Witajcie,
Mój synek w w czerwcu skończył dwa lata. Gdzieś w marcu przestał korzystać z
pieluchy, najpierw w domu, potem na dworze. Jeszcze przed wakacjami
zrezygnowaliśmy z pieluchy w nocy. wszystko poszło dosyć szybko i bez
większych problemów (nawycierałam się tylko więcej podłogi w tym czasie

).
Niestety od dwóch tygodni mamy mały problem. Mały posikuje w nocy,
najczęściej nad ranem. Nie wiem, czy może za dużo pije przed snem? A może to
jakieś cofnięcie w umiejętnościach? Co mi radzicie? Przeczekać i prać, wrócić
do pieluch w nocy, a może go w nocy wysadzać?