galia29
09.06.05, 13:06
Dziewczyny! Żaliłam się tu ostatnio na swój kryzys
macierzyński.Pożartowałyśmy, napisałyście mi o swoich pociechach i zrobiło mi
się lżej.No ale problemy z Kubą nie zniknęły.Więc może mogłabym poprosić
bardziej doświadczone mamy o opowiedzenie mi jak sobie radziły z takimi
trudnymi momentami u dzieci? Jak mam reagować na napady furii, jakie stosować
kary i czy stosować? I czy wogóle to jest tak ,że muszę nad nim zapanować bo
inaczej wyrośnie na potwora, czy też jest to takie zachowanie z którego
dziecko wyrośnie tak czy inaczej? Myślę nad pójściem do dziecięcego
psychologa- nie dlatego ,że myślę ,że z Kubą coś nie tak tylko może tam by mi
poradzili jak mam zapanować nad nim i ewentualnie wytknęli mi błędy?
Powiedzcie mi coś, w końcu kogo mam pytać jak nie ekspertek.Kiedy mały
zachowuje się jak diabeł tasmański mam go ignorować? stłuc tyłek? zamknąć w
pokoju aż się uspokoi (negocjacje ,pertraktacje ani inne pokojowe metody nie
działają).ewa