Dodaj do ulubionych

Myślałam, że będze gorzej

21.03.12, 21:13
Córka drugi roku studiuje poza domem. Myślałam że od niedzieli wieczór do piątkowego wieczoru będę tęsknić świrować i moje życie będzie się toczyć od przyjazdu córki do wyjazdu.
Tymczasem szybko oswoiłam się z sytuacją. Bałam się, że sobie nie poradzę, mam ją jedną i właściwie nikogo oprócz niej nie kocham. Tymczasem nie jest tak źle. Chyba jakoś udało się "odciąć pępowinę" A wy, czy szybko pogodziliście się z dorosłością dzieci czy jednak trochę to "bolało"?
Obserwuj wątek
    • onest Re: Myślałam, że będze gorzej 21.03.12, 21:48
      moje dziecko wyjechało pobierać nauki zagranicę ale okazało się , ze w dobie Internetu, komórek, "tanich" samolotów to wcale nie jest takie traumatyczne przeżycie. Bardziej zajmowało mnie martwienie się o to ,żeby tam dał sobie rade , ( szczególnie finansowo ) niż sama tęsknota. Musze powiedzieć, ze gorzej zniósł to mój mąż.
      • mamamira Re: Myślałam, że będze gorzej 21.03.12, 22:48
        Pierwsza wyprowadziła się córka.W domu został jeszcze wtedy 13 letni syn i miałam prace.Trudno było mi się przyzwyczaić,widywałyśmy się 3-4 razy w tygodniu.Gorzej było jak wyprowadził się syn, w tym czasie straciłam tez prace.Czułam się strasznie,dom był pusty,mąż w pracy,dzieci na swoim a ja nie wiedziałam co mam zrobić z wolnym czasem .


        http://i52.tinypic.com/fw3hnk.gif
    • kara_mia Re: Myślałam, że będze gorzej 22.03.12, 00:09
      Dziecko z domu wyjechało "do szkół" za ocean, w wieku lat 15,5 , nie widzieliśmy się rok.
      Było OK. W czasach Skype i maili nie ma mowy o utracie kontaktu z dzieckiem jeżeli ono tego nie chce.
      Teraz wrócił, tak się złożyło, że mieszka sam. Nadal kontakt mamy dobry.
      Szykuje się do wyjazdu na stałe po maturze.
      Świat taki wielki nie jest, samoloty latają, a czasy, że cała rodzina pracowała 10 lat na bilet do Chicago wink już minęły, na szczęście.
      • onest Re: Myślałam, że będze gorzej 22.03.12, 00:23
        ale nie wszędzie idzie to tak gładkosmile znam kobitkę, która codziennie wozi swoje dziecko na Uczelnię, bo mogłoby się spocićsmile. Do tego temu "dziecku" daje korki, czego nijak nie mogę pojąć.
        • bi_scotti Re: Myślałam, że będze gorzej 22.03.12, 01:44
          Mielismy taki wakacyjny rytual, ktory zreszta tez ulegal zmianie: poki dzieci byly w szkole, jezdzily na obozy, lataly na wakacje do PL, tak czy inaczej ostatnie 2 tygodnie sierpnia ZAWSZE byly dla calej rodziny. Az nadszedl rok gdy juz nie bylo nas 5 na tym 2-tygodniowym wyjezdzie ... Wiec nastapila modyfikacja i przez kilka lat kazdy Labour Day weekend (pierwszy weekend wrzesnia tuz przed poczatkiem roku szkolnego) spedzalismy rodzinnie na campingowym wyjezdzie. No i znow przyszedl rok gdy juz nie bylo nas ani 5, ani 4 ... od 2 lat jezdzimy na ten weekend pod namiot juz tylko z mezem i to sa poki co jedyne takie naprawde "samotne" momenty gdy dokladnie czuje doroslosc moich dzieci i odleglosci, ktore nas dziela. Life.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka