mmmammma
13.04.05, 22:49
Temat ten poruszyłam już w innym wątku ale jakos zaginął pod stosem innych
listów. Więc jeszcze raz. Ostatnio często myślę o "klapsach" i o
tym jaki maja wpływ na dzieci.
Jako dziecko czasem dostawalam od rodzicow w tyłek(dwa-trzy razy nawet
pasem). Nie było to dla mnie nic dziwnego i nikt się nigdy tym nie gorszył -
"Jestesmy pokoleniem dzieci, które raczej były bite" - jak to już ktoś
gdzieś słusznie zauważył w innym wątku. Pomimo tego, albo właśnie dlatego, ja
i moje rodzeństwo zostaliśmy całkiem dobrze wychowani i jesteśmy rodzicom za
to bardzo wdzięczni. Poza tym mamy z nimi bardzo dobry kontakt i liczymy się
z ich zdaniem.
Od jakiegoś czasu czytam to forum i widzę coraz więcej osób zgorszonych tym,
że ktoś śmiał dziecku dać w pupę. Nie jestem zwolenniczką bicia dzieci co nie
znaczy że jestem kategoryczną przeciwniczką. Zastanawiam się tylko, czy to
nie jest jakaś PARANOJA - czy obecne pokolenie mam nie wpada w drugą
skrajność - np.straszy się policją matkę, która dała klapsa.
Rozmawiałam z psychologiem dziecięcym i usłyszałam, że czasem klaps nie
zaszkodzi a pomóc może i że bardziej szkodliwe mogą być inne metody wych.
Podsumowując: znam osoby, które w dzieciństwie dostawały klapsy i na złe im
to nie wyszło a także znam rodziców, którzy klapsy dawali i złych ludzi nie
wychowali. Chciałabym teraz usłyszeć coś więcej od osób, które nigdy nie
uderzyły swoich dzieci. Istnieją takie? A więc:
Czy są tu jakieś mamy które mają najlepiej więcej niż jedno (bo wtedy chyba
łatwiej stracic cierpliwość) dziecko, nie dały nigdy klapsa a dzieci są już
obecnie starsze i szanują, słuchają rodziców i liczą się z ich zdaniem?
Jakie stosować środki wychowawcze, gdy już nic nie skutkuje? Jakie były Wasze
dzieci - może z natury były grzeczne. Pokażcie drugą stronę medalu. A może
takich mam nie ma? A może są takie, które żałują, że wczesniej nie dawały
klapsów?