Dodaj do ulubionych

gryzie i drapie....

02.06.05, 11:01
mój synek zaczął jakiś czas temu gryźć i drapać - mam wrażenie, ze chce w ten
sposób zwrócić na siebie uwagę...
koleżanka mówiła mi, że w programie oglądanym w TV sugerowano jako rozwiązanie
problemu: nie zwracać uwagi na dziecko, ignorowac zachowanie
ale nie bardzo mam ochotę byc podrapana...
czy któś miał podobny problem i jakoś go rozwiązał? będę wdzięczna za radę
Obserwuj wątek
    • ba_warka Re: gryzie i drapie.... 02.06.05, 20:20
      Hmmm,a ile ma synek(miesięcy,latek?).
      Mój 1,5 roczny bąbel zawsze mnie gryzie gdy wychodzą kolejne ząbki,paznokietki
      przycinam króciótko więc nie drapie-nawet nie próbuje.
      Zawsze gdy gryzie to mówie,że to boli i robię smutną minkę.Na chwilę pomaga a
      kiedy bąbel zapomina to powtarzam itd.itd.itd.
      Póki co skutkuje.
      Pozdrawiam.
    • talijaa Re: gryzie i drapie.... 03.06.05, 16:31
      Problem mam podobny ale jeszcze go nie rozwiazalam.
      Mój synek ma 16 miesięcy i zachowuje sie podobnie. Czesto mnie gryzie i szczypie. Tlumacze mu ze mamusie to boli, bo trudno nie reagowac na takie zachowanie, zwlaszcza jak czasami uda mu sie naprawde mocno mnie zlapac. Ale tlumaczenie na nic sie nie zdajesad
      Czytalam o pewnej mamie ktora oddawala dziecku ale tej metody raczej nie zastosujesmile
      Pozdrawiam
      • tunieczka Re: gryzie i drapie.... 03.06.05, 22:12
        W pewnym wieku dziecko nie rozumie co to znaczy, ze Ciebie boli. Dziecko
        rozumie, że je boli, innych nie boli. Ja jestem taką mamą, która zastosowała
        metodę "oddania". Mały mnie ugryzł. Zrobił to raz, bo ja go też ugryzłam, jasne,
        że nie mocno, ale tak by poczuł. I wtedy wytłumaczyłam, że to mnie tez boli. I
        wiecie jaki efekt? Więcej nie ugryzł nikogo. Teraz jest w takim wieku, że
        rozumie więcej.
        Nie bije, nie kopie, nie drapie, nie ciągnie za włosy. Metoda "oddania" okazała
        się skuteczna.
    • agata781 Re: gryzie i drapie.... 04.06.05, 16:45
      Zdaję sobie sprawę że mój pogląd może być tu mało wiarygodny ale:Mam
      siostrzenicę która ma już w tej chwili 18 lat,ja jestem starsza od niej o 10
      lat.Kiedy miała ze 3 lata to też gryzła ale tak mocno że jak się"przyssała do
      kogoś to nie puszczała i nawet siłą jej nie szło oderwać,a jak to robiła to w
      tych małych słodziutkich na ogół oczkach było widać dziką furię!Kiedy gryzła to
      do krwi.Kiedyś udało się jej mnie tak chwycić(bliznę mam do dzisiaj)
      próbowałam"oddać ale nie byłam w stanie i ....po prostu udeżyłam ją (na tyle
      ile mogła chuda 13latka)w twarz.Miała wrażliwą skórę na twarzy więc
      zaczerwienienie było widać chyba 2 dni ale uwierzcie że dopiero to
      pomogło.Oczywiście nie polecam takiego środka bo jest(nie jest)to środek
      naprawdę desperacki.
      Jak ją wtedy trzasnęłam to było mi głupio jak diabli ale jednocześnie bylam w
      szoku że pomoglo,jednak nie polecam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka