no własnie, sluchajcie ręce mi opadły...tzn zaczęło sie od tego ze
nagle zaczął Miśka boleć brzuch i chodził zgiety w pół, trochę się
przestraszylam, że moze wyrostek czy cos...kolega lekarz kazał dać
pol nospy i obserwowac...no i po ponad godzinie dopiero przeszlo i
wypalił mi wtedy taki tekst: wiesz mamo, to chyba od tej
igly...normalnie oczy stanęły mi dęba i pytam jakiej igły...i w
sumie po 15 min roznych wersji gdzie ją znalazł i jak wyglądała
chyba mogę stwierdzić, że zmyśla....Matko, zawalu o malo nie
dostałam, bo kurcze on taki żywy i pomysłowy, że spodziewać się
mozna wszystkiego...ale z drugiej strony igły się u nas nie walają i
on do nich dostępu nie ma...ale kurcze jaka wyobraźnia!!!! zaczyna
ostatnio tak zmyślać, że jestem w szoku...Wasze tez tak mają ?

czy
to jakas cecha tego wieku takie zmyślanie ?
pozdrawiam