zawalu o malo nie
dostałam, bo kurcze on taki żywy i pomysłowy, że spodziewać się
mozna wszystkiego...ale z drugiej strony igły się u nas nie walają i
on do nich dostępu nie ma...ale kurcze jaka wyobraźnia!!!! zaczyna
ostatnio tak zmyślać, że jestem w szoku...Wasze tez tak mają ?smileczy
to jakas cecha tego wieku takie zmyślanie ?smile
pozdrawiam wink
Obserwuj wątek
    • maw3 Re: mamo, połknąłem igłę... 19.10.07, 12:21
      Jak przeczytałam tytuł postu to mi szczena opadła bo my tu mamy na
      forum dwie połykaczki przedmiotów niepożądanych.
      Mam nadzieję,ze zmyslasmile
      Moja córka zmyśla ,ze np pani w przedszkolu nie dała jej jeść bo jak
      szła to jej talerz wypadł z rak i wszystko się wylało i
      powiedziała,ze dla Oli już nie ma jedzenia...I rózne inne też
      wymysla.Nie wiem czy nie wymyśliła tez połkniecia pieniażka o które
      to zdarzenei wciąż się martwię;/

      Kiedyś w podstwówce mój kolega połknał igłę. Niestety miał
      operację .Ale wszystko skończyło się ok.
      • mag2004 ale mnie przestraszylas... 19.10.07, 15:00
        kurcze, to jednak mozna połknąć tą igłę...jakos nie mogłam tego
        sobie wyobrazic...kurcze to teraz juz sama nie wiem....matko, ja
        chyba zwariuje z tym moim pędrakiem...
        • maw3 Mag! 19.10.07, 15:44
          Nie chciałam Cie przestraszyc!smile) To połknięcie igły przez mojego
          kolegę to była wyższa szkoła jazdy. On ją połknał przez słomkę.
          Podobno była taka zabawa,zeby wkładać igłę w słomkę i dmuchnąć to
          ona wykeci ze słomki i się w coś wbije. A jemu się pomyliło i
          zamiast dmuchnąć - wciągnnął powietrze i połnął tą igłęsmile.
          Pewnie Twój mały jest jeszcze za mały na takie sztuczki.

          Nie mniej jednak znam to uczucie, kiedy się myśli czy dzieciał
          połknał to cos czy moze jednak nie.Towarzyszy mi ono od ponad dwoch
          miesięcycrying
          • mag2004 Re: Mag! 22.10.07, 09:45
            ufff, to takich sztuczek jeszcze nie umiewinkale i tak niezly z niego
            aparat...ale poki co z brzuchem ciszasmiletakze moze nie bedzie zlesmile
            pozdrawiamsmilesmile
    • anawa99 Re: mamo, połknąłem igłę... 19.10.07, 12:40
      Mój też zmyśla, mówi, że w przedszkolu cały dzień siedział w kąciku
      i pił herbatkę albo, że biją go inne dzieci. Po przeprowadzonym
      dochodzeniu okazało się, że to nie jego biją, ale to on zaczepia 2
      dziewczynki, ręce opadają...
    • marta406 Re: mamo, połknąłem igłę... 19.11.07, 11:05
      Kinga też wymyśla i to bardzo dużo. Najbardziej szokujące to że ją
      bijemy albo że nie dajemy jej jeść. Boje się ze takie głupoty
      opowiada później w przedszkolu. Normalnie rodzina patologicznasmile
      Nie wiem skąd biorą sie jej pomysły?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka