DLACZEGO?

06.07.05, 22:56
dlaczego tyle rodzin zabiera male 2-5 letnie dzieciaki do supermarketow ktore
po prostu wyja i wrzeszcza??? jakos nigdy nie widze ludzi z takimi malymi
bobasami. jakos ma sie nimi kto zajac. po prostu jest to meczace takie wycie
na pol sklepu i proba(tylko proba czyli"badz juz cicho" a dzieciak swoje)
uspokojenia. i bez komentarzy typu zebym sobie chodzila do sklepu na osiedlu.
    • acorns Re: DLACZEGO? 06.07.05, 23:04
      > dlaczego tyle rodzin zabiera male 2-5 letnie dzieciaki do supermarketow ktore
      > po prostu wyja i wrzeszcza???

      Ale kto wyje i wrzeszczy? Z tego co napisałaś, wynika, że supermarkety smile
      Przyznam, że nie bardzo rozumiem po co ciągnąć na zakupy dziecko. Może jak nie
      ma kto z nim zostać, to tak. Wiadomo przecież, że jak dzieciak coś fajnego
      zobaczy to będzie chciał, a powody dla którego rodzice nie chcą mu tego kupić
      dla niego nie istnieją.
    • kokolores Re: DLACZEGO? 06.07.05, 23:41
      Ja akurat nie cierpie jezdzic na zakupy z dzieckiem , ale jak moja miala 2,5
      roku to nie mialam gdzie jej zostawic.Moj maz caly tydzien jest po za domem ,a
      bacie i ciocie sa bardzo daleko.Nie bylo wyjscia.Musze jednak dodac ,ze
      jezdzilam najczesciej po (poludniowej) drzemce ,zeby mala byla radosna i bardzo
      rzadko plakala !!Bralam ze soba jej ulubina zabawke i byl spokoj!
      Teraz ma juz 8 i pol roku !
      surprised)
    • steffa Re: DLACZEGO? 06.07.05, 23:43
      Dziwne to pytanie. A kiedy dzieci powinny pojawiać się wśród ludzi? Po
      ukończeniu przedszkola? Nie twierdzę, że supermarkety wybudowano dla dzieci,
      żeby świetnie spędzały czas, ale dziecko jest częścią rodziny i jeśli trzeba
      zrobić zakupy, a dla dziecka nie można zapewnić w tym czasie lepszych atrakcji,
      to dziecko też idzie do sklepu. Kropka. Moim zdaniem to właśnie supermarkety
      wrzeszczą najbardziej, nie dzieci (patrz: muzyka).
    • antonina_74 Re: DLACZEGO? 07.07.05, 00:57
      A ja mam dzieci niecałe 2 lata i niecałe 6 i ani nie wyją ani nie wrzeszczą w
      supermarkecie, mała siedzi w wózku na zakupy, bawi się opakowaniami, duży idzie
      obok wózka, pełen relaks. I przez całe lata właściwie parę razy tylko widziałam
      dziecko wrzeszczące na pół sklepu (cudze).

      No ale to jest tak - jak się ma własne dzieci to te cudze nawet wyjące jakoś
      mniej przeszkadzają smile
      • karina1974 Re: DLACZEGO? 07.07.05, 09:14
        antonina_74 napisała:

        ...No ale to jest tak - jak się ma własne dzieci to te cudze nawet wyjące jakoś
        > mniej przeszkadzają smile


        masz całkowitą rację smile
        Odkąd mam Paulę to jakoś inaczej patrzę na wrzeszczące i marudzące dzieci...już
        mi to tak nie przeszkadza

        Z własną córcianie chodzę do sklepu, bo przy niej nie da rady zrobić żadnych
        zakupów, ale cudze mi nie przeszkadzają smile. Moze matki nie mają z kim
        dziaciaków zostawić?
    • migotka2000 Re: DLACZEGO? 07.07.05, 09:25
      Na supermarketach nie ma piktogramu z zakazem wchodzenia z dziećmi. A po
      drugie - na własnym przykładzie:
      - nie mam z kim syna zostawić w domu
      - kiedyś muszę zacząć go uspołeczniać
      - raczej trudno kupić dziecku np. buty bez mierzenia
    • roman.gawron Re: DLACZEGO? 07.07.05, 09:42
      kakui napisała:

      > dlaczego tyle rodzin zabiera male 2-5 letnie dzieciaki do supermarketow ktore
      > po prostu wyja i wrzeszcza???

      Osobiście nigdy nie spotkałem się z supermarketem, który by wył i wrzeszczał,
      ale gdyby nawet, to zakupy robiłbym w takim sklepie, który nie wyje i nie
      wrzeszczy.
      • mallard Panie Romanie, a ja myślę, 07.07.05, 17:17
        że autorka wątku posłużyła się po prostu pewną metaforą.
        Proszę zauważyć, ze w większości supermarketów (jeżeli nie we wszystkich),
        słychać bardzo głośną, wręcz napastliwą muzykę i w tym sensie jej zdaniem, one
        wyją i wrzeszczą. Tak sądzę smilesmilesmile.

        Pozdrawam.
        • roman.gawron Re: Panie Romanie, a ja myślę, 07.07.05, 23:45
          mallard napisał:

          > że autorka wątku posłużyła się po prostu pewną metaforą.

          (trudne słowo)

          > słychać bardzo głośną, wręcz napastliwą muzykę i w tym sensie jej zdaniem,
          > one wyją i wrzeszczą. Tak sądzę smilesmilesmile.

          wink
    • e_r_i_n Re: DLACZEGO? 07.07.05, 09:51
      kakui napisała:

      > jakos nigdy nie widze ludzi z takimi malymi bobasami. jakos ma sie nimi kto
      > zajac. po prostu jest to meczace takie wycie na pol sklepu

      No ale jak nie widzisz takich ludzi, to co Ci przeszkadza? Chyba rzeczywiscie
      te wyjace i wrzeszczace markety smile A wtedy jedyne wyjscie jest takie, jakiego
      sobie nie zyczysz - osiedlowe sklepiki.
    • lola211 Re: DLACZEGO? 07.07.05, 09:59
      >po prostu jest to meczace takie wycie

      To juz twoj problem.Dziecko tez czlowiek i do sklepu ma wstep.Poza tym malo
      ktore zachowuje sie tak, jak tu opisalas, ja przynajmniej nie spotykam na swej
      drodze tabunów wyjacych maluchow.
    • tolka3 Re: DLACZEGO? 07.07.05, 11:39
      O kurcze, ale żeś wymyśliła smile Zabieram dziecko na zakupy bo niby czemu nie?
      Mam je zmknąć w domu i światu na oczy nie pokazywać, bo a nuż komuś nie spodoba
      się, gdy zacznie płakać? Będę dziecko zabierać dopóty dopóki bęzie mu to
      sprawiało frajdę (nie żebym traktowała wyprawę do hipermarketu jako rozrywkę
      niedzielną, ale najzwyczajniej w świecie wizyta w hipermarkecie póki co podoba
      się mojemu brzdącowi).

      Takie życie... Mi z kolei nie podobają w hipermarketach naburmuszone,
      niezadowolone z życia kobity (mężczyźni też bywają), którym wszystko dookoła
      przeszkadza. No ale mają prawo wpaść do sklepu, więc nic na nie nie poradzę wink
    • melmire Re: DLACZEGO? 07.07.05, 12:53
      Mnie bardziej przeszkadzaja rodzice wrzeszczacy na marudzace dziecko. Maluch,
      po stanie zapelnienie wozka, siedzi w nim zaklinowany od minimum godziny,
      rodzice ignoruja go zajeci wybieraniem proszku do prania, a jak stara sie
      zwrocic ich uwage, to wydra sie gorzej niz on o_O
      • zarra Re: DLACZEGO? 08.07.05, 02:10
        Moje dziecko nie wrzeszczy w sklepie, ale bardzo mnie wkurzają rodzice
        kompletnie nie zwracający uwagi na swoje wrzeszczące dzieci. I to mnie wkurza.
        Widzę rodziców , którzy przychodzą do sklepu całymi rodzinami, na spacer.
        Dzieci sa zmeczone i znudzone.Rodzice ew. na nie krzyczą, nie przyjdzie im do
        głowy "coś z tym zrobić".
        A najbardziej wkurzył mnie tatuś z niemowlakiem, który wrzeszczał wniebogłosy,
        a tatuś spokojnie wybierał zakupy. Zwróciłam mu uwagę, ale tylko głupio sie
        usmiechnął.Wrrrr....sad
        • agac11 Re: DLACZEGO? 08.07.05, 11:15
          a co tata ma zrobić z wrzeszczącym niemowlakiem ? zakneblować? Może tata też by
          niechciał aby dziecko płakało.
Pełna wersja