obs2
03.08.07, 09:12
miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,4360798.html
to jeszcze nic.
Do mnie kiedyś na dyżur opieki całodobowej zadzwonił pan, któremu kazano w
związku z zaopatrzeniem oka przez okulistę na SORZE, co miało miejsce w
sobotę, zgłosić się do kontroli w niedzielę. Podziwiam autentyczną troskę o
pacjenta (KONTROLA NA SORZE, do tego w NIEDZIELĘ - to naprawdę pozytywnie
szokujące, i naprawdę miało miejsce).
Ale żeby zepsuć ten niespotykanie piękny obraz, pan dzwonił do mnie z jednym
problemem. Otóż na SORze kazali mu w tą sobotę - załatwić i przynieść na
niedzielną kontrolę...skierowanie.
Czy ktoś może mnie oświecić skąd ów pan miał owo skierowanie otrzymać?
Czy według jaśnie oświeconych doktorów z SOR między sobotą i niedzielą jest
któryś z dni od poniedziałku do piątku, bo tylko w tych dniach - od
poniedziałku do piątku - można uzyskać ważne skierowanie do poradni na
kontrolę? Skierowanie zaś na SOR (możliwe do uzyskania z opieki całodobowej)
pod żadnym pozorem nie może dotyczyć KONTROLI. W ogóle nie ma "kontrolnych"
przyjęć na SOR, rozumiem, że tu sytuacja tego wymagała (ale w myśl przepisów
NFZ, jeśli wymagała oceny okulisty dzień po dniu i były to sobota i
niedziela, to jedynie słuszną formalnie byłały hospitalizacja na oddziale
okulistyki).
Tak czy owak, przekazując szczere wyrazy podziwu względem lekarzy którzy są
gotowi w niedzielę przeprowadzić kontrolę, skierowałem tego pacjenta również
do Pana Tomka Filarskiego, jednej z nielicznych ostoi rozsądku w
biurokratycznym systemie.
Bo są granice bzdur.