Dodaj do ulubionych

przykro mi

16.10.11, 23:34
dobrze ze chociaz mam synka ktory namietnie od dwoch lat nie chce przesypiac nocy i budzi sie, czesto z placzemsmile
to mam sie do kogo potulicsmile

moja corka ( w glebi duszy chwala jej za to) szczesliwie spi w swoim koszu cala noc

A ja nie moge wyjsc z podziwu ze rzeczywiscie takie dzieci istnieja! I kazdego dnia staram sie kolejna jej przespana noca ladowac swoje bateryjki ( na czas jak przestanie przesypiac, w duszy sie modlac ze moze jej tak zostanie, bo przeciez w naturze rownowaga musi byc!)

NIEmniej jednak , z jednej strony z checia ja odkladam do jej kosza (bo spi tam spokojnei a ja moge zajac sie starszakiem) - jednakze z taka sama checia lece do starszaka sie przytulic i popatrzec na jego slodka spiaca buzie
i tylko brak mi mojej krolewny, chcialabym moc z nia spac, miec ja blisko tak jak starszaka w jej wieku, ktory dluuugo tylko na mnie spal, budzac sie co chwila.. tak cudowna jest bliskosc z takim malenstwem!(niestety lozko zajmuje juz nam cala sypialnie,a do tego starszak chce spac w swoim pokoju, do tego swoimi nocnymi ekscesami budzi meza(z tegoz samego powodu ze maz spac musi , nie tule sie zbytnio do niego w nocy; ) , no ale nigdy nie bedzie jedynaczka, ani pierwszym dzieckiem, ktoremu mozna sie totalnie oddac..



a\ tak chcialam sie wygadac smile
Obserwuj wątek
    • kaka-llina Re: przykro mi 17.10.11, 00:21
      Ala tez tak miała... do czasu.. Jak miała 3 tyg, przespała 6 godzin bez przerwy, jak miała 6 tyg zaczęła przesypiać 12h!!! a i potem lądowała u mnie w łóżku na kolejne 3h!! Żyć nie umierać!! Jak miała pół roku to jej przeszlo.... Ciesz się póki możesz!
      • mama.rozy Re: przykro mi 17.10.11, 09:48
        a moje środkowe dziecko było tak regularne,że mogłam sobie wszystko planowacsmilejadł i spał dokładnie o tych samych porach,zawsze przy tej samej piosence zasypiał.do dzisiaj jest taki,że ład i stabilizacja to podstawawink
        ale nie zapomnę pierwszej nocy,kiedy najstarsza córka przespała na swoim materacu ileś godzin pod rząd w nocy.wyłam jak bóbr,że mi dziecko dorastawinksiedziałam na łóżku i czekałam,aż się obudziwink
        matki to dziwne stworzenia...ale jesteśmy w tym wyjątkowe!
        • pinkdot Re: przykro mi 17.10.11, 09:54
          No ja się teraz tak cholernie dziwnie czuję jak Jacek sam zasypia...niby denerwowałam się czasem tym leżeniem z nim (gdy się przedłużało, bo bywało iż po czytaniu była godzina tulenia), a teraz gdy on już tego nie potrzebuje to mnie czegoś brakuje w tym wieczorze.
          Z drugiej strony cieszę się jednak każdym przejawem samodzielności mojego synka, no i tym, że sam dorósł do tego zasypiania, bez sposobów, podchodów i walki.
          • aniaturek0409 Re: przykro mi 17.10.11, 13:11
            U mnie na odwrót. Starszak był mniej wypieszczony bo sam spał, jak już nauczył się chodzić to u nas w łóżku lądował dopiero nad ranem, ale on od 3 miesiąca był tylko na butli i przed pierwszymi urodzinami nie jadł już w nocy.. Madzia przez kilka pierwszych tygodni potrafiła spać w nocy po 6-7 godzin, potem było już tylko gorzej. Od kiedy skończyła 3 miesiące nie spała bez pobudki dłużej niż 3 godziny. No i wtedy właśnie wylądowała w moim łóżku i do dzisiaj, a ma 19 miesięcy śpi ze mną i ssie kilka a w okresach "zębowych" nawet i kilkanaście razy w nocy.
            Radzę na razie korzystać z dobrego snu młodszej pociechy, bo to niedługo może się odmienić (czego nie życzę, niech tak pięknie śpi cały czas). A przytulanie możecie nadrabiać w dzień smile.
          • mrs.t Re: przykro mi 17.10.11, 21:37
            ale ja bym w pewnym stopniu chciala z nia spac tulic i karmic, jej przesypianie cieszy mnie tylko ze wzgledu na budzenie starszaka, jak beda sie oboje budzic chyba porzuce rbwink
            chcialabym spedzac z nia tyle czasu ile ze starszakiem w jej wieku


            >.Radzę na razie korzystać z dobrego snu młodszej pociechy, bo to niedługo może się >.odmienić (czego nie życzę, niech tak pięknie śpi cały czas).

            no toz pisze ze celebruje ten nieznany mi fenomen i ciesze sie kazda noca


            >A przytulanie możecie nadrabiać >w dzień smile.
            no i wlasnie niebardzo, bo dopiero wtedy starszak jest w pelni aktywny; no ilez tam w trojke mozemy sie potulic-a i tak zaraz jest 'mami siuchaj!"
            nawet noszenie w chuscie srednio wychodzi, bo...natala srednio to lubi. wylacznie podczas drzemki akceptuje chuste (a i usypianie wtedy okupione krotkim rykiem)

            niby wiedzialam ze dzici sa inne,ale jsk sie to doswiadcza, to to zupelnie inne odczucie



            pinkdot

            > No ja się teraz tak cholernie dziwnie czuję jak Jacek sam zasypia...niby denerw
            > owałam się czasem tym leżeniem z nim (gdy się przedłużało, bo bywało iż po czyt
            > aniu była godzina tulenia), a teraz gdy on już tego nie potrzebuje to mnie czeg
            > oś brakuje w tym wieczorze.
            > Z drugiej strony cieszę się jednak każdym przejawem samodzielności mojego synka
            dokladnie, i tak zle i tak niedobrze, ciagle chce sie to c\ego sie nie masmile
            • asbu Re: przykro mi 17.10.11, 22:51
              Ale mnie uszczęśliwiłaś tym postem! smile Już myślałam, że tylko moja dziecko takie dziwne było, bo najlepiej się czuło zostawione w spokoju. Noszenie, spanie z mamą - wszystko powodowało tylko większe pobudzenie Synka i niepokój. Szykuję się że kolejne, w ramach utrzymywania równowagi w przyrodzie, będzie przytulańcem. smile
            • m_laczynska Re: przykro mi 30.10.11, 21:01
              ojoj coś mi się widzi, że Twój starszy trochu zazdrosny o siostrzyczkę wink
              • martekle Re: przykro mi 21.05.12, 23:49
                A ja mam jakieś egzemplarze, które nie chcą ze mną spać.
                Julianka ma miesiąc, i śpi w nocy po 4-6 godzin i najlepiej jej w koszu lub łóżeczku, jak ja biorę do siebie i zasypiamy razem to najdalej za godzine sie budzi przeze mnie bo jej sie wierce,
                Odłożona śpi jak zabita a mi cycki buzują.
                A starszaka to już nawet usypiac wieczorem nie mogę, bo mnie wygania z pokoju, on chce być sam, nie ma mowy o przytulaniu. W dzień jest jak kot, jak chce to przyjdzie i sie przytuli, ale żebym ja mogła go przytulić lub pocalowac to mowy nie ma!
    • luliluli Re: przykro mi 22.05.12, 12:54
      Naprawdę takie rzeczy się dzieją?wink
      Pytam jako mama dziecka w stylu Twojego starszakabig_grin
      Super!
      Choć chyba czuję ten drobny niuans uczuciowy, mam podobnie, odkąd Radzik bez kłopotu sypia w dostawce, prawie całą noc nie potrzebując przytulenia, jak kiedyś - i mimo że z pełną świadomością właśnie szukamy dla niego łóżka, żeby mógł zamieszkać w swoim pokoju, wciąż gdzieś z tyłu głowy jest malutka myśl, że będzie go o ziarenko mniejwink
      Cóż, życiewink
      Będzie pewnie dziwnie nie móc się sztachnąć zapachem jego główki w środku nocy, ale coś za coś!wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka