04.11.07, 07:50
czy ktś z was tam mieszka? jesli możecie to napiszcie jak tam jest,
szczególnie pod katem malego dziecko, jak z aklimatyzacją, klimatem,
opieką pediatryczną, przedszkolem itp; chyba na wiosne pojedziemy
tam na jakis czas i chciałabym zebrać trochę info z "pierwszej
ręki"smile); oczywiście na innych forach też poszukam
Obserwuj wątek
    • katarzynasg Re: Dublin 04.11.07, 23:48
      wprawdzie nie ja a moj brat z narzeczona i juz nie w dublinie a w cork ale
      mieszkali tam przez jakis czas spytam moze cos napisza na interesujace cie
      tematy jesli oczywiscie chcesz?smile
    • ania2425 Re: Dublin 05.11.07, 00:36
      ja mieszkam smile tzn ja z moja rodzina.
      szczegolowo odpisze ci jutro z pracy bo M mnie juz przegania sprzed
      kompa, hmm czego on moze ode mnie chciec o tej porze wink)
      • gosia152 Re: Dublin 05.11.07, 06:58
        hihihismile)
        jasne, czekam na odpowiedzi, dzięki
        • ania2425 Re: Dublin 05.11.07, 15:02
          no mam chwilę, spróbuję podać ci te najważniejsze informacje

          Klimat w Irl nie jest taki znowu straszny, jest bardziej wilgotno i
          częściej pada (latem), ale ogólnie jest dużo cieplej niż w PL. Zima
          jest za to bardzo lekka i można ją przepękać w cienkich
          płaszczykach smile Zero śniegu, mało deszczu, temp ok 5-10 stopni.
          Jedyne do czego trzeba się przyzwyczaić to wiatry, bo wieje czasem
          dość mocno. Najważniejsze jednak to zahartowanie dziecka i mimo tych
          wiatrów nieprzegrzewanie go. Tu na ulicy z daleka widać polskie
          dzieci, które dopiero co zjechały do Irl, bo wszystkie mają na
          głowach czapki smile) nie mam nic przeciwko czapkom, ale nie jak jest
          10-15 st na dworze.
          Aklimatyzacja może trwać kilka dni, tygodni, myślę, że im starsze
          dziecko tym trwa to dłużej, chociaż pewnie i tak dziecko
          zaklimatyzuje się szybciej niż rodzice smile)
          Co do opieki nad dzieckiem, to nie wygląda to zbyt różowo, tzn
          żłobki, przedszkola są, ale za wszystko trzeba słono płacić - koszt
          na miesiąc to ok 1000 eur. Przedszkola jak wszędzie są różne,
          dlatego trzeba się porozglądać zanim się na któreś zdecydujesz.
          Grupy zazwyczaj 10-15 osobowe, warto poszukać takiego w którym mają
          jakiś polski personel (przydatne na początku gdy dziecko nie mówi
          jeszcze po ang).
          Opieka medyczna , hmmm generalnie zupełnie inna niż w PL smile Dziecku
          to lat 2 w zasadzie nie podaje się żadnych leków, chyba że jest
          jakoś poważnie chore, ja większość leków wożę sobie z Polski. Na
          wizytę obojętnie czy boli cię ucho, gardło, oko, czy d... idziesz do
          lekarza rodzinnego GP, on cię próbuje wyleczyć, ew. wystawia
          skierowanie do szpitala do specjalisty. Wizyty u GP też są odpłatne,
          nie płacisz dopiero jak trafisz do szpitala (o ile pracujesz lub
          jesteś objęta ubezpieczeniem męża). Jak moja siostra była w ciąży,
          to zanim trafiła do ginekologa musiała iść do GP, który potwierdził
          ciążę, robiąc.......uwaga smile........zwykły test ciążowy z
          moczu smile))) więc sama sobie wyobraź jak to tu wygląda.
          Są już polskie kliniki, z polskimi lekarzami (pediatra jest
          również), więc jesli nie chcesz pójść do irlandzkiego GP, możesz
          wybrać sobie polskiego lekarza.
          Dużym problemem jest to, że nie ma czegoś takiego jak L4 na chorobę
          dziecka. Dziecko chore, więc musisz brać urlop i tyle.
          Ogólnie Irlandia zrobiła się już bardzo polska smile jest sporo
          polskich ośrodków, polskie sklepy, zakłady fryzjerskie, lekarze,
          dentyści, kosmetyczki, polskie gazety tu wydawane, polska szkoła
          weekendowa, nawet w Tesco, Sparze i innych sieciowych sklepach mają
          już całe półki z wyłącznie polskimi produktami, więc jak masz
          ochotę, możesz sobie skoczyć po Kubusia, paluszki Lajkonika i
          polskie buraczki smile
          Irlandczycy to bardzo otwarty i sympatyczny naród, pod wieloma
          względami podobni są do Polaków. No i co ważne, jeśli znasz język
          można się tu realizować zawodowo, chyba łatwiej niż w Polsce. smile

          zapraszam na forum Rodzice w Irlandii
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37505
          tutaj znajdziesz odpowiedzi i przydatne wskazówki na prawie
          wszystkie nurtujące cię pytania.
          Wiem, że jeszcze jedna dziewczyna z naszego forum mieszka tutaj i
          chyba nie bedzie mi miała za złe, jeśli podam tu jej nick smile Aisza24
          może ona też napisze coś od siebie smile)

          Jeśli chcesz wiedzieć coś dokładniej napisz na priv.
          pozdr. z mokrego dziś, ale ciepłego Dublina smile)

          Majtula rośnie wink
          uczy się i bawi...
          • ania2425 P.S. 05.11.07, 15:06
            wyjrzałam przez okno,...wiatr już osuszył kałuże smile)))) więc jest
            ciepło i suchowink
            pozdr
            • aisza24 Re: P.S. 05.11.07, 23:30
              My mieszkamy w Cork, to kawalek od Dublina, ale to drugie pod
              wzgelem ludnosci miasto w Irlandii.
              Nie wiem, co moge wiecej napisac, bo w zasadzie Ania napisala juz
              najwazniejsze rzeczy. Od siebie moge dodac, ze w samym centrum
              miasta, nie ma placow zabaw dla dzieci, jest tu blok przy bloku,
              ulica przy ulicy i to bardzo mi sie nie podoba. Nie ma nawet
              ławek...moze w Dublinie jest inaczej.
              Co do sluzby zdrowia, to tez bylam bardzo zaskoczona faktem, ze nie
              maja tu lekarzy pediatrow, ze z dzieckime musilismy isc do lekarza
              rodzinnego. Dobrze chociaz ze sa tu lekarze Polacy. Kobiety w ciazy
              traktuje sie tu takze inaczej niz w Polsce, chyba tylko 2 razy idzie
              sie do szpitala na usg, a tak to prowadzi ciaze lekarz rodzinny, a
              porod przyjmuja tylko polozne, bez lekarza (ale nie mam
              100procentowej pewnosci co do tego).
              A pogoda nie jest zla, owszem, lato w tym roku bylo paskudne, zimne
              i deszczowe ale ponoc rok wczesniej bylo cieplutko i slonecznie.
              Teraz jest ponad 10 st, a dzis padal pierwszy raz od kilku tygodni.
              Zlobki, przedszkola bardzoo droge, jak napisala Ania. Nam udaje sie
              jakos pogodzic prace meza z moja (ja na pol etatu) i Maly siedzi z
              nami w domku poki co. Ale jest tu mnostwo Polek, oglaszajacych sie
              jako opiekunki, biora ok 5 e za godz, sami przez miesaic musielismy
              korzystac.
              Aha, prawie wszystkie szkoly sa osobno dla dzewczynek i osobno dla
              chlopcow. Czy to dobrze? Ja wolalabym, aby Kacper chodzil
              do "koedukacyjnej" szkoly, czy taka znajdziemy z wolnym miejscem,
              okaze sie w przyszlosci.
              Jakbys miala wiecej pyatn, z checia postaram sie pomoc.
              Powodzenia
              • ania2425 Re: P.S. 06.11.07, 01:08
                co do wygladu centrum duzych miast, to potwierdzam, ze podobnie jak
                w Cork centrum Dublina jest szare i brzydkie, ale place zabaw sa i w
                centrum, parki tez. Oczywiscie w dzielnicach dalej od centrum jest z
                tym duzo lepiej. Co mi sie tu podoba, to to, ze jest zielono przez
                caly rok, i trawa ma naprawde zielony kolor smile w koncu nie bez
                powodu Irlandia zwana jest Zielona Wyspa.
                Co do opieki medycznej i wspomnianego porodu to musze sprostowac
                (nie wiem czy bedziesz tu planowala ciaze, ale chyba warto
                wiedziec smile, opieka w ciazy jest fatalna wg mnie, ale jak sie juz
                trafi na porodowke, to zajmuja sie pacjetka bez zarzutu. Sa i
                lekarze i polozna ktora nie odstepuje rodzacej na krok, porod
                rodzinny jest bezplatny, sprzet w szpitalach wysokiej klasy,
                personel naprawde sympatyczny, zamast burkliwych poloznych ktore ja
                pamietam ze szpitala w Poznaniu itp. No ale zeby trafic na sale
                porodowa trzeba ciaze donosic, a to jest tu dosc trudne. Irlandczycy
                stawiaj chyba na selekcje naturalna, ciazy sie nie podtrzymuje
                farmakologicznie, nie ma profilaktyki ogolnie lipa. Byle zdrowym byc
                to mozna tu mieszkac smile)
                A propos szkol, sa szkoly katolickie z podzialem na plec, ale jest
                tez masa szkol mieszanych. W szkolach obowiazuja mundurki,
                wszystkich bez wyjatku, kazda szkola ma inne. Maja nawet szkolne
                dresy, tak ze do szkoly chodza tylko w ubraniach z logo szkoly. Za
                mundurki placa oczywiscie rodzice, zeby nie bylo zludzen ze panstwo
                takie hojne. Z miejscami w szkolach jest problem, dlatego do dobrych
                szkol zapisuje sie dzieci z kilkuletnim wyprzedzeniem. Mi juz w
                pracy susza glowe czy zapisalam Maje, a ona ma dopiero 2 lata, chore
                to, ale w sumie slyszalam od kolezanki ze w PL podobna sytuacja jest
                juz z miejscami w pzedszkolu, tez trzeba zapisywac wczesniej.
                Obowiazek szkolny jest juz od 6 roku zyca, wczesniej duzo dzieci
                chodzi do tzw. pre-school, zeby sie ze szkola oswoic i poznac dzieci
                ze swojego rocznika.
                Kolejna rzecz mi sie przypomniala - socjal na dziecko. Masz 6 mies
                od dnia przyjazdu na zlozenie podania o zasilek na dziecko. Child
                Benefit przyznaja kazdemu, plus Early Childhood Supplement dla
                dzieci do 6 roku zycia. Rozpatrywanie dokumentow trwa nawet kilka
                mies, ale wyplacaja pieniadze wstecz od udokumentowanego dnia
                przylotu, dlatego jako potwierdzenie zostaw sobie bilety lotnicze,
                lub jak najszybciej po przylocie idz z dzieckiem do lekarza i popros
                o wystawienie zaswiadczenia ze lekarz widzial dziecko.
                Jak mi sie jeszcze przypomni cos przydatnego dla ciebie to dopisze.

                Jak widac mieszkanie tu ma swoje plusy, ale sa tez minusy o ktorych
                warto wiedziec smile



                Majtula rośnie wink
                uczy się i bawi...
                • gosia152 Re: P.S. 06.11.07, 08:46
                  dzięki, dziewczynysmile)
                  a jak jest z bezpieczeństwem w Dublinie, są jakies gorsze bardziej i
                  mniej bezpieczne dzielnice, a gdzie mieszkaja Polacy, bardziej w
                  grupach czy raczej wszędzie?
                  • ania2425 Re: P.S. 06.11.07, 10:18
                    Polacy mieszkaja wszedzie, nie ma czegos takiego jak bardziej lub
                    mniej polska dzielnica. Najgorsze jest oczywiscie centrum i
                    dzielnice na polnocy miasta Ballymun, Glasnevin wg mnie oczywiscie.
                    Wazne zeby nie miec w poblizu zadnych mieszkan Social Welfare - to
                    darmowe mieszkania dla tych ktorzy sa na zasilku, masz wtedy
                    gwarantowane doborowe towarzystwo smile Z bezpieczenstwem jest jak
                    wszedzie mysle.
                    Ja polecam Ashtown -Dublin 15. Piekna okolica, nowe osiedla domkow
                    jednorodzinnych i blokow, takie male miasteczko w miescie. Blisko
                    ogronmy Phoenix Park.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka