Dodaj do ulubionych

Powrot do pracy?????

08.01.06, 10:58
Drogie dziewczyny potrzebuje waszej rady!zjagodka ma teraz 2 lata i 8 mc
Jedrek 8 mc.Zastanawiam sie nad powrotem do pracy.Nie pracuje juz od 3 lat -
od czasu urodzenia Jagodki.Jestem zadowolona z pobytu w domu i mozliwosci
zajmowania i wychowywania dzieci , ale czasem ciagnie mnie do ludzi i
pracy.Boje sie jak to wszystko polaczyc,i czy jest wogole sens na wracac do
pracy juz teraz czy jeszcze poczekac.Mam 30 lat wyzsze wyksztalcenie
plastyczne i pedagogiczne ,studiowalam tez za granica -jezyk angielski -
wyksztalcenie mam dobre ,doswiadczenie tez moze byc-boje sie ze jak jeszcze
poczekam i bede siedziala w domu to juz tak tu zostane.Co prawda to mam tez
pomysl na otwarcie wlasnej dzialalnosci czy nawet sprzedazy obrazow-jestem po
malarstwie .Jezu mam taki metlik w glowie ,ze hej.Boje sie zostawic Jedrusia
z opiekunka ,tego ,ze Jagodka bedzie siedziala 9 h w przedszkolu.Maz pracuje
po 12 godzin dziennie ,teraz jeszcze awansowal wiec dochodza wyjazdy
zagraniczne -dosc czeste.Tak naprawde to jestem z dziecmi sama,dzieci tate
widuja w weekendy ,mi to nie przeszkadza bo sobie radze,choc nam go
brakuje.Praca jest w pelnym wymiarze godzin 40/40 dochodza szkolenia i
wyjazdy slozbowe, niestety trzeba dojezdzac -jakies 25 min.Drogie dziewczyny
poradzcie prosze.Czy sa jakies pracujace mamy?co robicie jak dzieci
choruja ,jak sobie radzicie z obowiazkami domowymi?Czy macie czas na spacer z
dziecmi ,zabawe?Pozdrawiam goraco! Marta
Obserwuj wątek
    • agutek10 Re: Powrot do pracy????? 09.01.06, 23:16
      ja bym na Twoim miejscu pomyslała o tej własnej działalności - jeśli faktycznie
      masz jakis konkretny pomysł to moze warto spróbować - zapewnisz sobie kontakt z
      ludzmi, rozwój a jednocześnie jest szansa ze jak się wszystko rozkreci i ułoży
      to będziesz mogła wygospodarować sobie więcej czasu dla dzieci. Albo praca w
      jakims niepełnym wymiarze godzin
    • aaania Re: Powrot do pracy????? 10.01.06, 11:48
      To, co mi się nasunęło, to "magiczny" wiek młodszego smyka i wynikające zmęczenie materiału (Twojego). Otóż rozmawiałam ostatnio z koleżanką, na temat kryzysów u mam dzieciaków z dwuletnią różnicą wieku. I ten kryzs plasował właśnie nam się pomiędzy 5 a 8 m-cem życia młodszego szkraba. I trwał do roku równo, po czm było już tylko lepiej.
      Moje dzieciaki mają obecnie 3 lata i 3 m-ce oraz 1 rok i 4 m-ce. I odkąd młodsze dziecię zaczęło chodzić oraz stało się bardziej rozumne, coraz częściej i intensywniej dzieciaki się ze sobą efektywnie komunikują, potrafią się ze sobą dobrze bawić, chodzą za rączkę, a nawet dodają sobie wzajemnie otuchy w trudnych sytuacjach (starsza bierze młodszego za rączkę i wchodzi do pokoju pełengo ludzi, na co nigdy nie zdobyłaby się w pojedynkę).
      Ja coraz częściej siadam sobie z książką, w pobliżu dzieci podczas, gdy oni się bawią, w chowanego, berka, prowadzają psa na smyczy, ubierają go i siebie nawzajem, podają sobie klocki, starsza buduje wieże młodszemu, które on niszczy, "czyta mu książeczki", albo po prostu bawią się obok siebie.
      I o ile jeszcze kilka miesięcy temu nie widziałam możliwości, żeby nie uciec do pracy już teraz, natychmiast, tak obecnie planuję ją sobie bez pośpiechu; w międzyczasie pojawiły się wizje na to, że może udać się ją połączyć z macierzyństwem w stopniu, który by mnie zadowalał!
      Na kilka godzin już teraz przychodzi do nas niania, do której dzięki temu, że jestem z nimi i dokładnie widzę, co się dzieje nabrałam wielkiego zaufania, teraz spokojnie mogę sobie planować powrót do pracy.
      Pracę będę starała się zorganizować tak, żeby kiedy córką pójdzie do przedszkola (planujemy posłać ją do 4-latków, była juz próba z 3-latkami ale zrezygnowaliśmy ze względu na to, że mała przynosiła infekcje na brata, który w przeciwieństwie do niej bardzo chorował) nie siedziała tam dłużej niż do godz. 16.
      Synek pobędzie jeszcze jakiś czas z nianią, a potem planuję wysłać go do 3-latków.
      Tylko tak to widzę.
      I z tego powodu rezygnuję z etatu, którą miałam przed urodzeniem pierwszego dziecka (praca do 17 + min. godzinne dojazdy).
      Mam nadzieję, że po pracy będę miała siłę i chęć na zabawy z dzieciakami, szaleństwa.
      Nie jestem przesadnie pedantyczna w stosunku do porządków i innych domowych obowiązków, więc może się to udać smile

      Pozdrawiamy
    • marta_ewa Re: Powrot do pracy????? 10.01.06, 19:28
      Bardzo dziekuje za odpowiedzi.Jestescie kochane.Ja ciagle mysle dezyzja jeszcze
      nie zostala podjeta ale chyba jednak odloze powrot do pracy na pozniej moze na
      wrzesien jak Jedrek bedzie juz bardziej samodzielny ,a Jagodka pojdzie do
      przedszkola.Pozdrawiam Marta
      • aska_f Re: Powrot do pracy????? 10.01.06, 21:09
        Ja tez siedze w domu z dziecmi juz od 3 lat. Moje maluchy maja rok i prawie 3
        latka i tak jak pisze Aania od paru miesiecy mam kryzys wink)) Ania, normalnie
        zdebialam jak przeczytalam twoj post smile Dokladnie tak bylo u nas, zmeczenie
        materialu (mnie) ogromne, ale... Patrycja skonczyla rok (wczoraj!) i faktycznie
        jest coraz lepiej! Jeszcze nie chodzi, ale juz widze ze jak tylko bedzie mogla
        ganiac sie z bratem, jak bedzie bardziej stabilna (zeby jej nie przewracal
        ciagle smile Tak wiec Aniu widze ze jestescie pare miesiecy do przodu i czytajac
        twoje posty nabieram nadziei ze bedzie lepiej smile))
        A wracajac do tematu - powrot do pracy planuje jak Pati pojdzie do przedszkola.
        Maz wraca dosc pozno, nie wyobrazam sobie abysmy oboje wracali tylko na kapanie
        dzieci. Ja co prawda mam 3/4 etatu (do 15tej) ale nie sadze abym na takich
        warunkach mogla wrocic do pracy. Tak wiec poczekam az dzieci podrosna i wtedy
        sprawdze smile)))

        Tak wiec moja rada - Marta, jak mozesz to poczekaj z powrotem do pracy smile

        Pozdrawiam,
        • aaania Do Asi 10.01.06, 21:44
          Pamiętam, Asiu, Twój post z buntującym się (ponad)dwulatkiem.
          Obyście też już niebawem doczekali naprawdę fajnych czasów smile

          PS A tak w ogóle to pamiętam Cię z forum "szpitale" itp, bo podobnie, jak my, dwa razy rodziłaś w tym samym miejscu smile I nawet i miałaś położną, której wprawdzie nie udało mi się upolować, ale za to mieliśmy szczęście poznać inną fantastyczną kobietę smile

          Pozdrawiamy

          • aska_f Re: Do Asi 10.01.06, 21:54
            Noooo, bunt nam minal na szczescie wink Jeszcze czasem sie zdarza ale jest o
            niebo lepiej. Troche tez dzieki temu ze ja wyluzowalam i juz sie nie wsciekam
            tak bardzo. A fajne czasy zblizaja sie wielkimi krokami - juz to widze w tym
            jak maluchy na siebie reaguja wink Patrycja po obudzeniu pierwsze co zasuwa na
            kolanach do Kuby do pokoju, a ten ja wita tekstem "czesc mala! stesknilem sie
            za toba!" smile))

            A z forum szpitale cie nie pamietam sad(( Ale chyba kiedys probowalysmy mailowy
            kontakt pociagnac? Jakos nie wyszlo, moze teraz daloby rade? Jakos wiecej czasu
            mam troche zeby przed kompem posiedziec... Pisz jakby co smile

            Pozdrawiam i dobranoc!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka