05.01.05, 09:32
Drogie e-Mamy. Poradzcie co mam zrobić. Moja 8 miesięczna córa nie przespała
jeszcze ani jednej nocy. Narzekałam że muszę wstawać w nocy co 2
godziny,teraz błagam żeby budziła się co 2 godz. Poradżcie co robić!
Kładę małą spać po kaszce i kompieli między 20 a 20.30. Zasypia przy cycu
bez większego problemu. Pierwszy sen jest najdłuższy, budzi się ok 10- 10.30.
Je cyca. ZAsypia też bez problemu. i zaczyna się. Budzi się co co godzinę lub
częściej.Zasypia na rękach lub przy cycu, po odłożeniu do łożeczka budzi się
natychmiast lub po 10-15 minutach. I tak do 6. Po 6 je cyca i spokojnie
zasypia, śpi jak kamień do 9- 9.30. Tylko że ja o 6 wstję i na 7 idę do
pracy!!! Czasami śpi trochę lepiej, ale budzi się o 3-4 i godzinę, półtora
nie sposób jej położyć spać. W dzień też mało śpi, o 11.30 śpi 40 min (1 godz
na spacerze), ok. 15 też ok 30 min, między 17-18 następne 30 min.
Jest pogodnym, żywym dzieckiem. Nie wygląda mi na zmęczoną lub nie wyspaną.
Tylko że ja ciągnę ostatkiem sił.
Proszę, poradżcie mi czy mogę coś zrobić, żeby moja Gosia lepiej spała?Jestam
tak zmęczona, że robię błędy w pracy i wychodzę na zupełnie niekompetentną
osobę. Jeszcze mnie z pracy wywalą!
Beata
Obserwuj wątek
    • dortil Re: Ratunku 05.01.05, 09:43
      witaj, nasuwają mi się dwa tematy na Twój problem 1. spróbuj dać małej
      wieczorem kaszkę (np. mleczno-ryżową smakową BoboVity)i dopiero przed
      zaścinięciem cycusia. może po prostu juz sam cycus na noc jej nie wystarcza a
      jeśli wystarcza to kaszka powinna przedłużyć czas snu. 2. Jest ryzyko (tak było
      u mojej koleżanki) ze to nie kwestia głodu tylko "nocna potrzeba bliskości" i
      choć koleżanka bardzo się przed tym broniła jedynym wyjściem
      było "zameldowanie" jej synka do łóżka rodziców. pozdrawiam

      • verdana Re: Ratunku 05.01.05, 09:55
        Też radziłabym przejść na coś bardziej konkretnego do jedzenia. Może pomoze, a
        moze nie. Jesli nie masz kilka rozwiazań - jedno - wziąć dziecko do łóżka, ale
        to wcale nie gwarantuje, ze nie będzie się budziło. Drugie - być bezwzględną
        matką, nie wstawać, nie podchodzić, przeczekać parę nocy ryku - moze minie. Po
        trzecie - zlikwidować część snu (albo w ogóle sen) w ciągu dnia. Niektóre
        dzieci potrzebują bardzo mało snu i już w niemowlectwie snu w dzień nie
        potrzebują, o czym jakoś poradniki nie wspominają. Wyspane w ciągu dnia nie
        moga spać w nocy, tak jak nie spał by człowiek dorosły.
        Obawiam się, że zadna z tych metod może nie pomóc. Wtedy możesz zrobić to, co
        ja z mężem, gdy nasz syn spał mniej więcej w ten sam sposób. Wyznaczyliśmy
        dyżury - np. do 4 rano i od czwartej - kazdy z nas wstawał pół nocy do dziecka,
        a pół nocy mógł sie wyspać. Oczywiscie odpada karmienie piersią, ale w tej
        sytuacji warto.
        I pamietaj, ze to mija ok. 2-3 roku zycia, chociaż mnie wówczas wydawało się,
        że będzie trwało wiecznie i już nigdy w zyciu się nie wyśpię.
        • beciaw2 Re: Ratunku 05.01.05, 10:22
          Ależ Gosia dostaje kaszkę przed snem gęsty kleik ryżowy na wodzie lub Sinlac
          (jest alergikiem). W dzień śpi max 1,5 godz. Za bardzo nie da się tego
          ograniczyć bo robi się strasznie marudna i płacząca
          • pomarancza1 Re: Ratunku 26.02.05, 02:15
            hej
            ja mysle ze tu nie problem w kaszkach i ilosciach poprostu mala chce cysi aby
            zasnac- w tym sek polecam ksiazke"usnijze wkoncu" -zastosowalam i mala spi ja
            kzabitaod 8 do 8 nawet jak malo zje na kolacje- powodzenia wysylam na emaial
          • evee1 Re: Ratunku 28.02.05, 03:08
            A moze smoczek? W gruncie rzeczy w tym wieku dziecie nie potrzebuje juz jesc
            otak czesto w nocy. Moj syn co prawda jadal do 14 miesiaca zycia, ale duzo
            i na raz. Wtedy mial tez co prawda taki okres, ze po tym najedzeniu sie
            koniecznie musial sie bawic od 2giej do 5tej nad ranem, ale po paru miesiacach
            mu przeszlo. Ntomiast poostalo mu to, ze nie jest dobrze spiacym dzieckiem,
            wiec my ... mamy po prostu wieksze lozko.
            Z corka nigdy nie miala tego typu problemow, chociaz sama nie potrafila
            zasypiac, ale sie nauczyla smile).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka