magbok
03.01.06, 22:36
Miałam a nawet mam do tej pory taki problem ale wiem że jeżeli da się pani
wykrzyczeć i wypłakać córeczce nie reagając a mąż również spokojnie jejpokaże
że takie zachowanie go nie rusza bardzo szybko zoriętuje się mała że nic
takim zachowaniem nie wywalczy.Bedzie to bardzo,bardzo trudne i ciężko będzie
to państwu znieść, krzyk maleństwa ala prosze mi uwierzyć iż warto
pocierpieć, w szczególności z troski o dziecko,które zauważy że płaczem i
krzykiem nic nie zdziała.Nam się udało ale walczyć muszą obydwoje rodzice bo
w Was jest siła.Zyczę powodzenia.Magda