Dodaj do ulubionych

stereotypy

11.08.04, 21:31
Witam: zastanawiam się jak bardzo ulegamy wszyscy stereotypom i czy
jesteście tego świadome/i? Na ile wybieracie zabawy i zabawki dla dzieci lub
ubranka lub po prostu swoje zachowanie względem dzieci w zależności od ich
płci? Często tu na forum np pojawiają się wściekłe posty, że postronni
ludzie mylą się i nazwą dziewczynkę chłopcem lub chłopca dziewczynką. Czy to
naprawdę ma wielkie znaczenie w przypadku niemowlaka? Oczywiście płeć
determinuje zachowanie dziecka, ale jak wiadomo do pewnego stopnia tylko.
Czy dziewczynki muszą być na różowo, a chłopcy na niebiesko? - to tak
sprowadzając problem do banału. Mnie się zawsze wydawało, że ucieknę
stereotypom, a jednak czasem daję się złapać w potrzask wink O ile w kwestii
ubrań dziewczynkom w zasadzie 'wszystko wolno' (ta emancypacja!), to chłopcy
są ostro trzymani w ryzach - spodenki w kwiatki odpadają, a najlepsza jest
koparka z Bobem smile Potem pojawiają się gazety dla nastolatek - pełne
bzdurnej treści z różowymi okładkami i lalkowatymi modelami i problemy typu
kocha-nie kocha lub co jest modne? 'Za moich czasów' wszyscy czytali Świat
Młodych lub Płomyk smile))
Obserwuj wątek
    • judytak Re: stereotypy 12.08.04, 09:02
      owszem ulegamy stereotypom
      ale czy to stereotypy, czy sama natura?

      bo mnie tam nie przeszkadza, że do niedawna wszyscy na Małego mówili "jaka
      ładna dziewczynka", sami na niego mówiliśmy czasami "Marcysia", bo to chłopak
      nie tylko ładny, ale też wstydliwy i delikatny (czasami ;o))

      ale różowej spódniczki z fałbankami, to bym mu nie zakładała ;o)))

      Dużą swego czasu ubierałam tak, jak ja lubię - w "unisex", spodnie, koszulki,
      zielone, pomarańczowe, dżinsy... a jak miała te 3-4 lata, to ją napadło, sama
      nie wiem skąd, tylko spódnice, tylko sukienki, tylko różowe, i ona chce być
      księżniczką...
      już jej to szczęśliwie minęło ;o)

      a gazetki: Victor i Victor Junior, są tam "strony dla chłopaków" (o sporcie, o
      jaskiniach...), "strony dla dziewczyn" (moda, uroda), ale większość ogólnie
      strawne (o szkole, o zwierzętach, o przyjaźni, o konfliktach w rodzinie itp.
      itd.)

      pozdrawiam
      Judyta
      • lukasia1 Re: stereotypy 12.08.04, 12:09
        Witam ! Czy ulegamy stereotypom ? Chyba jednak tak.
        Chociaż ja muszę przyznać,że jestem w komfortowej sytuacji, bo mam dwie córki,
        więc kwestia ubrań (dotąd raczej spodnie i kolory stonowane wink i zabawek
        (zarówno wózki dla lalek jak i samochody) jest dla mnie prosta. Natomiast
        często widzę na spacerach jak chłopczyk jeden z drugim pędzi do wózka mojej Oli
        i jechałby nim .... w cały świat. Gęba mu się śmieje, jak do najlepszej
        koparki! I zazwyczaj rodzice z uśmiechem pozwalają na taką jazdę swojemu
        synowi. Ale kupić nie kupią, no bo jak ? Chłopakowi ??? Wózek dla lalek ? A ja
        dziewczynom Boba Budowniczego i kolejkę kupię jak będą chciały. Więc tu mam
        prościej wink)
        Mnie częściej natomiast "osobiście" dotyka ogólny pogląd,że się tak wyrażę, że
        to tylko matka ma obowiązek opiekowania się dziećmi. Wiem, wiem napiszecie, że
        świat się zmienia,że to juz nie te czasy....
        A ja jednak cały czas łapię na sobie dziwne spojrzenia znajomych osób, kiedy
        siedzę i pije kawę podczas gdy mój maż zasuwa upocony z dziewczynkami po
        mieszkaniu. I nic to, że tatuś "tak się męczy" tylko w weekendy, bo tylko wtedy
        widzi córki dłużej niż 15 minut przed zaśnięciem.
        Nie chodzi na piwo ? Nie chodzi do kina ? Jak to ? To co on biedaczek ma za
        życie ??? I jaka żona mu się trafiła ??? Nie dostaje obiadu pod nos jak wróci z
        pracy ? Jak to ?? Przecież on musi jeść !! Matka nie musi, ot co !!! wink)
        Pozdrawiam Was serdecznie
    • jagienkaa Re: stereotypy 12.08.04, 13:32
      wiesz też nad tym zastanawiam.
      Zwłaszcza ostatnio, kiedy nagle ni z tego ni z owego mój synek (20 m-cy) zaczął
      się prawie wyłącznie bawić samochodzikami. Ma świra na ich punkcie. NIe wiem
      skąd mu się to wzięło...
      • ma.pi Re: stereotypy 12.08.04, 21:53
        Moj starszy syn mial wozek dla lalek w ktorym wozil misia i wszedzie go za soba
        ciagal. Jakos to nikogo nie szokowalo.
        Mlodszy mial rozowa czapeczke (taka prosta bawelniana, jasny roz) jak byl
        niemowlakiem. Wszyscy sie zachwycali jaka sliczna dziewczynka.

        Pozdr.
    • bebejot Re: stereotypy 13.08.04, 14:49
      Staram się nie ulegać, tym bardziej,że mąż cierpiał jak ubierałam naszego
      niemowlaka płci męskiej w "dostane" różowe śpiochy ( nota bene - ładnie synkowi
      było w tych różach!)
      Ludek ma 2 lalki - chłopca i dziewczynkę, sam nadał im imiona, wie, że Dzidzi i
      Aga to brat i siostra. Traktuję to jako przygotowanie to rozszerzania rodziny i
      tłumaczenie rodzinnych relacji. Zamierzam mu kupić większą lalę - siusiającego
      Jacka, do nauki siusiania na nocnik. Wszelkie przytulanki są traktowane jak
      żywe stworzenia, są regularnie "ukochiwane". Ostatnio jak mąż był z małym w
      piaskownicy, Ludek ukochał porzuconą przez kogoś Mysię, wszystkie mamusie aż
      westchnęły z rozczuleniem. Ale to przecież powinno być normalne, że się uczy
      małego facta czułości i delikatności! Nie samymi autkami człowiek przecież
      żyje...
      • verdana Re: stereotypy 13.08.04, 16:20
        Kupowałam synom i lalki i wózki, gdy poprosili. Córce - samochody - jw. Ale w
        rezultacie chłopcy bawili się głównie "męskimi" zabawkami, a córka - niczym.
        Nie bawiły ją żadne zabawki. Jeśli chodzi o ubranie, to jednak moda jest
        decydująca, a ona nie pozwoli ubrać chłopca w różową spódniczkę. Nie wydaje mi
        się to jednak stereotypem.
        Natomiast wyraźny stereotyp zauważyłam, gdy moi starsi byli mali. Moja słodka
        trzylatka w sukieneczce kopała, z uroczym usmiechem na twarzy, w kostkę swego 6-
        letniego brata w bojówkach. Ten odwijał się i dawał jej po łbie czy po czym
        innym. I wówczas z reguły znajdowała się starsza dama, która wykrzykiwała z
        oburzeniem "jak możesz bić taką bezbronną, słodką siostrzyczkę". A
        siostrzyczka, małpa, trzepotała rzesami i udawała aniołka. Nikomu nie przyszło
        na myśl, ze to ona zaczyna.
        • judytak Re: stereotypy 16.08.04, 09:53
          młodsze zawsze są takie "wstrętne", niezależnie od płci :o)

          miałam szczęście przećwiczyć to z własnym młodszym bratem,
          jak również zaobserwować między dwiema córkami mojego męża...

          pozdrawiam
          Judyta
    • gumitex Re: stereotypy 13.08.04, 19:40
      Stereotypy niestety są. Mieszkałam jakiś czas za granicą i tam wszystkie dzieci
      biegały z wózkami-spacerówkami. Maciek też chciał i świetnie się bawił. Jak
      wróciliśmy do kraju na pierwszym spacerze pada pytanie "czy to
      dziewczynka?" "Nie? to dlaczego bawi się wózkiem?" Moja odpowiedź była prosta -
      bo będzie tatą i będzie chodził z dziećmi na spacery. Fakt, że zabawa wózkiem
      mu przeszła, no ale na naszym podwórku chłopcy nie bawią się wózkami.

      I drugi przykład. Córka znajomych bardzo lubi bawić się Maćka samochodami.
      Przed Gwiazdką powiedziałam jej, że może Mikołaj przyniesie jej fajny samochód.
      Na co ona powiedziała, że w przedszkolu samochody dostają tylko chłopcy, a
      dziewczynki lalki i coś w tym jest.
    • aleksandrynka Re: stereotypy 13.08.04, 20:15
      nie wiedziałam jeszcze, jakiej płci będzie dzieciątko, a już kupowałam ubranka.
      Miałam możliwość dużo i tanio. Aż mi oczy na wszystkie strony latały za tymi
      sukieneczkami, falbankami, kwiatuszkami, ale twarda byłam. I dobrze, bo mam
      synka. Nie podobałby mi się w seledynowej sukieneczce! wink

      A co do stereotypów - jechałam raz autobusem. Obok mojego wózka stała pani z
      czteroletnią na oko dzewczynką - szorciki, bluzka, kapelusik, i te piękne loki
      do ramion! Zapatrzyłam się, aż tu nagle pani mówi do dziecka: no, MICHAŁ, zaraz
      wysiadamy... SZOK! Myślę, że w tym wypadku to było przegięcie, chłopak z takimi
      włosami, że na pewno nikt nie mówił o nim inaczej, jak dziewczynka... Ciekawe
      co na to jego rozwijająca się tożsamość płciowa?

      A co do lalek: sama mojemu małemu taką kupię, nie widzę w tym nic złego. Ale
      włosków mu tak nie zapuszczę.
      czytałam kiedyś, jak to tata chciał wychowywać syne "bez podziałów" na
      chłopięce i dziewczęce. No i mały bawił się lalkami, wózeczkami, miał też
      oczywiście samochody i inne takie. Jednak kiedy chłopiec poprosił o spinki do
      włosów tata się złamał. Spinek nie kupił.
      • gumitex Re: stereotypy 15.08.04, 11:51
        He, he, a mój synek nosi moje spinki do włosów, jeśli chce. Szybko mu spadają,
        bo włosy ma krótkie, ale zabawa jest fajna. Piłkarze też noszą opaski do włosów
        gumki itp. i jakoś nie są mniej męscy. Maciek lubi też zakładać bacine
        pierścionki, co mnie przyprawia o palpitacje, bo boje się, że pogubi te
        brylanty, a ja do końca życia się nie wypłacę teściowej.
    • steffa Re: stereotypy 13.08.04, 22:19
      Che che: nie chodzi mi o przeorientowywanie płci (to a propos sukienek).
      Najbardziej krzywdzące dla płci stereotypy dotyczą chyba sfery uczuć: chłopcy
      muszą być silni i nie mogą płakać, a dziewczynki grzeczne i posłuszne, czyli
      ofiary dla przyszłych mężów. Aż dziw bierze, verdana, że twojej córce ta pani
      nie powiedziała, że dziewczynce bić się nie wypada wink
      • verdana Re: stereotypy 15.08.04, 13:43
        Powiedziano jej to wiele razy! A gdy w podstawówce moja córka pobiła o 25 cm od
        niej większego chłopaka, za to, ze wyrwał jej książkę, którą spokojnie czytała
        i wrzucił do męskiej toalety, to oczywiście my zostalismy wezwani do szkoły. Bo
        kto to widział, żeby dziewczynka kogoś biła, powinna była "powiedzieć pani".
        Twardo stanęliśmy po jej stronie.
        Chyba nie musze dodawać, ze rodziców chłopca do szkoły nie wezwano - no
        bo "chłopcy tacy są".
    • triss_merigold6 Re: stereotypy 15.08.04, 16:19
      Zwróćcie uwagę na jedną kwestię: chłopców (zwłaszcza w szkole podstawowej)
      którzy odbiegają od stereotypu rozbrykanego łobuziaka, są delikatniejsi, nie
      potrafią się bić, ustępują itd. dręczą na ogół rówieśnicy wyzywając,
      szturchając, odrzucając grupowo.
    • mradford Re: stereotypy 15.08.04, 17:24
      stereotypy stereotypami,ale przynaleznosc plciowa jest uksztaltowana jest
      jeszcze przed narodzinami i potem to juz tylko odgrywamy dane nam role.Do
      pewnego stopnia oczywiscie.Moj synek wybiera tylko samochody,plastikowe
      klocki,wszystko co halasuje, i sie rusza.Probuje go przekonac do pluszakow,
      moisiow,tlumacze,ze jesli odrzuci misia,to mis bedzie plakal,i takie tam zabawy
      na rozwiniecie uczuciowosci.I co?Nic,misiek w kacie siedzi i placze a dzieciak
      woli samochody,kombinerki i klucze.
      • edytek1 Re: stereotypy 16.08.04, 10:30
        Moja mała ma jedną lalkę jednego misia futę klocków i kolejkę. Nie dzielę
        zabawek na męskie i damskie i jak w zeszłym roku chciała samochód do piachu to
        kupiliśmy...Jęsli chodzi o ubrania to l raczej dziewczęce, ale jak była
        mniejsza to bez znaczenia. Jeśli moja mała nie ma sukienki to wszyscy mówią, że
        to ładny chłopczyk, bo ma krótkie włoski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka