Dodaj do ulubionych

Dwulatek idzie z obcymi

13.03.04, 12:00
Moja córeczka była dotąd RACZEJ nieśmiała w kontaktach z obcymi i w nowym
otoczeniu. Ostatnio (rzecz miała się na parkingu po ciemku), gdy nie chciałam
wejść z nią do sklepu obraziła i odwróciła do mnie tyłem, jakaś kobieta
powiedziała do niej "to chodź ze mną dziewczynko" i ona poszła !!!! I to
całkiem daleko, bo wyszła z parkingu!!! Dodam, że znałam tą kobietę z widzenia
i byłam przekonana, że Ewa z nią nie pójdzie dlatego nie poleciałam za nią od
razu.
Oczywiście potem tłumaczyłam, że nie wolno odchodzić od mamy z nikim obcym...
itd ale szczerze mówiąc brakowało mi argumentów które mógłby pojąc dwulatek.
Mówiłam, że to niebezpieczne, że ktoś mógłby jej zrobić krzywdę, że mogłaby
się zgubić ... ale nie potrafiłam jej powiedzieć dlaczego - tak, żeby jej nie
przestraszyć.
Tyle czasu czekałam, żeby nie robiła podkówki na każde zagadanie obcej osoby,
że teraz nie chcę popadać ze skrajnosci w skrajność.

JAK WYTŁUMACZYĆ DZIECKU ŻE NIE WOLNO ODCHODZIĆ Z OBCYMI (albo nawet ze znanymi
z widzenia osobami)? Nie chcę mówić, że nie, bo nie. Bo mama nie pozwala i
już, ale nie wiem ile dotrze do dwulatka.

Acha, a wczoraj jeszcze (trochę inna sytuacja) w McD. zepsuła jej się
chorągiewka i sama poszła przez tłum klientów do kas i poprosiła panią o druga
chorągiewkę. Mąż ledwo za nia nadążył a i tak co chwila jej glówka znikała mu
w tłumie. Do tej pory nie było takich sytuacji bo Ewa po prostu nigdy się od
nas nie oddalała i byłam pewna, że nawet jak sobie krąży parę metrów ode mnie
to zawsze będziemy w kontakcie wzrokowym ...

Jakich argumentów użyć, żeby zrozumiała DLACZEGO nie wolno się iść z obcymi
albo ot tak sobie się oddalać?

Obserwuj wątek
    • d.orka Re: Dwulatek idzie z obcymi 13.03.04, 12:37
      Moja Starsza Sikorka, gdy miała dwa latka również nie czuła lęku przed obcymi
      (wcześniej zresztą też). Zaczepiała ludzi na ulicy, ale wybierała sobie
      towarzystwo - nie z każdym chciała iść "za rękę". Gdy zaczęła za bardzo się
      oddalać ode mnie, mówiłam jej stanowczo, że ma być blisko mnie. Tłumaczenia w
      stylu "ktoś może ci zrobić krzywdę" nie działały, bo mała nie potrafiła sobie
      wyobrazić, co to znaczy. Z drugiej strony nie chciałam serwować jej strachów
      bardziej dosadnymi określeniami, by nie tłumić jej otwarcia na ludzi. W tym
      okresie po prostu czuwałam i nie spuszczałam jej z oczu. Na szczęście nigdy nie
      uciekała za daleko i była raczej posłuszna. Jako 3-latka więcej już pojmowała i
      mogłam jej opowiadać historyjki tematyczne, z których sama uczyła sie wysnuwać
      wnioski. Wie już, że ludzie są różni i nie każdemu można ufać.
      Myślę, że Twoja córeczka także nauczy się ostrożności (z Twoją pomocą).
      Dorka
      mama Sikorek
      i wkrótce Leonka
      • ekachna Re: Dwulatek idzie z obcymi 13.03.04, 13:47
        Wiesz co Kasiu, nic Ci nie poradzę, nie ma po prostu na to rady. Teraz musisz
        na nią bardzo uważać i mieć oczy dookoła głowy. My ten problem mamy od zawsze
        więc jestem przyzwyczajona ale nie ukrywam, że jest ciężko, zwłaszcza z tak
        szybkim w działaniu dzieckiem jak Michalina.
    • lola211 Re: Dwulatek idzie z obcymi 13.03.04, 19:23
      Ty nie masz jej tlumaczyc, tylko ja pilnowac.Nie mozna dopuscic do sytuacji, w
      której bedzie miała okazje sie oddalic czy z kims pojsc..Innego wyjscia nie ma,
      tlumaczenie, argumentacja bedzie dobre za jakis czas.
      • ewis Re: Dwulatek idzie z obcymi 16.03.04, 00:36
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi smile Ja ją w sumie pilnuję, ale do niej jakoś
        dziwnie wszystko trafia gdy jej wyjaśnię mechanizm. Dlatego wolałabym spróbować
        jej podać argumenty jak nieco starszemu dziecku, bo dla niej to jest jak taka
        zabawa - nie robi tego czego jej nie pozwalam i tłumaczy mi dlaczego tego nie
        robismile)) Ale na razie chyba pozostanie mi każdorazowe dostosowywanie "dlaczego"
        do sytuacji. Plus oczywiście oczy dookoła głowy smile
        Acha, wczoraj poszła u moich rodziców na górę choć jej zabroniłam i tam w pokoju
        na kanapie leżał wujek smile Nie spodziewała się tam kogokolwiek i było trochę
        płaczu smile A ja perfidnie wykorzystałam to do pogadanki nt "dlaczego trzeba
        słuchać mamy" smile)))
    • monika.zdz Re: Dwulatek idzie z obcymi 16.03.04, 12:31
      Niewiele dotrze do dwulatka.Trzeba go po prostu pilnować. Mój trzyletni syn
      jest obecnie nieufny wobec takich zaczepiających go obcych z ulicy ale z rok
      temu był bardziej śmiały, podchodził bez lęku i też się martwiłam,że taki
      ufny,bez instyktu samozachowawczego ale to się zmienia. I trzyletnie dziecko
      już dużo więcej rozumie chociaż u mojego syna to raczej taka faza rozwoju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka