Moj syn 2lata psuje bardzo duzo zabawek, czy to jest normalne, czy moze jest
nadpobudliwy czy cos w tym stylu. Juz nie mam sily tlumaczyc ze tak nie
mozna, ze nie bedzie sie mial czym bawic, ze jak bedzie psul to oddam innym
dzieciom itp. Niewiele to skutkuje

. Staram sie go czyms zajmowac ,
wymyslac zabawy bez zabawek np. rurki toaletowe, czy nawlekanie slomek na
sznurek itp. ale czesto zanim zdaze mu wyjasnic o co w tym biega, on poprostu
niszczy rzeczy przygotowane do zabawy. Przy klejeniu plastelina tez nie zdaze
nic zrobic a on juz popsuje

. nie mowiac o tym zeby cos postalo chwilke z
boku

Macie moze pomysl jak to zmienic..., nie mam juz do tego sily, pomyslow a
najgorsze ze juz brak ochoty do zabawy z nim.