Dodaj do ulubionych

Łyzeczką - chwalę się

27.04.10, 17:47
Jako, że nie jestem zaprzedana do końca idei BLW i zdarza mi się karmić
dziecko łyżką, nie mogę się pochwalić ogromnymi osiągnięciami. Moje dziecko ma
już 13 miesięcy i do tej pory robiłam tak, że przeznaczone dla niej kawałki
wykładałam je na blat krzesełka do karmienia, a ona wybierała sobie i zjadała
lub wyrzucała jeśli uznała, że nie ma na coś najmniejszej ochoty.

Czasem kiedy ugotowałam jej coś co wymagało podania łyżką, dawałam jej łyżkę w
rękę i pokazywałam jak się nabiera i wkłada do buzi. Strasznie się jej to
podobało.

Ostatnio jak tylko znalazła gdzieś łyżeczkę i miskę To uparcie ćwiczyła. Tak
więc dziś dostała jedzenie w miseczce i łyżeczkę do łapy i pełną swobodę. Była
bez szans bo na obiad była zupa pomidorowo-szpinakowa z makaronem ugotowana na
mielonym mięsie. Łyżkę mogła sobie co najwyżej ubrudzić i oblizać. Na przemian
próbowała łyżką a jak się nie udawało to wyciągała z miski ręką i pakowała do
buzi. Chyba muszę jej dać coś co umożliwi jej udane operacje łyżką, żeby jej
nie zniechęcić.
Obserwuj wątek
    • mycha79 Re: Łyzeczką - chwalę się 28.04.10, 17:41
      Brawo!!! No to i ja się pochwalę, dziś mój 13-miesięczniak pierwszy raz
      zjadł całą miseczkę zupy pomidorowej zupełnie sam. Mam zdjęcia i film
      smile Jestem z niego strasznie dumna, nawet za dużo nie porozlewał wink
      • joshima Re: Łyzeczką - chwalę się 28.04.10, 20:30
        Nam jeszcze daleko do takich osiągnięć. Wszystko przez ten brak apetytu, który
        na kilka miesięcy przystopował mi dziecko sad Teraz nadrabiamy.
        • mycha79 Re: Łyzeczką - chwalę się 29.04.10, 12:10
          Dziwna sprawa, Staś zaczął jeść po odstawieniu od piersi. Wcześniej
          wszystko wypluwał albo wyrzucał. Je od kilku dni, wcześniej 95% diety
          stanowiła pierś.
          • joshima Re: Łyzeczką - chwalę się 29.04.10, 15:57
            Nie biorę nawet pod uwagę odstawienia. Nie mam siły na walkę z dzieckiem i
            odstawienie od piersi w trakcie ząbkowania tongue_out
            • mycha79 Re: Łyzeczką - chwalę się 29.04.10, 20:45
              Ja już przy córce tak miałam, że odkładałam a to bo katar, a to
              szczepienie a to zęby. Przy Stasiu byłam już zmęczona karmieniem. A
              ponieważ wiem, że ząbkowanie potrwa jeszcze z rok, a 2 lata nie chcę
              karmić to postanowiłam zrobić to ot już. I oczywiście okazało się, że
              pożegnanie piersią przechodzi prawie bezboleśnie, a chłopak nareszcie
              zacząl jeść. Wrócił mu dobry humor bo jest najedzony i wszyscy są
              szczęśliwi. Oczywiście gorąco popieram długie karmiene piersią (żeby
              nie było wink ) .
              • joshima Re: Łyzeczką - chwalę się 29.04.10, 21:38
                Mojej córce apetyt wrócił bez odstawienia tongue_out a ja nie jestem zmęczona karmieniem.
    • joshima dziś widelec 01.05.10, 10:37
      Pomagałam Małej nabijać kawałki placka na widelec, żeby mogła je sobie
      zaaplikować do buzi.

      Hardcore... To był prawdziwy 'dorosły' widelec. Trzeba było widzieć ten błysk w
      oczach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka