Zakladam watek, majac nadzieje, ze jeszcze sie takowy tutaj nie pojawil (nigdy nie mam czasu, aby przejrzec solidnie poprzednie watki). Czy Wy tez macie takie odczucia, ze nasze dzieci sa bardzo rozpieszczone? To przytulanie, reagowanie natychmiastowe na kazdy placz - to wyksztalca nawyk. Nie, nie u malucha, u mnie

) Po przemysleniach doszlam do wniosku, ze to sie bardzo dobrze sklada, bo rozpieszczone dzieci sa najszczesliwsze! I jak rozpiescic w pozytywnym tego slowa znaczeniu? Tak zeby rozpieszczone niekoniecznie znaczylo rozwydrzone? Na razie tyle, jeszcze cos dopisze madrego, poki co - kupka