Dodaj do ulubionych

must have' y:)

17.03.08, 12:31
Dziewczyny - proponuję zrobić listę potrzebnych rzeczy po urodzeniu
maluszka - od ciuszków, przez pieluchy (rodzaje, wielkości), przez
akcesoria do mycia, spanie, po bardziej specjalistyczne (termometry,
monitory oddechu).
Myślę, że będzie to pomocne przy kompletowaniu wyprwawki dla
dzidziula, zwłaszcza dla tych z nas, które zostaną mamami po raz
pierwszy.
Obserwuj wątek
    • vivianna_82 Re: must have' y:) 17.03.08, 12:40
      oj ja jestem za smile
      najlepiej, żeby wpisywały się doświadczone mamy co i w jakich ilościach kupić.
      Tzn np ile i jakich ciuszków w rozmiarze 56, ile większych np 62 i na ile to
      starczy wink czy od razu kupowac jeszcze większe wink jakie kosmetyki najbardziej
      potrzebne, jakie sprzęty i w ogóle - ja połknę wszystkie takie porady!!!
      • zniemczyk Re: must have' y:) 17.03.08, 14:35
        popieram smile
        • olensia Re: must have' y:) 17.03.08, 15:11
          Ja mialam na poczatek:
          - okolo 200 pieluch dla niemowlakow tych najmniejszych
          - Chusteczki nawilzajace do przewijania
          - kosemtyki Johnsona: zel do ciala, balsam, szampon
          - krem na odparzenia

          Co do akcesorow potrzebanych do pielegnacji i opieki to u mnie znalazl sie:
          - przewijak, wanienka, lozeczko drewniane
          - materac do lozeczka
          - 3 przeszcieradla i posciel do lozeczka
          - kocyki 2 szt.
          - pieluszki flanelowe wrazie ulewania
          - body 10 szt. rozmiar 62. Nie kupilismy mniejszych bo i tak dzidzius rosine
          bardzo szybko.
          - Spiochy 6 szt.
          - termometr, nozyczki, gruszka do nosa, szczotka do czesania
          - skarpetki, kilka par spodni bawelnianych, bluzeczki, czapeczki - wszystko w
          rozmiarze 62.
          - herbata antykolkowa np. koper wloski
          - leki przeciw bolowe (ale to tylko na wszelki wypadek)
          - nie mielisy monitoru oddechu, mimo ze moja corka spala na brzuchu bo inaczej
          nie chciala i sie darla cale dnie i noce. NIe mielismy go z tego wzgledu ze
          urodzila sie bardzo silna i juz 2 dni po porodzie utrzymywala glowe wysoko i
          dlugo. Radzila sobie z przekrecaniem glowki. Mnie nawet monitor odechu by nie
          uspokoil bo zagladalam do niej caly czas.
          - 2 smoczki
          - 3 butelki
          - szczotka do mycia butelek

          Tyle pamietam juz troche czasu minelo od kiedy kompletowalam to wszytsko, pewnie
          dziewczyny dorzuca jeszcze jakies akcesoria, o ktorych ja zapomnialam.
          • kamymama Re: must have' y:) 17.03.08, 15:57
            Ja dodam kilka groszy ode mnie:
            - sudokrem do pupy (nie odparzała się młodej),
            - szamponu nie kupowałam, myłam płynem do ciała całe dziecię. Nie
            warto kupować kilku płynów na raz tej samej firmy, bo może się
            okazać, że dzieciak ma na nie uczulenie,
            - bepanthen do ciałka i do popękanych brodawek brodawek (nie trzeba
            zmywać przed karmieniem),
            - ciuszki też od razu na 62 cm. Można jenbe śpiochy kupić na 56 cm.
            na wyjście ze szpitala ale to nie jest konieczne,
            - wiadomo łóżeczko, 2 kocyki do domu jeden i na spacer jeden,
            pieluchy tetrowe do wycierania buźki, smoczek, 2 butelki i smoczki z
            najmniejszymi dziurkami,
            - esputicon na kolkę (nie pomagał),
            Ciuszków nie kupujcie za dużo, dzieci naprawdę szybko rosną i nie
            zdąży się wszystkich wykozystać,
            - polecam rożek ze sztywnym podłożem - rewelacja do noszenia, spania
            i karmienia,
            - materacyk twardy - kokosowy najlepiej, poduszka nie jest potrzebna,
            - zamiast nożyczek miałam cążki takie malutkie (Canpol), wanienka
            (od razu lepiej kupić dużą), mała myjka frotte (nie kupować gąbek,
            bo podobno gromadzą w sobie bakterie), ręczniczki z kapturem,
            - super sprawdził się krem nawilżający Penathen w plastikowym
            pojemniku z białą zakrętką. Pachnie cudnie:o)
            - no i obowiązkowo dla zmotoryzowanych nosidło-fotel od pierwszego
            miesięca.
            - 2 komplety pościeli,
            - miekka szczoteczka do włosów

            A dla mnie miałam:
            - podkałady jednorazowe duże(leżałam na nich, podpaski mnie gniotły
            i sprawiały ból),
            - wkładki do stanika żeby mleko nie przeciekało,
            - riwanol do mrożenia i przykładania do rany.


            Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę.
            • e_rubi Re: must have' y:) 17.03.08, 16:22
              pewnie nie raz jeszcze bedziemy o tym pisac, im blizej bedzie
              pazdziernika, ale co tam, mozna zaczac juz teraz smile

              z tego co pamietam:

              u nas juz w szpitalu przydaly sie bardzo:
              - podklady jednorazowe
              - rivanol w zelu/sterylne gaziki
              - kolko do siedzenia (super sprawa)
              - biustonosz do karmienia+wkladki laktacyjne
              - laktator (mloda kiepsko ssala a ja mialam full mleka)
              - krem bepanthen do brodawek
              - alantan do pupy
              - nawilzane chusteczki
              - oliwka
              - pieluszki najmniejsze, kilka par spiochow, kilka rozpinanych body,
              kocyk, zwykle pieluszki tetrowe
              - tantumrosa

              jesli chodzi o wyprawke w domu:
              ciuszkow w rozmiarze 56 mialam zaledwie kilka, reszta 62 i wieksze,
              u mnie najlepiej sie sprawdzaly rozpinane body+spiochy albo pajacyki
              rozpinane (koniecznie z przodu) i pod spod body z krotkim rekawkiem
              tez rozpinane, Zoske rodzilam w kwietniu wiec nie mam doswiadczenia
              z zimowymi ciuchami smile

              lozeczko, 3 komplety poscieli, kilka przescieradel, 2 kocyki

              pieluchy tetrowe i flanelowe

              kosmetyki: plyn do kapieli i mycia cialka, bepanthen/alantan
              asekuracyjnie, sudokrem w razie podraznienia, oliwka, krem ochronny
              na spacer, chusteczki nawilzane, waciki, paleczki kosmetyczne

              szczotka do czesania, male cazki do paznokci (u mnie tez duzo lepiej
              sie sprawdzily niz specjalne nozyczki)

              apteczka na wszelki wypadek : aphtin, Paracetamol, esputicon

              wanienka, kilka recznikow z kapturkiem

              wygodny przewijak

              osobny kosz na pranie na male ciuszki - na poczatku pralam wszystko
              osobno w dzieciecych proszkach i plynach - proszek+plyn

              osobny kosz na brudne papersy+woreczki zapachowe

              u mnie rozek sie wcale nie sprawdzil - natomiast super sprawa do
              byla poducha rogal do karmienia z poradni laktacyjnej, bardzo wygodna

              fotelik, wozek
              • aniaresz Re: must have' y:) 17.03.08, 18:11
                super ściąga jak dla mnie bo nie mam pojęcia co kupic po urodzeniu......... Fajny pomysł!
    • santamanana Re: must have' y:) 17.03.08, 18:32
      Dzięki dziewczyny. I czekam na więcej.
      Słyszałam same pozytywy na temat kosmetyków dla dzieci Emolium. Ponoć położne je
      polecają. Znacie, uzywałyście?
      A co do laktatora: Czy to sprzet niezbędny czy raczej jego przydatnośc/
      konieczność posiadania wychodzi dopiero "w praniu" jak dziecko słabo je, a
      pokarmu dużo?
      Jakie termometry dla dzieci macie? Taki do uszka z osobnymi kapturkami?
      Widzialam ostatnio taki przykładany do czoła (nie trzeba kapturków) - ale
      zupelnie nie wiem jak z ich praktycznością.
      A może mówicie o termometrze do mierzenie temp. wody w wanience?smile
      Rozumiem, że jakiegoś mleka zawczasu nie kupujecie?
      I jeszcze jedno - czy teraz się robi coś takiego jak pieluchowanie biderek, czy
      coś w ten deseń? Mama mi o tym wspominała - chyba chodzi o grubsze
      pieluszkowanie, żeby coś tam z bderkami u dziecka się prawidłowo wykształcało -
      czy w epoce pampersa coś takiego się praktykuje?
      • kamymama Re: must have' y:) 17.03.08, 18:41
        Emolium nie znam, ja jechalam na Nivei, Penathenie i J&J.

        Laktatora nie miałam, nie potrzebowałam ale znam mamy które bez by
        sie nie obyły.

        Termometry: najlepszy do ucha ale taki dobry kosztuje prawie 200 zł.
        Ja miałam rtęciowy i elektroniczny. Do wody może się przydać choć na
        łokieć też można mierzyć temp. wody:o) O tym do czoła lepiej
        zapomnieć - nie dokładny.

        Jeśli chodzi o pieluchowanie to lekarz zaleci po USG bioderek jak
        coś będzie nie tak. Natomiast jeśli jest wszystko w porządku to nie
        ma potrzeby zakładania kilku pieluch.

        Aaaa i jesli chodzi o ubranka u nas kaftaniki się wogóle nie
        sprawdziły. Preferowałam body , pajacyki i koszulki zapinane z
        przodu. Kaftaniki doprowadzały mnie do szału:o/


        • e_rubi Re: must have' y:) 17.03.08, 19:09
          o kaftaniki - mnie tez doprowadzaly do szalu! mialam kilka od kuzynki po jej
          dzieciaku - dla mnie to byla porazka ale ona sobie bardzo chwalila

          ja mialam termometr elektroniczny z 2 mozliwosciami pomiaru - na czole albo po
          zdjeciu koncowki w uchu, bardzo dokladny i praktyczny, pomiar w kilka sekund,
          dobry to wydatek ok 200 zl ale warto, sluzy nam do tej pory

          termometru do wody nie mialam - wystarczyl lokiec smile

          pieluchowanie - lekarz zaleci przy usg. ja nie pieluchowalam szeroko, nie bylo
          potrzeby

          kosmetyki - u mnie Nivea, do teraz najbardziej je lubie, Zosia nie miala zadnych
          problemow ze skora, wiec nie byly potrzebne jakies specjalne apteczne specyfiki,
          Nivea sprawdzala sie swietnie

          laktator byl mi niezbednie potrzebny -ale nie zawsze tak jest. Ja mialam mleka
          full juz od pierwszej doby, bez niego piersi by mi chyba eksplodowaly. Zosia
          slabo ssala, miala silna zoltaczke i wiekszosc czasu byla naswietlana albo
          lezala pod kroplowka w inkubastorze. Dzieki laktatorowi przetrwalam ten czas bez
          bolu, zapalenia, zatoru. Musialam odciagac po troszce co 2-3 godz, po kilku
          dniach wszystko sie unormowalo, potem laktator nie byl juz potrzebny

          ja nie mialam zadnych butelek ani smoczkow, sterylizatorow itp. ani jednej
          sztuki. bylam nastawiona na karmienie wylacznie piersia i tak bylo, nigdy ich
          nie uzywalam smile
          • kamymama Re: must have' y:) 17.03.08, 19:25
            Ja też bylam nastawiona na karmienie piersią przez pierwsze pół roku
            ale pokarm mi zanikł po 2,5 miesiąca. Czasami butelka może się
            przydać aby dać dziecku pić choć jeśli ssie pierś to mleko zastępuje
            mu i wodę i pokarm stały.
            • e_rubi Re: must have' y:) 17.03.08, 19:32
              jasne, ze butelka moze sie przydac, ale ja akurat wyszlam z zalozenia, ze jak mi
              bedzie potrzena to wtedy ja kupie, przeciez mozna kupic wszedzie.

              ja Zosce przez pierwsze pol roku nic nie dawalam, bo jak pisalam, mleka mialam
              az w nadmiarze, po prostu trzymalam sie zasady, ze moje mleko jej wystarcza i za
              picie i za jedzenie. ale pewnie wiele z nas bedzie uzywalo butelek od poczatku
              albo tak czy siak przydadza sie pozniej, jesli ktoras z nas wraca do pracy zaraz
              po macierzynskim. na pewno wtedy warto sobie je od razu na spokojnie kupic i
              miec pod reka smile
              • kamymama Re: must have' y:) 17.03.08, 19:54
                Zazdroszczę tego nawału pokarmu. Ja zamiast nosić mleczarnię w
                cyckach musiałam nosić w torbie;o)
                • santamanana Re: must have' y:) 17.03.08, 21:10
                  e_rubi - i nie dopajałaś dziecka jakimiś herbatkami z kopru itp.? Nie trzeba?
                  Możesz podać markę tego termometru? Zaczynam się rozglądać za pierwszymi zakupamismile
                  Z tego co piszecie, kaftaniki lepiej sobie odpuścic?
                  • olensia Re: must have' y:) 17.03.08, 22:52
                    Ja tez kaftanikow nie uzywalam dla mnie najlepsze sa body. Mojej corci do dzis
                    je kupuje... Ja niestety wlaczylam z karmieniem piersia. To bylo moje najwieksze
                    marzenie, niestety nie spelnione sad Corka nie chciala ssac a ja od poczatku
                    mialam pokarmu kilka kropel i nie pomaglo zadne pobudzanie. Do tego nikt nie
                    potrafil mi pomoc. Wpadlam prawie w depresje, naszczescie z tego wszystkiego
                    wyciagnal mnie maz i znajoma.
                  • e_rubi Re: must have' y:) 18.03.08, 09:54
                    nie dopajalam niczym, jesli karmi sie piersia na zadanie dziecku
                    naprawde wystarcza tylko nasze mleko. takie sa zalecenia. nie
                    trzeba, ale oczywiscie jak ktos chce to mozna. przez pierwsze pol
                    roku sie tego trzymalam, a byla to wiosna i lato.
                    moglam sobie na to pozwolic, bo caly czas bylam z dzieckiem, nie
                    sprawialo mi klopotu, ze musze byc caly czas dla niej dostepna smile

                    ja tez musialam powalczyc o karmienie piersia, mimo ze mialam mleka
                    mnostwo. mialysmy inny problem - Zosia kiepsko ssala, byla ospala z
                    powodu zoltaczki, mleko plynelo za szybko i krztusila sie. Nie mogla
                    odpowiednio uchwycic piersi. Po wyjsciu ze szpitala korzystalysmy z
                    swietnej poradni laktacyjnej, tylko dzieki temu sie udalo. musialam
                    ja nauczyc ssac specjalnymi technikami. potem troche balam sie, ze
                    jakakolwiek butelka moglaby nam to zaburzyc i byl to kolejny
                    argument, by z niej nie korzystac.

                    Zosia pierwszy raz pila z butelki gdy miala ok 11 miesiecy, bardzo
                    szybko przerzucilysmy sie od razu na kubeczki z dziubkiem i takie
                    fajne bidony z rurka.
      • zniemczyk Re: must have' y:) 19.03.08, 12:59
        nie wiem, jak wygląda sprawa z tymi dla dzieci, ale ja używam kremów, balsamów
        itp. Emolium na łuszczycę, tj. przesuszona skóra - sprawdzają się smile Są bez
        żadnych szkodliwych substancji, szybko się wchłaniają, są skuteczne wink
    • aluminium3 Re: must have' y:) 18.03.08, 07:43
      u mnie przydaly sie:

      - Oilatum (mylam tym i tylko tym Zosie przez ponad 3 miesiace -
      nigdy nie miala zadnych problemow ze skora)

      - Sudocrem (nie uzywalam zadnych oliwek, pudrow ani innych kremow)

      - pieluchy najmniejsze starczyly na niezbyt dlugo, lepiej kupic
      wiecej rozmiaru 2

      - ciuszki 56 tez sie szybko zrobily male - proponuje 62 (choc to
      zalezy od wielkosci urodzeniowej dzieciaczka)

      - mnie sie przydal krem Purelan, drogi ale baaardzo skuteczny

      - natomiast zupelnie nie przydaly mi sie: poduszka do karmienia,
      termometr do wody, kaftaniki, spiochy bez rozpiecia w nozkach
      • frodolong Re: must have' y:) 18.03.08, 09:22
        o rany dziewczyny, wczesnie zaczynacie z tymi zakupami smile)) albo w
        kazdym azie planami zakupowymi - ale fajnie to poczytać smile)) ja
        przed 1 ciążą miłam całą listę, z której strasznie śmiał się mój
        mąż - lista na zasadzie - mam mieć, ile mam i mam smile)) w wolnej
        chwili spiszę co na niej było.
        Ze szkoły rodzenia wiem, ze podobno kosmetyki johnsona sa
        statystycznie najbardziej ucuzlające ale to całkiem niesprawdzona
        informacja - u nas na początku tylko mydełko bambino - żadnych
        oliwek (tylko chyba na ciemieniuszkę), pudrów. Sudokrem do pupy.
        Mimo że mój mały miał 4300 masy urodz. to wychodził ze szpitala w
        rozm. 56 i jednak uważam, że choć ze 3 pary kupic mozna, bo jak
        teraz patrze na te najmniejsze śpioszki to po protsu jest to cudowna
        pamiątka. Na początku do prania kupowąłam lovele albo jelpa ale
        zybko przerzucilam się na dzidziusia - polski proszek o wiele
        tańszy, swietnej jakości o cudownym delikatnym bardzo zapachu (do
        dziś używamy go dla całej rodziny) ale dostępny jest chyba głównie w
        makro i selgrosie. Ja pierwsze zakupy bede robić ew. jak poznam
        płeć, generalnie niewiele tego będzie bo mam ogromnie dużo rzeczy -
        ubranek, akcesoriów, kocyków, leżaczek, leżaczek do kąpieli, potem
        krzesełko do kąpieli..... te rzeczy mozna mnozyć i można wydac na
        nie fortunę, ale oczywiście w sumie tylko niewielki ich odsetek jets
        naprawde potrzebny.
    • kari34 Re: must have' y:) 18.03.08, 09:23
      Jeszcze potrzebny jest spirytus 75% do przemywania pępuszka i patyczki takie jak do uszu.

      Ja miałam jeszcze fiolet na spirytusie na pleśniawki bo po niczym nie schodziły,
      linomag maść na ciemieniuchę,
      sudocrem na wszystkie wypryski na skórze,
      bepanten na brodawki,
      dużo wkładek do biustonosza na wyciekające mleko,
      waciki kosmetyczne którymi myłam oczka i buzię, i chyba tyle, jak coś jeszcze mi się przypomni to dopiszę.

      A i położna pokazała mi taki fajny patent, na ręcznik po kąpieli kładłam pieluszkę tetrową która idealnie wsiąka wodę, wystarczyło owinąć dziecko i było prawie suche, pieluszka jest dużo delikatniejsza niż ręczniki, potem taką pieluszkę wyciągamy spod dziecka i owijamy dzieciątko w suchy ręcznik i dzięki temu maluszek nie marznie.
      Do października to pewnie jeszcze ze sto rzeczy mi sie przypomni smile
      • spaska Re: must have' y:) 18.03.08, 14:19
        Przy pierwszym dzidziusiu miałam całą listę, z którą chodziłam po sklepach i
        odhaczałam po zakupach kolejne pozycje wzbudzając śmiech ekspedienteksmile)szkoda
        że ją wyrzuciłamsad
        -ciuszki miałam w rozmiarze 56(po 6 sztuk) na początek i kilka 62-wystarczyły na
        miesiąc niunia miała 53cm, też jestem zwolenniczką zestawu body+pajacyk, duzo
        wygodniejsze, nic się nie zawija, przyda się też jakiś sweterek kombinezon na
        spacerki, czapeczki bawełniane 2 sztuki i jakaś cieplejsza bo to pażdziernik
        będziesmile
        -kosmetyki nivea płyn do mycia ciała i włoskow oraz oliwka
        -do pupy też miałam nivea w razeie większych odparzeń uzywałam sudocremu lub
        bepanthenu
        -kupiłam dwie butelki jedną większą do mleka i drugą na herbatki,mimo że
        karmiłam piersią, ale się przydały gdy mała zostawała z tatą bo ja jeszcze
        studiowałam w weekendy
        -posćiel 2 komplety z ochraniaczami na szczebelki 2 prześcieradła z gumką
        -łóżeczko,
        -wanienka-największa jaką spotkalismy w sklepie no i miałam tą "zakazaną" gąbkę
        ,u nas sprawdziła się rewelacyjnie, wymienialiśmy ją co 2 miesiące ze względu na
        bakterie -koszt ok. 20zł.
        -dwa ręczniki z kapturkiem
        -patyczki, płatki kosmetyczne(nie używałam żadnych wacików bo zostawiały kłaki),
        spirytus do pępuszka
        - nożyczki do paznokci, szczotka do włosków,
        -wózek
        -pieluszki tetrowe 10 szt
        -pampersy newborn , chusteczki do pupy
        NIE UŻYWAŁAM NIGDY:
        -przewijaka (z wyboru), przewijałam normalnie na kanapie siedząc obok malucha,
        -zasypki, pudru-wczoraj wyrzuciałm nie otwrzone opakowanie bo minął termin ważności
        -laktatora, bo mój mąż kupił mi jakieś badziewie co nic nie ciągnęło i jak była
        potrzeba to nauczyłam się odciągać ręcznie, szło mi super, teraz kupię bo przy
        mojej starszej niuni nie będę mogła usiąść w spokoju i karmić piersią przez
        dłuższy czas więc zamierzam odciągać i karmić butelką ale zobaczymy
        -łapek niedrapek -po prostu obcięłam małej paznokcie już w pierwszych dniach
        -nie wierzę w żadne przesądysmile
        JAk coś mi sięprzypomni to jeszcze dopiszę , ja narazie czekam z zakupami na
        info o płci maluszka bo większość rzeczy już mam a u mnie róznica między
        dzieciakami malutkasmile
        • frodolong Re: must have' y:) 19.03.08, 15:46
          he,he a co to ten lapek niedrapek??? czy raczej łapki niedrapki??
          rękawiczusie takie??? jesli tak to też miałam ale mały zrucal je od
          razu więc na pierwszych pare dni przydały się skarpeteczki na
          rączki smile)) a paznokcie mial cudne jak młoda panienka smile
          Z rzeczy które miala a które praktycznie w ogole się nie przydaly to
          nosidełko takie wypasione co mozna dziecko nosić z przodu lub z
          boku - mój synek po prostu go nie tolerował a ja kupiłamw nadziei ze
          będe w stanie zroibc cokolwiek mając go w nosidle przy sobie... ech,
          złudzenia....
          Mnie za to bardzo przydały się takie silikonowe nakładni na piersi -
          uratowały moje sutki po 8 tygodniach męczarni... ale to tez nie ma
          co kupowac na zapas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka