lukka
22.09.08, 21:15
Jest o dziwo lepiej niż miesiąc temu. Minęły upały, które dawały mi popalić.
Pod koniec ósmego miesiąca ledwie chodziłam, bo dzidzia zaczęła uciskać, ale
teraz chyba się wycofała, bo mogę śmigać, przynajmniej na krótkie dystanse.
Brzuch wielki, ale się już przyzwyczaiłam. W ósmym m-cu bałam się
przedwczesnego porodu (miałam skurcze, brałąm fenoterol), a teraz już nie, nie
muszę się też szczególnie oszczędzać, bo to już 38 tc. Czy ktoś też tak dobrze
znosi końcowkę ciąży?