emma.12
11.08.04, 09:15
Wczoraj poszłam z moim półtorarocznym synkiem na plac zabaw.W piasku zobaczył
plastikowe autko i zaczął płakać ,żeby go dać.Zapytałam dziewczynki bawiącej
się obok czy może sie trochę pobawić.Ponieważ nie było to jej auto a innych
dzieci nie było podałam mojemu dziecku tą zabawkę.Naraz zza moich pleców
usłyszałam głosny krzyk"to moje!".Obejrzałam sie i zobaczyłam 4 może 5 latka
pędzącego w stronę mojego syna.Gdybym nie stała obok to chyba wyrwałby mu
rękę z tym autkiem.Rozumiem ,że dziecko,poczucie własności itd.Ale dla mnie
najgorsze było to,że na ławce siedziała matka,wszystko widziała i nawet nie
zareagowała.Chłopiec zaniósł jej to autko i poszedł na huśtawkę.Nawet się nim
nie bawił.Mam 5 letnią córkę i gdyby ona tak sie zachowała wobec 1,5 rocznego
dziecka na pewno zwróciłabym jej uwagę.A co wy o tym sądzicie?Pozdrawiam.Emma