taka sytuacja - podejrzewam, że młody jednak nie najlepiej znosi nabiał, więc mu staram nie podawać, ale raz na sto lat próbuję, czy i tym razem zaszkodzi... niestety nie jest tak, że to jeden podejrzany, przeważnie podejrzanych jest kilka rzeczy, nie tylko jedzenie.
do tego dermatolog twierdzi, że te różne parchy młodego to nie są zmiany alergiczne... no ale jakoś dziwnie się pojawiają po plackach na kefirze i po żółtym serze na przykład
a pytanie takie - czy ja mam w tym względzie zaufać młodemu? bo on sam sobie te placki wybrał, a ser żółty nam z rąk wyrywa... czy on wie, co robi?