Dodaj do ulubionych

dieta mamy karmiącej

11.11.08, 12:24
Dziewczynki karmiące piersią, jakich pokarmów unikacie w swojej
diecie? Ja nie stosowałam żadnej specjalnej diety eliminacyjnej.
Założyłam, że ponieważ pozostała dwójka moich dzieci nie ma żadnej
alergii to i trzeci maluszek ma szansę jej uniknąć. Jem po prostu
lekkostrawnie, bez potraw smażonych i wzdymających oczywiście, a
małemu i tak przelewa się w brzuszku i późnym wieczorem mi
popłakuje. Nie jest to na pewno kolka. Koleżanka powiedziała, że
moze mu szkodzić sok malinowy, który piję z wodą. Dodatkowo może mu
też szkodzić miód, nabiał i w sumie wszystko inne. Z drugiej strony
czytałam gdzieś, że dieta matki karmiacej to jest polski wymysł, i
że w innych krajach mamy jedzą wszystko. Trochę ciężko mi w to
uwierzyć... Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • frodolong Re: dieta mamy karmiącej 16.11.08, 20:58
      ja myślę, że jedz wszystko smile))) póki nie ma naprawdę niepokojących
      objawów typu wyspka, długotrwały płacz, bigunka, bardzo bolesne gazu
      czy wypróżnienia, to jestem zdania żeby nie cudować, ważniejsze jest
      żebyś ty była spokojna i zadowolona - czyli niegłodna i
      niezestresowana na tle jedzenia. A to że mu się w brzuszku przelewa
      i marudzi wieczorem to całkiem normalne. Układ pokarmowy niedojrzały
      i kumulacja bodźców z całego dnia. takie przynajmniej jest moje
      zdanie.
    • ikana Re: dieta mamy karmiącej 16.11.08, 21:33
      Ja nie jem słodyczy (lekko nie jest!!!), smażonego, pora, czosnku,
      podrobów, nie piję soków (poza rozcieńczonym jabłkowym), nie
      doprawiam, jeden banan dziennie, jedno jabłko, nie piję kawy ani
      mocnej herbaty, dźemy i inne słodkie rzeczy też odpadają. crying((. Daję
      radę, przynajmniej może szybciej schudnę.
      • agasobczak Re: dieta mamy karmiącej 17.11.08, 10:17
        Przy pierwszej nie jadlam mleczych potraw do 6 miesiaca bo mloda miala skaze.. i
        kolke. Teraz staram sie jesc wszystko.. doslownie - Mlody jak na razie nie ma
        dolelowisci brzuszkowych wiekszych niz przecietne... trwajace do zrobienia kupki
        - to rzadko keidy trwa piec minut... czasem sie zdarza i z dieta wiec to norma.
        Ale pewnei kiedy zauwazylabym objawy kolki - typowe jak miala mLoda podjelabym
        diete eleiminacyjna. Moze to i wymysl ale widzialam u malej ze akurat potrawy
        mleczne koke malej nasilaly. Miala poza tym sluz i krew w stolcach i plakala
        godzinami...
      • desirnoir Re: dieta mamy karmiącej 17.11.08, 16:26
        ja odstawialam wszystkie produkty mleczne i dziala. przerzucialam
        sie na soje
    • czarna_kota Re: dieta mamy karmiącej 17.11.08, 11:08
      Ja tez jem wlasciwie wszystko poza potrawami wzdymajacymi. Tak samo
      postepowalam przy karmieniu corki i nie bylo zadnych problemow!
      Masz racje, ze taka scisla dieta to polski wymysl, mieszkam w UK i
      tutaj nie zalecaja zadnej diety! W szpitalu bylam w szoku jak
      zobaczylam objad i to co jadly dziewczyny na lozkach oboksmile
    • kandi79 Re: dieta mamy karmiącej 17.11.08, 14:53
      cytat:
      "czytałam gdzieś, że dieta matki karmiacej to jest polski wymysł"

      ostatnio byłam u pediatry i usłyszałam podobne stwierdzenie,
      generalnie chodziło o produkty mleczne, że nim one dotrą do mleka
      matki, które wypije dziecina - zostaje ono dokładnie strawione,
      rozłożone na czynniki pierwsze i wówczas dziecku nie szkodzi. NIe
      wiem czy dokładnie przytoczyłam, ale taka była idea, powiedział to
      lekarz, który jest ordynatorem w szpitalu na oddziale noworodkowym.
    • catalina81 Re: dieta mamy karmiącej 17.11.08, 15:42
      nie jem słodyczy, smażonego, rzeczy wzdymających i cytrusów na razie
      • darkym Re: dieta mamy karmiącej 17.11.08, 17:40
        Ja ogolnie chyba jestem przewrażliwiona na temat tego co jem, narazie powoli
        wprowadzam nowosci do mojej diety , nie jem cytrusow, truskawek, malin , zadnej
        czekolady, orzechow, kawy , nic smazonego i wzdymajacego no i z nabialem tez
        ostroznie zaczynam wink
    • shira_2006 Re: dieta mamy karmiącej 17.11.08, 18:56
      A ja sie boje i nie jem prawie nic. Główne produkty chleb z ziarnami masło, szynka guliwer z indyka,płątki nestle fitness,jogurt naturalny i jabłko lub dzem jabłkowy swojski. Obiadów nie che mi sie robic a jadłam ziemniaki lub ryz z gotowanym indykiem i gotowaną marchewką.Na indyka nie moge juz patrzećsadWiem powinnam powoli cos wprowadzac ale jakos sie boje, Zjadłam 2 delicje i potem mały płakał cały dzień.Szlag by to
      • joanna.bj Re: dieta mamy karmiącej 17.11.08, 21:37
        Na mojej małej kolki nie pomogła żadna dieta - doszło do tego, że przez 2 dni
        nie jadłam nic żeby sprawdzić, czy pomoże - i bez zmian! Pomogło sztuczne mleko
        - prawdopodobnie nietolerancja laktozy (nie da się wyeliminować żadną dietą).
        • agasobczak Re: dieta mamy karmiącej 17.11.08, 23:14
          2 dni to za malo... niestety... potzreba czasem i kilku tygodni zeby alergeny
          lub szkodliwe rzeczy wyelimonowac. Wiecej mozna poczytac na forum karmienie
          piersia...
      • magdakaczm12 Re: dieta mamy karmiącej 23.11.08, 20:59
        Kurcze!Mam to samo! I tez jak zjem w koncu cos nowego-to mam za
        swoje- Mala placze i boli Ja brzuszek! Powoli mam jednak dość
        karmienia przez tak restrykcyjna diete!!No bo ile możena kurcze!!
        Moze jakas podpowiedx, co zrobic zeby jednak dac rade?
        Magda
    • levanto Re: dieta mamy karmiącej 18.11.08, 09:41
      ja od razu po prodzie mocno ograniczyłam nabiał - wcześniej jadłam go bardzo dużo, bo uwielbiam - nic smażonego i wzdymającego, cytrusów, wędliny etc. ostroznie z czekoladą, czyli standard, liczyłam ze mi tez to pomoże bo od porodu sama mam problemy jelitowe uncertain

      po 2 tygodniach młodą "wysypało" i nasiliły się problemy z gazami, pojawiły się śluzowate kupki, ostatnio niemal sam śluz, często w kolorze szpinaku sad, po wyeliminowaniu podejrzenia infekcji pediatra zalecił mi dietę całkowicie beznabiałową (na uczulenie) i probiotyk dla dziecka (na niedojrzałoś układu pokarmowego) - lakcid, który właśnie okazał sie porażka, bo to przecież produkt z mleka krowiego i ostatnia noc była ciężka, bo młoda męczyła się i budziła 2x częściej... dzisiaj szukam innego probiotyku

      tak więc jem duszone mięso, kasze i ogórki (pomidory męczą młodą), zupy niezabielane, płatki zbozowe naturalne, otręby, jablka i banany, przejrzałam cała półke ze słodyczami i pochodnych mleka nie mają tylko paluszki i landrynki owocowe sad((
      jedyna pociecha że może w ten sposób zrzucę te pociążowe 6kg wink
      • moni753 Re: dieta mamy karmiącej 19.11.08, 18:33
        a jak to wlasciwie jest z tym lakcidem - karmiąca mama na diecie
        bezmlecznej może go przyjmować?
        • joanna.bj Re: dieta mamy karmiącej 22.11.08, 22:48
          agasobczak - wiem że 2 dni to mało ale dłużej na całkowitej głodówce nie dałabym
          rady... wink Od początku miałam dietkę a 3 tyg. całkowicie beznabiałowe nie
          przyniosły ani odrobiny poprawy. a po nutramigenie widziałam, że jest lepiej już
          po dobie. Dieta pomaga w skazie białkowej a niestety na nietolerancję laktozy
          nie pomoże żadna dieta - laktoza jest w naszym mleku bez względu na to co jemy.
          a nutra jest bezlaktozowy! więc najwidoczniej ta laktoza jej szkodziła...
          • chrumpsowa Re: dieta mamy karmiącej 24.11.08, 09:06
            We WLoszech tez nie ma zadnej diety mamy karmiacej. Polecaja nie przesadzac z
            nabialem, czekolada i orzechami.

            Kolki sa skutkiem niedojrzalosci pokarmowej dziecka (brakuje jakis tam enzymow)
            i nie ma na to lekarstwa. Przeciez gdyby bylo naprawde skuteczne lekarstwo to
            byloby dostepne na recepte jak wiele innych lekow. Te wszyskie herbatki,
            kropelki itd. to wg. mnie zadna pewnosc, ze pomagaja.
            • kobylczusia cebulowa 24.11.08, 19:17
              Ja od początku jem wszystko na czele z czekolada i czosnkiem.
              A przedwczoraj miałam ochotę na zupę cebulowa. Zrobiłam ją z kilograma cebuli i
              w jeden dzień zjadłam całą. I jaki efekt????? Dziecko zachowywało się jak
              codzień a ja owszem odczułam skutki gazowesmile)))
              Nie wierze w diete matki karmiącej, poza niewielkim odsetkiem kobiet które muszą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka