Każde dziecko może nauczyć sie reguł

15.11.04, 21:54
Postanowiłam sięgnąć po tę książkę po tym jak stwierdziłam, że nasza 1,5
roczna córeczka manipuluje nami. Na pewno doprowadziła do tego nasza
niekonsekwencja i podejście typu ech niech to, dam i nie będzie płaczu. Ale
niestety to błędne koło.
Najbardziej przeszkadza mi, że Maja nie chce spać w swoim łóżeczku, że
uparcie musi szczypać moje sutki jak zasypia (to chyba reakcja na odstawienie
od piersi). Ceremonia usypiania trwa czasami ponad godzinę, po tym opadamy z
sił i jak mamy być dla siebie? Przecież, chociaż jest najważniejsze, nie
wszystko kręci się wokół dziecka.
Kolejną rzeczą do której ja nieświadomi skutków przyzwyczailiśmy są bajeczki
w tv i na dvd podczas jedzenia. Bez bajki zje jedynie danonka. I ostatnią
rzeczą którą poznała dzięki wspaniałomyślnym dziadkom są słodycze, w których,
choć jeszcze ich nie wymusza upatruję kolejna pułapkę i zawzięcie z tym
walczę.
Kolejnych prątkującym problemem jest histeryczne zachowanie Mai, jak odmawia
jej się czegoś(np. dziecko w piaskownicy odmówi pożyczenia zabawki), potrafi
(nie zawsze ale jednak) położyć się na ziemi, nawet na dworze i ryczeć
okropnie głośno. Co robić w takiej sytuacji
Tak więc chcę podjąć próbe uczenia moje dziecko reguł, wiem, że będzie to
bardzo trudne i potrzeba mi wiele cierpliwości, a najgorsze że nie wiem jak
do konca to zrobić. Zaczytuję się we wspomnianą książkę, autorka daje wiele
ciekawych porad, ale niestety to tylko książka i już pierwszego dnia moja
euforia zgasła.
Postanowiłam położyć Maję o 21 do łóżeczka. Niestety usiłowała z niego wyjść,
nie było sposobu żeby ją zatrzymać, histeria gryzienie szczebelków. Musiałam
ustąpić sad, ale postanowiłam nie wypuścić jej z sypialni (będąc cały czas z
nią w sypialni. Krzyczała siłując się ze mną, kaszląc z wysiłku a na
koniec......................włożyła sobie palce do buzi i zwymiotowała.
Przeraziłam się, podjęłam niewinną próbę i okazało się że jednak rządzi moje
dziecko. Dziewczyny jakie macie doświadczenia w tej kwestii? Opowiedzcie o
tym w tym wątku. Ja będę się z wami dzielić moimi obserwacjami i
doświadczeniami na bieżąco.
pozdrawiam
    • joannaku Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 16.11.04, 09:12
      masz rację. Twoje dziecko Toba rządzi. smile
    • monidob Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 16.11.04, 10:10
      Dużo róznych rzeczy tu opisałaś:
      Jeśli mogę coś poradzić to może zacznij od jednej reguły , to spanie to chyba
      największy problem zarówno dla Ciebie jak i dla Małej. Może zacznijcie od
      czegoś łatwiejszego - chociażby to jedzenie - TV się popsuł trzeba zjeśc bez
      bajeczki, a jak nawet nie zje to zje później ja wyznaję teorię, że zdrowe
      dziecko sie nie zagłodzi, zgłodnieje to sama poprosi.
      Ryk że nie dostaje zabwki - chyba dośc normalene w jej wieku, gadać gadać
      pzrekonywać ze nie zawsze można dostać co się chce , jak nie działa powiedzieć
      chcesz to rycz ja ide do domu
      Szczypanie sutków- a też to miałam - gadałam że cycusie są smutne, że płaczą
      (hlip hlip) ze Mame boli i jak szczypie to uciekam (my akurat śpimy razem nie
      przeszkadza mi to, jak się wkurzyłam na szczypanie to wychodziłam do drugiego
      pokoju) w kryzysowym momencie owinełam się bandażem. Ja bym najpierw spróbowała
      odzwyczaić od przytulania się do piersi a potem pzrekładać do łóżeczka. Wydaje
      mi się że to czego próbowałaś to był dla Mai okropny szok - do wczoraj z
      mamusią mozna było poszczypac a tu nagle sama, może spróbuj jakiegoś
      przemeblowania (choć akurat moje własne dziecko reaguje straszną złością na
      jakiekolwiek zmiany) jakiejś pościeli którą razem wybierzecie, zmiany które
      chcesz zaprowadzić trzeba jakoś dziecku uzasadnić
      Uff rozpisalam się to oczywiście tylko moje pomysły,
      Życze powodzenia Mama 2,5 latki
      • basha Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 16.11.04, 10:31
        Dzięki za listy. Zwłaszcza monidob, bo tę wcześniejszą wypowiedź zakończoną
        uśmiechem nie wiem jak mam rozumieć, bo dla mnie wesołe to nie jest bynajmniej.
        Liczyłam na jakieś mądre wypowiedzi za co dziekuję Monidob.
        Pewnie masz rację że przełożenie jej do łóżeczka było zbyt nagłe. Ale
        chciałabym się pochwalic naszym dzisiejszym sukcesem. Po tym jak Maja wcoraj
        zasnęła, z tatą, co nie zdarza jej się często, bo musi zwykle mnie mieć przy
        sobie, przełożyliśmy ją do łóżeczka i..........przespała całą noc.
        Poza tym widzę, że pewność i zdecydowanie z naszej strony owocują. Najgorsze
        dla dziecka to niepewność swojego zdania rodziców i ich ustępowanie.
        Piszcie i jeszcze raz piszcie jak to jest u was.
        Aha, Maja bardzo ładnie pomaga mi sprzątaćsmile
        • monidob Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 16.11.04, 11:22
          No to cieszę się z sukcesikow .
          Ja jeszcze robię tak że pokazuję, że faktycznie TV nie dziala (wcześniej po
          cichu wyłaczony z kontaktu) że w szafce nie ma np. cukierków tzn. u mnie
          ukochanych rodzynek i może dziwne ale to jest the best sposób na rózne daj
          mi... u mojej pociechy.
          A w kwesti słodyczy to jestem bezwzględna Dziadkowie i Ciocie zostali przy
          pierwszych próbach op. niemiłosiernie. No ale to już ciut inna kwestia.
          Pozr M.
    • agamonia Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 16.11.04, 10:40
      mogę coś Ci doradzić w sprawie spania - moje dziecko ( 2 l.) nauczyło się
      zasypiać bez pisersi i spać całą noc dopiero wtedy, gdy rolę nocnej niani
      rpzejął ojeciec - faceci są z natury mniej wrażliwi na "zagrywki" dziecka, nie
      budzą się na kąze stępknięcie a jak się obidza, to sami chcą prędko zasnąć i
      stąd ich rekacja jest bardziej zdecydowana - i skuteczna
      mamy rutuał taki, że M. wybira sobie 2 autka - maniak motoryzacji - gasimy
      światło i w duzym łozkku jezdża sobie na leżąca - on i tata. Potrzbea 5-10 min,
      zazwyczja i sprawa załątawiona
      niestety - łożeczko sprzedalismy bo się kurzyło a mamy i tak mało miejsca,
      spanie jest tylko w duzym łozku, syn z tata, ja wylądaowałma na tapczanie w
      innym pokoju. Myślę, że sposób z przekłądanime jest ok - my nie mamy pokoju dla
      dziecka.
      no i nie zawadzi poradzić się psychologa od małyhc dzieci w poradni psych-ped.
      • pisanka3 Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 16.11.04, 12:16
        Witajcie,
        Basha rozpoczęła bardzo ciekowy wątek. Moja Ania właśnie skonczyła 1,5 roku i
        od jakiegoś czasu zaczęły się problemy. Wcześniej słuchała się, a nagle zaczęła
        robić wszystko na przekór np. otwiera szafki (wcześniej tego nie robiła),
        ściąga rzeczy ze stołu (tez tego nie robiła) itp. Wydaje mi się, że w tej
        chwili przechodzi okres przekory, ale staram się być konsekwentana. Otwiera
        szafki - podchodze i mówię, że nie wolno. Ona zaczyna płakać, a ja czekam aż
        się uspokoi i tłumacze od początku. Oczywiscie to nie skutkuje, bo zaraz robi
        to samo, ale myślę, że w dłuższym okresie czasu taka metoda postępowania będzie
        prawidłowa.
        Mogę jeszcze opisac jeden przykład - myślę ,że dość ciekowy. Otóz Ania pije
        jeszcze picie z butli. Wczoraj, gdy wzięłam ja na kolana, ona pijąc ściągnełą
        mi okulary. Powiedziałam jej, że nie wolno tego robić, że mama nic nie widzi
        bez okularów. Wyjęłam je z jej rączki i założyłam. Wiadomo jaka była reakcja
        Ani - znów je zdjęła. Tym razem wzięłam okulary z jej rączki, postawiłam ją na
        ziemie i powiedziałam,że nie będe dawała picia. Oczywiście płacz. Ja nie
        reagowałam, wstałam i odstawiłam butelkę. Nie było to łatwe z mojej strony,
        żeby nie zareagować, ale nie miałam już wyjścia. Za chwilę Ania się uspokoiła i
        zapomniała o całym incydencie. Następnym razem gdy dawałąm jej picie nie
        zabrała mi okularów.
        W postepowaniu z córką staram sie być konsekwentna i jeżeli czegoś jej
        zabronie, to staram się tego trzymać. Słodyczy nie dostaje (sporadycznie
        herbatniki lub biszkopta) i wymusiałam na rodzinie, ze słodyczy jeszcze nie je.
        Jeżeli chodzi o spanie - to powoli zaczyna zasypiać sama. Pije mleczko, idę z
        nią do jej łózka (spi na dwóch materacach bo lubi się przemieszczać w nocy)i
        odkałdam ją. Zazwyczaj po pół godzinie mówienia do siebie, chodzenia po
        materacach i układaniu się zasypia. Wcześniej zasypiała przy butli. Właściwie
        sama zrezygnowała z zasypiania przy butelce. Zaczęła też przesypiać noce. Samo
        zasypianie poprzedzone jest codziennym rytuałem najpierw ganiania się z tata i
        mamą, kąpiela w pianie i jedzeniem mleczka. Codziennie tak samo.
        Wydaje mi sie, że wszystkie zakazy nalezy wprowadzać stopniowo, bardzo powoli,
        tak aby dziecko sie przyzwyczajało. Myślę, że teraz jest właśnie czas na to,
        aby uczyć dziecka reguł. Wszystko jednak nalezy robić powoli, stopniowo i
        konsekwentnie. Nie nalezy jednak mylić konsekwencji z brakiem miłości, bo moim
        zdaniem są to dwie odrębne rzeczy.
        Pozdrawiam
        Kasia
    • marhab13 Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 16.11.04, 17:29
      Bardzo fajny wątek, chętnie się dołące. Popieram, ze pewność w głosie rodziców
      działa na dziecko lepiej niż krzyk, czy kara. Moj mały jak tylko wyczuje,ż enie
      jestem w formie od razu zaczyna szaleć. Często też próbuje wymuszać płaczem i
      histerią, nasza reakcja jest wtedy zawsze surowo-negatywna, najczęściej mówie
      do niego,ż e nioe rozumiem o co mu chodzi i jak się uspokoi, to porozmawiamy
      spokojnie. Często skutkuje, wtedy tłumaczę, że nie moze czegoś dostać, a on
      oczywiście znów w ryk.... więc ja czekam i mówię,że w ten sposób nic nie
      wywalczy. Jak się rzuca na podłogę, to siadam obok i czekam. Po pewnym czasie
      przestaje, mówi, że już się uspokoił i chce się przytulić na pocieszenie. Na to
      się zgadzam i w dobrym humorze idziemy dalej.

      Moj mały ma też "fale" są okresy kiedy jest kochany i można się z nim dogadać,
      oraz takie kiedy ciągle jest źle. Czasami jak już jestem u kresu wytrzymałości
      dostaje klapsa, albo wynoszę go ze sklepu, placu zabaw etc. Idziemy przymusowo
      do domu. Tam rozmawiamy i wychodzimy już spokojnie. A czasami jestem już tak
      wykończona, że mówię mu, że jestem zdenerwowoana i nie mam ochoty z nim
      rozmawiać. Mówię mu,ze muszę się uspokoic w drugim pokoju i wychodzę. To też
      działa, zwykle jak wróce mówi mi, że chciałby żebym była zadowolona. Czyż to
      nie rozbraja?
      • basha Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 19.11.04, 10:54
        Z tego co piszesz, synek jest juz w takim wieku, że spokojnie mozna się z nim
        porozumieć. Maja jeszcze mało mówi ale też dużo rozumie i widzę, jak odstawia
        teatr i sprawdza naszą czujność, na ile może sobie pozwolić.
        Żeby nauczyć dziecko reguł potrzeba wiele cierpliwości i czasusad niestety.
        Czasem wymiękam, jak zdaję sobie sprawdę że jak puszczę bajkę to zupa zniknie w
        pięć minut, a jak będę się upierać że nie to prawdopodobnie zje pięć łyżek.
        Życzę wam i sobie siły i cierpliwoścismile
        • marcysia5 Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 19.11.04, 11:47
          Ok.ale przecież jesteś w domu,jest na stole jedzenie,nie musi pożreć całej
          słonicy,5 łyżek a potem 5 następnych to już 0.5 miski.Franek jadł zawsze przy
          książkach a u dziadków też ogląda tv,ale nie pozwalałam moim teściom,by mu
          serwowali posiłki przy bajce,jak się dzieciaki zapatrzą,to będą potem
          tłuste.Przecież Ty jesteś matką,i to Ty ustalasz reguły,ona jest zbt mała na
          kontrolowanie siebie,nie piszesz o facecie,może jesteście niedogadani i każde
          robi co innego?hej
        • 1jagienka Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 19.11.04, 11:53
          witajcie,
          ja już mam małego mężczyznę - ponad 3 latka, ale bardzo dokładnie i sumiennie
          przechodzi fazy buntu.
          Fakt, że jak jestem podenerwowana lub nawet wkurzona, to nie jestem w stanie
          uspokoić małego - histeria nie do opanowania. A gdy do niego mówię spokojnie
          (czasami w środku aż bulgotam), przytulam - nawet jak troszku się opiera i
          mówię, że i tak go kocham, jakoś szybciej się opanowuje.
          Staram się też szukać kompromisu - choć moje lwiątko, a ja też - nie lubi
          układów. Ale czasami coś za coś działa. Poza tym jeśli robi coś na diabła i
          trochę na złość - badając ile może - mówię, że z niegrzecznym dzieciakim wcale
          miło się nie siedzi i ja wychodzę, wrócę, gdy będzie grzeczniejszy.
          Z całych sił staram się nie krzyczeć, choć teraz jestem w ciąźy i czasami jest
          mi trudno.
        • wieczna-gosia Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 19.11.04, 12:38
          > Czasem wymiękam, jak zdaję sobie sprawdę że jak puszczę bajkę to zupa zniknie
          w
          >
          > pięć minut, a jak będę się upierać że nie to prawdopodobnie zje pięć łyżek.
          > Życzę wam i sobie siły i cierpliwoścismile

          z jedzeniem to ja mam tak:
          Daje.
          mlodsze podkarmiam starsze juz nie.
          Zje 5 lyzek i koenic? To do widzenia wstajemy od stolu.
          Moja droga zadne glodne dziecko nie bedzie sie przejmowac brakem telewizji
          tylko bedzie zmiatac z talerza wink)
          U nas przyznam dzieci raczej talerze trzymaja a ja chce sprzatac wink)))
          • basha Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 19.11.04, 12:49
            Racja Gosiu, ale przypuśćmy że nie zje zupki, więc czeka do kaszki, no ale nie
            zmienia to faktu, że z warzyw nie zjadła nic. Zaczynam się zaraz potem martwić,
            że ma nieurozmaiconą dietęsad
            • 1jagienka Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 19.11.04, 13:12
              oj znam te bóle. Kto nie ma niejadka, nie wie jak to jest i łatwo mówić. Moje
              kochane nie lubi warzyw więc nadrabiamy winogronkiem, mandarynką i słoiczkiem
              owocowym. Co do urozmaicania - na siłe nie urozmaicisz. Bartek od 2 lat je na
              śniadanie berlinkę i kromeczkę z kiri. I nie ma mocnych. Ja tłumaczę, że trzeba
              jeść, bo wtedy się rośnie itp. A on chce być duży, żeby sięgać kontaktów i
              jeździć bez fotelikasmile) No ale jest starszy i więcej można nagadać.
              Poza tym pytam - o ile możliwe - co woli, to czy tamto.My też oglądamy TV przy
              jedzeniu, ale nie żeby go czymś zająć i futrować, tylko tak, gdy leci coś
              fajnego. Ale jak nie je, to wyłączam, mówię, że zagapił się i musimy się skupić
              na jedzeniu, a jak zje i będzie miał ochotę, to włączę.
              powodzenia
    • marcysia5 Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 19.11.04, 11:07
      hej,mój synek Franuś ma już 4 lata,ale doskonale pamiętam ten etap,to
      przechodzi,i nie jest tutaj wcale winna Wasza niekonsekwencja,tylko to,że już
      macie całkiem(tak)duże dziecko,które zaczęło sobie zdawać sprawę ze swej
      odrębności.Po pierwsze:karmiłaś i przestałaś;to,że przytula się do Twoich
      piersi nie jest chyba niczym złym,no,chyba że uznajesz to za niestosowne,ale
      Franuś b.często się przytula "do mleczusiów",gdy zasypia,gdy się budzi a Jego
      karmiłam 2 lata .Dobrze byś wprowadzila czytanie bajeczek przed snem,no i może
      zamiast tv,bo półtoraroczne dziecko jest za małe na takie pseudorozrywki,a
      jeśli je tylko danonki to i tak,gdy zgłodnieje,zje wszystko,a płacz...
    • marcysia5 Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 19.11.04, 11:41
      No i sądzę,że ze złością i wymiotami to też normalne,bo F też tak się próbował
      zachowywać,ale ja mu pokazałam,że nie akceptuję tego,po orostu mu dałam
      lekkiego klapsa,byóło to pierwszy z trzech klapsów,które dostał.Jeśli jej
      pokożesz,że może Ci wszystko zaprezentować,zrobi wszystko.A na słodycze jest
      stanowczo zbyt mała,
      • basha Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 19.11.04, 12:46
        Marcysiu!
        Po pierwsze klaps to wg mnie kiepskie rozwiązanie, chociaż zdarza mi się dać
        klapsa Majce, oczywiście symbolicznego, czyli lekkiego. Ale potem zaraz żałuję
        i wypominam sobie że nie umiałam poradzić sobie z tym inaczej.
        Jeśli chodzi o jedzenie to musi nauczyć się jeść posiłek wtedy kiedy jest na to
        czas. Odpada więc latanie za nią z łyżką i podchody z tą samą zupką co pół
        godziny. Bo w takiej sytuacji znowu reguły ustala dziecko. Wybór jest prosty
        alebo zje mało i postawię na swoim, a potem poczeka do nastepnego posiłku albo
        puszczę tę bajkę i dzięki temu zje cały obiad. Wierzę, że jednak ta pierwsza
        opcja jest lepsza i z czasem będzie jadła coraz więcej, bo w końcu dziecko też
        potrzebuje czasu żeby zaakceptować nowe reguły.
        Jeśli chodzi o mojego męża, wszystko, co dotyczy wychowania ustalamy razem.
        Piszesz, że to ja jestem matką i ja ustalam reguły. Zastanów się nad tym
        zdaniem i pomyśl czy to takie oczywiste. Ja poznałam już wiele matek dzieci w
        podobnym wieku i prawie wszytskie mają podobny problem. A polega on na tym , że
        często z miłości, lub jak to sobie tam nazwiemy ustępujemy dzieciom i nawet nie
        zauważamy że właściwie to one ustalają kiedy i co zjedzą, kiedy i z kim pójdą
        spać.
        Dziecko powybrzydza trochę na zupkę, bo wie że jak to chwilę potrwa mam zaraz
        zaproponuje mu coś innego. Dziecko pomarudzi zasypiajac z tatą, bo wie że mama
        przyjdzie niebawem. Byłabym bliska stwierdzenia, że to właśnie tak prędzej
        zareaguje rodzic. Dlatego w większości przypadków, a nawet chyba zawsze to
        dzieci próbuja narzucić (nieświadomie oczywiście, a jakże) reguły, nie wszyscy
        rodzice jednak na to pozwalają. I jeśli tobie się udało ustalić reguły które
        zaakceptowało twoje dziecko, to gratuluję, naprawdę. Nie jest to jednak takie
        oczywiście, jak wnioskować by można z tonu twojego listu. Niektórzy rodzice nie
        zastanawiają się nawet nad tym, że dziecko nimi manipuluje, zresztą dla mnie do
        tej pory to też nie był problem. No cóż troche więcej bajek ogląda i później
        chodzi spać, ale jest zadowolone. Ale zrozumiałam, że nie o to chodzi, że nie
        tędy droga. Bo narazie to są małe sprawy, a potem będą się piętrzyć ( w myśl
        zasady daj palec a weźmie rękę?). I dlatego postanowiłam o tym z wami
        porozmawiać.
        "jak się dzieciaki zapatrzą,to będą potem
        tłuste.", , to chyba zalezy co i ile mu dajesz do jedzenia, ale oczywiście też
        jestem zdania, że jedzenie nie przy tv, to jeden z moich celów.
        Bajeczki czytamy bardzo często, czytamy Majce od dawna
        pozdrawiam
        • pisanka3 Re: Każde dziecko może nauczyć sie reguł 19.11.04, 13:38
          U mnie z jedzeniem jest tak: jak przychodzi pora obiadu to jemy. Jeżeli zje 5
          łyżek i nie chce więcej, próbuję opowiadać bajkę. Jeżeli nie chce zjeśc nawet
          przy bajce, koniec jedzenia. W zalezności od pogody idziemy na spacer (żadnego
          jedzenia) albo bawimy się w domu (zadnego podjadania). Po około 2 godzinach
          maluch jest tak głodny, że sam kryzczy, że chce jeść. Siadamy do obiadu i cała
          zupka zjedzona, a nieraz dodatkowa zje jeszcze gruszkę, śliwkę czy inny owoc.
          Nigdy nie zmuszam do jedzenia i nie biegam z łyżeczką za maluchem. Raz na
          wczasach zmusiliśmy ją do kąpieli w brodziku i efekt był taki, że przez miesiąc
          bała się wody i wszystkiego co z tym związane. Myślę, że basha postępuje
          słusznie. Jeżeli nie chce zjeśc teraz to zje za dwie godziny, jak zgłodnieje i
          nie będzie potrzebowało ogladania tv. Jezeli w tym wieku dziecko nie nauczy się
          pewnych zachowań, to później jest coraz trudniej.
          Pozdrawiam
          Kasia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja