Dodaj do ulubionych

Odsmokowywanie - hardcore...

18.10.08, 21:48
No późno się zabraliśmy... teraz wiem, trza było zabrać smoka jak
miał rok.
Teraz od dwóch i pół tygodnia usypia ponad godzinę jęcząć i płacząć.
Hardcore...
A u was jak było? Po ilu dniach smoka pocieszyciela zapomniało
najbardziej pamiętliwe dziecko? pocieszcie mamy, że kiedyś dziec
położon do łóżeczka pomędzi troche i pojdzie w kimę po 10 min, ak
jak kiedyś ze smokiem...
Obserwuj wątek
    • bozenas4 Re: Odsmokowywanie - hardcore... 18.10.08, 22:09
      Właśnie tak będzie-pójdzie spac jak kiedyś ze smokiemsmileNam się udało
      po tygodniu...Życze dużo sił i cierpliwoścismile
      • edytataraszkiewicz Re: Odsmokowywanie - hardcore... 18.10.08, 23:00
        Moj na szczescie smoka ma tylko przed snem jakies 10 min i zaraz
        wypluwa.Nigdy nie byl wielkim jego fanemsmile
        • polka_80 Re: Odsmokowywanie - hardcore... 18.10.08, 23:34
          niestety nie pocieszę, sama z wielkiego strachu nie odzwyczajam bojąc się co będzie
          a mój zasypia jeszcze....... przy cycy
          smoka nie toleruje od dawna
    • gosiak781 Re: Odsmokowywanie - hardcore... 19.10.08, 13:45
      hmmmm brzmi rzeczywiscie hardcorowo...

      my tez myslimy o tym....na razie jest chory wiec nie bede go dodatkowo
      katowac.....ale tez musimy to zrobic.

      ostatnio w sklepie w wozku widzialam dziewczynke...miala jakies 4 lata i
      siedziala ze smoczkiem....wygladalo to strasznie!
      daj znac jak postepy, nas tez to czeka...choc na razie smoczka ma 2 razy
      dziennie tylko do spania.
      • thaigirl Postępy... 20.10.08, 11:04
        Od dwoch dni, owszem mędzi jak się go kładzie do łóżeczka i
        protesuje jak wychodzimy, ale usypia po jakichś 10 min.
        Tak sie zastanawiam czy to przypadkiem nie było incydentalne?
        Napisze za kilka dni jak nam idziewink
    • misiaczek85 Re: Odsmokowywanie - hardcore... 19.10.08, 20:11
      my jeszcze przed odsmokowywaniem.
      właściwie chciałam wczoraj się zabrać za to, co nieuniknione, gdy
      zauważyłam, że Jasiek przegryzł smoczka, no ale... wczoraj się
      rozchorował troszkę, gorączkuje, przy tym bardzo marudny jest, więc
      dałam sobie spokój, bo byłoby 100 razy gorzej. kupiliśmy nowego
      smoczka i poczekamy, aż znowu przegryzie wink
      wtedy nie będzie zmiłuj, hihi smile
      • gosiak781 bravo thaigirl!!!! 20.10.08, 11:29
    • ineze Re: Odsmokowywanie - hardcore... 22.10.08, 06:37
      To co piszecie to jeszcze nic. Chyba nikt nie jest tak uzależniony
      jak moja Mała, nie wiem jak się za to zabrać. A Starsza wogóle nie
      uzywała...
    • gocha_sz Re: Odsmokowywanie - hardcore... 27.10.08, 19:16
      Ja też się jeszcze za to nie zabrałam. Stwierdziłam, że nie ma sensu
      bo za kilka tygodni będzie mała siostrzyczka w domu, i pewnie znowu
      by chciała. Ale trzymam kciuki za Ciebie, bądź dzielna.
    • thaigirl No chyba Victoria! 27.10.08, 20:52
      Jest postęp!
      Od kilku dni kładzie sie i bez protestów idzie spaćsmile
      No żeby jeszcze tylko nie zwiewał z łóżeczka i z niego nie
      wypadał...uncertain
      • amagda80 Re: No chyba Victoria! 30.10.08, 13:54
        ja myslalam ze mojej nalogowej smoczkomaniaczki nigdy nie oducze
        smoka; nawet nie chcialam zaczynac bo ona nawet w dzien podczas
        zabawy marudzila co chwile ze chce smoka; co jednego przegryzla-
        kupowalam nowego (i tak 3-4 smoki na miesiac szly:/);
        a w zeszla niedziele rano zauwazylam ze smok znowu przegryziony;
        zapasowego nie mialam, w sklepie nie dostalam takiego jak ona uzywa
        i chcial-nie chcial musialam polozyc ja spac bez smoka; balam sie ze
        tego przegryzionego calkiem odgryzie i polknie;
        i co? zasnela bez problemu; przespala cala noc bez smoka; w dzien
        czasem pytala gdzie smoczek ale wiedzialam juz ze sie udasmile no i juz
        kolejny dzien bez smoka jestesmy i wszystko super!!JUPI!!!
        • gosiak781 my wlasnie zaczynamy... 31.10.08, 17:11
          wczoraj wieczorem sie zaczelo odsmokowywanie,
          Tata kladl go bez smoka, pomarudzil chy a godzine ale bez wrzasku,
          poprostu mu go brakuje.

          nie bylo pozegnania oficjalnego, poporstu nie mowimy w ogole "tego" slowa....i
          udajemy ze nie ma smoczka,
          w dzisn spal malo z niania, budzil sie i kwekal.

          dzis druga noc, ale mam nadzieje ze szybko zapomni tego przyjaciela....
          a Mis caly czas z nim jestsmile
          powodzenia zycze wszytskim
          • niebieskaewka Re: my wlasnie zaczynamy... 08.11.08, 22:41
            nam poszlo gladko, wlasciwie o ile dobrze pamietam 2-3 dni bylo
            tragicznie (ja, wyrodna, pozbawilam smoka w wieku rok z malutkim
            kawalkiem).
            • thaigirl Re: my wlasnie zaczynamy... 10.11.08, 10:32
              Niebieska wcale nie jesteś wyrodna. Ja kilka postów wyżej pisałam,
              że doszłam do wniocku, że rok to był optymalny wiek na pozbawienie
              smoka.
              Drugiemu właśnie wtedy odbiorę "przyjaciela"smile
              • niebieskaewka Re: my wlasnie zaczynamy... 10.11.08, 14:35
                ja zrobilam to z premedytacja wink
                • an555 Re: moze komus pomoże:) 10.11.08, 18:02
                  MOja mała zasypiala ze smokiem potem go wypluwała, w dzien chowałam
                  i nie bylo problemu wkoncu postanowilam calkiem ja oduczyc smoka .
                  Przed zasnieciem szukala ,popłakwiała wkoncu ja ulegalam i dawałam
                  zeby spokojnie zasypiala. Znajoma polecila mi zeby obciac smoczek i
                  dac dziecku obciety. Moja Julcia była w szoku kiedy przed spaniem
                  dałam jej takiego smiesznego smoka, zasnela z nim w raczce,teraz to
                  nawet niechce go widziec bo chyba nie przypadł jej do gustu. Obylo
                  sie bez placzu itp. Czasem jeszcze bierze go i patrzy sie co to sie
                  stalo ale juz zasypai fajnie bez smoka smile
                  • majka25ja Re: moze komus pomoże:) 10.11.08, 22:20
                    My jestesmy jeszcze przed odsmoczkowaniem i az sie boje tego.Corka
                    jest ze smoczkiem zwiazana czyli uzywa go glownie wtedy jak jest
                    zmeczona albo znudzona no i oczywiscie na noc do spania konieczny
                    jest smoczek.A tak w przeciagu dnia to staram sie jej zabierac z
                    oczu zeby go nie widziala.Ale towarzyszy naszym wszystkim wyjsciom z
                    domu.
                    • aniutka009 Re: moze komus pomoże:) 14.11.08, 07:52

                      Wiesz nasz tak samo był fanem smoczka, dopiero 2 tygodnie temu udało
                      się go odzwyczaić. Faktycznie 2-3 noce były trudne ale teraz jest
                      cudownie winkI nie ma smoka.Najważniejsze to pozbyć się smoczka gdzieś
                      na spacerku i nie miec w kryzysie blisko apteki całodobowej wink
    • rengur Re: Odsmokowywanie - hardcore... 19.11.08, 13:25
      Moje dziecko używało smoczka tylko do zasypiania, potem coraz
      częściej smoczek pojawiał się gdy marudziła, była zmęczona, był
      najlepszym sposobem na wyciszenie i odpoczynek... Niedobra mama
      zniszczyła go wczoraj i całą winę zrzuciła na myszkę... Ania prawie
      się popłakała, ale obiecałam jej że jak się wyśpi to kupimy nowy. W
      międzyczasie znalazłam małą laleczkę, której Ania jeszcze nie
      widziała, jak wstała od razu ją zobaczyła a ja na poczekaniu
      zmyśliłam, że to myszka przyniosła jej lalkę a brzydki, zepsuty
      smoczek zabrała dla dzidziusia. Bałam się że będzie gorzej, na razie
      jest jej przykro, że smoczka już nie ma ale nie płacze z tego
      powodu. Jak tylko woła o smoczek pokazuję jej laleczkę i mówię że to
      myszka zabrała smile mam nadzieję że za kilka dni o nim zapomni...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka