No wlasnie, skąd wlasciwie wiadomo czy dziecko w wieku 2 lat jest szczegolnie
uzdolnione czy nie? Czy to są tylko wasze obserwacje, bo jesli tak to
wybaczcie ale trzeba brac na to poprawke, czy moze sprawdzalyscie te
zdolnosci u psychologa? Ja bardzo sceptycznie podchodze do tego tematu, bo
nie chce zrobic z dziecka geniusza, bo to bardzo niebezpieczne i moze w
przyszlosci sie zemscic. Faktem jest ze 2 lekarzy niezaleznie stwierdzilo ze
mamy zdolne dziecko (my oczywiscie o to nie pytalismy) wyszlo przy okazji,
mimochodem. Zapytalam po czym to stwierdzili, odpowiadali ze po tym jak
dziecko skupia uwage, jak reaguje na to co sie do niego mowi itp itd. Synio
ma 2 lata i miesiac i: (teraz bedzie chwalenie)
1. gada jak nakręcony (juz od ok 1/2 roku)
2. woła na nocnik (to samo)
3. zna b.duzo piosenek i wierszy (np."Lokomotywe" J.Tuwima) - zna tzn. powie
cały wiersz na pamiec
4. od miesiąca uczy sie angielskiego metodą Helen Doron i zna 3 piosenki po
angielsku i kilka słówek
5. a przy tym jest czasem niegrzeczny, ze brak mi cierpliwosci

Dobra, starczy (bo mnie zemdliło od tego chwalenia). Dziewczyny, konkretnie,
czy wasze dzieciaki są podobne, bo ja nie mam wielkiego porownania. Kazda
mama-kolezanka chwali sie podobnie swoim dzieckiem i dla kazdej jest ono naj!
Warto moze zadac sobie pytanie jacy my bylismy w szkole, albo dziadki, bo
przeciez dzieci dziedziczą geny, nieprawdaż?
Pozdrawiam, mama Zbysia.