Dodaj do ulubionych

Do mam które "zakładają" karmić piersią

17.08.08, 19:47
Cześć Dziewczynki. Ostatnio na forum Majówek natknęłam się na taką dyskusję o
"laktacyjnych terrorystach" Ostra kłótnia i w ogóle ale jeden wniosek mi się
wysunął.Ja zamierzam (przynajmniej bardzo bym chciała) karmić piersią (i tylko
piersią do 6 m-ca)ale jednak nie ma co męczyć Maluchów i kupić na wszelki
wypadek mieszankę od urodzenia.Co Wy o tym sądzicie? też planujecie taki
"awaryjny" zakup zrobić?
Obserwuj wątek
    • issa35 Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 17.08.08, 20:03
      ja nie planuje kupować mieszanki-wydaje mi się że zawsze zdążę jeśli będzie taka
      niezbędna potrzeba. Zakładam jednak karmienie wyłącznie piersią i mam nadzieję,
      że nie zajdzie potrzeba kupowania mleka sztucznego. Chociaż oczywiście-życie pokaże.
      • madzienka82 terroryści laktacyjni-link 17.08.08, 20:06
        A gdyby ktoś cicał poczytać o tych "ostrych przeżyciach" to polecam ten link
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48819&w=83387960
    • anzuzo Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 17.08.08, 20:07
      Lepiej nie, gdyż niewiadomo jaką masz kupić, czy dziecko nie będzie
      alergikiem . Najlepiej aby odpowiednią mieszankę dobrał lekarz.
      Teraz nie ma problemu z kupieniem mleczka i w każdej chwili możesz
      to zrobić.
    • e_rubi Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 17.08.08, 20:16
      nie zamierzam kupowac nic na zapas, mozna kupic w kazdej chwilii
      butelek, sterylizatorow i tym podobnych tez nie kupuje
      Zosie udalo sie karmic wylacznie piersia przez pol roku, mam nadzieje, ze Mlodego tez sie uda. A mleczko, butelke mozna kupic wszedzie jesli bedzie taka potrzeba
      • magdus_m Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 17.08.08, 20:50
        ja równiez nie kupuje sztucznego mleka.Doświadczone mamy mówiły mi,
        że w karmieniu piersią bardzo duzo zależy od dobrego nastawienia,
        wiec nastawiam sie tylko na karmienie piersia smile
        • madzienka82 Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 17.08.08, 21:04
          Też nastawiam się pozytywniebig_grin i czuje,ze będe mogła wykarmić armię maluszkówbig_grin
          bo siara leci mi już od 5 miesiąca ciąży, ale własnie po przeczytaniu całego
          tego wątku gdzie dziewczyny piszą,ze to nawet w szpitalu warto przez ten okres
          pierwszych 3-4 dni dokarmić niż zagłodzić a potem oczywiscie tylko cyc. Ale
          chyba macie rację, nigdy nie wiadomo czy nie będzie alergik a w sumie jakby coś
          było nie tak to w szpitalu dadzą coś w "razie czego"smile
          • desirnoir Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 17.08.08, 21:20
            mam zamiar karmić piersia do trzeciego miesiaca, potem niestety
            wracam do pracy i chcialabym kontynuowac i podkarmiac rano i
            wieczorem (w ciagu dnia maluszek bedzie u niani). Chyba nie ma sensu
            zaopatrywac sie w sztuczne mleko na poczatku, bo mozna kupic w
            kazdej chwili, a siara jest bardzo odzywcza i pomaga unormowac
            przemiane materii u noworodka.
            Kolo 5 mieciaca dieta zaczyna byc stopniowo urozmaicana...
            ---
            "Nad myśli moich lotem osa przeznaczenia głowy"
            • lotos2004 Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 17.08.08, 22:09
              Ja rowniez zamierzam karmic tylko piersiasmileJednak z mojego doswiadczenia z
              corcia wiem ,ze moze nie byc latwosadmala od pocztatku nie umiala ssac i tylko
              plakala z nerwow ,ze nic nie leci,albo lecialo za duzo i nie nadazala
              polykacsadjednak polozna w szpitalu pomogla nam w ten sposob,ze karmilysmy corcie
              strzykawka z moim mlekiem!pozniej jakos sie nauczyla ciagnac i bylo
              dobrzesmilejednak m-c po porodzie lekarz zalecil dokarmianie raz na wieczor mlekiem
              sztucznym ,bo mala zle przybierala na wadze i jakos tak przetrwalysmy na "dwa
              frony"do 5 m-ca.Pozniej niestety butelka wygrala!Takze uwazam ,ze jakby cos to
              zdaze jeszcze kupic mleko sztuczne ,a poki co wierze,ze synus bedzie lepszym
              jadkiemsmile
              • juventa5 Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 18.08.08, 01:04
                Pierwsze dziecko karmilam piersia do 9 miesiaca (sam odrzucil w
                upaly)w tym 5,5 miesieca byl tylko na piersi bez dopajania.
                Mialam kupione ze 3 rozne mieszanki ktore sie przeterminowaly i
                wyrzucilam, wiec teraz nic nie kupie (wszystko mozna dostac bez
                problemu w aptekach i marketach).

                Mam zamiar kupic butelki (mialam tez przy 1 dziecku) ale do
                podawania mojego sciagnietego mleczka w razie wyjscia/wyjazdu. Mam
                zamiar tez konsekwentnie uczyc picia z butelki. Z pierwszym mialam
                ten problem ze nie za bardzo chcial ciagnac butelke i nie moglam
                nigdzie wyjsc a poza tym trafilismy z rota-wirusem do szpitala i tam
                musialam go dopajac lyzeczka albo strzykawka.
                • agasobczak Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 18.08.08, 07:25
                  Karmilam 18 miesiecy - przerwalam tylko dlatego ze zaszlamw ciaze i nie
                  wiedzialm czy nie poronie...
                  Nie zamierzam kupowac mieszanek ale tez nie jestem terrorsytka laktacyjna. Nie
                  rozumiem pytania dziewczyny zakladajacej watek zeby nie meczyc maluchow - hm.
                  ale czymmeczyc. A druga rzecz... kurcze dziewczyny - karmienei to naturalna
                  rzecz i rzeczywiscie kazda potrafi... zdarzaja sie sytuacje kiedy jest trudno
                  lub niemozliwe ale w wiekszosci jest to mozliwe.
                  Karmienie piersia dla mnie jest
                  wygodne
                  oszczedne
                  i w specyficzny sposob zescalajace
                  Mialam troche przezyc na poczatkuw szpitalu (mloda byla kilka dni dokarmiana!)
                  ale... po MOIM karmienieu! i z kieliszka (pielegniarkom) chialo sie walczyc o
                  moj pokarm i o parwidlowe ssanie. Chwala im za to - dzieki temu po trzech dniach
                  jak wydobrzala i ja - mloda jadla TYLKO moje mleko - ssala pieknie, nei mialam
                  NIGDY popekanych brodawek a mleka mialam litry smile
                  ale.. to nasza indywidulan sprawa JAK bedziemy karmic wiec nie rozumiem skad
                  taka klotnia na przyklad na moajowkach smile
                  • madzienka82 Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 18.08.08, 08:57
                    Właśnie dlatego polecam do przeczytania ten link który wkleiłam, wtedy będziesz
                    wiedziała "czym męczyć dzieci". smile i nikogo nie posądzam o terroryzm laktacyjny,
                    nie szukajmy zwady tam gdzie jej nie masmile
    • catalina81 Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 18.08.08, 07:42
      mam zamiar karmić piersią. w razie co zawsze można kupić mieszankę jak będzie
      potrzebna, a tak na zapas to chyba szkoda kasy wydawać, bo może się w ogóle nie
      przydać
      • filmonrob3 Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 18.08.08, 08:32
        Ja mam kiepskie doswiadczeni z karmieniem syna był wczesniakiem i
        nie za bardzo chciał . Teraz chciała bym spróbowac tez planuje tak
        do 6 miesiecy .
        A mieszanke poleci pediatra teraz nie mam sensu nie wiadomo jak czy
        hypolalergiczna czy nie i czy bedzie ja chciało malenstwo jestc bo z
        tym tez bywa rózenie wiec lepiej poczekac zdąrzysz a buteleczki ma
        jedma malutak i jedna duza tak na wszelki wypadek czy do pojenia .
    • czarna_kota Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 18.08.08, 08:56
      Ja tez nie planuje zakupu sztucznego mleka. Mam nadzieje, ze uda mi
      sie karmic piersia. A wraznie niepowodzen mieszanke mozna zawsze
      kupic.
      Corke karmilam piersia 3 lata! Teraz nie zamierzam az tak dlugo, ale
      mam nadzieje,ze tez nam sie udasmile
      pozdrawiam!
    • lukka Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 18.08.08, 09:20
      zawsze zdążysz kupić. ja przy poprzedniej córci kupiłam i na nic się nie zdało.
      Tzn babcia podczas mojej nieobecności "dokarmiła" córeczkę bo uznała
      wspaniałomyslnie, że moje odciągnięte mleko które zostawiłam to za mało, no i
      mała dostała sztuczne, po czym wszystko pięknie zwymiotowała, bo miała alergię
      na mleko.
      Niektórzy nieoświeceni lekarze i połozne twierdza, że jak mama ma gorączkę, to
      nie może karmić, i wtedy trzeba podac mieszankę, ale to jest nieprawda. Nie
      wolno karmić po przyjęciu niektórych leków.
      • tonia_1 Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 18.08.08, 09:44
        Ja zamierzam karmic. Pierwsze dziecko karmilam prawie 14 miesiecy.
        Teraz chcialabym przynajmniej rok. Ale gdyby sie okazalo, ze z
        jakichs powodow, jest to niemozliwe, nie bede darla szat. Mojego
        synka musialam dokarmiac od 5. miesiaca, bo niestety przestal
        przybierac na wadze - wiec ja osobiscie nie wierze tym, ktorzy
        twierdza, ze pobudzajac laktacje zawsze sie wyprodukuje tyle mleka,
        ile dziecko potrzebuje. Na szczescie nie bylo problemow i maly pil
        rownie chetnie piers, jak i sztuczne mleko z butelki.
        Aha, zgadzam sie z dziewczynami, ktore napisaly, ze pozytywne
        podejscie, to podstawa. Ja mialam dwukrotnie zapalenie piersi,
        wielokrotnie zgryzione i krwawiace brodawki, ale udalo mi sie to
        wszystko przetrwac i ostatnie miesiace karmienia to byla sama
        przyjemnosc.
      • aganioq Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 18.08.08, 09:46
        nastawiam się na karmienie piersią, tylko i wyłącznie, ale jeśli
        będą z tym problemy, to uważam, że nic na siłę, ale na razie mleka
        modyfikowanego nie kupuję...w szpitalu w którym zamierzam rodzić
        podobno położne pomagają w trudnych początkach (z doświadczeń
        znajomych), ale jak są trudności to dokarmiają, ale nie butelką
        tylko jakąś pipetą, czy rurką...spróbujemy razem z maluchem siętej
        sztuki nauczyć, a jak będzie życie pokaże...
        • antusiowa_mama Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 18.08.08, 10:21
          nie kupuję nic na zapas, tzn mleka, butelek i wszystkich akcesoriów do karmienia
          sztucznego. Wierzę, że skoro udało się przy Antku to teraz też się uda. Grunt to
          pozytywne nastawienie i nie stwarzanie sobie stresu, bo wtedy zaczyna się błędne
          koło. Stres powoduje, że mleko nie leci ty się wkurzasz, dziecko się wkurza,
          stresujecie się oboje i tak w kółko.
          • kasiaki4 Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 18.08.08, 10:32
            Ja też się nastawiam na karmienie piersią i przed porodem nie kupuję
            żadnego mleka może tylko butelkę jedną,ale nie wiem jak to będzie bo
            z moimi córkami też się tak nastawiałam a z pierwszą to była totalna
            porażka-w szpitalu nikt mi nie pomógł ja po cc nie wiedziałam jak
            małą przystawić,brodawki popękane,mała głodna i ciągle płacząca ja
            razem z nią no i w efekcie butla a z drugą było trochę lepiej,ale
            okazało się,że ma alergię pokarmową no i w efekcie też butla,ale
            teraz jestem już mądrzejsza i mam nadzieję,że mi się powiedzie
            • tonia_1 kasiaki4 18.08.08, 11:02
              A czemu nie moglas karmic drugiej corki piersia? Moje dziecko tez ma
              alergie, a ja karmilam. Bylam co prawda przez caly okres karmienia
              na scislej diecie eliminacyjnej, ale udalo siesmile
    • diabe Re: Do mam które "zakładają" karmić piersią 18.08.08, 11:02
      Ja zamierzam karmić dziecko piersią i butelką. Wiem, że przez pierwszy miesiąc
      ważne jest żeby dziecko ssało tylko pierś, żeby dobrze nauczyło się ssać i jeśli
      tylko będę mieć odpowiednią ilość mleka, to postaram się tak zrobić. Potem
      chciałabym mieć nieco swobody w wychodzeniu z domu, więc dziecko będzie
      karminone i piersią i moim pokarmem ściągniętym i podanym z butelki, a jak
      trzeba będzie to i mieszanką. Co wyjdzie z mojego planu zweryfikuje oczywiście
      życie.
      Też chodzę od szkoły rodzenia i też słyszałam, że jedyną słuszną metodą jest
      pierś, ale ja tego wszystkiego słuchcam z przymróżeniem oka. Niewątpliwie mleko
      matki jest dla dziecka najlepsze, ale nie można dać się zwariować! Myślę, że
      lepiej dla dziecka jest dostać butlę niż żeby karmiła go sfrustorwana i
      zestresowana problematyczną laktacją matka.
      • kasiaki4 tonia_1 18.08.08, 13:27
        Ja ją bardzo chciałam karmić piersią,ale byłam załamana tym,że mała
        ma alergię-poprostu łatwiej mi było podać butelkę jak pod nogami
        plątała się starsza 1,5r córunia i nikt mnie pożądnie nie zmotywował
        a do tego doszły problemy w naszym związku.Wiem,że to nie jest
        wytłumaczenie,ale wtedy to wyglądało bardzo źle a teraz...mój M
        obiecuje,że pomoże mi w tym żebym mogła karmić i żebym nie
        zrezygnowała i mam nadzieję,że się uda bardz w to wierzę
        • tonia_1 kasiaki4 18.08.08, 14:38
          Trzymam kciuki, zeby tym razem sie udalo. Jesli Twoje dziecie okaze
          sie alergikiem, sluze radami, jesli chodzi o diete karmiacej mamy.
          Mysle, ze warto zawalczyc! Ale oczywiscie nic na silesmile
          • kasiaki4 tonia_1 19.08.08, 10:35
            Dziękuję za wsparcie i jeżeli będę miała jakieś problemy i kłopoty
            to napewno się do Ciebie zgłoszę po pomoc
    • zlotarybka_1 pytanie - może głupie ale... 19.08.08, 12:23
      w dyskusji majówek przeczytałam wypowiedź jednej dziewczyny, która
      pisze, że miała duży problem z laktacją a piersi jej nie urosły w
      ciąży wcale. Mam tak samo, rozmiar mojego biustu nie zmienił się ani
      trochę, jak dotąd nie leci mi siara no i sama nie wiem - czy to może
      świadczyć o późniejszym braku (lub małej ilości) pokarmu? Chciałabym
      karmić piersią, mam nadzieję, że to będzie możliwe, czy któraś z
      doświadczonych mam wie coś o zależności między rozmiarem biustu w
      ciąży a ilością mleka po porodzie?
      • ewahewig Re: pytanie - może głupie ale... 19.08.08, 17:49
        Zlotarybka,Ty sie nic nie martw.Ja mam chyba najmniejszy biust na
        swiecie!Jak jechalam rodzic jako dwudziestolatka pierwszego syna,to
        nic mnie tak nie stresowalo tylko to jak ja te swoje mikrusy
        wyciagne na oddziale zeby nakarmic dzieckowinkA tu sobie wyobraz ze
        urodzilam go jako wczesniaczka no i lekarze chcieli zaobserwowac czy
        ma dobrze wyrobiony odrych ssania,no i do pierwszego karmienia
        mialam asyste lekarzy,poloznych i jeszcze jakichs studenciakow
        medycyny.Myslalam,ze sie zapadne pod ziemie jak mi kazali go
        nakarmic.No ale twardo go przystawilam i maluszek zaczal
        bezproblemowo ssac!A cala asysta stwierdzila ze ten dzieciak ma
        bosko bo mam takie male brodawki i moze je miec cale w buzce bez
        koniecznosci uzywania nakladek-to naprawde jest plus.Ale tez sie
        stresowalam czy ja go wykarmie takimi namiastkami piersi,ale po
        trzech dniach,przy nawale stwierdzilam,ze dam.Uwierz mi ze wielkosc
        piersi nie ma w ogole wplywu na ilosc mleczka.Ja niestety dlugo nie
        karmilam bo synek musial jeszcze prawie miesiac na oddziale,a tam mi
        go zaczeli dokarmiac mieszankami,no i sie maly rozsmakowal tak,ze
        juz piersia gardzil.
        • zlotarybka_1 Re: pytanie - może głupie ale... 20.08.08, 08:22
          smile)))))) ale się uśmiałam z tych Twoich "mikrusów" - bomba!
          dzięki, mam nadzieję, że i moje niewielkie piersi jakoś wykarmią
          małą. Ale swoją drogą po cichu liczyłam, że chociaż w ciąży ciut
          ciut urosną...
          • antusiowa_mama Re: pytanie - może głupie ale... 20.08.08, 14:57
            o ile pamiętam to w szkole rodzenia mówili, że kształt i rozmiar piersi nijak
            się ma do tego czy będzie się mogło karmić czy nie, więc nie martw się na zapas
            smile Będzie dobrze, grunt to pozytywne nastawienie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka