mama_biedronki
19.05.10, 20:25
Mam problem z córką - alergicznie (ryki, tupanie etc.) reaguje na
wszelkie próby, nazwijmy to, poganiania. "Ja lubię powoli", "Ale ja
nie chcę szybko" i takie tam. Mamy do wyboru albo wstawać o czwartej
rano, do czego ona się nie kwapi bo lubi pospać, albo permanentnie
spóźniać się do pracy (my) i do przedszkola (ona). To samo przy
odbieraniu z przedszkola, szykowaniu się do wyjścia gdziekolwiek,
wyjazdu, wizyty u dziadków.
Staramy się wyjaśniać jej, że i my i ona mamy swoje obowiązki, że
musi się nauczyć szanować cudzy czas, że punktualność to wyraz
szacunku dla innych, ale na razie nie zauważyłam żeby działało. Może
to zbyt abstrakcyjne dla niespełna pięciolatki?