Halloween

31.10.05, 20:39
No i znowu presja zachodniej kultury i kolegów, a ja wbijam tym moim synom do
głowy,że my nie obchodzimy tego święta. Cóż, kiedy 3/4 osiedla wystawiło
dynie a poprzebierane dzieci dzwonią do drzwi. Flag na święta państwowe nie
wywieszają, a dynie wystawiają. Jak tu wychować madrego Polaka?
    • agagr Re: Halloween 31.10.05, 21:56
      W pełni podzielam Twoja opinię. Tez nie znoszę tego naśladowania świat zupełnie
      nam obcych. Dwa dni temu, wieczorem zadzwonily do nas dzieci: cukierek albo
      psikus - powiedziały. Byłam zdziwiona co to za zwyczaj. Temat tych "zachodnich"
      świąt wraca także przy okazji Walentynek, chociaz to znacznie przyjemniejsze
      święto.
      • mariareis Re: Halloween 31.10.05, 22:28
        Walentynki jeszcze zniosę, bo nie dość że przyjemniejsze, to nie wpychają się w
        naszą tradycję.
    • cynta Re: Halloween 01.11.05, 23:30
      Rozumiem wasze objekcje. Przez pierwsze lata pobytu zagranica nie moglam
      zrozumiec i polubic tego "swieta". Tez mi sie wydawalo ze jakos wypaczy ono
      moje dzieci. Z czasem nie mialam wielkiego wyboru, przeciez nie zabronie tylko
      moim dzieciom przebrac sie na Halloween, jak np. cala klasa sie przebiera
      wlacznie z nauczycielka. W/g mnie to najgorsze co mozna zrobic dzieciom
      emigrantom, "zrobic" je jeszcze bardziej inne niz juz sa chocby przez to ze ich
      rodzice mowia z dziwnym akcentem. Ale do rzeczy. Realia zycia moich dzieci byly
      takie: 31 pazdziernik Halloween: przebranie, zbieranie cukierkow itp., 1
      listopada wyprawa na polskie groby z polska szkola sobotnia, apel poleglych i
      zapalanie zniczy. I mysle ze wszystko jest w porzadku, nie sa wypaczone,
      szanuja zmarlych, pamietaja o nich i ogolnie sa o.k. Nie bojcie sie nawet jak
      sie przebiora to im sie nic nie stanie, dla waszego lepszego samopoczucia
      poczytajcie troche o historii Halloween i moze tez o tym jak sie obchodzi
      swieto zmarlych w Meksyku. Mozecie tez sugerowac przebieranie sie za nie-
      strachy, czyli zwierzatko jakies czy postac z filmu zamiast wampira
      ociekajacego krwia czy ducha. Luzu zycze...
    • antonina_74 Re: Halloween 02.11.05, 00:04
      Nie rozumiem o co chodzi z tym Halloween... to takie fajne, wesołe święto, czy
      święto koniecznie musi być dęte i ponure z flagą państwową i zapuszczaniem
      korzeni przy zastawionym stole przed tv? Halloween w niczym nie przeszkadza
      (ani nie obraża) naszemu świętu zmarłych które jest dzień później, a daje
      świetną okazję żeby dzieciaki np. z osiedla się zintegrowały. Wczoraj zapukały
      do nas cztery zabawne nastoletnie czarownice smile i bardzo mi się to spodobało,
      że wreszcie i u nas trochę luzu i zabawy, nie tylko cmentarz-obiad-telewizor.
      Mądry Polak to Polak otwarty na różne tradycje nie tylko na swoją, dlaczego
      obchodzenie Halloween miałoby przeszkadzać w wychowaniu mądrych dzieci?
      • ponton Re: Halloween 02.11.05, 00:09
        Uwielbiam Halloween i szczerze wspolczuje polskim dzieciom, ze sa tej zabawy
        pozbawione.
      • ibulka Re: Halloween 06.11.05, 14:12
        Wszystkich Świętych to dzień, w którym należy się cieszyć, dopiero w Zaduszki
        się smucimy... smile A Halloween jest na dzień przed Wszystkich Świętych i na 2
        dni przed Zaduszkami smile Dzieci lubią się bać, więc mają frajdę i zabawę. I
        dobrze. Nie przeszkadza mi to.
        Jednak dzieci to dzieci, nastolatki to nastolatki, a żule to żule. W zeszłym
        roku wysłuchiwałam zażaleń koleżanek, które mieszkały w domkach. Od maja i
        jestem mieszkanką domku. Przyszły dzieci - dostały cukierki. Nastolatkom -
        koleżanki mojej siostrzenicy i siostrzeńców że tak powiem big_grin - dałam chipsy i
        ciasto. Przyszła też żuleria z liceum. Łyse wyrostki w chorobliwych maskach.
        Zażądali słodyczy. Zagrozili psikusem. Zamknęłam drzwi na widok tych ee...
        ludzi, bo stwierdziłam, że skoro sypią brudem, to niech się pocałują. I wiecie
        co? Urwali mi skrzynkę na listy i klamkę z furtki, spalili wycieraczkę i
        zrobili dziurę w ogrodzeniu.
        Jak przyjdą za rok, to ich potraktuję makaronem w majonezie. Po gębach. Bo
        bawić się, to bawić. Ale wyrządzać szkody... to już przesada smile
    • agab51 Re: Halloween 02.11.05, 09:22
      nie dokońca rozumiem o co chodzi w tym święcie, a dla mnie to szczególny czas,
      zadumy, skupienia się, modlitwy. ale w niczym nie przeszkodziło mi, żeby pobawić
      się z dziećmi duchami. nawet Małe nastraszyły babcię. była fajna zabawawink dyni
      nie wystawiamy, bo nawet nie wiem, w jakim celu to się robi.
      a duchy same zrobiłyśmy:
      oto link:
      www.miastodzieci.pl/zabawy.php/id,88.html.
    • mallard Re: Halloween 02.11.05, 11:14
      wasil_ka napisała:

      . Jak tu wychować madrego Polaka?

      To prawie niemożliwe! wink
    • to_ja_a Re: Halloween 02.11.05, 11:20
      > No i znowu presja zachodniej kultury i kolegów, a ja wbijam tym moim synom do
      > głowy,że my nie obchodzimy tego święta. Jak tu wychować madrego Polaka?

      Wszechpolaka?
      • mamajka6 Re: Halloween 02.11.05, 12:51
        Dziewczyny-trochę luzu.Przecież Halloween można potraktować po prostu jako
        okazję do fajnej zabawy dla naszych dzieciaków.Takie przebieranki są dla mnie
        zabawne i nie traktuję tego dnia jako jakiegoś święta.Nie bądźmy patriotami-
        sztywniakami.Nasze dzieciaki za kilka lat już pewnie nie będą chciały się
        przebierać i biegać po cukierki,bo z tego po prostu wyrosną-a miłe wspomnienia
        pozostaną.W tym roku moja 7-latka z koleżanką po raz pierwszy przebrały się na
        czarno,podmalowały czarodziejsko i odwiedziły sąsiadów z klatki.Wszyscy byli
        rozbawieni,a dziewczyny uradowane.Ja jestem za.
    • a_weasley Re: Halloween 04.11.05, 19:55
      wasil_ka napisała:

      > No i znowu presja zachodniej kultury i kolegów, a ja wbijam tym moim synom do
      > głowy,że my nie obchodzimy tego święta.

      Toś mi brat? siostra? W każdym razie już Cię lubię.

      > Jak tu wychować madrego Polaka?

      Przede wszystkim nauczyć, że to nic złego postępować inaczej niż koledzy.
      W konkretnym przypadku wiele zależy od tego, jak kto spędza dzień następny. Z
      dzieciństwa pamiętam, że spacery po cmentarzach i podobnych miejscach, które w
      tym dniu wcale nie są takie ponure, mieszanina zadumy z zabawą ogniem - to było
      coś fajnego.
      Wpychanie Halloween do Polski drażni mnie. Walentynki jakoś nie - może dlatego,
      że nie stanowią dla niczego konkurencji. Halloween pakuje się w miejsce, które -
      czasowo i tematycznie - jest już w polskiej kulturze zajęte.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja