jak tam u waszych maluchow??
bo Szymkowi sie cos ostatnio poprzestawialo

nie chodzi teraz do zlobka i wypadl z rytmu, wstaje troche pozniej i o zwyklej
porze drzemkowej ani mu w glowie spanie

najchetniej kladlby sie o 15-16 ale wtedy nierzadko spi do 18 w wyniku czego
dopiero w okolicach 22 jest mowa o kladzeniu sie na noc
troche mnie to wykancza, chcialabym miec choc troche wieczora dla siebie

calego dnia bez spania jeszcze nie wytrzyma, probowalismy
a nie mam serca go budzic rano np.o 7 zeby byl spiacy kolo poludnia...
jkak jest u was??