mialo byc dluzej i obszerniej, ale bedzie krotko bo sie pozno zrobilo.
nie chcialam sie wpisywac dziewczynom
do
watku o miesozernej pieciolatce
, wiec niech bedzie nowy watek o miesie-
tylko miesem nie rzucajcie
w kazdym razie
ja chetnie daje mieso ( zwlaszcza domowe pieczenie, wciaz przymierzam sie do
robienia wlasnych kielbas) - mowiac na mysli kielbasa, wlasnie chce tu
uscislic - kielbasa totalnie zangielszczona - a tu takiej polskiej kielbasy
wedzonej, czy kabanosa to nie uswiadczysz ( tzn jasne, nie problem kupic w
polskim sklepie, lidlu czy nawet supermarkecie - ale polska, a nie 'tutejsza'
- tu nie znaju takiej wlasciwie.
ichniejsze kielbaski sa ..surowe, do pieczenia.grillowania.smazenia
a nie w plasterkach na kanapke raczej.
no i kurcze mi to pasuje, i franko wcina takie kielbaski chetnie (poki co
kupne, ze sprawdzonym skladem)
no ale ze wszyscy wkolo (na rowiesniczym forum) daja kabanosy
to ze akurat sama jadlam (kabanos to byl czy inna jakas sucha taka kielbaska)
- poczestowalam franka.
a wlasciwie poddalam probie = probowalam skonsumowac bez uzycia zebow -czyli
zgniesc podniebieniem / wymemlac dziaslami ( czyli tak jakby franko mial to
zrobic)
no ludzie kochani, jak on to mialby zjesc?
Toz to sie ani nie rozmiekcza, ani nie rozplywa
to idealny kandydt do zakrztuszenia sie!!
wpisuje normalnie na liste zdrajcow
jak niby Wasze bezzebne (lub malo zebne) dzieci to maja jesc!?!?
ja w koncu podalam ..starta na drobnej tarce
(i jeszcze slowo o zebach - o ile zeby przy BLW zupelnie potrzebne nie sa, to
do takiego kabanosa nie wyobrazam sobie nie miec pelnej szczeki zebow- swoimi
czterema franko najwyzej moglby kawal odgryzc