Hej dziewczyny,
zaczęliśmy próby z blw od około 5,5 m-ca. Wkładanie jedzenia do buzi, ssanie go, lizanie, rozsmarowywanie w rękach i na blacie

Wreszcie mamy etap przypominający normalne jedzenie ( 8,5 mca). Miałam kilka kryzysów, ale cierpliwie czekałam, bo mały jest cały czas na piersi, więc ufałam, że z głodu nie umrze
Więc moje pytanie do chomikowania: Jak mały już nie chce jesć, wygina się, że nie chce już siedzieć w foteliku, ale jeszcze coś tam w buzi ma i memla, to zostawić mu to czy zabrać? Raz patrzę, a młody wypluł rozmemlaną rodzynkę ( którą mu dałam z godzinę wcześniej i zupełnie o niej zapomniałam) bawił się i sobie ja sysał po cichu. Nie wiem czy się nie zadławi tym, jak np się przewróci. Dziś po obiedzie zachomikował sobie kawałek mięsa. Nie wypłułgo-a robi tak jak ma za duzy kawalek w buzi albo juz nie chce jeść. No ale nie chciałam mu tego wydłubywać na siłę. Jak jest u Was?