ziena77
13.07.09, 12:44
Blanka od jakiś 3 dni jest nie do poznania. Nie pozwala innym dzieciom brać
swoich zabawek. Wczoraj dała straszny popis. Umówiłyśmy się na spacer ze
znajomym trzylatkiem i jego mama. Blanka chciała wsiąść ze sobą motorek
pchacz. Żeby nie było kłótni dla chłopca zabrałyśmy hulajnogę. Jeszcze w domu
mówiła, że motorek jest dla niej a hulajnogę da Antosiowi. Wszystko się
zmieniło jak go zobaczyła. Nie było mowy o pożyczeniu jakiejkolwiek zabawki.
Sama nie jeździła i chłopcu nie dała. Mówiłam, prosiłam , tłumaczyłam. Na nic.
Co robicie w takich sytuacjach? Jak uczyć dziecko dzielenia się?