tadziewczyna 17.09.08, 13:29 Czy Wasze trzylatki tez tak maja? Powiem Wam, ze jestem juz zalamana. Polka od wakacji w nocy budzi sie i ryczy. I wtedy oczywiscie przychodzi do mnie spac. Ja wiem, ze to emocje. Ale napiszcie mi, ze Wasze tak mialy i to przeszlo Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnieszkaela Re: Nocne budzenie:((( 17.09.08, 15:25 Filip sie budzi, najczesciej aby sie napic. Czasem przychodzi do nas, czasem nie. Zdecydowanie poprawilo sie odkad swieci sie u niego cala noc lampka nocna. Wczesniej potrafil przychodzic po 2-3 razy w nocy (za kazdym razem taszczac ze soba swojego misia, kubek i czasem poduszke czy ksiazke) Odpowiedz Link Zgłoś
salvita Re: Nocne budzenie:((( 18.09.08, 13:41 u nas ma to zwiazek z przedszkolem maly lata po calym lozku - widac ze duzo i intensywnie mu sie sni w koncu sie wybudza - wola mleko - wypija i zasypia najczesciej dalej zadko sie zdarza ze trafia do naszego lozka albo potrzebuje innej naszej interwencji mam nadzieje ze mu to przejdzie jak na dobre oswoi sie z przedszkolem Odpowiedz Link Zgłoś
monismonis Re: Nocne budzenie:((( 21.09.08, 12:56 A juz myślałam że tylko patryk ma takie akcje U nas koszmarne sa ostatnie nocki budzi sie płacze czasami pare razy w nocy albo przychodzi do nas i nie chce iśc do swojego łóżeczka. Mam nadzieje że to chwilowe i do stycznia kiedy urodze skończy sie to Odpowiedz Link Zgłoś
maluszek1 Re: Nocne budzenie:((( 24.09.08, 10:54 Monismonis rozumiem, że jesteś w ciązy. Pozwolę sobie opowiedzieć co było w naszym przypadku. Moja asia zaczęła do nas przychodzić w nocy do łóżka ale tez dodatkowo w dzień wybierała sobie jakieś miejsce na ciele i tak długo się drapała az rozdrapała do krwi. długo to trwało i trafilismy w końcu do psycholga dziecięcego. Bardzo mądra pani powiedziala nam, że wizyty nocne i te drapania to objaw stresu jakie ma dziecko. Najprawdopodobniej związane ze brakiem poczucia bezpieczeństwa, spowodowanym przez niewyobrażalne zagrożenie (dla 3 latka) jakim jest dzidziuś. Niby mala wsyztsko rozumie i sie tak strasznie cieszyła a prawda była inna. Psycholog nam zalecił zaprzestanie rozmów o dziecku chyba, że asia sama sie o cos zapyta. uświadomilismy sobie, ze wszyscy dookoła ciagle ją wypytuja czy sie cieszy na dzidziusia itd. W tydzień problemy zniknęly. Każde dziecko jest inne ale niechcący można dziecko źle nakręcić. Psycholog powiedziała, że po porodzie znowu może się zacząć, ale tak naprawdę problemy były tylko w ciąży a po porodzie jest super. mała jest wprost zakochana w siostrzyczce. Odpowiedz Link Zgłoś
kama755 Re: Nocne budzenie:((( 25.09.08, 20:49 u nas niestety to samo. mały budzi się co najmniej raz w nocy. woła nas, albo przychodzi spać do nas. Nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić Odpowiedz Link Zgłoś
kraabik Re: Nocne budzenie:((( 02.10.08, 20:45 My się już do tego przyzwyczailiśmy, bo odkąd małą odstawiłam od piersi (miała 1,5 roku) przychodzi do nas w nocy. Nie płacze, tylko się wpycha, bo wcześniej z nami spała. Teraz cwaniara wie, z której strony łóżka podjeść, żeby nie obudzić, a się położyć i zasnąć. Jak urodziłam drugą i była mała, to bałam się spać z taką gromadką. Teraz już przynajmniej sie nie boję, ze starsza młodszej krzywde zrobi i po prostu sobie spi. A i potrafi do nas z kołderka swoja przyjść No i śpimy w czwórkę, ciasno, ale wszyscy w kupie.Co zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
kama755 do kraabik 05.10.08, 11:25 jak bym czytała samą siebie! też odstawiłam jak mały miał 1,5 roku, też wchodzi do nas sam do łóżka i nawet nie wiem kiedy i też często budzimy się we czwórkę. MAluchy są przeszczęsliwe. Ja troche mniej... Odpowiedz Link Zgłoś
kraabik Re: do kraabik 06.10.08, 10:20 u nas to najbardziej mąż narzeka, próbował już z ALą spać w jej pokoju, ale dochodziło do tego, ze nie szła spać i czekała, aż tata w końcu pójdzie spać do niej i łaziła nam wieczorami. Teraz jeśli ktoś ma siłę to odnosi wieczorem dzieciaki (małą nakarmię, a starsza u nas uśnie) i się chwilę można wyciągnąć... Mam koleżankę, gdzie ma podobną różnicę wieku u dziewczynek, mają swój pokój, ale do rodziców ciągle chodzą w nocy już się przyzwyczaili Odpowiedz Link Zgłoś