28.10.05, 10:25
mój prawie trzylatek od jakiegoś miesiąca nie chce zasypiać wieczorem sam w
pokoiku. Z początku myślałam, że po wakacjach gdzie spał z nami w łóżku,
spodobało mu się. Ostatnio jednak powiedział mi, że nie chce spać sam bo w
jego pokoju jest straszny rycerz. Wiem, że wszedł w wiek strachów i duchów,
ale nie mam pomysłu jak przekonać go swojego łóżeczka - dodam, że w ciągu
dnia śpi w swoim pokoju bez zastrzeżeń. Może on mnie nabiera, ale jeśli
faktycznie ubzdurał sobie jakiegoś strasznego rycerza to nie chcę na siłę
zamykać go w pokoju - zresztą i tak by z tamtąd wyszedł. Macie jakieś podobne
doświadczenia i rady dla połamanej z niewyspania mamy?
Obserwuj wątek
    • aka21 Re: strachy 07.12.05, 09:39
      To może pobawicie się w zaklinanie tego strasznego rycerza i zamienienie go np.
      w malutkiego, śmiesznego skrzacika, albo dzielnego ołowianego rycerzykawink) Może
      go najpierw zidentyfikujecie? Gdzie stoi, jak wygląda, co robi? Oswojone
      straszydła zwykle przestają być groźne.
      I jeszcze jeden pomysł: Może łóżeczko zmieni się w warowną fortecę w której
      zawsze jest bezpiecznie i pilnują jej dobre wróżki (duszki).
      To tak na szybko! Wiem co to nieprzespane nocewink) choć strachów jeszcze nie
      przerabialiśmy!
      Serdecznie pozdrawiam
      • hanti Re: strachy 07.12.05, 19:02
        My już zakończyliśmy etap strachów, pomógł nasz "Maniek", to słoń Kuby, ten słoń
        ma "wielką, magiczną trąbę", którą wciąga wszystkie strachy. Rano Maniek dmuchał
        trąbę i wyrzucaliśmy strachy do kibelka, a Kuba uroczyście spuszczał wodę smile)))

        Musice znaleźć swój sposób na unieszkodliwienie rycerza smile
        Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka