Dodaj do ulubionych

Moja córeczka chce być chłopcem

14.10.11, 15:25
Tak w życiu bywa. Sama mam dwóch chłopców, z których jeden bardzo interesował się kuchnią. Ale dorósł i przestał. A ja jako dziecko uwielbiałam chodzić po drzewach, miałam samych kolegów i do tej pory myślę sobie, że w zasadzie to nic takiego, ze jestem kobietą ale powinnam być facetem!!! Napewno mam wiecej testosteronu niż niejeden facet.
Obserwuj wątek
    • antyfacetrp Moja córeczka chce być chłopcem 15.10.11, 15:00
      Jakiś obłęd jest w tej panice, że dziecko może nie wyrosnąć na 100% "mężczyznę" lub 100% "kobietę". Wynika to zapewne z magicznej wiary, że różne upodobania, zachowania i przede wszystkim ubrania "są" "męskie" albo "damskie", chociaż to tylko twory kultury i ubogiej wyobraźni wg której mogą istnieć tylko "kobiety" albo "mężczyźni". Tymczasem z posiadanych narządów rozrodczych nie wynikają stereotypowe cechy, a w ogóle, to dla własnego dobra powinniśmy ograniczać wychowanie na agresywnych męskich buców, których potem ci "dobrzy mężczyźni" w policyjnych mundurach muszą z najwyższym trudem wyłapywać. Głupie jest gadanie o "niepokojących" ze względu na "tożsamość płciową" zachowaniach się dzieci i nastolatków - kto w ogóle ma czelność twierdzić, że WIE, jaka forma "tożsamości płciowej" jest jedynie poprawna? A jeśli jednostka zechce zbudować sobie tożsamość własną, pozapłciową, to co? Będzie się ją "leczyć"? Bić na ulicy, gdy "leczenia" ona nie zechce podjąć?

      Problemu nie ma w tożsamościach płciowych i pozapłciowych - jest on w głowach z ograniczoną wyobraźnią i nietolerancją na swobodne kształtowanie się osobowości u swoich i cudzych dzieci oraz wiarą w absolutne przyporządkowania genderowe produktów kultury.
    • camel_3d przypadek z niemeic 16.10.11, 21:01
      o chlopcu,ktory chcial byc dziewczynka....
      od poczatku, nie chcial byc chlopcem.. rodzice potraktowali to na powaznie... kiedy skoczyl chyba 12 lat..zaczal terapie hormonalna zeby nie wykszatlcily sie u niego typowo meskie zmiany.. kiedy skonczy 18 lat przejdzie operacja zmiany plci..chyba ze zmeini zdanie..ale raczej nie..

      Wazne jest zeby rodzice sluchali swojego dziecka a nie otoczenia.. bo mozna "bac sie otoczenia" i skrzywdzic dzeicko na cale zycie.
      • kocianna Re: przypadek z niemeic 17.10.11, 08:59
        A ja mam taką nietypową dziewczynkę. Odkąd jest świadoma siebie i swojej płci (miała nieco mniej niż 3 lata) chce być chłopcem, i bardzo konsekwentnie to realizuje. Ona nie ma z tym dużego problemu i umie dawać radę sobie w grupie, która prześladuje inność, ja mam gorzej, bo muszę ją bronić przed dorosłymi (załóż jej sukienkę, niech chodzi, jak wszystkie spodnie wywalisz, to przecież nie będzie nago chodziła, to ty decydujesz! co to znaczy, ona chce krótkie włosy, zmuś ją do warkocza! kup jej różowy tornister, to ty płacisz. Powiedz jej, że dziewczynki się tak nie zachowują! Proszę pani, strój galowy dla dziewczynki w naszej szkole to SPÓDNICA w szkocką kratę, nie spodnie).

        Nie powiem, że byłam bardzo radosna, kiedy po gruntownym badaniu psychologicznym pani psycholog orzekła, że to nie jej działka, żeby się zwrócić do psychiatry, a pani psychiatra poradziła czekać do okresu dojrzewania i uprzedziła, że 3% ludzi rodzi się "nie w swoim ciele".
        Co mogę robić? Czekać i wspierać, pokazując jednocześnie, że ja lubię być kobietą i że to jest fajne.
        • penelopa40 Re: przypadek z niemeic 19.10.11, 08:39
          nie będę szeroko komentować przypadku z Niemiec... mam nieco odmienne zdanie, być może naprawdę ten chłopiec miał zaburzenia osobowościowe być może rodzice mu to nieco wmówili obserwując jego zachowanie...
          przypadek polski - moja córka w wieku wczesno- dziecięcym bawiła się samochodami, miała krótkie włosy i chadzała w spodniach, w przedszkolnym to się nasiliło, nie bawiła się lalkami, nie ubierała spódnic i rajstop, interesowały ją maszyny, ciężarówki, auta wyścigowe, miała same chłopięce zabawki, chłopięce ubrania i buty - kupowane w działach dla chłopców, mówiła że woli lub że jest chłopcem, zeszyty przedszkolne podpisywała męskim imieniem utworzonym od swojego... do wieku lat ok 8,5-9... stopniowo zaczęła chcieć nosić dziewczęce ubrania, powoli zmieniała kolory, wzory, zabawki...jako jedyna była u komunii z krótką fryzura, ale potem miewała dłuższe włosy, a teraz jest 100% nastolatką-kobietką, spódnic i rajstop nie lubi ale sukienki i owszem, i makijażem na dyskotekę nie pogardzi i perfumami podebranymi rodzicielce...nie zmuszałam ani do warkoczy ani różowych tornistrów, ani spódnic... kupowałam bluzy z traktorem, tory hot wheels i męskie buty... nie byłam ani u psychologa ani u psychiatry, samo jej przeszło....
          • werbena11 Re: przypadek z niemeic 06.11.11, 22:05
            o, to u nas podobnie
            moja corka ma 8 lat, odkad ma wplyw na swoje ubranie (ok 3-4 lat) to nie nosi rozowego koloru, sukienek, spodnic (najwyzej na jakas tunike sie skusila), nic z kwiatami i zbyt kobiecego (hafty, ozdoby brokatowe itp).
            lubi czarny, granat, braz
            kupowalam w przedszkolu bluzy ze spodermanem i na stoiskach chlopiecych (chociaz w szkole ona nie chce miec tak definitywnie chlopiecych ubran, zeby sie koledzy nie smiali)
            stroj galowy - spodnie, ewentualnie rybaczki, marynarka
            ja przystawalam na ten styl, zeby sie wyczerpal i wypalil
            i to jednak mija powoli, ostatnio nawet zazyczyla sobie jakies jaskraworozowe dzinsy
            jesli chodzi o kobiecosc to ja pociaga bycie matka, posiadanie dzieci (jest najstarsza siostra sposrod trojga rodzenstwa i tematy dzieciowe stale sie pojawiaja)

            zastanawialam sie wiele razy skad taka niechec do eksponowania kobiecosci, moze wzorem byla niania, ktora zawsze w spodniach chodzila...
            najwazniejsze, zeby rozice dziecko w calosci akceptowali, byli cierpliwi, nic nie przyspieszali, nie okreslali z gory tylko pozwalali na rozwoj
        • gajka2010 Re: przypadek z niemeic 20.10.11, 19:56
          Witaj kocianna smile

          Nie jesteś sama - jest nas dwie a raczej czworo.. smile i więcej

          Moje dziecko też ma ten problem ale ja tego nie bagatelizuję w żadnym wypadku

          Zmieniłam dziecku przedszkole bo bardzo cierpiał w poprzednim.

          W nowym jest traktowany zgodnie z płcią psychiczną

          To nie jest zabawa ale bardzo poważna sprawa

          Warto skorzystać z pomocy i porozmawiać ze specjalistami np. profesorem Dulko

          Istnieją książki na temat transpłciowości i transseksualizmu

          A także badania genetyczne.

          Moje dziecko podobnie jak Twoje zanim skończyło 3 lata już wiedziało, że jest chłopcem.

          To typowe.

          Ważne aby dziecko wspierać i kochać.

          I działać; Leczenie hormonalne w odp.wieku aby zapobiec tragedii, zmiana metryki itp.

          Trzeba zawalczyć o jego szczęście bo sami pozostawieni sobie transseksualiści

          często kończą życie zbyt wcześnie.

          Trzeba o tym głośno mówić. Takie rzeczy zdarzają się niezwykle rzadko ale się zdarzają,

          dlatego mówić i pisać, i jeszcze raz

          aby inni wiedzieli, że takie przypadki istnieją i nie wolno takich dzieci i dorosłych

          dyskryminować

          Każdemu należy pozwolić żyć w zgodzie ze sobą i dostrzegać w każdym drugiego człowieka

          Miłość Szacunek Empatia Wrażliwość Edukacja

          ps. i taka moja rada od serca; unikaj ludzi, którza mają ciasne umysły, chroń swoje dziecko i siebie przed głupotą i złem. Niektórzy nie są w stanie tego pojąć i szkoda na nich czasu

          • zielkonto Re: przypadek z niemeic 28.10.11, 20:42
            > Moje dziecko podobnie jak Twoje zanim skończyło 3 lata już wiedziało, że jest c
            > hłopcem.
            > To typowe.
            > Ważne aby dziecko wspierać i kochać.
            > I działać; Leczenie hormonalne w odp.wieku aby zapobiec tragedii, zmiana metryk
            > i itp.
            > Trzeba zawalczyć o jego szczęście bo sami pozostawieni sobie transseksualiści
            > często kończą życie zbyt wcześnie.
            A ja wspolczuje Twojemu dziecku, bo wmowilas sobie, ze to transeksualista w wieku 3 lat. Otoz dowiedz sie ze nie wszystko jest czarne albo biale, bywaja sytuacje posrednie.
            w dziecinstwie nosilam wylacznie spodnie i bluzy, wszystkie lalki lezaly w kacie a bawilam sie resorakami i gralam w pilke nozna. Kazalam na siebei mowic imionami bohaterow z filmow, bylam np Jankiem (z 4 pancernych), potem uzywalam imion ulubionych kolegow. Jak ktos z rodziny probowal mie nazwac prawdziwym dziewczynskim imieniem gryzlam drapalam plulam, w najlepszym razie nie reagowalam. W moim umysle bylam chlopcem. Przeszlo mi w wieku dojrzewania, okolo 12 r.z. po ok 9 latach. Teraz czuje sie 100% kobieta, nosze makijaz, ponczochy, spodnice, mam meza i dzieci. Dziekuje moim rodzicom, ze nie przekonywali mnie ze jestem chlopcem, i nie "dzialali" jak to sugerujesz. Zostawili sprawy swojemu biegowi. Gdyby postepowali jak Ty, jak to nazywasz "aby zapobiec tragedii" pewnei dzis sama nie wiedzialabym kim jestem.
            • kannama Re: przypadek z niemeic 07.11.11, 17:24
              tez nie rozumiem tego....iluż ja pamietam dzieciaków z podwórka co nie zachowywali si zgodne z plcia....chlopiec nigdy nie grający w pilke za to namietnie z nami w gume...dziewczyna, która sama sobie obcięla wlosy co by być chłopięca...dzis wsyscy maja rodziny...dzieci...dorosli do swej płci...
              • yula Re: przypadek z niemeic 27.12.11, 12:05
                zgadzam sie na 100% smile Ja sama byłam chłopczycą i nadal na tematy nie związane z macierzyństwem i prowadzeniem domu lepiej mi sie gada z panami smile Uwielbiałam spodnie ( po starszym bracie tongue_out) Cieszyłam sie nieziemsko jak ktoś mnie wziął za chłopaka, ale do głowy by mi nie przeszło że miałabym zmieniać płeć czy jestem chłopcem w ciele dziewczynki. Łaziłam po drzewach, po płotach i dachach, nie przepadałam za sukienkami i spódnicami, a i teraz spódnicy nie nosiłam już z 15 lat, a sukienkę w tym czasie chyba z 5 razy smile Ale nie zmienia to faktu że jestem kobietą smile Mąż w dzieciństwie bawił sie lalkami siostry, skakał w gumę z dziewczynami równie często jak z chłopakami grał w piłkę czy kosza, i też nie ma wątpliwości że jest facetem.
        • camel_3d Re: przypadek z niemeic 22.10.11, 21:53
          wspieraj ja.. i jezeli chce byc chlopcem i ubierac sie jak chlopwiec to niech sie tak ubiera,...
          olej to co inni mowia. daj jej poczucie ze ja rozumiesz i moze na ciebie liczyc.





          > Nie powiem, że byłam bardzo radosna, kiedy po gruntownym badaniu psychologiczny
          > m pani psycholog orzekła, że to nie jej działka, żeby się zwrócić do psychiatry
          > , a pani psychiatra poradziła czekać do okresu dojrzewania i uprzedziła, że 3%
          > ludzi rodzi się "nie w swoim ciele".
          > Co mogę robić? Czekać i wspierać, pokazując jednocześnie, że ja lubię być kobie
          > tą i że to jest fajne.
        • yula Re: przypadek z niemeic 27.12.11, 12:09
          co za durne otoczenie masz jak jest prawdą to co piszesz o "radach". Każdy ma swój gust i nie każda dziewczynka musi lubić różowe rzeczy czy bawić sie lalkami. Stój galowy jednak przekonałabym do obowiązującego, w końcu zakłada sie go nie tak często.
    • mama-ola Re: Moja córeczka chce być chłopcem 21.11.11, 15:08
      > Tak w życiu bywa. Sama mam dwóch chłopców, z których jeden bardzo interesował s
      > ię kuchnią

      I co, że kuchnią? Kuchnia dla kobiet jest w Twoim mniemaniu?
    • leszek_9 Moja córeczka chce być chłopcem 22.12.11, 11:24
      no wlanie tez uwazam ze to normalne, ja byłem zaciekawiony lalkami jak bylem mały, natomiast moja siostra bawiła sie samochodami...tak to jest, ale to nie powód do niepokoju
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka