mariola1315
30.09.08, 17:12
Byłam dzisiaj z Łukaszkiem u Mateuszka w przedszkolu na zakończeniu
lata.
Przyjechała pani i pan,którzy organizowali dzieciom różne zabawy na
powietrzu.
Moje dziecko oczywiście powiedziało,że tam nie pójdzie, bo boi się
tego pana...
Dzieci tańczyły i śpiewały, a mój Mateusz stał non-stop przy mnie;
na dodatek Łukasz chodził po całym placyku zabaw przy przedszkolu...
Mąż stwierdził,że trzeba nad nim popracować...
Ale jak ja mam popracować,żeby nei bał się obcych?!
Może macie jakieś pomysły dla mnie?