joanko Logika dzecka:-) 22.10.04, 09:09 Ostatnio bawimy się z Madzią w słuchanie serduszek. Madzia słucha mamusi serduszka a następnie mama słucha Madzi. Mama : Madziu nie bije ci serduszko Madzia : Nie mam baterii!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamausi Re: maj 2002 26.10.04, 23:02 Napiszcie ile ważą teraz wasze maluszki,ile maja wzrostu,jaki numer buta,ciekawa jestem jakie są różnice. Moje maleństwo waży 13kg,wzrost 87cm,nr.buta 23. Odpowiedz Link Zgłoś
mamausi Re: maj 2002 27.10.04, 16:46 Czy wasze majóweczki śpią jeszcze w dzień?Bo mój maluszek,już od jakiegoś miesiąca,wcaleczasami kładę ją na siłę,ale to nic nie daje troszke pokrzyczy ityle.Wcześniej gdy spała miałam troszke czasu dla siebie,a teraz.Może to okres przejściowy?jak jest u Was?I napiszcie ile teraz ważą.ile maja wzrostu,numer,buta,ciekawa jestem jakie będa różnice.Moja wazy 13kg,87cm wzrost,23 nr.buta. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: maj 2002 27.10.04, 20:25 No to odpowiadam, chociaż dane wagowe są z bilansu Michał -wtedy waga 14kg, teraz myślę że trochę więcej ale 15 chyba nie przekracza. Co do wzrostu to ostatnio mierzyliśmy go przy ścianie i wyszło ok 94cm. Buty zimowe kupiliśmy chyba 26, a może 27? Spać w dzień na szczęście jeszcze śpi. Kładę się z nim i wtedy zasypia. Przeważnie moja laba trwa jakieś 1,5 h. Gorzej jest w nocy bo się przebudza - najczęściej koło 4 rano. Jeśli ja pójdę go przykryć to wracam zaraz do siebie a on zasypia. Ale jeśli pójdzie mąż to musi się koło niego położyć bo inaczej wrzask. Pozdrawiam Ania ---------------------- Michałek (06.05.2002) Odpowiedz Link Zgłoś
mamausi Re: maj 2002 28.10.04, 17:41 mama.michal duży ten twój synekwiedziałam że moja córeczka jest malutka,ale przy twoim synku to pewnie wyglądałaby jak młodsza siostrzyczka,a są rówieśnikami No mamusie majóweczek dopisujcie!Jak wyrosły Wam dzieci?! Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: maj 2002 28.10.04, 19:53 Jesteś chyba nowa na tym wątku to pewnie nie wiesz, że mamy to większe okazy. Mam na myśli Michałka od Kajami, który jak pamiętam dane z bilansu (dzieliłyśmy się nimi, może nawet tu w wątku by się znalazły) to miał ponad 100 cm i 20kg jak dobry 3 latek. Ciekawe jak inne majóweczki. Porównując dzieci na osiedlu (czerwiec-wrześień 2002) to wszystkie mniej więcej są jednakowej wielkości. Niektóre są szczuplejsze i trochę wyższe, inne na odwrót. Po prostu - jak dzieci. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: maj 2002 29.10.04, 07:33 Madzia ma podobne parametry. Waga około 12 kg, wzrost 88, nr buta 24 i 1000 słów na minutę. Co do spania to miała okres około miesiąca, że nie spała w dzień. Strasznie protestowała przed usypianiem. Uspać ją mogłam tylko ja. Mężowi i babci nie dawała się uspać. Obecnie się jej odmieniło i śpi w dzień 2 - 3 godz. Za to mamuśka nie ma wolnego wieczoru Ale z usypianiem nie ma juz problemu, bo sama zasypia w łóżku. Kładę ją i wychodzę. Czasem muszę jeszcze zaglądnąć bo woła ale nie muszę się z nią kłaść czy przy niej siedzieć. Pozdrawiam wszystkie mamy samodzielnych prawie 2,5 latków Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Witam w listopadzie! 03.11.04, 07:51 Z nowym miesiącem nowy katar. Właśnie wczoraj nam się zaczął. Madzia umiała połykac tabletkę ale raz jej się trochę rozpuściła w buzi i teraz za nic nie chce połknąć w całości Mam nadzieję że jej to przejdzie. Wczoraj dokonałyśmy zakupu farbek plakatowych, ale była zabawa. Bardzo jej się spodobało. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: Witam w listopadzie! 03.11.04, 13:57 To tak jak u nas - od wczoraj Michał jest zasmarkany na całego. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że w końcu opanował wydmuchiwanie noska i mam nadzieję, że zamiast dwutygodniowego kataru będzie teraz tylko tygodniowy. Ale w związku z tym wychodzimy tylko na krótkie spacery - 30-40min, połączone z zakupami. Daje mu wapno i wit.C, na noc Apap i smarowanie Pulmexem. Na kolację wczoraj zrobiłam mu kanapki z posiekanym czosnkiem pod szynką - zjadł bez problemu. Myślę, że taki zmasowany atak musi pomóc. Pozdrawiam Ania ---------------------- Michałek (06.05.2002) Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: Witam w listopadzie! 03.11.04, 14:16 Madzia też opanowała wydmuchiwanie noska tylko jak się uprze że nie, to nic nie pomoże. Zobaczymy jak dziś będzie. U nas wapno, rutinoskarbin , smarowanie i krople olbas na poduszkę. Jak katar jest gęstszy i źle siąkać to jeszcze psikamy modą morską w skraju. Ale Madzia i Michałek idą chyba z katarami łeb w łeb. Ostnio wydaje mi się, że też mieli w tym samym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: Czy można się jeszcze dopisać? 06.11.04, 13:41 Witam Wszystkich!!! Na imię mam Małgosia i mam córcię Dominisię, która urodziła się 20 maja 2002. 12,5 kg, 94 cm i rozmiar buta na zimę 26! wcale nie są za duże. Siedzimy sobie razem w domku, bo jestem na wychowawczym. w przyszłym roku Domiś pewnie będzie miał rodzeństwo, bo jest w planach. Pozdrawiam Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: Czy można się jeszcze dopisać? -NIE ;) ;) ;) 06.11.04, 14:24 A tak na poważnie, to OCZYWIŚCIE, że MOŻNA. Każda mama majowego malucha będzie mile widziana. Byliśmy z Michałkiem u lekarze w piątek, bo pojawił się kaszel. Dostał standardowy zestaw syropów (eurespal+stodal) i bactrim. I czekamy, aż wszystko przejdzie - mamy na to 5 dni, potem najwyżej znowu wizyta. Tyle, że będzie już u nowej pani doktor bo zmieniamy przychodnie na położoną bliżej domu. Na spacery cały czas chodzimy, tym bardziej, że jeszcze jest w miarę sensowna pogoda (nie pada). Pozdrawiam Ania ---------------------- Michałek (06.05.2002) i Fasolka (14?.06.2005) Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: Dzięki za miłe przywitanie :) 07.11.04, 22:20 Może jednak szybciej byś zmieniła lekarza, ponieważ słyszałam o Eurespalu bardzo negatywne opinie i że na zachodzie go wycofują z aptek. Co prawda moje dziecko też go używało w zeszłym roku. Ale lepiej się zapytaj jeszcze innego lekarza. Życzę twojemu synkowi szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdrawiam Meggi Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: Czy można się jeszcze dopisać? 08.11.04, 07:21 Witam serdecznie nową mamusię! U nas też w planach dzidziuś w przyszłym roku. Ale zobaczymy jak będzie Co do Eurespalu to ma taki smak, że Madzia ma po nim odruch wymiotny i nie może go pić.I pewnie nic nie traci. U nas z katarem lepiej, tez czasem pokaszluje ale raczej po spaniu. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Witam po przerwie! 09.11.04, 14:55 po I witam nową mamusię po II podaję wymiary Paulini waga ok 14kg wzrost ok 100cm stopa ok 24/25cm Po III ja na razie zdrowiuśka, ale nie wiadomo jak długo Po IV szukam małej na mikołaja Teletubisia - bo to oststnio jaj ulubiona postac bajkowa Po V. ciagle z nią nie chodzimy do kościoła bo rozrabia - ogólnie szlaeje że SZOK Po VI nieststy musze już smigać pozdrawiam cieplutko i postaram zajżęć znów! Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 acha... 09.11.04, 14:56 popołudniami jeszcze sypia, ale nie codziennie Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: maj 2002 12.11.04, 11:26 Czy Wasze dzieciaczki, też się zrobiły takie "przemądrzałe"? To znaczy moja córka żadnego polecenia nie wykona bez dyskusji. Dzisiaj jak ją prosiłam żeby włożyła kapcie to najpierw usłyszałam, że "za pięć minut", a później "nie mam czasu". Przykładów w tym stylu mogłoby być wiele. Mnie już czasami brakuje argumentów w dyskusjach pt. "po co", "czemu", "dlaczego" - "mam coś zrobić". Skąd brać pomysły na odpowiedzi? Pozdrawiam Meggi Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: maj 2002 15.11.04, 07:33 Madzia pomaga chętnie jak ma ochotę. Jak coś jej nie pasuje to też mówi, że "nie ma czasu" lub coś w tym stylu. Ostatnio usłyszałam "jesteś niemożliwa" Po ostatnich powiarach muszę zweryfikować dane waga około 13 kg wzrost 92 cm. Urosła 3 cm w ciągu miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: maj 2002 15.11.04, 19:57 Z Michałem to jest różnie. Też czasem jest taki mały przemądrzałek. Czasem na moje propozycje np. idziemy na spacer odpowiada "teraz nie mogę, bo się bawię/ czytam ..." Ostatnio jak ma coś zrobić to mówi " mama powiedz o nocniku" (idź na nocnik), "powiedz o majtkach" (ubierz) i inne tego typu. No i zadaje coraz więcej pytań - "mama co to" A ponieważ po którymś wyjaśnianiu, że to jest np. auto, pytam się go "nie poznajesz? nie wiesz?" to zaczyna sam prowadzić taki dialog - Co to jest - nie poznajesz - auto. I w ten sposób mam chwile odpoczynku. Ze spaniem w nocy mu się poprawiło, rzadko już się przebudza. Natomiast z siakaniem to jest różnie - raz lepiej, raz gorzej. I chyba gorzej jest gdy jesteśmy wszyscy w domu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: maj 2002 19.11.04, 07:20 Witam! Cisza tu taka, że chyba wszyscy zapadli w sen zimowy A tu Mikołaj się zbiża. Czas o prezentach pomyśleć! A moje dziecko chce dostać żywego dzidziusiaMożemy z tatuśkiem podziałać ale jak się jej odwidzi? Przesyłam pozdrowionka w ten smętny poranek. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: maj 2002 19.11.04, 09:44 No właśnie moja mała też chce prawdziwego dzidziusia. Ja w sumie też bym chciała. Zobaczymy jak to będzie. Czy Wasze dzieci też w kółko jedzą to samo? U nas to wygląda tak: Śniadania i kolacje to: parówki, jogurty, kanapki z szynką, kaszka z bananem, serki homogenizowane Obiady: zupy ala krupnik i rosół, duszone mięso lub kotlecik, placki z jabłkami i omlety "Przekąski": banany, biszkopty i soki może pic w ilościach ogromnych. Takie monotematyczne menu. Teraz już jestem zniechęcona do wymyślania i gotowania innych potraw, bo ona nawet nie chce nic innego spróbować. Mam nadzieję, że to kiedyś minie. Pozdrawiam Meggi ps. Czy za Waszymi oknami też już pada śnieg? Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: maj 2002 19.11.04, 14:15 Witam Was! Od dluzszego czasu czytam o Waszych dzieciach i wreszcie sie odwazylam dolaczyc, tym bardziej ze sa tu czasem jakies przestoje . Mam na imie Asia i mam synka Filipka, ktory urodzil sie 29 maja 2002r. Filip ma okolo 92 cm, co do wagi nie wiem. Rozmiar buta 26. Z wesolych tekstow Filipa na pisze na razie jeden-"Golota kiepsko", albo "Filip piwko, lubi" ) Jesc lubi na szczescie wszystko, ostatnio wyjmuje namietnie marchewke z lodowki, wczoraj przegryzal ja z selerem .Bardzo lubi rybke i jajko. Moze wymysl jakas niespodzianke meggi28, jaka zaglowke z jajka czy koreczki. Jakis czas temu zrbilam zaglowke z jaja i zaspiewalam synkowi-"Plynie lodz moja" hehe. Co do obiadow to nie mam pomyslow jak przekonac mala na zmiane. Tak, snieg pada, ale lepszy snieg niz ta wczorajsza wichura. Tez siedze sobie na urlopie wychowawczym i sie z tego ciesze i tez mysle o rodzenstwie dla Filipka, zobaczymy. Pozdrawiam Joa Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: maj 2002 21.11.04, 14:47 Dzięki Joako za rady, ale ten przypadek jest raczej beznadziejny tzn. weźmie nowe, ciekawe jedzonko do buzi po czym szybko je wypluwa. To moje cudo właśnie wczoraj (20 listopada) skończyło 2,5 roku. Jak ten czas szybko leci..... Wasze dzieciaki też chcą godzinami być na dworze, jak jest śnieg? Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo ciepła w te zimowe dni. ps. ciekawe jak długo potrwa ta wczesna zima. Meggi Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Zima, zima,zima pada pada śnieg! 24.11.04, 07:52 A raczej śnieżyca! Witam po krótkim urlopku! Jak miło tak posiedzieć w domku, ale wszystko co miłe szybko się kończy więc czas zabrać się do roboty Witam serdecznie imienniczkę.Filipek był szybszy od Madzi o jeden dzień. Madzia urodziła się 30.05. U nas jedzenie tez średnio urozmaicone, ale Madzia stara się przynajmniej spróbować. Tłumaczę jej, że jak nie będzie jej smakować to nie musi jeść. U nas na śniadanie: grysik na mleku z butelki, obiad: lubi wszystkie zupki za wyjątkiem rosołku(zje ale nie przepada), drugie danie je później, lubi mięsko,ryby, spagetti, placki ziemniaczne, nie przepada za mącznymi daniami Odpowiedz Link Zgłoś
joanko ciąg dalszy bo za szybko się wysłało 24.11.04, 07:57 Podwieczorek: jabłko, mandarynki, kiwi, jogurt, budyń, danio, kanapeczka Kolacja:grysik na mleku. To tyle co pamiętam. Pozdrawiam serdecznie Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: a moj synek zajada seler :) 25.11.04, 13:16 Ostatnio co chwile otwiera lodowke i chce marchew i pogryza selerem, porem tez czemu nie. a jak zobaczy w kuchni czosnek to potrafi calego zeba zjesc na miejscu. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: a moj synek zajada seler :) 25.11.04, 19:53 A my dalej to samo jemy, a ostatnio to Domiś nawet ulubionej zupy nie chciała jeść. Za to pół makreli zjadła na śniadanie, bo ją uwielbia, jak jesteśmy w supermarkecie to nie możemy ominąć stoiska z rybami. Przed chwilą wróciłyśmy z basenu. Dzisiaj zauważyłam duże postępy moja córcia pływała w rękawkach tylko za rączkę ze mną, już nie wychodzę z basenu z czerwoną szyją, którą strasznie ściskało zawsze moje dziecko. No i co tu robić z dzieckiem w domu w taką pogodę? Okropność. Pozdro Meggi Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: a moj synek zajada seler :) 26.11.04, 07:20 My się też wybieramy na basen ale się wybrać nie możemy. Po poprzednich wypadach widac było że małej sie podoba. Bała sie tylko pierwszy raz a później to pluskała się jak rybka. Na brzydką pogodę mamy cały zestaw: kredki, plastelina, ciastolina, klej, farby i ostatnio karteczki do wpinania do skoroszytu. Wpina, wypina i maleju te karteczki. Ostatnia nowość z zabawy na niby: Madzia: Mamo mam dla ciebie niespodziankę - i wyciąga pustą rączkę Mama: Mama bierze niespodziankę i wkłada do ust, Madzia: Mamo wypluj krecika! Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: a moj synek zajada seler :) 26.11.04, 14:35 A u nas dzisiaj dobra pogoda - temp ok zera, ze wskazaniem na plus, słoneczko, wiatru brak. Na spacerze pojawiło się więcej dzieci więc Michał miał z kim szaleć. Po drodze wstąpiliśmy do przychodni po skierowanie na badanie moczu. Martwi i denerwuje mnie jego podsikiwanie ostatnio więc postanowiłam, że w końcu trzeba to sprawdzić. Mam nadzieję, że nie jest to jednak żadna infekcja. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: co kupujecie na gwiazdkę i na Mikołaja? 01.12.04, 17:32 pustego posta wysłała moja córcia . My wczoraj kupiliśmy na gwiazdkę lalę pik pik (jak mówi moja córka tzn. lala bobas, która płacze, mówi). Natomiast na Mikołaja dostanie pianinko na, które ostatnio "zachorowała" i o niczym innym nie mówi tylko o pianinku. tak więc dostanie, to jest pierwsza zabawka, którą chce mieć. Z lalą było "śmiesznie" w supermarkecie, bo długo wybieraliśmy, później płacimy w kasie i okazało się, że na półce były pomylone ceny i że lala zamiast 100zł kosztuje 219!!! No i musieliśmy ją oddać, bo to chyba przesada kupować taką drogą lalkę. Pozdrawiam i życzę udanych zakupów prezentowych Meggi Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Witam znowu!! 01.12.04, 18:58 Dawno znów mnie tu nie było... co tam u nas słychac? ano mała w końcu się rozchorowała tylko nie wiadomo czy to żołądek (wymiotowała), czy angina - podobno ma sie jutro okazać! byłam z nią dziś u lekarza, więc mam wolne i w końcu troiszkę czasu pozatym to mąż ma anginę, więc obawiam sięczy to nie ta choroba ją dopada ja się na razie trzymię, ale tylk siłą woli chyba... a teraz o zakupach światecznych: Ja to bym i za 100zł pauli lali nie kupiła... pozatym ona i tak ma wszytsko na chwiilę a jej ulubiną lalą to jest taka bylejaka lala z kiosku, którą dostała jak miała 7m odo tej pory się z nią nie rozstaje...biedna lala...heheh A co kupujemy ?? Mała "choruje" na bisie (Teletubbies) - ogląda ja na BBC Prime co rano! Więc na mikołaja dostała (bo kolezanka która mi to kupowała przyszła juz z paczką mikołajową) komplet do jedzenia z Teletubbies a na gwiazdkę dostanie plecako/torebkę Teletubbies Po chciałam jej kupić na Allegro (bop tego już nie ma w sklepach) zwyczajną maskotkę, ale byle dups idzie za min. 50zł! a juz wieksza maskotka powyżej 100zł do 200zł..!! nieststy pomino, iz małej odkładalismy kasę cały rok uważam że to za drogo jak dla nas. Nie wiem co dostanie od innych, ale od nas to chyba wszystko - i tak ma multum zabawek a wszytsko na 5 min. oststnio zainteresowała mnie mata do pisania pisakami na wodę z EP - ciekwe ile to kosztuje? to tyle na razie zyczę udanych zakupów Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: Witam znowu!! 02.12.04, 07:18 Witam! U nas mata edukacyjna z wodnymi pisakami kosztuje 99 zł. Też mi się podobała. U nas główne prezenty będą pod choinkę, więcnie mam jeszcze sprecyzowanych zakupów. Madzia mówi, że chce bajkę o Kubusiu Puchatku i skarbonkę. To akurat da się spełnić Moja Madzia dostała lalkę ale gadającą po angielsku. Domaga się jedzenia a jak dostanie to wydaje odgłosy jedzenie, ale córcia nie lubi się nią bawić. Najlepsze jest to, że jak sie tej lalki nie wyłączy to potrafi w nocy nagle zacząć płakać. Teściowa wstała raz w nocy, ciemno a tu nagle płacz. Myslała że na zawał umrze Z tymi zabawkami to u nas jest tak, że pelęta się ich cała sterta a Madzia i tak najlepiej bawi sie kredkami, farbami, klejem, puzlami i ulubionymi książeczkami. Boję się że tam za zabawkę stówę i ona pójdzie zaraz w kąt. Pozdrawiam z Tarnowa Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: Witam znowu!! 02.12.04, 21:51 no właśnie tego samego sie obawiam, ja jej kupię coś za 100zł a ona to rzuci w kąt... jak na razie to najlepiej bawi się: klockami, kredkami, tablica z kredami i puzzlami...reszta to na 5 sec. Acha jeszcze zestaw do gotowania, odkurzacz oraz śmiatek i szufla - takie małe przystosowanie do zycia w rodzinie...hehehe myślałam o ciastolinie, uzywacie tego? A co do gadających zabawek, to przez jakieś pół roku mieliśmy od mojej znajomej w "leasingu" pluszowago psa z mechanizmem powtarzającym. jak sie coś powiedziało to powtarzał. Najlepiej było w nocy, jak zapomnieliśmy go wyłączyc...kts jękną a on za nim i na wesoło: dziś wywaliła jak zwykle całą skrzynię zabawek na podłogę i przybiegła krzyczac "coś znalazła!". Patrzymy a to Kaczor Donald z McDonalds (dostała od kogos). Pytam się ja "co to jes?" a ona "to jest......kurcze nie wiem!".... czasem jak coś palnie... ps. a ta bajka to ma byc do oglądania? a może być CD? napisz na priva jesli tak Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: Witam znowu!! 02.12.04, 23:51 Hej, My tez chorujemy-niestety. Co do ciastoliny to FIlip ma wlasnie dostac wyciskarke, foremki i tym podobne. Lubi sie bawic ciastolina wiec mysle ze bedzie ok. Sama juz nie wiem co dostanie. Myslalam o kolejce Eckhort- drewnianej, o klockach lego, ksiazeczkach. Mam juz metlik w glowie. Joanko, a jakich farb uzywacie-zwyklych, bo moj synek niestety jeszcze od czasu do czasu lubi przekasic kredke, wiec balabym sie ryzykowac. papa Asia Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: Witam znowu!! 03.12.04, 12:17 Witam! My farb używamy zwykłych, nie zdarza się jej juz zjadac dziwnych rzeczy. Muszę powiedzieć, że nawet nie brudzi się przy tym. Wydaje mi się, że widziałam w sklepie farby nie szkodzące dzieciom, więc jesli może zjeść to może lepiej takie kupić. Ciastoliny używamy już od dawna bardzo fajna sprawa. Wycinamy figurki lub robimy postacie jak z plasteliny. Niestety nie mamy oprzyrządowania Madzia też jest bardzo chętna do pomagania w pracach domowych, zwłaszcza z udziałem wody Pomaga mamusi piec ciasta, sprzątać, prać. Karinka płyta z bajka musi byc na DVD bo nie mam w domu komputera. Już działam w tej sprawie więc się chyba da załatwić. Jescze na wesoło: Madzia ostatnio nie chce chodzic spać w dzień więc czasem wieczorem marudzi. Wczoraj poszła spać i jak wstała mówi: Mamo spałam dziś i wyłączył mi się maruder! Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo prezetów od Mikołaja Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: Witam znowu!! 03.12.04, 13:57 No właśnie tak to jest z zabawkami - u Miśka sprawdzają się ostatnio najtańsze wersje, a w przypadku uszkodzenia (bardzo go interesuje co mozna urwac, odkleic, odkrecić) też nie ma problemu. W ramach Mikołaja dostał tydzień temu mały motorek (byli znajomi z dziećmi). A na Gwiazdkę mam ochotę mu kupić zestaw zabawek z wiertarką do ich skrecania - widziałam taki na ulotce Carrefura, cena ok35. Nie wiem co jeszcze - moze książka. A i zastanawiam się nad takim laptopem dziecięcym - są chyba wersje od 3 lat(A może 4) w cenie od 100. Ale właśnie boję się, że da mu szybko radę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: Witam znowu!! 05.12.04, 20:01 No i stało się - już dzisiaj po południowej drzemce Michał dostał swoją mikołajową zabawkę - zestaw zabawek do skrecania. Były dwa do wyboru: 1. statek i łódź podwodna, 2. samolot i helikopter. Wybraliśmy zestaw "latający" i do wieczora bawił się. Głównie rozkręcaniem, bo to łatwiej. Wystarczyło tylko umieścić w wiertarce odpowiednią końcówkę (w zestawie są 3, i jeszcze ręczny uchwyt), aby mieć chwile spokoju. Do momentu gdy wszystkie elementy były osobno - bo wtedy już było mama/tata pomóż. (są to zabawki tego typu: aukcja.onet.pl/show_item.php?item=35262216 ) A pod choinkę dostanie interaktywnego pieska. Daliśmy się skusić hostessie w Carrefurze. I kupilismy: www.allegro.pl/show_item.php?item=35895301, wersja czarna. Tyle, ze nas kosztowal "jedyne" 99zl + baterie. Pozdrawiam Ania PS. Sorry, ale w pewnym momencie zjadlo mi polskie litery. Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: Witam znowu!! 05.12.04, 23:16 U nas mniej więcej od roku ciastolina jest najlepszą zabawką. Moja córka może sie nią bawić ponad pół godziny bez przerwy, co jest absolutnym rekordem czasowym. Od babci-mikołaja dostała soje wymarzone pianinko (ku mojemu nieszczęściu, bo już mnie głowa boli). Niedawno dostała po starszym bracie ciotecznym małe ludziki lego i też bardzo lubi się nimi bawić, ale najlepiej z kimś sarszym żeby ludziki mogły "gadać". Pozdrawiam i życzę extra prezentów od mikołaja Ps. ja pewnie nie dostanę bo mój mąż uważa, że tylko dzieci dostają prezenty od mikołaja więc nie znajdę nic rano pod poduszką (( Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: Witam znowu!! 06.12.04, 11:55 Paula była wczoraj na spotkaniu z Mikołajem. Co prawda pisałam, że jest chora, ale lek. powiedział, że jak nie będzie gorączkowac to może iść.... Świetnie się bawiła, cały czas tańczyła (bo śniezynki duzo śpiewały) i biegała z dziecmi, ale do Mikołaja po paczkę nie chciała podejść - baa się! Jak wróciłayśmy do domu, to padła ze zmęczenia Od nas dostała już wczesniej zestaw śniadaniowy z Tubisiami i jeszcze jej dokupiłam "zestaw sprzątaczki", bo wielbia zmiatac i sprzatać....heheh takie małe przysposobienie do życia w rodzinie to tyle pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: Witam znowu!! 06.12.04, 16:53 Hej, Filipek dostal wczoraj od dziadkow mikolajow klocki z wozem strazackim i ksiazke, a dzis zestaw do ciastoliny. Bardziej interesowala do wyciskarka od samej ciastoliny. Ostatnio Filip powala mnie swoimi pomyslami-na topie jest wylewanie plynu do mycia podlogi albo naczyn-wylewa mowiac-problem-coz, wie ze zle robi. Lubi tez wyrzucac ubrania z szafy. Choc to drugie wystepuje juz rzadziej. Dzisiaj pokazal palcem malego pieska i przy jego wlascicielu zaczal mowic -brzydal, brzydal. Czasem mozna sie zwijac ze smiechu z jego pomyslow, ale numer z plynem do mycia nie jest wesoly. Przestawiam plyn, ale nie zawsze da sie go ukryc. Tlumacze, ze tak nie mozna, ale nie bradzo to skutkuje. Macie tez takie sytuacje? Jak skutecznie wytlumaczyc dziecku zeby tego nie robilo? pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: Witam znowu!! 06.12.04, 20:08 No właśnie moja córka ostatnio wlała mi płyn do mycia naczyń do przygotowanych przypraw do pierniczków, nie wiem co to za pomysł. teraz często jak wchodzę do kuchni to widzę stołek przystawiony do zlewu i mojego pomocnika myjącego garnki!!!!! No i nie wiem już co jej mówić bo ona mi odpowiada, że chce mi pomóc, wtedy już mi brakuje argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: Witam znowu!! 07.12.04, 07:39 U nas też po prezentach! Oczywiście moje dziecko najbardziej ucieszyło się z lizaczków Na psotnika uparciuszka to proszę o przepis na ujarzmienie Choć nie jest tak źle. Do prac domowym wolę ją angażować bo jak nie pozwalam to mam większy bałagan. Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: Witam znowu!! 07.12.04, 15:25 Uff, dzieki za info o akcjach z plynami, bo juz myslalam ze to tylko u mnie tak ). To prawda jak dziecko pomaga to jakos duzo lepiej to wyglada. A pod choinke Filip dostanie chyba klocki lego-ciezarowke ze srubokretem od 3 lat. Najwyzej jak beda trudnosci ze skrecaniem bede jego asystentka-hmm Marta od Boba Budowniczego? pozdrawiam P.S. A jak maluchy i muzyka? Filip lubi Arke Noego. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: muzyka 07.12.04, 18:25 To masz fajnie, ze arka noego bo moja córka teraz sama gra na pianinku całe dnie. Nawet nie pozwala go sobie ściszyć ))) tak mam fajnie i wesoło. Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: muzyka 08.12.04, 11:28 Paula ogólnie lubi muzyke - jak tylko usłyszy jakiś kawałek (niekoniecznie dla dzieci) to zaraz podskakuje i karze nam wszystkim z soba tańczyć a juz najlepiej to śpiewa piosenke z M-jak miłość.... Strrrrasznie zawodzi..hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: Witam znowu!! 08.12.04, 11:20 paula tez oststnio wzieła sie za pomaganie nam (a mi szczególnie)! robiłyśmy już kotlety i mielone i kluski razem i nawet chce zmywać - dlatego właśnie do zabawy kupiłam jej komplet sprzątaczki, ma tez mała kuchnie i odkurzacz Coś w tym wieku jest, ze dzieciaki chcą pomagać, albo może naśladować rodziców i najlepiej bawią się w "dom". Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 postanowiłam wyprostwać nasz wątek.. 08.12.04, 11:34 bo tak oststnio się skrzywił @^_^@ Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: az sie boje pisac zeby nie skrzywic watku ;) 08.12.04, 18:34 Uczycie swoje pocieszki koled? Filipkowi najbardziej podoba sie Lulajze Jezuniu-spiewa slicznie i kaze sobie to spiewac na dobranoc-ale tylko jedna zwrotke. A jeszcze odnosnie muzyki moj szkrabek ma pianinko, ale najczesciej korzysta z niego siedzac na nocniku-wygrywa wtedy juz gotowe kawalaki-a ja wtedy podspiewuje i on sie cieszy. No i zna tez slowa i podspiewuje. Czy wasze dzieci maja zdolnosci konstruowania roznych przedmiotow? Filip z fleta i koncowki odkurzacz stworzyl wlasny odkurzac, z wiaderka i pilki-lampe, inna lampe z puzzli-pianki i olowka i wetkna w miejsce zamek od szafy-powala mnie tym. Ma tez swojego wirtualnego kotka czyli sznurek z raczka od zabawki. Hehe. Dalej nieustannie otwiera lodowke i wyjada brudna i nieobrana pietruszke, seler, przebojem sa dla odmiany myte i obierane mandarynki. Dzis mieszkancy Gdanska mieli pewnie ze mnie ubaw bo gonilam za Filipem dookola gigantycznej choinki. Filip spotkal kumpla i rzucal sie dla smiechu na ziemie albo znikal gdzies miedzy galeziami ogrodzonej choinki. Taak, a potem po ponad 3-godzinnym spacerze zasnal mi na rekach. Napiszcie czy wasze dzieci uzywaja pieluszek, Filipek juz nie, nawet na noc . pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: ja się tam Karinki nie boję! 09.12.04, 07:35 U nas kolędy jeszcze nie weszły do repertuaru Mama może spiewać tylko to co się córci podoba. Jak się nie podoba to mówi "mamo nie śpiewaj". Madzia najczęściej śpiewa piosenki zmyślanki. Co to zdolności konstrukcyjnych to Filipek jest ekspertem Madzia zrobiła z dekturki po papierze toaletowym i kredki loda. Co do apetytu to Madzi też dopisuje aż się zaczełam martwić czy nie będzie chora. Mandarynki tez są przebojem. Co do nowych umiejętności to Madzia poznaje i nazywa wszystkie podstawowe kolory. Pieluszek używamy w nocy ale chyba przestaniemi bo od tygonia się nie zesikała. Tylko budzi się w nocy i woła. Boję się, że jak uśnie mocniej to sie posika. Ale chyba zaryzykuję. Mojej córci chyba brakuje długich spacerów bo wcale nie śpi w dzień ale za to idzie spać o 7 wieczorem z czego mama i tata jest zadowolna za to babcia mniej. Ale się rozpisałam Pozdrawiam Joanna z Tarnowa Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 nie jestem taka groźna na jaką wyglądam! ;p 09.12.04, 12:44 co do śpiewanie to Paula spiewa zmyslanki i próbuje śpiewać z wykonawcami z TV i radia ;P ale przeważnie powtarza oststnie słowo pieknie zawodząc.... co do konstruowania to oststnio z drewnianych klocków zrobiła sobie mikrofon i pieknie do niego wyła! a ze zwykłych loda i pokazywała mi jak się go liże ogólnie kubi budować a jak już to kominy na metr wysoki układając klocek na klocku i nie tylko plastikowe na "zatrzask" ale zwykłe drewniane! nie wiem jak ona wyważa równowagę ale jej się udaje. Kolend sie nie uczymy, bo mi zakazała śpiewać ;P - ciekawe dlaczego!? ale uczymy się modk\lic "Aniele Boże" i znak krzyrza (do kościoła nie chodzi, bo jak wiecie tam w nią wstępuje diabeł ). A śpi bez pieluchh już od miesiąca, na początku zdażały sie wpadki, ale od 2 tyg. nic, wytrzymuje czasem od 21 do 9 rano!!! na wszelki wypadek polecam kupić w aptece parę prześcieradeł z folię (takich co się używa dla obłożnie chorych) - nie twardznieją i maj wkład chłonny na siusiu - u nas kosztuje takie duż niecałe 2 zł . Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: A wiesz ze ty tak groznie nie wygladasz? ;p 09.12.04, 14:52 Taak, dzisiaj sie kurcze wzruszylam na poczcie jak Filipek zaczal spiewac Lulajze Jezuniu-tlum ludzi Filip szaleje a potem ta koleda. Starych bab to nie ruszylo, ale przynajmniej jakis koles sie ucieszyl. Filip tez na dobranoc wprowadza zakaz spiewania niektorych piosenek, a niektore zamawia. ) A jak wam sie udaja zakupy? Filip dzis na rynku zachowywal sie jak smok wawelski-napadal na kazdy stragan i gryzl kazde napotkane warzywo- kapuste, pietruszke, czosnek. nie chcial stac w kolejce po mieso . A dzis ogladal misiowanki i stwierdzil ze jest Pusia-poprosil o mleko, bo pusia pije mleko. Ostatnio jak szlismy do lekarza chcialam go przez pomylke zarejestrowac do p. dr Wyderko. :p. Tak to jest jak sie siedzi z dzieckiem 24h. Hehe. Ale jest wesolo. Czy wasze szkraby potrafia powiedziec same z siebie ze np. kon ma 4 nogi, albo to sa 2 orzechy? pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 A skąd wiesz?..;) 09.12.04, 18:28 Paula na zakupy chodzi TYLKO w wózku, bo jakby szła na nóżkach to bysmy nic nie kupili a w sklepie były by straty!! Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: Widzialam na fotkach ;) 09.12.04, 22:24 My nie uzywamy juz wozka od roku . I pewnie byloby to wielka kara wbic tam Filipa. W dodatku bez balastu jest mi lepiej dorownywac mu kroku. No i staram sie miec kondycje-hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: Karinka milutka jest 10.12.04, 07:26 ale rygor musi być! U nas z zakupami spokojnie. Madzia jedzie w koszyku a jak nie to tez raczej nie szaleje. Ostatnio dostała 11 groszy i oczywiście idzie ze mną do sklepu bo chce sobie cos kupić. Niosła te 11 groszy w wielkiej torebce, tylko weszła do sklepu grzebie w niej i wyciąga pieniądze. Podeszła do lady i powiedziała, że chce cukierki. Pani stanęła na wysokości zadania i sprzedała jej dwa cukierki. Moje dziecko było strasznie zadowolone. Co do liczenia to Madzia mówi czasem ze są 2 misie. Umie policzyć do pięciu. Pozdrowionka Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: nie jestem taka groźna na jaką wyglądam! ;p 10.12.04, 07:29 A jeszcze sobie przypomniałam. Dzięki Karinka za namiary na te prześcieradła. Pójdę zobaczyć. Jakoś zniechęca mnie do odstawienia pieluch w nocy mozliwość podsikiwania Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: pieluchy 10.12.04, 10:23 Ja tez dalej zakładam małej pieluchy na noc. Czasami siusia w nocy, bo dużo pije. Co prawda staram się oduczyć ją picia w nocy, ale jakoś mi nie wychodzi. W dzień już od wakacji pieluch nie ma. Za to nie możemy na długo wychodzić na dwór, bo jak jest tak zimno to jak robić siusiu? Najważniejsza wiadomość: Dominika będzie mieć rodzeństwo!!! hurra!!! Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: pieluchy 10.12.04, 12:14 Ja też sie obawiałam, ze bedzie sikac w nocy, bo też popija ale jakoś tak nie... może miała ze 3 wpadki a teraz nic!!! Jak to mówi moja mama: ma dobry zwieracz! A jak nie spróbujesz bez pieluch to sie nie przekonasz czy da radę wytrzymać całą noc? może na poczatek spróbuj wysadzac małą na ubikacje w środku nocy? Jeśli chodzi o wózek, to my go prawie nie uzywamy, ino jedynie na zakupy, bo czarownica w koszyku nie chce siedzieć a w wózku ją zapnę, no i jest kosz na zakupy.... raz tylko poszłam bez wózka i było gożej niż na jakimś maratonie! gonitwa między półkami w sklepie a potem za nią w drodze powrotnej z pełnymi siatami! A moje dziecko zawsze idzie w przeciwnym kierunku niż my i wcale się nie przejmuje czy ma nas na oku czy nie - totalnie to olewa czy mama jest za nią! A na koniec zaczybna ryczeć że chce na ręce! ..... Horror!! Ale wszytkie pozostałe wyjście (na dwór, wyjazdy itp.) idzie na nogach Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: pieluchy 10.12.04, 20:05 Odnośnie pieluch. Michał używa na popołudniową drzemkę i obowiązkowo na noc. A ponieważ od pewnego czasu zdaża mu się popuszczeć to na spacery też zakładam. I pewnie szybko z pieluch nie wyrośnie, więc do czerwca nie zdąże się odzwyczaić. <lol> Pomoc Do płynów w kuchni i w łazience na szczęście sie nie pcha. Ale pomagać lubi - ubić mięso, zmiksować coś robotem. Obowiązkowo pomaga przy praniu - wkłada rzeczy do pralki (ale to ja selekcjonuję ), wyciąga po upraniu i ewentualnie podaje spinacze. No i zanosi z powrotem do łazienki miskę. Dziecko GRATULACJE - zdradzisz kiedy to nastąpi? Mi pozostało jeszcze "tylko" pół roku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Po I. G R A T U L A C J E !!!!!!!!!!!!!! 11.12.04, 13:29 po II. Pauli też zdarza sie popuszczać, ale nie zakładm jej piluchy, bo boję sie iż znów sie nauczy sikać w nie i cała robota z oduczaniem pójdzie na marne zawsze jak gdzieś idę, to ją najpierw wysadzam, poza tym jak idziemy w odwiedziny to biorę zmianę, a jak na spacer to gdzieś blisko żeby szło zrobić szybki awaryjny pdwrót . Ja myślę, że pomimo popuszczania, nie powinnyśmy im zakładać piwluch, bo młode zrobi sie "wygodne". Tak samo z drzemkami , najwyżej założyć ceratkę i naszykować coś na zmianę - Pauli nie raz zdarzyło się posikać w czasie drzemki, ale nigdy jej nie zakładałam pieluchy...najwyżej wszystko prałam.... A popuszczanie zdarza jej się dosć często, bo Ona nie ma czasu na sikanie, gdy świetnie się bawi Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: Po I. G R A T U L A C J E !!!!!!!!!!!!!! 11.12.04, 20:30 Jeżeli to dla mnie gratulacje to bardzo bardzo dziękuję. Mogę już podać termin porodu 2.08.2005! Dzisiaj byłam na usg i dzidziuś ma 6,5mm. Bardzo się z niego cieszę. Fajnie macie, że wasze dzieci jeszcze śpią w dzień, bo moje już od dawna nie śpi. Chodzi spać o 19:30 po bajce, a wstaje około ósmej. Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 nie wiem co loepsze... 12.12.04, 11:07 spanie po południu czy nie ?? Bo Paula jeśli śpi popołudniu to nie chce iść przed 21 spać wieczorem (a czesem nawet przed 22!!), a jeśli nie śpi popołudniu to chodzi spać ok 20 Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: nie wiem co lepsze... 12.12.04, 19:51 No właśnie. Też się nad tym zastanawiam. Był czas, że Michał spał po południu i o 9 wieczór ładnie zasypiał. Teraz jest to nie wcześniej niż 10. Jak drzemka wypadnie z rozkładu dnia, to tak jak Paula pada wcześniej. Ale, chyba na razie nie będe go pozbawiać popołudniowego spania - (mąż wraca dopiero przed 19), mam po południu chwilę oddechu, a nawet mogę się z nim położyć. Z czego czasem korzystam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: nie wiem co lepsze... 12.12.04, 20:24 no właśnie ja też nie zamierzam póki co jej oduczać tych drzemek (choć zdarza jej się to nie codzienie), bo wtedy oboje z mężem mamy chwilę oddechu... czasem jak jest brzydki dzień to mała nie śpiąc popołudniu pada np. ok 19:00 i spi do raana . Ale to są rzadkie dni....eh... zazwyczaj, kimie ok. od 1,5 do 2h po południu a potem kąpię ją ok 20 i siedz ze mną przed Tv pod kocem i zasypia....ale najcześciej to idzie sama do swojego pokoju spać. Teraz jest gorzej, bo jest tata (miał L4 a potem urlop) i mała nie chce iśc spać tylko fika i dokazuje w piżamie a ja z nerw wychodzę .... A powinna paść, bo nie sypia popołudniami oststni!!! Mam nadzieję, że jak mąż pójdzie od jutra do pracy (pracuje na 18:30) to sie to unormuje... *** nie wiem jak wasze maluchy ale z Pauli to sie robi tzw. "straszny 2latek" Krzyczy o byle co i nie daje się uspokoić próbuje nas bić, nie słucha i olewa ... oczywiście są chcwile że jest przekochana: pomaga mi, wyznaje miłość w kółko i całuje, ale jak jej coś nie spasuje to zaczyna się HORROR! I wcale nie stosujemy wychowania bezstresowego , jak przegnie to dostanie klapsa, lub wynoszę ją do jej pokoju, nie daję czekoladek itp... ale to nie działa.. nie wiem co robić?? a jak wasze dzieciaczki? Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: no wlasnie 13.12.04, 10:24 Filip tez nie sypia w ciagu dnia; czasem zdarza sie mu zasnac nawet przed 17.00 -b. rzadko potrafi spac do rana, chodz czesto sie wtedy budzi a potem idzi spac kolo 23. Ale bywa tez tak ze nie spi w ciagu dnia i tez potrafi zasnac kolo 23 . Tez wydawalo mi sie wczesniej ze 2,5 roczniak to juz jest taki ulozony i spokojniejszy -hahaha. Teraz filip uklada 2 zestawy puzzli jednoczesnie i mowi-szlak trafia mamusi do tego powodu, mocno akcentujac na TRAFIA. Oj wesolo. Znowu sie zastanawiam co pod choinke-myslimy o pociagu lego ale nie jest tani. Czy dlugo wytrzyma? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: Witam i też prostuje! 13.12.04, 12:27 Tylko dwa dni mnie nie ma a tu tyle do czytania. Bardzo miło Po pierwsze gratuluje pojawienia się nowej "Fasolki", tez nam już ochotę ale rozsądek powstrzymuje. Po drugie ze spaniem u nas tak, że Madzia ostatnio zzaniechała spania w dzień "bo jest jasno". Chodzi za to spać o godzinie 19 i śpi do około 7.30. Jeśli uda się ją uśpić w dzień to idzie spać koło 21.30. Po trzecie pieluszki zakładamy tylko na noc ale planujemy próbe odstawienia po zakupie prześcieradła ochronnego na łóżko. U nas sikanie wstrzymywane jest w czasie interesującej zabawy tak długo, że muszę jej przynosić nocnik bo idzie jak na szczudłach żeby nie popuścić, co się czasem zdarza. Co do poskromienia dwulatka. Madzia na ogół jest dzieckiem układnym. Na wszelkie uwagi odpowiada "dobrze". Jak była chora i nie miała apetytu, na propozycję zjedzenia czegos odpowiadała "Nie, dziękuję". Zdarzają jej się oczywiście fanaberie, które najlepiej przeczekać. Na ogół w sprawach drobnych unikam punktów zapalnych i robię po jej myśli. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: Witam i też prostuje! 13.12.04, 18:52 ja tez staram sie unikać punktów zapalnych ale np.przytaczam zdarzenie dnia wczorajszego) siedzę sobie na tapczanie a mąż zmywa naczynia po obiedzie...nagle słysze ryk!! To Paula wyje, mąż do niej coś mówi a ona nadal wyje...(a powiem wam że on ma niesamowitego cierpca do dzieci i nic a to nic nie jest go w stanie wyprowadzic z równowagi). Scena następna- Mąż idzie do łazienki a Paula za nim z talezykiem w ręku wyjąc jak syrena alarmowa, on sie zamyka w kiblu a ona stoi pod drzwiami i wyje... wołam ją: Chodż to pauluś i powiedz o co chodzi!? ona podchodzi ale nie umie nic powiedzieć, bo dalej wyje i zaczyna się zanosić... Proszę ją aby sie uspokoiła i powiedziała....a ona na to: "zabrała naszą bułeczkę". Pytacie sie jaką bułeczkę? ano 1/2 kromki chleba od śniadania, które leżało na tymże tależyku od rana! Próbuje jej tłumaczyć, że chlebek już był niedobry....(nie chciała go zjeść na śniadanie i przed chwilą był obiead)...a ona rzuca sie na ziemię i ryczy!!!! Próbuję ją podnieść to sie szarpie...zostawiam ją. RYczy i krztusis się, łzy jak grochy...więc biorę ją na ręce, zanosze do jej pokoju i zamuykam drzwi (umie sama otworzyć) a ona wyje i wali rękami w szybę (( po chwili spokój i wołanie..."mamo posikałam się..." ot i tak ok 1 dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 ale teraz... 13.12.04, 18:54 ...mam na szczeście spokój, wróciłam dziś ok 17:30 z pracy i mała spała... ponoć przed chwilą padła....heheh....może pośpi do rana...? mam nadzieję, bo mam robotę... Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: no i znowu katar 13.12.04, 20:16 Dawno nie było. Wczoraj wieczór mu się pojawił. Spał w miarę nieźle - dopiero o 6 rozległo się jęczenie "trzeba wytrzeć nosek". Wysłałam męża i tak prawie do 7 przy nim został. A potem pojechaliśmy na USG, zostawiając śpiących panów (poprosiliśmy o dyżur, kuzyna męża a chrzestnego Michałka). Spali tak do 10. Ogólnie nie jest źle - nos wydmuchuje, więc tak bardzo mu nie zalega, ale pewnie w nocy będzie marudzić. A jeśli chodzi o moje USG - to tu wszystko w porządku. Maluszek ma 7,5 cm i ma się nieźle. W badaniami wolne na kolejne 4 tygodnie. A z pieluchy w dzień spróbuje zrezygnować po nowym roku. Wcześniej muszę tylko kupić podkłady. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: :) 14.12.04, 12:25 Hej, No i zapomnialam pogratulowac Wam Fasolek-spozniony refleks. Z katarkami niestety tak juz jest-ostatnio wirusy kraza. Nawet juz nie chce spotykac sie ze znajomymi- hehe, bo 26.XII wyjezdzamy na urlop do Bukowiny Tatrzanskiej. Nie wyjezdzalismy dalej(jestesmy z Gdanska) od ponad 3 lat. Co do potrzeb fizjologicznych na szczescie FIlip nie popuszcza ale ostatnio ma problemy z zatwardzeniem i dwa razy zalatwil sie do majtek, ale raz byl to bol przeogromny-nie chcial nawet zeby mu pomasowac brzuszek. Co dajecie wtedy dzieciaczkom zeby im pomow? Wiem o sliwkach suszonych, jablkach i co moze byc jeszcze? No i mielismy cisnienie i kupilismy pociag lego, byl o prawie 100zl tanszy niz w sieci, wiec jak tu nie kupic ). Maz kupil pociag w Gean'ie. Nie mozemy sie doczekac kiedy bedziemy sie mogli zaczac bawic. W dodatku umowilismy sie z Mikolajem -dziadkami ze rozszerza zestaw, wiec Filipek pewnie bedzie sie bardzo cieszyl. Wyobraznia mojego synka nie zna granic-ostatnio jest czerwonym kapturkiem a ja babcia, i zwraca sie do mnie babciu-na ulicy-niezly klimat co? Mowi ze Loleczek jedzie za nami zoltym puntem jak jedziemy autem-my mamy tez punto. Baba jaga robi kawe Filipkowi-wiec nie mozna go baba jaga straszyc , robi sobie wrotki z 2 aut-a ja drze czy mu sie nic nie stanie. Dlugo by wyliczac. Niestety ostatnio nie bardzo ma ochote wychodzic na spacery. Wczoraj wyszlismy przed 4, a nie pracuje i chetnie wyszlabym z nim juz rano. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
blaneczka007 Zapraszam na forum"Rodzeństwo bez rywalizacji?":-) 14.12.04, 23:30 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24482 Odpowiedz Link Zgłoś
monika.michal Re: no i znowu katar 17.12.04, 14:25 Jestem mamą Michała(28.05.02).Mój syn ma powracający co dwa tygodnie kaszel , który jest najbardziej uciążliwy w nocy.Może ktoś zna jakieś wypróbowane sposoby domowe na kaszel.Dodam tylko ,że podobnie jak anna.michal również spodziewam się maleństwa w podobnym terminie(25.05.05).Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: no i znowu katar 17.12.04, 19:47 Gratulacje monika.michal. To jesteś chyba trzecią "zafasolkowaną" majówką. Miałam ochote na drugie majowe maleństwo, ale czerwiec też jest OK. (odpada kwestia ubranek) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: no i znowu katar 17.12.04, 20:26 Ja mam termin dopiero na 02.08.2005 więc w lecie czekają mnie upały z brzuszkiem, a wy macie fajnie też chciałam żeby małe było wcześniej, ale nie wyszło. Z ubrankami też nie bardzo będzie trafione. Co do kataru to może byście się wybrali do pani irydolog do gabinetu medycyny tybetańskiej mają różne zioła, w które kompletnie nie wierzyłam, ale moja córka miała blisko rok wysypkę której nikt nie mógł zdiagnozować i wyleczyć mówili, że to albo uczulenie albo stan zapalny albo grzybica i mnóstwo innych chorób, nie mówiąc o tym ile kasy poszło na lekarstwa i lekarzy. Myślę, że to jej pomogło, więc możesz spróbować. Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: no i znowu katar 18.12.04, 09:04 Gratuluję i trochę Wam zazdroszczę Odpowiedz Link Zgłoś
monika.michal Re: no i znowu katar 18.12.04, 09:25 Michał w nocy znowu kaszle.Byłam z nim u lekarz, który stwierdził ,że może się coś z tego wykluje bo narazie nic nie widać.Poczekam do pniedziałku i pójdę do innego lekarza może coś poradzi.Jeżeli chodzi o drugie maleństwo to ciąża przebiega(odpukać )spokojnie , ale mam bóle w kręgosłupie i ciężko mi się zginać.Czy to normalne?Przy pierwszej ciąży tak nie miałam.Pozdrawiam wszystkie "fasolki". Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: no i znowu katar 20.12.04, 14:17 możesz mieć bole, ale idz sie poradzic lekarza mam nadzieje ze Michasiowi juz lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: no i znowu katar 20.12.04, 15:29 Ja tez przylaczam sie do gratulacji zafasolkowanej mamie. Z pewnym opoznieniem. Filipek niestety chory-zapalenie oskrzeli, a tak niedawno tez bylo zapalenie oskrzeli. I jeszcze mamy plany wyjazdowe po swietach. Nie wiem jak to bedzie. W kazdym razie idziemy do kontroli w srode. Trzymajcie kciuki. Pozdrawiam, Asia Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: no i znowu katar 20.12.04, 19:30 tak mi przykro że wasze brzdączyki są chore oby im przeszło do Świąt, bo to przecierz okres radości i wesela... a jak tam przygotowania? ja to nie mam czasu na nic ciągle siedzę w pracy a jak wracam (jestem księgową i koniec roku to dla nas straszny okres) to już nic mi się nie chce.... a tu tyle roboty.... no ale najważniejsze jest tzn prezenty dla małej mamy: 1. torebke teletubisi + teletubiś (malutki- koleżanka mi przyniosła) LALA 2. ciastolinę a Babcia z chrzestną ponoć mają 3 szt. zabawek edukacyjnych.... heheh ciekawe czy paula będzie sie chciała edukować *** acha, chciałam sie pochwalić, że Pauli prawie wychodzi rysowanie twarzy tak sobie myślę poskanuję umieszcze na forum i pochwale się jeszcze bardziej *** a na koniec to życzymu WESOŁYCH, ZDROWYCH, POGODNYCH, KOLOROWYCH, SMACZNYCH, BOGATYCH I RODZINNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Wesołych Świąt! 22.12.04, 07:19 Witam wszystkich w ten ciemny poranek! Ponieważ też jestem ksiegową i mam nawał pracy życzę już dziś Wesołych Świąt. Zdrowia dla wszystkich mamuś i ich dzieciaczków i wszystkiego najlepszego. Tego życzy Joanna z Madzią Odpowiedz Link Zgłoś
joanko a jeszcze o nocnikowym sukcesie. 22.12.04, 07:26 Chciałam jeszcze pochwalić moja córcię. Od soboty śpi bez pieluszki. Jak na razie nie było wpadki oby tak dalej - A tu Madziorek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13089198&a=17960300 Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: a jeszcze o nocnikowym sukcesie. 22.12.04, 15:35 Dzieki Karinko za slowa otuchy, dzisiaj bylismy u lekarki i jest duuzo lepiej-widzisz co czynia twoje cieple slowa; Joanko gratulacje-u nas juz od ok. 1,5 nie bylo wpadki i tez jestem dumna. A zatem skoro Filipek czuje sie lepiej po swietach poejedziemy do Bukowiny. Tak sie ciesze. Moj chory tak szaleje ze koncze. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Wigilia z Paulinką... 25.12.04, 09:35 u nas było tak: wszystko na czas choć mała cały czas pomagając-paskudziła... a w czasie kolecji jak dpstała zupę rybną (zabieloną) to zaczeła ryczeć że nie chce mleka i darła się jak lew przez 1/2 kolacji że nic nie chce... przez 1/4 siedziała pod stołae a pozostałe 1/4 grała mi na nerwach szarpiac bniednego teścia.... zjadła może 3 maleńkie kawłaki ryby... nie pomogły ani groźby, anie proźby... a na dod. Grześ przesolił ryby ale w sumie było dobre wszystko szczególnie zupy z grzankami potem były prezenty: Paula oczywiście wyciągła swój I, (trzeba ją był gonić do choinki bo w TV był Scoobi DOO), potem rozdała resztę (prawie zbiła prezent Grzegorza-kupiłam mu zestaw kosmetyków). Tak szaleje mała za Teletubies a bawiła sie cały czas ciastoliną, na reszte ledwo spojżała...heheh jeszcze dostała plecach-jednorożec od znajomej z W-y (w Wigilię doszła paczka)..... .... pod koniec było fajnie, ale ja miałam zakaz zbliżania się do ciastoliny ;P.... i tyle a na koniec padła ze zmęczenia (i chyba głodu, bo nic nie chciała jeść) i poszła spać nie myta... właśnie tata ją myje, bo za niedługo idziemy do kościoła.... pozdrawiam Wszytkich Świątecznie Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: Święta z Magdalenką 27.12.04, 07:33 Witam o tak wczesnej porze. U nas kolacja wigilijna przebiegła bez większych problemów. Madzia była juz tak głodna, (wcześniej nie chciała jeść a przed samą kolacją nie chciałam dawać bo nic przy stole by nie zjadła)więc jak tylko zobaczyła uszka na talerzu to zabrała się za pałaszowanie, nie czekając na reszte towarzystwa. Wszystkiego skosztowała tylko kasza ze śliwkami jej nie smakowała. W swięta było gorzej bo też pokazywała humory płacząc z byle powodu. To dziwne, że ona się tak na codzień nie zachowuje chyba nie lubi licznych gości I nie dała mamie i tacie wczoraj zatańczyć razem Dobrze, że na sylwestra wybieramy się sami bo z tym małym rzepkiem nici z zabawy Kończę i mam nadzieję, że napiszę jeszcze przed sylwestrem. Joanna PS. Karinka szkoda, że ja nie mam skanera bo Madzia ostatnio narysowała super ludzika. Z włosami, uszami , nogami i rękami i oczywiście z twarzą. Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: Święta z Magdalenką 27.12.04, 08:26 Gratulacje dla Magdalenki za ludziki. Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: Święta z Magdalenką 27.12.04, 08:28 Acha... na drugi dzięń jadła zupę z wigilii i jej smakowała! a w dzień Wigili TAKI teatr odstawiła! Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 podnosze nas do góry... 30.12.04, 18:26 tak tu cicho i pusto, pewno wszyscy gdzieś wybyli na Święta... Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Szczęśliwego Nowego Roku!!! 31.12.04, 08:54 Spełnienia marzeń, dużo zdrowia dla mam i wszytkich dzieci, pogody ducha i dużej fantazji oraz szampańskiej zabawy w dzisiejszy wieczór życzy Joanna z Magdalenką P.S. Jak tu się cieszyć z Nowego Roku jak z jego nadejściem robię się coraz starsza Jutro mam urodziny, równa 30-tka. Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!! 01.01.05, 15:19 i na wzajem kochani a wiekiem sie nie martw - ja skończyłam 30stke w zeszłym 2004 a wogóle tego nie czuję nie to jest najważniejsze..... Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!! 01.01.05, 19:47 Dołączam się do życzeń Noworocznych. Dla wszystkich majowych pociech i ich rodzin dużo zdrowia, szczęścia, uśmiechów na codzień oraz spełnienia marzeń. A co do wieku to nie jesteś tu pierwszą 30. . Mi bliżej do następnych urodzin niż od tej magicznej daty i co mam powiedzieć. No cóż - naturalna kolej rzeczy. A tak naprawdę to kobieta ma zawsze 18 Święta spędziliśmy na wyjazdach - u jednych i drugich rodziców. Michał dał wszystkim babciom i dziadkom trochę w kość - niech wiedzą że mają wnuka zanim znowu się spotkają. Sylwestra przesiedzieliśmy w domku wraz z męża siostrą i jej rodziną (mąż i dziecko). Dzieci zasnęły przed 23, nie reagowały na odgłos wystrzałów. A my jeszce trochę posiedzieliśmy. O północy tradycyjnie toast po któym wyszliśmy na balkon oglądać fajerwerki. A potem spanie - rano nie było taryfy ulgowej - dzieci wyspane i skore to harców. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Koniec hulanek, swawoli:-( 03.01.05, 07:57 Teraz tylko praca, praca i praca. My troszkę pobalowaliśmy. ZabAwa była super. Sylwestra zakończyliśmy o 5.30 rano. Odpowiedz Link Zgłoś
joanko c.d. 03.01.05, 08:01 Nogi do dziś mnie bolą od tańczenia. A tak o tej 30-tce bo miałam urodziny 1 stycznia. Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
monika.michal Re: c.d. 03.01.05, 14:48 Dla wszyskich majowych pociech i ich mam spóźnione ale gorące życzenia pomyślności w Nowym Roku 2005. Michał święta przeżył na antybiotyku , a po świętach miał zastrzyki.Dzisiaj byłam z nim na kontroli jest wszystko w porządku.Moja fasolka rośnie i kręci się w brzuchu(co mnie bardzo cieszy).Michał przyglądał się bardzo małym dzieciom,które mamy karmią piersią i stwierdził , że on tez chce "cycucha".Skończyliśmy karmienie piersią gdy miał rok i trzy miesiące.Tłumaczę mu ,że jak się urodzi dzidzia to będzie jadła "cycucha".Bardzo jestem ciekawa co będzie robił jak przyjdzie ten moment. Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: c.d. 04.01.05, 00:52 I ja Wam zycze wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. No i wrocilismy z Bukowiny Tarzanskiej. Bylo super. Kazdego dnia wychodzilismy na spacerki a i rodzice pojezdzili troszke na nartach. Filip to niezly podroznik. Podroz samochodem-11 godzin zniosl bezbolesnie. Przerwy na rozprostowanie nog kwitowal-jedzmy juz! No i zaliczylismy torche wedrowek gorskich,przejazdzke kolejka na Gubalowke i wypad na Slowacje. Nasz synek pod koniec wizyty na Slowacji wrzeszczal-nie chce wracac do Polski! Bylo to zabawne. A Sylwestra spedzilismy w pokoju w pensjonacie-Filip nie spal do polnocy a potem to juz nic go nie ruszalo. Pozdrawiam, Asia Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 A ja tak z innej beczki... 04.01.05, 18:56 wiem, że to nieładnie i długo sie łamałam, ale postanowiłam poprosić: biorę udział w konkursie CANON dlatego poniżej podaję link do stronki, oraz bezposrednio do mojego zdjęcia: konkurs.canon.pl/galeriaama.php?page=2 konkurs.canon.pl/pop_upam.php?zid=120 jeśli ci sie podoba moje zdjęcie to proszę zagłosuj, a może pomożesz mi wygrać ale najpierw sie musisz zalogowac - wymaga to podania swoich danych (poniewarz poprzednio ludzie próbowali sztucznie nabijać głosy logując sie po kilka razy) a następnie możesz oddać TYLKO 1 głos! jeśli sie zdecydujecie dziewczyny to wielkie dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
joanko witam! 10.01.05, 07:17 Podciągam tylko bo strasznie spadamy. Wszystkie mamy widać zajęte są bardzo w tym nowym roku bo cisza tu straszna. Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: witam! 13.01.05, 11:29 Czy Wasze pocieszki chodza juz do przedszkola? Filipek jeszcze nie. Ale w lutym idziemy na zabawe karnawalowa. Filip najpierw chcial byc tygryskiem, ale w koncu kupilismy stroj indianina i tez jest zadowolony. A czy Wasze dzieciaczki gdzies sie wybieraja? Ostatnio mamy ogromne problemy z wyjsciem na zewnatrz, Filip nie bardzo chce sie zalatwic rano, nie bardzo chce zjesc sniadanie, nie chce mu soe wyjsc z domu . Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: witam! 14.01.05, 07:08 Madzia normalnie mówi, że jej zimno i chce do domu, a jak było słoneczko to chętnie wychodziła. Teraz z wychodzenia nici bo chora. Zapalenie gardła i węzłów chłonnych. Antybiotyk i siedzenie w nocy. Już druga taka infekcja po katarze w tym sezonie. Jak Wasze dzieci mają katar to wychodzą na dwór? Moje wychodzi i może w tym jest problem. Oddycha buzią i wdycha zimne powietrze. Z przedszkolem chyba jeszcze z rok się wstrzymam. Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: witam! 14.01.05, 11:50 Filipek tez jak ma katar wychodzi. W tym sezonie mial 2 razy zapalenie oskrzeli, ale myslimy ze ma to zwiazek z uczuleniami. Teraz wszystko sie uspokoilo na cale szczescie. Joanko pracujesz? Ja z doskoku i tez na razie nie chcialabym jeszcze posylac Filipka do przedszkola. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: witam! 17.01.05, 09:11 Ja pracuję od 8 m-cy Madzi, ale mieszkam z teściową i ona się nią zajmuję podczas mojej nieobecności, więc nie widzę potrzeby na razie dawać ja do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: witam! 14.01.05, 14:10 To kiepsko, że MAdzia znowu chora, tym razem nie dotrzymamy towarzystwa, ale niech wraca do zdrowia. Z Michałkiem przy katarze prawie zawsze wychodzimy - chyba że ma gorączkę(co w pierwszych dwóch dniach przy intensywnym katarze się mu często zdarza) albo jest bardzo wietrznie lub deszczowo. Na powietrzu lepiej mu się oddycha i nie leje się z nosa tak jak w domu - nie jęczy co 5 minut o wycieranie nosa. Do przedszkola nie chodzi. Zastanawiałam się nad puszczeniem go na kilka godzin od września, ale chyba poczekamy do następnego - myślę, że jest na tyle duży że jakoś poradzę sobię z dwójką maluchów. Byle tylko przeszło mu to ostatnio modne jęczenie - co chce to zaczyna płaczliwie zawodzić - to o czekoladke, to o piosenki, o bajkę... W środę byłam na badaniach - wyniki są ok, więc wolne do następnego miesiąca. A wtedy 14 lutego czeka mnie i męża randk przy USG - może maluch zdradzi swoją płeć? Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: Jak zdrowko Madzi? 17.01.05, 14:14 Jak sie Madzia czuje? Juz lepiej? Aniu, bedziecie miec b.mile Walentynki - super. Pozdrawiam, Asia Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Może coś mi poradzicie 25.01.05, 07:38 Madzia od trzech tygodni ma zatkany nos. Przez pierwszy tydzień był to zwykły katar. W drugim tygodniu dołączyło to tego zapalenie gardła i węzłów chłonnych przyczym zatkanie nosa jezcze się wzmogło. Po tygodniu leczenia zapalenia gardła, dostała znów lejący katar. W tej chwili po dwóch antybiotykach dalej oddycha przez usta. Lekarka nie umiała mi powiedzieć czym jej to można wyleczyć. Męczy ją to zwłaszcza w nocy. I nie widzę mozliwości wychodzenia na pole z tą otwatą buzią bo zaraz wróci się zapalenie gardła. Pozdrawiam serdecznie z zimowego Tarnowa Joanna P.s. Mam nadzieję, że ktoś tu zaglądnie i mi coś poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: Może coś mi poradzicie 25.01.05, 11:55 Nie wiem co ci poradzic, ale żeby ulzyć na noc to na poduszkę polacam parę kropel olejku eterycznego OilOlbas _ najwyżej 3 szt. paulince to pomaga *** no a teraz - co tam u Nas słychać Strasznie nas tu Duuugo nie było! Przede wszytkim Witam w ten śniezny dzioneczek normalnie nas zasypało !!! jak w górach, jak w bajce jest cudownie codziennie Paulina szaleje na sankach , a raczej na tzw. dupolocie W sobotę i niedzielę bawiła sie świetnie, ale wczoraj była strasznie zmierzła tak ryczała i był ataka nieznośna, że koniec końców po ok 30 min zabrałam ją do domu Strasznie "filmowała" - tak bardzo, że połozyła sie na podłodze na sieni i ryczała jak lew!! Na koniec tak sie zmęczyła (dostała klapsa tym rykiem, że zanim zrobiłam jej jedzonko to padła i spała ok 3h! Za to w nocy nie chciała spać! Myśle że tu ma wpływ to iż jej tatuńcio ma na 12:30 i ok 22 jest w domu, a ona jesli do tej pory nie zaśnie to potem by chciała z ukochanym tatusiem jeszcze pobrykac nie wiem kiedy padła, bo ja chyba wczesniej - rano tylko zaczeła krzyczeć przez sen i poszłam po nia do jaj pokoju I raz to sie zdarzyło! chyba za duzo gier komputerowych i bajek na Cartoon Network! Teraz jestem w pracy i tesknie ...tak sobie mysle, ze fajnie by było załapac jakąś pracę, blisko na 1/2 etetu, aby móc wiecej czasu spedzac z małą - umyka mi jej dzieciństwo, mąż wiecej z tego ma... No a za niedługo ona idzie do przedszkola.... Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: Może coś mi poradzicie 27.01.05, 20:36 Jak tam Madzia? Przeszło jej już? Ja Michałowi przy katarze stosuje: do nosa Euphorbium, na poduszke zamiast Oilbas mam inhalol, po kąpieli smarowanie pleców, klatki piersiowej i stópek Pulmex baby. Po za tym domowe sposoby: kanapka z czosnkiem i mleko z miodem. I obowiązkowo napełniony nawilżacz na kaloryferze. (Mąż kupił plastikowy w castoramie, pewnie podobne znajdziesz w Nomi koło Hipernovej) Na spacerze nie ma problemu. Wprawdzie zawsze dużo gada, ale oddycha nosem, bo zaobserwowałam że na powietrzy jest mu wtedy lepiej. Może jeśli ma dalej zatkany nos ale nie może nic wydmuchać to nawilżaj jej kilka razy solą morską (marimer, sterimar) może to odblokuje. Pozdrawiam z zasypanego Krakowa (od dwóch dni sypie prawie bez przerywy, z górki zjeżdżać sie nie da bo śnieg nie ubity i sanki grzęzną) Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: Może coś mi poradzicie 31.01.05, 07:32 U nas trochę lepiej. Madzia niby zdrowa ale nadal w dzień ma zatkany nos. Zmieniliśmy lekarza na innego. Nowa Lekarka wybadała Madzię dość dokładnie i stwierdziła, że ma powiększone węzły chłonne, migdały, śluzówkę nosa i to nie pozwala jej oddychać. Przepisała syropki na obkurczenie i trzeba czasu aby to zeszło. Jest już lepiej bo w nocy śpi spokojniej. Wychodzimy już na dwór i Madzia ma wreście radochę z tego śniegu. Wczoraj ulepiłyśmy bałwana i pojeżdziłyśmy na sankach. Pozdrawiam serdecznie strasznie zapracowana mama Madzi Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia.2b Re: maj 2002 - poszukję zdjęcia swojego dziecka!!! 28.01.05, 22:41 Witam, czy któraś z mam ma wkładkę G.W. ze zdjęciami noworodków z warszawskiego solca. Przegapiłam gazetę, a bardzo mi zależy by ją mieć. Niestety nie mogę pójść do archiwum G.W. Może mogłaby jakaś mama zeskanować całą stronę i przysłać na: sylwia.2b@wp.pl Moje dziecko nazywa się Jakub Bartosieicz i urodziło się 18.05.02r. Będę bardzo wdzięczna. pozdrawiam MAMY i ich POCIECHY Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
joako hej 07.02.05, 22:00 Witajcie, Ale tu cicho. Sylwiu, niestety nie pomoge Ci, poniewaz nie jestem z Warszawy. Pochwale sie. Filipek bedzie mial rodzenstwo. We wrzesniu. Cieszymy sie bardzo. FIlip juz od dawna zamawial brata . Ostatnio nawet bawil sie, ze brat do nas dzwoni . W sobote bylismy na balu, Filipek byl przebrany za Indianina i fajnie tanczyl z dziecmi-impreza byla udana. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: Gratulacje dla Asi 08.02.05, 07:30 Widzę,że wszystkie mamy majóweczek szaleją Ja też myślę zaszaleć, może nawet w tym roku i postarać się Madzi o rodzeństwo Nic nie piszę ostatnio bo u nas smutne wieści. Madzia chora i bierze zastrzyki. Mam nadzieję, że ta zła passa się wreszcie skończy. Strasznie mi jej szkoda. Pozdrawim ze słonecznego Tarnowa Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: Dzieki bardzo 08.02.05, 11:16 Jak szalec to szalec . Zawsze to we dwojke bedzie im razniej, no i roznica wieku nie jest jeszcze duza. Filip nas do tego chyba zmobilizowal . "Chce brata, chce brata." Ok, a jak urodzi sie siostrzyczka? "Nie, brat". Zafasolkowanym mamusiom polecam zolwia Franklina-Franklin starszym bratem. Smutno, ze Madzia chora. Filip na szczescie od pobytu w Bukowinie jest zdrowy, a jeszcze odrabiamy zalegle zajecia na basenie z okresu grudniowych chorob. Pozdrawiam i ciekawa jestem co u innych mamus i dzieci Asia Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: Dzieki bardzo 08.02.05, 14:13 U nas Franklin to ulubieniecMamy tylko na płycie DVD więc muszę dokupić w formie książkowej. U nas Madzia chciała dzidziusia przed świętami, ostatnio jej przeszło. Ale trzeba pomyśleć o rodzeństwie bo wymyśliła sobie przyjaciela Łukasza. Ciągle na niego czeka, robi mu przyjęcia a nawet płacze za nim jak go nie ma(oczywiście wszystko na niby). Pozdrawiam jeszcze raz Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: Dzieki bardzo 08.02.05, 19:39 o wymyslonych kumli sie nie bój ja też takich miałam - tylko dzieciaki z duża wyobraźnią takich mają.. A TERAZ GRATULACJE Mamuśki x2 - aż wam zaczynam zazdrościć...ale jakoś tak: i chciała by i boi sie ... Paula jak na razie zdrowa...tzn. pokasłuje czasem, ale lekarz powiedział że to nic takiego i może wychodzić na dwór. A na dworze mróz prawie -20st.!! Ale Pauli to nie przeszkadza.. bierze poddupnik (jak nazywa "dupolot") i szaleje z najwyższych górek pod blokiem!!! Sąsiedzi sie pytają ile ona ma latek, bo taka odważna!! Sama wchodzi na górki i sama zjeżdrza a my tylko na dole sie przyglądamy . Pozatym "złapała" słowo KOMBINOWAC i teraz jak sie ją spyt. : - co robisz? to ona na to :- kombinuje?... albo: - tato daj spokój, nie kombinuj!? itp. odzywki zrobiła sie też z niej złosnica i krzykacz! wszytko próbuje wymusić ...ale ja sie nie daję a jak inni , nie wiem? to na razie tyle papap Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: Dużo zdrówka dla Madzi 08.02.05, 14:03 niech zdrowieje biedaczka. Już za długo trzymają się jej te wstrętne choróbska. U nas bez zmian. Ostatnio mroźna zima się zrobiła(-15 w dzień), ale w spacerach to nie przeszkadza. Tyle, że chodzimy na krótsze, tym bardziej że od niedzieli Michał ma ślizg-jabłuszko do zjeżdżania to nie chce żeby mu pupa za bardzo zmarzła, mimo że ciepło ubrany. Po za tym wbrew pozorom taka pogoda jest zdrowa, bo bakterie i wirusy też nie wytrzymują. . Pozdrawiam z mroźnego ale słonecznego Krakowa Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: hej - gratulacje 08.02.05, 13:59 witaj w klubie U mnie już kończy się 22 tydzień. Też się zastanawiam jak to będzie z dwójką maluchów - na razie Michał w stosunku do młodszych dzieci jest opiekuńczy - wozi wózkiem, podaje smoczek, ale jak to będzie jak pojawi się konkurencja w domu to nie wiem. Pozdrowienia i szczególnie dużo zdrowia na najbliższe miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: gratulacje dla Asi 08.02.05, 21:57 To fajnie że się zdecydowałaś na drugiego dzieciaczka. Mnie dzisiaj mija równe 15 tygodni (tylko 175 dni). Moja Dominika też ma wymyślonego kolegę Mateusza i się z nim bawi czasami z Mateuszem przychodzą jeszcze "koledzy", a 2 dni temu pojawiła się wymyślona koleżanka Melinda. Ale widzę że to w normie ))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: jeszcze raz dzieki 10.02.05, 20:10 Jeszcze raz dziekuje za gratulacje. No i od razu zaczelyscie sie odzywac-hehe. Meggi, masz mdlosci czy juz sie skonczyly? Wymiekam od rana do wieczora . Nawet sie klade i zdarza mi sie zasnac. Troche mnie to przeraza, ale Filip mnie pilnuje i chce podnosic albo kaze mi otwierac oczy. No i oczywiscie wychodzimy na psacery, bo tak to juz w ogole bym zdziadziala. Dobrze ze sie dzis ocieplilo. Ja juz czekam na wiosne . Filip nie ma wymyslonych kolegow, dalej on jest czerwonym kapturkiem a ja...no coz, babcia . Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
joanko A była taka cisza... 11.02.05, 08:03 Na dobre wiadomości to i niedzwiedz przerwie zimową drzemkę. Nie mam kiedy podziwiać uroków zimy bo siedzę całymi dniami w pracy a jak nie w pracy to w domu bo Madzia chora i na pole nie wychodzi. Bardzo lubię wiosnę i już nie mogę się doczekać mam nadzieję, że prognozy się sprawdzą i wiosna tuż, tuż. Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: A była taka cisza... 11.02.05, 13:48 Mogłaby już przyjść wiosna. Wczoraj w Krakowie zaczęło się ocieplać. Dzisiaj temperatura koło zera i padające niewiadomo co - śnieg, mżawka?? Poszliśmy na spacer, bo Michał od rany mówi, że chce na górke. Trochę pozjeżdżał na "jabłuszku" i zwineliśmy się do domu. Jeszcze w trakcie powrotu zaczął łazić po schodach do sklepu. Efekt taki, że się wywalił i cały kombinezon w błocie. Wstyd do sklepu wejść. Zapowiadali gwałtowną zmianę ciśnienia - zobaczymy jak to przeżyje, bo czasem mam tendencję do migren - a tu lekartsw za bardzo nie można, położyć się też nie, bo nie wiadomo co w tym czasie wymyśli Michaś. (o ile w ogóle pozwoli położyć się i zamknąc oczy). A pomyłśy to on ma. Ostatnio bawił się puzlami z książki. Po jakimś czasie przychodzi do mnie ze swoje pokoju i mówi, że trzeba jutro skleić puzle, bo się zepsuły. Mówię, żeby przyniósł - no i dobre dziecko wykonało polecenie - przyniosło garść elementów (dwa obrazki, ok 24 części) Wszystkie pozbawione okrągłych wypustek, którymi był zasypany cały pokój. W ten sposób zrobił pierwsze konfetii. A tak się grzecznie i cicho bawił. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
meggi28 Re: Do Joako 12.02.05, 13:25 Na szczeście mnie się mdłości skończyły prawie miesiąc temu, a były straszne co prawda bez wymiotów ale jak nic nie jadłam to mnie mdliło jak zjdłam cokolwiek to jeszcze bardziej, a najgorzej było wieczorem to nawet napić się niczego nie mogłam. teraz to już 16 tydzień, więc czuję się dobrze. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: Taak, wiosna 14.02.05, 12:53 Meggi, to masz super, jak mdlosci sie skonczyly to juz z gorki . Rzobawily mnie pomysly michala. Filip tez ma niezle pomysly. Ostatnio budzi sie o 4.30 rano, dodam ze nie spi w ciagu dnia. Wskakuje do nas do lozka, no i skacze po nas . Po tym jak dzis wkurzyl biednego malzonka, ktory przeciez codzinnie zrywa sie o 6.00, zaczal mowic "nie moge uwierzyc...(ze zostal wyprowadzony do swojego pokoju), najlepiej jest u rodzicow w lozku" itd. Wiec otrzymal zaproszenie do nas. Tylko jak juz jest z nami to glosno mowi, sklada zamowienia na kawe inke itd. O 4 rano . No i teraz..spi, co raczej nigdy sie nie zdarza. Zasnal po 10. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: Taak, wiosna 14.02.05, 19:58 Byliśmy dzisiaj na USG, ale płci maluch nie zdradził - zapakował między nogi wszystko co się dało (rączki, stópki, pępowine) i nie chciał się ruszyć. W prawdzie pani doktor powiedziała, że prawdopodobnie to chłopiec, ale na zasadzie, że jak szukać to można się dopatrzyć. Gwarancji nie ma, może na następnym usg będzie mniej wstydliwy. Ale to dopiero po 30 tygodniu, chyba. W każdym bądź razie rośnie, wygląda zdrowo i waży ok 616 gramow. Michał na szczęście nie budzi się tak wcześnie(przeważnie 7:30-8), bo chyba była bym cały czas niedospana. I znowu przestał się budzić w nocy - mam nadzieję, że to już na stałe. Przyjść do nas nie może , bo mamy dwupoziomowe mieszkanie i jego pokoik jest na dole a nasza sypialnia na górze. I z obu stron schodów zamocowana barierka, której jeszcze nie potrafi otworzyć. Co najwyżej jak się obudzi to staje prze schodach i woła "tata, ładna pogoda, wstań", "tata płatki zrób", "bajkę chcę". Z tym ostatnim nie ma czasem problemu bo po cichu idzie do drugiego pokoju i włacza sobie krecika. (hit tygodnia, wcześniej był bob budowniczy). I dopiero po pół godzinie woła męża.( w weekend). A ja sobie wtedy dosypiam. Pogoda na razie nie fajna - błoto, kałuże, resztki śniegu i ogólnie wilgotno. Zaczyna się problem ze spacerami - nie ma już/jeszcze co robić. Chociaż w niedzielę jeźdźił na rowerku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: Taak, wiosna 16.02.05, 14:52 A ja odpukac jakos sie ostatnio lepiej czuje. Ale dzisiaj wprowadzialm mezowi zakaz buziakow po zjedzeniu wedliny (dalej mdlo). Filip tez na usg nie chcial ujawnic plci. A do usg drugiego maluszka jeszcze duuzo czasu. To prawda, pogoda taka ze filip chce codzinnie chodzic tylko do neptuna. Wczoraj atak buntu ujawnil sie w sklepie. Dobrze ze bylam z mezem bo trudno takiego zbuntowanego wziac na hol. A przy domu to juz szedl z zamknietymi oczkami. Dzisiaj tez wybralam sie na badania. Filip potraktowal to jako niezly spacer. W koncu pojechalismy bryka i mogl sie troche pokrecic z tata. Dzis w nocy z lekka sie zdziwilam ze filip juz u nas w lozku, nawet mnie nie poobijal . Ok, chce zebysmy wyszli na spacerek, wiec na razie. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
joanko A u nas ponuro:-(( 18.02.05, 16:58 U nas tydzien bardzo ponury. Madzia po wszystkich choróbsach załapała wirus zołądkowy i wylądowałyśmy na trzy dni w szpitalu. Po trzech dniach gorączki i niejedzenia nastąpiła wreszcie poprawa i moglismy iść do domu. Madzia jeszcze jest osłabiona i dalej musi byc na diecie lekkostrawnej ale chociaz juz ma ochote na picie i jedzenie. Pozdrawiam I nie łapnie żadnych wirusów żołądkowych bo to straszne paskuctwo. Pa Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: A u nas ponuro:-(( 18.02.05, 20:47 Biedna Madzia - już ją długo te różne choróbska męczą. Może w końcu jej przejdzie. Ale to najlepiej żeby się ociepliło a na to jeszcze przez chwile chyba się nie zanosi - słyszałam że pod koniec lutego ma być cieplej (10 C). U nas na razie wszyscy zdrowi, chociaż pogoda jest nieciekawe - temp. koło zera, pruszy śnieg i jest dość wilgotno. Ale bez wyjścia na spacer się nie obejdzie, więc pozostaje mi ciepło ubrać Miśka i liczyć na to, że nic nie podłapie. Pozdrawiam i trzymam kciuki za Madzię, żeby w końcu doszła do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: A u nas ponuro:-(( 19.02.05, 11:29 U nas ok; nie chorujemy i na spacerki mozemy chodzic. Ja tez zycze duzo zdrowka Madzi. Pozdrawiam, Asia Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: A u nas ponuro:-(( 21.02.05, 11:49 My również trzymamy kciuki za Madzię - oby szybko zdrowiała Długo znów nas tu nie było... W zeszłą niedzielę byliśmy w kinie na "Hepapumpach" jak to mówi Paulina Siedziała całą godzinę z rozdziawioną buzią, tylko czasem coś komentując . Być może ma tu znaczenie fakt, że mała ma już zaprawę w bajkach o misiu )) Nieststy w kinie nie było za ciepło, a raczej chłodno (małe stare kino), a że mała już wcześniej kasłaął, tosie chyba tam doprawiła Paulina jest chora najpierw troche pokasływała i mąż poszedł z nią do lekarza we wtorek - dostała syropki. Nieststy nie poprawiło sie tylko pogorszyło i w piatek dostała lekkiej goraczki + wymioty . Poszli do lek. i przepisał juz antybiotyk. Bidna była taka chora, że cały dzień nic nie jadła - ani śniadania, ani obiadu, ani kolacji, nie chciała też do wieczoia żadnych słodyczy...((. była tak słaba, ze siedziała tylko na tapczaniku pod kocem...bo inaczej sie słaniała na koniec namówiałam ją na pare czekoladek i dostała troche energi - jak widać magnez robi swoje. W sobotę już jadła - troche co prawda (tylko podziubała jedzenie), ale zawsze coś. No i już humorek dopisywał . A wczoraj to już było prawie ok. Ale szlaban na podwórko ma do środy, w ten dzień idą na kontrolę. Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Paulince już lepiej... 22.02.05, 14:31 troche jeszcze pokasłuje, ale to juz nie to co w piątek! Mysle, że jutro na kontroli lekarz pozwoli robić krótkie "wietrzenia", bo małą już w domu "roznosi" Wczoraj odwiedzil nas teściu - od razu Paula go "zgarneła" do swojego pokoju - przyjechała tez moja mama z siostra . Niedługo (w przysłym tyg.) zaczyna nam sie remont kuchni wiec zaczełyśmy omawiać kwestię Pauli i mojego u nich nocowania (bo maż by sobie z nią nie poradził sam w czasie remontu a ja nie mogę wziąść teraz urlopu) i wykombinowałysmy, że kupimy wspólnie 2 os materac ... paulina tak sie tym materacem przejeła, że jak tylko otworzyla ślepki dziś rano to pierwsze co powiedział było: KUPIMY MATERAC I BEDE NA NIM SPAŁA !! Odpowiedz Link Zgłoś
joanko U nas też lepiej:-) 23.02.05, 07:54 Jeszcze boję się cos mówić aby nie zapeszyć ale jest dobrze. Madzi wrócił apetyt wszystko pałaszuje. Mam nadzieję, że nic się do niej juz nie przyczepi. Moja Madzia ostatnio trzy dni prawie nic nie jadła. Ale za to teraz nawet w nocy śpi i woła przez sen o kanapkę. Pozdrawiam serdecznie Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: U nas też lepiej:-) 23.02.05, 09:26 no to SUPER trzymamy kciuki za powrót do zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: Madzia i Paulinka 23.02.05, 14:25 Trzymam kciuki, żeby w końcu was choroby opuściły. Mam nadzieję, że Michałowi nic nie będzie bo z dzisiejszego spaceru wrócił przemoczony - efekt taplania się w topniejącym śniegu i sypania śniegiem. Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: Madzia i Paulinka 23.02.05, 18:04 Dzieki bardzo w imieniu Paulinki i Madzi ) Jeśli chodzi o Paulę to tak jak przewidywałam, jest na tyle dobrze, że może wychodzić z domu (ale nie szaleć) )) Dziś byli na kontroli i siedzieli u w poczekalni ponad 1h!! Takie tłumy! Paula ponoć dała czadu ...heeheh...wszytkich ustawiała po kątach ...nawet lekarza... Do domu też wróciła mokra... takie roztopy nieststy a poszła w spodniach z polaru, bo na kombinezon to u nas za ciepło.... A Michałowi pewno nic nie będzie, bo z niego już DUUUŻy chłop!! pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: Hop do góry... 01.03.05, 11:29 Hej, U nas mnostwo sniegu i w dodatku caly czas pada. Czuje sie beznadziejnie, nawet nie chce mi sie wyjsc z chaty. Mdlosci mnie zabijaja. Filip nie chcial wczoraj wyjsc na spacerek. Teraz mowi o wyjsciu z jabluszkiem . Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: Hop do góry... 04.03.05, 07:44 U nas przeciwnie słońce świeci od trzech dni. Śnieg dalej leży bo w nocy mróz do -16. Madzia chodzi po tym śniegu, zbiera go do pojemnika. Asia pociesz się, że mdłości w końcu przejdą. Z nadejściem wiosny nabierzesz wigoru i ochoty do spacerków. Pozdawiam serdecznie Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
kajami1 witam ponownie 04.03.05, 12:46 Dawno mnie tu nie było ale zmieniłam mieszkanie i nie mam chwilowo dojścia do internetu. Pozdrawiam Wszystkie maluchy i ich mamy zarówno te z brzuszkami jak i te bez. Michaś z powodu problemów zdrowotnych mamy jest skazany na bycie jedynakiem, niestety. Widzę, że i u Was sezon chorobowy trwa...u nas chwilowo się skończył. Misiorek od grudnia jest przedszkolakiem i o dziwo pędzi do przedszkola z uśmiechem na twarzyChwała za to bo czasami musi tam spędzać aż 10 godzin dziennie.Tylko z siusianiem w przedszkolu strajkuje więc część czasu ma jeszcze pampersa, no ale to już kwestia dni. W domu natomiast pożegnaliśmy nocnik bo młody chce do ubikacji jak mama i tata. Poza tym chowam małego jarosza z wyboru (dziecka a nie mojego). Na razie spacerki mamy utrudnione bo po południu chlapa a Misior do posłusznych nie należy, więc kilka kąpieli w kałuży zmniejszyło zapas czystych kurteczek do jednej, więc Misiak ma pewne j w banku sidzenie dzisiaj w domu, do jutra może cosik wyschnie. Ja właśni siedzę na urlopie (końcówka niestety) niańczę swojego dziadka- połamańca Dobrze, że "szpital" jest u mojej mamy to dostęp do internetu będę miała choć kilka dni. Pozdrawiam i życzę zdrówka tym dużym i tym maleńkim. Kasia mama Misia Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: witam ponownie 04.03.05, 20:05 Rzeczywiście dawno Cię nie było. Mam nadzieję, że Twoje problemy zdrowotne nie są bardzo poważne. Życzę ci duuuuużo zdrowia. A co do rodzeństwa, to akurat dzisiaj czytałam artykuł na onecie ( polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1213005&MP=4 ), gdzie jest poruszana kwestia poważnych chorób i macierzyństwa, że nie zawsze jest to przeszkodą. Może akurat w Twoim przypadku, jeśli chcielibyście powiększyć rodzinę byłaby możliwość. Ale to już ty wiesz lepiej. Super że Michałkowi podoba się przedszkole. My poczekamy do 4 lat pewnie. A co do posłuszeństwa, to nie tylko twój Michaś jest z nim na bakier. U nas też kałuże są wspaniałe, turlanie z górki zakończone prawie dokładnym przemoczeniem wszystkich wartsw ubrania. A że hałd śniegu w okolicy jest sporo, więc kałuży jeszcze przez jakiś czas nie zabraknie. Przez ostatnie dni była fajna pogoda - lekki mrozik ale bardzo słonecznie, aż się chciało iść na spacer, na którym Misiek zjeżdżał z górki na swoim ślizgu-jabłuszku. Niestety dzisiaj było już ponuro. JA CHCE WIOSNE. !!! Pozdrawiam PS. A jakie wymiary ma teraz Michaś - dalej wygląda na conajmniej rok starszego? Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: witam ponownie 05.03.05, 11:06 Joanko, dzieki Ci za slowa wsparcia. Wczoraj widzialam maluszka na usg i zrobilo mi sie lepiej . Filip wlasnie chodzi po pokoju z korona i mowi, ze jest krolowa angielska, po czym dodaje: Yes, I do. Tak, matka wrzuca mu takie wkrety po angielsku no i Lippy and Messy i Zenia. Z rzadka jak musze pojawiam sie z Filipem na uczelni jak musze pozalatwiac sprawy. U nas ladna pogoda, sloneczko swieci. Czekamy na tate-chcialabym sie wybrac gdzies dalej na spacerek. W jakich lozeczkach spia Wasze dzieciaczki? Powoli zaczynam szukac jakiegos sensownego lozeczka dla Filipka, ale sama jeszcze mam watpliwosci jak ma ono wygladac. Przydaloby sie wkladac posciel do srodka- czy z wysuwana szuflada czy tapczan? Pomocy ! Pozdrawiam Joa Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: witam ponownie 05.03.05, 13:52 Michał od roku śpi na samodzielnym łóżku 90x200 z dorosłym kompletem pościeli, leżącym na wierzchu. Ale w planach (późnych) mam kupno łóżka dwuosobowego. Trochę już oglądałam w necie, jak zwykle e-mamy są w tym temacie podobne. Tutaj powstał wątek z takimi łóżkami: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=20678082 U mnie za chwile "studniówka". Czuję się dobrze, chociaż maluszek jak się czasem wypnie albo pomacha kończynami to robi się mniej przyjemnie. Dobrze, że jeszcze do żeber nie sięga, a pęcherz raczej mi oszczędza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mzn1 Re: Moja majowa córeczka 06.03.05, 23:14 Witam wszystkie szczesliwe mamy majowych dzieci. Dopiero nie dawno znalazlam sie na tym forum i w zwiazku z tym ze mam pocieche z 3 maja 2002 postanowilam tez napisac. Moja Nadusia wazy 15 kg, co do diety to pije krowie mleko 2 razy dziennie. Do tego na sniadnako chlebek z dzemem, obiadek przewaznie zupka ( uwielbia pomidorowa), kolacyjka chlebek i paroweczka lub z czym innym. Z pieluch zrezygnowala na wakacjach latem 2004 podobnie jak ze smoczka i butelki. W sierpniu przeprowadzilam sie na wies i tu Nadusia ma stycznosc ze swoja starsza o 2 lata kuzynka co spowodowala bardzo szybki rozwoj mojej pociechy. Od 3 miesiecy nie siusia juz w nocy - co uwazam za sukces, chodzi do przedszkola i radzi sobie bardzo dobrze ( nie jest typem przylepki wiec nie plakala za mama, wrecz przeciwnie podoba jej sie tak bardzo w przedszkolu, ze nie chce wracac do domku co, powiem szczerze mnie smuci). Smialam sie z mezem, ze Panie w przedszkolu jeszcze pomysla , ze ja bijemy czy cos hehe. Nadusia jest straszna gadula, mowi juz zdaniami inauczyla sie pieknie wymawiac R za co pochwalily ja Panie w przedszkolu. Zna duzo kolorow, umie ukladac puzle ( choc robi to tylko z pamieci), umie kilka piosenek i wierszykow z przedszkola - ma naprawde swietna pamiec, za to nie ma talentu do rysowania absolutnie i wychodza jej tylko kreski. W dzien juz nie spi, chodzi spac o 20.00 i spi do 7.00 ( jak nie idzie do przedszkola to do 9.00) Ponadto jest strasznym uparciuchem ( w koncu byk) Od 2,5 m-ca ma malego braciszka, jest bardzo ciekawa, opiekuncza ale wogole nie zazdrosna. Czy wasze pociechy tez takie sa?? Napiszcie do mnie w wolnej chwili moj nr gg to 4037767 lub e mail mzn@o2.pl. Pozdrawiam wszystkie mamy i zycze pieknych chwil z waszymi pociechami Odpowiedz Link Zgłoś
joanko O ludzie ale zima! 07.03.05, 07:41 Ledwo dojechałam do pracy takie zaspy. Ale jak już dojechałam, to czekała na mnie miła niespodzianka tyle postów Po pierwsze witam nową mamę. Moja Madzia jest na tym samym etapie, tyle że nie lubi układać puzzli, nie mówi "r" ale za to lubi malować farbami, kredkami, lepić plasteliną. Ostatnio ciekawią ją literki poznaje T,M,O,N i umie je napisać. Co do przedszola to przemyślałam sprawę i raczej pójdzie od 4 lat. Babcia w domu i jej częste choroby przesądzają sprawę. Co do łóżeczka to my z Madzią śpimy jeszcze razem. Wiem, że pasowałoby jej łóżko ale z przyczyn lokalowych będzie to mozliwe dopiero pod koniec roku. Będziemy jej wtedy robić pokój. Jakoś sobie nie mogę wyobrazić, że ona śpi sama. Spi czasem niespokojnie i strasznie się kopie. Kończe i pozdrawim serdecznie z zawalonego śniegiem Tarnowa Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: O ludzie ale zima! 07.03.05, 16:56 Dzieki bardzo za info o lozeczkach. Fajny watek. No wlasnie, zobacze Klupsia, ale pewnie na wieksze rozmiary niz 70/140 nie bede mogla liczyc. Mam na mysli lozeczko pojedyncze. Pytalam tez w sklepie meblowym-mozna zamowic drewniane lozko jak dla doroslych, ale mniejsze . Witam mame Nadii. Filip tez lubi ukladac puzzle, a kredkami i mazakami tez wesolo rysuje-na razie tzw. bazgroty. U nas odwilz. Pozdrawiam, Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mzn1 Re: O ludzie ale zima! 07.03.05, 19:15 dzieki za mile przywitanie. Strasznie sie ciesze, ze trafilam na to forum i moge porownac osiagniecia mojej pociechy z innymi. Niestety Nadusia nie umie pisac literek choc je zna, no ale brak talentu w dziedzinie malunkow i pisania nadrabia innymi ). Niestety mala bardzo czesto mi choruje, w maju ma miec usuniety migdalek i mam nadzieje, ze to pomoze, chociaz podejrzewaja tez u niej astme lub jakas alergie - naprawde ciezko mi ja zaleczyc a juz znowu chora. Teraz lezy bidulka z goraczka 38 i pnownym zapaleniu uszka ( chyba - dopiero jutro bede u laryngologa). Ach czasem sie zastanawiam czemu, przeciez w ciazy prowadzilam sie wzorcowo a ona taka bidulka... Mam nadzieje, ze wasze maluchy za to sa zdrowe Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: O ludzie ale zima! 08.03.05, 09:28 Madzia ostatnio dużo chorowała mam nadzieję, że zła passa sie skończyła. Była chora ponad 1,5 miesiąca. W tym czasie miała trzy antybiotyki, zastrzyki i zakończyłyśmy pobytem w szpitalu z wirusem wymiotnym. Przez miesiąc miała zatkany noc i nie mogła przez niego oddychać. Tez było podejrzenie powiększenia trzeciego migdała ale na szczęście po tych wszystkich chorobach wszystko wróciło do normy i oddycha przez nos. Efektem tego wszystkiego jest to, że każde jej kichnięcie uważam za początek kataru od którego wszystkie te choróbstwa się zaczynały. Z tego tez względu nie pośle jej na jesień do przedszkola bo mam nadzieję, że starsze dziecko będzie miało większą odporność. Z tego co słyszałam wycięcie migdałka pomaga. Dziecko przynajmniej może oddychać przez nosa a tak wdycha ustami zimne powietrze. Wyczytałam ostatnio, że powiększenie trzeciego migdała jest często powodem zapaleń uszu. Mam nadzieję, że szybko wróci do zdrowia. Pozdrawiam serdecznie Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
joako Re: O ludzie ale zima! 08.03.05, 16:57 Filip niestety podlapal rota wirusa. Na szczescie jest juz ok. No i nie trzeba bylo jechac do szpitala. Ale wygladalo groznie. Moj siostrzeniec jest astmatykiem i niestety wyciecie migdala nie pomoglo. Lepiej jednak sie czuje po wyjezdzie zimowym w gory. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Witam :) 08.03.05, 19:41 Jak to jest mamuski, że ja tu zaglądam co dziennie i nie ma ani 1 postu, a jak sobie zrobir kilkudniową przerwę to jest iż aż tyle!!!??? No a teraz do rzeczy: PO I. Witam nową mamusie i cieszę sie ż e do nas w końcu trafiłaś! A teraz co sie u nas dzieje: Oststnio tu nie zaglądałam, bo: -w prracy mam nowe stanowisko w pracy a tam nie ma netu -w domu remont i nie mam czasu właściwie to w czasie remontu mieszkałam z małą u mamy, i tam jest stałe łącze, ale jakoś tak nigdy nei było czasu.... Wczoraj sie sprowadziłysmy z powrotem do domu , wiec moze teraz bede częściej na forum. Jak na razie Paulina zdrowa, jakiś czas temu miała problemy z gardłem, ale już jest ok Oststnio zauroczona jest farbami, jak jej dam to mam ją na min 1h "z głowy" Zaczeła też lepiej kolorowac obrazki , oczywiście nie umie utrzymać rysowania w obrebie liń, ale już zaczeła rozumieć po co są te ograniczenia, i że trzeba rysować w ich obrębie Nieststy nie umie ani liczyć, ani nie zna literek itp...w sumie chyba najwolniej z wśród naszych forumowych dzieciaków sie uczy )). Albo my sie nie staramy??? nie wiem Od września chce ja posąłć do przedszkola ) to moze tam jej lepiej pójdzie, no i moze sie w końcu uspołeczni, bo jak do tej pory jest aspołeczna (jesli chodzi o rówieśników). no musze kończyć pozdrawiamy z zasypanych Łazisk Odpowiedz Link Zgłoś
kajami1 Gigancik 09.03.05, 17:31 Michaś nadal olbrzymi Wzrost 118 cm (ciuchy 122-134) waga nadal 23 kg. Kasia i Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
kajami1 A co do ciąży.... 09.03.05, 17:37 "...kolejna ciąża mogłaby Panią zabić..." To są słowa mojego hematologa Pozdrawiam z mroźnej Bydgoszczy Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: A co do ciąży.... 09.03.05, 21:33 Przykro mi. Ale wiesz medycyna jest nauką szybko się rozwijającą to może coś się znajdzie dla Ciebie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: Gigancik 09.03.05, 21:30 Tak też myślałam, że z niego kawał chłopa. Z moim Michałem wybiorę się do przychodni na pomiary w maju, a z orientacyjnych w domu to wychodzi, że ma ok 97cm i 15kg. Ubrania nosi przeważnie 98, chociaż kilka 104 też no i moje ulubione podkoszulki chińskie na 122 (autentycznie moje, noszone jeszcze przez kuzynów i zachomikowane przez długi czas u cioci) Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mzn1 A ja mam dzis chandre 09.03.05, 19:03 Ach.. taki dzis dzien mam. Czasem jak czytam wypowiedzi pracujacych mam to troszke im zazdroszcze tej pracy tzn tego ze maja jakas odskocznie a ja ciagle w domku juz od 4 lat i pewnie jeszcze troche posiedze. No ale za to mam slicznego synka, ktory ma prawie 3 m-ce a Nadia ma braciszka ( choc na razie nie jest taki fajny bo nie moze sie z nim bawic - ale jeszce troche). Mamom, ktore nie sa pewne czy poslac dziecko do przedszkola doradzam by jednak poslaly bo w przypadku mojej Nadii to byl dobry pomysl. Mala stala sie mniej zaborcza, duza ilosc energii spozytkuje w przedszkolu wiec nie jest takim wulkanem w domku no i przede wszystkim w przedszkolu uczy sie wielu nowych rzeczy a ja nie zawsze mam sily i czas by siedziec z nia i tlumaczyc wszystko ( niestety). Chociaz sa tez minusy takie jak czeste choroby - moja mala z miejsca przyniosla ospe! A moze macie jakiec pomysly na walke z chandra?? Ja na poprawe humoru zagladam tutaj a wy co robicie?? Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: A ja mam dzis chandre 09.03.05, 19:11 Ja tez tu zaglądam jak mam chandrę trzymajcie sie dziwczyny !! Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: A ja mam dzis chandre 09.03.05, 21:42 Też tak mam z pracą i siedzeniem w domu - w sierpniu minie 5 lat jak nie pracuje a jeszcze posiedzę. Przedszkole fajna rzecz, ale ja poczekam z posłaniem Michałka aż skończy 4 lata. Teraz nie ma miejsc, a we wrześniu nie chce, bo maluszek będzie jeszcze mały i świadomośc tego że przedszkole=więcej chorób, mi wystarczy do poczekania. A tak może zdążą nam też wybudować nowe państwowe przedszkole w okolicy (plan oddania właśnie na wrzesień 2006), bo takiego blisko nie ma, a w prywatnych też miejsc brakuje bo tu gdzie mieszkam są nowe osiedla i cały czas się buduje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: A ja mam dzis chandre 11.03.05, 12:20 Co do chandry to dobre są zakupy i fryzjer. Z małym dzieckiem troche problemowe ale do zrobienia Mamom nie pracującym chciałam napisać, że nie mają za czym tęsknić. Stres, zabieganie, niedocenienie i wypłata co na życie nie wystarcza. Tyram od grudnia po godzinach i co z tego mam? Niedopilnowane dziecko,bałagan w domu, stres czy wszystko dobrze zrobiłam i opieprz jak zrobię coś żle. Za to wszystko pensja 1.200 zł na rękę po 5 latach studiów i 10 latach pracy. Tęsknię już za drugim dzieckiem i możliwością posiedzenia trochę w domu. Ale jak sobie pomyslę że mam zostawić 4 miesięczną maliznę i wracać do pracy to mi sie znów odechciewa. Chcę zaznaczyć, że pracuję w firmie dobrze wszystkim znanej i słynącej z olbrzymich zarobków. Teraz ja też zaczynam mieć chandrę więc przestaje o tym myśleć. Pozdrawiam serdecznie Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: A ja mam dzis chandre 11.03.05, 19:51 Co do firmy to ciekawa jestem czy zgadnę. Chyba pracujesz w Tarnowie. Z tego co kojarzę to jesteś księgową a sądząc po gg pracujesz 7-15. Czyżby to była firma z jaskółką w herbie mieszcząca się w Mościcach? Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Re: A ja mam dzis chandre 11.03.05, 12:22 Ja ma chande przeważnie w soboty lub niedziele i nie mam wtedy dostępu do netu:- (( Odpowiedz Link Zgłoś
mzn1 Re: dzieki , mam jeszcze pytanko 11.03.05, 18:59 dzieki dziewczyny, milo ze mozna na was liczyc. Generalnie juz mi lepiej chociaz kino i fryzjer nie doszly do skutku ( mieszkam na wsi ) to poczytalam sobie was i jest lepiej. Mam jeszcze pytanko czy ktoras wasza pociecha miala wycinany migdalek bo Nadusie czeka to w maju i denerwuje sie jak to wyglada ( ja mialam wycinane wszystkie i wspominam strasznie). Jak dlugo dziecko wraca do zdrowia po zabiegu i jaka jest reakcja na narkoze?? Moze ktos z was wie. dzieki z gory i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Witam w ten słoneczny poranek:-) 14.03.05, 07:20 U nas w domu nie tak słonecznie bo Madzia znów chora. Zapalenie gardła, tchawicy, katar, gorączka. Mam nadzieję, że to ostatnie choróbsko tej zimy. MZN nie mam nikogo znajomego u kogo wcinali migdałki. Nic nie umię poradzić. Ania co do jaskółki to nie zgadłaś.Ale nie ma w Tarnowie tych duzych firm tak wiele więc zgadniesz. Pozdrawiam i życzę nadejścia wiosny! Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: Witam w ten słoneczny poranek:-) 14.03.05, 20:25 Zdrowiej Madzia - wiosna powoli się zbliża, trzeba zbierać siły na szaleństwa na polu a nie walkę z choróbskiem. Co do firm, to owszem dużo w Tarnowie nie ma, ale bywam tylko w odwiedzinach u rodziców i znajomych, więc nie mam orientacji jakie są, w szczególności jakie zostały na rynku. Jeśli to nie Azoty, to przychodzi mi jeszcze Tamel(Zakłady MEchaniczne o ile istnieje) i Huta Blowex (czy też oddział Krosno, bo to też się ostatnio zmieniało). No i urząd miasta, policja. Więcej do głowy mi nie przychodzi. Poddaje się. U nas też dzisiaj było ładnie i słonecznie - problemem będzie błoto które niedługo się pojawi, bo wszędzie zalega mnóstwo śniegu. Pozdrawiam Ania PS. Gdybym pracowała, to niestety Michał by mnie w tygodniu wiele nie oglądał bo w moim zawodzie godziny pracy to przeważnie 8-17 z godzinną przerwa na lunch lub od 9 bez przerw. Do tego godzina jazdy w każdą stronę. Nie ma lekko. Odpowiedz Link Zgłoś
mzn1 Hej dziewczyny zapomnialyscie?? 16.03.05, 22:22 codziennie sprawdzam czy ktos dopisal cos ciekawego i.... ilosc postow w ostatnich dniach mnie porazila ). Rozumiem, ze pewnie jestescie zabiegane no ale napewno znajdziecie czas by cos napisac. Pamietacie wasza reakcje jak dowiedzialyscie sie, ze jestescie w ciazy?? Napiszcie jak u was bylo i jak zareagowala wasza druga polowa. Odpowiedz Link Zgłoś
joanko Tu u nas tak jest:-) 17.03.05, 07:27 Cisza przez pół tygodnia a potem nawał postów. A reakcja moja na ciąże: radość pomieszana z lękiem. Teraz też tak jest. Chcę mieć drugie dziecko ale się boję. A druga połowa? Też się cieszył ale niestety nie obsypał mnie kwiatami Nie należy do typów romantycznych. Test ciążowy przechowuje do dziś. Ja mam nadzieję od poniedziałku iść na urlop, więc przez tydzień będę cicho bo nie mam w domu komputera. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
joanko I już jestem 30.03.05, 07:31 ale chyba nikt nie zauważył mojej nieobecności bo nikt tu nie zagląda. Wcale się nie dziwię taka ładna pogoda ja też bym czmychnęła na łono natury ale się nie da. Już mnie nęci ogródek który mam zamiar zreorganizować ale jest jeszcze za wcześnie. Na razie mogę tylko planować zmiany. Madzia teraz cały dzień spędza na dworze i wieczorem jest strasznie zmęczona. Jest problem z zasypianiem bo wcześniej chodziła spać koło 7 a teraz jest jeszcze jasno i się buntuje bo ona idzie spać jak jest ciemno. Koszyczki poświęcone? U nas tak. Wszytko było dobrze tylko Madzia tatusia po rękach całowała w kościele. Mam pytanie szczepiłyście dzieci na Hib? Bo nam lekarka zaproponowała i nie wiem co zrobić. Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś